hamburger
Menu
Kategorie
Kategorie
Wyszukaj „Co przyniesie jutro”
Książki
Zabawki
Gry
Puzzle
Papiernicze i szkolne
Muzyka
Audiobooki
Promocja
Bestseller
Nowość
Udostępnij

Co przyniesie jutro

Wydawnictwo:
Rok wydania:
Liczba stron:
336
Dostępny
Dostępność255 szt.
(208 szt. w magazynie)
Dostępny
Wyślemy już jutro
34,09
Cena sugerowana przez wydawcę: 54,99 zł
Najniższa cena z ostatnich 30 dni przed obniżką: 38,49 zł
391 osób kupiło
Informacja

Opis od wydawcy

Mélissa Da Costa, autorka bestsellerowej powieści Cały ten błękit, powraca z nową wzruszającą historią! Czy można odrodzić się po stracie i nie zapomnieć o tych, których kochaliśmy?

To, co dziś wydaje się stracone, jutro może rozkwitnąć na nowo.

Pierwszego dnia lata Amande traci wszystko. By uciec od bolesnej rzeczywistości, postanawia spakować swoje życie do jednej walizki i wyjechać do małego domku na wsi. Tak jak planowali z Benjaminem…

Ciepłe miesiące spędza w odosobnieniu, nie odsłaniając okien ani nie przyjmując gości. Jedynie zmieniający się ogród przypomina o mijającym czasie.

Podczas porządków trafia na stare kalendarze poprzedniej właścicielki domu. Odręczne notatki – drobne, zwyczajne zapiski o roślinach, pogodzie i codziennych pracach, a także przepisy – zaczynają budzić w niej ciekawość i nieśmiałą tęsknotę za światem na zewnątrz.

Czy Amande otworzy się na ludzi, którzy na nią czekają? I Ile czasu minie, zanim pozwoli odejść temu, co już nie wróci?

Co przyniesie jutro to poruszająca historia o tym, że każde jutro niesie w sobie obietnicę. Mélissa Da Costa przypomina uniwersalną prawdę, że wszystko w życiu wymaga czasu i cierpliwości. I że nigdy nie należy tracić nadziei.

Autorka bestsellerowej powieści Cały ten błękit. Książki Mélissy Da Costy przetłumaczono na 30 języków.


Mélissa Da Costa to jedna z najpopularniejszych francuskich autorek. Napisała 8 książek, które zostały przetłumaczone na 30 języków i sprzedały się w 4,5 miliona egzemplarzy tylko w samej Francji. W Polsce w 2025 roku ukazała się powieść Cały ten błękit, która natychmiast uzyskała status bestsellera. Mélissa Da Costa w swoich książkach porusza uniwersalne tematy, takie jak miłość, samotność, godzenie się ze stratą i poszukiwanie siebie. Jej powieści niosą oczyszczenie i nadzieję na lepsze jutro. Czytelniczki cenią ją za ogromną empatię, niezwykłą umiejętność opisywania trudnych emocji i wrażliwość na piękno otaczającego nas świata.

Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Społeczny Instytut Wydawniczy Znak Sp. z o.o., ul. Kościuszki 37, 30-105 Kraków (PL), numer telefonu: 126199500, adres e-mail: sekretariat@znak.com.pl

AutorMelissa Da Costa
WydawnictwoZnak
Rok wydania2026
Oprawamiękka ze skrzydełkami
Liczba stron336
Format15.5 x 23.5 cm
Numer ISBN978-83-8367-874-0
Kod paskowy (EAN)9788383678740
Data premiery2026.05.06
Data pojawienia się2026.02.27
Dostępna liczba sztuk
Dostępność całkowita255 szt.
Dostępność w naszym magazynie208 szt. (realizacja już jutro)
Dostępność w punktach BonitoKsięgarnia internetowa Bonito

Darmowa dostawa już od 199,00 

  • Składasz zamówienie wybierając wcześniej Paczkomat, w którym chciałbyś je odebrać.
  • Otrzymujesz od nas wiadomość o nadaniu przesyłki.
  • Otrzymujesz wiadomość e-mail oraz SMS od Paczkomatów InPost z informacją o dotarciu przesyłki do wybranego Paczkomatu.
  • Wydanie przesyłki następuje po wpisaniu numeru telefonu i podaniu kodu, który jest w wiadomości SMS.
  • Pamiętaj, że na odbiór przesyłki z Paczkomatu masz 48 godzin.
  • Składasz zamówienie wybierając dostawę DPD Pickup i wskazujesz punkt lub automat (*), w którym odbierzesz paczkę.
  • Otrzymujesz od nas wiadomość o nadaniu przesyłki.
  • Otrzymujesz wiadomość SMS od DPD z informacją o dotarciu przesyłki do wybranego punktu Pickup lub automatu (*).
  • Wydanie przesyłki następuje po wpisaniu numeru PIN, który jest w wiadomości SMS.
  • Pamiętaj, że na odbiór przesyłki masz 3 dni.
  • (*) Aby odebrać przesyłkę z automatu DPD Pickup, konieczne jest pobranie aplikacji ze sklepu odpowiedniego dla Twojego modelu telefonu. Po pobraniu aplikacji będziesz miał możliwość krótkiej rejestracji numerem telefonu. Twoja paczka pojawi się w aplikacji automatycznie.
  • Składasz zamówienie wybierając dostawę DPD Pickup i wskazujesz punkt lub automat (*), w którym odbierzesz paczkę.
  • Otrzymujesz od nas wiadomość o nadaniu przesyłki.
  • Otrzymujesz wiadomość SMS od DPD z informacją o dotarciu przesyłki do wybranego punktu Pickup lub automatu (*).
  • Wydanie przesyłki następuje po wpisaniu numeru PIN, który jest w wiadomości SMS.
  • Pamiętaj, że na odbiór przesyłki masz 3 dni.
  • (*) Aby odebrać przesyłkę z automatu DPD Pickup, konieczne jest pobranie aplikacji ze sklepu odpowiedniego dla Twojego modelu telefonu. Po pobraniu aplikacji będziesz miał możliwość krótkiej rejestracji numerem telefonu. Twoja paczka pojawi się w aplikacji automatycznie.
  • Składasz zamówienie wybierając wcześniej punkt, w którym chciałbyś je odebrać.
  • Otrzymujesz od nas wiadomość o nadaniu przesyłki.
  • Otrzymujesz SMS-a oraz e-mail od firmy Orlen z informacją o dotarciu przesyłki do wybranego punktu oraz kodem.
  • Pracownik punktu wydaje przesyłkę po podaniu otrzymanego specjalnego kodu.
  • Pamiętaj, że na odbiór przesyłki z punktu masz 3 dni.
  • Składasz zamówienie wybierając wcześniej miejsce, w którym chciałbyś je odebrać. Może to być placówka pocztowa, sklep Żabka, Freshmarket lub stacja Orlen.
  • Otrzymujesz od nas wiadomość o nadaniu przesyłki.
  • Otrzymujesz wiadomość e-mail oraz SMS od Poczty Polskiej z informacją o dotarciu przesyłki do wybranej placówki.
  • Pracownik w placówce wyda przesyłkę po podaniu danych odbiorcy zgodnych z danymi na przesyłce oraz po okazaniu dowodu osobistego.
  • Pamiętaj, że na odbiór przesyłki z placówki pocztowej masz 7 dni.
  • Składasz zamówienie podając swój adres doręczenia.
  • Otrzymujesz od nas wiadomość o nadaniu przesyłki.
  • Kurier doręcza przesyłkę.
  • Składasz zamówienie podając swój adres doręczenia.
  • Otrzymujesz od nas wiadomość o nadaniu przesyłki.
  • Kurier doręcza przesyłkę.
  • Składasz zamówienie podając swój adres doręczenia.
  • Otrzymujesz od nas wiadomość o nadaniu przesyłki
  • Listonosz doręcza przesyłkę.
* opcja płatności przy odbiorze kosztuje dodatkowo 5,00 zł
Średnia ocen:
5,0
Star2Star2Star2Star2Star2
Liczba opinii:
5
Dodaj opinięDodaj opinię
Opublikowane opinie o towarze nie zostały zweryfikowane pod kątem ich dodania przez osoby, które zakupiły towar lub go używały.
Opinie innych użytkowników:
Zdjęcie użytkownika
Co przyniesie jutro
2026.05.11 14:17
Ocena:
5,0
Star2Star2Star2Star2Star2

Piękna, nastrojowa, wspaniała. Te trzy słowa cisną mi się od razu na usta jak pomyślę o książceCo przyniesie jutro”.

Amande traci właściwe wszystko, wszystko na czym jej zależy i co kocha. Wyjeżdża na wieś do starego domu i zamyka się w nim na cztery spusty. Jest pogrążona w mroku żałoby. Jednak przypadkowe odnalezienie starych kalendarzy ściennych, a w nich ręcznie pisanych porad dotyczących pielęgnacji ogrodu powoli pomaga kobiecie przebić się przez ten mrok. Amande zaczyna uprawiać ogród oraz otwiera się na nowe.

Melissa da Costa wraca do dobrze nam znanych motywów z „Cały ten błękit” – strata i próba pogodzenia się z nią. Każdy przeżywa żałobę na swój sposób. Czasem może być to dosyć ekscentryczne. Amande przechodzi całkowitą żałobę. Jest jej życie przed tragicznymi wydarzeniami i po nich. Początkowo zamknięta na świat, obrażona na niego, nie może pogodzić się z tym, że jej najbliższych już nie ma wśród żywych. Potem, powoli jak młode liście na drzewach wychodzi do świata i ludzi.

Ogród pełni tu ważną rolę. Jest powrotem do korzeni, terapią Amande. Miejscem, gdzie może się zatracić, bo zawsze jest w nim coś do zrobienia.

Przeczytałam jednym tchem. Nie mogłam się oderwać. Ta książka jest subtelna, delikatna i kobieca. I tak jak zakochałam się w powieści „Cały ten błękit”, tak „Co przyniesie jutro” przebiło pierwszą książkę autorki. Ta powieść podobała mi się jeszcze bardziej.

Zdjęcie użytkownika
Ogród po stracie
2026.05.07 10:34
Ocena:
5,0
Star2Star2Star2Star2Star2

Melissa Da Costa pisze tak, jakby znała ciężar ciszy, która zapada po niepowetowanej stracie: gęstej, lepkiej, wypełniającej przestrzeń między jednym oddechem a drugim. Jej proza nie próbuje tej ciszy zagłuszyć.Przeciwnie, pozwala jej wybrzmieć. Rozciąga ją jak poranek nad wilgotną ziemią, kiedy świat jeszcze się nie zdecydował, czy chce się obudzić. To pisanie zanurzone w apoteozie natury, ale nie w jej pocztówkowej wersji. To przyroda, która oddycha razem z człowiekiem: czasem łagodnie, czasem obojętnie, a czasem wręcz boleśnie, kiedy swoim spokojem kontrastuje z chaosem wewnątrz nas. Światło sączące się przez gałęzie, zapach rozgrzanej ziemi, ciężar powietrza przed burzą: u niej to nie są dekoracje. To język.To sposób, w jaki opowiada o tym, co niewyrażalne. I właśnie w ten pejzaż wpisana jest historia Amande. Kobieta nagle zostaje wyrwana z własnego życia, jak roślina z korzeniami brutalnie odsłoniętymi na ostre światło.Utrata Benjamina (i tego, co mogło dopiero nadejść) nie jest tu jednym wydarzeniem, ale pęknięciem, które rozchodzi się przez całe jej jestestwo. To nie tylko bezbrzeżny ból. To dezorientacja. To egzystencjalna, zatruwająca serce samotność, w której nawet własne ciało wydaje się obce, a świat jest niezrozumiały, pozbawiony dawnych znaczeń. Ucieka od samej możliwości bycia wśród ludzi. Od powtarzalności dni, od rozmów, które wymagają odpowiedzi, od życia, które toczy się dalej, jakby nic traumatycznego się nie wydarzyło. Wybiera odosobniony dom na wsi. Miejsce, gdzie cisza nie jest przerywana przez bliźnich, a czas przestaje być linearny. Tam zamyka się w sobie, jak ziemia zimą- twarda, zamarznięta, niezdolna do przyjęcia czegokolwiek.A potem trafia na ogród. Jest zaniedbany, zapomniany, porośnięty tym, co dzikie i niekontrolowane. Stanowi odbicie jej własnego, rozedrganego wnętrza. I gdzieś między odręcznymi notatkami dawnej właścicielki, między kalendarzami, zaczyna się proces, który trudno nazwać inaczej niż powolnym powrotem do pełni istnienia. Najpierw nie ma w tym żadnej wzniosłości.Jest ciężar ziemi.Chłód poranków. Niepewność, czy ostatecznie warto. Właśnie w tej powtarzalności (w kopaniu, sadzeniu, czekaniu),pojawia się coś na kształt sensu. Nie wielkiego. Nie ostatecznego. Wystarczającego, by przetrwać kolejny darowany dzień. A potem kolejny.Żałoba w tej powieści nie jest linią. Jest cyklem. Jak pory roku.Są momenty, kiedy wydaje się, że coś się rozjaśnia, że światło wpada głębiej, że oddech jest w końcu lżejszy. A potem przychodzi powrót niemalże namacalnego chłodu. Zwątpienie. Cierpienie,które nie znika, tylko zmienia formę. Melissa Da Costa nie oszukuje. Pokazuje, że godzenie się ze stratą nie polega na jej zamknięciu, ale na nauczeniu się funkcjonowania obok niej.Natura staje się tu cichym sprzymierzeńcem. Nie koi w sposób spektakularny.Nie daje gotowych rozwiązań. Uczy rytmu. Wskazuje, że wszystko ma swój czas: wzrost, stagnację, rozpad i odrodzenie. W tej symbiozie między człowiekiem a ziemią, Amande zaczyna odnajdywać coś, co wydawało się bezpowrotnie utracone: zdolność odczuwania drobnych radości. Słońca na skórze. Widoku pierwszego kiełka. Zapachu owoców. To nie są wielkie zwycięstwa. To są efemeryczne momenty radości. Właśnie w nich kryje się odpowiedź na pytanie : „jak być tu, teraz, pomimo wszystko”. Ta powieść mówi o miłości, ale nie tylko tej utraconej. O miłości, która zmienia kształt, zostaje we wspomnieniach, arteriach ciała. Mówi o próbie zredefiniowania siebie, kiedy dotychczasowa tożsamość przestaje istnieć. O budowaniu od nowa kolejnej karty.Jednak, mimo całej tej czułości i malowniczości, pozostaje pewien niedosyt. Choć język jest delikatny, niemal aksamitny, a obrazy natury potrafią otulić czytelnika jak ciepłe promienie późnego lata, sama emocjonalna głębia momentami zdaje się zatrzymywać na powierzchni. Tak, jakby autorka, w swojej powściągliwości, nie zawsze pozwalała sobie wejść w najciemniejsze zakamarki chronicznego bólu. Ta lektura jest dla mnie jak ogród na początku wiosny: piękny, pełen obietnic, poruszający w swojej subtelności… ale jeszcze nie do końca w rozkwicie. Mimo to trudno go opuścić, bo przypomina o własnych tęsknotach. Zostaje po nim zapach świeżo nasypanej ziemi, echo ciszy i przekonanie, że życie ma nam wiele do zaoferowania, wystarczy wpuścić do niego odrobinę świeżego powietrza w postaci drugiego człowieka.

Zdjęcie użytkownika
Rewelacja
2026.05.06 14:36
Ocena:
5,0
Star2Star2Star2Star2Star2

Przepiękna historia. Daję najwyższą ocenę. Dlaczego? Z kilku prostych powodów:

Strata bliskiego człowieka, to tragedia. To rzecz nieunikniona. Rodzimy się, żyjemy, a potem odchodzimy, taka jest kolej rzeczy. Jednakże jedno jest niezmienne. Ci, których kochamy, nigdy nas nie opuszczają, oni tkwią w naszych sercach. Dopóki się o nich pamięta, to zawsze na sercu robi się ciepło… oni tam ciągle żyją, a wspomnienia tętnią życiem. Zupełnie, jakby ludzie, którzy odeszli byli nadal obok nas. Ta książka wywarła na mnie pozytywne wrażenie. Sam mam człowieka, którego całe życie podziwiałem i był dla mnie kimś w rodzaju mistrza. Co prawda nie ma go już obok mnie, ale czuję jego obecność w sercu i może to zabrzmi śmiesznie, ale uważam, że każdy mój sukces to po prostu zasługa dobrych genów.

Jeżeli chodzi o samą treść. Amandę dopada ją podwójna tragedia. Nie cieszy ją już nic. Nie może pracować. Ucieka do samego serca Owernii. Znajduje domek po starszej pani Hugues. Zaszywa się tam i żyje jak pustelniczka. Wiecie, że w starych domach są ukryte skarby? To są domy z duszą. Nie będę zdradzał szczegółów, ale dochodzi tam do tak dziwnych zdarzeń, które całkowicie odmieniają życie Amandy. Nie powiem, co konkretnie. Nie zaprzeczę, nie potwierdzę, czy były tam zjawiska nadprzyrodzone. Czy dom jest nawiedzony?

Powieść lekka, przyjemna i idealna na majówkę. Dużo tam kwiatów, jestem w stanie sobie wyobrazić ten bajeczny ogród pani Hugues, a teraz Amandy. Taki mały raj na ziemi. Oj jakże bym chciał się tam znaleźć!

Kiedyś słyszałem, że czasem w życiu przychodzi taki moment, że zdarza się, coś, co całkowicie odmienia nas los, o tym jest ta historia właśnie.

Bohaterka może liczyć na rodzinę, znajomych. Także znajduje wsparcie wśród nowych. Bardzo polubiłem Julię. Ja, jako instruktor terapii uzależnień znalazłem tu coś dla siebie. Mogę wymienić, co najmniej kilka rodzajów terapii, które zastosowała na sobie Amanda, a to za sprawą starego domu na odludziu.

Parę słów o Amandzie:

,,Bo jesteś jak starsza pani, która boi się zmienić choćby najdrobniejszy nawyk i traci grunt pod nogami, gdy tylko w jej życiu pojawi się coś nowego”.

Czasem w życiu dobra jest zmiana. Nie trzeba się ich bać, warto otworzyć się na nowe i szukać dla siebie czegoś, co będzie nas uszczęśliwiać mimo żałoby. Z pewnością zmarłe bliskie nam osoby nie chciałyby, abyśmy całkowicie pozbawili siebie radości i żyli jak ponurak jakiś, których nie cieszy już nic.

Polubiłem zmarłe postacie. Miały spory wpływ na Amandę. Cenię sobie też Richarda, potrafi się zatracić w działaniu, zwłaszcza w pomaganiu innym. Sam taki jestem i myślę, że z takimi osobami można wiele zdziałać, a że nie bajdurzę warto się przekonać czytając tę książkę.

,,Będziemy tam oboje z naszą miłością do ciebie, miłością, która jest silniejsza niż śmierć, ale przede wszystkim z miłością do życia, które nieustannie się odradza, i tym samym oddamy hołd światłu, które po sobie zostawiłeś...”.

Śmierć niczego nie kończy, kiedy miłość trwa. To, co mówiłem na samym początku. Osoby, które kochamy nigdy nas nie opuszczają. Tkwią w naszych sercach. Zapewne każdy z nas ma niejedno szczęśliwe wspomnienie związane z kimś bliskim i tam są ciągle żywi! Zupełnie, jakby od rozstania minęło zaledwie parę godzin. Najważniejsza jest pamięć!

George Chandra powiedział kiedyś takie słowa: Zostanie po nas nie to, co zgromadziliśmy, ale cośmy dali.

Myślę, że pani Hugues, Benjamin wiele po sobie pozostawili i cieszę się, że znalazł się jakiś godny spadkobierca, który wszystkie piękne rzeczy ze słów wdraża w czyn! W tej historii dzieją się naprawdę wyjątkowe akcje. Jaki one miały wpływ na główną bohaterkę, to się przekonacie sami.

Tak naprawdę nikt z nas nie wie: Co przyniesie jutro? Życie to jedna wielka niewiadoma. Niekończące się pasmo niespodzianek, dlatego nie bójmy się żyć. Można mieć żałobę w sercu, ale nie ma sensu wierzyć, że już nie nadejdą lepsze dni… Ta historia udowadnia, że zawsze jest jakieś światełko w tunelu. Jakaś pozytywna siła, która nas dopadnie w odpowiednim momencie. Nie znamy ani dnia, ani godziny.

Jak już pisałem. Przepiękna historia. Wzruszyłem się aż. Gorąco polecam, moim wielkim altruistycznym sercem!

Zdjęcie użytkownika
Co przyniesie jutro
2026.05.04 14:30
Ocena:
5,0
Star2Star2Star2Star2Star2

Powieść Mélissy Da Costy ujmuje subtelnym połączeniem mroku i światła, czułością i intymnością. Autorka stworzyła poruszającą i głęboko ludzką historię, która zaczyna się wielkim bólem i tragedią i która niespiesznie zmierza w stronę ukojenia i nowego początku. Łatwo nawiązać więź z główną bohaterką, zaangażować się w jej zmagania, współodczuwać radości i smutki. Zachwyca pokrzepiające przesłanie, cicha siła oraz piękna metafora ogrodu jako azylu; miejsca, które zbliża ludzi; które odradza się wspólnie z Amande, rozkwita, pomaga pogodzić się ze stratą, przynosi sens i ukojenie. Mélissa Da Costa z wrażliwością pisze o tym, co najtrudniejsze i najpiękniejsze. Pokazuje, że nie istnieje tylko jeden sposób przeżywania żałoby. Że każde jutro ma w sobie obietnicę przyszłości.

Piękna, niespieszna i chwytająca za serce powieść. O uzdrawiającej mocy czasu i natury oraz o tym, że mimo bólu i smutku możemy powrócić do życia – niczym ogród – odrodzić się i rozkwitnąć. O życiowej uważności – drobnych rzeczach, które pomagają utrzymać się na powierzchni. O sile miłości, przyjaźni i ludzkiej życzliwości. O odwadze przezwyciężania smutku, radzeniu sobie ze stratą, pożegnaniach, budzeniu się do życia i nowych początkach.

Przytulam do serca i polecam.

Zdjęcie użytkownika
CO PRZYNIESIE JUTRO
2026.05.04 14:29
Ocena:
5,0
Star2Star2Star2Star2Star2

Jak to możliwe, że Mélissa Da Costa i jej dotychczasowa twórczość nie była mi znana? Jest ona autorką ośmiu francuskich powieści, natomiast my, Polacy, możemy sięgnąć po dwie przetłumaczone propozycje, choć liczba ta niedługo się zmieni. Skoro jednak pisarka doczekała się przetłumaczenia swoich opowieści na aż 30 (!) języków, a sprzedaż osiągnęła zawrotną liczbę 4,5 miliona egzemplarzy, to jest to szokujące, ale i mocni przyciągające. Czyżby Mélissa Da Costa była niczym Céline Dion- dziewczyną znikąd, która przerodziła się w gwiazdę światowego formatu? Wszystko na to wskazuje.

Muszę jednak nie zapominać o tym, że współczesny rynek wydawniczy jest wręcz zalany różnymi gatunkami literackimi, zatem fanom pióra pisanego mogą umknąć nawet bestsellery. Hobby, jakim jest czytanie, nigdy też nie było, nie jest i nie będzie nastawione na wąską grupę odbiorców. Jest wręcz przeciwnie, ponieważ absolutnie każdy znajdzie coś dla siebie. Zawsze warto śledzić opinie innych odbiorców i dostrzegać, jak różne mamy poglądy na wiele spraw literackich.

Istnieją jednak tacy ludzie pióra, którzy niemal od początku zawładnęli naszym sercem i umysłem. Ich powieści kupujemy bez rekomendacji, bo już nie jest potrzebna. Taka właśnie stała się Mélissa Da Costa, a jej powieści mogą zachwycić jeszcze wielu odbiorców. Nie boi się ona pisać o sprawach uniwersalnych, lecz bardzo ważnych i nieuniknionych w życiu każdego z nas. Precyzyjnie układa dialogi opowiadające o miłości, samotności, śmierci czy poszukiwaniu nowej drogi życiowej. „Co przyniesie jutro” to lektura, której treść zasługuje na użycie najbardziej pozytywnych przymiotów: mądra, magiczna, empatyczna, wzruszająca, prawdziwa, nieprzesłodzona. Tak dobra ocena najnowszej powieści autorki nie jest przypadkowa, a zrozumieją to odbiorcy, którzy sami zmierzą się z 25. rozdziałami.

Jedna z recenzentek napisała, że „Co przyniesie jutro” to „historia, która nie daje o sobie zapomnieć, przypomina, jak cenne potrafią być najprostsze chwile.” Czy tak właśnie jest, czy 25 rozdziałów pozwoli odbiorcom docenić to, co w naszym życiu jest wspaniałe, ale ulotne? Mam nadzieję, że tak, a powyżej zacytowana wypowiedź nie jest kłamstwem. Mélissa Da Costa ma wielką siłę przekonywania, a stworzona historia, choć fikcyjna, roztopi najbardziej skostniałe serca.

Cisza, chłód, zasłonięte i zamknięte okna. Tego potrzebuje Amande, główna bohaterka powieści. Pierwszy dzień lata, zamiast cieszyć, przyniósł ogromny dramat, a wraz z nim zmianę stylu życia o 180 stopni. Autorka doskonale pokazała, że radość ze słonecznych chwil nie musi przypominać bajki, a raczej trudne do przejścia etapy żałoby. Sama doskonale rozumiem fikcyjną bohaterkę, dlatego podczas czytania zalewałam się łzami. Czy to forma oczyszczenia? Nie wiem, czas pokaże. Zresztą, wspomniany czas jest tu ukazany w sposób nietypowy- Amande pozbywa się zegarów, żyje pomiędzy WKRÓTCE i PÓŹNIEJ. O zgrozo, nie chce też dostępu do Internetu, co dziś zakrawa niemal na absurd. Ot, wszystko płynie dalej, choć ona stoi w miejscu. Obecnie najważniejsza jest melancholia, czyli, według słów Victora Hugo, lubowanie się w smutku.

Po natychmiastowej przeprowadzce Amande do starego domu stojącego na odludziu niepozorne stare kalendarze i równie banalne w nich zapiski zaczynają intrygować bohaterkę. Po co dawna właścicielka domu, pani Hugues, pisała o podlewaniu kwiatów lub o kolacji na świeżym powietrzu? Tak proste wyrażenia znaczą to więcej, niż nam się wydaje. Koniecznie to sprawdź, Drogi Czytelniku. Nie zawiedziesz się. Obiecuje Ci to.

Autorka, poza typowymi etapami żałoby, na nowo zdefiniowała słowo RODZINA. Doceniajmy więc drobne gesty, jak choćby to, że możemy się komuś zwierzyć, wypić kawę czy zjeść z kimś ciepły posiłek. Te chwile znaczą więcej, niż serduszko w serwisie internetowym. Co więcej, pisarka mocno każe nam przemyśleć kwestię cierpienia po stracie bliskiej osoby. Czy wdowa już na zawsze musi pozostać smutną, ubraną w czerń kobietą ? I ile tak naprawdę trwa czas żałoby- rok, dwa, pięć? Pytania te należy rozważyć indywidualnie. Mélissa Da Costa idealnie jednak podkreśliła, że w starciu ze śmiercią inne rzekome traumy są tak naprawdę pestką.

Co przyniesie jutro” to też książka idealna dla fanów natury czy zwierząt. Dzięki dobrze przemyślanym dialogom czytelnicy zetkną się niemal z fotograficznym opisem kwiatów, krzewów czy drzew. Ponadto, pisarka opisała też miłość to zwierząt, która mocno działa na mą podświadomość. Koty także czują i należy im się szacunek i empatia. Tak naprawdę to one przygarniają nas i niejednokrotnie okazują się najlepszymi przyjaciółmi dla smutnego człowieka.

Przepiękne wydanie powieści kryje w sobie jeszcze inną niespodziankę. Spragnieni lektury czytelnicy mogą poznać fragment historii, która w całości ukaże się jeszcze w tym roku. Jeśli kilka stron przyciąga jak magnes, to co będzie dalej? Koniecznie musimy się o tym przekonać, a poznawanie nowych ludzi pióra, a bardziej ich stylu, to swego rodzaju ekscytacja. Zadaję sobie wówczas kluczowe pytania: czy konkretne wątki będę mogła odnieść do życia typowego Kowalskiego? Czy z powodu wciągającej lektury przeanalizuję i zmienię swoje postępowanie? Mélissa Da Costa daje nam taką możliwość.

Reasumując, świadomie nie zdradzam żadnych nazwisk ani wątków pobocznych- warto samemu przekonać się, że cuda tkwią w prostocie, a życie zabiera, ale i daje. Nie mam nic do zarzucenia tej powieści, dlatego z całego serca polecam ją każdemu.

Dodaj swoją ocenę i opinię o „Co przyniesie jutro”

Twoja ocena
Star0Star0Star0Star0Star0
0,0
Star2Star0Star0Star0Star0
1,0
Star2Star2Star0Star0Star0
2,0
Star2Star2Star2Star0Star0
3,0
Star2Star2Star2Star2Star0
4,0
Star2Star2Star2Star2Star2
5,0

Klienci, którzy kupili „Co przyniesie jutro“ – wybrali również

Święto Karkonoszy - zdjęcie
Schowek
Cena sugerowana
przez wydawcę: 49,99 zł
38,49 zł
978 osób kupiło
Informacja
Bestseller. Szantaż - zdjęcie
Schowek
Najniższa cena z ostatnich 30 dni przed obniżką: 38,49 zł
34,09 zł
255 osób kupiło
Informacja
Odległe życie - zdjęcie
Schowek
Bestseller
Odległe życie
Niedostępny
Produkt niedostępny
ostatnio dostępny: 2026.05.12
Cena sugerowana
przez wydawcę: 64,90 zł
43,89 zł
301 osób kupiło
Informacja
Tam, gdzie zmrok zapada szybciej - zdjęcie
Schowek
Cena sugerowana
przez wydawcę: 64,90 zł
37,29 zł
463 osoby kupiły
Informacja
Oddział D - zdjęcie
Schowek
Cena sugerowana
przez wydawcę: 52,90 zł
35,39 zł
119 osób kupiło
Informacja
Spadek po mojemu - zdjęcie
Schowek
Cena sugerowana
przez wydawcę: 52,90 zł
28,59 zł
324 osoby kupiły
Informacja
Zamknięte w lodzie - zdjęcie
Schowek
Cena sugerowana
przez wydawcę: 54,90 zł
36,79 zł
90 osób kupiło
Informacja
Cały ten błękit - zdjęcie
Schowek
Najniższa cena z ostatnich 30 dni przed obniżką: 35,19 zł
32,99 zł
412 osób kupiło
Informacja
Czarne Morze - zdjęcie
Schowek
Cena sugerowana
przez wydawcę: 54,99 zł
34,09 zł
203 osoby kupiły
Informacja
Korespondentka - zdjęcie
Schowek
Cena sugerowana
przez wydawcę: 69,99 zł
41,49 zł
265 osób kupiło
Informacja
Właściwa stacja - zdjęcie
Schowek
Cena sugerowana
przez wydawcę: 49,99 zł
30,79 zł
278 osób kupiło
Informacja
Aurora - zdjęcie
Schowek
Najniższa cena z ostatnich 30 dni przed obniżką: 32,29 zł
24,70 zł
343 osoby kupiły
Informacja

Melissa Da Costa – pozostałe pozycje

Cały błękit nieba (UA) - zdjęcie
Schowek
Cena sugerowana
przez wydawcę: 103,01 zł
69,99 zł
Cały ten błękit - zdjęcie
Schowek
Najniższa cena z ostatnich 30 dni przed obniżką: 35,19 zł
32,99 zł
412 osób kupiło
Informacja
Tout le bleu du ciel - zdjęcie
Schowek
Wróć do góry