
Pięć pozornie zwyczajnych kobiet, korzystając z okazji, że brat jednej z nich zakupił właśnie starą chatę w górach, postanawia odciąć się od przedświątecznego szaleństwa i po prostu postawić na relaks. Ich zwariowany plan odpoczynku od gotowania, porządków i zakupów niespodziewanie przeradza się jednak w pełną zaskakujących wydarzeń komedię omyłek. Przyjaciółki ze zdumieniem odkrywają, że od schowanej na stryszku nielegalnej instalacji lokalnego bimbrownika, wiadomości o ukrywającym się w pobliskim lesie mordercy i katastrofalnych opadów śniegu gorszy może być… brak dostępu do internetu, szczególnie jeśli ma się w swoim gronie walczącą o zasięgi instamatkę. Czy ta szalona przedświąteczna wyprawa pozwoli bohaterkom nabrać dystansu do życia, które na kilka dni zostawiły? Czy z dala od cywilizacji spojrzą na swoje rodziny i związki z nowej perspektywy, a dzięki nieplanowanie długiej rozłące z bliskimi odkryją, co tak naprawdę w Bożym Narodzeniu jest najważniejsze? Pozwólcie sobie na chwilę okołoświątecznego oddechu i odważcie się na fascynującą i błyskotliwie zabawną czytelniczą ucieczkę od rzeczywistości. W końcu święta są także po to, żeby z uśmiechem odpocząć!
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: IWR WE SP. Z O.O., MEISSNERA 20, 31-457 KRAKÓW (PL), numer telefonu: 603 957 111, adres e-mail: handel@iwr-krakow.pl
| Autor | Małgorzata Lis |
| Wydawnictwo | Emocje |
| Rok wydania | 2024 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 376 |
| Format | 14.0 x 20.0 cm |
| Numer ISBN | 978-83-68031-77-5 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788368031775 |
| Wymiary | 140 x 200 mm |
| Data premiery | 2024.10.18 |
| Data pojawienia się | 2024.09.24 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 38 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 18 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Stawki 8 (450 m od CH Arkadia) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Mieliście kiedyś taką myśl przed świętami, by wszystko zostawić i wyjechać choć na kilka dni?
Pięć przyjaciółek w czasach liceum obiecały sobie, że za 20 lat, na kilka dni przed Wigilią, wyjadą gdzieś same, bez rodzin. I słowa dotrzymały. Okazja trafiła się, gdy brat jednej z nich kupił domek w górach, na odludziu. Jak się okazało po dotarciu na miejsce nie tylko ludzi tam brakowało, ale też prądu, ogrzewania, ciepłej wody. Za to otrzymały domek z gromadą mysz na strychu, produkcją bimbru i mordercą czającym się w lesie. Czy ta szalona wyprawa wyjdzie kobietom na dobre? Co wyniknie z nieoczekiwanych odwiedzin znanego youtubera? Czy siekiera i gaz wystarczą, by obronić się przed groźnym mordercą? Jeśli wogóle on istnieje ...
"Nasza wielka świąteczna ucieczka" to rewelacyjna opowieść, pełna humoru, lekkości, która obowiązkowo powinna zawitać na wielkim ekranie. @malgorzatalis_autorka poraz kolejny nie zawiodła. Uraczyła czytelników niesamowitą historią, z którą najchętniej bym się nie rozstawała. I tak też było. Przeczytałam ją jednym tchem. A ile miałam przy tym zabawy... Głównie za sprawą komicznych wpadek sytuacyjnych i dialogów. Przyjemność z jaką czyta się tę książkę sprawia, że człowiek odpoczywa w wyśmienitym towarzystwie bohaterów powieści wykreowanych przez autorkę. Ich nie da się nie lubić.
Pomimo wspomnianej przeze mnie lekkości w jakiej została osadzona powieść, niesie ona ze sobą pewną refleksję. Zwraca uwagę na to, co tak naprawdę powinno liczyć się w świętach Bożego Narodzenia, gdzie jest sedno tego wyjątkowego czasu, jak ważne są relacje i dbanie o nie. By nie zatracić się w pracy czy w mediach społecznościowych (jak co poniektórzy z tej historii).
Mieliście kiedyś taką myśl przed świętami, by wszystko zostawić i wyjechać choć na kilka dni?
Pięć przyjaciółek w czasach liceum obiecały sobie, że za 20 lat, na kilka dni przed Wigilią, wyjadą gdzieś same, bez rodzin. I słowa dotrzymały. Okazja trafiła się, gdy brat jednej z nich kupił domek w górach, na odludziu. Jak się okazało po dotarciu na miejsce nie tylko ludzi tam brakowało, ale też prądu, ogrzewania, ciepłej wody. Za to otrzymały domek z gromadą mysz na strychu, produkcją bimbru i mordercą czającym się w lesie. Czy ta szalona wyprawa wyjdzie kobietom na dobre? Co wyniknie z nieoczekiwanych odwiedzin znanego youtubera? Czy siekiera i gaz wystarczą, by obronić się przed groźnym mordercą? Jeśli wogóle on istnieje ...
"Nasza wielka świąteczna ucieczka" to rewelacyjna opowieść, pełna humoru, lekkości, która obowiązkowo powinna zawitać na wielkim ekranie. Małgorzata Lis poraz kolejny nie zawiodła. Uraczyła czytelników niesamowitą historią, z którą najchętniej bym się nie rozstawała. I tak też było. Przeczytałam ją jednym tchem. A ile miałam przy tym zabawy... Głównie za sprawą komicznych wpadek sytuacyjnych i dialogów. Przyjemność z jaką czyta się tę książkę sprawia, że człowiek odpoczywa w wyśmienitym towarzystwie bohaterów powieści wykreowanych przez autorkę. Ich nie da się nie lubić.
Pomimo wspomnianej przeze mnie lekkości w jakiej została osadzona powieść, niesie ona ze sobą pewną refleksję. Zwraca uwagę na to, co tak naprawdę powinno liczyć się w świętach Bożego Narodzenia, gdzie jest sedno tego wyjątkowego czasu, jak ważne są relacje i dbanie o nie. By nie zatracić się w pracy czy w mediach społecznościowych (jak co poniektórzy z tej historii).
Dodam jeszcze, że zakończenie napawa mnie nadzieją na ciąg dalszy.. Nie może być inaczej
„Nasza wielka świąteczna ucieczka” Małgorzaty Lis to lekka, błyskotliwa i niezwykle zabawna powieść, która z humorem i dystansem ukazuje świąteczne szaleństwo, od którego każdy z nas czasem chciałby uciec. Autorka zaprasza czytelnika w podróż do górskiej chaty, gdzie pięć bohaterek, zmęczonych presją przedświątecznych przygotowań, szuka upragnionego spokoju – choć szybko okazuje się, że od chaosu trudno się naprawdę uwolnić.
Pomysł ucieczki od świątecznego zamętu jest już sam w sobie intrygujący, ale Małgorzata Lis dodaje do niego wyjątkowy humor i szereg zaskakujących wydarzeń. Na pierwszy plan wysuwa się wątek ukrytej na strychu instalacji bimbrownika, która przypadkiem wprowadza bohaterki w lokalne tajemnice. W tle pojawia się opowieść o rzekomym mordercy ukrywającym się w pobliskim lesie, a na domiar złego śnieżyca odcina ich od świata. Wszystko to tworzy istną komedię omyłek, którą autorka prowadzi z lekkością i wyczuciem.
Każda z pięciu przyjaciółek ma swój odrębny charakter i swoje problemy. Małgorzata Lis świetnie oddaje różnorodność ich osobowości – od przebojowej i energicznej, przez wiecznie zorganizowaną, aż po zmęczoną codziennością. Relacje między nimi, pełne ciepła, żartów i czasem drobnych spięć, są jedną z najmocniejszych stron powieści. Dzięki temu czytelnik łatwo identyfikuje się z bohaterkami, znajdując w nich odbicie siebie lub swoich bliskich.
„Nasza wielka świąteczna ucieczka” to idealna propozycja na zimowe wieczory – książka, która bawi, odpręża i pozwala spojrzeć na święta z nowej perspektywy. Znakomicie łączy elementy komedii, obyczajowej refleksji i świątecznej atmosfery.
Autorka ma lekkie pióro i inteligentny dowcip. Zdecydowanie czekam na kolejną część.
„Nasza wielka świąteczna ucieczka” to pierwsza świąteczno-zimowa powieść Małgorzaty Lis — komedia obyczajowa ze szczyptą wątku kryminalnego, będąca gatunkowym debiutem autorki. Pozwólcie sobie na chwilę oddechu i wybierzcie się w fascynującą, błyskotliwie zabawną czytelniczą ucieczkę od rzeczywistości. Ta książka gwarantuje doskonałą zabawę dzięki nietuzinkowym bohaterom, zabawnym dialogom i niezwykłym okolicznościom, jak to bywa w opowieściach ze świętami w tle.
Bohaterki najnowszej powieści Małgorzaty Lis, jak wiele kobiet, mają dość przedświątecznego pośpiechu i postanawiają zrobić coś dla siebie. Wykorzystując okazję, że brat jednej z nich właśnie zakupił starą chatę w górach, postanawiają odciąć się od świątecznego szaleństwa i spędzić czas na relaksie. Ich zwariowany plan, mający być ucieczką od gotowania, sprzątania i zakupów, niespodziewanie przeradza się w komedię omyłek pełną zaskakujących wydarzeń.
Pięć zwyczajnych kobiet przed laty złożyło sobie obietnicę, że po upływie dwudziestu lat, bez względu na wszystko, zamiast wpadać w świąteczną gorączkę obowiązków, ruszą przed siebie, by spędzić ten czas inaczej – bez porządków i gotowania. Jednak los bywa przewrotny, o czym kobiety szybko się przekonują. Nagle ich pomysł na wyprawę w świat przestaje wydawać się tak zachwycający, a one zaczynają zdawać sobie sprawę, że wolałyby ten czas spędzić z rodziną w ciepłym domu.
Dlaczego za dwadzieścia lat? Tak się wtedy Monice powiedziało, bo jako jedyna ze szkolnych koleżanek nienawidziła świąt. Nie widziała w nich nic atrakcyjnego, w przeciwieństwie do koleżanek, które uważały, że to wspaniały czas. To Monika rzuciła wtedy hasło, żeby za dwadzieścia lat, zamiast przedświątecznej harówki spakować manatki i ruszyć w świat. Zgodnie stwierdziły, że „niech się wali i pali”, a one i tak wyjadą gdzieś razem. Monika, Marcelina, Klara, Blanka i Łucja zawarły wtedy umowę.
Mija dwadzieścia lat i to Monika, nieoczekiwanie, przypomina sobie o tamtym zakładzie i organizuje spotkanie dziewczyn,by omówić realizację planu sprzed lat.
Mimo wielu wątpliwości kobiety postanawiają ruszyć w świat, tym bardziej że kusi je miejscówka w górach. Nie wszystko jednak układa się tak, jak sobie to wymarzyły, bo zamiast oczekiwanego relaksu w górskiej chacie czeka je szkoła przetrwania, ponieważ chata pozbawiona jest wygód, do jakich były przyzwyczajone. Cieszą się, bo czekają je białe święta, o których zawsze marzyły. Jednak w górach śnieg sprawił, że zostały odcięte od świata i pozbawione możliwości kontaktu z otoczeniem. W takich warunkach dają o sobie znać prawdziwe charaktery dziewczyn, a zabawnym sytuacjom zdaje się nie mieć końca. Całość doprawiona jest równie zabawnymi dialogami, które stanowią wizytówkę tej niesamowitej komedii omyłek.
Oprócz dziewczyn w tej historii pojawiają się także postaci męskie, które odgrywają istotną rolę. Tajemniczy autor bajek dla dzieci, dla którego Monika tworzy ilustracje w postaci rycin, choć nigdy go osobiście nie poznała; Bonifacy, przystojny sąsiad Moniki, który mieszka z tajemniczym Marcelem – kim on jest, nie zdradzę. Krystian, mąż Marceliny, gotowy ruszyć na pomoc żonie w każdej sytuacji; Mateusz, spolegliwy mąż Blanki, który przymyka oko na kaprysy swojej żony; oraz Olivier, dawny znajomy Moniki i Blanki, podejrzewany przez dziewczyny o bycie mordercą ukrywającym się w lesie. Plejadę niezwykłych bohaterów dopełnia lokalny bimbrownik, który na strychu chaty ukrywa nielegalną instalację do produkcji alkoholu. Nasza wielka świąteczna ucieczka ma niesamowity klimat, głównie dzięki występującym w niej postaciom, a wokół nich – śnieg, wilki, niedźwiedzie i złodzieje, choć istnieją one głównie w wyobraźni dziewczyn.
Poznałam prozę Małgorzaty Lis z zupełnie innej, nostalgicznej i poważnej strony, więc ta książka była dla mnie wielkim, ale jakże miłym zaskoczeniem. Dawno tak wybornie nie bawiłam się przy czytaniu książki. Święta są tu zaledwie tłem, a raczej pretekstem do opowiedzenia tej niesamowicie zabawnej powieści obyczajowej z nutką kryminału. Przeczytałam ją jednym haustem, co niezwykle rzadko mi się zdarza, a to oznacza tylko jedno: to znakomita powieść, którą warto przeczytać, nie tylko w okresie okołoświątecznym.
Jeśli macie ochotę na coś szalonego, to czytajcie „Naszą wielką świąteczną ucieczkę”. Gwarantuję Wam, że jej lektura jest lepsza od lampki wina przy buzującym w kominku ogniu, a nawet jeśli mielibyście to w zasięgu ręki, to i tak o tym zapomnicie. Poznałam inne oblicze Małgorzaty Lis – okazało się, że oprócz niezwykłego talentu pisarskiego, autorka ma wspaniałe poczucie humoru, którym potrafi się dzielić. „Motyla noga” to była niesamowita jazda bez trzymanki, fantastyczna przygoda czytelnicza!