
Wiosna 1824 r. Dręczona koszmarami Henrietta musi rozwiązać tajemnicę skradzionego posagu, aby zdjąć fatum ciążące na jej rodzinie. Opuszcza dworek nad Biebrzą i wyjeżdża do Anglii. W przebraniu staruszki wsiada na statek, którym płynie również Anthony Atherton. Przystojny hrabia, odkrywszy maskaradę, postanawia poznać tajemnice uroczej uciekinierki. Szybko się okazuje, że nie jest w tym odosobniony…
Czy Henrietta zdoła rozpoznać, kto jest jej sprzymierzeńcem, odnaleźć skarb, odkupić grzechy dziadka i uwolnić się od prześladującej ją przeszłości? Flirty, romanse i namiętności w XIX-wiecznym sztafażu. Skandalistki, dżentelmeni i złoczyńcy, niebezpieczne śledztwa, kryminalne przygody i klątwa Wielkiego Niebieskiego Diamentu. Przeklęty posag to drugi z trzech osobnych tomów obyczajowo-historycznego cyklu Dworek nad Biebrzą Urszuli Gajdowskiej, autorki popularnej sagi W dolinie Narwi.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Wydawnictwo Szara Godzina, Dulęby 7, 40-833 Katowice (PL), adres e-mail: biuro@szaragodzina.pl
| Autor | Urszula Gajdowska |
| Wydawnictwo | Szara Godzina |
| Seria wydawnicza | Dworek nad Biebrzą |
| Rok wydania | 2023 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 320 |
| Format | 14.5 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-67102-86-5 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788367102865 |
| Wymiary | 145 x 205 mm |
| Data premiery | 2023.06.15 |
| Data pojawienia się | 2023.03.30 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 33 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 1 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Stawki 8 (450 m od CH Arkadia) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Nie wiem, czy już znacie twórczość autorki, ale jak nie to śmiało musicie nadrobić. Przed wami drugi tom serii „Dworek nad Biebrzą”, ale uspokoję, bo pierwszy tom, jak i następne można czytać oddzielnie. W pierwszej niż i w tej części kobieta może osiągnąć wiele, a jeżeli dodasz do tego czasy, w których etykieta odgrywa największą rolę będziesz miał przejażdżkę emocjonalną, która zapamiętasz po wsze czasy. Opisów tej części (jak i poprzednich) jest dużo w Internecie, więc z całego serca zapraszam do zapoznania się, a ci którzy nie lubi wiedzieć, co dzieje się w książce zachęcam do wzięcia w dłoń książkę, opatulić się kocem i odpłynąć momentami straszne karty historii i spróbować odgadnąć tajemnice rodziną.
Wierzycie w to, że zmarli potrafią komunikować się z nami? Ja wierzę. A co, jeśli mają dla nas pewną historię do odkrycia i oczekują, że pomożemy rozwiązać ją i doprowadzić do tego, że skrzywdzeni przed laty ludzie zostaną pomszczeni. Henrietta nasza niezwykle dzielna dziewczyna dręczona jest koszmarami, które mocno dają się dziewczynie w kość. W sumie nie wiem, cobym zrobiła, gdyby mi się coś takiego przytrafiło i nie wiem czy pozwiedzałabym rodzinie o tych snach o, ale nasza bohaterka będzie miała niezłą zagadkę do rozwikłania, tylko czy sama poradzi sobie w świecie, w którym podróż samotnej kobiety jest niestosowne? Podróże, pościgi, romans, tajemnice rodzinne, zaginione rodowe klejnoty no akcji jak na rollercoasterze.
Z całego serca polecam, bo z każdą stroną będzie ciekawiej. Musicie mi uwierzyć, że chciałbym napisać wam więcej, ale musiałabym spolerować, a ja tego nie lubię. Pani Urszula jest przykładem, że książka nie musi mieć 600 stron, żeby trzymać w napięciu i za to wielki szacunek. Czekam na tom trzeci i mocno ciekawi mnie, gdzie tym razem zabierze nas autorka.
Ta historia ma w sobie wszystko, czego osobiście potrzebuję w książce. Panuje tu klimat rodzinnej sagi z domieszką wątku kryminalnego i śledczego, bo przed czytelnikiem czeka droga do rozwiązania zagadki. Gwarantuję Wam, że w czasie lektury wielokrotnie szybciej zabije Wam serce i nie będziecie mogli doczekać się zakończenia tej powieści.
Tajemnica posagu spędza sen z powiek Henrieccie, która za wszelką cenę chce dojść do sedna problemu przynoszącego pecha jej rodzinie. Jej ojca dręczą te same koszmary. Piękna kobieta chce naprawić błędy dziadka, więc odważnie decyduje się na podróż w nieznane. Nie jest to jednak takie proste, w roku 1824 nie wypadało samotnie podróżować niezamężnym damom. Postanawia więc przebrać się za staruszkę, ale już w czasie rejsu statkiem jej tożsamość odkrywa Anthony Atherton, syn hrabiny. Intruguje go jej misja, ciekawi go też tajemnica Henrietty. Poza tym zaczyna między nimi iskrzyć, choć wydaje się, że mocno walczą z rodzącym się uczucien ze względu na etykietę XIX wieku.
Czy Henrieccie uda się zdjąć klątwę ze swojej rodziny?
Uwielbiam czytać tego typu romans, w który umiejętnie wpleciono fakty historyczne. Wyraźnie widać, że często bywa tak, że ponosi się konsekwencje czynów przodków, co sprawia, że ta historia jest jeszcze bardziej interesująca. Styl autorki ogromnie mi się spodobał, bo nie mogłam się oderwać od czytania.
Zachęcam do zajrzenia do pierwszego tomu serii, choć można czytać obie części indywidualnie. Będę wypatrywać kontynuacji przygód tej nietuzinkowej kobiety.
Polecam z całego serca.
Gdy ktoś poleca mi gatunek daleki od tego, po co sięgam najczęściej, czuję nutę obawy, ale i zaciekawienia. Czy wciągnie, czy nie odłożę po kilku stronach i czy wytrwam do końca. Jest to więc pewien rodzaj literackiej adrenaliny, ale przecież warto kosztować nowego. Dlatego, gdy padła propozycja tej historyczno-obyczajowej sagi, to jednak dystans poczułam, ale skrócić go postanowiłam. W rezultacie błyskawicznie pochłonęłam tę prozę, bo sunie się lekko, ale z nutą niespokojności i niepewności tego, co za rogiem się czai. Jeśli więc akurat nie szukacie literatury wybitnej, która na intelektualne wyżyny Was wzniesie, ale przystępnie i nastrojowo wykreowanych labiryntów obyczajowości, rodzinności, z tajemnicą w tle, to dobrze trafiliście. Wejdźcie, rozgośćcie się w tym nastrojowym XIX wieku.
Mówią, że niechlubna przeszłość zawsze wychodzi na wierzch i tu, w 1824 r., jest nie inaczej, bo dziadek głównej bohaterki - Henrietty, na łożu śmierci, wyrzuty sumienia zdradza i statek do Europy wspomina. A potem koszmary spokoju jej nie dają, a i oczy zmrużyć tak ciężko. Nawet klimatyczny nadbiebrzański dworek nie jest w stanie ukoić dręczących myśli i pragnienia zadośćuczynienia skrzywdzonym ręką przodka. Tajemnicza wiadomość w diamentowym błękicie kolczyków jest tylko kolejnym elementem układanki, która wręcz domaga się rozwiązania. Henrietta, wiedziona sekretem skradzionego posagu, chce odwrócić ciążące fatum. Pierścień z niebieskim oczkiem i grawerem z liści, takim samym jak w liście staje się tropem. Henrietta zaczyna planować ucieczkę. Stąd kromki chleba pakowane w kieszenie spódnicy. Do Anglii czas ruszyć! Nie jest to jednak podróż z tych zwyczajnych, bo po to, by nie zostać zdemaskowaną, Henrietta rolę staruszki przyjmuje. Czy jednak przed hrabią Anthonym Athertonem, który na ten sam statek wkroczył, ukryć się zdoła? Interesujące sploty losu się tu zadzieją. Na scenę wkroczą i inni bohaterowie, w tym rozbitkowie na horyzoncie się zjawią, a i pewne brązowe, przyjazne oczy pobudzą iskry namiętności.
Czy Henrietta zdoła rozeznać się w tym, kto jej sprzyja, a kogo strzec się należy? Czy zrekompensuje innym bolesną przeszłość, a i swą przyszłość jasną wykreuje?
Ach, ten XIX wiek! Czego tu nie ma...Raz zmysłowo, ale kryminalnych wątków nie brakuje. Są żądze, ale i niebezpieczeństwa. Dżentelmeni, ale i ciemne charaktery. Dystyngowane damy i protekcjonalne skandalistki. Dyliżanse, zamkowa nastrojowość i zapiski w skradzionych księgach w posiadłości Northvoode'wów - wskazówki na karteczkach, mające doprowadzi
Wizje, lęki, legendy, testamenty, przebrania. Dowiemy się czy kobiety wolą niegrzecznych mężczyzn, czy Henrietta zostanie sprzedana, a może ujdzie cało i małżeństwo bez miłości ją ominie. Ruszymy do Dolistowa Starego, grobowiec rodziny Czarkowskich odwiedzimy. A potem krypta, dlugi korytarz, może skarb nawet? Dzieje się, ale buzia na klódkę, żeby Wam wnikania w atmosferę nie zepsuć.
Przeklęty posag to drugi z trzech osobnych tomów obyczajowo-historycznego z cyklu Dworek nad Biebrzą. Nie czytałam pierwszego, ale jeżeli będę lekkiej literatury z rodzinnymi sekretami, to na uwadze mieć będę.
W mieszaninę emocji różnorodnych tu wpadamy. A to nuta ironii, sarkazmu szczypta, chochla naiwności. Raz śledztwo, innym razem miłość. Wreszcie konwenanse i wymykanie się im, a to przecież rodzi przygód najwięcej. Nie jest więc jednostajnie, bo czy życie, bez względu na epokę, nie było, nie jest i nie będzie ciągłym ruchem?
Zachwycająca barwnie oddanymi sceneriami Królestwa Polskiego i Anglii. Intrygująca zawiłą zagadką, która spowija zerwaną obietnicą trzy rody. Emocjonująca budzącą się niespiesznie, wprost nieokiełznaną namiętnością.
„Przeklęty posag” to ulokowana na płaszczyźnie XIX wieku powieść historyczno-obyczajowa, którą z pasją zabarwiono obliczem subtelnego romansu, enigmatycznej łamigłówki i znamiennego humoru. To istna kompilacja gatunkowa, która dostarcza mozaiki doznań oraz fascynuje naszkicowaną opowieścią zaklętą w pięknej biżuterii. I w końcu otula ciepłem, rozkosznie urzeczywistnionym nieokiełznanymi porywami serca, które okrywa woal żartobliwości. Niewątpliwie historyczne tło nie jawi się na kartach książki z jaskrawą gorliwością, ale stanowi doskonały fundament do stworzenia inspirującej fikcji literackiej, która finezyjnie eksponuje miłosne i kryminalne tony.
Urszula Gajdowska afirmuje niezapomnianą podróż, z rzetelnością kreując swoistą warstwę przygodową! To fabuła niesiona widoczną klątwą, która eksploruje codzienność kolejnych pokoleń, skonkretyzowaną w osobliwym pechu i sennych majakach. To właśnie przekleństwo zainicjowane niedotrzymaną dżentelmeńską umową, która blaknie w zestawieniu z kuszącą wizją bogactwa, komponuje słowne szarady, zarazem odzwierciedlające tajemniczą odsłonę tej powieści. Choć z pewnością nie brakuje tu przestrzeni także na romantyczne uniesienia! Wizja odnalezionego skarbu, ucieczka przed dramatyczną przeszłością, pejzaże sprzyjające bliskości – trudno o bardziej przychylne okoliczności do jawnego flirtu implikującego iskrzące napięcie między piękną i zadziorną Henriettą a przystojnym, choć nieco pragmatycznym Antonim.
To tytuł uplastyczniający frapujące śledztwo, zaaranżowany mariaż, miłosne nuty i niebezpieczne incydenty. I przy tym przybliżający z subtelnością historyczne realia oraz aliaż zabawnych sytuacji. XIX-wieczny sztafaż bezsprzecznie pełni wdzięczną oprawę do zilustrowania całej palety ekspresywnych portretów. Do zaakcentowania tak nieoczywistych dla tamtego okresu skandalistek, niewiast, które stronią od męskiego ramienia, frywolnych paniczyków, ale i uległych figur o skrytych zamiarach – to cała panorama postaci uwikłanych w odmętach dojmującego fatum. I choć znanych czytelnikowi z poprzedniego tomu cyklu „Dworek nad Biebrzą”, to ukazanych w konstrukcji pozwalającej na zatracenie się w treści bez znajomości innych tytułów spośród twórczości autorki. Nastrojowa osnowa podszyta płótnem materii przekraczającej ramy realności, namacalnie przybliża klimat epoki, ale też emocjonuje świadomością autentycznego istnienia Wielkiego Niebieskiego Diamentu oraz błyskotliwym, fragmentarycznie nawet przyjemnie uszczypliwym humorem. „Przeklęty posag” to książka rozpisana z rozmachem, a zarazem z intencjonalną lekkością estetycznego pióra, przy tym obrazująca z niezwykłą żarliwością ducha minionych lat. Co więcej, pamiętająca o trwałych, ale i ulotnych uczuciach, burzliwych, jak i silnych relacjach rodzinnych. I wreszcie o ludzkim, altruistycznym dobru i zwyczajnej nikczemności. To z iście przekonującym sznytem odmalowany kalejdoskop sensorycznych zdarzeń.
Wiosna 1824 roku. Henrietta pragnie rozwikłać tajemnicę skradzionego posagu, by zdjąć klątwę, która ma negatywny wpływ na jej rodzinę. W tym celu opuszcza rodzinny dom i w przebraniu staruszki wsiada na statek, który ma zabrać ją do Anglii. Maskaradę dziewczyny odkrywa hrabia Anthony Atherton. Zaintrygowany postanawia dowiedzieć się, co kombinuje młoda kobieta. Szybko okazuje się, że nie tylko on wpadł na ten sam pomysł…
Nie przepadam z bohaterkami, które podobnie jak Danusia z Krzyżaków zachowują się niczym typowe mimozy. Nie raz zżymałam się nad ich życiową nieudolnością takich kobiecych postaci. Henrietta nie należy do kategorii takich kobiet. Dziewczyna nie załamywała rąk, gdy coś szło nie po jej myśli. Zawsze starała się mieć kolejny plan i z oślim uporem realizować swój cel. Tym zdobyła sympatię Anthonego, który pod jej wpływem przestał udawać kij od miotły. Ta para, z pozoru niedobrana, stała się prawdziwą mieszanką wybuchową, za którą trudno było trafić. Dzięki temu ich nieco szalone pomysły przynosiły niejednokrotnie nieoczekiwane rezultaty. To miało spory na dynamikę fabuły. Czytający raz za razem byli zaskakiwani wydarzeniami, które raptownie zmieniały bieg wydarzeń.
Przeklęty posag charakteryzuje się misternie utkaną fabułą, która powoduje, że czytelnik zostaje współuczestnikiem wspaniałej przygody. Wraz z głównymi bohaterami przemierzy setki kilometrów by odkryć tajemnicę, która jest powodem nieszczęść rodziny Henrietty. Co więcej odkryte karty historii przeklętego posagu są powodem do postawienia sobie kolejnych pytań, na których odpowiedzi, zapewne poznamy w kolejnym tomie. Nie mogę się już tego doczekać!
"Przeklęty posag" jest drugim tomem sagi Dworek nad Biebrzą. Każdą z części można czytać niezależnie od siebie. Co ciekawe, ta część utrzymana jest w nieco mroczniejszej atmosferze od swojej poprzedniczki. Pojawi się też kilka elementów ezoterycznych.
Urszula Gajdowska zabiera nas do XIX-wiecznej Anglii, doskonale oddając realia tego okresu. Tym razem zagadka będzie dotyczyła tajemnicy skradzionego posagu. Ale nie tylko ten wątek obfituje w intrygi. Henrietta uwikła się w nieporozumienia, z których nie tak łatwo będzie wybrnąć.
Fabuła jest zaskakująca, dzieje się naprawdę dużo. Bohaterów nie opuszczają liczne zagadki, tajemnice, niebezpieczne śledztwo, tarapaty, dziwne wydarzenia, koszmary, filtry, romanse, porywy namiętności i komiczne sytuacje wraz z cietymi ripostami. Ich przebieranki wciąż stoją mi przed oczami. Zobaczymy, że nie każda z postaci jest tą, za kogo ją uważaliśmy. Wszak człowiek ma wiele twarzy, prawda?
Bardzo podobała mi się postać Henrietty, jej bystrość, odwaga w wyrażeniu własnego zdania, na tematy, które w tamtym okresie według mężczyzn nie powinny zajmować głów kobiet. To nie kolejna chichoczaca z byle czego, zachwycająca się flirtami i ploteczkami panna. Charakterek to ona ma. Z kolei Atherton... to dżentelmen w każdym calu. Początkowo jakby nieco zdystansowany, powściągliwy, wręcz poważny, nudny (jak na stereotypowego Anglika przystało), ale później coraz śmielszy w stosunku do Henrietty, a w pewnym momencie nawet o nią zazdrosny. Zaczął dostrzegać, co może stracić. Ich relacja miała ciekawy przebieg.
"Przeklęty posag" to intrygujący romans historyczny z nutą sensacji i kryminału dostarczający emocji oraz przyprawiający o szybsze bicia serca. Jeśli gustujecie w książkach z motywem tajemnicy rodzinnej - to polecam gorąco ten tytuł! A ja już nie mogę się doczekać, kiedy poznam historię pogromcy niewieścich serc - Maurycego, żywiąc nadzieję, że ten nic nie straci na uroku.
Urszula Gajdowska to kobieta, której pisanie książek wychodzi nad wyraz dobrze. Lubuje się w historiach, które się rozgrywają zazwyczaj przeszło dwieście lat temu. Miesza wątki z przeszłości i teraźniejszością, by jak najdokładniej opisać daną historię, choć dla nas widnieje jako zagadka, którą bardzo chcemy poznać. Lubuję się w jej stylu pisarskim, który potrafi dostosować nie tylko do dawnego klimatu, ale i różnorodności postaci. Zawsze znajdziemy drobne wątki, które co jakiś czas poprawiają nam humor. Opowieść znamy z perspektywy postaci, co daje nam obraz danej sceny widzianej jak była przeprowadzana i jak faktycznie wyszło. Pięknie przedstawia postacie. Jeśli jest to przystojny mężczyzna, to wiemy nie tylko jak wygląda, ale i gdzie tkwi jego uroda. Podkreśla drobne detale na tyle, że i nam ta osoba wydaje się być taka, jak widzą ją inni. Jeśli jednak ma to być ktoś, kto kogoś udaje, to po opisie mamy jego zabawne podsumowanie. Uśmiech jest zawsze murowany:-)
Z początkiem książki mamy nadmienioną opowieść z tomu pierwszego, ale tylko delikatnie, by spokojnie można było je czytać osobno. Od razu czytamy o pięknej kobiecie, którą dręczą koszmary senne. Następnie widzimy jak ktoś spostrzega jej zachowanie, które go bardzo dziwi. On doskonale poznaje kobietę, która się pod fasadą przebrania ukrywa. Jest pewien, że ona wie, iż została zdemaskowana, choć ona gra nadal. W wyniku pewnych okoliczności muszą spać w jednym pomieszczeniu, co wygląda komicznie, patrząc w jaki sposób ze sobą rozmawiają. Po pewnym czasie jednak zauważa, że nie tylko jego interesuje zachowanie kobiety. Każdego bardzo ciekawi motyw jej postępowania, nawet mnie, bo długo nie można ocenić w jakim celu to robi, choć pewien osobnik nad tym rozmyśla. Oni w ogóle dużo myślą. Lubię, kiedy ich ponoszą fantazje, gdyż powieść wkracza wtedy na szczeble romansu i robi się bardzo miło. Później natomiast mamy zaserwowane zaskoczenie i sami nie wiemy, kto będzie po jakiej stronie i czy próbuje zaszkodzić, czy pomóc.
Oj jak mi się to wszystko podobało:-) Zresztą sami się przekonajcie, a i wy pokochacie książki autorki:-)
Gorąco zachęcam do wyboru najnowszej powieści Urszuli Gajdowskiej ,,Przeklęty posag" - i nie dlatego, że z dumą patronuję temu drugiemu z trzech odrębnych tomów cyklu ,,Dworek nad Biebrzą", ale ze względu na frapujące połączenie romansu historycznego, powieści przygodowej i zagadki kryminalnej, z obyczajowością początków XIX wieku.
By poczuć klimat powieści, wejdźmy na moment w skórę na pozór flegmatycznego, angielskiego dżentelmena z polskimi korzeniami, który przybywa do dworku państwa Flemingów, by w sekrecie zwrócić ich córce odzyskane po kradzieży kolczyki. Podczas posiłku dostrzega, że panna sprawiająca wrażenie wystraszonej, ukradkiem zabiera ze stołu kilka kromek chleba i ukrywa je w kieszeni. Czyżby nie była tu dobrze traktowana? Młodemu hrabiemu nie wypada jednak dopytywać, poza tym wkrótce opuści kraj i uda się do Anglii. Ku wielkiemu zdziwieniu, wsiadając na statek wśród pasażerów dostrzega samotną staruszkę, w której rozpoznaje Flemingównę. Czemu udaje się w podróż w przebraniu? Przed czym ucieka? Anthony jest zaintrygowany, ale nie zdradza, że poznaje uciekinierkę - rejs będzie przecież ciekawszy, jeśli podejmie jej grę. Chichot losu sprawia, że zmuszeni są zająć tę samą kajutę. W najśmielszych snach nie przypuszczają, jak pokrętnymi ścieżkami przyjdzie im dalej wędrować i jakim niebezpieczeństwom przyjdzie im wspólnie stawić czoła. Pamiętajmy przy tym, że serce nie sługa, a poczucie zagrożenia nierzadko mocno zbliża...
Powieść czyta się jednym tchem - fabuła zaciekawia, zaskakuje i rozbawia. Czyni to szczególnie w momentach, kiedy bohaterowie co rusz zapędzają się wzajemnie w kozi róg. Ale to nie jedyne emocje, jakie serwuje czytelnikowi autorka.
Atmosfery tajemniczości i mroku dodają dręczące Henriettę (i nie tylko ją) koszmary senne, niepokojące widzenia na jawie oraz głęboki lęk przed utratą zmysłów. Tajemnica rodzinna, której stała się powiernicą nie daje jej spokoju, a odkrycie całej prawdy o hańbiącym czynie, który położył się cieniem na honorze familii, wymaga odszukania skarbu i właściwego doboru sprzymierzeńców. A na tym polu czeka nas sporo niespodzianek.
Jestem pod wrażeniem tego, z jaką pomysłowością autorka wplotła w treść zagadkę Wielkiego Niebieskiego Diamentu, czyli autentycznego klejnotu króla Ludwika XIV, określanego obecnie mianem ,,diamentu Hope".
Walorem serii ,,Dworek nad Biebrzą" jest możliwość czytania tomów w przypadkowej kolejności. Wątki każdego z nich oczywiście się zazębiają, ponieważ łączą je postaci trzech synów hrabiny Modlińskiej oraz ich perypetii miłosnych. Ostateczne rozwiązanie wszystkich tajemnic nastąpi już jesienią wraz z trzecim tomem, w którym pierwsze skrzypce zagra mój ulubieniec - niepoprawny, ale pod każdym względem ujmujący Maurycy.
Lekturę na wakacje macie już zatem zasugerowaną.