


Todmarch Kampania wojsk katolickich 1620 roku 2

| Autor | Witold Biernacki |
| Wydawnictwo | Infort Editions |
| Seria wydawnicza | Pola bitew |
| Rok wydania | 2013 |
| Język | polski |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 104 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788364023248 |
| Wymiary | 160 x 60 mm |
| Data premiery | 2026.03.20 |
| Data pojawienia się | 2026.03.20 |
Produkt niedostępny!
Ten produkt jest niedostępny. Sprawdź koszty dostawy innych produktów.
Artyleria sprzymierzonych początkowo nie mogła odpowiedzieć na ogień, ponieważ nie dało się jej ustawić, dopóki wojsko nie wyszło z obniżenia terenu. Jednak Torstensson, jak się wydaje, z godną podziwu szybkością doprowadził działa do pozycji. Sam król pisał, że „nie trwało to długo, zanim także i nasze zaczęły grać”. Także artyleria saska „z początku spisywała się dobrze”. Na obu skrzydłach rozwinęła się intensywna wymiana ognia, która trwała około 2 godzin, zanim przeszła w fazę właściwej bitwy. W miarę jak sprzymierzeni posuwali się naprzód, zmniejszając dystans, siła rażenia cesarskich dział stawała się coraz bardziej dotkliwa. Na początku ostrzału armia sprzymierzonych była jeszcze w ruchu. Stopniowo jednak marsz został wst...
30 kwietnia 1633 roku nad Dunajem wybuchły bunty w armiach Bernharda i Horna. Niezadowolenie spowodowane było zaległościami w wypłacie żołdu. Żołnierzom nie wypłacano pełnego żołdu od 1631 roku. Zalegano im też z wypłatą obiecanych premii za udział w bitwach pod Breitenfeld i Lützen. Dyscyplina w wojsku stawała się więc coraz gorsza, co pokazała kampania księcia Bernharda we Frankonii i czterodniowe grabieże i mordy w Landsbergu nad rzeką Lech. „Czasami udawało się utrzymać żołnierzy pod całkowitą kontrolą, jednak skutkiem tego zdychali oni jak psy z braku pieniędzy i jedzenia. W niektórych miejscowościach żołnierze chodzili na wpół nago, a pod murami miast kopali sobie jamy, w których starali się przetrwać. Kiedy i to nie pomagało, a na dodate...
Witold Biernacki jest pasjonatem historii wojskowości Jego dbałość o opisanie najmniejszych szczegółów wyposażenia militarnego armii i dogłębna charakterystyka taktyki sprawia, że jego książka nie może być traktowana jedynie jako opis wydarzeń historycznych dotyczących samej bitwy pod Białą Górą. To także skarbnica wiedzy o sztuce wojskowości epoki. To pierwsze tak szerokie opracowanie na naszym rynku dotyczące okresu początkowego Wojny Trzydziestoletniej, zwanego okresem pa- latynacko-czeskim (16181623), którego kulminacyjnym momentem jest bitwa pod Białą Górą w roku 1620.
Wojna trzydziestoletnia (Bellum tricennale) jest uważana przez niektórych historyków za rzeczywistą pierwszą wojnę światową. W poszczególnych jej fazach wzięły udział prawie wszystkie państwa europejskie. Według jednych to toczona od prawie pół wieku wojna Habsburgów hiszpańskich ze zbuntowanymi Niderlandami doprowadziła do przekształcenia się tej wojny w konflikt o zasięgu globalnym. Według innych badaczy była to wojna religijna prowadzona przez protestantów z katolikami. W istocie bowiem tak zwana defenestracja praska, kiedy to czescy rajcy w 1618 roku wyrzucili przez okno cesarskich namiestników, doprowadziła do wybuchu wojny między zbuntowanymi stanami czeskimi a Cesarstwem. Stłumieniu zaś rebelii czeskiej nie oznaczało końca konfliktu. Walki rozgorzały...
Praca koncentruje się na działaniach wojennych toczonych w latach 1648-1649 przede wszystkim na terenie Wielkiego Księstwa Litewskiego, ale siłą rzeczy Autor nie mógł nie wspomnieć o walkach toczonych na ziemiach Korony. Wszak na te ziemie skierowany był główny wysiłek zbrojny Bohdana Chmielnickiego. Kontekst polityczny, który nie sposób pominąć, występuje jedynie w tle. Praktycznie dysponujemy źródłami pochodzącymi tylko z jednej strony - polskimi. Nawet te powstałe poza granicami Rzeczypospolitej, takie jak relacja zawarta w Theatrum Europaeum, czy też narracja w dziele Pierre Chevalera pochodzą z obozu litewskiego. W zachowanych nielicznych przekazach moskiewskich i ukraińskich znajdujemy jedynie nieliczne wzmianki o tym co działo się na terenach Wielkiego Ksi...
W poniedziałek 2 listopada Tilly rozkazał sypać wyższe szańce, tak aby dorównały czeskim i lepiej chroniły jego żołnierzy przed ostrzałem artylerii wroga, a jednocześnie umożliwiły mu ostrzał obozu przeciwnika. Natomiast w budynku kościoła św. Julii, który wypełniono gruzem i ubitą ziemią, ułożono na niej drewniany podest, na którym ustawiono baterię artyleryjską. Wnet działa bawarskie rozpoczęły ostrzał pozycji czeskich. Pociski dolatywały aż do Rakovnika, gdzie granaty zapaliły kilka budynków; pożary zdołano jednak szybko ugasić. Po obiedzie książę bawarski udał się na wzniesienie, aby zapoznać się z sytuacją na przedpolu Rakovnika. W pewnym momencie przeleciał obok niego pocisk wystrzelony przez królewskiego muszkietera. Nieco wcześniej...
Bonito
O nas
Kontakt
Punkty odbioru
Dla dostawców
Polityka prywatności
Ustawienia plików cookie
Załóż konto
Sprzedaż hurtowa
Dropshipping
Bonito na Allegro

