
Piąty tom fascynującej „Sagi Rodu Tyszkowskich”, w skład której wchodzą: Aptekarka, Czarci ogród, Jemioła, klątwa i cholera oraz Wilcze znamię.
Katja pozostaje celem marzeń i niewybrednych zabiegów Antoniego. Czy możliwe, że to miłość, czy tylko zranione ego wielokrotnie odrzuconego mężczyzny?
Na zamku w Birczy odbywa się dobroczynny bal, gdzie cesarska władza i galicyjska szlachta, zwycięzcy i pokonani, wirują we wspólnym tańcu, budząc najgorsze demony krwawej przeszłości. Jednym z fantów jest receptariusz Katji. Cena jest wysoka, bo i pożądanie posiadania go na własność ogromne.
Czy Katja zdoła leczyć bez receptariusza?
I czy moc ziół okaże się silniejsza niż tęsknota i melancholia władające złamanym sercem?
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: MEDIA RODZINA SP. Z O.O., Pasieka 24, 61-657 Poznań (PL), adres e-mail: wydawnictwo@mediarodzina.pl
| Autor | Magda Skubisz |
| Wydawnictwo | Gorzka Czekolada |
| Seria wydawnicza | Saga rodu Tyszkowskich |
| Rok wydania | 2026 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 376 |
| Format | 13.5 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-68625-34-9 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788368625349 |
| Wymiary | 135 x 205 mm |
| Data premiery | 2026.02.18 |
| Data pojawienia się | 2026.01.22 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 740 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 101 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | 3 szt. na miejscu |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | 1 szt. na miejscu |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | 5 szt. na miejscu |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | 1 szt. na miejscu |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Aż szkoda, że nie znam wcześniejszych tomów, tylko wkroczyłam w niego od piątki, bo każde słowo i gest sugerują, że było coś wcześniej bardzo znaczącego dla lektury. Jednak pomijając to, czego nie wiem, skupiam się na tym, co zauważam. Pierwsza rzecz jaka weszła mi w oko to upór kobiet przed tymi, którym się wydaje, że skoro wielki majątek mają, to każda kobieta powinna im służyć lub co gorsza, obdarowywać ich wdziękami. Na szczęście to mądre postacie, więc opierają się prawdą rzucaną w oczy, by męskość przegrywała z inteligencją. Drugą sprawą były plotki rozsiewane lotem błyskawicy, które miały swoich sojuszników, ale i przeciwników, by zanim słowo się szepnie, z pierwszej ręki mieć wieści, a nie obwieszczać, co słowo plecione po słowie od dawna krążyło. Kolejną ciekawością było to, że ta sama rzecz w dłoniach bogatych za duże pieniądze sprzedawana była, a w dłoniach ubogich, małej żądano kwoty. Dało mi to do myślenia, że wartość miała nie sama rzecz, ale sposób bycia i umiejętne określenie wartości pieniądza, jaką się wyznawało. Albo nic nie dawało bogactwo i posagi, kiedy choroba wkraczała do domu człowieka. Zwłaszcza, kiedy słyszało się w jak złym stanie się leży, a znikąd dobrych myśli i słów nie było. Taką ciekawostką dla mnie było proste myślenie zwyczajnych ludzi, którzy choć nie wykształceni, potrafili prawdą kogoś doprowadzić do porządku. Bo przy prawdzie u ubogich, bogactwo nie działało, bo szacunek do siebie mieli, a nie do kwoty na koncie przybyłego bez zaproszenia. Zioła w tej pozycji szanowano i wiedziano, że każda choroba przez zanieczyszczenia jest spowodowana, a nie wirusy czy wymyślne opinie. Tym chyba najmocniej skradła moje serce, bo sama wierzę, że zioła od Boga pochodzą, więc silniejszych od nich nie ma:-) Władza, pieniądze, miłość i ziołolecznictwo, te kwestie przeplatały się pośród chamstwa, łgarstwa i nieczystych zamiarów. Które z nich wygrało? Czy na miłość zawsze było odpowiednie lekarstwo?
Przyznaję, że lektura naprawdę niesamowita, jedynie język taki słowiański momentami opóźniał dla mnie treść. Nie sugerujcie się tym, ponieważ gdzie ktoś widzi drzazgi, ktoś inny zauważa materiał na ciepło:-) Nie mniej jednak postacie mają wiele wartości oraz pokazują dobre i złe charaktery. Mniejszą połowę stanowią dialogi, które podkreślały uczucia postaci oraz ich gesty. Z pewnością można się wciągnąć, tylko czytając od środka potrzeba na to czasu. Jakby jednak na nią nie spojrzeć, jest warta polecenia:-)
Saga rodu Tyszkowskich tom 5: Nóż i Piołun. Premiera, której wyczekiwałam zagryzając palce z niecierpliwości, po tym jak pochłonęłam poprzednie cztery tomy w ciągu tygodnia. Od czasu Harrego Pottera żadna seria nie wciągnęła mnie do tego stopnia, że gotowa byłabym stać po nią w kolejce o północy.
Magda Skubisz wzięła na tapet historię rodziny Tyszkowskich, dorzuciła solidną porcję wiedzy o epoce i regionie, zamieszała charakternymi bohaterami, w których nie raz zagotowała się krew, a całość przybrała zielarskimi ciekawostkami. Powstała kompozycja relaksuje, odpręża, wciąga,, rozbudza wyobraźnię i wyostrza zmysły. Przede wszystkim jednak rozkochuje w lekturze, do tego stopnia, że zapominasz sięgać po telefon.
W "Nożu i piołunie" znajdujemy bohaterów dokładnie tam, gdzie rozstaliśmy się z nimi pod koniec poprzedniej części. Katja i Antoni wracają, lecz w drodze powrotnej nie brakuje komplikacji. Zanim docierają do Zawozu dynamika ich relacji ulega zmianie (czego fani tego duetu wyczekiwani od początku) za sprawą wspólnego celu: odzyskania receptariusza oraz pomocy Seppowi. Czy będzie to zmiana na długo i czy cel uda się osiągnąć?
Przed Katją nowe zielarskie wyzwania (piołun), a także sekrety z przeszłości(nóż). Snute przez Wiktorię cwane intrygi i dla niej kończą się konsekwencjami niemałych rozmiarów, z którymi przyjdzie jej się zmierzyć. Kto drży o zdrowie Józefa, dostanie swój wątek. A Tońcio w tej części przechodzi sam siebie!
Nienawiść, intrygi, szaleństwo i różne przykłady tego, do czego jesteśmy zdolni z miłości i dla miłości, a na co żadnego lekarstwa nie ma ani według medycyny ludowej, ani oficjalnej. Historyczny majstersztyk, źródło wiedzy zielarskiej i genialna rozrywka fabularna w jednym. Bohaterowie z krwi i kości, dopieszczone dialogi, komentarze społeczne, zachowane rejestry języka. Trudne chwile przeplatane żartem dla rozładowania napięcia. Zaleca się zwłaszcza czytelnikom o słabych nerwach na wzmocnienie i rozluźnienie.
10/10 Creme de la creme, kocham jak Tońcio Katrusie.
Recenzja
Cykl: Saga rodu Tyszkowskich (tom 5)
Autorka: Magda Skubisz
Wydawnictwo: Gorzka Czekolada
"- Aniele przeczysty i niewiasto pokorna jak jagnię. -Tyszkowski wzniósł oczy do nieba. - Jakże mam odzyskać twą łaskę, którą żem utracił nie wiem, z jakiej przyczyny?"
Piąty tom sagi rodu Tyszkowskich smakuje jak tytułowy piołun, gorzko, intensywnie, długo zostaje na języku. A jednocześnie tnie jak nóż, precyzyjnie, bez wahania, w samo serce. „Nóż i piołun” to opowieść, która nie tylko rozwija rodzinne losy, ale rozcina je, odsłaniając to, co najdelikatniejsze: lęk, miłość, dumę i pragnienie przynależności.
Tę książkę czyta się z ogromną przyjemnością, bo wciąga od pierwszych stron i nie pozwala się odłożyć.
Magda Skubisz udowadnia, że potrafi pisać historię tak, jakby była żywą tkanką, pulsującą, ciepłą, czasem bolesną. Jej znak rozpoznawczy? Ironia jak subtelny haft na ciężkim materiale dramatu. Dialogi są jak oddech między kolejnymi uderzeniami serca, potrafią rozładować napięcie w chwili, gdy emocje sięgają zenitu, a czytelnik mimowolnie wstrzymuje powietrze.
Katja jest jak polny kwiat wyrastający na przekór surowemu pejzażowi epoki. Wrażliwa, a jednak silna; cicha, lecz nieugięta. Jej świat pachnie ziołami, wolnością i uporem. Nie potrzebuje blasku salonów ani szelestu jedwabnych sukni, jej siłą jest autentyczność.
To bohaterka, która nie chce być niczyją nagrodą ani trofeum, chce być sobą, nawet jeśli świat wokół woli widzieć ją w roli cienia. Jej niezależność nie jest buntem dla zasady, lecz cichą przysięgą złożoną samej sobie.
Antoni natomiast przypomina ogień przykryty popiołem. Z początku chłodny, trudny do polubienia, w tej części odkrywa przed nami ciepło, którego wcześniej nie chciał pokazać. Uczy się odpowiedzialności i czułości, jakby dopiero teraz rozumiał, że prawdziwa siła nie zawsze polega na dominacji.
Relacja tej dwójki nie jest płomieniem, który wybucha nagle. To raczej żar pod popiołem, tli się, drażni, prowokuje. Iskrzy w spojrzeniach i niedopowiedzeniach.
Dialogi między Katją a Antonim są po prostu genialne, pełne napięcia, ironii i emocji, które iskrzą w każdym słowie.
Wiktoria i Józef dopełniają tej mozaiki, ona zaskakuje odwagą serca, on wzrusza kruchością. Każde z nich dojrzewa, zmienia się, pęka i zrasta na nowo. To właśnie w tych pęknięciach widać kunszt autorki, bo to przez nie sączy się światło.
Ogromną wartością tej części jest historyczne tło, połowa XIX wieku nie jest tu dekoracją, lecz pełnoprawnym bohaterem. Dwory i wiejskie chaty, konwenanse i społeczne podziały, sztywne gorsety i jeszcze sztywniejsze zasady, wszystko to tworzy przestrzeń, w której postaci oddychają, buntują się i kochają.
Jest tu tajemnica pochodzenia, są niedopowiedzenia, są spojrzenia, które mówią więcej niż słowa. Między Katją a Tońciem iskrzy, nie jak w bajce, lecz jak w prawdziwym życiu, gdzie duma i uczucie nieustannie toczą ze sobą cichy pojedynek. Nad wszystkim unosi się zapach ziół i świadomość, że każda decyzja ma swoją cenę.
Najbardziej zachwyca tu warstwa językowa, swobodna, obrazowa i podszyta subtelnym humorem. Autorskie powiedzonka, nietuzinkowe określenia i zielarskie detale tworzą klimat, który wyróżnia sagę na tle innych. To styl z charakterem, wyrazisty i absolutnie nie do pomylenia z żadnym innym.
„Nóż i piołun” to książka, która nie pozwala przejść obok siebie obojętnie. Śmiech miesza się tu ze łzami, a wzruszenie z gniewem. To historia o rodzinie, tej, którą się dziedziczy, i tej, którą wybiera się sercem. O miłości, która bywa ratunkiem, ale też próbą. O przeszłości, która potrafi ciążyć jak cień, i o odwadze, by mimo wszystko iść dalej.
Ta saga dojrzewa razem z bohaterami i razem z czytelnikiem. A kiedy odkłada się książkę na półkę, zostaje po niej coś więcej niż wspomnienie fabuły. Zostaje emocja. Jak delikatne, lecz wyraźne nacięcie, takie, które przypomina, że literatura wciąż potrafi dotykać naprawdę.
Dlaczego warto sięgnąć po ten tom?
Bo to saga, która dojrzewa razem z czytelnikiem.
Bo bohaterowie nie są czarno-biali.
Bo historia nie jest dekoracją, lecz żywym organizmem.
Bo piołun, choć gorzki, ma w sobie oczyszczającą moc.