
Poruszająca i pełna emocji opowieść o nadziei, przebaczeniu i sile siostrzanej miłości.
Ola zaszła w ciążę przed maturą i została wyrzucona z domu przez despotycznego ojca. Nieudane małżeństwo oraz samotne macierzyństwo sprawiły, że musiała szybko dorosnąć i zrezygnować z wielu marzeń. Dziś ma 34 lata i jest spełnioną mamą mądrej, choć zbuntowanej nastolatki. W jej życiu pojawił się również mężczyzna, z którym jest gotowa stworzyć nowy związek. Wygląda na to, że w końcu będzie spokojna i szczęśliwa. Tylko jedna rzecz kładzie się cieniem na jej życiu – natarczywe myśli o młodszej siostrze, Natalii, z którą przed laty straciła kontakt.
Przypadek sprawia, że udaje się jej odnaleźć siostrę. Natalia czuje jednak żal do Oli i wciąż z trudem radzi sobie ze wspomnieniami dzieciństwa. Siostry mają spotkać się w Wigilię. Czy uda im się naprawić zerwane więzi? I czy Ola uwolni się od przeszłości?
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: WYDAWNICTWO DRAGON PL, 11 Listopada 60-62, 43-300 Bielsko-Biała (PL), numer telefonu: 795 159 275, adres e-mail: dragon@wydawnictwo-dragon.pl
| Autor | Anna Ziobro |
| Wydawnictwo | Dragon |
| Rok wydania | 2021 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 320 |
| Format | 13.5 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 9788381729079 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788381729079 |
| Data premiery | 2021.10.13 |
| Data pojawienia się | 2021.10.06 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 11 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 1 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Na książkę autorstwa Anny Ziobro trafiłam przez przypadek, ale od razu założyłam, że lektura ta nie będzie nudna, a ja niepotrzebnie nie stracę kilku godzin. Na okładce powieści widnieje rekomendacja innej pisarki, Katarzyny Misiołek. Sama cenię jej dorobek literacki, nigdy nie zawodzi mnie swoimi pomysłami, dlatego podjęcie decyzji o wypożyczeniu egzemplarza było tylko formalnością. Dostrzegłam, że Anna Ziobro nie pisze przesłodzonych, infantylnych i mało prawdziwych treści, co dodatkowo zawyża ogólną ocenę.
Aleksandra i Natalia Romańskie to siostry i zarówno główne bohaterki powieści. Ola, starsza z sióstr, przechodzi prawdziwe piekło domowe, o którym żadne z nas nie chciałoby myśleć realnie. Dziewczyna nie zna ciepła domowego ogniska, a najchętniej uciekłaby z domu- choćby pod most. Tam i tak byłoby jej lepiej, niż w czterech ścianach, w których rozgrywa się gehenna. Wszystkiemu winy jest niejaki Zenon Romański, ojciec dziewczyn. Jako policjant bardzo skrupulatnie wykonujący swój zawód powinien świecić przykładem i być autorytetem dla dorastających córek, ale jest to klasyczny przykład kogoś, kto uwielbia zakładać maski. Po służbie Zenon zachowuje się jak domowy kat, a pasek nie służy mu tylko do tego, by spodnie dobrze na nim leżały. Woli go używać w zupełnie innych, bardzo nieprzyzwoitych celach. Dodatkowym minusem jest to, że ani Ola, ani Natalia nie mogą odszukać wsparcia w swojej matce. Elżbieta to też modelowy przykład społeczny, Autorka wykreowała ją jako kobietę zastraszoną przez męża- nigdy nie zgłosi przemocy domowej, gdyż jest zupełnie uzależniona od swojego małżonka. Boi się go niczym diabeł święconej wody. Szkoda tylko, że takie osoby istnieją naprawdę i nie jest to wynaturzona fikcja literacka niczym z filmowych horrorów.
Ola zbliża się do matury, ale nie egzaminy zaprzątają jej głowę. Dziewczyna zachodzi w ciążę, a ojcem dziecka będzie jej ukochany, Paweł. Chłopak jest nieco starszy, ale oczywiście nie został zaakceptowany przez despotycznego ojca Oli. Dyktatorski Zenon w jednej chwili wyrzuca córkę z domu i wyrzeka się jej, a młodsza Natalia ma nadzieję, że siostra także zabierze ją z tego piekła. Tak się jednak nie dzieje, a bzdury wygłaszane w kierunku ciężarnej Oli bardzo wpływają na psychikę młodszej siostry. Wszak mówi się, że wielokrotnie powtarzane kłamstwo staje się prawdą. Znajda, czarna owca, puszczalska- to tylko niektóre epitety, które Zenon kieruje w stronę Aleksandry. Czy obie siostry w końcu się spotkają i wyjaśnią sobie wszelkie rodzinne dramaty? Ile potrwa ich rozłąka i co będzie się działo zarówno w życiu Oli, jak i Natalii? Czy znajdą one prawdziwą miłość i będą szczęśliwe? Bardzo ochoczo zapraszam do lektury, gdyż jest szalenie wciągająca.
Warto dodać, że część końcowej opowieści ujęta jest w klimacie świątecznym, ale nie znajdziemy tu nadmiaru bombek, choinek, kolęd i innych tradycji bożonarodzeniowych serwowanych nam już od listopada. Czytelnik nie przeje się nimi, dzięki czemu z pewnością będzie miał chęć na kontynuowanie czytania.
Celowo nie opowiadam zbyt wiele o partnerach życiowych Oli i Natalii. Historie obu mężczyzn są bardzo ciekawe, momentami wręcz wzruszające, jak i podnoszące ciśnienie. Przyznam, że końcowe opisy bardzo podziałały na mój temperament, ale o to chyba chodziło pisarce.
„Brakujący obrazek” jest bardzo dobrze skomponowaną powieścią. Wysoko można ocenić zarówno fabułę, jak i tytuł oraz okładkę. Nie mam absolutnie nic do zarzucenia autorce i wiem już, że na pewno sięgnę po inne tytuły Anny Ziobro.
Polecam!
"Brakujący obrazek" jest stricte zimową powieścią. Nie myślcie jednak, że będzie to zwykła, relaksacyjna lektura "do poduszki". Autorka, jak to ma w zwyczaju, poruszyła szereg trudnych, ważnych tematów. Przemoc fizyczna i psychiczna, samotność, tęsknota, samotne macierzyństwo, utrata najbliższych osób - wszystko to podane w sposób prawdziwy, szczery, uderzający w człowieka ogromem emocji i uczuć. Nie będzie kolorowo, bajkowo. Anna Ziobro pokazuje jak wygląda życie wielu rodzin za zamkniętymi drzwiami ich mieszkań. Niekiedy cierpienie, ból, strach są stałym elementem życia takich rodzin. Zwłaszcza źle wpływa to na dzieci, które powinny przede wszystkim czuć się bezpieczne, kochane, a nie lękać się kolejnego dnia i ojca tyrana. Nie tak powinno wyglądać dzieciństwo. Ogromnie ciężko było mi czytać fragmenty poświęcone młodszej z sióstr.
Autorka zastosowała zabieg retrospekcji i wspomnień, dzięki czemu możemy dokładnie poznać życie Oli i jej siostry Natalii. Udało się jej dokładnie nakreślić rysy psychologiczne postaci. Dodatkowo mamy tu zmienną narrację, więc przyglądamy się wydarzeniom z kilku stron.
Na uwagę zasługują męscy bohaterowie. Choć trzeba jasno powiedzieć, że nie każdy z nich zasługuje na to, by go polubić. Na pewno nie mąż terroryzujący rodzinę. Ani nawet młody chłopak, który bierze nogi za pas i ucieka przed odpowiedzialnością. Ale będzie i prawdziwy mężczyzna, dla którego szczęście ukochanej okaże się ważniejsze, niż jego własna duma. Oczywiście nie mogło zabraknąć również przyjaciela gotowego, by nieść pomoc i wsparcie.
To historia pokazująca, że pierwsza miłość nie zawsze jest tą jedyną i na zawsze oraz że na szczęście i zmiany nigdy nie jest za późno.
"Brakujący obrazek" to głęboko poruszająca, bolesna, prawdziwa powieść o siostrzanej miłości oraz o tym jak wielka siła tkwi w rodzinie. To książka pokazująca, jak jedna sytuacja może wpłynąć na życie wielu osób i ich przyszłość. Czy da się odbudować zerwane więzi? Wszak nadzieja zawsze się tli, prawda?
Tuż przed maturą Ola zachodzi w ciążę przez co zostaje wyrzucona z domu przez despotycznego ojca. Zenon z zewnątrz wygląda na kochającego męża i ojca lecz w czterech ścianach tak naprawdę stosuje przemoc zarówno psychiczną jak i fizyczną. Zastraszone nie mają do kogo zwrócić się o pomoc zwłaszcza że jest on szanowanym policjantem. Zbyt młodzi Ola i Paweł nie do końca potrafią się odnaleźć w sytuacji, a nieudane małżeństwo, wyjazd za granicę Pawła, a w konsekwencji samotne macierzyństwo sprawiły, że Ola musiała błyskawicznie dorosnąć. Teraz ma 34 lata, a w jej życiu pojawia się mężczyzna, z którym jest gotowa stworzyć nowy związek. Wydaje się że w końcu będzie spokojna i szczęśliwa choć jej myśli zaprząta siostra Natalia z którą przed laty straciła kontakt. Czy uda jej się odnaleźć Natalię?
"Brakujący obrazek " to pełna emocji, trudnych wyborów i relacji historia którą ciężko odłożyć. Autorka w niezwykle obrazowy sposób pokazuje jak dzieciństwo i krzywdy jakich w nim doświadczamy potrafią rzutować na nasze życie. To historia o przemocy domowej pełna strachu, upokorzenia i zastraszana, gdzie bicie czy wyzwiska są na porządku dziennym. Autorka pokazuje również że nigdy nie jest za późno by zawalczyć o swoje szczęście i marzenia. To również niezwykle życiowa historia o przebaczeniu, miłość ale i nadziei na lepsze jutro. To historia która zostaje w pamięci na długo i która zdecydowanie zmusza do refleksji.
Anna Ziobro wychodzi poza schematy. Nie boi się trudnych tematów, zabiera nas w podróż po życiu, z bohaterami, którzy nie są wolni od problemów, a ich życiowa droga jest kręta i wyboista. W powieściach Ani nie znajdziecie cukru, tylko prawdziwe ludzkie emocje.
Po świetnym debiucie "Tysiąc Kawałków", powstała "Za ścianą ciszy", a niedawno swoją premierę miała trzecia powieść napisana przez autorkę "Brakujący obrazek".
Gdy życie nie szczędzi cierpień...
Ola w młodości
Trudne dzieciństwo.
Dom, w którym nie czuje się bezpieczna.
Bagaż doświadczeń niekoniecznie tych dobrych.
Jako nastolatka zachodzi w ciążę. Surowy ojciec wyrzuca ją z domu. Wkrótce potem nieudane małżeństwo.
Samotnie wychowująca matka.
Życie nie jest usłane różami.
Gdy życie nabiera barw...
Dorosła Ola
Silna kobieta i matka.
Niespodziewane pojawienie się mężczyzny, przy którym czuje się bezpieczna.
Wszystko zaczyna się układać.
Jednak...
Kobietę trapią myśli o siostrze, z którą straciła kontakt przed laty.
Pzypadkiem udaje się ją odnaleźć.
Siostry mają spotkać się w najbardziej rodzinny dzień w roku.
Los ponownie płata figle.
Czy siostrom uda się spotkać i naprawić rodzinne relacje?
"Brakujący obrazek" Anny Ziobro to powieść gwarantująca cały wachlarz emocji. Pisana w sposób delikatny i nie przytłaczający. To historia przy, której można się uśmiechnąć, wzruszyć, poczuć złość czy współczucie. Autorka stworzyła świetną fabułę, w której przemoc domowa, zerwane więzi, siła siostrzanej miłości, wybaczenie otulone są nadzieją na lepsze jutro.
Nie mogłabym nie wspomnieć o Stanisławie, to bohater z sercem na dłoni, pokochacie go
Czasami bierzemy książkę do ręki, czytamy i wiemy, że zostanie z nami na długo. "Brakujący obrazek" Anny Ziobro to zdecydowanie jedna z takich historii.
Polecam z całego serca.
Kiedy poznajemy Aleksandrę, jest ona matką dorastającej córki i właśnie obserwuje, jak ta wyrusza do szkoły. Jest szczęśliwa, spełniona i wspomina, jak szybko dorosło jej dziecko. Jednak nie zawsze miała tyle powodów do radości. Cofamy się bowiem kilkanaście lat wstecz, i poznajemy losy młodej Oli, kiedy ta jeszcze mieszka z rodzicami i sporo młodszą siostrą. Dziewczyna niedługo ma przystąpić do matury i nauka pochłania większość jej czasu. Tak naprawdę, to za bardzo nie ma ona szans na inne rozrywki, nie przy despotycznym ojcu, który jak się przekonacie, jest domowym tyranem, który używa nie tylko słownych argumentacji. Ola próbuje chronić młodszą siostrzyczkę Natalię, jednak przychodzi czas, kiedy przekracza pewną granicę samowoli i musi opuścić rodzinny dom. Traci wtedy siostrę z oczu na wiele lat. Czy ułoży sobie życie lepiej niż jej matka, i czy kiedyś uda się spotka z Natalią?
Anna Ziobro znów napisała książkę, której czytanie sprawiało mi wręcz fizyczny ból. Dosłownie bałam się czytać kolejne strony, przeżywając bolesne historie Oli i małej Natalki. Szczególnie mocno ubolewałam nad losem tej młodszej. Dziewczynka w jej wieku nie miała żadnego wpływu na swój los, jej wołania o pomoc, a uwierzcie, te były bardzo poruszające, do pewnego momentu niewiele dawały. Jedyną osobą, której to dziecko ufało bezgranicznie, był przyjaciel z dzieciństwa Piotr. To on był powiernikiem jej tajemnic, siniaków, czy kompleksów. Były takie momenty, kiedy po prostu miałam ochotę zapłakać nad jej losem, a przysięgam, to prawie nigdy mi się nie zdarza, czytając książkę!
Aleksandra kiedy wyrywa się z piekła rodzinnego domu, staje na progu dorosłości, to jednak jest w takiej sytuacji, że nie ma możliwości ratowania siostry, mimo że próbuje rozmawiać z matką. Potem przez lata wierzy, że kiedyś znów spotka Natalię, że ta jej wybaczy. Jej życie ułożyło się nieco inaczej, niż by tego chciała, na jej drodze pojawiają się ludzie, którym uczy się ufać po dramatycznej przeszłości. Jednak kiedy poszczególne elementy układanki pozornie wskakują na swoje miejsca, życie znów ją zaskoczy i wywróci poukładany świat do góry nogami.
Miałam przyjemność niedawno uczestniczyć w spotkaniu autorskim z autorką, i wtedy padły słowa, że nie lubi ona przewidywalnych historii. I właśnie znów udowodniła, że jej książek nie da się uznać za takie. Znów wodzi czytelników za nos, tak komplikując losy bohaterów, że włos się jeży, przy tym pilnując, by było wiarygodnie.
Ania Ziobro jest świetnym obserwatorem ludzkich zachowań i bardzo się stara wyczulić czytelników na złe zachowania w naszym otoczeniu. Pokazuje, że za drzwiami wielu domów dzieją się historie, które nigdy nie powinny mieć miejsca, uczula, by reagować, wspierać. Tak tutaj w bardzo obrazowy sposób porusza problem przemocy domowej, uwierzcie, czytając, będziecie to mieć przed oczyma jak żywe...
"Brakujący obrazek" to niezwykle poruszając historia sióstr, które tracą lata przez ojca sadystę. To historia bardzo bolesna, ale też pełna tęsknoty, miłości, dająca nadzieję. Cudowna książka, polecam!
Jeśli ktoś jeszcze nie zauważył, że kocham książki Ani, to przypominam o tym po raz nie wiem który. Od pierwszej powieści, od pierwszej przeczytanej strony, wiedziałam, że będzie to miłość na zawsze. Tym razem napiszę o książce wyjątkowo dla mnie szczególnej, bo mam możliwość być jedną z patronek ,,Brakującego obrazka".
Poznajemy Olę, kobietę ponad 34 letnią, wychowującą nastoletnią córkę. Ma ona również męża - niemęża i pewnego mężczyznę z którym chciałaby stworzyć dom. Na plecach niesie swoją przeszłość i wspomnienie o młodszej siostrze z którą straciła kontakt wiele lat temu.
Kanwą tej historii są retrospekcje, to dzięki nim poznajemy życie Oli i jej siostry Natalii. Po raz kolejny Autorka udowodniła, że w ,,malowaniu" emocji osiągnęła poziom mistrzowski. Ja nie poznawałam bohaterów, ja mogłam się nimi stać. Tylko ktoś o ogromnej wrażliwości i empatii jest w stanie tak dokładnie kreślić rysy psychologiczne. Ania użyła jeszcze dodatkowego zabiegu... zmiany narracji. Dzięki temu łatwo mi było zrozumieć następujące po sobie wydarzenia oraz spojrzeć na nie z kilku stron. Poza tym mogę dziś powiedzieć, ze znam bohaterów, mieszkałam z nimi przez pewien czas.
Po raz kolejny historia napisana przez Autorkę dotknęła mojego serca. Dwie siostry, nastolatka i kilkulatka, ojciec tyran i zdominowana przez niego matka, tym samym dom pełen przemocy fizycznej i psychicznej. To opowieść o siostrzanej miłości i o strachu, piękna i jednocześnie bolesna.
Miłość ma tak wiele twarzy...
Dałam się porwać tej emocjonalnej podróży, płynęłam na falach uczuć i kompletnie nie chciałam przestać, mimo, że czasami bolało, nawet bardzo. Do dziś czuję trzepot skrzydeł w sercu na myśl o dzieciństwie Oli i Natalii.
Takich książek chcę, mam wielką potrzebę rozumieć bohaterów, być z nimi i czuć to co oni. Chcę tak prawdziwych historii, tak ludzkiej narracji, tak żywych dialogów. Chcę czuć w powieściach prawdziwe życie, takie bez filtra i koloryzacji...
Książki Ani to jedne z najpiękniejszych literackich podróży jakie odbyłam, piszę to ja, fanka kryminałów i thrillerów.
Na koniec tak bardzo osobiście, ja ogromnie dziękuję za Pana Stanisława, ileż miłości może kryć się w prostych gestach, w tak niewielu słowach. Oby każdy kto potrzebuje spotkał na swojej drodze takiego człowieka.