
Jest lipiec 1941 roku. Bliźniaczki Adolfina i Franciszka przyjeżdżają do Łomży z Sensburga, każda w innym celu. Fina, ślepo zapatrzona w ideologię nazistowską, pragnie poślubić niemieckiego oficera Gustava Rodera i zapewnić sobie stabilną przyszłość. Fran marzy o wolności i niezależności. Siostry, choć identyczne, różnią się od siebie niczym dzień i noc. Adolfina zatraca się w pragnieniu urodzenia dziecka, które ma dopełnić jej idealny obraz rodziny. Franciszka nie potrafi ignorować rozgrywającego się wokół dramatu niewinnych ludzi. Stopniowa angażuje się w pomoc Polakom.
Siostry zawierają zakład: która odnajdzie prawdziwą miłość, taką dla której warto zginać? Franciszka nieoczekiwanie zakochuje się w Janku, Polaku, który widzi w niej swojego wroga. Adolfina zaś stopniowa zaczyna tracić grunt pod nogami, a jeden moment w jej życiu zmienia wszystko – ratuję dwójkę żydowskich dzieci. To co miało być chwilą słabości, stanie się największą próbą człowieczeństwa.
Czy siostrzana więź okaże się silniejsza od ideologii? Która z sióstr wygra zakład – i jaką cenę przyjdzie jej za to zapłacić?
Wojenne siostry to opowieść o wyborach, które definiują człowieka, o miłości, która przychodzi w najmniej oczekiwanym momencie, i o tym, że czasem największą odwagą jest pozwolić sobie kochać.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Grupa Wydawnicza Filia Sp. z o.o., Kleeberga 2, 61-615 Poznań (PL), adres e-mail: kontakt@wydawnictwofilia.pl
| Autor | Anna Rybakiewicz |
| Wydawnictwo | Filia |
| Rok wydania | 2025 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 384 |
| Format | 13.5 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8402-166-8 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788384021668 |
| Wymiary | 135 x 205 mm |
| Data premiery | 2025.05.07 |
| Data pojawienia się | 2025.04.17 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 866 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 5 szt. (realizacja 2026.04.07) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz 2026.04.08 |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz 2026.04.07 |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz 2026.04.07 |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz 2026.04.07 |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz 2026.04.07 |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz 2026.04.07 |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz 2026.04.07 |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz 2026.04.07 |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz 2026.04.07 |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz 2026.04.07 |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz 2026.04.07 |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz 2026.04.07 |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz 2026.04.07 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.04.08 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz 2026.04.08 |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.04.08 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz 2026.04.08 |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz 2026.04.08 |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.04.08 |
| ul. Stawki 8 (450 m od CH Arkadia) | Zamów i odbierz 2026.04.08 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz 2026.04.08 |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.04.08 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.04.08 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Rok 1941, dwie siostry, bliźniaczki, Adolfina i Franciszka, a zupełnie inne. Obie przyjeżdżają do Łomży, lecz każda z nich ma inny cel. Fina wierzy w ideologię nazistowską i ślepo za nią podąża, pragnie poślubić niemieckiego oficera, a przy okazji zapewnić sobie stabilną przyszłość. Fran natomiast marzy o wolności i niezależności. Nie potrafi jednak przejść obojętnie na rozgrywające się dramaty wokół i angażuje się w pomoc Polakom. Adolfina zatraca się w pragnieniu posiadania dziecka, im bardziej go pragnie tym bardziej nie może zajść w ciążę.
Siostry jeszcze w drodze do Łomży zakładają się, która odnajdzie prawdziwą miłość, taką dla której warto zginąć.
Franciszka nieoczekiwanie zakochuje się w Polaku Janku. Adolfina niestety powoli traci swoją stabilność, a jedna decyzja zmienia w jej życiu wszystko.
Czy siostrzana więź okaże się silniejsza niż nazistowskie ideologie? Która z sióstr wygra zakład? Czy obie będą jeszcze szczęśliwe?
Po książki Anny Rybakiewicz zawsze sięgam w ciemno i wiem, że się nie zawiodę.
Tym razem poznajemy historię dwóch sióstr, bliźniaczek a jednak obie różnią się od siebie niczym woda i ogień. Adolfina zawsze była uważana za tą lepszą, to ona miał szansę na naukę. Fina również była tą spokojniejszą, która wiedziała jak ma się zachowywać i tak też trzymając się zasad kieruje się nazistowskimi ideologiami. Decydując się na ślub z niemieckim oficerem na nadzieję, że zapewni sobie dostatnie życie, oraz że spełni małżeński obowiązek.
Franciszka niestety, ale zawsze była w cieniu swojej siostry, to ona była tą bardziej niesforną córką, która ma swoje zdanie i nie będzie ślepo podążać za tłumem. Była odtrącana przez ojca. Fran zawsze pełna pasji i odwagi o dobrym sercu, co sprawia, że chętnie angażuje się w pomoc Polakom, a zwłaszcza Jankowi, w którym się zakochała. Franciszkę i Janka mieliśmy okazję poznać we wcześniejszej książce autorki „Ostatni z listy”, jednak jeśli jeszcze jej nie czytaliście to nic nie szkodzi zawsze możecie to nadrobić.
Ta powieść jest piękna i wzruszająca, opowiada o tym, że każdy z nas pragnie miłości, oraz o sile siostrzanej więzi. Obie dziewczyny choć z wyglądu podobne do siebie, to w środku zupełnie inne.
Autorka pokazuje nam również, że w czasach wojny ludzie zmuszeni byli poświęcić naprawdę wiele, nie raz miłość, nie raz rodzinę. Historia o wojnie gdzie jedna decyzja była w stanie zmienić czyjś los, a takich trudnych wyborów była masa.
Ja uwielbiam twórczość autorki i zawsze wiem, że jej książki pochłonął mnie w całości, naprawdę nie raz ciężko jest się oderwać. Mam nadzieję, że każdy kto lubi tego typu wojenne powieści to zna twórczość Anny Rybakiewicz.
„Prawdziwa miłość to taka, że gdy jedno umiera, drugie nie jest w stanie żyć. Odchodzą razem, bo nie widzą sensu w spędzeniu na tym świecie choćby jednego dnia bez ukochanej osoby. […] Śmierć jednego jest końcem drugiego.”
„Nigdy nikogo tak już nie pokocham. Nie tak mocno. Nie tak głęboko. Tylko ciebie. Moja miłość do ciebie nie skończy się nawet w tym życiu. Obiecuję kochać cię…”
W tym właśnie momencie zrozumiałam coś bardzo ważnego – że słowa niosą w sobie niewyobrażalną moc. Że mogą odebrać szczęście, miłość, a nawet życie.
To, co miało być chwilą słabości, stanie się największą próbą człowieczeństwa.”**
„Każde ludzkie życie, bez względu na jego długość, pozostawiało za sobą bilans dobra i zła.”
"W tym właśnie momencie zrozumiałam coś bardzo ważnego – że słowa niosą w sobie niewyobrażalną moc. Że mogą odebrać szczęście, miłość, a nawet życie.”
Trzy historie. Trzy kobiety. Globalny konflikt i walka o to, co w życiu najistotniejsze. O miłość i szczęście.
Marta , Adolfina i Franciszka.
Łączą je więzy krwi i trudna historia.
Rok 1941
Siostry Lundendorf wyglądają niczym dwie krople wody- obie piękne jasnowłose, spełniające najbardziej wyśrubowane aryjskie standardy.
A jednak nie mogły się bardziej różnić - podczas , gdy Fina bez zastrzeżeń wierzy w ideologie propagowaną przez Führera a ślub z niemieckim oficerem Gustavem Roderem wydaje się być spełnieniem jej marzeń.
Dopełnieniem wizji idealnej rodziny są dla młodej kobiety dzieci -bardzo chce posiadać przynajmniej dwójkę.
Po przeciwnej stronie barykady jest Fran - dziewczyna o duszy artystki , kochająca fotografię i utrwalanie ważnych chwil na kliszy aparatu.
Nie jest podatna na manipulację i ma odwagę sprzeciwić się temu co głosi Trzecia Rzesza.
Z powodu poglądów Franciszki rodzice sióstr- zwłaszcza ojciec - nie akceptują jej wyborów i wstydzą się tego kim jest ich córka.
Co więcej bohaterka przypadkowo poznaje grupę młodych Polaków.
Paczka przyjaciół- Nikodem, Janek i Helena okazują się osobami bardzo intrygującymi , a Franka czuje się w ich towarzystwie bardzo swobodnie.
Ma również towarzyszyć nowym znajomym w trakcie wesela .
Brat Janka - Ignacy właśnie bierze ślub i potrzebuje fotografa..
To właśnie wówczas między młodymi rodzi się uczucie. Gorące, prawdziwe i szczere.
Czy przetrwa w obliczu prawdy o jej pochodzeniu?
Czy Adolfina otworzy oczy na okrucieństwa jakich dopuszczają się jej wybranek wraz z podwładnymi? Czy uda jej się zostać mamą i pojednać się z bliźniaczką?
Równolegle poznajemy Martę- praprawnuczkę jednej z młodych dziewcząt z Sensburga, kobietę z bagażem doświadczeń, która wraz z babcią Marią trafia na zdjęcie swoich krewnych w dniu ślubu.
Okazuje się, że obie panie wyszły za nazistów , co sprawia ,że świat starszej pani chwieje się w posadach.
Wnuczka podejmuje decyzję by odkryć rodzinne tajemnice.
Czy uda jej się rozwikłać zagadkę?
Książki pani Anny czytam od czasu jej debiutanckiej powieści i muszę powiedzieć, że nieustannie podziwiam jej wrażliwość, empatię umiejętność budzenia emocji i przepiękne pióro.
Autorka czarując słowem sprawia ,że od tworzonych przez nią fabuł nie można się oderwać.
Tak samo było w przypadku Wojennych sióstr - ta opowieść porusza najczulsze struny duszy, wywołując cały kalejdoskop emocji.
Wątki Szlomo i Szejny, Janka i Franki a także Finy i Gustava sprawiają ,że książkę się po prostu pochłania.
Przepiękna, magiczna, wyciskająca łzy. Niesamowita♥
Czasy II wojny światowej. Adolfina i Franciszka to bliźniaczki, obie piękne, jasnowłose, lecz całkowicie różne pod względem charakteru. Kobiety przeprowadzają się do Łomży, gdzie pierwsza z nich ma wyjść za mąż za oficera armii niemieckiej.
Adolfina to ułożona, oddana ideologii nazistowskiej kobieta, która z całego serca pragnie zostać matką. Z kolei Franciszka jest charakterna, pyskata, szczera do bólu. Podąża własną ścieżką ku szczęściu, na której to spotyka Janka, początkowo uważającego ją za wroga narodu polskiego.
Która z sióstr odnajdzie szczęście, spełnienie oraz prawdziwą miłość?
Autorka naprzemiennie przenosi nas także do czasów obecnych, gdzie Marta próbuje poznać prawdziwą historię swojej babci, która zna jedynie szczątkowe informacje o swoich przodkach. Połączenie teraźniejszości z przeszłością w tym przypadku wyszło fenomenalnie, wszystkie rozpoczęte wątki splatają się finalnie w ładny supeł.
Po raz kolejny jestem pod ogromnym wrażeniem powieści, która wyszła spod pióra Anny Rybakiewicz. Autorka stworzyła wspaniałą, nieodkładalną wręcz historię. Podczas jej czytania towarzyszyły mi wielkie emocje, z zapartym tchem i mocno bijącym sercem śledziłam losy bliźniaczek.
Pomimo trudnej, druzgocącej wręcz tematyki oraz za sprawą wyważonego, delikatnego i przystępnęgo stylu autorki, chłonęłam tę powieść całą sobą.
To wyjątkowa, piękna i przejmująca opowieść o siostrzanej relacji, która nie zawsze bywa idealna. To historia o miłości wielkiej, nieoczekiwanej, zakazanej, która przetrwa wiele, nawet w obliczu wstrząsającego upadku humanitaryzmu.
Anna Rybakiewicz udowadnia, że jak mało kto potrafi grać na emocjach i wrażliwości czytelnika, dotykając najczulszych strun jego czytelniczego serca. Autorka jest mistrzynią w realistycznym ukazywaniu wojennej rzeczywistości. Niczym najznamienitszy malarz tworzy obrazy opakowane w ludzkie dramaty, płacz, żal, z których wyzierają także miłość i nadzieja. I robi to w niesłychanie angażujący sposób.
"Wojenne siostry" to wyjątkowa powieść, która poruszy nawet najbardziej zatwardziałe czytelnicze serce. Serdecznie polecam!
Powieść historyczno-obyczajowa „Wojenne siostry” Anny Rybakiewicz jest najnowszą książką autorki. Trwająca w Polsce okupacja jest tłem opisywanych przez pisarkę wydarzeń z życia dwóch sióstr bliźniaczek Adolfiny i Franciszki Ludendorff , pochodzących z Sensburga Mazurek, z których jedna czuje się Niemką, a druga Polką. Opisywana historia rozpoczyna się w roku 1941 kiedy nasze bohaterki przyjechały do Lomschy (Łomży) rozpocząć nowy etap swojego życia. W drugiej linii czasowej poznajemy prawnuczkę jednej z bliźniaczek, Martę, która poszukuje informacji o wojennej przeszłości swojej prababci.
Adolfina i Franciszka, mimo, że fizycznie prawie identyczne pod innymi względami są zupełnie różne, mają zupełnie odmienne poglądy na świat, stosunek do nazizmu, charakter, temperament i ambicje życiowe. Jednak wyzwania życiowe z jakimi przyjdzie im się zmierzyć w ciągu najbliższych kilku miesięcy wystawią je na liczne próby, które zmienią obie kobiety i zmuszą do zweryfikowania głoszonych wcześniej poglądów i wyznawanych wartości. Jak w wielu powieściach z motywem wojny możemy zobaczyć jak destrukcyjny wpływ na losy ludzi, relacje rodzinne i międzyludzkie ma fanatyzm ideologiczny. A także jak zwykłe ludzkie odruchy i zachowania stają się aktami heroicznej odwagi i poświęcenia.
Głównym motywem powieści jest miłość. Każda z naszych bohaterek ma o niej inne wyobrażenie, najczęściej wiążąc ją z więzią jaka tworzy się między kobietą i mężczyzną. O takiej miłości myślą zawierając osobliwy zakład. Wygra ta, która odnajdzie miłość, dla której warto zginąć, a oceny dokona Śmierć. Każda z kobiet szuka prawdziwej miłości na swój sposób. Adolfina, wyznawczyń ideologii nazistowskiej, widzi ją w małżeństwie z niemieckim oficerem, z którym łączą ją poglądy polityczne i aryjskie cechy. Franciszka, wrogo nastawiona do nazizmu, upatruje w relacji z młodym Polakiem, który początkowo widzi w niej jedynie przedstawicielkę narodu okupanta. Która z nich ma rację? A może chodzi o zupełnie inny rodzaj miłości?
Tymczasem w 2024 roku w łomżyńskiej gazecie pojawia się artykuł o siostrach Ludendorff z tajemniczym zdjęciem, które wywołuje zamęt w głowie córki Franciszki. Jej wnuczka Marta na prośbę babci jedzie do Kosewa na Mazury, rodzinnej miejscowości Adolfiny i Franciszki w poszukiwaniu rozwiązania zagadki. Co tam odnajdzie?
Anna Rybakiewicz po raz kolejny stworzyła historię niezwykłą. Pełną emocji i zaskakujących zwrotów akcji. Głęboko poruszającą i pokazującą, że na ludzkie decyzje wpływ mają zupełnie niespodziewane sploty okoliczności. Żywiołowa buntowniczka zmuszona zostaje do zrobienia czegoś wbrew sobie i swoim przekonaniom. Z kolei spokojna, potulna pragmatyczka zacznie kierować się emocjami łamiąc zakazy. Nie tylko Finie i Fran przyjdzie podejmować trudne decyzje. Czytelnik raz po raz będzie miał okazję do refleksji nad słusznością postępowania poszczególnych postaci. Okaże się także, że pewnych decyzji i dokonanych wyborów nie można cofnąć. Ale czasem można dostać od losu drugą szansę i od nas zależy jak ją wykorzystamy.
W „Wojennych siostrach” autorka obok motywu miłości w różnych odsłonach – miłość siostrzana, między mężczyzną i kobietą oraz miłość do dziecka, miłość szczęśliwa, budująca, ale też ta zabroniona, trudna, znajdujemy również połączony z nim motyw szczęścia. Poszukamy dowiedzieć się czym ono jest. Przekonamy się także jaki wpływ na kształtowanie osobowości i przekonań mają relacje rodzinne. Zobaczymy, że znajomość swojej przeszłości, swoich korzeni jest ważna, ale czasem lepiej rodzinne tajemnice pozostawić na starej, niewywołanej kliszy.
Narracja prowadzona jest w całej powieści w pierwszej osobie, ale zmiennie przez trzy kobiece postacie, mianowicie Adolfinę, Franciszkę i Martę. Pozwala to na wnikliwszą perspektywę opisywanych wydarzeń, a czytelnikom umożliwia lepsze wniknięcie w psychikę postaci, poznanie jej myśli i przeżywanych emocji. Akcja w powieści rozwija się stopniowo, poznajemy życie bliźniaczek, ich pragnienia i marzenia, rozterki jakie nimi targają. A w drugiej linii czasowej czytamy o szczegółach życia Marty i odkrywanych przez nią rodzinnych sekretach Ludendorffów zatrzymanych między innymi w kadrach odnalezionych przez nią zdjęć. Anna Rybakiewicz snuje swoją opowieść niespiesznie, ale w sposób intrygujący, co nie pozwala oderwać się od lektury. Dba też o pojawianie się zaskakujących zwrotów w przebiegu akcji, co podnosi napięcie, a czasem zmienia bieg zdarzeń.
Przy analizie powieści nie sposób pominąć wykreowanych postaci, szczególnie obu sióstr. Są one wielowymiarowe, złożone, pełne sprzeczności. Pod wpływem wydarzeń z ich udziałem przechodzą zadziwiającą przemianę. Szczególnie Adolfina przekraczając swoje granice staje się kimś innym niż była na początku.
Anna Rybakiewicz potrafi pisać o wojennych dramatach z empatią i wrażliwością, umiejętnie przekazując czytelnikom emocje swoich bohaterów i ich rozterki. Przemyślana, wielowarstwowa fabuła wciąga od pierwszej strony. Opisy miejsc i sytuacji są tak plastyczne i realne, że z łatwością możemy je sobie wyobrazić i poczuć ich atmosferę. Dialogi są naturalne, słowa bohaterek doskonale współgrają z ich charakterami.
„Wojenne siostry” są poruszającą, mądrą, pouczającą, pełną osobistych dramatów powieścią. Czyta się ją szybko, z zainteresowaniem śledząc losy wszystkich bohaterów. Lektura pozostawia słodko-gorzki smak i refleksję, że sprawdzianem dla naszych poglądów i przekonań są konkretne sytuacje i wydarzenia, w których się znajdziemy.
Literatura wojenna – sięgacie po takie książki? Czy ze względu na emocjonalne obciążenie je omijacie?
Choć to trudna tematyka, ja czuję potrzebę sięgania po takie właśnie książki. To one pozwalają mi zrozumieć ceną wolności, siłę ludzkiego ducha i realia życia w czasie wojny.
„Wojenne siostry” to powieść o trudnych decyzjach, o ludzkich dramatach i o uczuciu rodzącym się w najmniej oczekiwanym momencie. To książka przepełniona dylematami moralnymi, ukazująca poświęcenie i ogromną odwagę bohaterów ale też wystawiająca na próbę rodzinne więzi. W końcu to historia o sile, jaką trzeba mieć, by otworzyć serce na drugiego człowieka.
Dwie siostry, Adolfina i Franciszka przyjeżdżają z Sensburga do okupowanej Łomży. Stojące u progu dorosłości bliźniaczki, różnią się miedzy sobą niczym ogień i woda. Już na samym początku podróży podejmują zakład o to, która pierwsza odnajdzie prawdziwa miłość. Adolfina bezkrytycznie przyjmuje niemiecką ideologię, oddając jej serce i umysł, podczas gdy Franciszka wybiera zupełnie inna drogę – sprzeciwia się narzuconym przekonaniom, kierując się własnym sumieniem i wiernością temu, co uważa za słuszne.
Anna Rybakiewicz stworzyła poruszającą powieść, która nie tylko głęboko angażuje emocjonalnie, ale skłania też do rozmyślań nad historią i ludzką natura. Z niezwykłą wrażliwością splotła ze sobą dwa światy – dramatyczną rzeczywistość czasów wojny oraz współczesność, ukazując tym samym jak przeszłość wciąż odciska ślad na teraźniejszości. Jej obraz wojennej codzienności jest bezkompromisowy ale też prezentujący niezwykłą siłę ducha, odwagę i niezłomność.
Anna Rybakiewicz kolejny już raz utkała historię o intensywnych emocjach, taką, która rezonuje jeszcze długo po odłożeniu jej na półkę, zajmując myśli i niewątpliwie emanując emocjami z których została utkana.
Miłość przybiera różne formy i ma wielu odbiorców. Bywa namiętna kiedy wybucha pomiędzy dwojgiem dorosłych ludzi, przybiera postać czułą i odpowiedzialną w momencie narodzin dzieci, uczy nas szacunku i wdzięczności do rodziców. W „Wojennych siostrach” odkrywamy kilka oblicz miłości- już sam tytuł mówi o siostrzanej więzi. Jednak moją uwagę przykuła inna relacja. Skłonna do największych poświęceń, nieustępliwa i nieustająca. Nigdy.
Zbliżający się ślub Adolfiny z niemieckim oficerem, zmusza Franciszkę do wyjazdy wraz z siostrą do Łomży. Choć są łudząco podobnymi bliźniaczkami, ich charaktery oraz światopoglądy różnią się znacznie. Adolfina jest łagodną, omotaną hitlerowską propagandą dziewczyną, która marzy o własnej rodzinie. Z kolei Franciszka to zadziorna i broniąca własnych poglądów Mazurka. Wrzucone w chaos II wojny światowej staną przed moralnymi dylematami, a także przed wyborami, które na zawsze odmienią ich życie.
Powieść czyta się z zapartym tchem, a poglądy bohaterek ewoluują na naszych oczach. Wraz z rozwojem akcji okazało się, że jest to historia biegnąca równolegle z „Ostatnim z listy” ?? miło było znów spotkać się z Anielą i Władysławem :)
Literatura wojenna jest bardzo bliska mojemu sercu. Choć często są to historie niezwykle trudne i bolesne, to przede wszystkim są przepełnione olbrzymim ładunkiem emocjonalnym. Za każdym razem doceniam dzięki nim także to, co mam tu i teraz - wolność. A po takie książki jak "Wojenne siostry" Anny Rybakiewicz chciałabym sięgać jak najczęściej. Z pewnością zajmie ona szczególne miejsce w moim sercu.
Adolfina i Franciszka - siostry, bliźniaczki, Niemki. Łączą ich więzy krwi i podobieństwo, ale poza tym to całkowicie różne osoby. Adolfina jest ślepo zapatrzona w ideologię nazistowską. Marzy o stabilizacji, a jej wielkim pragnieniem jest bycie matką. Franciszka chce być wolna i niezależna. Nie potrafi być obojętna na ludzką krzywdę, a z czasem zaczyna angażować się w pomoc Polakom. Los szykuje dla nich jednak wiele niespodzianek. Czy siostrzana miłość zdoła przezwyciężyć przeszkody, jakie na nie czekają?
Odkąd przeczytałam "Lekarkę nazistów", wiedziałam, że z wielką przyjemnością będę sięgać po inne książki Autorki. Wszystkie bardzo mi się podobały, ale mam wrażenie, że z każdą kolejną historią mój zachwyt rośnie. Nie inaczej było w przypadku tej książki. To, co zaserwowała mi Anna Rybakiewicz w "Wojennych siostrach" przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Bardzo długo po skończonej lekturze nie mogłam dojść do siebie. Targało mną tyle emocji, że jeszcze pisząc tę opinię wciąż je odczuwam.
Autorka stworzyła niesamowitą, wciągającą i nieodkładalną powieść przepełnioną ogromnym ładunkiem emocjonalnym. Ukazuje nam dwie kobiety, niby identyczne, a jednak są niczym dzień i noc, ogień i woda. Świetnie zostało ukazane to, że pomimo tego samego wychowania, dorastania w tym samym domu, można być tak różnymi osobami, o zupełnie innych charakterach czy poglądach.
Na tle historycznych wydarzeń Autorka ukazuje, jakie skutki niesie ze sobą wojna, jak bardzo wpływa na podejmowane decyzje czy więzi rodzinne. A dodatkowo, z jak z wieloma problemami i przeciwnościami losu, a często też moralnymi dylematami, trzeba się mierzyć. To także historia o wielkiej odwadze, heroizmie, poświęceniu oraz o skutkach decyzji podjętych w przeszłości. Dla mnie to jednak przede wszystkim opowieść o człowieczeństwie i miłości. Choć porusza bardzo trudne tematy, to zmusza do refleksji i daje nadzieję.
To jedna z tych historii, o której myśli się jeszcze bardzo długo po jej przeczytaniu. To jedna z tych historii, która potrafi wstrząsnąć czytelnikiem, wzruszyć, ale też dać nadzieję. To jedna z tych historii, która zajmie szczególne miejsce w moim sercu. Bardzo polecam!
Literatura wojenna – sięgacie po takie książki? Czy ze względu na emocjonalne obciążenie je omijacie?
Choć to trudna tematyka, ja czuję potrzebę sięgania po takie właśnie książki. To one pozwalają mi zrozumieć ceną wolności, siłę ludzkiego ducha i realia życia w czasie wojny.
„Wojenne siostry” to powieść o trudnych decyzjach, o ludzkich dramatach i o uczuciu rodzącym się w najmniej oczekiwanym momencie. To książka przepełniona dylematami moralnymi, ukazująca poświęcenie i ogromną odwagę bohaterów ale też wystawiająca na próbę rodzinne więzi. W końcu to historia o sile, jaką trzeba mieć, by otworzyć serce na drugiego człowieka.
Dwie siostry, Adolfina i Franciszka przyjeżdżają z Sensburga do okupowanej Łomży. Stojące u progu dorosłości bliźniaczki, różnią się miedzy sobą niczym ogień i woda. Już na samym początku podróży podejmują zakład o to, która pierwsza odnajdzie prawdziwa miłość. Adolfina bezkrytycznie przyjmuje niemiecką ideologię, oddając jej serce i umysł, podczas gdy Franciszka wybiera zupełnie inna drogę – sprzeciwia się narzuconym przekonaniom, kierując się własnym sumieniem i wiernością temu, co uważa za słuszne.
Anna Rybakiewicz stworzyła poruszającą powieść, która nie tylko głęboko angażuje emocjonalnie, ale skłania też do rozmyślań nad historią i ludzką natura. Z niezwykłą wrażliwością splotła ze sobą dwa światy – dramatyczną rzeczywistość czasów wojny oraz współczesność, ukazując tym samym jak przeszłość wciąż odciska ślad na teraźniejszości. Jej obraz wojennej codzienności jest bezkompromisowy ale też prezentujący niezwykłą siłę ducha, odwagę i niezłomność.
Anna Rybakiewicz kolejny już raz utkała historię o intensywnych emocjach, taką, która rezonuje jeszcze długo po odłożeniu jej na półkę, zajmując myśli i niewątpliwie emanując emocjami z których została utkana.
Pani Ania Robakiewicz po raz kolejny już zabiera nas do czasów II Wojny Światowej. Tym razem poznamy los dwóch sióstr bliźniaczek. Jako młode kobiety wyjechały do Łomoży. Każda w innym celu.
Fina była ślepo zapatrzona w ideologię nazistowską. Jej marzeniem jest poślubienie Gustava Rodera. Pragnie założyć rodzinę, ale czy się jej to uda? Fran z kolei marzyła o wolności. Nie potrafi też patrzeć na los jaki spotkał niewinnych ludzi. Siostry zawierają układ: która z nich znajdzie pierwsza prawdziwą miłość. W momencie gdy jedna zakochuje się w Polaku, druga czuje, że osuwa się jej grunt pod nogami.
W całej tej historii poznajemy również Martę, która żyje w czasach współczesnych. Za namową swojej babci zarzyna szukać informacji o swojej praprababci i prapradziadku. Czy to co odkryje będzie w stanie przekazać swojej babci?
Zdecydowanie silną postacią jest tutaj Adolfina, która wykazała się niezwykłą odwaga i poświęceniem. To ona pokazała, że dzięki miłości można wiele. Że człowiek jest w stanie przekroczyć własne granice.
„Wojenne siostry” to poruszająca powieść o siostrzanej miłości. O wyborach, które mają wpływ na teraźniejszość. O człowieczeństwie, które tak bardzo ważne było w tamtym okresie.
„Wojenne siostry” to książka, która chociaż porusza trudne tematy, to napisana jest w sposób lekki i przyjemny.
Osobiście jestem wielką fanką twórczości Pani Ani. Przeczytałam każdą jej książkę i każdą bardzo polecam.
Czy można mnie nazwać fanką pióra Anny Rybakiewicz? Z pewnością tak! Przeczytałam niemal wszystkie jej powieści i niezmiennie poruszają mnie tworzone przez nią historie z wojną i miłością w tle. Lubię niespiesznie przewracać strony i chłonąć zaklęty w nich miniony świat oraz wiecznie żywe emocje. Bo książek Autorki nie czyta się jednym tchem. Je czyta się sercem.
Najnowsza powieść autorki, podobnie jak poprzednia, „Ostatni z listy”, przenosi nas do Łomży w okresie wojny, a ja z zachłannością wręcz poszukiwałam w niej elementów wspólnych. „Wojenne siostry” to opowieść o siostrach bliźniaczkach, Franciszce i Adolfinie, Mazurkach z Sensburga, z których jedna czuje się Polką, druga Niemką. Historia ta jest niczym emocjonalna sinusoida, raz unosząca nadzieją, by za chwilę brutalnie rzucić w ciemność.
Choć powieść zaczyna się od niefrasobliwego zakładu o to, która z sióstr odnajdzie miłość, dla której warto poświęcić życie, w tej historii nie ma nic z lekkości. Jest za to ból, wybory rozdzierające serce i prawda, która potrafi złamać, ale i ocalić. Patrzyłam na decyzje sióstr z zaciśniętym sercem, kibicując jednej, próbując zrozumieć drugą. Bo choć mają identyczne twarze, ich dusze dzieli przepaść. Wojna jest lustrem obnażającym ich lęki, pragnienia, miłość i granice, które każda z nich przekracza na swój sposób.
Miłość Franciszki i Janka jest pełna namiętności i bólu, tak żywa mimo okoliczności. Bo choć formalnie są wrogami, ich serca mówią jednym językiem. Ich wieczory są jak schrony, w których zapominają, że na zewnątrz czeka śmierć. A Adolfina? To ona sprawiła, że zadrżałam najmocniej, bo przeszła najdłuższą drogę. Od ślepej wiary do największego poświęcenia. To ona, paradoksalnie niepokorna w swej uległości, pokazała, że prawdziwa miłość wymaga większej odwagi niż pole bitwy.
Historię sióstr śledzimy również z perspektywy współczesnej, kiedy wraz z Martą wędrujemy śladami rodzinnych tajemnic. Ten współczesny wątek jest jak most łączący z przeszłością, przypomnieniem, że echo wojny brzmi nawet dziś. W pytaniach bez odpowiedzi, w fotografiach bez podpisów, w miłości, która zostawiła po sobie tylko imię. Czy Marcie uda się odkryć sekrety przeszłości ukryte w starych zdjęciach i listach? I czy będzie gotowa naprawdę je poznać?
„Wojenne siostry” to nie tylko opowieść o dwóch kobietach. To powieść o człowieczeństwie, raz jasnym jak słońce w bezchmurny dzień, innym razem mrocznym jak dno studni. To również historia o tym, że miłość, szczególnie ta zakazana, tragiczna, niemal niemożliwa, potrafi zostawić po sobie ślad silniejszy niż ideologia. A Autorka z niezwykłą delikatnością porusza najgłębsze struny serca i przypomina, że czasem największą odwagą jest kochać mimo wszystko.