
Książka Johna Hardinga Siostrzyca to powieść z „gęsią skórką”. Czytelnik wciągnięty zostaje w skomplikowaną, pełną niedomówień grę. Narratorka historii, dwunastoletnia Florence posługuje się własnym, wymyślonym językiem, który doskonale pobrzmiewa w ciszy ciemnych korytarzy, potęgując wrażenie zbliżającego się dramatu.
Kiedy jest prawie pewne, że dziewczynka postradała zmysły, autor ujawnia fakty, które przeczą temu podejrzeniu. Nawet po przeczytaniu zakończenia pozostają wątpliwości.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: MARCIN BAŁCZEWSKI DOM WYDAWNICZY MAŁA KURKA, ul. ŻBIKOWSKA 26/59, 05-820 Piastów (PL), adres e-mail: wydawnicto@malakurka.pl
| Autor | John Harding |
| Wydawnictwo | Mała Kurka |
| Rok wydania | 2011 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 288 |
| Format | 13.5x21.0 cm |
| Numer ISBN | 9788362745012 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788362745012 |
| Waga | 302 g |
| Wymiary | 135 x 210 x 22 mm |
| Data premiery | 2011.10.23 |
| Data pojawienia się | 2011.10.23 |
Produkt niedostępny!
Ten produkt jest niedostępny. Sprawdź koszty dostawy innych produktów.
Opowieściując Was historią sama nabieram podejrzenia, że była sennym koszmarem. Wuj zakazał mej edukacji, ale sama złamałam szyfr słów i w zapomnianej bibliotece książki palcowałam szlifując elokwencję. Pokryjomość życia weszła mi w nawyk. Ale gdy kobieta w czerni umieściła swoje oblicze w każdym lustrze naszego dworu, poczułam, że mój bezpieczny świat zaczyna przesiąkać zapachem martwych lilii i chloroformu.
Cóż miałam robić? Broniłam go.
Florence, główna bohaterka i narratorka tej historii, jest rezolutną dwunastoletnią dziewczynką. Mieszka z młodszym bratem Gilesem w starym angielskim dworze. Muszę przyznać, że od początku tej książki towarzyszył mi podobny niepokój, jak kiedyś, gdy miałam tyle lat, co Florence. W czwartki zasiadaliśmy całą rodziną, by obejrzeć angielski dreszczowiec. Dacie wiarę, że „bojałam” się później chodzić po mieszkaniu?
(...)
Ale wróćmy do Florence, Gilesa i ich przyjaciela z sąsiedniej rezydencji, Theo. Wiadomo, dzieciaki spędzają mnóstwo czasu na zabawie, a w starych dworach i w ich bezpośrednim sąsiedztwie jest gdzie się bawić, by miło razem spędzać czas. Beztroski wypoczynek zakłóca przyjazd guwernantki. Jednak dzieci nadal się spotykają, do czasu, gdy panna Whitaker ginie śmiercią tragiczną. Na jej miejsce zostaje zatrudniona panna Taylor, bardzo zagadkowa osoba, pachnąca zgniłymi liliami.
Siostrzyca to bardzo ciekawa i intrygująca lektura. Mimo, że jest to thriller, możemy co jakiś czas, czytając wymyślone przez Florence słowa, uśmiechnąć się. Stanowi to przełamanie mrocznej opowieści. Poznawanie tej emocjonującej książki nie zajmuje dużo czasu, kartki dosłownie same się przewracają. Harding bardzo dobrze stopniuje napięcie. Historia zaczyna się delikatnie, spokojnie, by w kulminacyjnym punkcie wbić czytelnika w fotel. Naprawdę jest to bardzo niezwykła opowieść.
Dziś chyba nie zasnę, bo słyszę skrzypienie schodów…
http://monweg.blogspot.com/2016/03/siostrzyca-john-harding.html
John Milton powiedział kiedyś: umysł jest swoim własnym panem i sam potrafi niebem uczynić piekło i piekłem niebo. Znaczenie słów tego znanego pisarza idealnie oddaje historia przedstawiona w "Siostrycy" Johna Hardinga.
Florencja to dwunastoletnia panienka mieszkająca wraz ze swym bratem Gilesem w gotyckim dworze w Blithe. Na wychowanie i wykształcenie dzieci łoży ich wujek, który po ciężkich przeżyciach damsko-męskich stanowczo zabrania edukacji dziewczynki. Mimo tego udaje jej się posiąść niezwykłą wiedzę, najpierw uczy się czytać, by następnie wręcz pochłaniać treści zawarte w książkach z biblioteki.
Zachwycona poezją Szekspira dziewczynka postanawia wymyślić własny język, by tak, jak jej ulubiony pisarz bardować język. Swoim wymyślonym słownictwem opowiada historię, jak to określa, utragicznienia guwernantki, panny Whitaker w pobliskim jeziorze oraz wszystkich późniejszych wydarzeń. Dziewczynce, mimo szczerych chęci nie udało się pomóc kobiecie. Na domiar złego, dwór Blithe opuszcza Giles. Florence zostają już tylko książki i towarzystwo Theo, sąsiada piszącego dla niej mierne, acz niezwykle urocze wiersze.
Sytuacja odmienia się, gdy do dworu powraca Giles, a wraz z nim pojawia się nowa guwernantka, panna Taylor. Florencja przekonana o tym, że panna Taylor jest wcieleniem panny Whitaker, nieustannie próbuje zdobyć dowody na jej niecne działania. Umysł dziewczynki zaczyna projektować iście gotyckie zagrożenia ze strony nowej guwernantki.
Pierwszoosobowa narracja stopniowo wprowadza w świat Florencji. To z jej perspektywy poznajemy wszystkie wydarzenia, przeżywamy strach, zapoznajemy się z bohaterami. Stąd też przedstawiona historia jest niezwykle subiektywna, ponieważ wszystkie postaci obdarzone są piętnem sympatii i antypatii dziewczynki. Znamienny wpływ na świat przedstawiony ma jej relacja z wypadku panny Whitaker na komisariacie miejscowej policji.
Siostrzyca to rasowy, trzymający w napięciu horror, trwale zespolony z powieścią psychologiczną. Mamy tu wszystkie znamiona gotyckiej historii: dwór w środku lasu, jego długie i przepastne korytarze, wszechobecne lustra i tajemne miejsca. Harding wnika w umysł Florencji ukazując historię, jaką dziewczynka widzi swoimi oczami. Przedstawia jej uczucia i emocje, co ma znaczący wpływ na zarys fabuły. Autor igra z czytelnikiem, akcja przybiera całkowicie inny obrót, by po chwili powrócić do pierwotnego zarysu. Wątki mieszają się ze sobą w taki sposób, że w pewnym momencie nie jest się już niczego pewnym, a w szczególności jasności umysłu dziewczynki.
Znamienne są też przywoływane przez Florencję lektury, między którymi króluje proza Edgara Allana Poe - mroczna, przepełniona makabrycznymi obrazami na granicy fantastyki i horroru. Takie drobne smaczki idealnie tworzą klimat przedstawionej historii.
Podkreślić należy też katorżniczą pracę tłumacza, pani Karoliny Zaremby. Język Florencji jest bardzo specyficzny i początkowo trzeba mocno wgryźć się w treść powieści, by wszystkie utragicznienia, odurodzilibienia czy uguwernantkowania nie zamęczyły. Zabieg taki pozwala jednak bardziej zżyć się główną bohaterką i poznać jej, co tu dużo mówić, dość specyficzne upodobania.
Siostrzyca jest powieścią niesamowitą i bezwzględnie wciągającą, zdecydowanie wyróżniającą się na tle innych. Jeśli czegoś można być w niej pewnym, to niedopowiedzeń i wątpliwości, jakie kiełkują w czytelniku, nawet po przeczytaniu ostatniego słowa.
www.atociwynalazek.blogspot.com