
Nowa książka Alicji Sinickiej, autorki bestsellerowych thrillerów.
Co jesteś w stanie zrobić, by ochronić swoje tajemnice?
Joanna zmaga się z zespołem stresu pourazowego po tym, jak do jej domu włamali się zamaskowani napastnicy. Wraz z mężem przeprowadza się, by w innym otoczeniu zacząć wszystko od nowa. Sielska okolica, rodziny z dziećmi i wypielęgnowane ogródki – na pierwszy rzut oka sąsiedztwo to miejsce, które przynosi ukojenie, ale ono również skrywa swoje sekrety.
Kiedy córka sąsiadów, którą Joanna się opiekuje, wręcza jej laurkę z napisem „POMOCY”, kobieta zaczyna z większą uważnością obserwować swoje otoczenie. Podejrzewa, że nowe miejsce może okazać się bardziej niebezpieczne od tego, z którego uciekła…
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Grupa Wydawnicza Foksal Sp. z o.o, ul. Marszałkowska 116/122, 00-017 Warszawa (PL), adres e-mail: bok@gwfoksal.pl
| Autor | Alicja Sinicka |
| Wydawnictwo | W.A.B. / GW Foksal |
| Rok wydania | 2026 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 352 |
| Format | 13.5 x 21.0 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8425-889-7 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788384258897 |
| Wymiary | 135 x 210 mm |
| Data premiery | 2026.03.25 |
| Data pojawienia się | 2026.02.13 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 1191 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 15 szt. (realizacja już jutro) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | 3 szt. na miejscu |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | 3 szt. na miejscu |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | 2 szt. na miejscu |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | 2 szt. na miejscu |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | 1 szt. na miejscu |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.05.14 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | 3 szt. na miejscu |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Dawno nie czytałam tak świetnego thrillera psychologicznego! A ostatnio na dobrą książkę bardzo ciężko jest mi trafić. Bo albo w moje ręce trafia coś średniego (co oczywiście nie jest aż taką tragedią), albo coś przy czym mój mózg ma ochotę wyłączyć się na tydzień (co sobie przypomnę Stalkera to aż mi się ciśnienie dźwiga...). "Laurka" urzekła mnie oczywiście swoją okładką, a dodatkowo zaciekawiła opisem. Z książkami Alicji Sinickiej nie miałam wcześniej styczności - w sensie, tymi pisanymi przez nią samą. Kiedyś czytałam "Estrogen" - ale tam były aż trzy autorki i każda zajmowała się innym bohaterem - średnio mi się ta książka podobała i w sumie nie bardzo nawet pamiętam o czym ona była, co zresztą mówi samo przez się. Po przeczytaniu "Laurki" już wiem, że muszę nadrobić poprzednie książki pani Sinickiej - no nie widzę po prostu innej możliwości! Lekkie pióro, idealne budowanie napięcia, świetnie wykreowani bohaterowie i zaskoczenie - czyli to, co ja uwielbiam najbardziej - ahhh! No dla mnie ta historia jest z pewnością w top 3, które przeczytałam w tym roku!
Główna bohaterka Joanna wraz z mężem, zostaje napadnięta we własnym domu. Ich dotychczasowe życie zmienia się w piekło - bynajmniej dla kobiety, bo to właśnie ona zmagać się będzie z zespołem stresu pourazowego. Małżeństwo postanawia się przeprowadzić, oczywiście wybierając jedno z bezpieczniejszych "osiedli". I wszystko mogłoby się wydawać ok, gdyby nie to, że pewnego dnia Joanna dostaje od dziecka sąsiadki laurkę z napisem "Pomocy". I od tego momentu zaczynają dziać się różne rzeczy, które wprowadzają po raz kolejny do życia bohaterki niepokój i niepewność...
Jestem zachwycona lekkością pióra autorki. Książkę czyta się dosłownie na raz, nie mogąc nawet na moment jej odłożyć ( no może nie, że "nie mogąc", po prostu - nie chcąc!). Cała historia niby wydaje się spokojna, ale autorka w tak świetny sposób wykreowała postać Joanny, że pomimo tego, że nic dynamicznego się nie dzieje, czytelnik ciągle w głowie czuje taki narastający niepokój. Główna bohaterka ma zespół stresu pourazowego i próbuje stanąć w końcu na nogi - wszystkie opisy przemyśleń, czy tego co robi, pozwalają coraz bardziej zagłębić się w jej psychikę. A powiem szczerze, że to momentami nas samych wprawia w takie lekkie wątpliwości odnośnie tego, co tak naprawdę jest prawdą, a co przewrażliwieniem ze strony Joanny. No bo czasami nawet dla niej samej, niektóre wydarzenia wydają się niewytłumaczalne - zważywszy na to, że oprócz terapii w grupach, kobieta preferuje również terapię alkoholową, którą uskutecznia każdego wieczoru - czasami aż do całkowitego odcięcia...No i z tego właśnie względu, skoro ona sama nie wie co się wydarzyło, to jak my mamy wierzyć w jej tłumaczenia :P I w taki właśnie genialny sposób autorka zasiewa w czytelniku tą nutkę napięcia i niepewności. Dzięki temu, możemy snuć domysły, próbując rozwikłać różne wydarzenia i tajemnice, finalnie jednak zauważając, że nasz zmysł Sherlocka Holmesa nigdy by nie wpadł na to, co wymyśliła dla nas autorka... I jak do połowy książki wszystko wydawało mi się w miarę spokojne, tak od drugiej połowy, zostałam tak mocno zaskoczona, że chyba pierwszy raz w życiu czytałam jedno zdanie trzy razy, nie dowierzając w to, co się właśnie od...waliło. Alicja Sinicka stworzyła naprawdę ciekawą i zagadkową historię, w której nic nie jest tak oczywiste, jakim mogłoby się wydawać. Bohaterowie wykreowani są fenomenalnie - do samego końca nie wiadomo, które z nich okaże się tym dobrym, a kto tym złym! Wszystko finalnie jest logiczne - a to też bardzo ważne, przy tworzeniu różnych zawiłych sytuacji. Autorka również świetnie domknęła wszystkie wątki, także nie zostajemy z żadnymi dodatkowymi pytaniami, po przeczytaniu całej tej historii. No ja jestem po prostu zachwycona tą książką! Z przyjemnością bym o niej zapomniała, żeby móc na nowo ją przeczytać! Ogromnie polecam!
Od pierwszej strony czuć ten specyficzny, siniczkowski klimat – melancholijny, ale z delikatnym światełkiem na horyzoncie. Sięgając po „Laurkę”, wiedziałam, że autorka znów podrapie mnie pod skórę. I nie pomyliłam się.
Fabuła? Z pozoru prosta – wracamy do przeszłości przez tytułową laurkę. Autorka jednak buduje historię, która wciąga jak bagno. To opowieść o tym, co chowamy głęboko w szufladach pamięci i co potrafi zniszczyć rodzinę, ale też ją połączyć na nowo. Żadnych spoilerów, ale przygotujcie się na odkrywanie sekretów, które bolą.
Bohaterowie to prawdziwy majstersztyk. Nie są idealni, często irytują, ale przede wszystkim są PORUSZAJĄCY. Ich emocje aż kipią z kartek. Czujesz tę niewypowiedzianą złość, tęsknotę i ogromną potrzebę przebaczenia. Czytałam z wypiekami, przeżywając każdą ich decyzję, nawet te najgorsze.
Bohaterowie „Laurki” – kto jest kim?
Joanna – nasza główna bohaterka. To postać, która od razu wzbudza empatię. Kobieta zmagająca się z zespołem stresu pourazowego po brutalnym włamaniu. Alicja Sinicka genialnie oddaje jej stan psychiczny – paranoję, lęk przed ciemnością, potrzebę kontroli. Ale Joanna to nie tylko ofiara. To także ktoś, kto mimo własnych demonów, potrafi wyczuć niebezpieczeństwo grożące innym. Jej instynkt opiekuńczy, zwłaszcza w stosunku do małej sąsiadki, jest tym, co napędza akcję. Przyglądanie się, jak jej niepewność przeplata się z determinacją, to jedna z największych przyjemności tej powieści.
Mąż Joanny u jej boku próbuje zacząć wszystko od nowa. Na pierwszy rzut oka to wspierający partner, ale czy na pewno? W thrillerach Alicji Sinickiej nic nie jest czarno-białe, a jego rola w tej historii z pewnością skrywa więcej, niż sugeruje pobieżny opis. Warto go obserwować z dużą dozą podejrzliwości.
Dziewczynka z sąsiedztwa – katalizator całej historii. To właśnie jej laurka z napisem „POMOCY” sprawia, że Joanna zaczyna widzieć zagrożenie tam, gdzie inni widzą tylko sielankę. Ta postać jest kluczowa, bo reprezentuje niewinność, która może okazać się pułapką. Sąsiedzi – mieszkańcy pozornie spokojnej okolicy. Wypielęgnowane ogródki i uśmiechnięte rodziny to tylko fasada. Autorka buduje z nich galerię postaci, z których każda może być zarówno ofiarą, jak i sprawcą.
To, co w bohaterach Sinickiej jest najbardziej fascynujące, to ich dwuznaczność. Żadna z tych osób nie jest jednoznacznie dobra ani zła. Autorka świetnie portretuje, jak traumy z przeszłości kształtują nasze postrzeganie teraźniejszości. I zadaje czytelnikowi podstępne pytanie: czy Joannie można ufać? Czy jej paranoja to objaw choroby, czy raczej wyczulony radar na prawdziwe zło?
Akcja płynie niespiesznie, ale celnie. Alicja Sinicka nie pędzi na złamanie karku, tylko precyzyjnie rozkłada karty. Jej styl jest prosty, a jednocześnie tak plastyczny, że widzę przed oczami te stare, zakurzone pokoje i słyszę deszcz za oknem. To literacki comfort read, który jednak potrafi wbić w fotel swoją intensywnością.
DLA KOGO?
Jeśli lubicie:
- historie rodzinne z drugim dnem,
- bohaterów, którzy skrywają tajemnice,
- emocje, przy których łza kręci się w oku,
- styl obyczajowy z nutką nostalgii...
to ta książka jest dla Was! Idealna na wiosenne wieczory pod kocem.
Moja ocena: 9/10 (odejmuję tylko za to, że chwilami chciałam potrząsnąć bohaterami – ale to chyba dobrze, że tak ich przeżywałam).
BRUNETTE BOOKS