
Artur i Eliza są małżeństwem z kilkunastoletnim stażem. W ostatnim czasie oddalili się od siebie, a tym, co łączy ich najmocniej, jest wychowywanie zbuntowanej, nastoletniej córki. Pewnego zimowego wieczoru Arturowi, który pracuje jako taksówkarz, trafia się nietypowy kurs. Ma zawieźć nieznajomą kobietę do miejsca, z którego się nie wraca. Kiedy na koniec kursu pasażerka oświadcza, że jeszcze się kiedyś spotkają, mężczyzna jest zaskoczony i raczej w to nie wierzy. Sabina zbliża się do kresu swojego życia. W związku z zaawansowanym wiekiem i postępującą chorobą podejmuje trudną, ale konieczną decyzję. Zostawia swoje mieszkanie i przenosi się do miejskiego hospicjum, w którym czas odmierza liczba dni, jakie pozostały jej do przeżycia. W otoczeniu obcych ścian i nieznajomych ludzi czas upływa jej głównie na wspominaniu przeszłości, a jedynym pragnieniem jest nawiązanie kontaktu z zamieszkującą w innym kraju wnuczką Heike. Kobiety nie miały szansy wcześniej się spotkać, ponieważ dawno temu drogi Sabiny i jej syna Piotra – ojca Heike rozeszły się na zawsze. Wiązał się z tym pewien pilnie strzeżony, rodzinny sekret. Czy Sabina zdąży spotkać się z wnuczką? Czy uda się rozwikłać ostatnią tajemnicę? Jaką rolę odegra w tym taksówkarz Artur i jego żona Eliza? Historia o tym, że sekrety mogą mieć niszczycielską moc, ale zawsze jest nadzieja na pojednanie.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: WYDAWNICTWO DRAGON PL, 11 Listopada 60-62, 43-300 Bielsko-Biała (PL), numer telefonu: 795 159 275, adres e-mail: dragon@wydawnictwo-dragon.pl
| Autor | Anna Ziobro |
| Wydawnictwo | Dragon |
| Rok wydania | 2024 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 320 |
| Numer ISBN | 9788382743883 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788382743883 |
| Data premiery | 2024.02.29 |
| Data pojawienia się | 2024.02.29 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 39 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 1 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Sabina u kresu swojego życia postanawia przenieść się do hospicjum. Decyduje się na ten krok, ponieważ na stare lata została całkiem sama. Złe decyzje z przeszłości, niewyjaśnione sprawy - wszystko to zaważyło na urwaniu kontaktów z jedynym jej synem. Swojej wnuczki też nigdy nie poznała i teraz, gdy czuje, że jej dni są policzone, postanawia to naprawić.
W podróż do hospicjum zabiera kobietę taksówkarz Artur. Wraz z żoną Elizą, która pracuje tam jako wolontariuszka, odegrają znaczącą rolę w tych ostatnich chwilach życia Sabiny.
Czy uda im się pomóc skontaktować zwaśnionym kobietom?
Czy staruszka spotka się z wnuczką?
I najważniejsze: czy uda się rozwikłać ostatnią tajemnicę?
.
.
„Ostatnia tajemnica” to najnowsza powieść autorstwa Anny Ziobro.
.
To niezwykle ciekawa opowieść o niedomówieniach, braku porozumienia między najbliższymi sobie osobami, o zadrach z przeszłości i sekretach rodzinnych, które zaważyły na tym, jak przez lata układało się życie bohaterów.
To też historia pełna smutku, cierpienia, ale i miłości. Miłości, która może przerodzić się w obsesję…
.
Akcja rozgrywała się dwutorowo: współcześnie oraz przed laty (lata 60. i 90. XX wieku).
Wraz z każdą kolejną przeczytaną stroną, poznawaliśmy historię głównych bohaterów. Powoli dochodziliśmy do odkrycia wszystkich kart i poznania tytułowej „ostatniej tajemnicy”.
.
Powieść bardzo przypadła mi do gustu.
Ciekawa historia, tajemnice z przeszłości - też maleńki wątek związany z czasami II wojny światowej, i ja jestem usatysfakcjonowana!
Także samo zakończenie, które dużo wyjaśnia i przynosi nadzieję! - więcej nie zdradzę, nie chciałabym Wam tutaj zaspamować
Postępujący choroba Sabiny zmusza ją do opuszczenia domu i zamieszkania w hospicjum. Czas który jej pozostał, pragnie wykorzystać najlepiej jak może. Dla niej oznacza to nawiązanie kontaktu z dorosłą już wnuczką, której jak dotąd nie poznała. Kobieta nosi w sobie nigdy nie zagojone rany przeszłości. Czy Heike przyjmie wyciągniętą dłoń nieznanej jej babci? Czy uda się zdążyć, nim choroba ją pokona?
Biorąc do ręki "Ostatnią tajemnicę", patrząc na tę przeuroczą okładkę niespodziewałam się takiej historii. Fabuła książki mnie zaczarowała, pomimo tego, że nie jest to słodka opowieść miłosna. Wręcz przeciwnie. Autorka stworzyła ludzką rzeczywistość, w której postacie, to osoby z krwi i kości, daleko im do ideałów, popełniają błędy, ranią, kochają tak, jak potrafią. Na przykładzie bohaterów tej powieści, możemy zobaczyć czym kończą się sekrety, brak porozumienia z najbliższymi, życie przeszłością. Jestem też pełna podziwu dla pani Ani, że w tak dojrzały i świadomy sposób, poruszyła w swojej książce temat ciężkiej choroby, umierania oraz radzenia sobie w sytuacji, gdy odchodzą nasi najbliżsi.
Ta przepiękna historia, w której przeszłość przeplata się z teraźniejszością, a losy, często przypadkowo napotkanych ludzi, na zawsze odmieniają życie, nie pozwala tak poprostu przeczytać jej i odłożyć na półkę. Ja przeżywałam ją całą sobą. Nie jeden raz popłynęła łza z mojego oka a i złości nie zabrakło.
Czy można przejść obojętnie obok powieści, która opływa w bogactwo uczuć i emocji, nie tych przesłodzonych, ale takich naszych, codziennych? Nie można. Dlatego bardzo wam polecam "Ostatnią tajemnicę", która niejednokrotnie was zaskoczy, ściśnie za serce, a może i poruszy strunę tęsknoty za kimś lub za czymś z przeszłości
Artur, Eliza i córka Sandra to rodzina, której losy przypadkiem splotły się z sympatyczną Sabiną. Heike oraz jej matka są kolejnymi bohaterkami, na których to historię bardzo czekałam. Fabuła płynie w dwóch strefach czasowych: rok 2022 oraz wspomnienia z 1966 roku. Wspaniale przedstawione wydarzenia z lat sześćdziesiątych; życie Sabiny, gdy była młodą dziewczyną jej związek i późniejsze dzieje. Akcja osadzona w Przemyślu, a wspomnienia realistyczne, opowiedziane ze szczegółami. Bardzo dobrze rozbudowani bohaterowie, dokładnie zanalizowani, ciekawi, a ich życie nie zawsze usłane różami.
Pobyt w hospicjum wzrusza, dostarcza sporo emocji, dając także spokój, ukojenie. Nie unikniemy zadumy nad tym, co nas czeka w ostatniej drodze, na mecie. Błogo się robi na sercu, gdy czyta się o kobiecej przyjaźni, niezależnie od lat, w których ona istniała, jest tak samo mocna, potrzebna i pokrzepiająca. Spotkamy również na kartach książki życzliwych ludzi, takich bezinteresownych, z sercem na dłoni. Tak, tacy są też obok nas. Utkwi nam w głowie przestroga przed uprzedzeniami, które goszczą w nas, tkwią jak drzazga. Należy w porę się ich pozbyć, zawczasu, nim pojawią się złe decyzje pod ich wpływem.
Ostatnia tajemnica, to bardzo dojrzała powieść autorki. Dopracowana w każdym szczególe, wielowątkowa, dająca poczucie spełnienia oraz nadzieją. Emocjonalna i pełna wzruszeń oraz unikatowych refleksji, nad którymi w codziennych chwilach brakuje czasu. W historii subtelnie przeplata się tajemnica rodzinna, a jej rozwiązanie satysfakcjonuje czytelnika. Chwila poświęcona drugiemu człowiekowi, okazuje się bezcenna. Niby prosta rzecz, zainteresowanie drugą osobą, ale jakże ważna. Czas z książką bezsprzecznie owocny i satysfakcjonujący.
Anna Ziobro w swoich powieściach tworzy szeroki wiekowo przekrój bohaterów. Osoby starsze często pojawiały się w jej książkach, ale nigdy nie miały pierwszoplanowej roli. Tym razem jest inaczej. Autorka przy pomocy zabiegu retrospekcji przybliża nam postać seniorki Sabiny. Poznajemy ją na różnych etapach życia. Najpierw jako młodą kobietę, później osobę w średnim wieku i ostatecznie seniorkę u kresu swoich dni.
Tytuł książki jest bardzo wymowny, gdyż dotyczy Sabiny i związanej z nią tajemnicy rodzinnej, a ściślej rzecz biorąc z kimś jej bardzo bliskim. Nie mogę tu za wiele zdradzić, bo zepsułabym Wam przyjemność z czytania. Rozwiązanie sekretu stoi tu na pierwszym planie. Nie zawsze się to udaje, ale jak wiemy, nadzieja umiera ostatnia, prawda? Jak zatem będzie w tym przypadku? W każdej rodzinie zdarzają się nieporozumienia i poróżnienia. Czy możliwe będzie pojednanie? To już musicie sami sprawdzić.
Autorka ukazuje, jak nieuchronna jest śmierć oraz to jak istotna jest umiejętność rozmowy o niej. To trudne, ale to nieodłączny element naszej egzystencji. Wątek ten pojawia się w szerokim aspekcie. Nie tylko w przypadku Sabiny, ale też w odniesieniu do innych bohaterów.
Również interesująco przedstawiają się inne tematy, jak np. związek na odległość, pierwsza miłość, przyjaźń, marzenia, uprzedzenia, decyzje podjęte w przeszłości, strata, żałoba, samotność czy wątek hospicjum widziany oczami mieszkańców i pracowników. Jeśli zdarza się Wam narzekać, jak to jest Wam źle, odwiedźcie to miejsce. Niezwykle ważne są też wspomnienia, z których nikt nie jest w stanie nas ograbić.
"Ostatnia tajemnica" to piękna, nostalgiczna, wzruszająca, a przede wszystkim prawdziwa powieść, w której Anna Ziobro ponownie oplata nas siecią tajemnicy do rozwiązania. Zabiera nas w podróż do lat 60-tych, 90-tych, ale i współczesnych. Zmusza do licznych refleksji i przemyśleń nad życiem i o nas samych. I pamietajmy: rodzina to najcenniejsze co możemy mieć.
Mieszkam w dużym mieście, w którym znajduje się naprawdę sporo filii bibliotecznych. Sama w swoim rejonie korzystam z trzech placówek, a zatem wielu może sądzić, iż mam możliwość sięgnąć po niemalże każdą książkę. Ot, wypożyczę wszystko, co dusza zapragnie. Otóż jest to nieprawda, a doskonałym przykładem jest twórczość Anny Ziobro. Autorka, łącznie z najnowszą propozycją, stworzyła już dziewięć wysoko ocenianych historii, zaś ja sama mogłam zapoznać się tylko z dwiema. Za każdym razem był to bardzo dobry wybór. Zdążyłam się przekonać, że Anna Ziobro nie serwuje nam przesłodzonych, przewidywalnych do bólu treści, co akurat mnie bardzo cieszy. Mało tego, autorka nie unika tematów trudnych, smutnych, które w realnym życiu mogą spotkać każdego z nas. My, czytelnicy, nie unikajmy takiej prawdziwej literatury- niech śmiało gości ona na półkach w polskich księgarniach i bibliotekach. Głęboka refleksja o trudach i radościach życia przyda się każdemu z nas.
Tym razem autorka zdecydowała się na coś w rodzaju plecionki czasowej i historię z lat 60. XX wieku łączy z latami dziewięćdziesiątymi i chwilami mocno współczesnymi. W ogóle mi to nie przeszkadzało, gdyż każda z opowieści ma swój niepowtarzalny klimat i sens, dzięki czemu żaden z odbiorów nie pogubi się, nie zazna uczucia chaosu. Co więcej, „Ostatnia tajemnica” to też niepowtarzalna okazja ku temu, by stopić serce nawet najbardziej zatwardziałego odbiorcy. Już samo wspomnienie o czasach wojennych, w których ginęli niewinni ludzie, powinno wprowadzić nas w bardziej nostalgiczny nastrój.
To jednak nie wszystko. Znaczą część opowieści pisarka osadza w hospicjum. Myślę, że tak charakterystyczne miejsce akcji niejako zmusi nas do tego, byśmy stali się bardziej, wyrozumiali i wdzięczni za każdy dobrze spędzony dzień. Właśnie do hospicjum trafia Sabina, jednak z głównych bohaterek powieści. Jest ona idealnie przygotowana na swoją ostatnią drogę, a do docelowego miejsca zawozi ją taksówkarz, Artur. Mężczyzna bardzo lubi swoją pracę, ale niecodzienne i dodatkowe prośby Sabiny bardzo go ciekawią. O co, poza transportem, poprosi go leciwa staruszka i dlaczego akurat jego? Czy Artur podoła wyzwaniu? Jaki będzie on miał wpływ na dalsze losy chorej kobiety? Nie chcę zdradzać zbyt wiele, ale jest to bardzo interesujący wątek.
Życie Sabiny jest w „Ostatniej tajemnicy” jest bardzo widoczną retrospekcją. Poznajemy jej młodzieńcze lata, a także dowiadujemy się, że kobieta miała męża, a także syna Piotra. Dlaczego w wielu rodzinach dzieje się tak, że relacje między dziećmi a rodzicami są mocno zachwiane? Dlaczego nie rozmawiamy ze sobą nawet przez wiele dekad? No i czy bardzo długi czas rozłąki można jeszcze naprawić? Tak właśnie będzie chciała zrobić Sabina, która wręcz marzy o kontakcie z Heike- wnuczką, której nigdy nie widziała. Czy jej się to uda? Czy młoda Heike zgodzi się na spotkanie? O czym ma rozmawiać z leciwą kobietą, której nigdy nie znała? Warto się tego dowiedzieć.
Bardzo wciągająca jest także współczesna historia wspomnianego wyżej taksówkarza Artura. Mężczyzna ma żonę Elizę oraz nastoletnią córkę Sandrę, która przechodzi swój najbardziej buntowniczy czas. Autorka doskonale podkreśliła, jak bardzo obecne rodziny różnią się od tych z poprzednich dekad. Dziś trudno o rozmowy, wspólne rozwiązywanie konfliktów. Doczekamy się bardziej życia obok siebie, notorycznych tajemnic i braku zaufania. Czy tak jednak musi być zawsze? Czy rodzina Artura ustatkuje się, a w wszelkie dramaty przestaną być odczuwane w pojedynkę? Ich historia to okazja do odświeżenia własnych relacji rodzinnych czy przyjacielskich.
„Ostatnia tajemnica” to książka, która swoją formą wręcz krzyczy do nas: CO MASZ ZROBIĆ JUTRO, ZRÓB TERAZ. Musimy bowiem pamiętać, że czas jest nieubłagany, leci szybko, a często nierozwiązane sprawy mogą nas poróżnić na bardzo długo, jeśli nie na zawsze. Autorka w idealny sposób podkreśliła też jak powinno być budowane prawdziwe uczucie. Dowiodła ona, że „na mocnych fundamentach można odbudować choćby Warszawę, ale na słabych nie da się zbudować nawet związku dwojga ludzi”. Zapamiętam tę wypowiedź na długo, inni czytelnicy także powinni to uczynić.
Najnowsza powieść Anny Ziobro jest mądra, empatyczna, wzruszająca, prawdziwa. Treść można pochłonąć dosłownie w jeden wieczór i tym samym głęboko zastanowić się nad mocno nadwyrężonymi relacjami rodzinnymi. Czy tajemnice warto wyjawiać? A może jednak je zachowywać? Jest to temat do indywidualnych przemyśleń.
Wysoko można ocenić tu zarówno fabułę, jak i idealny tytuł oraz okładkę. Rozczuliły mnie też archaiczne dziś listy- od wielu lat kolekcjonuję piękną papeterię i marzę, by choć jeszcze raz otrzymać taką korespondencję. Czy tak się jednak stanie? Wątpię, pozostaje mi marzyć.
Nie mam absolutnie nic do zarzucenia autorce i dziękuję, że znowu mnie nie zawiodła.
Polecam!
Sabina jest już na ostatniej prostej swojego życia, to chyba najwyższa pora na wyregulowanie i naprawienie stosunków z rodziną. Jedyny syn już nie żyje ale synowa i wnuczka, której nigdy nie spotkała tak. To z wnuczką pragnie nawiązać kontakt by wyjaśnić pewne sprawy. W drodze do hospicjum poznaje taksówkarza Artura i znajduje z nim nić porozumienia. To do niego właśnie kieruje nietypowe prośby, a on je spełnia bez narzekania. Sam ma problemy w domu, córkę z którą nie może się dogadać i żonę,która ewidentnie coś ukrywa i ma problem, o którym boi się mówić.
Czy staruszka doczeka się jakiegokolwiek odezwu ze strony dorosłej już wnuczki ?
Co takiego się wydarzyło w przeszłości, że synowa do tej pory nie chce o niej słyszeć?
W końcu czy wystarczy czasu na załatwienie wszystkich spraw?
Czasem przychodzi czas kiedy nasze złości, obrazy, nienawiść i każde inne niesnaski odchodzą w kąt. Jak bowiem zakończyć życie kiedy czujemy,że to nie tak, że bez sensu były nasze wybory....bo teraz jesteśmy zupełnie sami. Lepiej żeby ten czas przyszedł jak najszybciej, a nie wtedy gdy możemy już nie zdążyć.
Autorka pokazuje nam obraz Przemyśla w latach 60-90 tego wieku, aż po czasy współczesne. Przyznam,że bardzo dobrze wywiązała się z zadania i ukazała rzeczywistość taką jaka była.
Porusza bardzo trudny temat...
Hospicjum, przez nastoletnią Sandre nazywanym 'umieralnią'. Słowo, przyznam kojarzy się źle. Z ostatecznością...ale też z ogromną samotnością niektórych ludzi się tam znajdujących. Ci, o których rodzina zapomniała często koloryzują i ukazują w samych superlatywach swoje dzieci, wnuki i innych członków rodzin...ale gdzie oni są? Kiedy w ostatnich chwilach życiach pragną tylko jednego ...żeby ktoś im towarzyszył, przytrzymał za rękę, uśmiechnął się, żeby był tu i teraz....oni już nie mają czasu,którego my mamy w nadmiarze i nie potrafimy mądrze z niego korzystać....
Na prawdę, piękna, wzruszająca, wartościowa i ku przestrodze książka. Aż dziwne,że wcześniej nie znałam twórczości autorki. Czytajcie, a może i Wy coś z niej wyniesiecie, albo docenicie....czas.