
Nowa książka autora bestsellerowej powieści "Zadzwoń, jak dojedziesz”!
Czy dorosłe dzieci wciąż powinny oczekiwać od rodziców poświęcenia?
Odkąd Krystyna Barańska przeszła na emeryturę, z przyjemnością zgłębia tajniki włoskiej kuchni, wraz z mężem pielęgnuje działkę i chętnie zajmuje się dwójką wnuków. Jako była bibliotekarka prowadzi też z powodzeniem kluby czytelnicze.
Powietrze pachnie już wiosną, zbliżają się święta, gdy córka Agnieszka dzwoni, zapowiadając wspaniałą niespodziankę. Krystyna czuje, że powinna być zadowolona. Tyle, że tak nie jest. Od jakiegoś czasu rośnie w niej pragnienie, by żyć choć trochę po swojemu, realizując wspólne z mężem marzenia. Oczywiście troszcząc się o najbliższych, ale nie zawsze stawiając ich na pierwszym miejscu.
W tej powieści nie znajdziecie cudownej recepty na szczęście. Ale prawdziwą magię już tak! Ona się dzieje, gdy decydujemy się na szczerość, opartą na czułości i wzajemnym zrozumieniu.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Grupa Wydawnicza Foksal Sp. z o.o, Marszałkowska 116/122, 00-017 Warszawa (PL), adres e-mail: bok@gwfoksal.pl
| Autor | Jakub Bączykowski |
| Wydawnictwo | W.A.B. / GW Foksal |
| Rok wydania | 2026 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 288 |
| Format | 13.5 x 20.2 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8449-033-4 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788384490334 |
| Wymiary | 135 x 202 mm |
| Data premiery | 2026.04.21 |
| Data pojawienia się | 2026.03.18 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 628 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 147 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Stawki 8 (450 m od CH Arkadia) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | 2 szt. na miejscu |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Krystyna Barańska nie wchodzi na scenę z rozmachem. Ona po prostu jest. Jak znajoma twarz mijana na klatce schodowej. Jak głos, który kiedyś uspokajał. Przez lata była kimś, kto istniał dla innych. Była nauczycielką, bibliotekarką, przewodniczką po cudzych światach i połaciach emocji. Stanowiła odpowiedź na wiele pytań. Była wsparciem w kryzysie bliźniego. Obecnością tam, gdzie ktoś jej potrzebował. Jej życie miało rytm nadawany przez innych ludzi. Aż nagle on się urywa. Emerytura przychodzi po cichu, gęsta, nieoswojona, chwilami niewygodna. A zwłaszcza gdy splata się z pandemiczną izolacją, w której egzystencjalna samotność przestaje być wyborem, a staje się codziennością. I właśnie wtedy zaczyna się najważniejszy dialog. Ten, którego nie da się przeprowadzić przez telefon. Dialog z samą sobą.Krystyna próbuje wypełnić tę przestrzeń. Wchodzi w nią ostrożnie, jakby badała nieznany teren. Gotowanie włoskich potraw staje się rytuałem. Nie jest tylko czynnością, ale formą odzyskiwania kontroli nad sobą. Kulinaria nabierają tu znaczenia niemal symbolicznego: stanowią celebrację życia, smaków i powolności, na które wcześniej nie było miejsca.Każdy przepis staje się małą obietnicą, że można jeszcze poczuć coś nowego. Klub czytelniczy z kolei tworzy most między przeszłością a teraźniejszością. Pozwala jej nadal być blisko ludzi, ale już nie z obowiązku, lecz z wyboru. I właśnie w tym zaczyna kryć się zmiana. Subtelna, powolna, niemal niezauważalna. Kiedy znika presja ciągłego działania, pojawia się przestrzeń. A ta (choć długo wyczekiwana),potrafi być wymagająca. Zmusza do patrzenia, do czucia, do zadawania sobie i mężowi pytań, które przez lata były odkładane „na później”. Kim jestem, kiedy nie jestem potrzebna? Czy moje życie było naprawdę moje? Czy można nauczyć się siebie na nowo, kiedy tak długo funkcjonowało się dla innych? Największą siłą tej powieści jest jej uważność na detale prozy dnia. Autor nie szuka dramatów tam, gdzie wystarczy prawda. Nie podkręca emocji, pozwala im wybrzmieć naturalnie, czasem niemal niezauważalnie. To historia o efemerycznych chwilach, kiedy coś w człowieku pęka z cichym trzaskiem, który słyszy tylko on sam. Relacje rodzinne ukazane są tu z niezwykłą autentycznością. Nie są ani idealne, ani jednoznaczne. Przypominają splątane nici, w których ciepło przeplata się z napięciem. Córka, która oczekuje. Syn, który nie wpisuje się w schematy i jest ciągle finansowo zależny od rodziców. Wnuki, będące jednocześnie radością i przypomnieniem o nieuchronnym upływie czasu. Krystyna przez lata była dla nich wszystkich punktem oparcia. Teraz zaczyna rozumieć, że bycie ostoją nie musi oznaczać nieustannego rezygnowania z siebie. Że miłość nie powinna być tożsama z poświęceniem.I właśnie tu pojawia się najcichszy, a zarazem najodważniejszy wątek tej historii: próba zredefiniowania własnych potrzeb i pragnień. Jednak nie poprzez wielkie gesty, lecz poprzez małe decyzje: jedno „nie”, które wcześniej nie miało prawa wybrzmieć, jeden dzień przeżyty według własnego rytmu o zapachu kawy, jedna myśl, która w końcu dotyczy tylko jej. Krystyna zaczyna odkrywać, że „zdrowy egoizm” nie jest zaprzeczeniem miłości, lecz jej dopełnieniem. Tylko będąc obecną dla siebie, może naprawdę być taka dla innych.To proces pełen wahań, powrotów i niepewności. Właśnie dlatego jest tak prawdziwy. Zmiana rzadko przychodzi jak fala. Częściej rodzi się w czeluściach serca, pomiędzy codziennymi gestami, w wyborach, które z zewnątrz wydają się niemal niewidoczne.Literatura, która przez lata była dla Krystyny pracą i schronieniem, staje się przestrzenią spotkania. W rozmowach o książkach pojawiają się emocje, które wcześniej nie miały swojego języka. Słowa przestają być jedynie analizą cudzych historii, zaczynają odbijać jej własną. To opowieść płynąca spokojnym nurtem, ale znacząca. Taka, która nie potrzebuje wielkich zwrotów akcji, by zostać w czytelniku na długo. Nie daje gotowych odpowiedzi, ale zostawia furtkę: na refleksję, na niepokój, na pytania, które dojrzewają powoli niczym kwiaty na wiosnę. To nie jest tylko historia o emeryturze o jej kolorycie. To opowieść o granicach, o potrzebie bycia dla siebie ważnym, o odwadze, by w końcu wybrać siebie, bez permanentnego poczucia winy. I o tym, że najważniejsze rozmowy w naszym życiu bardzo często odbywają się w ciszy.
„To nie jest rozmowa na telefon” to kolejna książka Jakuba Bączykowskiego, którą warto przeczytać.
Jest to opowieść o Krystyna Barańska, która po latach bycia matką pragnie żyć po swojemu. Dzisiaj jest już na emeryturze i uwielbia zajmować się ogrodem, zagłębiać tajniki kuchni włoskiej, a jednocześnie zajmować się wnukami. Pewnego dnia tuż przed Świętami Wielkanocnymi jej córka ma dla niej niespodziankę. Dlaczego Krystyna jednak się z niej do końca cieszy?
Książka ta opowiada los nie jednej kobiety, która w pewnym wieku chciałaby w końcu żyć dla siebie, a nie dla innych. Kobiety, która wraz z mężem chce zwiedzać świat, a nie tylko poświęcać się dla swoich rodziców.
Książka ta chociaż napisana lekkim stylem, to jest bardzo refleksyjna. Zmusza do przemyśleń czy my dorośli mamy prawo nadal żądać od naszych rodziców poświęceń? Czy nie powinni oni w końcu trochę odpocząć? Zwolnić? I nie martwić się problemami innych? Każdemu z nas należy się szacunek
Książkę czytało mi się bardzo przyjemnie i szybko. Dostarczyła mi wielu emocji i bardzo ją polecam.