
Z marzeń zostaną tylko cienie
Oparta na faktach saga historyczno-obyczajowa
Jest rok 1941, na tereny Kresów wkraczają Niemcy. Początkowo witani są przez mieszkańców Baranowicz jako wybawiciele od „czerwonej zarazy”. Stefania cieszy się, że jej córka wreszcie uwolniła się od zakochanego w niej rosyjskiego sołdata.
Między Janką a jej „fikcyjnym mężem” Stachem powoli rodzi się uczucie, na świat przychodzi ich syn. Wydaje się, że wojna zmierza ku końcowi. Na Kresy wracają Sowieci. Życie „za drugiego Sowieta” jest spokojniejsze, ale rodzinę rozdziela kolejna mobilizacja. Dowiadują się też o akcie podziału Polski. Kobiety mają wybór: mogą pozostać u siebie i przyjąć obywatelstwo rosyjskie, bądź w ramach akcji ekspatriacyjnej wyjechać na Ziemie Odzyskane.
Księgarnie i biblioteki są pełne sag, ale ta jest wyjątkowa. Prawdziwa, wzruszająca, nielukrowana. W dodatku bardzo dobrze napisana. Polecam!
Magdalena Kawka,
autorka sagi Lwowska Odyseja, i książki Na jedną noc
Wkrótce trzeci tom sagi kresowej:
W cudzych ogrodach
Redaktor: Magdalena Kawka
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Replika Aleksander Szabliński, Szarotkowa 134, 60-175 Poznań (PL), numer telefonu: 515 339 739, adres e-mail: handlowy@replika.eu
| Autor | Katarzyna Majewska-Ziemba |
| Wydawnictwo | Replika |
| Rok wydania | 2024 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 304 |
| Format | 14.5 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-67867-70-2 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788367867702 |
| Wymiary | 145 x 205 mm |
| Data premiery | 2024.03.20 |
| Data pojawienia się | 2024.02.29 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 28 szt. (realizacja 2026.09.18) |
| Dostępność w naszym magazynie | 0 szt. |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz 2026.09.19 |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz 2026.09.18 |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz 2026.09.18 |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz 2026.09.18 |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz 2026.09.18 |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz 2026.09.18 |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz 2026.09.18 |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz 2026.09.18 |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz 2026.09.18 |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz 2026.09.18 |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz 2026.09.18 |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz 2026.09.18 |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz 2026.09.18 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.09.21 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz 2026.09.19 |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.09.21 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz 2026.09.19 |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz 2026.09.19 |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.09.21 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz 2026.09.19 |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.09.21 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.09.21 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
"Mam nasze zdjęcie. Stoimy na nim uśmiechnięte, w szkolnych fartuchach, pełne wiary w to co przed nami. Żadna jeszcze nie wie, że z tych marzeń zostaną cienie"
Jest rok 1941 gdy na Kresy wkraczają Niemcy. Po początkowej euforii zamieszkałej tam ludności nadchodzi zderzenie z realiami i nową równie nieprzychylną polityką. Ci, którzy witani byli jak bohaterowie okazują się równie okrutni i bezduszni. Bezsilnym mieszkańcom pozostaje się podporządkować by móc pozostać przy życiu. Iskierką nadziei są rozchodzące się lotem błyskawicy plotki o szybkim zakończeniu wojny co oznacza wycofanie wojsk niemieckich. Radość nie trwa długo, gdyż na wyniszczone ziemie znów powracają, tym razem Sowieci. Jednak teraz jest jakby spokojniej ale mimo to strach wygląda z każdego rogu i nie pozwala spać.
Wiedziona głosem rozsądku Janka wychodzi za mąż za dużo starszego od siebie Stacha. Ten z kolei okazuje się aniołem stąpającym po ziemi, który tylko gdyby mógł swojej świeżo zaślubionej żonie nieba by przychylił. Gdy życie ich oraz mamy i młodszego brata powoli choć dość niepewnie się stabilizuje nadchodzi kolejny cios, po którym nie będą mogli się tak łatwo podnieść. To moment, który ja wciąż mam przed oczami, który wyrył się bardzo mocno w mojej pamięci, i który zmienił tak wiele. Mimo bólu i poczucia ogromnej niesprawiedliwości zmuszeni są żyć dalej i podjąć ważne decyzje dotyczące ich przyszłości. Również Hania jest postacią, o której nie sposób zapomnieć. Młoda, radosna dziewczyna, która pragnęła by cała jej rodzina znów była razem. To takie niesprawiedliwe.
,,Z marzeń zostaną tylko cienie”
Jestem pod ogromnym wrażeniem pióra autorki, ta płynność i lekkość jest nie do podrobienia. Wciąż nie dociera do mnie, że jest to dopiero druga książka w jej dorobku ponieważ czytając od początku byłam przekonana, że to już kolejna z wielu powieści. Mam świadomość jak wiele tytułów o podobnej tematyce ukazuje się obecnie na rynku ale jestem naprawdę zaszczycona, że mogłam poznać właśnie tą konkretną. Do bólu prawdziwa i pełna emocji, które towarzyszą od samego początku i zostają w sercu na długo. Z niecierpliwością wypatruje finałowego tomu ale już dziś serdecznie gratuluje autorce tak wspaniałego debiutu jakim jest ta saga.
"Mam nasze zdjęcie. Stoimy na nim uśmiechnięte, w szkolnych fartuchach, pełne wiary w to co przed nami. Żadna jeszcze nie wie, że z tych marzeń zostaną cienie"
Młodość, wiara w przyszłość, zapał. Kiedy jest spokój, czasy pewne, można snuć plany. Niestety czasem zostaną one zniszczone.
Jest rok 1941 i na Kresy wkraczają Niemcy, którzy na początku są dobrze odbierani przez mieszkańców mających już dość Rosjan. Stefania i Janka jakoś próbują wieść w miarę spokojne życie. Niestety łatwo nie jest i wyleją jeszcze wiele łez...
Druga część tego świetnego debiutu, przyniosła wiele emocji. Oparta na faktach saga historyczno - obyczajowa jest bardzo poruszająca i naprawdę doskonale napisana. Autorka pokazuje codzienne zmagania zwykłych ludzi w czasie II wojny światowej. Trudno sobie wyobrazić w obecnych czasach, że aby się posilić, należało w zasadzie zrobić coś z niczego a pokrzywa, lebiodka, mniszek czy inne rosnące rośliny stanowiły podstawę jadłospisu.
Wojna zmienia ludzi a przyjaciół poznaje się w biedzie. Człowiek aby przeżyć jest w stanie wiele zrobić zarówno dobrego jak i złego.
Kto przyjaciel a kto wróg...
„Na moście pożegnań” to drugi tom Sagi kresowej, kontynuacja losów Janki, Stefanii, ich rodziny i sąsiadów. Bardzo poruszająca, przepełniona emocjami historia o życiu zwykłych ludzi podczas II wojny światowej.
Każdy z nas jest świadomy tego, z jakim ogromem okrucieństwa, strachu i niesprawiedliwości musieli mierzyć się ludzie, gdy na tereny Kresów wkroczyły najpierw wojska rosyjskie, a później wojska niemieckie. Dzięki niezwykłej wnikliwości i wiedzy, jaką posłużyła się Autorka, mogliśmy niemalże przeżyć te wydarzenia razem z bohaterami powieści. Kiedy to na Kresy wkroczyli Niemcy, a żołnierze rosyjscy zaczęli opuszczać te tereny, mieszkańcy niewielkich Baranowicz byli święcie przekonani, że najgorsze mają już za sobą. Wszyscy pragnęli bezpieczeństwa, stabilizacji i poprawy warunków bytowych, jak się jednak szybko przekonali, wraz z nowym okupantem nadeszły równie okrutne, tyrańskie i krwawe czasy. Zaczęły następować rozrywające serce przedwczesne chwile pożegnań z najbliższymi.
Janka wraz z rodziną próbowała się chronić przed wrogiem na wszelkie sposoby, walcząc między innymi o to, aby mieć co włożyć do garnka, żeby przetrwać. W mieście Niemcy wydzielili teren pod getto i zaczęli zwozić do niego Żydów, w tym Szlechterów zaprzyjaźnioną z rodziną Janki. Wydarzenia po wkroczeniu na Kresy armii niemieckiej tylko spotęgowały wśród mieszkańców strach i niepewność, a to co działo się w gettcie odzwierciedlało bestialstwo nazistów w pełnej krasie. Niektórzy z kresowian wykazywali się niezwykłą determinacją, wolą walki i chęcią niesienia pomocy bliźnim. Mimo utraconej młodości, wśród mieszkańców wciąż tliła się iskierka nadziei na lepsze jutro.
Ciekawym zabiegiem było wprowadzenie zapisków z pamiętnika Janki (w pierwszym tomie były zapiski z pamiętnika Stefanii). Dzięki czemu, mogliśmy zaobserwować wojenną rzeczywistość za pośrednictwem głównej bohaterki, poznać jej uczucia i pragnienia oraz razem z nią doświadczać lęku, strachu i rozczarowań.
„Na moście pożegnań” to przepełniona bólem, niewyobrażalnym cierpieniem oraz wszechobecną śmiercią powieść, chwytająca za serce i skłaniająca do refleksji. Po lekturze takich książek w głowie zawsze pojawia się myśl, że powinniśmy być wdzięczni za to, co posiadamy. To niezwykle wciągająca powieść będąca cenną lekcją historii. Z niecierpliwością będę wyczekiwać kontynuacji losów bohaterów. Polecam tę sagę ogromnie!
Rok 1941. Na Kresy wkraczają Niemcy. Początkowo mieszkańcy witają nowych okupantów, jako wyzwolicieli od sowieckich rządów. Stefania cieszy się, że jej córka uwolniła się od niechcianego adoratora. Wszyscy odetchnęli z ulgą na myśl, że już nie zostaną wywiezieni na Syberię. Niestety niedługo przekonują się, że Niemcy nie mają wcale dobrych zamiarów względem pobitych ziem. Hania, przyjaciółka Janki wraz z bliskimi trafia do getta. A Niemcy z każdym kolejnym dniem wprowadzają kolejne restrykcje.
Tymczasem w życiu Janki zachodzi wiele zmian. Wiele dziewczyna straci, ale też sporo zyska. Tymczasem wojna chyli się ku końcowi i na Kresy po raz kolejny wchodzą Sowieci. Mąż dziewczyny zostaje powołany do wojska. Jednak to nie koniec problemów Janki i jej rodziny, bo wkrótce po wyjeździe Stacha domownicy dowiadują się odłączeniu Kresów od Polski i akcji repatriacyjnej. Janka wraz z matką będzie musiała wybrać czy chce pozostać w ZSRR czy przenieść się na tzw. Ziemie Odzyskane.
Znajomość historii jest kluczem do tego by nie powtarzać błędów naszych przodków. Jednak niewiele osób lubi sięgać po książki historyczne. Niektórzy wręcz twierdzą, że o przeszłości należy zapomnieć. A to błąd.. Na szczęście w sukurs przychodzą powieści historyczne. Większość z nich zostało poprzedzonych rzetelnym researchem, dzięki czemu w realistyczny sposób odwzorowuje przeszłość i nie przekłamuje jej. I to właśnie dzięki nim można nieco poznać historię naszej Ojczyzny. Na moście pożegnań należy do tej kategorii, bo realistycznie odwzorowuje brutalną okupacyjną rzeczywistość, z którą mierzyło się swojego czasu kilka milionów naszych rodaków a środku powieści Janka i jej bliscy. Strach, upodlenie, niepewność jutra, głód, rozczarowanie… To tylko niektóre z emocji, które towarzyszyły bohaterom, na co dzień ich okupacyjnej egzystencji. Małe chwile radości przeplatały się z chwilami smutku a nawet trwogi. W szalenie autentyczny sposób autorka pokazała obraz Kresów, na których żyło wiele narodowości. I do pewnego czasu wszyscy starali się żyć zgodnie. Wszystko zmieniło się w trakcie okupacji.. Wtedy w sercach wielu ludzi zagnieździło się zło. Często przyjaciele niemal z dnia dzień stawali po różnych stronach barykady. Ludzi przestali się rozumieć…
Na moście pożegnań to szalenie udana kontynuacja Sagi kresowej. Odmalowuje realistyczny obraz tamtych dni, kiedy człowiek stał się człowiekowi prawdziwym wilkiem. Ta książka to przestroga przed nienawiścią skierowaną do drugiego człowieka. Na moście pożegnań to lektura pokazująca najczarniejsze karty ludzkiej historii. To lekcja zawartych na kartach powieści, która może nas wiele nauczyć.
Z niecierpliwością wypatrywałam premiery drugiego tomu debiutanckiej sagi Katarzyny Majewskiej-Ziemby. Zakończenie pierwszej części nie dawało mi spokoju. Z jednej strony czułam niepokój losem Wiery, a z drugiej w moim sercu zasiało się ziarnko nadziei, na lepsze jutro, dla Janki przy boku Stacha.
Wojska radzieckie uciekają przed niemiecką armią. Nieprzewidywalnych i brutalnych sołdatów zastępuje kolejny okupant. Janka i Stefania oddychają z ulgą. Jednak nowy okupant to nowe problemy. Rodzina Szlechterów będzie musiała zmierzyć się z realiami życia w getcie. Janka rozpocznie pracę w niemieckiej szwalni, przejęta losem Żydów będzie starała się za wszelką cenę im pomóc.
Niewymuszona naturalność bijąca z każdej strony, szczerzy bohaterowie i tęskny obraz utraconych Kresów sprawiają, że saga nabiera autentyczności i urzeka czytelnika. Autorka przelała na papier historię swoich bliskich. Oddając im głos pozwoliła nam poczuć grozę tamtych dni i emocje targające bohaterami. Osobiście, muszę przyznać, że kibicowałam Jance i Stachowi, wierząc, że ta młoda dziewczyna w końcu doceni dobroć i bezpieczeństwo jakim otoczył ją Stanisław.
Czytajcie Kochani
Z niecierpliwością wypatrywałam premiery drugiego tomu debiutanckiej sagi Katarzyny Majewskiej-Ziemby. Zakończenie pierwszej części nie dawało mi spokoju. Z jednej strony czułam niepokój losem Wiery, a z drugiej w moim sercu zasiało się ziarnko nadziei, na lepsze jutro, dla Janki przy boku Stacha.
Wojska radzieckie uciekają przed niemiecką armią. Nieprzewidywalnych i brutalnych sołdatów zastępuje kolejny okupant. Janka i Stefania oddychają z ulgą. Jednak nowy okupant to nowe problemy. Rodzina Szlechterów będzie musiała zmierzyć się z realiami życia w getcie. Janka rozpocznie pracę w niemieckiej szwalni, przejęta losem Żydów będzie starała się za wszelką cenę im pomóc.
Niewymuszona naturalność bijąca z każdej strony, szczerzy bohaterowie i tęskny obraz utraconych Kresów sprawiają, że saga nabiera autentyczności i urzeka czytelnika. Autorka przelała na papier historię swoich bliskich. Oddając im głos pozwoliła nam poczuć grozę tamtych dni i emocje targające bohaterami. Osobiście, muszę przyznać, że kibicowałam Jance i Stachowi, wierząc, że ta młoda dziewczyna w końcu doceni dobroć i bezpieczeństwo jakim otoczył ją Stanisław.
Czytajcie Kochani
„Na moście pożegnań” to drugi tom Sagi kresowej autorstwa Katarzyny Majewskiej-Ziemby.
.
Poznajemy w niej dalsze losy Stefanii i jej dzieci: Władka, Janki i Julka. Trwa druga wojna światowa, nadchodzi 1941 rok, w którym kończy się okupacja radziecka i zaczyna niemiecka. Niemcy po wkroczeniu na tereny Kresów są traktowani jak wybawiciele od „czerwonej zarazy”. Niestety wkrótce się okazuje, że niekoniecznie i bohaterowie trafiają niczym z deszczu pod rynnę. Zaczynają się bowiem prześladowania i pogromy ludności żydowskiej i polskiej inteligencji.
Cały czas trzeba mieć się na baczności, by nie zwrócić na siebie uwagi okrutnego okupanta.
Między Janką i Stachem - jej fikcyjnym mężem, zaczyna rodzić się uczucie. Niestety w międzyczasie na rodzinę dziewczyny spadają kolejne nieszczęścia, po których nie tak łatwo przyjdzie im dojść do siebie i wrócić do normalności.
Do tego wszystkiego, gdy wielkimi krokami zbliża się koniec wojny, okazuje się, tereny, na których przyszło im żyć, znajdują się już poza terytorium Polski.
Bohaterowie stają więc przed trudnym wyborem: mogą zostać, lecz z obowiązkiem przyjęcia obywatelstwa rosyjskiego, lub wyjechać na Ziemie Odzyskane, by żyć w wolnej Polsce…
.
„Na moście pożegnań” to oparty na faktach kolejny tom tej niezwykle ciekawej sagi historyczno-obyczajowej.
To przejmująca opowieść o rodzinie, której przyszło żyć w okrutnych czasach II wojny światowej.
O jej walce o przetrwanie, radzeniu sobie z przeciwnościami losu, ze stratą najbliższych, śmiercią, bólem i cierpieniem.
Jest to także powieść o sile nadziei i wierze w to lepsze jutro.
Prawdziwa, nielukrowana - momentami główne bohaterki strasznie mnie irytowały, ich dziecinne zachowania, brak zrozumienia, lecz rozumiem, że tak musiało być, by przekaz tamtych zdarzeń był realistyczny.
.
Powieść czytało mi się bardzo dobrze!
Ba! Pochłonęłam ją w jeden dzień!
Nie miałam ochoty odkładać jej nawet na chwilę, od razu chciałam poznać dalsze losy bohaterów.
Teraz przyjdzie mi jedynie czekać na kontynuację- bo ta zapowiada się także bardzo ciekawie!