
Każda cnota w nadmiarze zmienia się w grzech…
Wschodząca gwiazda telewizji Sonia Marchlewska ginie w drodze do domu. Policja nie do końca jest przekonana, że był to tylko nieszczęśliwy wypadek. Firma ubezpieczeniowa bada okoliczności zdarzenia, a mąż ofiary, by oczyścić się z zarzutów, zleca prywatne dochodzenie.
Franka Kruk, wyszczekana i błyskotliwa prywatna detektywka, jest na życiowym zakręcie. Jako samotna matka bez stałej pracy po wielu latach wraca do Brwinowa – miasteczka, w którym się wychowała. Musi się zająć nastoletnią córką z problemami, zatroszczyć o chorego ojca i na nowo ułożyć sobie życie. Niespodziewanie dostaje bardzo dobrze płatne zlecenie, które może pomóc jej przerwać złą passę. Franka z zaskoczeniem odkrywa, że wypadek zdarzył się w tym samym miejscu, w którym rok wcześniej zginął jej mąż, a Sonia była uwikłana w relacje z ludźmi, którzy kochali ją aż na śmierć…
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: WIELKA LITERA SP. Z O.O., ul. Wiertnicza 36, 02-952 Warszawa (PL), adres e-mail: dystrybucja@wielkalitera.pl
| Autor | Marta Guzowska |
| Wydawnictwo | Wielka Litera |
| Rok wydania | 2022 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 368 |
| Format | 13.5 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 9788380327856 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788380327856 |
| Data premiery | 2022.09.24 |
| Data pojawienia się | 2022.09.07 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 6 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 2 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Bohaterka "Złej miłości" to błyskotliwa prywatna detektywka - Franka Kruk. Po śmierci męża, który zginął w wypadku samochodowym, powraca po wielu latach wraz z nastoletnią córką do rodzinnego domu, do ojca, do Brwinowa. Dostaje bardzo dobrze płatne zlecenie. Ma zbadać okoliczności wypadku samochodowego, w którym zginęła wschodząca gwiazda telewizji Sonia Marchlewska, pochodząca z tego miasteczka. Okazuje się, że wypadek zdarzył się w tym samym miejscu, w którym zginął mąż Franki.
"Zła miłość" to pierwsza część trylogii z panią detektyw w roli głównej. To kryminał połączony z powieścią obyczajową, bardzo dobra lektura. Lubię czytać książki, w których fabuła opowiadana jest w pierwszej osobie. Czytając czujemy klimat małego miasteczka, gdzie wszyscy wiedzą wszystko o mieszkańcach.
Z przyjemnością sięgnę po kolejną część. Zachęcam do lektury!
Jejku, ale mnie ta książka wciągnęła! Była niesamowita, bo pisana przez pryzmat głównej postaci, która jest detektywką. Kobietą, której mąż zginął w wypadku samochodowym. Przez wiele stron będzie o tym napominała, lecz długo nie poznamy w jakich okolicznościach do tego doszło, gdyż ona bardzo to przeżywa. Wciąż go wspomina, jak obiecał jej zawsze być obok, jak wspólnie mieli wychowywać swoją córkę, już piętnastoletnią, jak obiecali sobie wiele rzeczy, a których nie zdążyli spełnić. Wręcz wielką ironią było tutaj przyjęcie zlecenia od byłego chłopaka. Franka nie wierzy, by faktycznie sprawa o którą ją poprosił była ważna, dlatego życzy sobie pokaźnej sumy pieniędzy za nie. O dziwo, on się na to godzi. Mało, że wie o jej skromnym życiu, to jeszcze wielokrotnie powołuje się na to, co ich kiedyś wcześniej łączyło. Franka nie bardzo chce wracać do tamtych czasów i również długo nie wiemy dlaczego. W ogóle jakikolwiek rozpoczęty tu wątek będzie się stopniowo rozwijał, by zakończyć się tuż przed końcem. Tak jak ignorowanie swojego ojca. Bagatelizuje jego słowa, sygnały, tłumacząc sobie, że jest tak zapracowana, że zajmie się nimi później. Wiele rzeczy jej przez to umyka. Wmawia sobie, że to tylko dlatego, iż naprawdę brakuje jej pieniędzy, a nastolatka wytyka jej małostkowość. Jest zła, że nie może chodzić ubrana na bogato jak inni. Jak sądzicie, czy Franka coś z tym zrobi? Dlaczego pokój jej dziecka jest wciąż zamknięty na klucz? Ma dziwne imię, nie jesteście ciekawi dlaczego? Jej zleceniodawca podobno nie jest winien śmierci swoje żony, lecz czy to tłumaczy, że tuż przed wypadkiem ona chodziła podenerwowana i oglądała się za siebie? Co jest w stanie zrobić, by policjant zdradził skrawek informacji związanej ze sprawą, którą prowadzi? Milion pytań i końcowe odpowiedzi. Naprawdę niezła, pisana niekiedy ironicznie i strasznie zabawnie. Bohaterzy bywają mądrzy, lecz naiwni. Potrafią grać głupka, choć podziwiałam ich intelekt. Nie mogłam się od niej oderwać, aż żałuję, że ją przeczytałam i jeszcze bardziej, że nie posiadam drugiego tomu obok siebie. Oddaję szacunek autorce, bo książka jest piękna!!!
Każdy doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że miłość ma różne oblicza. Jedno otuli niczym cieplutki koc w chłodne wieczory i zawsze poda pomocną dłoń, inne rozgrzeje do czerwoności, rzuci obelgą lub wyrządzi krzywdę. Czym innym jest miłość do dziecka, a czym innym do przyjaciela. Przez miłość jesteśmy skłonni podejmować ryzykowne decyzje, nie zawsze słuszne. A jakie oblicze tego uczucia przedstawiła Marta Guzowska w swoim najnowszym kryminale? Już sam podtytuł pobudza wyobraźnię: „Każda cnota w nadmiarze zamienia się w grzech…”.
Franka Kruk po tragicznej śmierci męża nie była w stanie utrzymać luksusowego mieszkania w Warszawie i wraz z nastoletnią córką musiała powrócić do rodzinnego domu. W małej miejscowości, z której przed laty uciekła, znów się źle poczuła: każdy każdego zna, a świeże ploteczki i nowości rozprzestrzeniają się lotem błyskawicy. Nie inaczej było z wiadomością, że Franka pracuje jako prywatny detektyw. Zgłosiła się do niej miejscowa firma ubezpieczeniowa z prośbą o niezależny raport z miejsca wypadku samochodowego, w którym śmierć poniosła lokalna wschodząca gwiazda telewizji. Pech chciał, że jej samochód rozbił się na tym samym drzewie, w które wjechał rok temu mąż Franki. Zbieg okoliczności? Tymczasem mąż ofiary i zarazem pierwsza miłość bohaterki, bajecznie bogaty człowiek, rządzący miasteczkiem dzwoni do niej z prośbą o pomoc. Policja podejrzewa, że to nie był zwykły nieszczęśliwy wypadek...
„Jeśli praca prywatnego detektywa ma w ogóle jakieś zasady, to jednej należy przestrzegać z żelazną konsekwencją: nie wolno się za bardzo spieszyć. Klient nigdy, przenigdy nie może mieć wrażenia, że coś da się zrobić szybciej, niż powiedziałaś”.
Cenię sobie twórczość Guzowskiej za konkretny język, prosty, bez ozdobników, ale jednocześnie swobodny i niewymuszony. Lubię sarkazm i ironię, którą wkłada w usta bohaterów. Polubiłam zagubioną, ale jednocześnie wyszczekaną, zdeterminowaną, pomysłową, upartą i silną Frankę, jej ojca, który co rusz się obraża za brak nowej porcji krzyżówek i gdera na prawo i lewo. Mieszane uczucia mam w stosunku do córki kobiety, ale powodów nie zdradzę, sami musicie przeczytać. Intryga kryminalna może nie była specjalnie zawiła, ale spójna i logiczna, a co najważniejsze bardzo wciągająca. Podobał mi się również stworzony przez Autorkę klimat małego miasteczka, w którym, gdy ktoś zapomni rano umyć zęby, to już po godzinie wie o tym nawet pani z kiosku. Zła miłość to pierwsza część z cyklu zatytułowanego Trzy cnoty. Jeśli każda kolejna lektura utrzyma wysoki poziom pierwszej części, będzie to jedna z ciekawszych publikacji na rynku wydawniczym, która w sposób interesujący łączy warstwę obyczajową, relacje społeczne z wątkiem kryminalnym.
Oto pojawiła się w moim czytelniczym świecie nowa bohaterka, której kolejne dzieje będę śledzić z ogromną przyjemnością.
Franka Kruk, prywatna detektyw, po śmierci męża została sama z nastoletnią córką, niemal bez środków do życia. Śledzenie niewiernych małżonków, nie jest zbyt popłatne, zwłaszcza gdy życie komplikuje pandemia. Franka sprzedaje swoje mieszkanie w Warszawie i wprowadza się do rodzinnego domu w Brwinowie. Dom jest w opłakanym stanie, Franka wciąż przeżywa żałobę, jej ojciec choruje i wymaga opieki, córka przechodzi okres buntu, a kasy i zleceń brak. Gdy w wypadku samochodowym ginie mieszkająca w Brwinowie gwiazdka telewizyjna Sonia Marchlewska, France wpadają dwa zlecenia - firma ubezpieczeniowa zleca jej ocenę miejsca wypadku, a mąż Soni prosi o pomoc, bo policja podejrzewa go o spowodowanie śmierci żony. Okazuje się, że mężem zmarłej jest obecnie bardzo wpływowy i bajecznie bogaty chłopak Franki z czasów liceum. Mimo początkowych oporów Franka przyjmuje zlecenia i stara się znaleźć dowody na niewinność starego znajomego.
Co powoduje, że ksiazkę czyta się tak dobrze? Niewątpliwą zaletą jest świetny język i błyskotliwe dialogi. Do tego bohaterka, to kobieta z którą każda z nas może się utożsamiać. Ma problemy z którymi musi sobie radzić, nie pozbawiona jest wad, ale jest też inteligentną babką, potrafiącą wykorzystać swoje atuty do osiągnięcia celu.
Marta Guzowska książką "Zła miłość" rozpoczęła tryptyk kryminalny o nazwie "Trzy cnoty". Z niecierpliwością czekam na dalsze części.
Wschodząca gwiazda telewizji Sonia Marchlewska ginie w drodze do domu. Policja nie do końca jest przekonana, że był to tylko nieszczęśliwy wypadek. Firma ubezpieczeniowa bada okoliczności zdarzenia, a mąż ofiary, by oczyścić się z zarzutów, zleca prywatne dochodzenie. Sprawę bada Franka Kruk, wyszczekana i błyskotliwa prywatna detektywka, jest na życiowym zakręcie.
Franka to postać zapadająca w pamięć, która momentami potrafi mocno zirytować. Nie wpisuje się w schematy, działa nieszablonowo, jest skuteczna i potrafi improwizować. Nie sposób odmówić jej determinacji i zaciętości w dążeniu do celu.
"Zła miłość" jest zgrabnie i intrygująco nakreślonym kryminałem. Fabuła wciągnęła mnie na tyle, że nie mogłam się oderwać. Wiele w tej powieści można się domyślić, jednak zakończenie mocno mnie zaskoczyło.
Jeśli szukacie czegoś lekkiego, to polecam :)
Marta Guzowska wraz ze swoją twórczością pojawia się co jakiś czas na moim horyzoncie. Teraz mam nadzieję, że zagości na trochę dłużej, bo oto trafiła mi się „Zła miłość” czyli pierwsza część tryptyku kryminalnego „Trzy cnoty”.
Bohaterką książki jest Franka Kruk, prywatna detektyw, wyszczekana i błyskotliwa. Niestety kobieta znajduje się obecnie na życiowym zakręcie. Samotnie, po śmierci męża, wychowuje nastoletnią córkę. Nie ma stałej pracy. A jej chory ojciec potrzebuje pomocy. Franka wyjeżdża do miasteczka, w którym się wychowała, zatroszczyć się o ojca, przemyśleć swoje życie i zająć się problemami swojej nastolatki. W tym momencie wpada jej zlecenie od dawnego znajomego, który jest podejrzany o morderstwo swojej żony. Kobieta ulega wypadkowi w drodze do domu, a policja nie sądzi, że był to nieszczęśliwy wypadek.
Franka umie dodać dwa do dwóch i dość szybko dochodzi do wniosku, że widzi dziwne podobieństwo między wypadkiem swojego męża i żony znajomego. Co z tego wyniknie? Czy to tylko zbieżność faktów, czy jest coś na rzeczy?
W trakcie lektury pojawi się więcej pytań, na które będziemy musieli znaleźć odpowiedzi, a prawdę mówiąc Guzowska wcale nam tego nie ułatwi.
„Zła miłość” to powieść, przy której można zapomnieć o całym świecie. Wszystko staje się nieważne. Wsiąka się w czytaną historię tak mocno, że na końcu jest się zdziwionym, że to już ostatnia strona, ostatnie zdanie. I teraz trzeba czekać na drugą część tryptyku.
To książka z bardzo dobrze skrojonymi bohaterami. Każdemu z nich Guzowska poświęciła odpowiednią ilość czasu i miejsca. Nie są to osoby bez wad i dobrze, bo któż z nas ich nie ma. Przez to są bardziej prawdziwe, namacalne, takie jak my. Nie są wyidealizowani, popełniają błędy i czasem dają się wywieźć na manowce. Ale w końcu to tylko ludzie. Nikt z nas nie jest doskonały.
Niezły to kryminał, ze świetną zagadką, która od samego początku pochłania i zmusza do przewracania kolejnych kart. Ostrzegam, że to lektura mocno uzależniająca. Szykujcie się na zarwaną noc, jeśli zaczniecie czytać zbyt późno.
I jeszcze jedno zdanie. Polecam gorąco, bo to kawał dobrej literatury – może ku rozrywce, ale nie zmienia to faktu, że dobrej.
Wschodząca gwiazda telewizji Sonia Marchlewska ginie w drodze do domu. Policja nie do końca jest przekonana, że był to tylko nieszczęśliwy wypadek. Firma ubezpieczeniowa bada okoliczności zdarzenia, a mąż ofiary, by oczyścić się z zarzutów, zleca prywatne dochodzenie,
Franka Kruk, wyszczekana i błyskotliwa prywatna detektywka, jest na życiowym zakręcie. Jako samotna matka bez stałej pracy po wielu latach wraca do Brwinowa – miasteczka, w którym się wychowała. Musi się zająć nastoletnią córką z problemami, zatroszczyć o chorego ojca i na nowo ułożyć sobie życie. Niespodziewanie dostaje bardzo dobrze płatne zlecenie, które może pomóc jej przerwać złą passę. Franka z zaskoczeniem odkrywa, że wypadek zdarzył się w tym samym miejscu, w którym rok wcześniej zginął jej mąż, a Sonia była uwikłana w relacje z ludźmi, którzy kochali ją aż na śmierć…
To moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki, do sięgnięcia po książkę zachęcił mnie intrygujący opis i klimatyczna okładka. Stylistyka i język jakim posługuje się autorka sprawiają, że książkę czyta się przyjemnie i sprawnie. "Zła miłość" to moim zdaniem połączenie kryminału z nutką obyczaju. Muszę przyznać, że pomysł na fabułę naprawdę ciekawy, została ona nakreślona i poprowadzona w interesujący sposób, a bohaterowie jakich wykreowała autorka bardzo autentyczni, borykający się z problemami dnia codziennego, często postępujący pod wpływem chwili, emocji, czego można doświadczyć czytając tą książkę.
Autorka akcję powieści osadziła w małomiasteczkowym klimacie, gdzie wszyscy się znają, a wieści rozchodzą się niezwykle szybko, co wzbudza dodatkowe napięcie. Warto wspomnieć, że czas w jakim rozgrywa się historia to okres pandemiczny, jednak wszystko zostało przedstawione z umiarem. Jeśli chodzi o wątek kryminalny przestawiony w książce, to autorów naprawdę umiejętnie go poprowadziła, wzbudzając w bohaterach, ale również czytelniku natłok skrajnych emocji. Zakończenie jakie serwuje autorka naprawdę mocno szokuje i jest sporą zachętą do sięgnięcia po kolejne tomy cyklu #trzycnoty. Miło spędziłam czas z bohaterami tej powieści i chętnie sięgnę po kolejne książki autorki. Moja ocena 7/10.
Uwielbiam autorkę, więc bez zastanowienia sięgnęłam po jej nowinkę. Zdobywanie nie zawiodłam się, a jej nowa seria bardzo mi się podoba!
"Zła miłość" to dopiero początek zabawy, przed nami bowiem tryptyk kryminalny. W tej części poznamy Frankę. Kobieta dopiero co straciła swojego męża i razem z córką zmuszona jest wrócić do rodzinnego miasta i zacząć wszystko od nowa. Ciężko jej się odnaleźć nowej rzeczywistości i w hermetycznej społeczności, w której nie ma nic do ukrycia. Na całe szczęście szybko trafia jej się pierwsze zlecenie. Niedawno zginęła tu bowiem Sonia Marchlewska, a jej mąż zostaje posądzony o morderstwo. Jak się okazuje, jest to była miłość kobiety i będzie się starała ona dociec jego niewinności. Do tego dochodzą coraz większe tajemnice, które wychodzą na jaw i problemy z córką. Franka zdecydowanie nie ma łatwo!
Książka jest lekka, mimo tego, że jest to kryminał, to nie mamy tutaj krwawych i brutalnych scen. Głównych bohaterów nie da się nie polubić! Zarówno Fanka, Miśka, jak i tata kobiety zyskał moją ogromną sympatię. Ja już nie mogę się doczekać kontynuacji! Na pewno mocno będę wyczekiwać na drugi tom! Polecam!
„Każda cnota w nadmiarze zmienia się w grzech…”.
„Zła miłość” to pierwsza część nowego tryptyku kryminalnego z prywatną detektyw Franką Kruk w roli głównej – „Trzy cnoty”.
Autorka zabiera nas do Brwinowa, „obiektywnie bardzo przyjemnego miasteczka”, „względnie szykownego” i „nieziemsko drogiego”. To tu, po latach i życiowych dramatach, wróciła na stare śmieci Franka Kruk – czterdziestoletnia wdowa i matka krnąbrnej nastolatki. Kobieta zmuszona przez okoliczności zmieszała w rodzinnym domu i oprócz trudów wychowania córki i objęcia roli jedynego żywiciela rodziny, zyskała pod opiekę schorowanego ojca.
Niespodziewanie dociekliwa detektywka dostaje dobrze płatne zlecenie dotyczące wypadku wschodzącej gwiazdy telewizji Soni Marchlewskiej. Choć, gdy kobieta odkrywa, że zdarzenie to miało miejsce dokładnie na tym samym zakręcie, gdzie rok temu zginął jej mąż, kłopoty finansowe i profesjonalizm Franki sprawiają, że postanawia jednak rozwiązać sprawę, która niepokojąco z każdym kolejnym zwrotem w prywatnym śledztwie, wiąże się z jej przeszłością..
Wypadek, czy zabójstwo?
Franka Kruk będąca ucieleśnieniem konkretu, zrobi wszystko, by odkryć, co się stało w jej rodzinnym mieście, nawet jeśli będzie to oznaczało wejście z buciorami w policyjne śledztwo i siłowanie się z własnymi słabościami..
„Zła miłość” to słodko-gorzka historia kryminalna, ale nie tylko. Trochę na poważnie, trochę z przymrużeniem oka o miłości – jej cieniach i blaskach, o relacjach i życiowych zakrętach oraz o ludzkich słabościach i cnotach. Jest ciekawie, intrygująco i życiowo.
Zakończenie podsyca apetyt na więcej..
Polecam.
O twórczości Marty Guzowskiej słyszałam wiele dobrego, jednak nie miałam sposobności sięgnąć po jej książki. Propozycję przeczytania „ Złej miłości ” potraktowałam więc, jako okazję do poznania autorki.
Od teraz do listy autorów, po których książki będę sięgać w ciemno, mogę z czystym sumieniem dołączyć tę autorkę.
Głównie dlatego, że pokazała mi „ Złą miłością ”, iż kryminał nie musi być mroczny, czy budzący niepokój. Może być lekki i przyjemny, a jednocześnie niosący ze sobą frapującą zagadkę kryminalną, a w tle obraz relacji rodzinnych, czy próbę podniesienia się po śmierci bliskiej osoby.
Chyba nie spotkałam się jeszcze z kryminałem, w którym śledztwo prowadzi prywatna detektywka. I uważam, że to własnie w postaci Franki tkwi istota i siła tej powieści.
Dochodzenie, którego się podjęła, by podnieść się z finansowego dołka, jest dla niej również powrotem do bolesnej przeszłości. Znana gwiazda telewizji ginie w wypadku samochodowym, w tym samym miejscu, w którym zginął mąż Franki. Każda konfrontacja z tym miejscem przypomina o Marcinie, o tym, jak rozpadło się życie jej rodziny.
I choć jest to bohaterka, której można nie lubić ( chociażby ze względu na jej podejście do relacji z córką ), to już obojętnie obok niej przejść nie można. Wygadana, błyskotliwa, sprytna, czasami irytująca, nadała tej historii charakteru.
„ Zła miłość ” to historia, która oprócz intrygującego wątku kryminalnego, ujęła mnie sposobem przedstawienia relacji między matką, a dzieckiem. Franka - pogrążona w swojej żałobie, zapomina, że ma nastoletnią córkę, zapomina, że ta potrzebuje rozmowy i, że ona także cierpi, bo również poniosła stratę - straciła ojca. Nastolatka łaknąca ramion matki, wpada w inne, niekoniecznie dla niej dobre...
Komunikacja - klucz do budowania więzi - jak łatwo ją zepsuć, tkwiąc w skorupie swojego cierpienia, a jak trudno odbudować.
Świetna to była rozrywka. Dajcie się porwać wyszczekanej detektywce, a gwarantuję, że spędzicie z nią idealne jesienne popołudnie.