
Powieść kryminalna na kanwie prawdziwych wydarzeń – o narodzinach potwora, który wierzył, że buduje raj.
Norbert dorastał w biedzie, którą widać było od progu: szesnaście metrów kwadratowych na cztery osoby, spanie na materacu pod stołem i wieczne oddawanie rzeczy do lombardu.
Gdy w jego życiu pojawia się Marlena, wreszcie widzi swój cel: zbudować dla niej i dla siebie miejsce doskonałe. Prawdziwy dom. Zrobi wszystko, żeby tego nie stracić. Jedynym sposobem, by ocalić marzenie, jest uciszyć tych, którzy mogliby je zniszczyć. Przecież robi to z miłości. Przecież Marlena musi być bezpieczna. Bo idealny dom wymaga ofiar. Lata później policja wraca do sprawy kobiety, wokół której w niewyjaśnionych okolicznościach znikają ludzie. Im głębiej wchodzą w tę historię, tym wyraźniej widzą, że za fasadą rodzinnych marzeń kryje się precyzyjnie zaplanowany mechanizm zbrodni.
Ostatni polski seryjny morderca – cztery ofiary i prawomocny wyrok dożywotniego pozbawienia wolności orzeczony przez warszawski sąd.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Muza SA, ul. Sienna 73, 00-833 Warszawa (PL), numer telefonu: +48226211775, adres e-mail: muza@muza.com.pl
| Autor | Katarzyna Bonda |
| Wydawnictwo | Muza |
| Rok wydania | 2026 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 480 |
| Format | 13.0 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-287-3911-6 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788328739116 |
| Wymiary | 130 x 205 mm |
| Data premiery | 2026.04.08 |
| Data pojawienia się | 2026.03.25 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 2074 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 328 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | 3 szt. na miejscu |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | 4 szt. na miejscu |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | 4 szt. na miejscu |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | 4 szt. na miejscu |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | 4 szt. na miejscu |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | 5 szt. na miejscu |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | 4 szt. na miejscu |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | 3 szt. na miejscu |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | 2 szt. na miejscu |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | 4 szt. na miejscu |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | 1 szt. na miejscu |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Lubicie true crime?
Ogromnie ucieszyła mnie książka, którą otrzymałam do recenzji Dom Bestii Katarzyny Bondy. To jest historia o prawdziwym potworze.
Ta książka to nie tylko kryminał, ale przede wszystkim wejście w psychikę ludzi naznaczonych traumą. „Dom Bestii” to historia śledztwa, które prowadzi nie tylko do rozwiązania zbrodni, ale przede wszystkim do wnętrza umysłu sprawcy. Pierwsze rozdziały odsłaniają nam przeszłość Norberta. Jego okrutne dzieciństwo, m*o*l*es*tow*anie, wejście w specyficznie perwersyjny układ ze swoimi opiekunami. To wszystko ukształtowało jego chorą psychikę. Autorka wprost opisuje wiele wydarzeń z okresu mlodzienczego, które doprowadziły go do miejsca, w którym granica między człowiekiem a bestią przestaje istnieć.
Mam wrażenie, że ta książka nie próbuje odpowiedzieć na nurtujące od wieków pytanie czy diabłem się rodzisz czy stajesz? Autorka pokazuje człowieka, w którym coś niedobrego siedzi od początku, przynajmniej ja miałam takie wrażenie. To portret osoby, która traci zdolność do empatii, wypiera rzeczywistość i buduje własny skrzywiony świat, swoją chorą rodzinę. Fabuła książki od pierwszych stron jest pełna napięcia, które nie opada nawet na chwilę. Trauma, odrzucenie, brak bliskości, zaburzone relacje wszystko to składa się na obraz człowieka, który stopniowo traci kontrolę. A raczej myśli, że kontroluje całe otoczenie, by nikt nie odebrał mu rodziny jaką sobie stworzył. Mimo to, nadal nie rozumiem jak chorym sukinsynem można być. Mając świadomość, że ten seryjny m*o*to*derca jest postacią rzeczywistą, książkę przeżywa się bardziej. Musiałam w trakcie lektury wyszukać w internecie więcej informacji o nim. Dom bestii potrafi przytłoczyć. Zastanawiasz się jak daleko posunie się zespół śledczych, by dopaść seryjnego. Jak wiele muszą poświęcić aby sprawiedliwości stało się zadość. Do dziś tajemnice pochówku jego ofiar pozostają nieznane, a sam Norbert w trakcie przesłuchań nie raz zmieniał zeznania.
Edyta Rytel zgłasza zaginięcie męża. Jest przerażona, rozżalona i czuje, że dyżurujący policjant nie traktuje jej poważnie. Na szczęście spotyka empatycznego aspiranta Aleksandra Kellera, który, słysząc nazwisko Marleny Sawicz, z którą zaginiony tańczy regularnie tango, szybko łączy tę sprawę z inną - zniknięciem bez śladu męża i córki kobiety. Dlaczego ludzie z otoczenia Marleny „zapadają się pod ziemię”?
Norbert to nastolatek z biednej rodziny, chce mieć normalny dom i początkowo wydaje mu się, że znalazł takie miejsce w kościele. Niewłaściwe towarzystwo, bezwzględność dorosłych, brak perspektyw, źle ulokowane uczucia sprawiają, że wrażliwy, uzdolniony chłopak staje się bestią. Katarzyna Bonda uważnie, przenikliwie przedstawia smutną drogę uroczego, pełnego uległości i wdzięku chłopca, przeistaczającego się w nieobliczalnego drapieżnika.
Bezkompromisowy Keller oraz młoda Ula Bartkowska - oboje twardzi i nieustępliwi - docierają w końcu do prawdy, chociaż wyrachowany kryminalista nieustannie mataczy i chce mylić tropy.
Skończyłam czytać i tyle emocji mi towarzyszy - od bólu, rozgoryczenia po współczucie i przerażenie. Historia ciągłego poniżania i wykorzystywania, ten poziom obłudy, zakłamania i pozorów - budzą gniew, ale bynajmniej nie tłumaczą sprawcy. A przecież jest wiele osób trwających w podobnym potrzasku, wiele domów pełnych obrzydliwych sekretów i brudnych tajemnic…
„Dom bestii” to wstrząsający thriller true crime, który rekonstruuje historię ostatniego polskiego seryjnego mordercy. Nie jest to książka dokumentalna, ale historia oparta na faktach. I tym bardziej porażająca!
Jak zwykle, Autorka z niezwykłą skrupulatnością oddaje realia pracy policji oraz technik śledczych. Nie boi się brutalności, ale używa jej w sposób uzasadniony fabularnie, budując mroczną atmosferę, która trzyma w napięciu do ostatnich stron. Dodatkowym atutem jest ogrom pracy dokumentalnej, jaką wykonuje przed napisaniem każdej Powieści, a to się czuje i docenia. Czyta się po prostu genialnie!
Książka która nie nadaje się do czytania, bo ona zmusza do przeżywania i to w poczuciu olbrzymiego dyskomfortu. Autorka zainspirowana prawdziwymi wydarzeniami, rozebrała zło na czynniki pierwsze pokazując wszystko co w nim najgorsze.
Od początku aura jest ponura i surowa, trudne dzieciństwo Norberta, wszechobecna bieda oraz upokorzenie i poczucia bycia kimś drugiej kategorii są dołujące. Nie ma w tym usprawiedliwiania czy wybielania, ale na pewno pozwala to uzyskać lepszą perspektywę, by może zbyt łatwo nie potępiać.
Bonda pod względem psychologicznym książkę dopieściła do maksimum, bardzo skrupulatnie pokazuje jak bohater zagłębiony we własnej obsesji na punkcie bezpieczeństwa i miłości sam dla siebie definiuje dobro na uznany przez siebie sposób.
Narracja jest dwutorowa na jednym biegunie obserwujemy „narodziny” zła, a z drugiej obserwujemy śledztwo prowadzone po latach. Ten zabieg uatrakcyjnia książkę, ponieważ wiemy znacznie więcej niż sami śledczy, a mimo to ja się wciągnęłam te wszystkie meandry odkrywania mechanizmów zbrodni.
Książka jest to literatura łatwa, a i do klasycznej „rozrywkowej” jest jej bardzo daleko, mnie nieustannie trącał to, że ta historia ma korzenie w rzeczywistości i przyznam, że nie jest to miła świadomość. Historia jest pełna przemocy jednak nie takiej efekciarskiej ukierunkowanej na szokowanie, a bardziej rzeczywistej namacalnej uświadamiającej i ukazującej prawdziwy mrok człowieka.
„Dom bestii” z pozoru z jasnym podziałem na dobro i zło, jednak nie jest to wszystko takie czarno białe. Czyny bez wątpienia godne potępienia, jednak cała geneza daje do myślenia. Bonda pokazuje jak łatwo można przekroczyć granice bez powrotu.?Mocna książka, dla czytelników szukających mocnych wrażeń tylko takich prawdziwych, a nie sztucznie zapowiadanych na okładkach.
Dom Bestii to sfabularyzowana opowieść true-crime inspirowana współczesną i prawdziwą historią Mariusza B., znanego jako Dusiciel z Woli.
Norbert był zupełnie nieszkodliwym nastolatkiem. Cichy, miły, spolegliwy. Pochodził z trudnego, biednego domu. Obdarzony pięknym głosem trafił do kościelnego chóru, został ministrantem, a umiejętność przystosowania się sprawiła, że szybko wzniósł się w hierarchii i zyskał szczególne względy u księdza. Powoli, niezauważenie, rodził się w nim religijny fanatyzm podlany wynaturzoną seksualnością. To tam, w domu bożym, poznał Juliana i Marlenę - swoje nemezis i przekleństwo.
Tak narodziło się zło i wypaczone pragnienia. Zafascynowany starszą od siebie Marleną dołącza do chorej, zboczonej gry małżonków i powoli zaczyna w nim kiełkować obsesja. Chce stworzyć z Marleną to, czego nigdy nie miał: poczucie wspólnoty i przynależności, czyli prawdziwy, pełen miłości i harmonii dom. Dom idealny. Bez toksycznych relacji, patologii, przemocy, dysfunkcji.
Narastająca psychoza Norberta i potrzeba realizacji swojego planu pchają go do zbrodni. Chce wyeliminować wszystkich i wszystko, co mogłoby tej ułudzie zagrozić. Nie zawaha się nawet zabić.
Dom Bestii to przerażające studium człowieka ogarniętego obsesją, patologiczną potrzebą kontroli i poczucia, że panuje nad sytuacją. Że jest królem życia i doskonałym jego kreatorem. To portret zimnego, wykalkulowanego i niezwykle skutecznego zabójcy, który nie zostawiał śladów.
Nie, to nie jest opowieść o miłości, choć tak się może wydawać. To raczej tragiczny w skutkach obraz obsesji z miłości i drobiazgowa analiza psychologiczna psychopaty, który szlifował swoje marzenie.
Na kanwie tej historii rodzi się pytanie: Norbert jako wyrachowany zabójca czy ofiara? Ofiara okoliczności, biedy, patologii rodzinnych... Nie ma na to prostej i jednoznacznej odpowiedzi. Z jednej strony w bohaterze jest wszystko, co stawia go w roli ofiary, ale jednocześnie te okoliczności stają się punktem wyjścia do tego, kim się stał. Idąc na skróty, wybierając zbrodniczą ścieżkę, sprawia, że stworzony przez niego "dom dobry" staje się "domem złym".
Moim zdaniem nie tylko Norbert jest tutaj postacią negatywną. W dużym stopniu także Marlena jest współkreatorką tego nieszczęścia. Pozornie bierna i pogodzona ze swoim losem, w rzeczywistości po cichu steruje sytuacją. Przyzwyczajona do niepracowania i wysokiego standardu życia, zrobi wszystko, by tego nie stracić. Wyrachowana, egosityczna manipulantka.
Jak można się domyślić, finał tej historii jest bez happy endu. Pragnienie miłości i posiadania domu kończy się źle. Bardzo źle...
To tak szokująca, wręcz niewiarygodna i nieprawdopodobna sprawa, że nie sposób oprzeć się pokusie pogrzebania w sieci, co też i ja uczyniłam...
Na marginesie:
Do dziś nie odnaleziono ciał ofiar Mariusza B. On sam odwołał przyznanie się do winy, mimo to, w procesie poszlakowym, został skazany na dożywocie.
Od pierwszych stron czuć ciężar tej historii. Klimat jest gęsty, mroczny, momentami wręcz duszący. To nie jest książka na lekki wieczór – to thriller psychologiczny, który wchodzi pod skórę i nie puszcza.
Fabuła? Mistrzostwo. Katarzyna Bonda buduje napięcie powoli, warstwa po warstwie. Z pozoru zwykłe śledztwo zamienia się w coś znacznie głębszego – w podróż do ludzkiej psychiki, w której granica między ofiarą a katem zaczyna się niebezpiecznie zacierać. I choć trzyma w niepewności do ostatnich stron, autorka nie serwuje tanich zwrotów – wszystko ma tu swoje uzasadnienie.
To, co wyróżnia tę książkę, to fakt, że nie ma tu bohaterów czarno-białych. Są skomplikowani, poranieni przez życie i podejmują decyzje, które trudno jednoznacznie ocenić. Ich wewnętrzne rozdarcie, błędy i ich konsekwencje są przedstawione w bardzo autentyczny i poruszający sposób. Czułam ich niepokój, frustrację, a momentami nawet współczucie – i to jest w tej książce absolutnie mistrzowskie.
"Dom bestii" to przede wszystkim wnikliwe studium psychologiczne. Norbert to mistrzowsko nakreślony portret potwora, który narodził się z traumy i chorej miłości. Jeśli lubicie historie, które wgryzają się w psychikę i nie dają łatwych odpowiedzi – to będzie dla Was prawdziwa uczta.
Ta historia wywołuje emocje, o które trudno – od niepokoju po głębokie wzruszenie. Momentami musiałam odłożyć książkę na bok, żeby złapać oddech.
Tempo akcji? Na początku spokojniejsze, ale to nie wada – autorka buduje świat i psychologię postaci. A gdy już wciąga, pędzi jak szalona. Jej styl jest precyzyjny, dosadny, bez zbędnych ozdobników. Każde zdanie ma znaczenie.
Dla kogo?
Dla fanów mocnych thrillerów psychologicznych oraz true crime, którzy nie boją się trudnych tematów. Jeśli lubisz, gdy książka zostaje z Tobą na długo po ostatniej stronie – to jest to. Dla czytelników Remigiusza Mroza, Katarzyny Puzyńskiej i tych, którzy cenią skandynawski klimat w polskim wydaniu.
Moja ocena: 9/10
Polecam z czystym sumieniem.
BRUNETTE BOOKS
,,Wszystkie szczęśliwe rodziny są do siebie podobne, każda nieszczęśliwa rodzina jest nieszczęśliwa na swój sposób” – Lew Tołstoj.
Kolejne spotkanie z panią Katarzyną i śmiało mogę mówić rewelacja. ,,Dom Bestii”, to historia młodego człowieka, imieniem Norbert, który się zakochał i zapragnął stworzyć swój własny szczęśliwy zakątek. Jednakże w każdym domu, jest taki ciemny kąt, który jest ukrywany przed obcymi, aby ich brud nie ujrzał świata dziennego. W tle powieści dewiacje seksualne, chore związki kościoła z młodymi wiernymi. Wykorzystania nieletnich, prowadzenie nielegalnych interesów.
Norbert świetnie sprawujący się ministrant, ma powołanie, jest zdecydowany, aby zostać księdzem. Jego rodzina nie pochwala tego wyboru. Jest silnie związany ze swoim duchowym mentorem – księdzem Rafałem. Można byłoby śmiało powiedzieć, że karierze młodego nic nie zagraża. W końcu poznaję Juliana i Marlenę Sawiczów. Wplątuje się w chorą relację z obcymi ludźmi. Te kontakty uwalniają reakcję łańcuchową, która jest początkiem samych nieszczęść wielu ludzi. Nie w tym rzecz, zdradzać treść książki. To, co się tam wyprawia, to przekracza ludzkie pojęcie i im głębiej w treść, tym staje się jeszcze ciekawsza.
Giną ludzie, nie wiadomo, co się z nimi stało? Sprawą zajmuje się charakterny, brutalny, zbierający negatywne komisarz Aleksander Keller, a pomaga mu młoda policjantka Ula Bartkowska. Czy zdołają rozwiązać skomplikowaną sprawę?
Keller niezły twardziel: ,,A jednak w tym facecie jest coś, co cholernie jej imponuje. Nie ugina się, idzie naprzód jak czołg i uparcie broni swoich racji. Jego brutalnych metod nikt nie pochwala, ale to Keller przoduje w statystykach”.
Tu socjopatia jest wszechobecna. Wielu ludzi jest zaburzona. Wchodzą w chore układy, dopuszczają się haniebnych czynów, o których byłoby nawet wstyd mówić księdzu na spowiedzi. Mamy akurat klimat świąteczny, to lektura, jak znalazł.
Słyszałem kiedyś powiedzenie, że dom, w którym nie ma dostatecznej miłości, rodzi się zło. Prawda! Nie będę zdradzał szczegółów, kto jest złem wcielonym, ile było ofiar? ,,Dom Bestii” to niekończące się pasmo przykrych niespodzianek. Przykrych, bo jak już napisałem, dzieją się tam rzeczy, które w normalnym społeczeństwie nie byłyby do pomyślenia.
Podoba mi się, że autorka poruszyła kwestie niewygodne, które niestety mają miejsce w prawdziwym życiu. Afery związane z duchownymi. Tylko pan Bóg wie, ile jeszcze jest nieczystych przedsięwzięć księży na plebaniach?
W tej historii zwyrodnialcom jest oferowane zbawienie, przez śmierć. Ktoś samowolnie działa w imię sprawiedliwości, bo tylko śmierć może wymazać grzechy.
W ,,Domu Bestii” czai się zło i nie sposób się zatrzymać, władała mną nieposkromiona ciekawość, jakie haniebne czyny się w nim kryją. Przeczytana prędko i to była niezła rozrywka. Tam ofiary przemieniają się w drapieżników… Doświadczone traumy, nie usprawiedliwiają zbrodni…
Podoba mi się obecność profesora Lwa- Starowicza w powieści, czytałem parę jego książek i to dla mnie taka miła niespodzianka.
Pani Katarzynie dziękuję za moc wrażeń. Książka idealna na te święta, ale i nie tylko!