
Komisarz Sikora powraca i kolejny raz musi zmierzyć się z czymś, co wykracza poza jego wyobraźnię…
Pościg za kanibalem trwa. Miasto ogarnia paraliżujący strach. Każdy może być jego kolejną ofiarą. Zespół z wydziału zabójstw skupił się na ludobójcy a nie wie, że do miasta właśnie zmierza przerażające zło. Sikora musi zmierzyć się z potworem z którym miał już do czynienia w przeszłości. Pierwszy raz od dawna ma wątpliwości czy z tej walki wyjdzie zwycięsko. Kiedyś nie miał nic do stracenia, teraz na szali jest życie jego syna.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Agencja Wydawniczo-Reklamowa Skarpa Warszawska Sp. z o.o., ul. Tadeusza Borowskiego 2/24, 03-475 Warszawa (PL), numer telefonu: 22 416 15 81, adres e-mail: redakcja@skarpawarszawska.pl
| Autor | Piotr Kościelny |
| Wydawnictwo | Skarpa Warszawska |
| Rok wydania | 2026 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 336 |
| Format | 14.8 x 21.0 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8430-130-2 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788384301302 |
| Wymiary | 148 x 210 mm |
| Data premiery | 2026.02.23 |
| Data pojawienia się | 2026.02.05 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 975 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 45 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | 3 szt. na miejscu |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | 5 szt. na miejscu |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | 3 szt. na miejscu |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | 1 szt. na miejscu |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | 2 szt. na miejscu |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | 3 szt. na miejscu |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | 2 szt. na miejscu |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Stawki 8 (450 m od CH Arkadia) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | 2 szt. na miejscu |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Czy można napisać coś brutalniejszego, niż to, co Piotr Kościelny zaserwował nam poprzednio? Też myślałam, że to niemożliwe. Bardzo się myliłam. Autor „Obławy” udowadnia, że jego wyobraźnia nie zna granic, a on sam w polskim kryminale po prostu „może wszystko”.
Wciągająca jak najlepsze słuchowisko
Z jego powieściami jest trochę jak z genialnymi słuchowiskami. Z niecierpliwością czeka się na następny odcinek, bo wątki pozostają rozgrzebane i nic nie znajduje finału, dopóki sprawa jeszcze bardziej się nie skomplikuje. Komisarz Sikora powraca i raz jeszcze musi zmierzyć się z czymś, co wykracza poza granice pojmowania, a czytelnik ma wrażenie, że wpada prosto w środek rozpędzonego tornada, z którego nie ma ucieczki.
Bez cenzury, bez litości
Pościg za kanibalem trwa, a miasto ogarnia paraliżujący strach przed staniem się kolejną ofiarą. Jednak w „Obławie” zło ma wiele twarzy. To nie jest opowieść o jednym zbrodniarzu – autor rzuca nas na głęboką wodę, splatając losy kilku bezwzględnych przestępców. Każdy kolejny wątek wydaje się mocniejszy, brutalniejszy i bardziej przerażający od poprzedniego. Choć zespół z wydziału zabójstw całą uwagę skupia na krwawym mordercy, nie zdaje sobie sprawy, że z różnych stron nadciąga kolejne, mrożące krew w żyłach zagrożenie.
Sikora staje oko w oko z demonami przeszłości, jednak tym razem sytuacja jest diametralnie inna. Pierwszy raz od dawna komisarz szczerze wątpi, czy z tej walki wyjdzie zwycięsko. Kiedyś nie miał nic do stracenia, walczył o ideę czy sprawiedliwość. Lecz teraz na szali leży życie jego syna, co całkowicie zmienia zasady gry i potęguje napięcie do granic wytrzymałości. To już nie jest zwykłe śledztwo, to desperacka walka o wszystko, co dla niego najcenniejsze.
Finał, który każe czekać...
Sięgając po tę książkę, wiedziałam, że będzie mocno, ale nie spodziewałam się aż takiego uderzenia. Kościelny stworzył lekturę surową i całkowicie pozbawioną cenzury, która trzyma za gardło do ostatniej strony. Najgorsze (i zarazem najlepsze) jest jednak zakończenie. Autor zostawia nas z wieloma otwartymi wątkami, budując ogromny apetyt na kolejną część. Po odłożeniu książki czuje się niedosyt i irytację, że to już koniec, bo po prostu muszę wiedzieć, co wydarzy się dalej w tym brutalnym świecie.
Recenzję zacznę tak samo jak autor rozpoczął swoją książkę. Od razu wpadamy w sam środek wydarzeń, które pamiętamy z poprzedniej odsłony serii. Życie Bieleckiego i Sikory wisi na włosku. Wydaje się, że już po nich.
I tu pierwsze małe rozczarowanie. Akcja kończy się dość szybko. Dwaj przyjaciele znowu uchodzą z życiem przed niechybną śmiercią. Na plus - szybko wpadamy w wir kolejnych wydarzeń. Członkowie wydziału nie mają wytchnienia nawet na chwile. Wisi przecież sprawa kanibala, który za nic ma miejscowe służby i rozgościł się w Polsce już na dobre.
Do tego pojawiła się kolejna siła, taka przed którą nie będzie łatwo uciec. Nieobliczalna, potwornie niebezpieczna i co najważniejsze - czyhająca gdzieś blisko.
Piotr Kościelny dzięki uciesze swoich fanów w dalszym ciągu kontynuuje uwielbianą serię z Sikorą i Bieleckim. Czy ona zaczyna się nudzić? Według mnie nie. Czy autor ustrzegł się błędów? Oczywiście nie, bo kto ich nie robi.
Po dość średnich „Narogach” miałem bardzo duże oczekiwania do kolejnej części. „Obława” okazała się udanym powrotem na „stare tory”, z jednym małym kamyczkiem do ogródka. Mianowicie można jedynie narzekać na dość sporą ilość wątków pobocznych, co powoduje, że czasami można się pogubić.
Poza tym wszystko się zgadza. Czytając miałem poczucie bycia gdzieś obok i kibicowania śledczym w próbie schwytania bezwzględnego mordercy, który cały czas był krok przed nimi, do czasu.. Przecież każdy kiedyś popełnia błędy (wspominałem już wcześniej ?).
Znajdziecie tu klimat niepokoju, wszechobecnego za każdym rogiem zagrożenia i niepewności, tej towarzyszącej głównym bohaterom, a dotyczącej troski o ich bliskich. To wszystko potęguje poczucie, że niewątpliwie zbliża się koniec. Kiedy nastąpi, wie tylko autor.
Ja czekam z niecierpliwością, a tymczasem polecam wszystkim fanom serii oraz nowym czytelnikom.
Ostatnio zafascynowała mnie inna powieść Piotr Kościelny. Po Zaginionej koniecznie chciałem sięgnąć po kolejne książki autora. Okazja nadarzyła się bardzo szybko. W moje ręce trafiła najnowsza powieść pisarza, Obława. Po jej przeczytaniu mogę żałować tylko jednego: że jest to już siódmy tom cyklu z komisarzem Grzegorzem Sikorą, a ja dopiero zaczynam swoją przygodę z serią.
Piotr Kościelny to pisarz związany z Dolnym Śląskiem, dlatego liczyłem, że akcja powieści zostanie osadzona w bliskich mi rejonach kraju. Nie pomyliłem się, choć tym razem nie są to moje ukochane Sudety, a raczej ich przedpole, między innymi miejscowość Sobótka znana amatorom zdobywania Ślęży. Autor na co dzień prowadzi biuro detektywistyczne, jest specjalistą w zakresie bezpieczeństwa oraz windykacji terenowej, a także instruktorem samoobrony i pasjonatem sportu. Jego książki cieszą się dużą popularnością, a grono wiernych czytelników stale się powiększa. Thrillery i kryminały Kościelnego,często będące połączeniem obu gatunków, trudno odłożyć bez emocji. Są dreszcze, jest strach i niepokojąca refleksja, że na naszych drogach naprawdę mogą pojawić się ludzie niebezpieczni i głęboko zaburzeni. Za powieść Łowca autor otrzymał w 2021 roku nagrodę Złotego Kościeja.
Już samo spojrzenie na okładkę Obławy wywołuje trudny do nazwania dyskomfort. Dominuje na niej mrok, a atmosfera niepokoju jest niemal namacalna. Fragmentarycznie ukazana twarz budzi wiele skojarzeń. Można odnieść wrażenie, że ktoś nas obserwuje, ktoś o złych zamiarach. Dodatkowy symbol „18+” jasno sugeruje, że nie będzie to lektura lekka ani łatwa. Taki wizualny klimat skutecznie zachęca do sięgnięcia po książkę, zapowiadając historię, w której może wydarzyć się wszystko.
Głównym bohaterem powieści, jak i całego cyklu, jest komisarz Grzegorz Sikora. To postać niejednoznaczna, człowiek z własnymi problemami, lecz w pracy oddający się sprawom bez reszty. Kieruje się wiedzą, inteligencją i bezkompromisowością, a przy tym posiada wyjątkową intuicję śledczą. Nie przebiera w słowach i nierzadko balansuje na granicy prawa. Tym razem wraz ze swoją partnerką, Anną Wojtyłą, mierzy się ze sprawą, która wydaje się niemal nierealna, tropią człowieka nazywanego potworem, kanibala delektującego się ludzkim mięsem. Przestępca atakował w Czechach, lecz jego ślad prowadzi teraz na Dolny Śląsk (od razu mam przed oczami Anthony'ego Hopkinsa w roli Hannibala Lectera). Sikora nie wie jeszcze, że równolegle sam staje się celem innego psychopaty,człowieka przekonanego, że po wizji Jezusa Chrystusa musi unicestwić komisarza jako uosobienie zła.
Jeśli wcześniejsze tomy cyklu dostarczają równie silnych emocji, wiem już, jak wiele straciłem, nie sięgając po nie wcześniej. Pozostaje mi nadrobić zaległości i życzyć wszystkim czytelnikom naprawdę intensywnej lektury.
To już mój kolejny tom cyklu z Sikorą. Każdy (choć wydaj się to niemożliwe) jest lepszy od poprzedniego.
„Obława” oddarta jest z retuszu, odsłania bolesne wnętrze wielu tabu, razi i dotyka brutalnością. Mnogość wątków nadaje książce bardzo dużą dynamikę. Nie mam tutaj jednego śledztwa, tak jak w prawdziwym życiu, spraw jest wiele, bo i przestępstw sporo. Morderca jest bardzo blisko nas, bliżej niż jego zdobycz. Widzimy jak planuje kolejne zbrodnie, jak obiera ofiarę, jak czai się na nią i w końcu atakuje. Nieświadoma niczego ofiara podąża ślepo w kierunku nieuniknionego napawając nas strachem i bezsilnością.
Sikora z każdym tomem przekonuje mnie bardziej do siebie. To nie jest łatwy bohater, nie wzbudza sympatii od pierwszego z nim poznania się. Jest szalenie inteligentny, obdarzony niezwykłym instynktem, bezkompromisowy, cyniczny. Niczym taran prześlizguje się przez uczucia, depcze konwenanse, nie przebiera w ocenach i słowach. Wściekłość, chęć zemsty kipią w jego oczach. On nie odpuszcza, tropi i goni aż do skutku. Kto go lepiej zna wie jednak, że pod tą zaschnięta, grubą skorupą, żarzy się wrażliwość, niepokój o bliskich, opiekuńczość.
Książki Piotra Kościelnego nie należą do łatwych. Pełen są przemocy, ale też bardzo skrajnych emocji. Wciągają od pierwszych stron, obezwładniają mrokiem, dają do myślenia. Czysta rozrywka łączy się tutaj z głębokimi przemyśleniami. Tak jest również w „ Obławie”.
Konkretny, rzeczowy język, pozbawiony ozdobników oraz zbędnych rozbudowanych opisów trafia w samo sedno naszej wyobraźni, eskalując w niej krwawe a czasami odrzucające obrazy. Wzrastające ciągle napięcie, niepokój i suspens przypominają rozpędzoną karuzelę, która wyrwała się spod kontroli i pędzi w zawrotnym tempie.
Finał zaskakuje i pozostawia nas ze znakiem zapytania, który otwiera szeroko furtkę do kolejnego tomu. Z „Obławy” wyszłam pokiereszowana psychicznie, ale bardzo usatysfakcjonowana czytelniczo. Z wielką niecierpliwością czekam na ciąg dalszy.
Sięgając po Obławę, spodziewałam się solidnego kryminału. Dostałam coś znacznie więcej – historię, która wsiąka pod skórę już od pierwszych stron. Klimat? Gęsty, niepokojący i momentami wręcz klaustrofobiczny. Autor buduje napięcie w mistrzowski sposób, a mroczny nastrój trzyma czytelnika w szachu do samego końca. To nie jest książka na jeden wieczór – to opowieść, która zostaje w głowie na długo po przeczytaniu ostatniego zdania.
Akcja gna do przodu jak rozpędzony pociąg, ale bez wrażenia chaosu. Piotr Kościelny serwuje nam intrygę, która z każdym rozdziałem dokręca śrubę. To opowieść o pościgu – nie tylko dosłownym, ale i psychologicznym. Zaskoczeń jest mnóstwo, a autor bawi się z czytelnikiem w kotka i myszkę. I choć nie zdradzę żadnych szczegółów, powiem jedno: jeśli myślisz, że wiesz, jak to się skończy… gwarantuję, że jesteś w błędzie.
To, co uwielbiam w piórze autora to bohaterowie z krwi i kości. Żaden z nich nie jest czarno-biały – każdy ma swoje demony, słabości i sekrety. Przez to emocje, które im towarzyszą, udzielają się także czytelnikowi. Kibicowałam, bałam się, a momentami miałam ochotę nimi potrząsnąć. I o to chodzi – o te autentyczne reakcje, które sprawiają, że książkę przeżywa się, a nie tylko czyta.
Piotr Kościelny pisze lekko, ale nie płytko. Dialogi są naturalne, opisy sugestywne, a narracja prowadzi czytelnika za rękę przez mroczne zakamarki fabuły. Momentami akcja zwalnia, by dać chwilę oddechu, ale zaraz potem przyspiesza tak, że trudno złapać oddech. Idealne proporcje między dynamicznymi scenami a tymi bardziej refleksyjnymi.
Dla kogo jest ta książka?
Jeśli lubisz polskie kryminały w stylu: mroczny klimat, silne osobowości bohaterów i zaskakujące zwroty akcji – to jest pozycja dla Ciebie. Fani Miłoszewskiego, Bondy czy Cygler powinni poczuć się jak ryby w wodzie. Ale ostrzegam – wciąga bez ostrzeżenia!
Obława Piotra Kościelnego to kryminał z pazurem. Inteligentny, wciągający i nieprzewidywalny. Jeden z tych tytułów, które przypominają, po co w ogóle sięga się po książki.
Moja ocena: 9/10
BRUNETTE BOOKS