
Kontynuacja fascynującej opowieści o zakazanej miłości i sile nadziei w czasach, gdy świat ogarnęła mordercza wojna
Prusy Wschodnie, schyłek II wojny światowej. Lizka razem z dziećmi wciąż czeka w Bartągu na Franza, który zaginął pod Stalingradem. Nie traci nadziei, że mąż wróci, tak jak jej obiecał.
Tymczasem do Prus zbliża się Armia Czerwona. Mieszkańcy już wiedzą, czego mogą się spodziewać po sowieckim wojsku. Niemcy jeszcze nie pozwalają na ewakuację ludności, mimo to pierwsi uciekinierzy już wyjeżdżają na zachód. Lizka nie chce opuścić domu, dopiero na wieść, że Rosjanie nie oszczędzają nawet dzieci, decyduje się na niebezpieczną ucieczkę, zabierając ze sobą teściową i szwagierkę.
Ci, którzy zostali: Jan Langer z drugą żoną i maleńkim synkiem, Augusta, Zośka, Stanisław i Waleśka, doświadczają sowieckiego okrucieństwa. Najstarszy z braci Reiterów, Hermann, ani myśli zostawiać majątku. Rozwiązuje sprawę z Sowietami po swojemu.
Lizka, po miesiącach morderczej wędrówki, dociera do Skandynawii. Tam czeka na nią niespodzianka.
Wioletta Sawicka urodziła się i mieszka na Warmii. Z wykształcenia jest pedagogiem, ale zawodowo realizuje się jako dziennikarka. Jej specjalnością są reportaże. Wyciszenia od zgiełku życia szuka w warmińskich lasach i w Bieszczadach, które niezmiennie ją fascynują. Autorka piętnastu powieści i reportażu historycznego Wilcze dzieci.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Prószyński Media Sp. z o.o., Rzymowskiego 28, 02-697 Warszawa (PL), adres e-mail: kontakt@proszynskimedia.pl
| Autor | Wioletta Sawicka |
| Wydawnictwo | Prószyński |
| Seria wydawnicza | Opowieść warmińska |
| Rok wydania | 2024 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 360 |
| Format | 13.5 x 21.0 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8352-377-4 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788383523774 |
| Wymiary | 135 x 210 mm |
| Data premiery | 2024.09.19 |
| Data pojawienia się | 2024.08.12 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 1 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 1 szt. (realizacja 2026.05.04) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz 2026.05.05 |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz 2026.05.04 |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz 2026.05.04 |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz 2026.05.04 |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz 2026.05.04 |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz 2026.05.04 |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz 2026.05.04 |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz 2026.05.04 |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz 2026.05.04 |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz 2026.05.04 |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz 2026.05.04 |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz 2026.05.04 |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz 2026.05.04 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.05.05 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz 2026.05.05 |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.05.05 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz 2026.05.05 |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz 2026.05.05 |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.05.05 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz 2026.05.05 |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.05.05 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.05.05 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
„Niebo z naszych stron” to kontynuacja fascynującej opowieści o miłości, nadziei i przetrwaniu w obliczu morderczej wojny.
Akcja rozgrywa się w Prusach Wschodnich, gdzie Lizka walczy z codziennymi lękami ojczyzny ogarniętej chaosem, nieustannie oczekując na powrót swojego męża, Franza, który zaginął w brutalnych walkach pod Stalingradem.
Autorka umiejętnie przedstawia osobiste zmagania bohaterów w tych trudnych czasach. Czytelnik już od pierwszych stron odczuwa rosnące napięcie i bezsilność mieszkańców Bartąga, którzy z dnia na dzień muszą podejmować coraz trudniejsze decyzje.
Jan Langer i jego rodzina, stają w obliczu brutalności wojny, która nie oszczędza nikogo - ani dorosłych, ani dzieci. Ich losy splatają się z historią Lizki, tworząc wielowarstwową narrację, która pokazuje, że w obliczu wojny każdy może stać się ofiarą, ale również świadkiem odwagi i poświęcenia.
Książka z pewnością spełni oczekiwania czytelników, którzy poszukują lektury pełniej emocji i wzruszeń.
"Opowieść warmińska" to jedna z moich ukochanych sag, na której kolejną część czekam z niecierpliwością. Ta historia ma dla mnie szczególne znaczenie – od pierwszego tomu poczułam głęboką więź z bohaterami, a z każdą kolejną książką ich losy stają mi się jeszcze bliższe. Z zapartym tchem śledziłam wydarzenia w książce, które wyzwoliło we mnie mnóstwo emocji, poruszając serce i wzruszając do łez. Ta lektura pozostawiła w mojej duszy trwały ślad, który długo jeszcze we mnie pozostanie.
Losy bohaterów są tragiczne, lecz nie mogły być inne, bo takie to były czasy. Czerwonoarmiści przepędzili Niemców, ale dokonali brutalnego odwetu na ludności cywilnej. Nie obchodziło ich, że Warmiacy sprzyjali Polsce i czuli się Polakami – dla Sowietów byli znienawidzonymi Niemcami, którzy musieli zapłacić wysoką cenę za to, co przez lata okupacji zrobili innym narodom.
Schyłek drugiej wojny światowej. Cywile widzą już realny upadek Rzeszy, lecz niemiecka propaganda nadal karmi ludność pustymi frazesami i zakazuje im ucieczki, mimo że wszyscy wiedzą, do czego zdolni są Czerwonoarmiści – legenda o ich okrucieństwie wyprzedza ich przybycie. Wśród cywilów krążą opowieści o barbarzyństwie Sowietów, budząc w nich strach i oburzenie, choć Lizka i inni mieszkańcy Bartąga zdają sobie sprawę, że to tylko odwet za wszystkie zbrodnie, jakie Niemcy wyrządzili innym narodom, a nawet swoim rodakom, którzy ośmielili się sprzeciwić Führerowi. Teraz to cywile ponoszą wysoką cenę – krasnoarmiejcy zachowują się jak szarańcza, niszcząc wszystko na swojej drodze. Po nich pozostają jedynie zamordowani, zgwałcone kobiety, spalone domy oraz ogołocone stodoły i obory.
Lizka wraz z dziećmi z utęsknieniem oczekuje powrotu męża, bo obiecał jej, że wróci, jednak zaginął pod Stalingradem i wszelki kontakt z nim się urwał. Mimo to ona wciąż wierzy, że dotrzyma słowa. Front sowiecki zbliża się coraz bardziej, lecz władze niemieckie nadal zabraniają ludności cywilnej ewakuacji, uważając, że kilku starszych mężczyzn wystarczy, by powstrzymać liczną armię radziecką. Lizka wolałaby zostać na Warmii i czekać na męża, ale strach o siebie i dzieci sprawia, że pakuje się i rusza w nieznane z dziećmi, teściową i szwagierką. Część mieszkańców, zwłaszcza starszych, postanowiła zostać, czując się Polakami i nie wierząc, że coś mogłoby im zagrażać. Dla Rosjan nie ma to jednak żadnego znaczenia – dla nich są Niemcami.
Wioletta Sawicka przedstawia rozdzierające serce sceny, gdy Lizka z dziećmi opuszcza Bartąg, zostawiając wszystko za sobą, nie mając pewności, czy kiedykolwiek uda jej się tu wrócić. Kobieta czuje, jakby ktoś wyrwał jej kawałek duszy – zostawia ojca, któremu nie wolno opuścić domu, oraz jego żonę z maleńkim dzieckiem, bo postanowiła zostać przy mężu.
Przedstawiła tragiczny los ludzi, jaki zgotowali im pobratymcy i tak zwany wyzwoliciel. Nadciągała zgraja Czerwonoarmistów, zostawiając za sobą tragiczne ślady okrucieństwa. Jak szarańcza, niszczyli wszystko, co napotkali na swojej drodze. Każdy, kto nie zdążył przed nimi uciec, doświadczył sowieckiego okrucieństwa.
"Niebo z naszych stron" kontynuuje niezwykłą historię, w której autorka przekazuje swoją niesamowitą miłość do Warmii. Losy fikcyjnych postaci przeplata z tymi, którzy istnieli naprawdę, jak na przykład ksiądz Otto Langkau. Opisała prawdziwą męczeńską śmierć sióstr katarzynek ze Szpitala Mariackiego w Olsztynie oraz dramatyczne warunki ewakuacji miejscowej ludności z terenów Prus Wschodnich, uciekającej przed nadciągającą Armią Czerwoną. Starannie oddane realia tamtych tragicznych wydarzeń — śnieżyca, trzaskający mróz, salwy radzieckich pocisków, krzyki mordowanych i gwałconych kobiet oraz późniejsza tułaczka Warmiaków i losy uciekinierów, którzy trafili do obozów w Danii — zrobiły na mnie niezatarte wrażeni.
Wojna raz na zawsze zmarnowała potencjał wielu ludzi. O wojnie nie da się zapomnieć. Można próbować z tym żyć, ale zapomnieć – nie da rady. Chociaż niebo wciąż było błękitne, dla więźniów obozów już na zawsze pozostanie zasnute chmurami. Ocaleni z piekła są głosem tych, którym nie dano szansy na przeżycie. Ich głos powinien brzmieć przez następne pokolenia, aby już nigdy więcej jedni ludzie nie uważali się za lepszych od innych.
„Niebo z naszych stron” to kolejne moje spotkanie z książką z serii Opowieści Warmińskie Wioletty Sawickiej. Cała seria mnie zachwyciła i wciągnęła już od pierwszych stron, pierwszego tomu, a z każdym kolejnym wciąga jeszcze bardziej, rozbudzając moją wyobraźnię i za każdym razem mam nadzieję, że jeszcze spotkam się z bohaterami powieści i autorka zdecyduje się na jej kontynuację.
Ta część powieści została poświęcona najazdowi Armii Czerwonej na Prusy, w których znajdowała się ciągle wyczekująca powrotu Franza Lizka. Kobieta wiernie wyczekiwała mężczyzny, wierząc, że uda mu się całemu i zdrowemu wrócić do domu, tak jak to obiecał. Niestety jednak informacje, które kobieta otrzymuje, dotyczące okrucieństwa najeźdźców, jakiego się dopuszczają wobec wszystkich, nie wyłączając niewinnych i bezbronnych dzieci, zmuszają ją do podjęcia decyzji o ucieczce i ratowaniu swojej rodziny. Ruszamy więc z Lizką w tą niezwykle trudną podróż, która jest równocześnie walką o życie własne i najbliższych. Kobieta mimo trudnych czasów, w których przyszło jej żyć, nigdy nie traciła nadziei i nie bała się podejmowania ryzykownych decyzji, ale wszystko robiła dla dobra rodziny, która zdecydowanie była w jej życiu priorytetem. Ja przyznaję, że od pierwszego spotkania obdarzyłam ją ogromną sympatią i podziwem, bo myślę, że nie każdej z nas wystarczyłoby siły i determinacji do tak heroicznej walki i ciągłego oczekiwania na powrót męża.
Jak w każdej części autorka nie zawodzi oddaniem klimatu tamtych czasów. Ja dosłownie podczas czytania mam wrażenie, jakbym przeniosła się w czasie i doświadczyła wszystkiego, czego doświadczają bohaterowie powieści.
Osobiście bardzo chętnie wybieram książki z wojną w tle, czy te, które tematem dotykają obozów koncentracyjnych. Nigdy nie jest to łatwa literatura, zawsze wywołuje we mnie wiele emocji, niemniej jednak za każdym razem ponownie po nią sięgam. Ta saga jest zdecydowanie jedną z najlepszych, jakie miałam okazje czytać w tej tematyce, a to również za sprawą wplatania przez autorkę faktów historycznych, które dodają książce autentyczności!
Ja zdecydowanie polecam ten tytuł, ale nie tylko! Polecam sięgnąć po całą serię i najlepiej w odpowiedniej kolejności, bo naprawdę warto!
„Niebo z naszych stron” to już 4 część „Opowieści Warmińskich”. Jest to książka pełna emocji i wzruszeń. Książka o pięknej miłości, choć zakazanej, która rozkwitała w czasach II Wojny Światowej.
Akcja powieści dzieje się w Prusach Wschodnich. Lizka wraz z dziećmi czeka na Franza, który zaginął pod Stalingradem. Obiecał jej, że wróci i wierzy, że tej obietnicy dotrzyma. Strach o to co dzieje się z jej z ukochanym nie jest jej jedynym zmartwieniem. Nadciąga Armia Czerwona, która nie oszczędza nawet dzieci. Lizka postanawia wraz z najbliższymi uciekać. Dociera do Skandynawii. Nie wszyscy jednak chcieli zostawić swoje majątki. I ich ze strony Sowietów spotkało ogromne okrucieństwo.
Autorka tym razem nie oszczędza czytelnika. Jesteśmy świadkami całego okrucieństwa jakie spotkało ludzi u schyłku II Wojny Światowej. Z jednej strony czuje się złość na to co zrobili Sowieci, a z drugiej strony roni się łzę czytając sceny pożegnań.
Lizka to postać bardzo silna, odważna i zdeterminowana. Przeszła wiele. Były chwile lepsze i gorsze. I bardzo polubiłam ją. Pozostali bohaterowie również zostali tutaj dobrze wykreowani i dostarczyli wielu emocji.
Pani Wioletta świetnie połączyła fikcję literacką z historią. Dzięki temu możemy lepiej poznać los wielu niewinnych istnień. I choć tutaj jest fikcja to naprawdę czuje się klimat tamtych, okropnych lat.
Autorka posiada lekki styl pisania. W sadze tej nie ma chaosu. Wszystko jest przemyślane i dopracowane. Uwielbiam książki, które łączą fikcje literacką z historią. Które tak obrazowo oddają to co działo się tamtym okresie i to wszystko znalazłam w tej sadze, którą bardzo polecam.
„Niebo z naszych stron” to czwarty tom „Opowieści Warmińskiej”, niezwykle emocjonującej sagi. To powieść, na kartach której radość przeplata się z cierpieniem, gdzie marzenia i nadzieje mieszają się z okrucieństwem i z nienawiścią, w końcu, gdzie walka zarówno o miłość i o życie bliskich staje się sensem życia.
Rok 1944 zwiastuje zmierzch II wojny światowej, jednak to także czas wkroczenia na ziemie pruskie Armii Czerwonej, która znana ze swojej bezwzględności dopuszczała się rabunków, gwałtów i aktów przemocy na ludności cywilnej. Lizka decyduje się opuścić Prusy i tym samym razem z teściową i szwagierką udaje się do obozu w Danii…
„Niebo z naszych strona” tak samo jak poprzednie tomy serii okraszone zostały ogromnymi emocjami i przekonaniem o niesprawiedliwości w oczach czytelnika. Ta saga niejako zmusiła do zakwestionowania swojego niezadowolenia z wybuchu wojny i z odebrania ówczesnym ludziom beztroskiego czasu, narzuconego przez historię. Zniweczone ambicje i nadzieje, plany bez pokrycia, a nade wszystko tragedie. Tragedie naznaczone rozdartymi sercami, utracona miłością, ogromnym cierpieniem i dotkliwym bólem…
Autorka niezaprzeczalnie utkała niezwykle emocjonalną historię. Taką, która poruszy czułe struny serca i zostanie w pamięci na długi czas. Taką która spowoduje pojawienie się łez i wzruszających momentów.
Proszę miejcie na uwadze tę serię!
„Niebo z naszych stron” to czwarty tom „Opowieści Warmińskiej”, niezwykle emocjonującej sagi. To powieść, na kartach której radość przeplata się z cierpieniem, gdzie marzenia i nadzieje mieszają się z okrucieństwem i z nienawiścią, w końcu, gdzie walka zarówno o miłość i o życie bliskich staje się sensem życia.
Rok 1944 zwiastuje zmierzch II wojny światowej, jednak to także czas wkroczenia na ziemie pruskie Armii Czerwonej, która znana ze swojej bezwzględności dopuszczała się rabunków, gwałtów i aktów przemocy na ludności cywilnej. Lizka decyduje się opuścić Prusy i tym samym razem z teściową i szwagierką udaje się do obozu w Danii…
„Niebo z naszych strona” tak samo jak poprzednie tomy serii okraszone zostały ogromnymi emocjami i przekonaniem o niesprawiedliwości w oczach czytelnika. Ta saga niejako zmusiła do zakwestionowania swojego niezadowolenia z wybuchu wojny i z odebrania ówczesnym ludziom beztroskiego czasu, narzuconego przez historię. Zniweczone ambicje i nadzieje, plany bez pokrycia, a nade wszystko tragedie. Tragedie naznaczone rozdartymi sercami, utracona miłością, ogromnym cierpieniem i dotkliwym bólem…
Autorka niezaprzeczalnie utkała niezwykle emocjonalną historię. Taką, która poruszy czułe struny serca i zostanie w pamięci na długi czas. Taką która spowoduje pojawienie się łez i wzruszających momentów.
Proszę miejcie na uwadze tę serię!