
W okolicach Zalesia zostaje znalezione ciało topielca. Wydaje się, że doszło do wypadku. Wkrótce jednak wychodzi na jaw, że tydzień wcześniej na pobliskim leśnym parkingu komisarz Iwo Wilkowski odkrył brutalnie okaleczone zwłoki dwójki młodych ludzi. Obrażenia pasują do tych zadawanych wcześniej przez seryjnego mordercę zwanego Amorem. Tyle tylko że potwornego zabójcę zakochanych zlikwidowano trzydzieści lat temu. Czyżby pojawił się naśladowca? A może prawdziwy sprawca jest jednak na wolności?
Dzięki dziennikarce śledczej Oliwii Bacewicz podkomisarz Michalina Murawska szybko odkrywa, że przerażające wydarzenia z przeszłości mają związek z jej rodziną, a koleżanka, której zaczęła ufać, zatrudniła się w piaseczyńskiej jednostce po to, by ją aresztować. Jednak wymykająca się wszelkim schematom podkomisarz Kaja Dalke ukrywa w zanadrzu jeszcze więcej. Oliwia Bacewicz także nie wyjawiła całej prawdy.
Prokurator Grzegorz Hala bardzo chciałby pomóc przyjaciółce rozwikłać zagadkę Amora, lecz on również ma problemy. Czy czwórka śledczych zdąży rozwiązać sprawę, nim Amor zaatakuje po raz kolejny? A może ten seryjny… nigdy nie istniał?
Noc trzydziesta to kontynuacja bestsellera Nic takiego. To seria łącząca elementy thrillera, klasycznego kryminału i powieści z rozbudowanym wątkiem psychologicznym.
Katarzyna Puzyńska – z wykształcenia psycholog. Jest autorką bestsellerowej serii kryminałów, powieści fantasy, horroru oraz książek non-fiction. Z okazji jubileuszu stulecia polskiej Policji za książki Policjanci. Ulica i Policjanci. Bez munduru otrzymała od Komendanta Głównego nagrodę w kategorii „Policja w literaturze”.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Prószyński Media Sp. z o.o., Rzymowskiego 28, 02-697 Warszawa (PL), adres e-mail: kontakt@proszynskimedia.pl
| Autor | Katarzyna Puzyńska |
| Wydawnictwo | Prószyński |
| Rok wydania | 2026 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 608 |
| Format | 12.5 x 19.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8391-374-2 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788383913742 |
| Wymiary | 125 x 195 mm |
| Data premiery | 2026.03.10 |
| Data pojawienia się | 2026.02.17 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 1004 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 15 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | 2 szt. na miejscu |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | 1 szt. na miejscu |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | 1 szt. na miejscu |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | 3 szt. na miejscu |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | 4 szt. na miejscu |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | 1 szt. na miejscu |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | 2 szt. na miejscu |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | 3 szt. na miejscu |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | 4 szt. na miejscu |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
W deszczowy poranek w okolicach Zalesia w pobliskim stawie zostaje odnalezione ciało topielca. Wszystko wskazuje na nieszczęśliwy wypadek. Wkrótce okazuje się, że tydzień wcześniej na pobliskim parkingu komisarz Iwo Witkowski odkrył brutalnie okaleczone zwłoki dwójki młodych ludzi. Obrażenia pasują do tych zadawanych przez seryjnego mordercę Amora, którego zatrzymano trzydzieści lat wcześniej. Śledztwo prowadzi podkomisarz Michalina Murawska. Odkrywa ona, że te zbrodnie mają związek z jej przeszłością i z jej rodziną. Pomaga jej dziennikarka śledcza Oliwia Bacewicz. Śledztwo przeplata się z wydarzeniami z lat 90-tych. Śledczy muszą dowiedzieć się czy to naśladowca, czy jednak przed laty nie zamknięto kogo trzeba.
To bardzo dobry kryminał psychologiczny. Książkę czyta się jednym tchem. Od pierwszych stron czuć, że nad historią unosi się cień dawnej zbrodni. Każdy rozdział dokłada nowy element układanki, ale też rodzi pytanie, czy pojawił się naśladowca seryjnego mordercy Amora.
Plusem tej powieści jest wciągająca i wartka akcja bez przestojów, świetnie przeplatanie przeszłości z teraźniejszością, barwni bohaterowie z prywatnymi dramatami, mroczny klimat jesiennego Zalesia. Narracja prowadzona jest z perspektywy kilku osób. Autorka świetnie przedstawiła nam problem nielegalnego handlu w latach 90-tych przez Chińczyków i Wietnamczyków oraz konflikty gangów.
To opowieść, od której ciężko się oderwać. Pokazuje, jak przeszłość potrafi wpłynąć na teraźniejszość i jak cienka bywa granica między prawdą, a tym w co wierzono przez lata. Polecam fanom twórczości Puzyńskiej.
Katarzyna Puzyńska po raz kolejny udowadnia, że potrafi stworzyć kryminał, który trzyma w napięciu nie dzięki szybkiemu tempu akcji, lecz gęstej atmosferze, tajemnicom i świetnie wykreowanym bohaterom.
To opowieść pełna niedopowiedzeń, fałszywych tropów i skrywanych od lat sekretów, które powoli ujawniają się, coraz mocniej wciągając czytelnika w fabułę.
Akcja rozpoczyna się od odnalezienia ciała topielca w stawie rybnym niedaleko Zalesia. Początkowo wszystko wskazuje na nieszczęśliwy wypadek, jednak szybko okazuje się, że sprawa może mieć związek z brutalnym morderstwem sprzed tygodnia.
Śledczy zaczynają podejrzewać, że ktoś naśladuje seryjnego zabójcę znanego jako Amor.
Problem polega na tym, że prawdziwy sprawca został schwytany trzydzieści lat wcześniej.
Autorka umiejętnie buduje napięcie.
Fabuła rozwija się spokojnie, co pozwala czytelnikowi lepiej wczuć się w historię i uważnie śledzić wydarzenia.
Nie ma tu pośpiechu ani sztucznego podkręcania emocji, napięcie narasta naturalnie wraz z kolejnymi odkrywanymi tajemnicami.
Na uwagę zasługuje klimat powieści, chłodny, niepokojący i momentami duszny, który idealnie pasuje do kryminalnej historii.
Jednym z największych atutów książki są dobrze wykreowane postacie.
Bohaterowie są wyraziści i różnorodni, a ich własne sekrety sprawiają, że wzbudzają ciekawość i trudno pozostać wobec nich obojętnym.
W powieści nie brakuje wątków pobocznych, które skutecznie mylą czytelnika i sprawiają, że do samego końca trudno przewidzieć rozwiązanie zagadki.
To kryminał, który nie opiera się wyłącznie na brutalnych zbrodniach, ale przede wszystkim psychologii postaci i stopniowym odkrywaniu prawdy.
"Noc trzydziesta" to lektura dla czytelników, którzy lubią kryminały z dobrze skonstruowanymi bohaterami i dusznym klimatem tajemnicy.
Co mogę powiedzieć o Katarzynie Puzyńskiej? Pisze rewelacyjne powieści, po których ma się ochotę na więcej i więcej. Przyciąga do siebie swoją oryginalnością i taką jakąś świeżością.
Jestem świeżo po lekturze jej najnowszej książki pod tytułem "Noc trzydziesta". Znalazłam tutaj miks gatunków, między innymi kryminał, thriller i oczywiście literaturę obyczajową. To mi się bardzo podobało.
Puzyńska idealnie dopasowuje scenerię do pory roku, którą aktualnie opisuje. Doskonale dba o każdy detal. Dzięki temu miałam wrażenie, że biorę czynny udział w tej historii. Tutaj tyle się dzieje, że nie miałam czasu na nudę. Fabuła jest bardzo intrygująca. Dla takiej historii warto było zarwać nockę. Akcja wartka i ani na minutę nie zwalnia.
Czy seryjny morderca o pseudonimie Amor, po trzydziestu latach wstał z grobu i ponownie dopuścił się zbrodni? Wszystko wskazuje na to, że tak. Tę trudną, bardzo zawiłą i niebezpieczną sprawę będą musieli rozwiązać: podkomisarz Michalina Murawska, komisarz Iwo Wilkowski, prokurator Grzegorz Hala, który mierzy się z pewnymi obsesjami (podobnymi do tych, na które cierpiał serialowy Monk. Szczerze mu współczułam i jednocześnie podziwiałam go za postępy) i podkomisarz Kaja Dalke (podobnie jak ja, nie lubi swojego imienia). Murawska odkryje mroczną tajemnicę sprzed lat, która dotyczy jej własnej rodziny. Jak sobie z tym poradzi?
Nie podobało mi się zachowanie dziennikarki śledczej Oliwii Bacewicz, która nie potrafiła trzymać języka za zębami.
"Noc trzydziesta" jest kontynuacją powieści pod tytułem "Nic takiego". Obie części można czytać osobno, ale ja radzę zabrać się za nie po kolei.
Autorka świetnie przedstawiła nam problem Wietnamczyków i Chińczyków z nielegalnym handlem w Polsce w latach dziewięćdziesiątych. Dzięki temu możemy przyjrzeć się bliżej działalności azjatyckiej mafii, a co za tym idzie, morderstwom. Puzyńska idealnie przeplata ze sobą wydarzenia obecne jak i te, które miały miejsce trzydzieści lat temu. Dzięki temu otrzymujemy spójną historię.
Cieszę się, że autorka w swoją powieść wplata prywatne wątki głównych bohaterów. Dzięki temu mogłam lepiej się im przyjrzeć.
Czyżby seria "Zalesie" przebiła "Lipowo"? Ocenicie to sami. Was zachęcam do przeczytania "Nocy Trzydziestej", a sama z przyjemnością będę wypatrywała kolejnej części.
Podkomisarz Michalina dowiedziała się co stało się z jej rodzicami. Ta wiedza wywołała jedynie pragnienie poznania całej prawdy. Zwłaszcza teraz gdy okazuje się iż po trzydziestu latach znaleziono zwłoki pary, a sposób ich śmierci wskazuje na sprawę sprzed lat. Sytuacji nie poprawia kolejne znalezione ciało. Tym razem topielca. Czy to przeszłość powróciła, a może to nowe, nie związane z niczym mord*rstwa?
Moja pierwsza książka autorki, oczywiście jak się okazało, kontynuacja nowej serii, której pierwszego tomu nie czytałam. Na samym początku spodobało mi się wstawienie sceny jaką zakończyła się poprzednia część. W ogóle, cała książka przypomina serial kryminalny. Super się czyta. Rozdziały są krótkie, każdy przypisany innemu bohaterowi. Żaden z nich nie jest pominięty. Akcja toczy się teraz i w przeszłości. Autorka wplotła w fabułę sporo ciekawostek z kultury azjatyckiej co dla mnie zawsze jest dodatkowym atutem.
Znajdziemy też wątki mafijne. Dzieje się tu tyle, że nie sposób chodźby na chwilę się oderwać. Mocno zarysowane tło obyczajowe sprawia, że lepiej wyczuwałam się w emocje każdej z postaci, swoją drogą bardzo ciekawych. Nie ma osoby bez jakiejś tajemnicy, co sprawia, że podejrzanym może być każdy. Coś tam zostało ujawnione ale jeszcze więcej zostało do odkrycia. Zakończenie to przedsmak kolejnej, mam nadzieję, wydanej niebawem części. Jeśli szukacie kryminału z wartką akcją, nietuzinkowymi bohaterami o mocno zarysowanych profilach psychologicznych i sporym wątkiem obyczajowym, jest to pozycja jak najbardziej dla Was. Nie przeraźcie się ilością stron, około 600, nawet nie zauważycie kiedy przewiniecie ostatnią kartkę. Polecam. Swoją drogą, koniecznie muszę poznać inne książki autorki.
Historia zaczyna się mocnym uderzeniem w stawie zostaje znalezione ciało topielca, które na początku wygląda jak nieszczęśliwy wypadek. Szybko jednak okazuje się, że w okolicy doszło do brutalniejszej zbrodni: znaleziono okaleczone zwłoki młodych ludzi, a sposób działania sprawcy przywołuje dawne wydarzenia sprzed trzydziestu lat. Wtedy działał seryjny morderca znany jako Amor, a jego sprawa podobno została już dawno zamknięta. No właśnie – „podobno”.
I to jest ten element, który najbardziej mnie przyciągał. Motyw powrotu zbrodni z przeszłości zawsze działa na wyobraźnię, bo nagle okazuje się, że mieszkańcy małego miejsca mogą skrywać więcej sekretów, niż ktokolwiek by przypuszczał. Podobało mi się też, że autorka prowadzi historię wielowątkowo – z perspektywy różnych postaci – dzięki czemu cały czas miałam poczucie, że coś mi umyka, że ktoś kłamie, że prawda jest bliżej, ale jeszcze nie do końca widoczna.
Z drugiej strony… momentami miałam wrażenie, że książka trochę kręci się w kółko. Jest klimat, jest napięcie, jest tajemnica, ale tempo nie zawsze było takie, jakiego oczekiwałam. Niektóre fragmenty czytałam szybko, bo naprawdę mnie ciekawiły, a inne trochę bardziej „przez kartki”, bo miałam poczucie przeciągania.
Podsumowując nie żałuję tej lektury, bo lubię styl autorki i lubię ten świat, ale pierwszy tom podobał mi się bardziej. Poprawnie, klimatycznie, ale bez efektu „wow”.
Tajemnica to słowo klucz tej powieści. Sekrety zakopane głęboko w pamięci, przysypane popiołem przeszłości, zasilane starymi krzywdami ożywają w duszy bohaterów.
On i ona, zakochani, brutalnie zamordowani w lesie. Miejscowy pijaczyna utopiony w jeziorze. Czerwona nitka pozostawiona w okolicy ciał. Wszystko wygląda tak jak 30 lat temu, gdy mordował Amor. Policjantka Morawska zostaje osobiście zaangażowana w postępowanie śledcze. Prokurator Hala nie potrafi uporać się z własnymi problemami. Odkryte zostaje prawdzie oblicze Dalke.
Tak jak w poprzednim tomie akcja pocięta jest na krótkie, dynamiczne rozdziały. Przeskakuje szybko pomiędzy poszczególnymi postaciami i zdarzeniami urywając wątek w decydujących momentach. Liczne zwroty akcji przynoszą nie tylko zaskoczenie, ale też mnożą pytania. Sekrety wysypują się z szafy niczym trupy. Każda z postaci coś ukrywa, przed czymś ucieka.
Michalina musi zmierzyć się z trudną przeszłością i niełatwą teraźniejszością. Jej osoba wielokrotnie wypływa podczas śledztwa. Czy jest ona zarzewiem czy kodem do rozwiązania sprawy? Grzegorz Hala skrzętnie zaciera ślady po pewnym zdarzeniu, które może zmienić diametralnie jego życie. Jest nieobecny, skonfundowany i przestraszony. Kaja Dalke pobrzękuje amuletami, strzela podejrzanym w twarz kartami tarota, zaskakuje swoim zmysłem obserwacji i … ukrywa swoja prawdziwą rolę. Nowy w tym układzie Iwo Wilkowski, ma więcej do straceni niż zyskania jeśli jego sekrety wypłyną.
„Noc trzydziesta” jest gęsta niczym mgła o poranku. Pełno w niej ciemnych zaułków i miejsc, które niepokoją i intrygują. Charakterni bohaterowie zachęcają do śledzenia ich losów i tropienia ich „brudnych” sekrecików.
W okolicach Zalesia zostaje znalezione ciało topielca. Wydaje się, że doszło do wypadku. Wkrótce jednak wychodzi na jaw, że tydzień wcześniej na pobliskim leśnym parkingu komisarz Iwo Wilkowski odkrył brutalnie okaleczone zwłoki dwójki młodych ludzi. Obrażenia pasują do tych zadawanych wcześniej przez seryjnego mordercę zwanego Amorem. Tyle tylko że potwornego zabójcę zakochanych zlikwidowano trzydzieści lat temu. Czyżby pojawił się naśladowca? A może prawdziwy sprawca jest jednak na wolności?
Podkomisarz Michalina Murawska odkrywa przerażającą informację na temat biologicznych rodziców i o sobie. Dowiaduje się także, że jej nowa koleżanka z którą współpracuje - Piggy jest tam po to by ją aresztować. Ale jaki jest powód?
Czytając kolejne rozdziały, coraz to więcej się tam dzieje i nie można się oderwać. Coraz to więcej nowych faktów wychodzi dotyczących zawartości bagażnika prokuratora, rodziców Pani podkomisarz Michaliny Murawskiej, albo gdy pojawia się wątek jej byłego męża. Kolejne tropy, kolejne pytania, ale gdzie one tym razem zawiodą naszych bohaterów?
Będąc w połowie książki czułam wewnętrzną presję czytania, by dowiedzieć się więcej o następnych wydarzeniach, o rozwijających się relacjach.
Ostatnie 100 stron bardzo dużo wyjaśnia ale także pojawiają się nowe okoliczności , nowe spojrzenie na osoby, które wcześniej pojawiały się ale nikt zbytnio nie zwrócił na nich uwagi. Nie mogło zabraknąć kolejnego wydarzenia bądź rozmowy, która by sugerowała co będzie w kolejnej części, ale o tym Wam nie powiem, bo za dużo zdradzę. Ale nic nie jest takie jak by się wydawało. Każdego dnia musimy dokonywać wyborów, decyzji. Czasami są one bardzo małe, a czasami są tak ważne, że mogą zmienić nasze przyszłe życie. Czy tak też jest z decyzjami, które podejmujemy jako osoby które strzegą swoich bliskich bądź siebie? Przekonajcie się kto musi podjąć takie decyzje i jakie będą skutki tych decyzji.
„Noc trzydziesta” to thriller, który nie idzie na skróty. Puzyńska nie tylko opowiada historię o seryjnym mordercy, ona rozbiera na części ludzkie lęki, błędy i konsekwencje decyzji sprzed lat. To książka o tym, jak przeszłość potrafi wrócić w najmniej oczekiwanym momencie i jak cienka jest granica między ofiarą a sprawcą.
„Najbardziej boli to, czego nie da się cofnąć.”
„Prawda nigdy nie jest wygodna. Dlatego tak wielu ludzi jej nie szuka.”
„Strach nie znika. On tylko zmienia kształt.”
„Nie każda noc kończy się świtem. Niektóre zostają w człowieku na zawsze.”
„Najgorsze nie jest to, co widzimy. Najgorsze jest to, co zaczynamy rozumieć.”
„Cisza potrafi krzyczeć głośniej niż ludzie.”„Nie każda noc kończy się świtem. Niektóre zostają w człowieku na zawsze.”
„Najgorsze nie jest to, co widzimy. Najgorsze jest to, co zaczynamy rozumieć.”
„Cisza potrafi krzyczeć głośniej niż ludzie.”
Po rozwikłaniu zagadki śmierci znanego milionera Tadeusza Bacewicza śledczy z Piaseczna wspomagani przez prokuratura Grzegorza Halę stają przed kolejnym wyzwaniem- tym razem w grę wchodzą mafijne porachunki na terenie Wólki Kosowskiej , a w grę wchodzą nie tylko olbrzymie pieniądze, lecz również, a może przede wszystkim - zemsta.
Komisarz Iwo Wilkowski jest typem złego chłopca- jak to się teraz ładnie określa z całą pewnością jest ciachem i łamaczem kobiecych serc oraz osobą związaną z przeszłością podkomisarz Michaliny Murawskiej.
I to właśnie ten mężczyzna znajduje zwłoki nieznanej azjatyckiej pary.
W tym samym czasie w okolicy zostaje znalezione ciało miejscowego amatora wysokoprocentowych trunków.
Czy oba zdarzenia mają ze sobą cokolwiek wspólnego?
I jaki jest związek między tym co ma miejsce teraz a wydarzeniami sprzed trzech dekad?
Czy po raz kolejny instynkt poprowadzi policję we właściwym kierunku?
Na arenę wkraczają nowe osoby. Wśród nich najciekawszą wydaje się komisarz Wilkowski, ponieważ mężczyzna wpakował się w duże kłopoty i próbuje ratować swoją karierę.
Czy można mu ufać?
To pytanie powraca jak echo – uporczywe, niewygodne, nie dające spokoju. Bo w świecie, gdzie każdy coś ukrywa, zaufanie staje się luksusem, na który niewielu może sobie pozwolić.
Śledztwo zatacza coraz szersze kręgi, a kolejne tropy zamiast przybliżać do prawdy, prowadzą w jeszcze mroczniejsze rejony. Wólka Kosowska okazuje się miejscem, gdzie pieniądze płyną szerokim strumieniem, ale krew również nie jest rzadkością. Mafijne powiązania, stare układy i tajemnice sprzed lat zaczynają wychodzić na powierzchnię — a każda z nich ma swoją cenę.
Michalina Murawska musi zmierzyć się nie tylko z brutalną rzeczywistością śledztwa, ale i z własną przeszłością, która niespodziewanie wraca wraz z pojawieniem się Wilkowskiego. Ich relacja jest jak tykająca bomba — pełna niedopowiedzeń, emocji i ran, które nigdy się nie zagoiły.
Tymczasem kolejne ofiary zdają się być elementami większej układanki. Nic nie jest przypadkowe. Każdy szczegół ma znaczenie. A im więcej zaczynają rozumieć, tym bardziej przerażająca staje się prawda.
Bo najgorsze nie jest to, co widzimy.
Najgorsze jest to, co zaczynamy rozumieć.
Czy instynkt po raz kolejny poprowadzi ich we właściwym kierunku?
Czy przeszłość w końcu upomni się o swoje?
I ile trzeba poświęcić, by odkryć prawdę, która może zniszczyć wszystko?
„Noc trzydziesta” to historia, w której granica między dobrem a złem zaciera się szybciej, niż jesteśmy gotowi to przyjąć. Tu każdy ma coś na sumieniu. I każdy może stać się kolejną ofiarą.
Kontynuacja potrzebna na cito.
Są takie książki, które od pierwszych stron sprawiają, że czujesz niepokój i dokładnie taka jest Noc trzydziesta. Tym razem Puzyńska wraca z historią, w której przeszłość dosłownie upomina się o swoje, a śledztwo szybko zamienia się w grę z czymś, co miało już dawno nie istnieć.
Motyw seryjnego mordercy Amora, który rzekomo został wyeliminowany 30 lat temu, a teraz znów daje o sobie znać, buduje napięcie, które nie pozwala odłożyć książki. Nie zapominajmy ze jego powiązanie z główna bohaterka dodaje tutaj tajemniczości...
Bardzo podobało mi się, jak autorka splata kilka wątków i bohaterów, każdy coś ukrywa, każdy ma swoją historię i nic nie jest tu oczywiste.
To właśnie ten psychologiczny ciężar i gra pozorów sprawiają, że czytelnik cały czas próbuje być o krok przed fabułą… i zwykle mu się to nie udaje?
Czuć też klimat, który znam i uwielbiam z serii o Lipowie, niby inna historia, ale gdzieś w tle widać ten sam styl i sposób budowania napięcia.
I nie ukrywam Puzyńska to jedna z moich ulubionych autorek, a saga o policjantach z Lipowa to absolutny top, do którego zawsze chętnie wracam.
Fajnie też, że nowa seria posiada delikatne połączenia z Lipowem dając czytelnikowi poczucie znajomego świata, ale jednocześnie świeżej historii.
Noc trzydziesta to kryminał, który nie tylko wciąga, ale też zostawia z pytaniem: co, jeśli największe zagrożenie wcale nie zniknęło, tylko czekało na swój moment?
„Noc trzydziesta” to drugi tom serii pod tytułem „Zalesie”.
Tym razem na leśnym parkingu zostają odkryte zwłoki dwójki młodych, zakochanych ludzi. Zadane rany nawiązują do ran zadawanych przed 30 laty przez seryjnego m*rdercę. Tamten z*bujca został zatrzymany. Kto więc dzisiaj działa podobnie? Naśladowca czy może osądzono niewłaściwą osobę?
Książka wciąga od pierwszych stron i chociaż nie należy ona do cienkich to czyta się ją naprawdę szybko. Katarzyna Pużyńska jak nikt potrafi budować napięcie, które rośnie wraz z kolejnymi stronami.
W książce znajdziemy wiele wątków. Między innymi sprawę odnalezienia ciała topielca, która wygląda na nieszczęśliwy wypadek. Ale czy na pewno?
Jeśli lubicie zagadki kryminalny to tutaj rozwiązywanie ich sprawi Wam wiele frajdy. Nic bowiem tutaj nie jest oczywiste. Jest wiele tropów i do końca nie wiadomo co tak naprawdę się wydarzyło.
Książka posiada również charakterystyczny mroczny klimat.
Dużym plusem tej książki są bohaterowie. Pani Puzyńska wspaniale kreuje postacie, które są barwne i ciekawe. Pokazane są tutaj nie tylko zbrodnie, ale również relację ludzkie. Przeszłość, która jest powiązana z teraźniejszością.
Jeśli jeszcze nie znacie pióra Katarzyny Puzyńskiej to koniecznie musicie przeczytać serię „Zalesie”.
„Noc trzydziesta” to drugi tom cyklu „Zalesie”, kontynuacja kryminału „Nic takiego”.
Nie mogę zdradzić treści, ale historia zaczyna się oczywiście od zwłok… i to nie jednych! Niestety ginie zakochana para z okładki.
Śledztwo prowadzi ta sama grupa śledczych.
Znowu więc spotykamy się z podkomisarz Michaliną Murawską i coraz więcej dowiadujemy się o jej zagadkowej przeszłości.
Obserwujemy rozwój jej przyjaźni z podkomisarz Kają Dalke i nadal nie możemy się nadziwić temu, że wygląd jarmarcznej wróżki kryje tak niezwykłą inteligencję.
Prokuratora Grzegorza Halę niezmiennie prześladują obsesyjne myśli o czystości i wszechobecnych bakteriach, ale jednocześnie nie przeszkadza mu to w pełni angażować się w dochodzenie.
Oliwia Bacewicz - celebrytka i dziennikarka śledcza - wciąż śledzi policyjne działania i stara wyszukiwać smaczne kąski, które pozwolą zdobyć jej więcej rozgłosu.
Do tego grona dołącza Iwo Wilkowski - ojciec syna Michaliny, a jednocześnie znakomity profiler policyjny. Czy ktoś potrafiący rozgryźć najgroźniejszych przestępców, może jednocześnie sam zachowywać się podejrzanie?
Katarzyna Puzyńska stworzyła świetną kryminalną historię, w której nic nie jest jednoznaczne, motywy okazują się względne, a nawet najsympatyczniejsze postacie nie są czarno-białe. Skomplikowane relacje, rodzinne tajemnice, niedokończone sprawy sprzed trzydziestu lat, wietnamska mafia, tajemniczy Chińczyk – sprawiają, że trudno przestać przewracać kartki i dążyć do rozwiązania sprawy. Trudno też przestać myśleć o tym, że miłość czy zemsta to emocje, które zawsze będą źródłem refleksji nad moralnością. Uczucia te mogą prowadzić zarówno do pozytywnych, jak i negatywnych konsekwencji…
Powieść czytało mi się świetnie, chyba jeszcze lepiej niż pierwszą część. I znowu, po odwróceniu ostatniej strony, pozostałam w zawieszeniu – co schował przed matką Sebastian
No nie wierzę! Puzyńska znowu to zrobiła! Zakończyła tom w taki sposób, że nic, tylko se strzelić... jedno wyjaśni, drugie zamota... no jak żyć?
"Trzydziesta noc, noc mroku i niepewności, kiedy trzeba bardzo uważać, bo coś może się zdarzyć" - i się zdarzyło...
Prokurator Hala, Kaja Dalke i komisarz Murawska rozpracowują sprawę nietypowego zabo?jstwa pary Wietnamczyków i pozornie przypadkową śmierć miejscowego pijaczka. Tropy prowadzą do owianej złą sławą Wólki Kosowskiej i porachunków między wietnamskimi i chińskimi grupami przestępczymi. W tle silnie zaznaczony jest wątek związany z tajemniczą przeszłością Murawskiej. Wydarzenia sprzed 30 lat uderzają niespodziewanie i policjantka musi się zmierzyć z czymś, czego nawet nie pamięta...
I to jest bardzo smutna część tej fabuły... Historia Li Mei jakoś wyjątkowo mnie przytłoczyła, bo pokazuje, że przeszłość nie umiera. To, co niewyjaśnione ciągle w nas tkwi, a my łapiemy się wszystkiego, byle to sobie jakoś zracjonalizować. Byle nie musieć w to uwierzyć. Przez całą tę powieść Michalina balansuje pomiędzy skrajnymi emocjami. Wierzyć czy nie wierzyć? Winien czy nie? I wreszcie, czy ona sama mogła mieć w tym swój udział... Czy pięcioletnie wówczas dziecko mogło dokonać czegoś tak strasznego... Psychologia, przebłyski wspomnień, pamięć fragmentaryczna, rekonstrukcja zdarzeń i wreszcie ten jeden właściwy flashback...
Kulturowy kontekst wątku azjatyckiego bardzo mi się podobał.
Nietypowe trio bohaterów trzyma fason.
Grześ to mój ulubiony bohater, więc tu z pewnością nie jestem obiektywna w ocenie, ale kibicuję mu bardzo w... kto czytał, ten wie... Do panteonu gwiazd dołączył jeszcze komisarz Iwo Wilkowski - ciekawa, niejednoznaczna postać, z równie ciekawymi powiązaniami z niektórymi bohaterami...
Staję się fanką epicko opasłych powieści Katarzyny Puzyńskiej. Zawsze lubiłam wielowątkowe, wielopłaszczyznowe, pełne tajemnic i zagadek fabuły, więc
NOC TRZYDZIESTA doskonale wspasowuje się w mój czytelniczy gust i oczekiwania. To inteligentne, błyskotliwe i niesztampowe połączenie kryminalnej zagadki i wątków obyczajowych, uzupełnione psychologią i rozbudowaną sferą emocjonalną postaci, zwieńczone dobrą, policyjną robotą. To, co na pierwszy rzut oka wydaje się tutaj oczywiste, zostaje zmiecione z planszy kolejnym plot twistem.
"W pisaniu trzeba stworzyć dobrą iluzję" - i Puzyńska świetnie to potrafi. Tak kręci swoimi historiami, że ciężko wyczuć, gdzie kończy się prawda, a zaczyna fikcja.
Czegóż zatem chcieć więcej? Chyba tylko kolejnego tomu...
„Noc trzydziesta” to thriller psychologiczny z mocnym klimatem niepokoju i tajemnicy. Autorka po raz kolejny pokazuje, że świetnie potrafi budować napięcie i wciągać czytelnika w historię, w której nic nie jest oczywiste.
W okolicach Zalesia zostaje znaleziony topielec. Komisarz Wilkowski odkrywa brutalnie okaleczone zwłoki, a obrażenia do złudzenia przypominają te zadawane przez seryjnego mordercę Amora. Problem w tym, że on już nie żyje… Czy to możliwe, że pojawił się naśladowca? Tymczasem Murawska, dzięki pomocy dziennikarki, odkrywa szokujące fakty ze swojej przeszłości, a Dalke skrywa prawdziwy powód swojego pojawienia się w piaseczyńskiej jednostce.
Drugi tom cyklu okazał się dla mnie jeszcze ciekawszy niż poprzedni. Narracja prowadzona z perspektywy kilku postaci nadaje historii dynamiki. Stopniowo odkrywane sekrety, trudne relacje między bohaterami oraz atmosfera narastającego zagrożenia sprawiają, że książkę czyta się z rosnącą ciekawością. Autorka jak zawsze z precyzją oddaje emocje bohaterów - ich lęki, wątpliwości i wewnętrzne konflikty. Zaufanie, zdrada, lojalność i napięcia między postaciami stają się ważnym elementem fabuły. To mroczna i emocjonalna historia o tajemnicach, winie oraz o tym, jak przeszłość potrafi wrócić w najmniej spodziewanym momencie. Pokazuje również, że jedna decyzja może uruchomić lawinę konsekwencji, a wydarzenia sprzed lat wciąż wpływają na teraźniejszość bohaterów.
To thriller psychologiczny z głębią, niejednoznacznymi postaciami i powoli odkrywaną tajemnicą. Satysfakcjonująca kontynuacja - zdecydowanie czekam na więcej
„NOC TRZYDZIESTA” to kontynuacja bestsellera „Nic takiego”. II tom jest bardziej dynamiczniejszy,mroczniejszy oraz tajemniczy od pierwszego.Czujemy się jak śledczy,którzy mogą poznawać od środka sposób działania przestępców i ich pobudki.
Tajemnice przeszłości są kluczowe do odkrycia prawdy,a działające mafie lat’90 nie dają,by szybko znaleźć odpowiedzi na nurtujące pytania.
Powiązania seryjnego mordercy do podkomisarz oraz dziejące się sprawy obecne łączą się w jedną całość.Trzeba odkryć każdy szczegół,by odnaleźć to,czego się szuka-prawdy! Pomiędzy wątkami pracy policji otrzymujemy mafię azjatycką,która działa według własnych zasad.I owe informacje sprawiają,że musimy być czujni,by wszystko połączyć w jedną historię!To nie jest proste,bo mnogość bohaterów,ich rozwiązywanie nowych spraw zawodowych i prywatnych nie pomagają,by się skupić.Mimo tego,trzeba myśleć-kto z kim i dlaczego!
Powieść jest znakomitą mieszanką znakomitego thrillera & kryminału z nuta wątku psycholocznego.To tworzy odurzającą opowieść o pracy policjantów,by scalić każdy detal śledztwa i znaleźć osoby robiące wiele złego! Czuć emocje,strach,czasem niedowierzanie i tragizm sytuacji,który napędza do czytania kolejnego rozdziału oraz części powieści.To działa pobudzająco!
„NOC TRZYDZIESTA” to wyborna historia,która potrafi wciągnąć od pierwszej strony i dać mnóstwo emocji które oczekujemy od zagadkowej lektury z tajemnicami przeszłości.Jestem na Takkkkk i czekam na kontynuację. Czytajcie