Księgarnia internetowa Bonito.pl - Radość z czytania
Książka Czerwień rubinu
Kerstin Gier
Skorzystaj z 27% rabatu na całą ofertę Wydawnictwa Albatros!

Czerwień rubinu

Nasza cena:
28,08 zł (zawiera rabat 28 %)
Czerwień rubinu - Dodaj do koszyka
Cena rynkowa: 39,00 zł (oszczędzasz 10,92 zł)
Autor: 

Kerstin Gier

Wydawnictwo: Media Rodzina
Seria wydawnicza:Trylogia Czasu
Rok wydania:2017
Oprawa:twarda
Liczba stron:344
Format:14.5 x 20.5 cm
Numer ISBN: 978-83-8008-320-2
Kod paskowy (EAN):9788380083202
Waga:520 g
Dostępność: pozycja dostępna (37 egz.)
Wysyłka
PocztaPoczta Polska od 7,99 zł
wysyłka w dniu 2020.03.31
RuchOdbiór w kiosku RUCHu 7,99 zł
wysyłka w dniu 2020.03.31
KurierKurier 11,99 zł
wysyłka w dniu 2020.03.31
PaczkomatyPaczkomaty 10,99 zł
wysyłka w dniu 2020.03.31
Bezpłatny odbiór osobisty w punkcie:
Bielsko-Biała
ul. 11 Listopada 60 przy Placu Wolności
do odbioru w dniu 2020.03.31
Chorzów
ul. Jagiellońska 4 przecznica ul. Wolności
do odbioru w następny dzień roboczy
Gdańsk
ul. Dmowskiego 12 obok stacji Gdańsk Wrzeszcz
do odbioru w dniu 2020.03.31
ul. Kartuska 149 dzielnica Siedlce
do odbioru w dniu 2020.03.31
Gdynia
ul. Świętojańska 14 przy skwerze Kościuszki
do odbioru w dniu 2020.03.31
Gliwice
ul. Zwycięstwa 32 250 m od DTŚ
do odbioru w następny dzień roboczy
Katowice
al. Korfantego 51 blisko Spodka
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Staromiejska 6 50 m od Rynku
do odbioru w następny dzień roboczy
Kraków
al. Daszyńskiego 8 blisko Hali Targowej
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Batorego 15B przecznica od ul. Karmelickiej
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Dobrego Pasterza 122 Prądnik Czerwony
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Josepha Conrada 79 obok stacji BP
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Kalwaryjska 67 250 m od ronda Matecznego
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Kobierzyńska 93 osiedle Ruczaj-Zaborze
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. M. Dąbrowskiej 17A 50 m od CH Czyżyny
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Pawia 34 naprzeciwko Galerii Krakowskiej
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Pilotów 2E 300 m od ronda Młyńskiego
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Wielicka 28 200 m od Cmentarza Podgórskiego
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Wysłouchów 3 Kurdwanów
do odbioru w następny dzień roboczy
Lublin
ul. Narutowicza 11 przy przystanku Plac Wolności 01
do odbioru w dniu 2020.03.31
Łódź
ul. Piotrkowska 193 200 m od Politechniki Łódzkiej
do odbioru w dniu 2020.03.31
ul. Pojezierska 1A skrzyżowanie z ul. Zgierską
do odbioru w dniu 2020.03.31
ul. Retkińska 119 osiedle Retkinia
do odbioru w dniu 2020.03.31
Poznań
ul. Święty Marcin 47 250 m od Zamku Cesarskiego
do odbioru w dniu 2020.03.31
Rzeszów
ul. Jana III Sobieskiego 2D/2 300 m od Galerii Rzeszów
do odbioru w dniu 2020.03.31
Warszawa
al. KEN 51 skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej
do odbioru w następny dzień roboczy
al. KEN 88 Ursynów - metro Stokłosy
do odbioru w następny dzień roboczy
al. Niepodległości 54 przy stacji metro Wierzbno
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Chmielna 4 50 metrów od ul. Nowy Świat
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Czapelska 48 200 m od ronda Wiatraczna
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Kondratowicza 37 blisko Szpitala Bródnowskiego
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Pańska 96 300 m od ronda Daszyńskiego
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Powstańców Śląskich 3 obok restauracji McDonald's
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Stawki 8 450 m od CH Arkadia
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Wspólna 27 przecznica Marszałkowskiej
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Żeromskiego 1 przy stacji metra Słodowiec
do odbioru w następny dzień roboczy
Wrocław
al. Armii Krajowej 12 Budynek Centrum AB
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Jedności Narodowej 122 blisko Parku Słowiańskiego
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. ks. Piotra Skargi 22 200 m od Galerii Dominikańskiej
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Plac Grunwaldzki 25 w budynku Grunwaldzki Center
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Ruska 2 przy Placu Solnym
do odbioru w następny dzień roboczy
Zamów przez telefon! (od poniedziałku do piątku):
Telefon12 210 09 02 (linia czynna w godzinach 8.00–20.00)

Czerwień rubinu – opis wydawcy

Pierwszy tom bestsellerowej „Trylogii Czasu”.

Nastoletnia Gwen odkrywa, że jest posiadaczką genu podróży w czasie. Przyjdzie jej się zmierzyć z zadaniami przekraczającymi jej epokę, a także... z miłością!

Kerstin Gier – niemiecka autorka powieści dla kobiet i powieści młodzieżowych od urodzenia w 1966 r. mieszka w Bergisch Gladbach – niewielkim mieście powiatowym w Niemczech, w kraju związkowym Nadrenia Północna-Westfalia. Jej książki dla młodzieży przetłumaczono na ponad trzydzieści języków, a każda premiera natychmiast trafia na listy bestsellerów i utrzymuje się na nich przez wiele miesięcy.

Sukces „Trylogii Czasu” z dnia na dzień zrobił z niej jedną z najlepiej sprzedających się pisarzy niemieckojęzycznych. Zasłynęła także dzięki swoim księgom snów Silver.

FacebookTwitter
Czerwień rubinu - Dodaj do schowka
Dodawanie do schowka jest możliwe tylko po zalogowaniu na swoje konto.
Data ukazania się w księgarni: 2017.05.18
Recenzja
Opinie czytelników o „Czerwień rubinu”
Średnia ocena: 4,4 na bazie 12 ocen z 12 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor: Młodociani, data: 28.12.2017 12:30, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Każdego wciągnie

Książka mnie oczarowała, styl pisania autorki jest bardzo lekki i przyjemny, a ciekawy opis wydarzeń sprawia, że nie można oderwać się od czytania. Do sięgnięcia po tę lekturę zachęca także kreatywna i ciekawa okładka, zdecydowanie bardziej przyciągająca wzrok niż jej poprzednia wersja. „Czerwień rubinu” to prawdziwy klejnot. Romantyczna i zabawna powieść bardzo wciąga i umila wolny czas. Moja ocena to 11/10. Polecam każdemu miłośnikowi literatury młodzieżowej, na pewno się nie zawiedzie!
Autor: mojabooktopia, data: 15.09.2017 15:02, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Czerwień rubinu

Z twórczością Kerstin Gier miałam do czynienia już wcześniej, kiedy to po raz pierwszy sięgnęłam po jej niezwykle popularną trylogię snów. Seria ta postawiła autorce poprzeczkę naprawdę wysoko i do samego końca zastanawiałam się, czy Czerwień Rubinu będzie czymś choć trochę dorównującym Silver. Przyznam również, że do tamtej pory nigdy nie podchodziłam zbyt entuzjastycznie do literatury niemieckiej, lecz przygody Liv rozwiały wszelkie moje uprzedzenia. Czy jednak i w tym przypadku pisarka sprawiła, że wykreowany świat przypadł mi do gustu?

Gwendolyn Shepherd prowadzi całkiem zwyczaje życie. Chodzi do szkoły, ma przyjaciółkę i trapią ją zupełnie pospolite problemy typowego nastolatka. Rodzina dziewczyny skrywa jednak nie jedną tajemnicę, których sens nawet sama Gwen nie do końca pojmuje. Podobno w jej rodzie z pokolenia na pokolenie przekazywany jest magiczny gen, pozwalający jego nosicielowi przenosić się w czasie. Według wszelkich wyliczeń i znaków na niebie to właśnie Charlotta, kuzynka Gwen już niebawem ma dostąpić tego niebywałego zaszczytu. Wszystko byłoby oczywiście w zupełnym porządku, gdyby nie to, że doszło do pomyłki i trafiło na niczego nie spodziewającą się Gwenny, która zupełnie nie wie jak się w tej nowej rzeczywistości odnaleźć. Uwikłana zostaje w plany bractwa strażników czasu oraz poznaje swojego towarzysza misji - Gideona, niestety niezbyt chętnego do współpracy. Od teraz już nic w jej życiu nie będzie takie samo, a każda kolejna podróż w dawne czasy rodzi nowe pytania odnośnie przeznaczenia nastolatki.

Bardzo podoba mi się styl, w jakim została napisana książka. Jest on na tyle charakterystyczny, że mimo zupełnie inaczej wykreowanego świata niż w przypadku Silver i tak bezpośrednio odczuwamy, że tytuł ten wyszedł spod pióra dokładnie tej konkretnej autorki. Nie jest to oczywiście cecha zła i zaręczyć mogę, że jeżeli spodobała się wam historia Liv, to pewnie i Rubin skradnie wasze serca. Ba, przyznać nawet muszę, iż akurat w moim przypadku opowieść ta spodobała mi się bardziej, a to za sprawą wartko toczącej się akcji, bez zbędnego rozwlekania tematu, którym niestety wyładowana była trylogia snów. Czerwień Rubinu ma w sobie to coś, co wywołuje przyjemny dreszczyk emocji. Bohaterowie bowiem działają pod pewną presją czasu, spowodowaną ograniczeniem liczby godzin przypadających na jedną podróż w przeszłość, w wyniku czego zabieg ten nadał zupełnie innego, świeżego wymiaru całej przygodzie.

Motyw przewodni książki jest zdecydowanie czymś, co idealnie trafiło w mój gust. Pomieszanie realiów historycznych i upchnięcie ich w otoczkę fantasy wyraźnie wychodzi tytułowi na dobre. Nie znajdziemy tu trudnych, naukowych wyjaśnień, a wszelkie informacje podane są w lekkiej, nie zawierającej szczegółów formie. Odbiór rzeczywistości jest również dodatkowo ograniczony, gdyż Kerstin Gier pozwala nam spojrzeć na sytuacje jedynie na tyle, na ile sama rozumie i słyszy to nasza Gwen, czyli...niewiele i w tym momencie pies jest właśnie pogrzebany, bo o ile z bohaterką serii Silver nie miałam specjalnego problemu, tak z Rubinem przeżywałam katorgę. Oczywiście zachowuję wszelką wyrozumiałość dla próby stworzenia pospolitej dziewczyny, jednak uważam, że w niektórych aspektach została ona bezlitośnie i niesprawiedliwie pozbawiona inteligencji. Dziwi mnie też fakt, że cechy, w których była z początku mocna, później zostały jej całkowicie odebrane pozostawiając ją zupełnie bezbronną i ogłupioną. Z czasem nabiera na szczęście charakteru, a jej dojrzałość zaczyna plasować się na odpowiednim poziomie lecz szkoda, że pisarka nie zostawiła jej choć jednego silnego i wiodącego atrybutu.

W ogólnym rozrachunku Czerwień Rubinu wypada naprawdę dobrze. Może i trochę wykastrowano główną postać, jednak książka ta nadrabia naprawdę solidną fabułą, która zapewne rozwinie skrzydła w kontynuacji. Kerstin Gier jak zwykle przyprawia czytelnika o apetyt na więcej, bowiem szybkie tempo akcji sprawia, że tytuł ten czyta się ekspresowo i chce się dalej odkrywać nie tylko sekrety przeszłości, ale i tajemnice rodziny Montrose.
Autor: Klaudia, data: 02.09.2017 20:25, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Czerwień rubinu

Każdy kto choć trochę mnie zna, ten wie, że przepadam za literaturą młodzieżową, a jeżeli jeszcze jest to lekka fantastyka, to po prostu jestem wniebowzięta. Gdy ujrzałam nowe wydanie pierwszego tomu Trylogii Czasu, to wiedziałam, że koniecznie muszę go przeczytać. Kilka lat temu trafiła w moje ręce chyba ostatnia części tej trylogii, więc mogę powiedzieć, że twórczość Kerstin Gier zaczęłam poznawać od końca. Zawsze miałam nadzieję, że poznam tę historię od początku, jednak w natłoku recenzyjnych egzemplarzy, nie miałam czasu, by tego dokonać. Na całe szczęście dzięki wydawnictwu Media Rodzina, które wydaje tę trylogię w nowych, oryginalnych i pięknych okładkach udało mi się wreszcie przeczytać tom pierwszy, więc zapraszam Was na recenzję „Czerwieni rubinu”.

Gwen to całkiem przeciętna nastolatka, ale pochodzi z nieprzeciętnej rodziny. Jej kuzynka Charlotta jest nosicielką genu, który w wieku szesnastu lat umożliwi jej podróże w czasie. Tylko czy na pewno to Charlotta ma ten gen? Niespodziewanie to Gwen przenosi się w czasie i zostaje objęta opieką przez tajną organizację. Dziewczyna dostaje do wykonania tajną misję, a jej kompanem w „podróżach” jest arogancki, ale zarazem przystojny Gideon de Villiers. Misja ta może zmienić życie wszystkich członków dwóch rodzin obdarzonym genem podróży w czasie. Czy Gwen pozwoli sobą manipulować? Czy wypełni zadanie? Jaką rolę w jej życiu odegra Gideon? Przekonajcie się sami.

„Kerstin Gier to niemiecka autorka powieści dla kobiet i powieści młodzieżowych. Sukces Trylogii Czasu z dnia na dzień zrobił z niej jedną z najlepiej sprzedających się pisarek niemieckojęzycznych.
Studiowała edukację biznesową i psychologię komunikacji, próbowała swoich sił w wielu miejscach pracy, by w 1995 roku zacząć pisać powieści dla kobiet. Aktualnie mieszka wraz z mężem i synem w okolicach Bergische Land.”

„Czerwień rubinu” to niezwykła powieść, która po prostu mnie oczarowała i od razu pochłonęła w głąb fabuły. Po prostu przepadłam z kretesem. Jeszcze raz podkreślę, że uwielbiam powieści młodzieżowe i na całe szczęście rzadko trafiam na takie, które mnie nie porywają. Kerstin Gier stworzyła naprawdę coś fajnego i wyjątkowego, bo podróże w czasie nie są zbyt popularnym wątkiem w literaturze, jaką czytam. Powieść jest wielowątkowa, pełna dziwnych postaci, a tajemnice piętrzą się na każdym kroku. Dodaje to niesamowitego smaczku całej historii, bo nigdy nie wiadomo, czym autorka nas zaskoczy na kolejnej stronie. Poza tym akcja książki jest dynamiczna, dużo się dzieje i pojawiają się elementy zaskoczenia. Naprawdę uwielbiam takie książki i cieszę się, że już niedługo ukaże się drugi tom „Błękit szafiru” też w nowej cudownej okładce.

Narracja poprowadzona jest z perspektywy Gwen, dzięki temu poznajemy tę nastolatkę na wskroś. To dziewczyna niezbyt rozgarnięta, która ma problemy, jak większość nastolatek. Przez gen, który powinna mieć jej kuzynka, Gwen zostaje rzucona na głęboką wodę i musi sobie radzić bez doświadczenia i przeszkolenia do podróży w czasie, które przeszła Charlotta. Przyznam, że jej postać momentami mnie irytowała, ale koniec końców bardzo ją polubiłam. Muszę wspomnieć także o Gideonie, bo to postać, która przypadnie do gustu wielu czytelniczkom, ja często wzdychałam do tego młodego człowieka ;). To bohater bardzo przystojny i arogancki, a takich lubię najbardziej. W powieści tej jest wiele ciekawych postaci, ale nie będę ich wszystkich Wam wymieniać, by nie psuć Wam całej zabawy.

„Czerwień rubinu” to powieść romantyczna i zabawna, przy której spędziłam miło czas. Jak widzicie dużo do szczęścia mi nie potrzeba... wystarczy dobra książka z elementami fantasty, w której pojawia się wątek miłosny. Jeżeli ktoś z Was jeszcze nie czytał Trylogii Czasu, to ja ją Wam serdecznie polecam, bo to naprawdę kawał fajnej literatury dla młodzieży, ale i osoby starsze się nie zawiodą, sama jestem tego dobrym przykładem.
Autor: Zatracona w słowach, data: 11.08.2017 12:53, ocena: 3,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Podróże w czasie

Gwendolyn Shepherd jest niewyróżniającą się niczym szesnastolatką. Przez całe życie żyła w cieniu swojej kuzynki Charlotte, która według samego Newtona odziedziczyła specjalny gen umożliwiający podróżowanie w czasie. Nastąpiła jednak wielka pomyłka, gdyż to nie Charlotte, ale Gwen odziedziczyła gen, który pozwala jej przenosić się w przeszłość. Dziewczyna odkrywa, że istnieje tajne bractwo, a ona nie jest jedynym podróżnikiem. Dziewczyna zostaje wysłana na misję w przeszłość, a jej partnerem zostaje tajemniczy i przystojny Gideon.

„Czerwień rubinu” jest pierwszym tomem „Trylogii Czasu”, która już kilka lat temu została wydana w Polsce przez Wydawnictwo Egmont. Po wyczerpaniu się nakładu nie nastąpił jednak żaden dodruk i z upływem czasu cała trylogia stała się białym krukiem, wszyscy chcieli ją przeczytać, jednak nie można było jej nigdzie kupić. Bardzo się cieszę, że Wydawnictwo Media Rodzina postanowiło uszczęśliwić czytelników wznowieniem tej trylogii. W dodatku zachowało piękne oryginalne okładki i twardą oprawę, dzięki czemu książka prezentuje się zjawiskowo.

Akcja powieści rozwija się powoli. Na początku zostajemy wprowadzeni w życie Gwen, poznajemy bohaterów i sytuację, w jakiej znalazła się dziewczyna. Gen, który odziedziczyła, sprawia, że w niekontrolowany sposób może przeskoczyć nagle do jakiegoś momentu w przeszłości. Aby to kontrolować i nie narażać swojego życia, musi codziennie za pomocą chronografu — specjalnej maszyny, która pozwala wybrać, do jakiego momentu w czasie można się przenieść, odbywać podróż w przeszłość. Dziewczyna zostaje wysłana na specjalną misję, jednak nie ma pojęcia, kto jest jej prawdziwym wrogiem. Już w prologu autorka wprowadza nam zalążek intrygi, która na pewno rozwinie się w kolejnych tomach. Pojawia się oczywiście wątek romantyczny, na szczęście nie przesłania on całej historii, a raczej ją dopełnia. Wszystko rozwija się na schemacie, jednak Kerstin Gier dodaje ciekawe i całkiem nowe elementy, które sprawiają, że książkę czyta się z zainteresowaniem.

Autorka według mnie dobrze nakreśliła bohaterów, jednak to nie zmienia faktu, że są oni bardzo stereotypowi. Kerstin Gier nie wykazała się oryginalnością, gdyż Gwen jest typową nastolatką, która, choć posiada jako takie poczucie humoru i specjalny gen, to jednak nie wyróżnia się osobowością na tle innych bohaterek. Czasami wręcz zachowuje się irracjonalnie i ciężko przez to zapałać do niej sympatią. Mamy jeszcze Gideona, który jest oczywiście najlepszy, najprzystojniejszy i niesamowicie inteligentny. Chłopak jest według mnie nijakim bohaterem, a nieustanne zachwyty Gwen nad jego osobą mogą naprawdę zirytować.

„Czerwień rubinu” to ciekawy początek trylogii, choć nie jest pozbawiony wad. Książka jest przede wszystkim nastawiona na rozrywkę i dobrą zabawę, dlatego nie spodziewajcie się szczególnie zawiłej i odkrywczej historii, która zwali Was z nóg. Powieść wciąga od pierwszych stron, bardzo dobrze bawiłam się podczas czytania i uważam, że przede wszystkim o to w niej chodzi. O czerpanie radości z czytania. Polecam ją osobom, które szukają lekkiej młodzieżówki, która umili Wam dzień i pozwoli skutecznie zabić czas.

http://someculturewithme.blogspot.com/2017/08/podroze-w-czasie.html
Autor: szumiabooki, data: 08.08.2017 12:51, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

szumiabooki.blogspot.com

Kerstin Gier po raz kolejny oczarowuje lekkim stylem zabarwionym nutą sarkazmu głównej bohaterki. Gwendolyn dość sceptycznie podchodzi do zdarzeń, w których centrum się znalazła. Początkowo nie wierzy w to, co się dzieje. W końcu nikt jej nie przygotował do takiego życia. Co z tego wynika? Masa zabawnych sytuacji i nieporozumień powodujących u czytelników wybuchy niekontrolowanego śmiechu. Masa świetnie skonstruowanych dialogów doprowadzających do łez.

To właśnie to lubię w powieściach tej autorki najbardziej – humor. W połączeniu z bohaterami, których pokochać można już od pierwszej strony tworzą mieszankę prawie idealną. Prawie. Dobrze byłoby dodać do tego jeszcze jakiś punkt zawiązujący fabułę. Bo choć autorka sprawnie porusza się po wykreowanym przez siebie świecie i łączy teraźniejszość z przeszłością bez wprowadzania zamętu, zabrakło mi właśnie tego jednego elementu, który w pierwszej części książki określiłby, w jakim kierunku zmierza akcja. To pojawia się niestety dopiero pod koniec.

Mimo wszystko od Czerwieni rubinu ciężko się oderwać. Podróże w czasie łączą się tu z problemami typowymi dla nastolatków i nie tylko. Autorka ukazuje marzenie wielu jako niechcianą rzeczywistość jednostki. Niewiarygodny, tajemniczy świat konfrontuje się z codziennością. Obok wypadów w przeszłość, autorka przedstawia rodzinne sprzeczki i szkolne dylematy, pierwszą miłość i przyjaźń ponad wszystko.

Czerwień rubinu to historia łącząca fantastyczne wątki i problemy nastoletniego życia. To dobre wprowadzenie do cyklu. Nie jest pozbawiona minusów, ale humor i bohaterowie wiele wynagradzają. To idealny odstresowywacz. Sama świetnie się przy tej książce bawiłam i z pewnością sięgnę po kolejny tom!
Autor: Półka na książki, data: 21.07.2017 15:01, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Czewień rubinu

Jeszcze kilka miesięcy zdobycie którejkolwiek części Trylogii Czasu Kerstin Gier było niemal niemożliwe, a jeśli już, to horrendalne ceny na facebookowych grupach przyprawiały o zawroty głowy. Setki osób wychwalały te książki prawie pod niebiosa, a jeszcze więcej marzyło o ich posiadaniu. I chociaż sama daleka byłam od wydawania małej fortuny na twórczość Gier, to skłamałabym, gdybym stwierdziła, że nigdy nie zastanawiałam się nad jej fenomenem i że nigdy mnie nie intrygowała. Bo intrygowała.
I to bardzo.
Kiedy wydawnictwo Media Rodzina oznajmiło, że zamierza zająć się tak uwielbianą przez tłumy serią i wydać ją (i to jak! <3 ) na nowo, tysiące czytelników oniemiało z zachwytu, by później przebierać z niecierpliwością nogami i zagryzać wargi w oczekiwaniu na dzień premiery pierwszej tylko części.
Czy było warto?


O ile jej kuzynka została przeznaczona do wyższych celów, o tyle ona sama od zawsze była "zwyczajna".
To kuzynka dostała (można by rzec "w spadku") gen podróży w czasie i to ją skrupulatnie przygotowywano do pierwszego (i kolejnych także) skoków w przeszłość. To Charlotta miała martwić się tym pyszałkowatym Gideonem (i co to w ogóle za imię?) i spróbować sprostać wymaganiom dziwnej babki i jeszcze dziwniejszego Stowarzyszenia.
Gwen miała być tylko sobą.
Dlaczego więc to ona, Gwendolyn, przenosi się w czasie,a potem robi to znowu, znowu i znów?
Coś jest bardzo nie tak. Czyżby Newton się pomylił...?


Nie jestem wielką fanką fantastyki, a jedyna magia, którą toleruję to ta, którą dysponował Potter i jego Gwardia, dlatego też trochę obawiałam się pierwszego spotkania z twórczością Gier. Tym bardziej, że słyszałam na jej temat same ochy i achy, a z doświadczenia wiem, że najczęściej te zbiorowe zachwyty są po prostu przesadzone i tyleż prawdziwe, co mój list z Hogwartu. Wyobraźcie więc sobie moje zdziwienie, kiedy doszło do mnie, że "Czerwień rubinu" rzeczywiście jest dobra! :o Zgoda, nie jest to genialna historia, nie nauczy Was absolutnie niczego, niczego nie zmieni też w dziejach świata, i na sto procent bez wysiłku znajdziecie wybitniejszą lekturę, ale wiecie co? Niech pierwszy rzuci kamieniem ten, kto nigdy nie przeczytał książki tylko po to, by rozruszać swoje mięśnie mimiczne i móc się bezkarnie śmiać ;)
Język powieści jest dosyć infantylny, tak jak i infantylna bywa główna bohaterka. Gwendolyn często zachowuje się głupiutko, jej wiedza o historii świata wzbudza trwogę, a przyjaciółka lepiej radzi sobie z wyszukiwarką Google niż z prawdziwym życiem. Brzmi słabo, prawda? Słabe jednak nie jest, bo Gier pisze niezwykle przyjemnie, sprawiając przy tym, że drobne wady nie rażą, co więcej - nawet wzbudzają sympatię. Trzpiotowatość Gwen szybko odchodzi w zapomnienie, a my z zaciekawieniem śledzimy jej losy. Autorka dba, byśmy nadążali za rozwojem akcji i między rozdziałami dodaje wstawki, które objaśniają funkcjonowanie stowarzyszenia zwanego Strażnikami. Wielki plus należy jej się także za realizm - za każdym razem stara się oddać ducha epoki, w której aktualnie znajduje się Gwen i wychodzi jej to całkiem nieźle ;) Młodsze czytelniczki zachwyci też relacja Gwendolyn i Gideona, która (niemal rodem przeniesiona z filmów Disney Channel) u tych starszych wzbudzi jedynie pobłażliwy uśmiech, ale absolutnie nie odbierze przyjemności z poznawania całej historii. I chociaż w pierwszym tomie nie wyjaśnia się nic, a my zostajemy z większą ilością pytań niż mieliśmy ich na starcie, to jestem pewna, że każdy, kto przeczytał "Czerwień rubinu" z równie wielką ochotą sięgnie po kontynuację, "Błękit szafiru".
Ja w każdym razie tak zrobię ;)


Jeśli szukacie czegoś lekkiego, czegoś, co zapewni Wam przednią rozrywkę na kilka tylko godzin i czegoś, co nie sprawi, że Wasz przepracowany mózg jeszcze bardziej się przegrzeje, to szczerze polecam Wam "Czerwień Rubinu" Kerstin Gier. Nawet jeśli macie więcej niż naście lat ;)
Autor: Książki Moni, data: 20.07.2017 14:02, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Czerwień rubinu

Gwendolyn Shepherd jest pozornie zwyczajną dziewczyną i przypadła jej rola kuzynki wyjątkowej Charlotte. Los jednak lubi być przewrotny i to Gwen odziedziczyła gen podróży w czasie. Kiedy po raz pierwszy odbywa podróż w przeszłość wie, iż jej życie zmieni się na zawsze. Od tej chwili tajna organizacja roztacza na nią opiekę i stopniowo wprowadza w sekrety, których mają bardzo dużo. Nowy świat, nowe umiejętności oraz przerażający Hrabia. Kto mówi prawdę i czy wszystkim przyświeca szczytny cel? Całe szczęście, że jest jeszcze jeden podróżnik, który niestety potrafi być strasznym arogantem.

Jest to moje ponowne spotkanie z tą serią. Kilka lat temu namiętnie zaczytywałam się w przygodach Gwen i strasznie się cieszę, że upływ czasu nie sprawił, iż wyrosłam z tej książki.

W książce nie ma zbyt dużo bohaterów, a jednak trudno wskazać podejrzane osoby. Bez wątpienia Hrabia wzbudza niechęć. Charlotte nieustannie mnie irytuję, a drugi podróżnik – Gideon, jest osobnikiem, którego raz się kocha, a raz nienawidzi. Pomimo prostoty tej powieści, emocji nie brak, a relację między bohaterami dodatkowo je podsycają. Gideon swoją władczością wielokrotnie wzbudza niechęć, ale ma też swoje lepsze momenty. Całe szczęście Gwendolyn nie pozwala sobą kierować i niczego nie bierze za pewnik! Popełnia błędy, czasami chichocze jak mała dziewczynka, ale jej obawy i lęki są w pełni zrozumiałe, tym bardziej, że dziewczyna ma dopiero szesnaście lat. Nigdy nie przepadałam za zbyt dojrzałymi bohaterami, a w tym przypadku autorka umiejętnie odzwierciedliła emocje nastolatków i mnie tym całkowicie zauroczyła.


Pani Kerstin Gier ma lekki styl, uwielbiam jej książki. Czyta się je szybko i z prawdziwą przyjemnością. Nie są wielowątkowe, ale mają w sobie to coś i do książki chcę się powrócić. Ja tak zrobiłam i nie żałuję. Temat podróży w czasie potrafi przywrócić o zawroty głowy, te wszystkie przeskoki w czasie sprawiają, że czasami trzeba zastanowić się nad kolejnością przeskoków. Piękne opisy, ubrania i tajemnice potrafią wciągnąć i choć akcja rozgrywa się na przestrzeni kilku dni, to nie należy do zawrotnych. Niemniej jednak dużo się dzieję, a bohaterowie są sympatyczni, dlatego z przyjemnością towarzyszyłam im podczas malowniczych przeskoków w czasie.


„Czerwień rubinu” to cudowny początek niezwykłej trylogii. W książce znajdziecie mnóstwo tajemnic, piękną przyjaźń, młodzieńcze uczucia oraz morze emocji, które nie słabną nawet na moment! A wszystko to osnute jest wyjątkowym klimatem oraz urokiem, jakim pałają dawno minione epoki! Niezapomniana przygoda! Polecam 8/10!
Autor: dobrerecenzje.pl, data: 19.07.2017 18:01, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Czerwień rubinu

Wyobraźmy sobie, że żyjemy w bardzo dużej rodzinie, jako jedno dziecko z długiej linii rodu, mamy bardzo bogatą przeszłość i równie przesądzoną przyszłość.
Ale co się stanie, kiedy bardzo ważny gen będący następstwem dziedzictwa ukaże się nie tam gdzie od początku zakładano?

Gwen, to nastolatka żyjąca w cieniu swojej kuzynki, wychwalanej, najbardziej inteligentnej ze społeczeństwa.
Wszyscy w rodzinie łącznie z babką obu dziewczyn wyczekują pierwszych objawów, które świadczyłyby o posiadaniu genu podróżnej.
Lecz Charlotta nic a nic nie czuje i równie do niczego nie dochodzi.
Gwen żyjąca także w tej samej rodzinie co kuzynka, nagle zaczyna odczuwać pierwsze objawy podróżnika. Lecz nikomu o tym nie mówi, ponieważ niemożliwe jest, że ona, córka zwykłych, przyziemnych ludzi mogłaby posiadać tak bardzo ważny gen.
Przecież wszystkie przygotowania i podróże jej kuzynki i ciotki do wielkiego gmachu filii byłyby na marne.
Według Gwen jest to niemożliwe i na pewno zachorowała na coś albo się przeziębiła.
Lecz pewnego razu, w drodze do cukierni po ulubione smakołyki dziewczyna odczuwa nagłe mdłości. Kiedy już otwiera oczy znajduje się praktycznie w innym dla niej czasowo Londynie.
Wszytko jest jakby nie z jej epoki, ludzie inaczej ubrani, a pośrodku ona dziewczyna z przyszłości w płaszczu w wielkie czerwone kropy.
Nagłe pociągnięcie przywołuje dziewczynę do teraźniejszości, a ona coraz bardziej niepewna postanawia powiedzieć o wszystkim matce.

Książka nie najnowsza, lecz przyjemnie było przypomnieć sobie stare czasy, kiedy czytało się tak dobre książki.
Powieść, która parę lat temu była praktycznie niedostępna w Polsce powróciła w wielkiej okazałości, na dodatek w twardej pięknej oprawie.
Tą historię chyba każdy już zna, może dlatego, że wytwórnia filmowa postanowiła wykupić prawa do wszystkich trzech książek i zekranizować je.
Według mnie filmy były niczego sobie, lecz nic nie zastąpi naszej wyobraźni i książki, która spokojnie spoczywa w naszych rękach skrywając tajemnice fabuły.
Autor: Zagubiona w słowach, data: 04.07.2017 20:13, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Czerwień rubinu

Czas dla każdego jest czymś innym. Niektórzy uważają go za coś strasznego. Bo bez przerwy ucieka, zabierając cenne chwile, które potem stają się tylko wspomnieniem. Wraz z jego upływem przemijają ludzie, piękno, młodość... Dla niektórych jest nadzieją. Wierzą, że dzięki niemu kiedyś staną się wolni. Że skończy się jakiś okres w ich życiu i będą mogli zacząć od nowa. A dla tych, co w nim podróżują, czas nie ma znaczenia.
O tej książce słyszałam już naprawdę wiele dobrych słów. Wciągnęłam się w nią już od pierwszych stron. Planowałam, że tylko zacznę ją wieczorem, a wyszło na to, że siedziałam do późna w nocy, by ją skończyć. Autorka posługiwała się lekkim i niezbyt skomplikowanym językiem, co sprawiało, że Czerwień rubinu przeczytałam w błyskawicznym tempie.
Dużym plusem tej powieści jest sam pomysł. Mimo, że motyw podróży w czasie jest teraz coraz częściej poruszany, to jak dotąd nie czytałam zbyt wiele podobnych książek. Spodobał mi się sposób, w jaki bohaterowie mogli dostawać się do przeszłości – dzięki specjalnemu genowi, który dziedziczył tylko wybranek. Interesującym pomysłem było także przydzielenie każdemu Strażnikowi jeden z kamieni szlachetnych.
Bohaterowie byli w miarę dobrze wykreowani. Przez Czerwień rubinu przewinęło się dużo osób, ale autorka skupiła się głównie na Gwendolyn i Gideonie, którzy zyskali moją sympatię już od pierwszej chwili. Polubiłam Gwen za to, że po prostu była sobą, a nie próbowała na siłę być kimś innym, może w jej oczach lepszym. Jedyną wadą jest to, że momentami jej zachowanie było nieco dziecinne. Jednak muszę przyznać, że dzięki tej parze głównych bohaterów nie raz uśmiechałam się podczas czytania.
Wątek romantyczny był ciekawie rozegrany, ale jednak odniosłam wrażenie, że ta miłosna relacja rozwinęła się nieco zbyt szybko, bo bohaterowie znali się góra kilka dni. Wiem, że to mogła być tak zwana miłość od pierwszego wrażenia, ale jak dla mnie i tak to działo się zbyt szybko. Mam nadzieję, że w kolejnej części będzie nieco lepiej.
Podsumowując, Czerwień rubinu to interesująca opowieść o podróżach w czasie. Nie brakuje w niej akcji, tajemnic i oczywiście miłości. Autorka miała ciekawy pomysł i w dość umiejętny sposób go wykorzystała. Może nie jest to jakieś ambitne dzieło, ale bardzo przyjemnie mi się czytało. Z chęcią sięgnę po kolejną część, a wam mogę ją polecić. Jest lekką i wciągającą młodzieżówką wprost idealną na wakacje.
Autor: Dobra.ksiazka, data: 03.07.2017 18:15, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Trylogia czasu

Gwendolyn Shepherd jest niesforną nastolatką, często popełniającą gafy i żyjącą w cieniu swojej kuzynki Charlotty. Jej rodzina jest tajemnicza i kontrowersyjna, gdyż kobiety odziedziczają niezwykły gen, który umożliwia im podróżowanie w czasie. Wszyscy spodziewają się go po rudowłosej Charlottcie przez co jet traktowana jak królowa i dobitnie świadoma swojej wyjątkowości. Dziewczyna żyje w przeświadczeniu, że wszystko jej się należy, a rodzina wyczekuje momentu, gdy przeskoczy do przeszłości. Po ukończeniu 16 lat Gwenny zaczyna odczuwać niepokojące objawy jak mdłości, skurcze, zawroty głowy. Nieoczekiwanie dziewczyna zaczyna odbywać niekontrolowane podróże do przeszłości i cała rodzina jest zszokowana, że to urodzona niezdara odziedziczyła rzadki gen, a nie jej przygotowywana przez całe życie do tej roli kuzynka. Bohaterka jest zmuszona od tej pory pobierać lekcje historii, etykiety, ogłady, stosowanego wypowiadania się by w najbliższym czasie razem z irytującym i wywyższającym się Gideonem wypełniać misje i rozwiązywać tajemnice przeszłości. Przystojny chłopak jest rozczarowany, że jego partnerką została niedouczona nastolatka. Jednak oboje nie mają wyboru i muszą razem stawić czoła narzuconym im zadaniom.
Kerstin Gier ma talent do tworzenia porywających i ujmujących historii. Najpierw Silver, a teraz kultowa już Trylogia Czasu sprawiły, że nie mogłam oderwać się od lektury. Gwen jak każda nastolatka bywa uciążliwa i irytująca, ale przez większość czasu jest sympatyczna i zabawna. Jej perypetie czyta się bardzo dobrze i byłam bardzo ciekawa jej dalszych przygód w przeszłości. Gideon to ten typ męskiej postaci literackiej, której nie sposób nie polubić. Z jednej strony oschły i niedostępny, a z drugiej wierny towarzysz przygód, który troszczy się o swoją partnerkę. Trylogia czasu jest fascynująca i wciągająca. Urzekły mnie piękne stroje, długie suknie, wymyślne fryzury Gwenny, by mogła się dopasować do tamtejszego świata. Ponadto postawa dwojga głównych bohaterów wprowadza do książki dużo humoru, a cięte riposty śmieszą do łez.
Nie mogę się doczekać, aż w tym wydaniu wyjdą pozostałe dwie części i będę mogła kontynuować tę świetną historię podróżników w czasie.
Autor: Natalie Bane , data: 25.06.2017 12:57, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Podróże w czasie

Jak wiadomo osławiona Trylogia Czasu była przez wiele lat trudno lub wcale niedostępna. Nieliczne egzemplarze, które można było spotkać kosztowałyby nas całe nasze roczne oszczędności, dlatego z wielką radością przyjęłam fakt, że wydawnictwo Media Rodzina postanowiło ponownie wprowadzić tę trylogię do druku. Moje koleżanki od kilku lat wierciły mi dziurę w brzuchu, że koniecznie muszę przeczytać te książki, a ja jak wiadomo, zamiast pożyczać preferuję swoje własne egzemplarze. Na szczęście w moim posiadaniu jest już pierwszy tom z czego jestem bardzo zadowolona. Tutaj chciałabym przedstawić Wam moją opinię na temat rozpoczęcia opowieści o Gwendolyn, zapraszam!
Gwen w porównaniu do swojej zwariowanej rodziny jest dość normalna. No, na tyle normalna, na ile można określić tak kogoś widzącego duchy. Oprócz tego chodzi do dość zwyczajnego liceum i nie wyróżnia się na tle innych. W odróżnieniu od jej kuzynki Charlotty, która w mniemaniu jej ciotki, babci oraz nauczyciela jest idealna pod każdym względem, a oprócz tego stworzona do wielkich rzeczy. Nawiasem mówiąc rodzina Gwen posiada gen podróży w czasie. Objawia się on co kilka pokoleń i teoretycznie to Charlotta go ma, jednak los przekazuje go głównej bohaterce. Dziewczyna zostaje wprowadzona do tajnej organizacji i dostaje swoje pierwsze zadanie.
Chyba największą zaletą tej książki jest fakt, że wciąga nas od pierwszej strony. Myślę, że po pierwsze trzeba nagrodzić wspaniały styl pisarki, który jest lekki i bardzo przyjemnie się dzięki niemu czyta. Drugim czynnikiem zaś jest motyw tajemnicy. Na samym początku mamy prolog z perspektywy kogoś innego niż Gwendolyn, nie mamy pojęcia kto to jest, ani jaką rolę odgrywa. Oprócz tego całość podróży w czasie i tego co się z tym wiąże też jest wielką niewiadomą. Gier powoli wdraża nas w świat podróżników. Nie skaczemy więc na głęboką wodę. Gwen wie o tym najważniejsze informacje, ponieważ jest w rodzinie, jednak całość poznaje dopiero, kiedy sama przeżywa swoją pierwszą podróż. Główna bohaterka jest postacią, którą da się polubić, co jest wielkim plusem, ponieważ nie męczę się podczas poznawania jej myśli. Ostatnio miałam pecha trafiać na postacie żeńskie pełne infantylnych poglądów i bardzo źle czytało mi się takie książki. Ponadto Gwen nie jest osobą ograniczoną, myśli logicznie i potrafi oddzielić kłamstwo od prawdy. Nie pozwala sobie na całkowite zaufanie pierwszym lepszym ludziom, a woli poznać historię każdego i sama ocenić komu uwierzyć. Wielką sympatią darzę też przyjaciółkę Gwen, czyli Leslie, która jest osobą pełną wiary i poczucia humoru. Nie raz zaskakiwała mnie też jej bystrość. W powieści Kerstin Gier bohaterowie nie są płascy, a trójwymiarowi. Ciekawym zabiegiem w książce było rozpoczynanie rozdziałów. Stronę przed nimi zawsze znajdował się jakiś cytat z Williama Shakespeare’a, zapiski z kronik Strażników lub różne symbole mające znaczenie w całej powieści. Wadą tej historii jest fakt, że domyśliłam się rąbka tej tajemnicy. Może był to specjalny zabieg, a może autorka nieumiejętnie uchylała sekrety, jednak zawsze lubię ten moment zaskoczenia, którego tu nie było. Reasumując bardzo polecam tę książkę, jest ona świetnie rozpoczynającym się tomem trylogii, a opowieść o Gwendolyn dosłownie się połyka.
Autor: MartaZaczytana, data: 20.06.2017 00:34, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Dobrze zapowiadający się początek trylogii

Od dawna chciałam przeczytać „Trylogię czasu” Kerstin Gier, ale zdobycie tych książek od pewnego czasu graniczyło wręcz z cudem. Kiedy już pogodziłam się z faktem, że najpewniej nie poznam tej historii, wydawnictwo Media Rodzina ogłosiło, że bestsellerowa trylogia Kerstin Gier zostanie ich nakładem wydana na nowo, tym razem w oryginalnej oprawie graficznej. Bardzo się z tego ucieszyłam, a niedawno wreszcie mogłam przekonać się, czym tak bardzo autorka ujęła tysiące czytelników.

Gwendolyn pochodzi z dość osobliwej rodziny, choć sama jest raczej typową nastolatką. Niektórzy z członków jej rodu przychodzą na świat ze zdolnością do podróżowania w czasie, która ujawnia się w wieku około 16 lat. Parę wieków temu przeprowadzone obliczenia wskazują na to, że kuzynka Gwen, Charlotta, będzie kolejną podróżniczką. Dziewczyna od najmłodszych lat była przygotowywana do życia z takim darem. Tymczasem przewrotny los sprawia, że to Gwen przenosi się w czasie. Takiego obrotu spraw nikt się nie spodziewał. Dziewczyna trafia w ręce tajnej organizacji, która sprawuje pieczę nad podróżnikami w czasie, gdzie będzie musiała bardzo szybko nauczyć się przynajmniej części tego, czego Charlotta uczyła się przez lata. Jakby tego było mało, ma wypełnić pewną misję, w której pomóc ma jej drugi podróżnik, dwa lata starszy od niej Gideon. To arogancki typek, który jak na złość przyprawia ją o szybsze bicie serca. Jak uda jej się odnaleźć w nowej sytuacji, zwłaszcza po tym, jak matka ostrzegła ją, by nikomu nie ufała?

Podróże w czasie to jeden z moich ulubionych motywów literackich i filmowych, dlatego chyba nie było możliwości, by ta książka mi się nie spodobała. „Czerwień rubinu” to wprowadzenie to niezwykłego świata Strażników, którzy zazdrośnie strzegą swoich sekretów. Rzucona jak na głęboką wodę Gwen musi poznać wiele zasad, jakimi rządzą się podróże w czasie i samo stowarzyszenie. Ma masę pytań, ale nie na każde z nich może uzyskać odpowiedź. Co ukrywają przed nią Strażnicy? Komu może zaufać? Podobnie jak sama bohaterka, czytelnik może poczuć się lekko zdezorientowany. Zewsząd mnożą się tajemnice, a kolejne wydarzenia rodzą coraz to nowe pytania, na które, nie łudźcie się, w tym tomie odpowiedzi nie znajdziecie. Ale to dobrze, bo apetyt na lekturę drugiego tomu będzie spory, możecie mi wierzyć.

Gwen, poza faktem, iż widzi duchy zmarłych, była dotąd zwykłą nastolatką. Szkoła, wymagający nauczyciele, najlepsza przyjaciółka, na którą zawsze może liczyć i z którą uwielbia oglądać filmy, niezbyt przyjemne zaloty klasowego błazna, docinki popularnych dziewczyn – ot, typowe nastoletnie sprawy i problemy. „Czerwień rubinu” to lekka powieść młodzieżowa, ale jeśli nie lubicie takich typowo licealnych klimatów, raczej odradzałabym Wam jej lekturę. Co prawda szkolne sprawy to tylko tło, ale jednak stanowi ono nieodłączną część życia Gwen.

Czytając powieści z wątkiem podróży w czasie, zawsze zwracam uwagę na to, czy autor wiarygodnie oddał epokę, do której udaje się bohater książki. Kerstin Gier pod tym względem mnie nie zawiodła. Autorka pięknie odmalowała każdy z wieków, do którego udaje się bohaterka. Urzekła mnie opisami otoczenia, w którym pojawia się Gwen oraz bardzo szczegółowymi opisami garderoby.

Kerstin Gier zadbała także o to, by czytelnik nie pogubił się w zasadach panujących w tajnym stowarzyszeniu Strażników. Każdy z rozdziałów poprzedza strona, na której odkrywane są jakieś ich sekrety. Znajdziecie wśród nich między innymi reguły stowarzyszenia i podróży w czasie, fragmenty raportów członków stowarzyszenia, inskrypcje i przepowiednie czy też rozrysowane diagramy linii rodowych Strażników. To bardzo pomocne dodatki.

„Czerwień rubinu” to świetne otwarcie bardzo dobrze zapowiadającej się trylogii. Książka porwała mnie od samego początku. Historia Gwen wciąga, bawi, zaskakuje, a nawet trzyma w napięciu. Nowe wydanie ponadto urzeka także starannością wykonania. Ta książka stanie się niewątpliwą ozdobą Waszej biblioteczki. Polecam!
Klienci, którzy kupili Czerwień rubinu, wybrali również:
Trylogia Czasu. Tom 2. Błękit szafiru Kerstin Gier
Trylogia Czasu. Tom 2. Błękit szafiru
Kerstin Gier, 28,08
Trylogia czasu. Tom 3. Zieleń szmaragdu Kerstin Gier
Trylogia czasu. Tom 3. Zieleń szmaragdu
Kerstin Gier, 28,08
Silver. Pierwsza księga snów Kerstin Gier
Silver. Pierwsza księga snów
Kerstin Gier, 28,08
Silver. Trzecia księga snów Kerstin Gier
Silver. Trzecia księga snów
Kerstin Gier, 28,08
Silver. Druga księga snów Kerstin Gier
Silver. Druga księga snów
Kerstin Gier, 28,08
Podniebny Kerstin Gier
Podniebny
Kerstin Gier, 28,08
Dziewczynka, która wypiła księżyc Kelly Barnhill
Dziewczynka, która wypiła księżyc
Kelly Barnhill, 28,73
Kajko i Kokosz. Tom 10. Szkoła latania Janusz Christa
Kajko i Kokosz. Tom 10. Szkoła latania
Janusz Christa, 14,79
Cudowny chłopak R.J. Palacio
Cudowny chłopak
R.J. Palacio, 26,21
Dziewczynka z parku Barbara Kosmowska
Dziewczynka z parku
Barbara Kosmowska, 18,49
Detektyw Pozytywka Grzegorz Kasdepke
Detektyw Pozytywka
Grzegorz Kasdepke, 17,68
Gorzka czekolada i inne opowiadania o ważnych sprawach praca zbiorowa
Gorzka czekolada i inne opowiadania o ważnych sprawach
praca zbiorowa, 22,40
Niesamowite przygody dziesięciu skarpetek (czterech prawych i sześciu lewych) Justyna Bednarek
Niesamowite przygody dziesięciu skarpetek (czterech prawych i sześciu ...
Justyna Bednarek, 27,93
Osobliwy dom pani Peregrine Ransom Riggs
Osobliwy dom pani Peregrine
Ransom Riggs, 25,20
Felix, Net i Nika oraz Gang Niewidzialnych Ludzi Rafał Kosik
Felix, Net i Nika oraz Gang Niewidzialnych Ludzi
Rafał Kosik, 30,81
Był sobie pies W. Bruce Cameron
Był sobie pies
W. Bruce Cameron, 27,93
Wyszukiwarka
Wpisz tytuł, autora lub wydawcę
tylko w dostępnych
tylko z wyprzedaży
Skorzystaj z 40% rabatu na całą ofertę Wydawnictwa Jaguar!
Ostatnio oglądane
KCzerwień rubinu
KMoje szlaczki
KEkstradycja
KPisanie literek 4-6 lat
KMoje cyferki
KMoje literki
K100 zabaw - nauka przez zaba...
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Awangarda - 399
Blues - 460
Country - 168
Dubstep - 238
Etniczna - 193
Filmowa - 593
Hardcore - 161
Hip-hop - 1113
Jazz - 2323
Kabaret - 26
Klasyczna - 3127
Metal - 6929
Pakiety - 71
Pop - 8512
Punk - 351
Religijna - 182
Retro - 33
Rock - 6220
Soul - 118
Swing - 19
Gry - 74
© 2006-2020 Bonito.pl – Radość z czytania Polityka prywatności i plików cookies Obowiązek informacyjny o przetwarzaniu danych osobowych
Jesteśmy tanią księgarnią internetową. Oferujemy tanie książki i komiksy, muzykę na płytach CD, filmy DVD i Blu-ray, zabawki dla dzieci, puzzle i gry planszowe. Koniecznie sprawdź nasze Bestsellery!