
PORUSZAJCA OPOWIEŚĆ O MIŁOŚCI I ZDRADZIE, O TĘSKNOCIE I TRUDNYCH WYBORACH ORAZ O TYM, CO TAK NAPRAWDĘ KRYJE SIĘ ZA MASK WROGA.
Afryka, rok 1947.
Amelia – utalentowana malarka, próbując odnaleźć swoje miejsce w powojennym świecie, trafia do Tengeru, polskiej osady u stóp góry Meru. To tam spotyka mężczyznę, którego – jak sądziła – nigdy już nie zobaczy. Mężczyznę, który skupuje wszystkie jej obrazy…
Polska, rok 1941.
Komendant Blumentritt przejmuje rodzinny dom Amelii, a ona, by móc w nim pozostać i ochronić swoje dziecko, zgadza się dla niego pracować. Tym samym jej największa pasja staje się narzędziem przymusu i zdrady. A jednak to malowanie pozwala jej przetrwać najgorsze chwile. Kiedy postanawia ocalić swoją żydowską przyjaciółkę, wywołuje lawinę wydarzeń, które zmieniają wszystko i prowadzą do dramatycznych wyborów.
Życie Amelii rozsypało się niczym domek z kart. Jedynym, co wciąż daje jej ukojenie, jest malarstwo – choć każdy obraz przypomina jej o niespełnionej miłości.
Czy na spalonej słońcem ziemi odnajdzie w oczach dorosłego mężczyzny tamtego chłopca sprzed lat? Jak wiele trzeba wybaczyć, by móc pokochać wroga?
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Grupa Wydawnicza Filia Sp. z o.o., Kleeberga 2, 61-615 Poznań (PL), adres e-mail: kontakt@wydawnictwofilia.pl
| Autor | Anna Rybakiewicz |
| Wydawnictwo | Filia |
| Rok wydania | 2025 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 400 |
| Format | 13.5 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8402-680-9 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788384026809 |
| Wymiary | 135 x 205 mm |
| Data premiery | 2025.09.19 |
| Data pojawienia się | 2025.09.01 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 1258 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 21 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | 1 szt. na miejscu |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | 1 szt. na miejscu |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | 1 szt. na miejscu |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | 1 szt. na miejscu |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | 3 szt. na miejscu |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
W głębi serca i duszy byłam jego, tak jak on był mój. Nie tylko dziś, nie tylko do końca tego lata, ale na zawsze. Nasza miłość będzie trwać tak długo, jak długo Księżyc będzie gonił po niebie Słońce. I nawet jeśli świat będzie chciał nas rozdzielić - my będziemy iść razem, trzymając się za ręce. Niczym dwoje ludzieńków, co kochali się w sobie...
Wołałam mojego chłopca. Tego samego, który obiecał kochać mnie tak długo, jak długo Księżyc będzie gonił Słońce po niebie.
Tam, gdzie się urodziłem, mówi się, że Słońce i Księżyc kochają się od tysięcy lat, ale nie mogą być razem, bo kiedy jedno wstaje, drugie musi odejść. I tak od zawsze. Gonią się po niebie, mijają, lecz nigdy się nie dotykają. Cała ich miłość to tęsknota.
Czasem miłość nie potrzebuje słów. Jest zaklęta w maleńkim błękitnym kwiatku.
Amelia von Horoch pochodzi z bardzo zamożnej rodziny- jej babcia Róża nosi tytuł hrabiny, a ojciec jest uznanym malarzem po ktorym zresztą córka odziedziczyła niesamowity dar operowania barwami i wrażliwość.
Jeżdżąc na wakacje do krewnej dziewczynka poznała Juliusa - syna afrykańskich uchodźców pochodzącego z nizin społecznych.
A jednak ich serca były sobie przeznaczone i nie zważały na podziały.
On malował przed jej oczami obraz Afryki, opowiadając o tym co zobaczą kiedyś razem.
Ona pokazywała mu ,że miłość ta prawdziwa nie zważa na różnice. Jakiekolwiek.
Otwierała przed nim duszę i uczyła się kochać po raz pierwszy.
A potem przyszła wojna I ukochana osoba stała się wrogiem - kimś kto mógł odebrać wszystko, ponieważ po raz pierwszy poczuł się coś wart.
Nie było już chłopca o oczach w barwie niezapominajek , był mężczyzna - Nieznany i daleki- a może jednak nie?
Czy Julius Blumentritt wciąż pamięta kim byl zanim wojna zniszczyła wszystko co dobre?
To była naprawdę przepiękna, utkana z wrażliwości i uczuć powieść.
Fabuła wciągnęła mnie od pierwszych słów, ukazując historię pełną trudności i bólu, lecz również o sile akceptacji , więziach i przebaczeniu.
Anna Rybakiewicz z ogromną delikatnością prowadzi czytelnika przez losy bohaterów, nie upraszczając emocji i nie uciekając od trudnych tematów — wojny, podziałów społecznych, uprzedzeń i wyborów, które na zawsze zmieniają człowieka.
Autorka pokazuje, jak wojna potrafi odebrać tożsamość, zmusić do założenia maski i zapomnienia o tym, kim było się kiedyś. A jednocześnie pozostawia nadzieję, że nawet pod warstwą bólu i strachu wciąż może tlić się dawny chłopiec o oczach w barwie niezapominajek. Miłość Amelii i Juliusa nie jest łatwa ani oczywista — jest pełna tęsknoty, milczenia i pytań bez odpowiedzi — ale właśnie dzięki temu tak prawdziwa.
„Za maską wroga” to opowieść o miłości, która dojrzewa wraz z bohaterami, wystawiona na najcięższą próbę. O uczuciu, które — niczym Słońce i Księżyc — bywa skazane na rozłąkę, a mimo to nigdy nie przestaje istnieć. To historia o tym, że czasem największą odwagą jest zdjąć maskę i pozwolić, by ktoś zobaczył nas takimi, jakimi jesteśmy naprawdę.
Ta książka zostaje w sercu na długo po odłożeniu ostatniej strony. Zmusza do refleksji, wzrusza i przypomina, że miłość — nawet ta rozdarta przez historię i wojnę — potrafi przetrwać więcej, niż jesteśmy w stanie sobie wyobrazić. To powieść, którą się nie tylko czyta, ale przede wszystkim przeżywa.
Po prostu CUDOWNA
"Za maską wroga" to historia napisana emocjami, którą w pełni docenić możemy po przeczytaniu ostatnich zdań. To książka o tym, że każdy człowiek nosi w sobie i dobro i zło. To jednak środowisko i otoczenie ludzi sprawia, który z tych elementów bardziej się rozwinie... "Za maską wroga" skłania do głębszej refleksji nad naturą człowieka. Autorka buduje most między powinnością, potrzebą, musem a uczuciem silniejszym od wszystkich nakazów. Czy jej się to uda? Kto stoi po dwóch stronach mostu? Polak i Niemiec, a może dwoje zwykłych ludzi?
„[…] Nasza miłość będzie trwać tak długo, jak długo Księżyc będzie gonił po niebie Słońce. I nawet jeśli świat będzie chciał nas rozdzielić - my będziemy iść razem, trzymając się za ręce. Niczym dwoje ludzieńków, co kochali się w sobie…” .Kochać ponad wszystko? Nawet pomimo „stania po dwóch stronach barykady” w trakcie wojennej zawieruchy? Przyznam szczerze, że nie wiem, czy bym umiała, ale na szczęście nie musiałam. Inaczej niż bohaterka powieści Anny Rybakiewicz - „Za maską wroga”. .Amelia, bo o niej mowa, podczas jednych z wakacji, które jako mała dziewczynka spędzała u swojej babci, poznaje Juliusa. Przez kolejne lata przyjaźń pomiędzy dwoma dzieciakami przeradza się w pierwszą miłość i plany o wspólnej przyszłości. Niestety wszystko przekreśla zaangażowanie chłopaka w partii nazistowskiej, która to dochodzi do władzy. Wtedy kontakt pomiędzy zakochanymi się urywa - w dosyć tragicznych okolicznościach. Mijają lata i wybucha wojna. Okazuje się, że chichot losu może być jeszcze bardziej okrutny, gdy to dochodzi do kolejnego spotkania Amelii z Juliusem, stojących po przeciwnych stronach konfliktu. Czy uda się im odzyskać utraconą relację? I co z tym wszystkim ma wspólnego Afryka?… .Jaka to była piękna historia! Niezwykle smutna, wzruszająca, ale i taka prawdziwa - bo czyż nie było takich sytuacji? Zakochanych rozdzielonych przez konflikt zbrojny, gdzie zamiast ukochanej osoby widziało się wroga? .Wciągnęła mnie już od pierwszej strony i nie pozwoliła odłożyć siebie na później! Ciekawa fabuła, interesujące postaci, wątki, których by się nie spodziewano. I ta tajemnicza Afryka! .To historia, która łapie za serce, wzrusza, nie pozwala przejść obok siebie obojętnie! Gdzie miłość przeplata się ze zdradą, straconym zaufaniem. Gdzie tęsknota przesłania i te gorsze momenty, a trudne wybory nie przynoszą ukojenia. Gdzie rozum nie pozwala, ale jednak serce wie, co tak naprawdę kryje się za maską wroga…
Czy można kochać kogoś, kto dokonał zła? Czy wojna usprawiedliwia wybory, które ranią innych?
Najnowsza powieść Anny Rybakiewicz „Za maską wroga” budzi szczególne emocje, bo podobnie jak wcześniejsze jej książki, sięga trudnych czasów wojny. Na tle wojennej zawieruchy przywraca jednak wiarę w dobrą stronę człowieka i miłość wykraczającą poza granice czasu, przestrzeni i moralnych dylematów. Czytając wielokrotnie zadawałam sobie pytanie: jak ja bym postąpiła? Czy byłabym zdolna żyć z człowiekiem, który dopuścił się zbrodni?
Autorka kreśli przed nami historię nietuzinkową, dzieląc ją na okres powojenny w samym sercu Afryki, gdzie los niespodziewanie stawia przed bohaterką widmo przeszłości i trudny czas w okupowanej przez nazistów Polsce, gdy młoda kobieta próbuje przetrwać w świecie, który brutalnie odebrał jej bezpieczeństwo, marzenia i godność. Amelia opowiada o swoich losach bez romantyzowania wojny - jest strach, gwałt, cierpienie i poczucie bezsilności, ale wraca też wspomnieniami do czasów dzieciństwa, niewinności i pierwszego uczucia, które mimo różnic i przeciwności miało trwać zawsze.
Czy wojna, która stawia ją i jej chłopca po dwóch stronach barykady sprawi, że niczym w legendzie o Księżycu, który nieustannie ściga Słońce po niebie, również ich miłość pozostanie niespełniona? Czy zostaną skazani na wieczną tęsknotę?
Ta powieść Autorki, jak żadna z wcześniejszych, wywołała w moim sercu zawieruchę i obudziła wiele pytań, na które nie znalazłam jednoznacznych odpowiedzi. Bo w życiu nic nie jest czarno-białe, a nie będąc w czyjejś skórze łatwo nam ferować wyroki i twierdzić, że „ja zawsze…”, albo „ja nigdy…”. Ale każda historia jest jedyna w swoim rodzaju i ta Amelii i Juliusa również mogła się zdarzyć. Bo czy to nienawiść ma zwyciężać, a nie miłość i wybaczenie?
Prócz ogromnego ładunku emocji i trudnego moralnego dylematu to, co mnie poruszyło najbardziej, to wątek Afryki i sztuki, dwóch przestrzeni, które dawały bohaterce oddech od wojny i nadzieję na lepsze życie. Afryka jawi się jak niezrealizowane marzenie, obietnica innego świata, a sztuka niczym azyl, w którym można choć na chwilę zapomnieć o bólu i przetrwać najtrudniejsze chwile.
Ta historia o wojnie, miłości, winie i wybaczeniu, ale też o sile marzeń, które nawet w najciemniejszych czasach potrafią tlić się jak iskra nadziei, zostawiła mnie z masą pytań, na które trudno odpowiedzieć. Jeśli jednak lubicie powieści, które nie tylko odtwarzają realia historyczne, ale też skłaniają do refleksji ukazując zawiłość ludzkich dramatów, to będzie dla Was strzał w dziesiątkę.
Do domu Amelii, która po śmierci matki, zaginięciu ojca i zesłania młodszego brata na Sybir została sama trafia komendant Blumentritt. Mężczyzna wraz z podwładnymi zajmuje posiadłość. Kobieta, jak się szybko okazuje nie jest tak całkiem sama, pod jej sercem rośnie życie, brutalnie rozpoczęte jednak stanowiące jedyny promyk nadziei na lepsze. Dla dobra swojego i dziecka pracuje i maluje dla wroga. Własne zasady i sumienie musi odstawić na bok jeśli chce przeżyć.
W książkach autorki jest coś co wywołuje łzy. Niekoniecznie jest to smutek. W jej powieściach znajdziecie dużo bólu, jeszcze więcej nadziei i ogrom miłości. Miłości mimo i ponad wszystko i może to właśnie jest tym czymś, co sprawia, że przez całą książkę dzielnie wstrzymujecie łzy by na koniec wybuchnąć niepohamowanym płaczem...tak było ze mną.
Świetnie utkana fabuła, podczas której powoli odkrywamy przeszłość bohaterki.
Amelia była kiedyś zakochana, w jej głowie cały czas, nie bez powodu pojawiają się niezapominajki. Malując, świadomie lub nie przemyca ich kolor oraz obrazy Afryki, w której nie było jej dane jeszcze być. W obliczu tragicznych wydarzeń potrafi postawić wszystko na jedną kartę. Jak wielu innych musi założyć maskę by przetrwać, udawać i ukrywać emocje.
Kolejna propozycja autorki łącząca wojenny tragizm z czasem tuż po. Piękna, poruszająca, grająca na emocjach czytelnika i niesamowicie wciągająca, trzymająca w napięciu do ostatniej strony. Serdecznie polecam.
"Za maską wroga" to powieść o miłości wystawionej na próbę przez wojnę i zdradę. To historia kobiety, która w świecie pełnym bólu i strachu odnajduje siłę w sztuce.To także opowieść o wybaczeniu i nadziei, które potrafią narodzić się tam, gdzie wszystko wydaje się być stracone.
Afryka, 1947 rok, Amelia, utalentowana malarka trafia do polskiej osady u stóp góry Meru. Nieoczekiwanie spotyka mężczyznę, którego uważała za utraconego na zawsze. To właśnie on wykupuje wszystkie jej obrazy...
Polska, 1941 rok. By ocalić dom i dziecko, Amelia zostaje zmuszona do pracy dla niemieckiego komendanta Blumentiritta. jej sztuka staje się narzędziem przymusu, a zarazem jedyną ucieczką od lęku i zdrady. Gdy postanawia ocaleć żydowską przyjaciółkę, musi podjąć decyzje, które na zawsze zmienia jej życie.
Rozdarta między przeszłością, a pragnieniem miłości, Amelia szuka ukojenia w malarstwie. Czy w oczach dorosłego mężczyzny odnajdzie chłopca sprzed lat? I czy serce zdoła pokochać tego, który był wrogiem?
Jeśli szukasz historii, która poruszy serce i nie pozwoli o sobie zapomnieć - ta książka jest dla Ciebie. "Za maską wroga" przyniesie Cię z wojennej Polski do Afryki lat 40., odsłaniając tajemnice, dramatyczne wybory i uczucia silniejsze niż czas i granice. To opowieść, która pokaże, że nawet w cieniu zdrady i bólu można odnaleźć miłość, nadzieję i odwagę, by zacząć od nowa.
Pióro Anny Rybakiewicz nieustannie oczarowuje mnie wrażliwością i głębią emocji. Jej słowa budują światy pełne namiętności i nadziei, w których łatwo się zatracić. To literatura, która porusz serce i zostaje w pamięci na długo po odłożeniu książki.
"Za maską wroga" to powieść o miłości wystawionej na próbę przez wojnę i zdradę. To historia kobiety, która w świecie pełnym bólu i strachu odnajduje siłę w sztuce.To także opowieść o wybaczeniu i nadziei, które potrafią narodzić się tam, gdzie wszystko wydaje się być stracone.
Afryka, 1947 rok, Amelia, utalentowana malarka trafia do polskiej osady u stóp góry Meru. Nieoczekiwanie spotyka mężczyznę, którego uważała za utraconego na zawsze. To właśnie on wykupuje wszystkie jej obrazy...
Polska, 1941 rok. By ocalić dom i dziecko, Amelia zostaje zmuszona do pracy dla niemieckiego komendanta Blumentiritta. jej sztuka staje się narzędziem przymusu, a zarazem jedyną ucieczką od lęku i zdrady. Gdy postanawia ocaleć żydowską przyjaciółkę, musi podjąć decyzje, które na zawsze zmienia jej życie.
Rozdarta między przeszłością, a pragnieniem miłości, Amelia szuka ukojenia w malarstwie. Czy w oczach dorosłego mężczyzny odnajdzie chłopca sprzed lat? I czy serce zdoła pokochać tego, który był wrogiem?
Jeśli szukasz historii, która poruszy serce i nie pozwoli o sobie zapomnieć - ta książka jest dla Ciebie. "Za maską wroga" przyniesie Cię z wojennej Polski do Afryki lat 40., odsłaniając tajemnice, dramatyczne wybory i uczucia silniejsze niż czas i granice. To opowieść, która pokaże, że nawet w cieniu zdrady i bólu można odnaleźć miłość, nadzieję i odwagę, by zacząć od nowa.
Pióro Anny Rybakiewicz nieustannie oczarowuje mnie wrażliwością i głębią emocji. Jej słowa budują światy pełne namiętności i nadziei, w których łatwo się zatracić. To literatura, która porusz serce i zostaje w pamięci na długo po odłożeniu książki.
Autorka znowu to zrobiła. Znowu sprawiła, że nie potrafiłam się oderwać od książki.
Po raz kolejny Pani Ania zabrała mnie do czasów II Wojny Światowej. Tym razem jest to Afryka. Tuż po wojnie Amelia znalazła swoje miejsce w polskiej osadzie. I to tam pewnego dnia spotyka mężczyznę, które myślała, że już nigdy nie zobaczy.
Gdy trawiła wojna, komendant Blumentritt przejmuje dworek Amelii. Pozwala jej zostać w nim do czasu aż zamaluje wszystkie pejzaże na ścianach, które wykonał jej ojciec. Amelia straciła wszystkich których kochała. Brata zabrali Sowieci, ojciec poszedł na wojnę, matka zmarła. A teraz musiała zamalować jedyną rzecz, która została po jej dawnym życiu.
„Za maską wrogą” to powieść, która dostarczyła mi wielu emocji. Na końcu pojawiły się również łzy. Amelia to kobieta, która dużo przeszła w swoim młodym życiu. Autorka zgrabnie przeskakując po latach jej życia pokazała nam jej dzieciństwo, nastoletni wiek i czas wojny.
W książce nie znajdziemy okrucieństwa i brutalności II Wojny Światowej. Znajdziemy za to poruszającą, piękną, ale bolesną miłość.
„Za maską wroga” to powieść dla każdego kto lubi lekkie, ale pełne emocji historie. Historie o tęsknocie, zdradzie, miłości i trudnych decyzjach.
Dla mnie czas z tą książką był bardzo miło spędzonym czasem i bardzo ją polecam!
Ile jest w stanie wybaczyć prawdziwa miłość? Czy stanięcie po dwóch stronach barykady wojennej sprawi, że to uczucie może się wypalić?
Szczerze mówiąc nie za często sięgam po książki wojenne, gdyż wywołują one we mnie mnóstwo emocji i bardzo przeżywam losy bohaterów. Tym razem jednak w związku z tym, że niedawno wróciłam z Afryki stwierdziłam że ten wątek bardzo mnie pociąga. Muszę przyznać że marzenia o Afryce były w tek książce opisane przepięknie :)
To co wyróżnia tę książkę to bohaterowie, złożeni, odczuwający różne emocje, często sprzeczne, ale dzięki temu bardziej prawdziwe. Amelia niby delikatna malarka, ale niezłomna w swoich przekonaniach. Komendant Blumentritt to zupełnie inna postać, która musiała wywalczyć sobie wszystko. Myślę, że autorka bardzo autentycznie pokazuje wybory tego biednego chłopaka i fascynację zostanie w końcu kimś.
Książka pokazuje dwie linie czasowe czasy dzieciństwa tych dwojga, gdy wszystko było łatwiejsze, cudowne opisy przyrody, wspólne zabawy czy pierwszą miłość. Później przenosimy się na wojnę i okazuje się że tych dwoje staje po przeciwnych stronach.
Czy ich miłość będzie na tyle silna by to wytrzymać? Czy krzywdy zrobione drugiemu sprawią, że będą życzyć sobie jak najgorzej?
Dla mnie Za maską wroga to książka przede wszystkim o wyborach, trudnych, czasem wręcz niemożliwych. O tym, że „wróg” nie zawsze jest taki oczywisty, a za maską może kryć się człowiek z własnymi słabościami. Po lekturze zostało mi sporo pytań o to, jak ja sam zachowałbym się w podobnej sytuacji i czy bym wybaczyła. I chyba właśnie dlatego ta historia tak zapada w pamięć.