hamburger
Menu
Kategorie
Kategorie
Wyszukaj „To nie jest rozmowa na telefon”
Książki
Zabawki
Gry
Puzzle
Papiernicze i szkolne
Muzyka
Audiobooki

To nie jest rozmowa na telefon

Udostępnij
Wydawnictwo:
Rok wydania:
Liczba stron:
288
Dostępny
Dostępność219 szt.
(10 szt. w magazynie)
Dostępny
Wyślemy jeszcze dzisiaj
jeśli kupisz w ciągu 0 godz. 46 min. 23 sek.
44,89
Cena sugerowana przez wydawcę: 52,99 zł
36 osób kupiło
Informacja

Opis od wydawcy

Nowa książka autora bestsellerowej powieści "Zadzwoń, jak dojedziesz”!

Czy dorosłe dzieci wciąż powinny oczekiwać od rodziców poświęcenia?

Odkąd Krystyna Barańska przeszła na emeryturę, z przyjemnością zgłębia tajniki włoskiej kuchni, wraz z mężem pielęgnuje działkę i chętnie zajmuje się dwójką wnuków. Jako była bibliotekarka prowadzi też z powodzeniem kluby czytelnicze.

Powietrze pachnie już wiosną, zbliżają się święta, gdy córka Agnieszka dzwoni, zapowiadając wspaniałą niespodziankę. Krystyna czuje, że powinna być zadowolona. Tyle, że tak nie jest. Od jakiegoś czasu rośnie w niej pragnienie, by żyć choć trochę po swojemu, realizując wspólne z mężem marzenia. Oczywiście troszcząc się o najbliższych, ale nie zawsze stawiając ich na pierwszym miejscu.

W tej powieści nie znajdziecie cudownej recepty na szczęście. Ale prawdziwą magię już tak! Ona się dzieje, gdy decydujemy się na szczerość, opartą na czułości i wzajemnym zrozumieniu.

Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Grupa Wydawnicza Foksal Sp. z o.o, ul. Marszałkowska 116/122, 00-017 Warszawa (PL), adres e-mail: bok@gwfoksal.pl

AutorJakub Bączykowski
WydawnictwoW.A.B. / GW Foksal
Rok wydania2026
Oprawamiękka ze skrzydełkami
Liczba stron288
Format13.5 x 20.2 cm
Numer ISBN978-83-8449-033-4
Kod paskowy (EAN)9788384490334
Wymiary135 x 202 mm
Data premiery2026.04.21
Data pojawienia się2026.03.18
Dostępna liczba sztuk
Dostępność całkowita219 szt.
Dostępność w naszym magazynie10 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj)
Dostępność w punktach BonitoKsięgarnia internetowa Bonito

Darmowa dostawa już od 199,00 

  • Składasz zamówienie wybierając wcześniej Paczkomat, w którym chciałbyś je odebrać.
  • Otrzymujesz od nas wiadomość o nadaniu przesyłki.
  • Otrzymujesz wiadomość e-mail oraz SMS od Paczkomatów InPost z informacją o dotarciu przesyłki do wybranego Paczkomatu.
  • Wydanie przesyłki następuje po wpisaniu numeru telefonu i podaniu kodu, który jest w wiadomości SMS.
  • Pamiętaj, że na odbiór przesyłki z Paczkomatu masz 48 godzin.
  • Składasz zamówienie wybierając wcześniej punkt, w którym chciałbyś je odebrać.
  • Otrzymujesz od nas wiadomość o nadaniu przesyłki.
  • Otrzymujesz SMS-a oraz e-mail od firmy Orlen z informacją o dotarciu przesyłki do wybranego punktu oraz kodem.
  • Pracownik punktu wydaje przesyłkę po podaniu otrzymanego specjalnego kodu.
  • Pamiętaj, że na odbiór przesyłki z punktu masz 3 dni.
  • Składasz zamówienie wybierając dostawę DPD Pickup i wskazujesz punkt lub automat (*), w którym odbierzesz paczkę.
  • Otrzymujesz od nas wiadomość o nadaniu przesyłki.
  • Otrzymujesz wiadomość SMS od DPD z informacją o dotarciu przesyłki do wybranego punktu Pickup lub automatu (*).
  • Wydanie przesyłki następuje po wpisaniu numeru PIN, który jest w wiadomości SMS.
  • Pamiętaj, że na odbiór przesyłki masz 3 dni.
  • (*) Aby odebrać przesyłkę z automatu DPD Pickup, konieczne jest pobranie aplikacji ze sklepu odpowiedniego dla Twojego modelu telefonu. Po pobraniu aplikacji będziesz miał możliwość krótkiej rejestracji numerem telefonu. Twoja paczka pojawi się w aplikacji automatycznie.
  • Składasz zamówienie wybierając dostawę DPD Pickup i wskazujesz punkt lub automat (*), w którym odbierzesz paczkę.
  • Otrzymujesz od nas wiadomość o nadaniu przesyłki.
  • Otrzymujesz wiadomość SMS od DPD z informacją o dotarciu przesyłki do wybranego punktu Pickup lub automatu (*).
  • Wydanie przesyłki następuje po wpisaniu numeru PIN, który jest w wiadomości SMS.
  • Pamiętaj, że na odbiór przesyłki masz 3 dni.
  • (*) Aby odebrać przesyłkę z automatu DPD Pickup, konieczne jest pobranie aplikacji ze sklepu odpowiedniego dla Twojego modelu telefonu. Po pobraniu aplikacji będziesz miał możliwość krótkiej rejestracji numerem telefonu. Twoja paczka pojawi się w aplikacji automatycznie.
  • Składasz zamówienie podając swój adres doręczenia.
  • Otrzymujesz od nas wiadomość o nadaniu przesyłki.
  • Kurier doręcza przesyłkę.
  • Składasz zamówienie podając swój adres doręczenia.
  • Otrzymujesz od nas wiadomość o nadaniu przesyłki.
  • Kurier doręcza przesyłkę.
  • Składasz zamówienie podając swój adres doręczenia.
  • Otrzymujesz od nas wiadomość o nadaniu przesyłki
  • Listonosz doręcza przesyłkę.
* opcja płatności przy odbiorze kosztuje dodatkowo 5,00 zł
Średnia ocen:
4,6
Star2Star2Star2Star2Star2
Liczba opinii:
7
Dodaj opinięDodaj opinię
Opublikowane opinie o towarze nie zostały zweryfikowane pod kątem ich dodania przez osoby, które zakupiły towar lub go używały.
Opinie innych użytkowników:
Zdjęcie użytkownika
Każde pokolenie ma swój czas
2026.06.09 12:25
Ocena:
5,0
Star2Star2Star2Star2Star2

Jakub Bączykowski zyskał już uznanie wśród czytelniczek za historie pełne emocji, piękny język i wrażliwość. Tym razem w swojej najnowszej powieści to nie jest rozmowa na telefon wraca do pytania, które co jakiś czas powraca w internecie, budząc emocje i gorące dyskusje. Wszystko zależy od tego, na jakim etapie życia znajduje się dana osoba. Mam czasem wrażenie, że wymiana argumentów i złośliwości sprawia, że ludzie stają po dwóch stronach barykady. Jedni podkreślają, że rodzice i dziadkowie mają obowiązek zajmować się wnukami, a jeśli tego nie robią, nie powinni oczekiwać pomocy w przyszłości. Brzmi to jak groźba, zwłaszcza że rodzice wychowali już swoje dzieci najlepiej, jak potrafili. Z drugiej strony są osoby, które uważają, że swoją rolę już spełniły, a opieka nad wnukami powinna być wyborem, nie obowiązkiem. Moje pokolenie wiele przeszło. Wychowywaliśmy dzieci w trudnych warunkach i dawaliśmy sobie radę, a dziś wielu młodych rodziców oczekuje wsparcia, mimo że mają dostęp do rzeczy, o których kiedyś można było tylko marzyć. Pytanie więc brzmi, czy dorosłe dzieci powinny oczekiwać od rodziców poświęcenia. Autor stworzył opowieść, która nie daje prostych odpowiedzi, ale zaprasza do refleksji nad rodziną, poświęceniem i granicami stawianymi najbliższym.

To nie jest rozmowa na telefon pozostawia po sobie dużo emocji i refleksji. Jest opowieścią o rodzinnych relacjach, oczekiwaniach i potrzebie odnalezienia własnego miejsca w życiu. Przypomina, że troska o bliskich nie musi oznaczać rezygnacji z siebie. Po tę książkę powinni sięgnąć zarówno starsi, jak i młodsi, ta historia bowiem zostawia szerokie pole do własnych przemyśleń.

Zdjęcie użytkownika
Cudowna, ciepła, życiowa
2026.05.12 21:22
Ocena:
5,0
Star2Star2Star2Star2Star2

Oto historia, którą powinna poznać każda dojrzała kobieta. A niech tam - każda kobieta! I mężczyzna. Tak często bowiem, w tej trosce o bliskich, zapominamy o nas samych. I nic dobrego z tego nie wynika…

Krysia i jej ukochany Edek to emerytowane małżeństwo sześćdziesięciukilkulatków. Krysia, była bibliotekarka nad życie kochająca książki, założyła Klub Książkowych Dusz i z wielką pasją próbuje swoich sił we włoskiej kuchni, Edward zaś pielęgnuje działkowy ogródek i z przyjemnością zaczytuje się w biografiach i reportażach. Odchowana córka i syn, którzy mają swoje życie, rodziny, od czasu do czasu podrzucają dziadkom dzieci, bądź zaprzątają ich myśli swoimi drobnymi problemami. Proza życia.

A Krystyna kocha swoje życie, chociaż…

No właśnie. Jest jedno „ale”. Kobieta ma świadomość tego, że powinna być szczęśliwa, dlaczego więc gdzieś podskórnie czuje, że nie wszystko jest w porządku? Dlaczego, kiedy telefonuje córka, coś ściska ją w piersi? Dlaczego razem z Edwardem wciąż nie mają poczucia, że teraz właśnie jest ICH czas, czas, w którym to oni i ich plany są nareszcie istotne?

***

Może zacznę od tego, że „To nie jest rozmowa na telefon” jest pozycją ogromnie w a ż n ą , uświadamiającą i uwrażliwiającą - na drugiego człowieka, na rodziców, często emerytów, od których oczekujemy bycia dziadkami, dyżurnymi niańkami na zawołanie. To pozycja dobitnie ukazująca, iż kluczowa w jakiejkolwiek relacji jest rozmowa - szczera rozmowa, szacunek i pragnienie zrozumienia. Jak wiele razy prawdopodobnie boleśnie przekonaliśmy się, że brak szczerości, przemilczanie problemu, prowadzi do emocjonalnej posuchy, braku zaufania, końca relacji. Tymczasem wystarczyła r o z m o w a .

Przepiękna to była powieść. Bardzo, bardzo życiowa. Czuła, ale nie słodka - doprawiona sporą dawką goryczy, jak to w życiu.

O ile poprzednie książki Jakuba Bączykowskiego urzekły mnie tą wrażliwością autora, potrzebą zrozumienia drugiego człowieka, o tyle „To nie jest rozmowa na telefon” rozkochała mnie w sobie czułym realizmem. Tym rozgrzeszeniem „niesfornych” dziadków, kochających swoich bliskich nad życie, jednak pragnących także ż y ć . Po swojemu. Bez osądzania, wyrzutów sumienia.

Kocham.

Podpisuję się pod tym tytułem całym sercem.

Polecam!

Zdjęcie użytkownika
Rozumiem bohaterkę, ale strasznei mnie irytowała
2026.05.09 00:06
Ocena:
3,0
Star2Star2Star2Star0Star0

Krysia jest emerytowaną bibliotekarką i jak przystało na emerytkę, nie ma na nic czasu. Wydawać się może, że człowiek, który żegna się pracą, w końcu znajdzie czas na pasję i odpoczynek, ale nic bardziej mylnego. Bohaterka zakochała się we Włoszech, uwielbia tamtejszą muzykę, kinematografię, ale jej serce skradła przede wszystkim włoska kuchnia. Spełnia się w gotowaniu dla siebie i bliskich, lecz coś sprawia, że nie może cieszyć się życiem. Ma dwójkę dzieci, jedno ciągle pożycza pieniądze i nie umie znaleźć swojego miejsca w życiu, a drugie, choć jest odpowiedzialne oraz poukładane, podrzuca im wnuki, traktując ją, jak domowe przedszkole, a raczej świetlica.

Krysia mnie nieco irytowała. Rozumiem to, że człowiek na emeryturze chce odpocząć, a od wychowywania dzieci są ich rodzice, a nie dziadkowie, ale ona zachowywała się tak, jakby najlepiej się czuła, gdyby jej rodzina ograniczała się do niej i jej męża. Bez przerwy powtarza, jak to kocha swojego Edka i jakby chciała z nim spędzać czas, ale na przeszkodzie stają jej własne dzieci i wnuki. Córka postanowiła spełnić jej marzenie, a ona się zachowuje, jakby to była dla niej największa kara. Sama mam dziecko i przez większość czasu muszę sobie radzić z nim sama, ale moja mama nie robi problemu, by przyjechać z innego miasta, gdy muszę wyjść do lekarza, albo idę na wesele. Nawet gdy to ja przyjeżdżam do moich rodziców, sami proponują mi, żebym wyszła na zakupy lub do znajomych i chwilę odpoczęła.

Druga kwestia to temat upływu czasu. Myślę, że każdy z nas ma swoje przemyślenia na ten temat, do których czasem wraca. Przemijanie jest nieuniknione, każdy z nas kiedyś umrze, ale przez całą długość książki ta kwestia jest wałkowana w nieskończoność. Czułam się przytłoczona, zdołowana i znudzona, czytając w kółko o jednym i tym samym.

Kolejna rzecz, to to, że niektóre teksty autora mi się bardzo nie podobały, na przykład sugerowanie, że kobieta, która zajdzie w ciąże po czterdziestce, jest nieodpowiedzialna, albo twierdzenie, że dzisiejsze pokolenie jest kruche, to jakie w takim razie jest moje pokolenie, gdzie w niejednym domu królowało bicie pasem?

Ogólnie rzecz biorąc, powieść jest lekka i szybko się ją czyta, ale skłamałabym, gdybym napisała, że mnie porwała. Zdecydowanie nie chciałabym być na starość zgorzkniałą, rozpamiętującą Krysią, która dąsa się na wszystko i wszystkich, tylko nie na Edka oczywiście.

To nie jest rozmowa na telefon” Jakuba Bączykowskiego to książka, która skłania do refleksji, ale w moim odbiorze bardziej męczy i irytuje, niż naprawdę angażuje. Być może trafi do czytelników, którym bliskie są podobne rozterki i tempo życia bohaterki, ja jednak po jej przeczytaniu miałam przede wszystkim poczucie niewykorzystanego potencjału i lekki niedosyt.

Zdjęcie użytkownika
Świetna obyczajówka
2026.04.30 14:12
Ocena:
5,0
Star2Star2Star2Star2Star2

Pierwsze wrażenie? Tytuł i okładka krzyczą: „będzie prawdziwie”. I nie mylą?

Już od pierwszych stron czuć surowość emocji, które rzadko pokazujemy na co dzień. To nie jest cukierkowa historia – to książka, która mocno stąpa po ziemi.

Fabuła? Opowiada o relacjach, które z jednej strony są na wyciągnięcie ręki, a z drugiej – coraz bardziej nieuchwytne. Jakub  Bączykowski genialnie rozprawia się z iluzją bliskości w czasach, gdy każdy ma telefon ?

Bohaterowie są autentyczni, wkurzający, czuli i pogubieni – jak ludzie z krwi i kości. Przez większość lektury miałam wrażenie, że podglądam czyjeś życie. To właśnie bohaterowie z całym swoim bagażem doświadczeń  są najmocniejszym punktem tej książki. Są tak prawdziwi, że momentami czułam się, jakbym podglądała prawdziwe rozmowy przy rodzinnym stole. Krystyna Barańska to portret kobiety w poszukiwaniu siebie.  Główna bohaterka i świeżo upieczona emerytka to postać, z którą niezwykle łatwo się utożsamić. Przez lata była filarem rodziny – nauczycielką, bibliotekarką, żoną i matką. Teraz, gdy po raz pierwszy ma czas tylko dla siebie, odkrywa pasję do włoskiej kuchni, literatury i chwile spędzone z mężem na działce. To postać cicha, lecz odważna. Obserwowanie, jak uczy się stawiać granice i powoli, z poczuciem winy, stawiać swoje potrzeby na równi z potrzebami bliskich, jest niezwykle poruszające i inspirujące. Nieidealna, a przez to prawdziwa. Nie jest święta. Jej wątpliwości, lęk przed powiedzeniem „nie” i wewnętrzne konflikty sprawiają, że jest bliska każdej kobiecie, która kiedykolwiek po cichu o czymś zamarzyła.

Galeria rodzinnych portretów.  Relacje i konflikty między członkami rodziny tworzą główną oś fabuły, pokazując złożoność rodzinnych więzi. Córka Krystyny to postać, która swoim „dobrym sercem” nieświadomie potrafi zdominować życie matki. To właśnie jej telefon z zapowiedzią „wspaniałej niespodzianki” staje się katalizatorem całej historii. Jej oczekiwania idealnie odzwierciedlają trudne pytanie: gdzie kończy się miłość, a zaczyna obowiązek? Mąż Krystyny, stanowi dla niej największe oparcie i sojusznika w marzeniach. Jest przedstawiony jako cichy partner, gotowy do rozmowy i podjęcia nowego rozdziału, co czyni go idealnym kontrastem dla bardziej roszczeniowej córki.  Syn Krystyny, jego postać ukazuje inny życiowy problem – niezależność finansową. Jako dorosły syn, który nieustannie potrzebuje wsparcia rodziców, wprowadza do historii wątek odpowiedzialności, który może być znajomy niejednej rodzinie. Dwójka wnuków, które stanowią radość i łącznik pokoleń, ale też przypomnienie o upływającym czasie i o tym, jak wiele już za nami.

 Po Co Poznać Tych Bohaterów?

Bohaterowie „To nie jest rozmowa na telefon” to sztuka stworzenia uniwersalnych postaci. Każdy z nich, niezależnie od wieku, niesie w sobie fragment naszej codzienności. Ta książka nie daje gotowych recept, ale daje coś cenniejszego – przestrzeń do refleksji. Dzięki tym właśnie postaciom czytelnik może przez chwilę przyjrzeć się swoim własnym relacjom i zadać sobie pytanie: a jak jest u mnie?

A emocje? Od ścisku w gardle po bezsilny śmiech. Momentami czułam się, jakbym sama uczestniczyła w tej niezręcznej, czasem bolesnej wymianie zdań.

Tempo akcji – szybkie, zwięzłe, pełne dialogów. Styl autora nie męczy. Krótkie rozdziały tylko podkręcają chęć: „jeszcze jeden, no dobra, może jeszcze pięć minut” ? To książka, którą połkniecie w jeden wieczór, ale zostanie w głowie na dłużej.

Dla kogo?

Dla wszystkich, którzy kiedykolwiek poczuli, że rozmowa to coś więcej niż wymiana słów. Dla fanów obyczajówek z pazurem, dla czytelników Kasi Bondy. I dla tych, którzy nie boją się, gdy książka stawia niewygodne pytania zamiast dawać łatwe odpowiedzi.

Moja ocena: 8/10

Czuję, że mogłoby być jeszcze ciężej, jeszcze głębiej – ale i tak jest cholernie dobrze.

BRUNETTE BOOKS

Zdjęcie użytkownika
Polecam przeczytać!
2026.04.29 21:56
Ocena:
5,0
Star2Star2Star2Star2Star2

To chyba pierwsza książka, która pokazała jak wygląda życie na emeryturze i co jest dla takich osób w życiu ważne. Tak naprawdę dopiero podczas lektury tej książki zrozumiałam słowa, kiedy babcia mówiła, że na emeryturze się odpoczywa, a nie bawi dzieci, zwłaszcza, jeśli swoje już się wychowało. Tutaj było opisane jak kobieta wkraczająca w czas emerytury początkowo nie wie co ma ze sobą zrobić. Nie wie gdzie włożyć ręce by tylko nie robić tego ,,nic" jak wszyscy inni w jej wieku. Wręcz opisuje mężowi, że ona ma dopiero sześćdziesiąt lat, a to jest czas, kiedy powinna coś tworzyć, mieć swoje zainteresowania, a nie siedzieć bezczynnie i czekać na koniec. Z opisu jej zainteresowań widzimy jak zachwyca się wszystkim co włoskie, dlatego postanowiła gotować same najsmaczniejsze włoskie dania. Oczywiście rodzina docenia jej najsmaczniejsze gotowanie, jednak liczy na to, że pozostanie ono w domu, a oni będą je smakować. Jej zamiłowanie to również Klub Książki do którego lubi chodzić, gdyż tam do woli może rozmawiać o twórczościach ulubionych pisarzy. Niestety jej córka burzy ten spokój nagłą wiadomością, której nie może przekazać przez telefon. Nasza bohaterka wciąż jest dręczona tym czymś i obawia się, że będzie to kolejna ciąża córki. Z bólem przypomina sobie ostatnią jaką przeszła, nieprzespane noce, pilnowania, wstawania i aż w głowie jej się kręci od natłoku tych myśli. Nie może się pogodzić z wiadomością, której nawet nie jest pewna, gdyż w końcu poczuła, że jest coś, co sprawia jej przyjemność, ma na to czas i jest szczęśliwa. Na dodatek córka zapowiada, że przyjedzie do niej na jakieś święto i dzień wcześniej przywiezie jej wnuki, aby oni mogli odpocząć od dzieci. Jak sądzicie, czy to jest dobra wiadomość? Czy dziadkowie na rencie marzą tylko o tym, aby wychowywać kolejne pokolenie, by to młodsze mogło odpoczywać?

Wydaje mi się, że jest to opowieść dla każdego wieku, aby młody zrozumiał, że czasami nie oznacza często., a starszy miał na tyle odwagi, by móc pozwolić sobie na czas dla siebie. To, że ktoś doczekał emerytury już jest dla niego wygraną, więc nie należy jej odbierać, zwłaszcza, że na spokój zasługuje się zwłaszcza w tym wieku:-) Piękna w odbiorze, mądra i bardzo życiowa. Bardzo ją polecam:-)

Zdjęcie użytkownika
To nie jest rozmowa na telefon.
2026.04.22 15:21
Ocena:
5,0
Star2Star2Star2Star2Star2

Krystyna Barańska nie wchodzi na scenę z rozmachem. Ona po prostu jest. Jak znajoma twarz mijana na klatce schodowej. Jak głos, który kiedyś uspokajał. Przez lata była kimś, kto istniał dla innych. Była nauczycielką, bibliotekarką, przewodniczką po cudzych światach i połaciach emocji. Stanowiła odpowiedź na wiele pytań. Była wsparciem w kryzysie bliźniego. Obecnością tam, gdzie ktoś jej potrzebował. Jej życie miało rytm nadawany przez innych ludzi. Aż nagle on się urywa. Emerytura przychodzi po cichu, gęsta, nieoswojona, chwilami niewygodna. A zwłaszcza gdy splata się z pandemiczną izolacją, w której egzystencjalna samotność przestaje być wyborem, a staje się codziennością. I właśnie wtedy zaczyna się najważniejszy dialog. Ten, którego nie da się przeprowadzić przez telefon. Dialog z samą sobą.Krystyna próbuje wypełnić tę przestrzeń. Wchodzi w nią ostrożnie, jakby badała nieznany teren. Gotowanie włoskich potraw staje się rytuałem. Nie jest tylko czynnością, ale formą odzyskiwania kontroli nad sobą. Kulinaria nabierają tu znaczenia niemal symbolicznego: stanowią celebrację życia, smaków i powolności, na które wcześniej nie było miejsca.Każdy przepis staje się małą obietnicą, że można jeszcze poczuć coś nowego. Klub czytelniczy z kolei tworzy most między przeszłością a teraźniejszością. Pozwala jej nadal być blisko ludzi, ale już nie z obowiązku, lecz z wyboru. I właśnie w tym zaczyna kryć się zmiana. Subtelna, powolna, niemal niezauważalna. Kiedy znika presja ciągłego działania, pojawia się przestrzeń. A ta (choć długo wyczekiwana),potrafi być wymagająca. Zmusza do patrzenia, do czucia, do zadawania sobie i mężowi pytań, które przez lata były odkładane „na później”. Kim jestem, kiedy nie jestem potrzebna? Czy moje życie było naprawdę moje? Czy można nauczyć się siebie na nowo, kiedy tak długo funkcjonowało się dla innych? Największą siłą tej powieści jest jej uważność na detale prozy dnia. Autor nie szuka dramatów tam, gdzie wystarczy prawda. Nie podkręca emocji, pozwala im wybrzmieć naturalnie, czasem niemal niezauważalnie. To historia o efemerycznych chwilach, kiedy coś w człowieku pęka z cichym trzaskiem, który słyszy tylko on sam. Relacje rodzinne ukazane są tu z niezwykłą autentycznością. Nie są ani idealne, ani jednoznaczne. Przypominają splątane nici, w których ciepło przeplata się z napięciem. Córka, która oczekuje. Syn, który nie wpisuje się w schematy i jest ciągle finansowo zależny od rodziców. Wnuki, będące jednocześnie radością i przypomnieniem o nieuchronnym upływie czasu. Krystyna przez lata była dla nich wszystkich punktem oparcia. Teraz zaczyna rozumieć, że bycie ostoją nie musi oznaczać nieustannego rezygnowania z siebie. Że miłość nie powinna być tożsama z poświęceniem.I właśnie tu pojawia się najcichszy, a zarazem najodważniejszy wątek tej historii: próba zredefiniowania własnych potrzeb i pragnień. Jednak nie poprzez wielkie gesty, lecz poprzez małe decyzje: jedno „nie”, które wcześniej nie miało prawa wybrzmieć, jeden dzień przeżyty według własnego rytmu o zapachu kawy, jedna myśl, która w końcu dotyczy tylko jej. Krystyna zaczyna odkrywać, że „zdrowy egoizm” nie jest zaprzeczeniem miłości, lecz jej dopełnieniem. Tylko będąc obecną dla siebie, może naprawdę być taka dla innych.To proces pełen wahań, powrotów i niepewności. Właśnie dlatego jest tak prawdziwy. Zmiana rzadko przychodzi jak fala. Częściej rodzi się w czeluściach serca, pomiędzy codziennymi gestami, w wyborach, które z zewnątrz wydają się niemal niewidoczne.Literatura, która przez lata była dla Krystyny pracą i schronieniem, staje się przestrzenią spotkania. W rozmowach o książkach pojawiają się emocje, które wcześniej nie miały swojego języka. Słowa przestają być jedynie analizą cudzych historii, zaczynają odbijać jej własną. To opowieść płynąca spokojnym nurtem, ale znacząca. Taka, która nie potrzebuje wielkich zwrotów akcji, by zostać w czytelniku na długo. Nie daje gotowych odpowiedzi, ale zostawia furtkę: na refleksję, na niepokój, na pytania, które dojrzewają powoli niczym kwiaty na wiosnę. To nie jest tylko historia o emeryturze o jej kolorycie. To opowieść o granicach, o potrzebie bycia dla siebie ważnym, o odwadze, by w końcu wybrać siebie, bez permanentnego poczucia winy. I o tym, że najważniejsze rozmowy w naszym życiu bardzo często odbywają się w ciszy.

Zdjęcie użytkownika
To nie jest rozmowa na telefon
2026.04.21 19:32
Ocena:
4,0
Star2Star2Star2Star2Star0

To nie jest rozmowa na telefon” to kolejna książka Jakuba Bączykowskiego, którą warto przeczytać.

Jest to opowieść o Krystyna Barańska, która po latach bycia matką pragnie żyć po swojemu. Dzisiaj jest już na emeryturze i uwielbia zajmować się ogrodem, zagłębiać tajniki kuchni włoskiej, a jednocześnie zajmować się wnukami. Pewnego dnia tuż przed Świętami Wielkanocnymi jej córka ma dla niej niespodziankę. Dlaczego Krystyna jednak się z niej do końca cieszy?

Książka ta opowiada los nie jednej kobiety, która w pewnym wieku chciałaby w końcu żyć dla siebie, a nie dla innych. Kobiety, która wraz z mężem chce zwiedzać świat, a nie tylko poświęcać się dla swoich rodziców.

Książka ta chociaż napisana lekkim stylem, to jest bardzo refleksyjna. Zmusza do przemyśleń czy my dorośli mamy prawo nadal żądać od naszych rodziców poświęceń? Czy nie powinni oni w końcu trochę odpocząć? Zwolnić? I nie martwić się problemami innych? Każdemu z nas należy się szacunek

Książkę czytało mi się bardzo przyjemnie i szybko. Dostarczyła mi wielu emocji i bardzo ją polecam.

Dodaj swoją ocenę i opinię o „To nie jest rozmowa na telefon”

Twoja ocena
Star0Star0Star0Star0Star0
0,0
Star2Star0Star0Star0Star0
1,0
Star2Star2Star0Star0Star0
2,0
Star2Star2Star2Star0Star0
3,0
Star2Star2Star2Star2Star0
4,0
Star2Star2Star2Star2Star2
5,0

Klienci, którzy kupili „To nie jest rozmowa na telefon“ – wybrali również

Święto Karkonoszy - zdjęcie
Schowek
Cena sugerowana
przez wydawcę: 49,99 zł
38,89 zł
476 osób kupiło
Informacja
Tam, gdzie zmrok zapada szybciej - zdjęcie
Schowek
Cena sugerowana
przez wydawcę: 64,90 zł
39,29 zł
102 osoby kupiły
Informacja
Bestseller. Szantaż - zdjęcie
Schowek
Najniższa cena z ostatnich 30 dni przed obniżką: 34,09 zł
35,74 zł
140 osób kupiło
Informacja
Co przyniesie jutro - zdjęcie
Schowek
Najniższa cena z ostatnich 30 dni przed obniżką: 34,09 zł
35,74 zł
404 osoby kupiły
Informacja
Najważniejszy moment - zdjęcie
Schowek
Najważniejszy moment
Dostępny
Dostępność 185 szt.
Cena sugerowana
przez wydawcę: 49,99 zł
32,59 zł
36 osób kupiło
Informacja
Właściwa stacja - zdjęcie
Schowek
Właściwa stacja
Dostępny
Dostępność 528 szt.
Cena sugerowana
przez wydawcę: 49,99 zł
32,59 zł
42 osoby kupiły
Informacja
Spadek po mojemu - zdjęcie
Schowek
Cena sugerowana
przez wydawcę: 52,90 zł
30,49 zł
77 osób kupiło
Informacja
Czarne Morze - zdjęcie
Schowek
Cena sugerowana
przez wydawcę: 54,99 zł
35,89 zł
103 osoby kupiły
Informacja
Zamknięte w lodzie - zdjęcie
Schowek
Cena sugerowana
przez wydawcę: 54,90 zł
33,59 zł
82 osoby kupiły
Informacja
Odległe życie - zdjęcie
Schowek
Cena sugerowana
przez wydawcę: 64,90 zł
46,19 zł
113 osób kupiło
Informacja
Aurora - zdjęcie
Schowek
Bestseller
Aurora
Dostępny
Dostępność 1525 szt.
Cena sugerowana
przez wydawcę: 44,90 zł
27,49 zł
83 osoby kupiły
Informacja
Właśnie że tak! Nigdy w życiu! 20 lat później - zdjęcie
Schowek
Cena sugerowana
przez wydawcę: 59,90 zł
38,19 zł
190 osób kupiło
Informacja

Jakub Bączykowski – pozostałe pozycje

Wszystko na mojej głowie - zdjęcie
Schowek
Cena sugerowana
przez wydawcę: 49,90 zł
32,09 zł
27 osób kupiło
Informacja
Jeszcze kiedyś zatańczę w deszczu - zdjęcie
Schowek
Cena sugerowana
przez wydawcę: 49,99 zł
44,59 zł
8 osób kupiło
Informacja
Chcę dla ciebie jak najlepiej - zdjęcie
Schowek
Cena sugerowana
przez wydawcę: 49,99 zł
44,59 zł
8 osób kupiło
Informacja
Zadzwoń, jak dojedziesz - zdjęcie
Schowek
Cena sugerowana
przez wydawcę: 49,99 zł
28,89 zł
31 osób kupiło
Informacja
Uważaj na siebie - zdjęcie
Schowek
Cena sugerowana
przez wydawcę: 49,99 zł
29,89 zł
8 osób kupiło
Informacja
Nie mogę ci powiedzieć - zdjęcie
Schowek
Cena sugerowana
przez wydawcę: 49,99 zł
29,99 zł
5 osób kupiło
Informacja
Stanie się coś złego - zdjęcie
Schowek
Cena sugerowana
przez wydawcę: 47,99 zł
28,49 zł
11 osób kupiło
Informacja
Wróć do góry