




Debiutancki thriller byłej oficer polskiego kontrwywiadu
Rozpoczyna się gra, w której nikt nie jest bezpieczny…
Ewa, rozwiedziona matka dwójki dzieci, natrafia na zwłoki. Zszokowana odkrywa, że zna martwego mężczyznę, choć pod innym imieniem niż to, które widnieje w znalezionych przy nim dokumentach. Wolałaby, żeby nikt nie dowiedział się, jakie relacje łączyły ją z denatem.
Nie wie, że właśnie znalazła się w samym środku wydarzeń, gdzie każdy nierozważny ruch może ją kosztować życie.
Złoty spadochron to realistyczny thriller ukazujący mechanizmy zamkniętego świata służb, pełnego manipulacji, złożonych powiązań i nieprzewidywalnych sojuszy. Świata, w którym z dnia na dzień przyjaciele mogą stać się wrogami, a pozory mylą równie często, co ukryte intencje.
Współczesna powieść inspirowana jedną z największych afer PRL-u – operacją „Żelazo”.
„Dojrzała proza kryminalna. Uwodzi narracyjnie, stylistycznie zachwyca. I niebezpiecznie wciąga. Nie, to nie może być debiut! Polecam”.
– Robert Małecki
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Wydawnictwo Literackie Sp. z o.o., ul. Długa 1, 31-147 Kraków (PL), adres e-mail: sekretariat@wydawnictwoliterackie.pl
| Autor | Katarzyna Gołda |
| Wydawnictwo | Wydawnictwo Literackie |
| Rok wydania | 2026 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 328 |
| Format | 13.0 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-08-08868-5 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788308088685 |
| Data premiery | 2026.03.06 |
| Data pojawienia się | 2026.02.11 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 468 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 6 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | 2 szt. na miejscu |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | 1 szt. na miejscu |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | 1 szt. na miejscu |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Stawki 8 (450 m od CH Arkadia) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Polski thriller szpiegowski zyskał kobiecą perspektywę! A choć sama nie lubię kategoryzowania ze względu na płeć, to nie da się ukryć - Katarzyna Gołda swoim debiutem pt. “Złoty spadochron” wniosła do tego gatunku coś świeżego, bardziej… ludzkiego. Może to dzięki temu, że jedną z postaci jest kobieta, która w służbach nie pracuje, a jej największym zmartwieniem jest próba zapewnienia swoim dzieciom normalnego życia? To ona znajduje na początku powieści zwłoki, to ona przypadkowo wplątuje się w intrygę z ABW, to ona jest kotwicą historii, która nawet w chwili, gdy w intrygach szpiegowskich robi się gęsto, jest tym, co nie daje się czytelnikowi pogubić. Zresztą i agenci ABW są w tej powieści ukazani nie tylko od strony zawodowej, ale też prywatnej, w której borykają się z problemami, jak każdy z nas. Los też ich nie oszczędza - oni i ich rodziny są równie podatni, co inni na choroby przewlekłe, poważne schorzenia i uzależnienia. Autorka szczególnie mocno pochyla się nad dwoma zagadnieniami: osób chorobliwie otyłych i przewlekle chorych dzieci, które oddaje z wyrozumiałością, czułością i dobrą psychologiczno-społeczną wiedzą. Sama intryga powieści zakorzeniona jest w aferze prawdziwej jeszcze z czasów PRL-u, ale jest solidnie współczesna, prowadzona z planem i pomysłem. To debiut na wysokim poziomie, w którym czuć nie tylko zawodową wiedzę autorki, ale i dobre literackie przygotowanie! Czekam na więcej!
Thriller, który od pierwszych stron buduje napięcie nie tylko wydarzeniami, ale przede wszystkim atmosferą nieufności. To jedna z tych historii, gdzie jedno przypadkowe zdarzenie uruchamia lawinę, a bohaterka bardzo szybko orientuje się, że znalazła się w miejscu, z którego nie da się już po prostu wycofać.
Ewa prowadzi zwyczajne życie, próbując poukładać codzienność po rozwodzie i skupić się na dzieciach. Wszystko zmienia się w chwili, gdy trafia na ciało mężczyzny. Szok jest tym większy, że rozpoznaje denata, choć jego nazwisko i dokumenty sugerują zupełnie inną tożsamość. Od tego momentu Ewa nie tylko zaczyna się bać, ale też zdaje sobie sprawę, że jej własna przeszłość może stać się dla niej największym zagrożeniem.
Autorka bardzo sprawnie wciąga czytelnika w świat, w którym nic nie jest oczywiste, a ludzie częściej grają role, niż mówią prawdę. W tle pojawiają się służby, układy, manipulacje i sprawy, które dawno temu powinny zostać zamknięte, ale po latach zaczynają zbyt mocno interesować nieodpowiednich ludzi. I wtedy robi się naprawdę niebezpiecznie, bo stawką nie jest już tylko wyjaśnienie zagadki, ale zwyczajne przetrwanie.
Najmocniejsze w tej historii jest to, że nie ma tu prostego podziału na dobrych i złych. Każdy ma swoje powody, każdy coś ukrywa, a niektóre decyzje podejmowane są w imię „wyższego dobra”. Autorka świetnie pokazuje, jak łatwo w takim świecie stać się pionkiem, narzędziem, elementem większej gry, w której liczy się cel, a nie człowiek.
„Złoty spadochron” wciąga, trzyma tempo i zostawia po sobie niepokój, który zostaje jeszcze długo po zakończeniu. Dla mnie to bardzo solidny, realistyczny thriller, który pokazuje brudną stronę świata służb i udowadnia, że największe zagrożenie często nie wynika z tego, co widać, tylko z tego, co zostało przemilczane.
„Złoty spadochron” to thriller napisany przez byłą oficer Agencji Bezpieczeństwa oraz Służby Kontrwywiadu Wojskowego, odsłaniający mechanizmy funkcjonowania zamkniętego świata służb – świata, w którym lojalność bywa chwilową zabawą, a zaufanie - towarem luksusowym, na który nie każdy może sobie pozwolić. Na kartach tej historii mieszają się ze sobą układy, nieoczywiste sojusze i manipulacje tworząc atmosferę napięcia, która nie opuszcza czytelnika do samego końca. Wreszcie nie brakuje tutaj zagrożeń, trudnych wyborów i presji. A wszystko to okraszone wielką aferą PRL – u operacją „Żelazo”.
Ewa, rozwiedziona matka dwójki dzieci, przypadkowo natrafia na ciało martwego mężczyzny. Szok ustępuje miejsca lękowi, gdy okazuje się, że zna zmarłego. Największy problem pojawia się chwilę później – dokumenty przy nim znalezione wskazują zupełnie inne nazwisko… To odkrycie staje się początkiem historii, w której nic nie jest oczywiste, a każda kolejna scena prowadzi do następnych tajemnic. Kobieta jest świadoma tego, że dobrze byłoby dla niej, gdyby nikt nie dowiedział się, jakie relacje łączyły ją z tym człowiekiem. Jednak świat do którego odkryciem ciała została wciągnięta potrafi upomnieć się o prawdę w najmniej spodziewanym momencie…
Katarzyna Gołda z dużą precyzją i niezwykłą dokładnością ukazuje jak cienka bywa granica miedzy prawdą a mistyfikacją. Jak wykreowany świat rozsypuje się pod wpływem jednego ujawnionego sekretu. Czytelnik razem z bohaterami porusza się w labiryncie domysłów, ukrytych motywów i starannie budowanych pozorów.
Dodatkowej mocy tej historii dodaje fakt, ze powieść inspirowana jest jedną z największych afer czasów PRL – operacja „Żelazo”. Historią, która rozgrywała się w cieniu tajnych działań służb, która na kartach tej książki staje się punktem wyjścia do opowieści o władzy, pieniądzach i ludziach gotowych zaryzykować wszystko…
Spadochron chroni, gwarantuje miękkie lądowanie, a czasami ratuje życie.
Ewa nie ma złotego spadochronu. Wyniosła tajne wiadomość, a tego się nie robi w służbach specjalnych. Nikt nie chce przyjąć kobiety z takim CV. Pewnego dnia w koszu na śmieci znajduje martwego mężczyznę. Dobrze go zna, ale dokumenty, które przy nim są twierdzą, że jest kimś innym. Od tego momentu zaczyna się brutalna walka o życie jej i jej dzieci.
„Złoty spadochron” to świetnie skonstruowany i przemyślany dogłębnie thriller szpiegowski z mocnymi elementami kryminalnymi. Liczne nitki intrygi idealnie się splatają łącząc teraźniejszość z przeszłością. Każdy wątek, każda postać ma tutaj swoje miejsce. Akcja nie jest zbyt wartka, ale trzyma w napięciu. Zaskakuje, intryguje, skutecznie utrzymuje uwagę czytelnika.
Bohaterowie są przekonujący, realni. Mają głębie i charakter.
Odkrywanie powiązań pomiędzy zdarzeniami i postaciami w tej książce przypomina grę w pokera. Nic nie jest do końca pewne, pełno tutaj znaczonych kart, nieczysty zagrań, kłamstw i matactw. Tylko uważność, zimna krew i szybkość w działaniu może pozwolić na wyjście cało z tej niebezpiecznej rozgrywki.
Odwołanie do operacji „Żelazo” nadaje książce wyrazu, podkręca smak, zachęca do zgłębienia korzeni tej afery.
Widać, że autorka wie o czym pisze, że doskonale przygotował się do swojego debiutu, że ma talent. Pióro jest jej posłuszne i biegnie tam gdzie ona chce, tworząc świat pełen napięcia, ciekawych intryg, wielowarstwowych bohaterów.
„Złoty spadochron” to thriller napisany przez byłą oficer Agencji Bezpieczeństwa oraz Służby Kontrwywiadu Wojskowego, odsłaniający mechanizmy funkcjonowania zamkniętego świata służb – świata, w którym lojalność bywa chwilową zabawą, a zaufanie - towarem luksusowym, na który nie każdy może sobie pozwolić. Na kartach tej historii mieszają się ze sobą układy, nieoczywiste sojusze i manipulacje tworząc atmosferę napięcia, która nie opuszcza czytelnika do samego końca. Wreszcie nie brakuje tutaj zagrożeń, trudnych wyborów i presji. A wszystko to okraszone wielką aferą PRL – u operacją „Żelazo”.
Ewa, rozwiedziona matka dwójki dzieci, przypadkowo natrafia na ciało martwego mężczyzny. Szok ustępuje miejsca lękowi, gdy okazuje się, że zna zmarłego. Największy problem pojawia się chwilę później – dokumenty przy nim znalezione wskazują zupełnie inne nazwisko… To odkrycie staje się początkiem historii, w której nic nie jest oczywiste, a każda kolejna scena prowadzi do następnych tajemnic. Kobieta jest świadoma tego, że dobrze byłoby dla niej, gdyby nikt nie dowiedział się, jakie relacje łączyły ją z tym człowiekiem. Jednak świat do którego odkryciem ciała została wciągnięta potrafi upomnieć się o prawdę w najmniej spodziewanym momencie…
Katarzyna Gołda z dużą precyzją i niezwykłą dokładnością ukazuje jak cienka bywa granica miedzy prawdą a mistyfikacją. Jak wykreowany świat rozsypuje się pod wpływem jednego ujawnionego sekretu. Czytelnik razem z bohaterami porusza się w labiryncie domysłów, ukrytych motywów i starannie budowanych pozorów.
Dodatkowej mocy tej historii dodaje fakt, ze powieść inspirowana jest jedną z największych afer czasów PRL – operacja „Żelazo”. Historią, która rozgrywała się w cieniu tajnych działań służb, która na kartach tej książki staje się punktem wyjścia do opowieści o władzy, pieniądzach i ludziach gotowych zaryzykować wszystko…
Oj, tego to ja się nie spodziewałam... Katarzyna Gołda z przytupem weszła na literacką scenę. Ale od początku...
Ewa Łukasik szukając resztek w śmietniku, natyka się na ciało elegancko ubranego mężczyzny. Znajduje również jego dokumenty, z których wynika, że ofiara jest dużą personą w szeregach ABW. Zszokowana odkrywa też, że zna tego faceta, chociaż pod innym imieniem. Ewa nie zdaje sobie sprawy, że od tej chwili jej już i tak wystarczająco kulawe życie skomplikuje się jeszcze bardziej, a ona zacznie igrać ze śmiercią.
"(...) jej poprzednie życie było fikcją. Fikcją tak realną i dopracowaną w najdrobniejszych szczegółach, że prawda była po prostu niewiarygodna. Abstrakcyjna i nie do przyjęcia".
Główną postacią wydarzeń jest Ewa, ale to tylko pozory, bo tak naprawdę bohaterem powieści jest instytucja - owiany tajemnicą i legendami rządowy twór, który na przestrzeni dziejów zmieniał nazwy, ale nie styl działania. Nieświadoma niczego Łukasik staje się ofiarą systemowej zmowy i manipulacji. Zostaje uwikłana w tajną misję ABW, powiązaną z aferą "Żelazo" z lat 80-tych.
Wykorzystując własne doświadczenia zawodowe, Katarzyna Gołda uchyla rąbka tajemnicy i wprowadza nas wewnątrz tej organizacji, pokazuje jej struktury, mechanizmy funkcjonowania, styl i metody działania. Na tym tle stworzyła fabułę tak misterną jak pajęcza sieć. Wielowątkowa, realistyczna i wsparta na prawdziwych wydarzeniach powieść pokazuje, jak historia może oddziaływać na teraźniejszość, że echa dawnych afer nie milkną, nie da się ich schować w wersalce, a ujawnienie niektórych ich wątków może wstrząsnąć krajową polityką i zmienić bieg wydarzeń.
W tle tych sensacyjnych wydarzeń snują się delikatne niteczki osobistych historii bohaterów. To taki pejzaż emocji, motywacji, złych i dobrych intencji, chęci załatwienia własnych interesów jak najmniejszym kosztem. Jak to w życiu - każdy chce ugrać coś dla siebie... Ale finalna postawa Bobo i Jogiego mi się podobała... takie ludzkie to było...
"Złoty spadochron unosi cię ku przyszłości" - w tej historii nie wszyscy mieli takie szczęście. Jedni poplątali linki i z łoskotem uderzyli o ziemię, innym w ogóle nie otworzyła się czasza, a niektórzy poszybowali wysoko. Spadochron Kasi Gołdy z pewnością zadziałał. W zielonych skarpetkach w ananasy wylądowała z debiutem mistrzowsko i z gracją. To rewelacyjny, trzymający w napięciu thriller sensacyjny. Akcja nie zwalnia nawet na chwilę, a sama historia jest mega porywająca i napisana ładnym stylem. Taka naprawdę porządna robota. I mówię to ja - niezbyt lubująca się w sensacyjnych fabułach.
I w związku z tym, po cichu przyznam się, że początek miałam trudny. Coś nie mogłam się zespolić z tą historią. W którym momencie przyszedł przełom, nie wiem, lecz kiedy ocknęłam się o 3:10 mając 50 stron do końca, zdałam sobie sprawę, że pożeram tę historię i choćbym miała następnego dnia zasnąć w pracy, doczytam do końca. Tak zrobiłam…
Pierwsze co w „Złotym spadochronie” mnie uderzyło to autentyczność i realizm na wysokim poziomie, zapewne duża w tym zasługa doświadczeń autorki, która jako była oficer kontrwywiadu zna tematykę od podszewki. W historii pełno zakulisowych działań i nie do końca przejrzystych działań, czyli chleb powszedni działalności służb.
Przypadkowe odnalezienie zwłok przez Ewę jest zalążkiem tej intrygującej historii, jeszcze ciekawiej się robi, gdy okazuje się, że kobieta denata znała pod zupełnie innymi personaliami.
Właśnie od tego momentu napięcie zaczyna rosnąć, a atmosfera zagrożenia tylko się pogłębia. Bohaterka starając się chronić rodzinę i własne sekrety, zmuszana jest do podejmowania trudnych decyzji, a nieustanna presja powoduje, że atmosfera nieustannie się zagęszcza.
Ja jestem fanką tej szpiegowskiej aury, która jest znacznie ciekawsza niż klasyczne pościgi i strzelaniny, tutaj na pierwszy plan wychodzą typowe działania służb jak manipulacja, operowanie półprawdami i siec zależności, które tylko wszystko zacieniają i komplikują, bo od lojalności od zdrady dzieli bardzo cieniutka linia.
Autorce udało się pokazać, jak wypracowane u kogoś zaufanie może się okazać orężem, bo wróg nie zawsze czai się na zewnątrz.
„Złoty spadochron” jest debiutem, który na mnie wywarł duże wrażenie, nie sposób nie docenić realizmu i wytworzonego psychologicznego napięcia, które do takiej scenerii pasuje znacznie lepiej niż tania sensacja. Niedostępny świat służb intryguje, a panującą w całej historii niepewność tylko wciąga bardziej w tę opowieść. Właśnie takie książki, które czerpią z własnych doświadczeń, chce się czytać.