
Nawet klątwa nie pokona miłości! Choć może ją trochę opóźnić...
W tej kamienicy wszystko się sypie. Ściany, rury… i związki. Od lat mówi się, że nad budynkiem przy ulicy Miłosnej ciąży cygańska klątwa. Nikt, kto tu zamieszkał, nie zaznał szczęścia w miłości. Ktoś zdradzał albo został zdradzony, ktoś uciekł spod ołtarza, ktoś zniknął, zanim zdążył się oświadczyć... Kiedy jednak do kamienicy wprowadza się ona - idealistka z planem na lepsze życie, i on - młody dziennikarz z tajnym planem, w kamienicy powoli zaczyna się dziać coś dziwnego. Czyżby klątwa traciła na sile? A może wszystko, nawet przekleństwo, da się naprawić, tak jak cieknący kran i serce po przejściach?
Winda do miłości to pełna ciepła, humoru i tajemnic opowieść o miejscu, w którym nic nie działa jak trzeba, a mimo to każdy marzy, by właśnie tu znaleźć szczęście.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Agencja Wydawniczo-Reklamowa Skarpa Warszawska Sp. z o.o., ul. Tadeusza Borowskiego 2/24, 03-475 Warszawa (PL), numer telefonu: 22 416 15 81, adres e-mail: redakcja@skarpawarszawska.pl
| Autor | Magdalena Witkiewicz, Alek Rogoziński |
| Wydawnictwo | Skarpa Warszawska |
| Rok wydania | 2026 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 304 |
| Format | 14.8 x 21.0 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8430-132-6 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788384301326 |
| Wymiary | 148 x 210 mm |
| Data premiery | 2026.02.06 |
| Data pojawienia się | 2026.01.23 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 382 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 14 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | 2 szt. na miejscu |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | 1 szt. na miejscu |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | 1 szt. na miejscu |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | 4 szt. na miejscu |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | 2 szt. na miejscu |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | 3 szt. na miejscu |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | 1 szt. na miejscu |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | 3 szt. na miejscu |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
„Nawet klątwa nie pokona miłości! Choć może ją trochę opóźnić.” .Wierzycie w klątwy? W rzucanie uroków, tzw. „złe oko”, przesądy? Bohaterowie powieści „Winda do miłości” autorstwa Magdaleny Witkiewicz i Alka Rogozińskiego wierzą! I to bardzo! .Mieszkają w starej kamienicy na ulicy Miłosnej. I chociaż nazwa tejże ulicy sugerować może szczęście w miłości właśnie, to niestety jest wprost przeciwnie: od kłótni, przez zdrady, rozstania, zaginięcia… A wszytko to za sprawą cygańskiej klątwy. Dopiero wprowadzenie się do budynku dwójki nowych lokatorów - Klary, idealistki z konkretnym planem na życie, oraz Radosława, dziennikarza z konkretnym zadaniem do wykonania, powoduje szereg wydarzeń, których w żaden sposób nie można racjonalnie wytłumaczyć… Czyżby klątwa zaczęła tracić na sile? Czy tej dwójce uda się dojść do prawdy u wytłumaczyć, co tak naprawdę dzieje się w starej kamienicy? .„Winda do miłości” to komedia romantyczna z elementami kryminału. Ciepła i humorystyczna opowieść, która wciąga już od pierwszej strony. Dużo się tutaj dzieje, bohaterowie mają przygody niczym w tzw. krzywym zwierciadle. Komedia pomyłek, ale też intryga, która w pewnym momencie wymyka się spod kontroli. Są tajemnice z przeszłości, sekrety, które gdy już raz ujrzą światło dzienne, mogą sprawić, że nic już nie będzie takim samym… I w końcu miłość, bo przecież na ulicy Miłosnej musi ona w końcu zagościć i to taka ze szczęśliwym zakończeniem! Bo każdy na takie zasługuje! .Przy lekturze bawiłam się wyśmienicie! Jest idealna na wszelkie smutki i oderwanie od rzeczywistości - tak dla czystego relaksu!
Czy zdarzyło Wam się kiedyś pomyśleć, że nad Waszym domem ciąży fatum? Że rury pękają zawsze w Wigilię, sąsiad z góry zalewa Was regularnie w czwartki, a winda ma humory gorsze niż nastolatek? Jeśli tak, to kamienica przy ulicy Miłosnej przywita Was z otwartymi ramionami. Ale uwaga – tutaj stawką nie jest tylko sprawny kran, ale... szczęście w miłości.
Dziś przychodzę do Was z recenzją książki, która na moim regale wylądowała jako idealny „plaster miodu” na gorszy dzień. Przed Państwem „Winda do miłości”, czyli najnowsze dziecko literackiego duetu marzeń: Magdaleny Witkiewicz i Alka Rogozińskiego.
Wyobraźcie sobie starą, urokliwą, choć nieco nadgryzioną zębem czasu kamienicę (która równie dobrze mogłaby stać na naszym poznańskim Łazarzu, Wildzie, czy innym w mieście!). Mówi się, że nad budynkiem ciąży stara, cygańska klątwa. Efekt? Nikt, kto tu zamieszka, nie zazna miłości. Zdrady, ucieczki sprzed ołtarza, nagłe rozstania – to tutaj chleb powszedni.
W to epicentrum uczuciowego chaosu wkracza ona: Klara, niepoprawna idealistka, która wierzy, że wszystko da się naprawić. I on: Radosław, młody dziennikarz, który w kamienicy ma do wykonania tajną misję. Kiedy ta dwójka zaczyna krążyć między piętrami, klątwa – lub coś, co ją udaje – zaczyna tracić na sile. Czy miłość faktycznie pokona stare gusła? A może to wspólnota mieszkańców, barwna niczym tygiel narodów, weźmie sprawy w swoje ręce?
To, co najbardziej uwielbiam we wspólnych książkach Magdy i Alka, to niesamowity balans. Czytając „Windę do miłości”, bawiłam się w literackiego detektywa, próbując zgadnąć: „O, to na pewno pisał Alek!”, „A to typowa Magda!”. I wiecie co? To rozróżnienie jest tu cudownie namacalne.
Rozdziały autorstwa Magdaleny Witkiewicz to ta „puchowa” i otulająca część historii. Magda jak nikt inny potrafi pisać o cechach bohaterów, które sprawiają, że od razu chcemy się z nimi zaprzyjaźnić. Wnosi do tekstu spokój, refleksję nad tym, co w życiu ważne, i to charakterystyczne dla niej ciepło, które sprawia, że serce rośnie.
Z kolei Alek Rogoziński wkracza ze swoim „kryminalnym zacięciem” i sporą dawką ironii. To dzięki niemu w kamienicy przy Miłosnej pojawiają się tajemnice, które chcą wyjść na jaw, i zagadka, którą musimy rozwiązać. Jego humor bywa zgryźliwy, czasem draczny, ale zawsze trafiony w punkt. To on odpowiada za to, że akcja pędzi, a my z uśmiechem na ustach śledzimy kolejne absurdalne sytuacje.
Nie byłabym sobą, gdybym nie wspomniała o bohaterach drugoplanowych. Mamy tu plejadę nietuzinkowych postaci, z których każda ma coś „za uszami”. Jest wspólnota mieszkańców, która dostarcza mnóstwa rozrywki, są koty (obowiązkowo!) i jest ona – Winda. Winda, która jeździ, kiedy chce, i czasem dowozi pasażerów na piętro, na które wcale nie planowali trafić... ale być może właśnie tam powinni się znaleźć.
Czy to jest książka, która zmieni Wasze życie i skłoni do głębokich egzystencjalnych dylematów? Nie. I całe szczęście! „Winda do miłości” nie próbuje być niczym innym, niż jest w rzeczywistości – idealnym poprawiaczem humoru. To literacki koktajl, który pije się jednym tchem. Mnie lektura zajęła jeden wieczór i był to czas spędzony na głośnym śmianiu się i kibicowaniu Klarze oraz Radkowi.
Styl jest lekki, tempo akcji zawrotne, a klimat kamienicy tak sugestywny, że niemal czuć zapach starego drewna na klatce schodowej. Choć momentami niektóre gagi mogą wydawać się przerysowane, to właśnie ta radość tworzenia bije z każdej strony.
Jeśli szukacie czegoś, co pozwoli Wam zapomnieć o pękających rurach, cieknących kranach czy zatkanym nosie, sięgnijcie po tę historię. To prosta, przyjemna i szalenie pozytywna opowieść o tym, że nawet najstarsza klątwa nie ma szans w starciu z determinacją i odrobiną czułości.
Podejmiecie się rozwiązania zagadki kamienicy przy Miłosnej? Klątwa to czy zmyślna manipulacja? Dajcie znać w komentarzach!
Wszystko zaczyna się przed laty, a dokładnie w momencie, gdy zostaje rzucona klątwa. Dawny dom zamieszkiwany przez Romów zostaje zburzony, a na jego miejscu w latach 70. powstaje nowoczesny budynek wielorodzinny. Wtedy jedna z kobiet romskiego pochodzenia wypowiada słowa, które mają na zawsze naznaczyć to miejsce: nikt, kto tu zamieszka, nie zazna szczęścia w miłości.
Tak też się stało, bo rzeczywiście przez lata mieszkańcy doświadczali rozstań, zdrad, samotności, a nawet nagłych tragedii na przestrzeni damsko-męskiej.
Gdy do budynku wprowadza się Klara, trafia prosto w sam środek sąsiedzkiej społeczności. Szybko dowiaduje się o ciążącej nad blokiem złej sławie. W tym samym czasie pojawia się tam młody dziennikarz, który chce napisać artykuł o rzekomej klątwie. Od tego momentu zaczyna robić się ciekawie, bo wędrujemy z bohaterami do medium i tajemniczej nalewki pigwowej.
W bloku jest jeszcze coś… niedziałająca winda, która od czasu do czasu niespodziewanie rusza, a po jej otwarciu czuć intensywny zapach lawendy. Mieszkańcy reagują na niego z niepokojem. Czy to znak, że klątwa wciąż działa? A może wręcz przeciwnie, że coś zaczyna się zmieniać?
Ta książka jest napisana niezwykle lekko. Styl Magdaleny Witkiewicz jest ciepły, otulający, pełen emocji , idealnie łączy się z poczuciem humoru i wyczuciem ironii Alka Rogozińskiego. Ten duet naprawdę świetnie się uzupełnia. Historia ma w sobie tajemnicę, ale nie jest ciężka. To raczej opowieść, która poprawia humor, pozwala się uśmiechnąć i na chwilę oderwać od codzienności.
To nie jest książka, która zmienia życie czy porusza egzystencjalne dylematy i nie można od niej tego oczekiwać. Za to jest to idealna propozycja na czas, kiedy potrzebujemy czegoś lekkiego, ciepłego i z nutką tajemnicy.
Stara kamienica na ulicy Miłosnej skrywa niepokojące tajemnice. Coś dziwnego dzieje się w jej murach. Mieszkańcy mówią o cygańskiej klątwie, wszędzie czuć lawendę, instalacja gazowa grozi wybuchem, od lata zepsuta winda włącza się nocami. Tutaj psuje się wszystko, a szczególnie związki.
„Winda do miłości” to lek na każde zło. To remedium na niepogodę, chandrę i nudę.
Duet autorski Witkiewicz i Rogoziński przeprowadzają nas przez tą uroczą historię ze swadą i brawurą. Wszystkiego jest tutaj tyle ile potrzeba. Trochę zauroczenia, szczypta tajemnicy, kropla komedii, deczko kryminału. Postaci są dopracowane i barwne. Niektóre z nich wydały mi się znajome (szczególnie przewodnicząca wspólnoty Adela?).
Bardzo przypadło mi do gustu zaserwowane tutaj poczucie humoru. Nic nie jest przeciągnięte ani naciągane. Płakałam ze śmiechu na nocnym koncercie Jonatana. Ta scena powinna być sfilmowana?
Wiele radości i przyjemności popłynęło do mnie z kart tej książki. Rozczuliła mnie historia jednej ze zmarłych mieszkanek kamienicy. Odnalazłam się w rozgardiaszu mieszkańców Miłosnej i ich wzajemnych relacjach. Ku mojemu zaskoczeniu rozsmakowałam się w tej powieści choć jestem zwolenniczką krwawych thrillerów. Na pewno sięgnę jeszcze po powieści duetu Witkiewicz – Rogoziński.
Masz ochotę na ciepłą, zabawną i pełną nadziei historię? „Winda do miłości” to właśnie taka książka – idealna na przedwiosenną chandrę!
Klątwa, miłość i... cieknący kran?
Od pierwszej strony przenosimy się do wyjątkowej kamienicy przy ulicy Miłosnej. Miejsce to ma jednak mroczną legendę: podobno ciąży nad nim stara cygańska klątwa, która od lat odbiera mieszkańcom szczęście w miłości. Ściany się sypią, związki rozpadają, a pech wydaje się nieunikniony. Klimat jest niepowtarzalny – mieszanka lekkiego magicznego realizmu, sąsiedzkich historii i poczucia, że to miejsce, mimo wszystko, ma duszę.
To nie jest tylko historia miłosna. Fabuła to zgrabne połączenie kilku wątków. Romans, pojawienie się nowych lokatorów – idealistki i dziennikarza z tajemnicą – może zmienić odwieczny porządek. Tajemnica, w tle czai się zagadka związana z klątwą i przeszłością kamienicy. Komedia obyczajowa, odzienne życie mieszkańców, ich przygody i interakcje dostarczają mnóstwa lekkiego, inteligentnego humoru.
Bohaterowie, którym kibicowałam. Mieszkańcy kamienicy to osoby z krwi i kości, z którymi łatwo się utożsamić. Główna para – ona, niepoprawna idealistka, i on, dziennikarz z ukrytym planem – budzi natychmiastową sympatię. Ich relacja rozwija się naturalnie, a obserwowanie, jak próbują przełamać fatum, wywołuje całą gamę emocji: od śmiechu, przez ciepło, po prawdziwe wzruszenie. To opowieść, która rozwesela i daje nadzieję.
Magdalena Witkiewicz i Alek Rogoziński stworzyli naprawdę zgrany tandem. Ich style świetnie się uzupełniają: ciepło i emocje znane z książek Magdaleny Witkiewicz płynnie łączą się z żartobliwym, ironicznym zacięciem Alka Rogozińskiego. Efekt? Płynna, przyjemna narracja, która wciąga od prologu. Tempo jest idealne – akcja toczy się wartko, ale z miejscami na złapanie oddechu i refleksję.
Dla kogo jest ta książka?
„Winda do miłości” to idealny wybór, jeśli:
Szukasz lekkiej, optymistycznej lektury na odstresowanie.
Lubisz historie, które bawią i wzruszają jednocześnie.
Cenisz ciepłą literaturę obyczajową z odrobiną magii i tajemnicy.
Potrzebujesz dawki wiary w to, że zawsze warto walczyć o szczęście.
Raczej nie będzie to książka dla Ciebie, jeśli szukasz głębokiego dramatu, mrocznego thrillera lub ciężkiego realizmu.
Czy „Winda do miłości” to literackie arcydzieło? Nie. Czy to udana, przyjemna i wartościowa lektura, która poprawia nastrój? Zdecydowanie tak!
Moja ocena: 8/10
BRUNETTE BOOKS