Księgarnia internetowa Bonito.pl - Radość z czytania
Mamy dla Ciebie apkę! Pobierz z:
Książka Chłopak, który chciał zacząć od nowa
Kirsty Moseley
LEGO świętuje z nami 15. urodziny! Z tej okazji wybrane zestawy serii „City” z 20% rabatem!
Księgarnia » Dla dzieci i młodzieży » Dla młodzieży » Chłopak, który chciał zacząć od nowa

Chłopak, który chciał zacząć od nowa

Nasza cena:
28,50 zł (zawiera rabat 25 %) (pozycja niedostępna)
Cena rynkowa: 38,00 zł (oszczędzasz 9,50 zł)
Autor: 

Kirsty Moseley

Wydawnictwo: HarperCollins Polska
Rok wydania:2017
Oprawa:miękka
Liczba stron:384
Format:14.5 x 21.5 cm
Numer ISBN:9788327625762
Kod paskowy (EAN):9788327625762
Waga:378 g
Dostępność: pozycja niedostępna (ostatnio dostępna: 18.02.2021 12:16)
Jeśli chcesz dostać powiadomienie, gdy pozycja będzie dostępna, podaj swój e-mail:
E-Mail:

Chłopak, który chciał zacząć od nowa – opis wydawcy

Poznali się w nocnym klubie...

Jamie chce zmienić swoje życie i zerwać z kryminalną przeszłością. Nie potrzebuje komplikacji i nie szuka problemów.

Ellie kończy szkołę, niedawno rozstała się z chłopakiem. Chce być wolna. Nie sądziła, że tego wieczoru spotka nieziemskiego przystojniaka, któremu nie sposób się oprzeć.

Ellie i Jamie zakochują się w sobie do szaleństwa. Szybko planują wspólne życie: chcą podróżować, realizować marzenia, zawsze być razem. Jednak mroczna przeszłość Jamiego nie daje o sobie zapomnieć. Ellie nie ma pojęcia, czym naprawdę zajmuje się jej chłopak, gdy nie może się z nią spotkać. Prawdy nie można jednak ukrywać w nieskończoność, szczególnie przed kimś, kogo się kocha...

FacebookTwitter
Chłopak, który chciał zacząć od nowa - Dodaj do schowka
Dodawanie do schowka jest możliwe tylko po zalogowaniu na swoje konto.
Data ukazania się w księgarni: 2017.01.14
Recenzja
Opinie czytelników o „Chłopak, który chciał zacząć od nowa”
Średnia ocena: 4,0 na bazie 23 ocen z 23 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor: Porozmawiajmy o książkach, data: 14.03.2017 21:48, ocena: 2,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Bardzo słaba

Druga książka Kirsty Moseley, która zdobyła moje serce okładką. Nie da się ukryć, że okładka naprawdę przykuwa wzrok i daje obietnicę jakiejś fajnej historii dla młodzieży. Opis również jest ciekawy, chociaż od samego początku zaniepokoił mnie jeden fragment, a mianowicie: "szybko planują wspólne życie". Właśnie... "Szybko" to zdecydowanie słowo-klucz.
Zacznę od tego, że od początku zaciekawił mnie wątek kryminalnej przeszłości Jamiego, bo nie był tak oczywisty, jak mogłoby się wydawać. Zapowiadało się ciekawie, nawet kilka momentów poderwało w moim żołądku niewielkie stadko motyli. Zaczynałam mieć nadzieję, że będzie fajnie, ale... cóż, właściwie to by było na tyle, jeśli chodzi o plusy tej powieści.
Teraz polecą gromy, bo inaczej się nie da...
Po skończeniu kolejnego "Chłopaka..." od Moseley popadłam w zadumę nad pewną kwestią... Zastanawia mnie, czy naprawdę nikt nie uświadomił jeszcze tej autorki, że ona notorycznie i z wielkim rozmachem partaczy wręcz koncertowo każdy fajny pomysł na fabułę?! Przecież relację pomiędzy Jamiem i Ellie można było tak fajnie i powoli rozwijać. Ale nie, po co, lepiej postawić na żenadę i zrobić z bohaterów idiotów...
Może zacznę od niej, bo to naprawdę niebywały okaz głupoty. Ellie kończy szkołę i jest taka nieśmiała, grzeczna, spokojna i inteligentna (NUDA!). Idzie na imprezę z koleżanką, gdzie poznaje Jamiego... (I teraz uwaga, bo to będzie dobre!) Widzi go i dokładnie określa, że ma dwadzieścia jeden lat. Nie, że może mieć około dwudziestu do dwudziestu dwóch lat, tylko, że ma dwadzieścia jeden. Skąd to wie? Nie mam pojęcia! Poznają się, szybko idą w "ślinę", a gdy on jej mówi, że ma dwadzieścia jeden lat, to Ellie... JEST ZDZIWIONA, BO STWIERDZA, ŻE WYGLĄDA NA STARSZEGO!
Że co?!
Grzeczna, spokojna, inteligenta i nieśmiała Ellie daje się pocałować chłopakowi, którego zna od dosłownie PIĘCIU MINUT, po czym jedzie z nim do niego i daje się mu dosłownie "przelecieć". No logiczna ta postać, nie ma co.
Jamie też nie jest lepszy, bo zapiera się rękami i nogami, że nie chce się wiązać, że nie szuka dziewczyny, nie potrzebuje jej, nie chce zobowiązań. I co? I poznaje Ellie, która sprawia, że w mgnieniu oka zapomina o swoich płomiennych postanowieniach. Kolejna logiczna postać, a jakże.
Czy oprócz tej dwójki ktoś jeszcze odgrywa tam jakieś znacznie? Nie za bardzo. Bohaterowie drugoplanowi są karykaturalni i nudni, wtapiają się tło i nie wnoszą nic do historii.
Moseley stworzyła powieść dla młodzieży, ale moim zdaniem trochę za bardzo popłynęła w erotyzm. Jamie i Ellie przypominali mi momentami takie dwa wiecznie napalone króliki, bo oni albo uprawiali seks, albo bezustannie o nim rozmawiali. Reszta rozmów niknęła w tłumie.
Dialogi to kolejna porażka tej książki. Miałam wrażenie, jak gdyby niektóre z nich prowadzone były przez dzieci z podstawówki. Idiotyczne pytania, które można by uznać za retoryczne, ale druga osoba poczuwała się do odpowiedzi... Mielenie jęzorem ciągle na ten sam temat... Dopytywanie dziesięć razy o to samo. A najgorsze, jak już jedno z nich wyznało drugiemu miłość. Wtedy to zaczęli ją sobie wyznawać co dwa zdania.
Stwierdzam, że autorka zupełnie nie potrafi budować napięcia pomiędzy bohaterami, bo dla niej tak właściwie liczy się tylko to, żeby on i ona szybko się spiknęli i uprawiali seks. Nie ma w tym głębi, namiętności, chemii. Jest prostota i przewidywalność, która mnie odrzucała tak bardzo, jak w przypadku pierwszej powieści tej autorki. Moseley nie tworzy dobrych książek dla młodzieży.
Dobrze zapowiadający się wątek przeszłości Jamiego jakoś się ostatecznie obronił, ale to nie zmienia faktu, że ta powieść to dno i trzy metry mułu. Z dwadzieścia razy się zastanowię, czy warto mi szargać sobie nerwy i sięgać po kontynuację, która ma się ukazać w czerwcu. Przypuszczam, że bez trudu jestem w stanie przewidzieć, jak ta historia się skończy.
Szczerze? Nie polecam. Szkoda czasu. Słaba książka bez jakiejkolwiek głębi. Jeśli szukacie fajnych i emocjonalnych książek dla młodzieży, to bez trudu znajdziecie dziesiątki lepszych.
Autor: riana, data: 13.03.2017 20:51, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Czy warto dać szansę?

Przez dłuższy czas nie miałam czasu, by w ogóle czytać jakiekolwiek książki, potrzebowałam więc jakiejś lektury, która nie zajmie mi za dużo czasu, ale będzie mnie satysfakcjonowała w szczególny sposób. Wybór padł na romans, gatunek do którego mam ostatnio słabość, ponieważ na takich książkach nie trzeba się za bardzo skupiać, ale czytelnika takiego jak ja, ciężko jednocześnie zaskoczyć. Czy książka Kirsty Moseley była czymś więcej niż tylko zapychaczem?

Za każdym razem gdy w ręce mam historię miłosną, w dodatku dla młodzieży, od razu wiem, że będzie się w niej działo. Oczywiście musi być jakaś tragedia, kilka miłosnych wyznań i ogrom sytuacji, które gdzieś już czytałam. Niby wszystkie książki są na jedno kopyto, ale z drugiej strony każda ma w sobie coś nietuzinkowego. Tak samo było z Chłopakiem, który chciał zacząć od nowa.

Chyba nie ma takiej dziewczyny na świecie, która w jakiś sposób nie zainteresowała się chłopakiem, który ma coś za uszami. Po prostu musimy się przyznać do tego, że gdzieś te ciemne charaktery pociągają w nas sznurki, które wywołują zaróżowienie naszych policzków. Jeżeli należycie do tej grupy, którą pociągają mężczyźni z ciemną stroną (ale nie mylcie ich ze sławną szarą trylogią) to zdecydowanie warto dać szansę serii Fighting to Be Free. Dać szansę w tej recenzji jest kluczowe, ponieważ to przeszłość dominuje w tej historii. Jednak czy da się całkowicie odciąć od dawnych czasów? Nie zawsze jest to możliwe i relacja Ellie i Jamiego pokazuje jak bardzo może być to problematyczne.

Oczywiście kryminalna przeszłość jest odrobinę na wyrost i miałam wrażenie, że jest nieco przekoloryzowana, ponieważ takich sytuacji nie jesteśmy w stanie zaobserwować w rzeczywistości, ale czy na pewno? Czuć w tej książce klimat dwóch światów, które może i nie bylibyśmy w stanie połączyć, ale w końcu miłość w większości przypadków nas zaślepia i spowoduje, że tak naprawdę nie widzimy wad naszego partnera. Jednak nie ma co się oszukiwać - lubimy takie historie miłosne, i tak, historia przedstawiona w Chłopaku, który chciał zacząć od nowa podobała mi się i może nie z jakąś wielką niecierpliwością, ale na pewno z ciekawością, czekam na kolejny tom.

Wszystko chyba za sprawą tego, że zakończenie całkowicie zbiło mnie z tropu i te drobne smaczki, które myślałam, będą prowadzić do zamknięcia historii w jednym tomie, okazały się być haczykiem na moją ciekawość i niezłym prowodyrem do uznania zakończenia, całkiem niezwykłym rozwiązaniem ciągu zdarzeń.
Autor: BookParadise, data: 13.03.2017 16:34, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

BookParadise

"Płacz nic nie daje; lepiej wziąć się w garść i stawić czoła temu, co przynosi życie."


Przeszłość, to okropieństwo, które lubi prześladować.
Los uwielbiam zmieniać bieg wydarzeń.
Ale silna wola walki jest w stanie przezwyciężyć wszystko.
Tajemnice, mroczna przeszłość, nowe życie i miłość. To wszystko znajdziesz w tej książce.

Kirsty Moseley stała się jedną z moich ulubionych autorek w momencie, gdy przeczytałam "Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno". Nie lubię słodkich książek, a ta, chociaż taka jest, to oczarowała mnie swoim wnętrzem. W piórze Kirsty jest coś magicznego, co przyciąga mnie. Po jej książki sięgam ślepo, bo wiem, że spodobają się mi.
Bardzo polubiłam w pierwszym tomie ciekawą fabułę i poruszane tematy. Była to lekka i przyjemna książka, dlatego też, gdy sięgałam po "Chłopak, który chciał zacząć od nowa", oczekiwałam tego samego. A jednak został zaskoczona i to bardzo przyjemnie. Obie książki ogromnie różnią się od siebie, a ta jest jeszcze lepsza niż jej poprzedniczka!

"Chłopak, który chciał zacząć od nowa" oczarował mnie od samego początku. Tym razem autorka postawiła na mroczną i tajemniczą przeszłość, połączoną z nutką słodyczy, i wyszło jej to genialnie. Główny bohater niedawno wyszedł z poprawczaka i pragnie rozpocząć od nowa swoje życie, które i tak jest już zmarnowane. Postanawia znaleźć uczciwą pracę, poukładać wszystkie sprawy. Jednak jest pewien dwóch rzeczy. Nie chce mieć nic wspólnego z ludźmi z przeszłości i nie planuje wiązać się z nikim. Związki go nie interesują. Ale gdy tylko przekracza próg więzienia, przeszłość nadciąga, a dodatkowo pojawia się piękna, rudowłosa dziewczyna, która od razu go oczarowała. I tak właśnie wszystkie plany poszły z dymem.

"Ellie była moim życiem; bez niej nie miało ono sensu. Zrobiłem to, co nakazywał mi honor; zwróciłem jej wolność, żeby na mnie nie czekała, tylko żyła swobodnie, ale wiedziałem, że gdy tylko mnie wypuszczą, uczynię wszystko, żeby zdobyć ją od nowa. Musieliśmy być razem, byliśmy sobie przecież pisani."

Jamie jest dwudziesto-jedno letnim przestępcą, który słusznie, czy też nie, trafił za kratki. Spędził tam osiem lat i w końcu wyszedł na wolność. Jest chłopakiem sympatycznym, miłym, poukładanym, opanowanym i wie, czego chce. Zawsze dba o swoje sprawy. Kiedy poznał Ellie, jego życie zmieniło się w przeciągu kilku godzin. Ta dziewczyna oczarowała jego, a jedna noc przemieniła się w dni pełne namiętności i zauroczenia. Jednak jest kilka sporych problemów. Ona nie chce z nikim wiązać się, pragnie tylko przyjaźni, dzięki której obie strony mają korzyści, a dodatkowo przeszłość Jamiego koliduje z jego planami.
Bardzo polubiłam głównego bohaterka. Ten chłopak jest wyjątkowo inteligentny i jest niesłusznie oceniany, zresztą jest to na porządku dziennym. Jego pomysłowość, zawziętość i troska wywarły na mnie ogromne wrażenie. Chłopak ma wielkie serce, które okazuje nawet tym, którym nie powinien. Jego pogląd na świat jest zdecydowanie interesujący i to bardzo spodobało się mi. On potrafi pomóc nawet tym, którzy na to nie zasługują. Dla dobra drugiej osoby jest w stanie zrezygnować z własnego szczęścia.

Ellie niedawno rozstała się ze swoim chłopakiem. Pragnie zmian i wolności, której jej brakowało. Zawsze była grzeczną dziewczynką, która słuchała rodziców, ale na tej jednej imprezie coś w niej pękło i postanowiła zaszaleć. Jedna przygoda sprowadziła do niej przyjaciela, który wywarł na niej ogromne wrażenie.
Jako główna bohaterka zaskakiwała mnie swoją otwartością, charakterem i pozytywnym podejściem do życia. Na szczęście nie jest kolejną, która już od samego początku mnie irytuje. Bardzo ją polubiłam. Jej upartość i zawziętość są genialne! Dla miłość jest w stanie poświęcić wszystko i nie ocenia pochopnie. Zawsze stara się poznać człowieka, a dopiero później wyrabia sobie na temat niego opinię. Nie wstydzi się swoich znajomych, nie przejmuje się zdaniem innych, robi swoje. Jest zakręconą i zwariowaną dziewiętnastolatką.
Książka wywarła na mnie ogromne wrażenie, a emocje nie opuszczały nawet na moment. Nie potrafiłam rozstać się z nią, bowiem ogromnie wciągnęła mnie cała fabuła. Podczas czytania wiele się dzieje, ale rozpoczęte na początku sprawy nie dają spokoju i tylko czekałam, aż w końcu nastąpi zwrot i wszystko potoczy się w innym kierunku. Autorka bardzo dobrze zbudowała napięcie i chociaż chciałam poznać rozwiązania wielu spraw, to Kirsty Moseley dodawała kolejne i z niecierpliwością czekałam na rozwój wydarzeń.
Mroczna przeszłość głównego bohatera zaszokowała mnie, a każda jego akcja wywierała na mnie ogromną falę emocji. Obawiałam się o niego, czekałam na szczęśliwe zakończenie. Niebezpieczeństwo daje mocnego kopa i bije ze stron książki.
Zmiany, jakie próbuje wprowadzić w swoje życie Jamie oraz jego tajemnicza i mroczna przeszłość są strzałem w dziesiątkę. Snułam swoje domysły, ale to, co dostałam mocno mnie zadziwiło, zszokowało, obrzydziło i sprawiło, że jeszcze bardziej polubiłam głównego bohatera książki, a książkę pokochałam!
Ogromnym plusem jest zakończenie, które wbiło mnie w fotel. To poświęcenie i cały obrót sprawy! WOW, po prostu wielkie WOW! Jestem ogromnie nakręcona na dorwanie kolejnego tomu, bo wiem, że to będzie coś wspaniałego.
Z całego serca polecam "Chłopaka, który chciał zacząć od nowa". Gwarantuję wam, że oczaruje was. Wyjątkowa, niebanalna fabuła oraz niesamowici bohaterowie i akcja książki są ogromnym szokiem dla czytelnika. Koniecznie sięgnijcie po książkę!

[SPOILER]
I cóż, jedyne do czego mogę przyczepić się, to błędy zrobione przez tłumacza/korektora (?). Na dwóch stronach znalazłam bowiem dwa błędy mocno rzucające się w oczy, bo to błędy w wydarzeniach. Oczywiście nie oceniam przez nie książki.
Na stronie 58 jest namiętna scena i Ellie odrywa folię z opakowania z prezerwatywami i podaje jedną Jamiemu, a za chwilę pisze, że Jamie gmera przy opakowaniu prezerwatyw i próbuje je rozerwać, żeby wyciągnąć prezerwatywę. No i niestety to jest spory błąd, bo w końcu kto otworzył opakowanie?
Na stronie 78 natomiast Ellie i Jamie rozmawiają o książce "Gra o tron". Jamie mówi, że czytał książki, ale nie oglądał serialu, bo w poprawczaku nie było to możliwe, po czym stwierdza, że serial jest super.
Cytuję " - Mało oglądam telewizję - wyznałem, wzruszając ramionami. - A ty, co lubisz oglądać?
- Filmy. Grę o tron albo Synów Anarchii. Podobają ci się? (dodatkowo Gra o tron oraz Synowie Anarchii to serial, a nie film").
Pokręciłem głową.
- Czytałem Grę o tron, ale jej nie widziałem. Serial jest super."
Autor: kiniabook, data: 12.03.2017 16:50, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Chłopak :)

„Chłopak, który chciał zacząć od nowa” to moje drugie spotkanie z Kirsty Moseley i muszę przyznać, że pomimo iż, jest to typowa młodzieżówka, podobała mi się. Łatwy język, ciekawa fabuła, zwroty akcji i zakończenie, po którym nie umiałam się pozbierać, to tylko kilka jej plusów.

Nie jest typem dziewczyny, która idzie do klubu, aby poznać faceta. Nie bawią ją przygody na jedną noc. Ellie dokładnie wie, czego oczekuje od związku i jest całkowicie świadoma, że ta noc to tylko jednorazowy wyskok, aby pozbierać złamane serce po ciężkim zerwaniu. Za namową przyjaciółki, ma zamiar dobrze się bawić. A co się stanie jeżeli za chwilę pozna mężczyznę, który zmieni jej życie?

Jamie właśnie opuścił więzienie, jego kryminalna przeszłość niestety bardzo szybko o sobie przypomina. Nie może z nią zerwać, musi wziąć sprawy w swoje ręce, kiedy dowiaduje się, że matka wpakowała się w kolejne kłopoty. Czy Ellie pomoże mu zerwać z mroczną stroną?
” - Zwykle w tym momencie mężczyzna całuje kobietę - zażartowała. Przyciągnęła mnie do siebie. - Myślałam, że lubisz takie sentymentalne sceny.”

„Chłopak, który chciał zacząć od nowa” to lekka powieść, dzięki której można zapomnieć o złym dniu, problemach. Główni bohaterzy są niezwykli, a ich relacja i rodząca się miłość ujęła moje serce. Kiedy przeczytałam ostatnią stronę, na mojej twarzy malował się całkowity szok, nie umiałam pojąć, dlaczego ta historia tak się skończyła.

Urzeka mnie prostota w twórczości Kirsty Moseley. Nieprzesadzone dialogi, jasne opisy i fabuła, która nie męczy. Odnalazłam w niej wszystko, czego chciałam.
Autor: Inwazja_Czytadełek, data: 09.03.2017 18:21, ocena: 3,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Chłopak, który chciał zacząć od nowa

Czasami chcielibyśmy cofnąć niektóre z naszych czynów, a powody do tego są różne, od wygłupienia się i wstydu, do przestępstwa, jak u głównego bohatera tej książki. Wtedy, gdy nie ma realnej możliwości naprawy, większość chce zacząć od nowa, z czystą kartą. Jedynak czy z taką przeszłością, jaką ma główny bohater da się mieć spokojną przyszłość? Odpowiedź na to pytanie znajdziecie po zapoznaniu się z tą powieścią.

Jamie Cole dopiero co wyszedł z poprawczaka i już zdążył się wpakować w kłopoty, które doprowadziły go pod ścianę, bez większej możliwości ucieczki. Chłopak stara się zacząć życie od nowa, choć i tak nie będzie mu dane mieć czystej karty. Teraz pozostało mu dążenie do ponownego odzyskania swojego życia. Pewnego dnia w klubie poznaje Ellie i odtąd będzie musiał zmagać się jeszcze bardziej z przeciwnościami losu, by móc mieć to, czego sam z całej siły pragnie.
Ellie jest całkowitym przeciwieństwem Jamiego. Pochodzi z zamożnej rodziny, jest popularna jako cheerleaderka i ma idealnego chłopaka, jednak dochodzi między nimi do rozstania, a dziewczyna chce odetchnąć, ulec zabawie i z pewnością nie chce się angażować w nowy związek. Coś się jednak zmieni, a ona sama będzie tym w dużej mierze zaskoczona. Za szybko stara się poukładać swoje życie, a to niekoniecznie może skończyć się po jej myśli.

Fabuła jest typowa, jak dla większości romansów dla młodzieży, jednak czyta się ją naprawdę szybko i książka wciąga niemiłosiernie, a czytelnik wciąż chce wiedzieć co dalej. Sądzę, że to dobre zagranie dla tej powieści, świadczy o tym, że autorka potrafi zaciekawić czytelnika i utrzymywać w nim nutę niepewności do ostatniej strony, choć historia wcale nie przewiduje zawrotnych zwrotów akcji, choć końcówka może być dla tych „przewidywalnych” niezłym zdziwieniem. Idąc nie po kolei, wspomnę też o początku, w który dość ciężko się wgryźć, bo jest poprowadzony zbyt prostolinijnie, jednak później wszystko wraca na swoje tory i wynagradza początkową „mękę”, więc pamiętajcie, że trzeba się zawziąć i przetrwać ten początek. Tempo akcji jest niezwykle szybkie, autorka zaczęła zbyt dużo wątków, by później najwidoczniej zdać sobie sprawę, że trzeba je szybko ukończyć i dlatego są one pobieżne, czasami wręcz zbędne. Wykreowanie bohaterów również pozostawia wiele do życzenia, niestety wyszli oni płasko i mają w sobie tylko kilka wybijających się mocno cech, jak np. wrażenie, że Ellie jest zbyt ufna, które towarzyszyło mi przez większość książki. Gdyby rozwinąć bardziej ich cechy, to zapewne mielibyśmy parę świetnych bohaterów, a tak nie wyróżniają się specjalnie z tłumu. Nie spotkamy się tu jednak z nadmiernymi i wręcz zbędnymi opisami, autorka zrobiła nam tę przysługę i była rzeczowa, dzięki czemu książkę się pochłania bez pamięci i przy tym nie widzi z początku większości niedociągnięć, które tu się znajdują. Plusem jest też to, że główny bohater nie jest doskonały, a to jest ponoć bardzo rzadko spotykane i jestem bardzo zadowolona z tego, że w końcu mężczyzna w powieści nie jest przesadnie wykreowany, ma swoje wady i nie wygląda jak Adonis, co wpływa na fakt, że można wyobrazić go sobie realnie, jako zwykłego, realnego chłopaka.


Z pewnością spodoba się tym, którzy nie czytali na tony romansów dla młodzieży, ponieważ może to być dla nich świetną odskocznią od zupełnie innych książek. Polecam też fanom gatunku, z pewnością znajdą tutaj to, co lubią.

http://inwazja-czytadelek.blogspot.com/2017/03/48-recenzja-chopak-ktory-chcia-zaczac.html
Autor: Justowa, data: 09.03.2017 11:50, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Genialna!

Czy przygoda na jedną noc może przerodzić się w większe uczucie? Czy chłopak z bliznami przeszłości jest w stanie ułożyć sobie spokojne i szczęśliwe życie? Co się stanie, gdy spotkają się pozornie dwa światy? Odpowiedź na te wszystkie pytania znajdziecie w książce "Chłopak, który chciał zacząć od nowa".
Od czego by tu zacząć? Od okładki? Niech będzie. Nie jest ona jakaś wyszukana, ale jest ładna i estetyczna. Co najważniejsze oddaje charakter utworu i spaja się z jego treścią. Chociaż... mam tutaj pewną obiekcję. Główka bohaterka jest przecież rudą "wiewiórką" to dlaczego ta z okładki też nie mogła taka być? Śmiem sugerować, że raczej powinna prezentować Ellie, bo niby kogo innego?
Wspominałam o charakterze utworu. A jaki on jest? Zdecydowanie romantyczny. Jednak już na wstępie zaznaczę, że to wcale nie jest typowe romansidło o bad boy'u i dziewczynce z dobrych sfer. Przyznam, że początkowo tak postrzegałam ten utwór jednak im dalej go czytałam tym bardziej byłam przekonana, że źle ją oceniłam. Może i główny motyw jest popularny i niezbyt wyszukany. Jednak odnajdziemy w nim pewne nowe aspekt, które w innych tego typu powieściach się nie pojawiały.
Można się więc domyślić, że fabuła jest ciekawa. Jedni powiedzą, że schematyczna, bo to przecież new adult. Ja mówię inaczej. Mnie ta książka, co chwilę zaskakiwała. Wbrew pozorom dużo się działo. Powieść łączy wiele wątków i każdy z nich rozwija dostatecznie. Nie odczuwam żadnego niedosytu. Momentami za to dawała mi stan błogości. Czytam, czytam a oni ciągle zakochani, ciągle szczęśliwi. Myślę sobie cukierkowo aż za słodko. Zakładam, że za chwilę coś się stanie, ale nie, nic się nie dzieje. Uspakajam się. I wtedy nagle dzieje się więcej niż bym się mogła spodziewać. Przyznam, że pod koniec lektury byłam wściekła. Wiem, że to zakończenie jest idealne, że inne by nie pasowało, ale mimo wszystko JAK AUTORKA MOGŁA MI TO ZROBIĆ?! Jak to się mogło tak potoczyć. I potem jest już sam koniec i kolejne zaskoczenie, które mnie lekko uspakaja, ale jednak nie do końca. Od razu chciałabym chwycić drugi tom, a on dopiero wyjdzie w czerwcu. Jak tu dalej żyć?
Długo będę rozpamiętywać historię tych dwojga, bo bardzo się z nimi zżyłam. Polubiłam tych dwoje od razu. On, chłopak z przeszłością i mądrą głową. Romantyczny, spokojny, zawsze mający plan działania. Choć nie potrafię się pogodzić z jedną podjętą przez niego decyzję. Nie rozumiałam go w tej sytuacji, a to przez nią stałą się całą reszta. Ja na jego miejscu postąpiłabym inaczej, ale nie mam jego przeszłości, więc nie powinnam tego oceniać. Ona z kolei mimo, iż jest panienką z dobrego domu ani trochę się nie wywyższa. Nie czułam, że jest ona dziewczyną z wyższych sfer. Może dlatego, że Ellie sama czuła się zwyczajna i nie robiła z siebie Bóg wie kogo. Postacie drugoplanowe również mnie miło zaskoczyły. Przeważnie znajdujemy wśród nich jakiegoś "wroga". Kogoś kto się nam nie spodoba i kogo już do końca serii nie lubimy. Tutaj tak nie miałam. Nawet jeśli czyjeś zachowanie mi się nie podobało to nie skreślało ono danego bohatera. Taki charakter utworu i kreacja postaci wytworzyła więź między czytelnikiem a utworem.
Jak widzicie ja jestem wniebowzięta. Pokochałam tę książkę i mam nadzieję, że Wy również dacie jej szanse i poczujecie to, co ja.
Autor: Skryta-Ksiazka, data: 06.03.2017 11:47, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

skrytaksiazka.blogspot.com

Poznali się w nocnym klubie. Jamie chce zacząć swoje życie od nowa i zerwać z kryminalną przeszłością. Nie potrzebuje ekscytującego życia i nie szuka problemów. Ellie kończy szkołę i niedawno rozstała się z chłopakiem. Chce być wolna i niezależna. Nie spodziewała się, że w klubie spotka kogoś komu nie sposób się oprzeć.

Między tą dwójką rodzi się romans, który powoli wkracza w coś niezwykłego. Jamie stara się unikać tematu swojego dawnego życia i nie rozmawia o nim. Jednak jego przeszłość nie daje o sobie zapomnieć. Rodzi to wiele komplikacji, które mogą prowadzić do katastrofy. Dziewczyna nie ma pojęcia czym tak naprawdę zajmuje się jej chłopak.

To moje drugie spotkanie z Kirsty Moseley, która zadebiutowała w Polsce powieścią "Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno". Po przeczytaniu tej pozycji i przemyśleniu kilku aspektów o których chciałabym napisać doszłam do wniosku, że ta książka była lepsza od poprzedniej. Nie łączą się one w żaden sposób, to zupełnie dwie różne historie, jednak to właśnie ta mnie bardziej urzekła.

Główna bohaterka (wyjątkowo) jest bardzo fajną dziewczyną. Ani nie irytującą, nie narzekającą, nie sprawiającą kłopoty. Zwykła, zwyczajna nastolatka ze swoimi problemami, która mimo wszystko ma bardzo silną i szlachetną osobowość. Podobało mi się to, że potrafiła zrozumieć i przemyśleć pewne sytuacje, zanim je skrytykowała i oceniła.

Jamie z kolei to chłopak ze swoją straszną, a wręcz tragiczną przeszłością. Polubiłam jego determinację i to jak starał się ze wszystkich sił iść do przodu, chociaż momentami wcale mu to nie wychodziło. Poznając jego życie miałam lekkiego doła i strasznie mu współczułam. Do postaci w tej książce można się bardzo przywiązać, przeżywać wraz z nimi wszystkie wydarzenia i ich polubić.

Wszystko byłoby idealne jak na powieść New Adult, gdyby nie fakt, który zaczął mi przeszkadzać już na samym początku lektury. Według mnie do poznania dwójki głównych bohaterów i do rozwinięcia ich relacji doszło zdecydowanie za szybko. Nie było to naturalne, a wręcz mnie zniesmaczyło. Pomysł był autentyczny, nie był zły, ale nie podobało mi się to całe rozwinięcie akcji w ten sposób.

Styl autorki jest prosty, jednolity i plastyczny. Jak na książkę z gatunku młodzieżowego jest bardzo barwny i trzymający w napięciu. Historia jest napisana ciekawie, a zakończenie zostawia wiele pytań. Nierozwiązane sytuacje zmuszają nas do wyczekiwania na drugi tom serii, który mam nadzieję, że rozwiąże wszystkie okoliczności i to co się stało - właściwie.

Książka trochę cukierkowa, ale też poważna i wprowadzająca w stan melancholii. Jak na pozycję młodzieżową - wypadła bardzo dobrze. Czytało mi się ją tak sprawnie jak powieści Colleen Hoover, którą jako autorkę bardzo sobie cenię. Przez książkę się płynie, strony przelatują w mgnieniu oka, a my nie możemy doczekać się zakończenia.

"Chłopak, który chciał zacząć od nowa" jest świetną pozycją, z ciekawie rozwijającym się romansem, a także który pokazuje nam jak mimo wszystko trudno uciec od swojego dawnego życia i jak jedno wydarzenie może nas całkowicie zmienić. Fani tego typu gatunku na pewno się nie zawiodą. Ja z niecierpliwością czekam na kontynuację, która ukaże się już w czerwcu.
Autor: Domi Czyta, data: 06.03.2017 10:34, ocena: 3,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Historia pewnego bad boy'a :)

„Za rok, kiedy stąd wyjdę, spróbuję cię odzyskać – szepnąłem, patrząc na zdjęcie. – Obiecuję. – Z determinacją skinąłem głową. Musiałem ją odzyskać. Ellie była moim życiem; bez niej nie miało ono sensu. Zrobiłem to, co nakazywał mi honor; zwróciłem jej wolność, żeby na mnie nie czekała, tylko żyła swobodnie, ale wiedziałem, że gdy tylko mnie wypuszczą, uczynię wszystko, żeby zdobyć ją od nowa. Musieliśmy być razem, byliśmy sobie przecież pisani” – fragment książki.

Jeśli ktoś z Was jest na diecie i stroni od cukru, to książka Kirsty Moseley „Chłopak, który chciał zacząć od nowa” będzie idealnym substytutem słodyczy. Mamy tutaj bowiem klasyczną powieść w nurcie „new adult”, w której nie brakuje gorących wyznań (ocierających się niekiedy o banał, z czego przewrotnie śmieją się sami bohaterowie), zwrotów akcji, problemów rodzinnych czy cieni przeszłości, które niczym kłody rzucane pod nogi przez los, utrudniają głównym bohaterom wspólne życie. Schemat dobrze znany, ale jakże idealny, jeśli czytelnik, a w tym wypadku raczej czytelniczka, ma ochotę na historię niewymagającą, lekką i przyjemną.

Narracja pierwszoosobowa prowadzona jest z głównie perspektywy Jamiego Cole’a – młodego faceta z kryminalną przeszłością, gotowego rozpocząć nowy rozdział swojego życia po wyjściu z poprawczaka. W jego historię włącza się z przytupem Ellie, maturzystka z dobrego domu, która wpada Jamiemu w oko i bardzo szybko rozmontowuje jego plan na pozostanie singlem. Ta dwójka nie widzi świata poza sobą, niestety bardzo szybko sielską atmosferę ich świeżo zbudowanego związku burzą tajemnice. Jamie jest uznanym w półświatku złodziejem luksusowych samochodów i wraca na ścieżkę przestępczą, wykonując zlecenia dla szefa nowojorskiego gangu i kradnąc z ulic miasta auta, na widok których niejednemu fanowi motoryzacji (w tym mnie ;)) szybciej bije serce. Ellie do pewnego momentu jest nieświadoma tego, czym nocami zajmuje się jej ukochany, ale kiedy prawda wychodzi na jaw, postanawia chronić go przed konsekwencjami przestępczego procederu. Uczucie jest w tym momencie silniejsze niż zdrowy rozsądek czy poszanowanie prawa, dlatego Jamie i Ellie planują wspólną przyszłość i chcą wybrać się w podróż do Europy zanim zaczną prawdziwe dorosłe życie. Ostatecznie jednak w Rzymie Ellie ląduje nie z Jamiem, ale ze złamanym sercem. Dlaczego? Co okazało się przeszkodą nie do pokonania?

Zachęcam Was do lektury najnowszej książki Moseley, takiej na jeden wieczór, może dość przewidywalnej i nieco sztampowej, ale też sympatycznie romantycznej. A o tym, czy będzie dane tej parze być razem, dowiemy się w drugiej części ich perypetii, która ukaże się już w czerwcu 2017 roku pt. „Chłopak, który o mnie walczył”. Myślę, że to będzie książka w sam raz na lato.
Autor: kobiecerecenzje365@gmail.com, data: 05.03.2017 22:00, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Chłopak, który chciał zacząć od nowa

W życiu niejednego człowieka przychodzi taki moment, kiedy chciałoby się zacząć wszystko od nowa. Wymazać przeszłość i zacząć życie z nowymi możliwościami oraz szansami, które przyniesie los. Jednak nie zawsze, jest to takie łatwe jakby, mogło się wydawać, tym bardziej, gdy niechciana przeszłość cały czas depcze po piętach. Z tym wszystkim zmierzy się Jamie, bohater powieści Kristy Moseley pt. „Chłopak, który chciał zacząć od nowa”. Zapraszam na recenzję.

Jamie po wyjściu z poprawczaka, do którego trafił za morderstwo, próbuje zacząć żyć od nowa. Chce zmienić swoje życie i zerwać z kryminalną przeszłością. Ellie właśnie kończy szkołę i niedawno rozstała się z chłopakiem. Nie interesują jej teraz żadne poważne związki, chce być po prostu wolna. Gdy wraz z przyjaciółką Stacey wybiera się na imprezę do nocnego klubu, poznaje tam przystojnego młodego mężczyznę, z którym postanawia się zabawić. Ta jedna noc zmienia życie Ellie i Jamiego o 180 stopni. Zakochują się w sobie do szaleństwa, planują wspólną przyszłość i chcą wspólnie realizować własne marzenia. Tylko, czy związek panny z dobrego domu i byłego kryminalisty ma szansę bytu? Nie będzie, to takie łatwe. Tym bardziej, że przeszłość Jamiego, kolejny raz da o sobie znać.

„Chłopak, który chciał zacząć wszystko od nowa”, to bardzo dobrze napisana i skonstruowana powieść New Adult. Książka już od pierwszej strony wciąga w głąb fabuły. Sama nie potrafiłam odłożyć jej, choć na chwilę, gdyż historia Ellie oraz Jamiego niesamowicie mnie porwała. Autorka stworzyła opowieść, która naprawdę wciąga, intryguje i jak najszybciej chcemy poznać zakończenie, które wydaje nam się oczywiste, jednak cały czas ma się nadzieję, że skończy się inaczej.

Jest to cudowna powieść o miłość, która wiele razy będzie musiała pokonywać przeciwności losu. To także książka o nowym początku, który należy się każdemu, bez względu na czyny, jakie popełniał w przeszłości. I to właśnie ta przeszłości, w bolesny sposób będzie dawała o sobie znać, nie pozwalając o sobie zapomnieć. Czy Jamie wytrwa? Czy miłość do Ellie uchroni go przed kolejnymi życiowymi błędami? Przekonajcie się sami.

Narracja jest naprzemienna, czyli taka, jaką lubię najbardziej. Raz poznajemy punkt widzenia Ellie innym razem Jamiego. Jednak męski punk widzenia pojawia się częściej i w moim odczuciu jest, to ogromnym atutem tej powieści, gdyż przeważnie w książkach mamy do czynienia z przemyśleniami bohaterek, a dostęp do „męskiej głowy” jest sporadyczny. Bardzo mi się to podobało i mam nadzieję, że w kolejnej części będzie tak samo.

Kreacja głównych bohaterów była dobra, choć miejscami zostali przez autorkę wyidealizowani. Jednak w żaden sposób nie przeszkodziło mi, to w ich odbiorze. Jamie, to przystojny młody mężczyzna z burzliwą przeszłością, który ostatnie lata spędził w domu poprawczym dla nastolatków. Po wyjściu postanowił, że zmieni swoje życie i kolejny raz nie wejdzie na przestępczą ścieżkę. Niestety, jak to mówią... dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane. Nie wierzył w miłość, do czasu aż nie spotkał Ellie, dziewczyny, która w jedną noc zawróciła mu w głowie. Ellie, to piękna i ponętna dziewczyna, która po rozstaniu z chłopakiem nie szukała związku. Jednak jedna impreza i jedna namiętna noc wystarczyły, by Jamie wkradł się do jej serca. Ellie pochodzi z dobrego domu i jest zupełnym przeciwieństwem Jamiego. Czasami wydawała mi się zbyt ufna i naiwna względem Jamiego. Nie wiem, czy w realnym świecie można, by było tak spokojnie przyswajać informacje, jakie przekazywał jej Jamie o swojej przeszłości. Jednak to tylko fikcja literacka, więc w niczym mi to nie przeszkadzało. Troszkę zabrakło mi postaci Stacey, przyjaciółki Ellie oraz Milesa jej byłego chłopaka, myślę, że można było troszkę rozwinąć wątki z tymi postaciami.

Ogólnie książkę oceniam bardzo dobrze i naprawdę świetnie spędziłam przy niej czas. Niecierpliwie czekam na kolejną część, by poznać dalsze losy Ellie oraz Jamiego. To powieść o nowym starcie, który nie zawsze jest łatwy, o prawdziwej miłości oraz o decyzjach, które potrafią niszczyć marzenia.

Polecam!
Autor: Natalie Bane , data: 05.03.2017 15:49, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Coraz lepiej

Poprzednia książka tej autorki nie bardzo mi się spodobała, jednak postanowiłam dać jej szansę. Czasami pierwsza książka jakiejś autorki lub autora nie była nawet dobra, a kolejne okazywały się dziełem. Ta pozycja nie jest wybitna, ale na pewno jest dużo lepsza od poprzedniej powieści Moseley. Zdecydowanie będę wyczekiwać kolejnego tomu, jeśli więc was interesuje opinia o „Chłopaku, który chciał zacząć od nowa” zapraszam do recenzji.
Jamie właśnie wychodzi z zakładu poprawczego, robi wszystko by zacząć od nowa. Stara się zerwać z przestępczością i przeszłością. Marzy o tym by dostać drugą szansę i żyć normalnie. Ellie właśnie zerwała z chłopakiem, z którym chodziła trzy lata, byli tzw. „szkolną, idealną parą”. Cheerleaderka i kapitan drużyny. Kończy też szkołę i nie znosi ograniczeń. Chce podróżować i zobaczyć cały świat, nie chce być już dłużej tłamszona w złotej klatce. Kiedy ta dwójka poznaje się w klubie wszystko się zmienia. Miała to być tylko jedna noc, nic więcej. Zabawa, zapomnienie, odstresowanie. Jednak okazuje się, że tą dwójkę trudno rozdzielić. Zaczynają odkrywać swoje karty i coraz bardziej zbliżać się do siebie. Co się stanie kiedy Ellie dowie się kim naprawdę jest Jamie?
Sam pomysł nie jest bardzo oryginalny. Czytałam już książki o cheerleaderce i o kapitanie. Nie raz spotkałam się z motywem kryminalnym. „Friends with benefits” też nie zrobili na mnie wrażenia. Mimo wszystko książka nie jest taka oczywista. Dlaczego? Chyba najwięcej zawdzięczam głównej bohaterce. Ellie nie jest typem „ciepłej kluchy”. To nie rozlazła, nieśmiała dziewczyna. Swoją błyskotliwością i sarkazmem pozwala by fabuła nie ciągnęła się i nie dłużyła. Może nie sprawia wrażenia trójwymiarowej postaci, jednak nie jest pusta i płaska. Jej wielką zaletą jest poczucie wolności i bycia niezależną. Ta młoda kobieta nie pozwala się ograniczać i jest na tyle uparta, że zawsze postawi na swoim. Zamilknie w dobrym momencie, ale zabierze głos w takiej chwili i z taką mocą, że nikt nie znajdzie stosownego argumentu. Kolejnym plusem jest fakt, że książkę czyta się lekko, szybko i bardzo przyjemnie. Powieść nie męczy swoimi schematami i nie zanudza wolną fabułą. Pewne sprawy stają się naprawę ciekawe i sami nie możemy uwierzyć w niektóre historie, które zostają odkryte. Kirsty Moseley naznaczyła pozycję brutalnością i brakiem litości. Pomimo małego przywiązania do bohaterów, kiedy dowiadujemy się prawdy nie potrafimy spojrzeć na to z zimną obojętnością. Autorka potrafi pisać i nie wplata do fabuły niepotrzebnych opisów. Należy wspomnieć również Jamiego, który swoją zaciętością i sarkazmem nie sprawiał wrażenia typowego „bad boya”. Pokazywał też swoją wrażliwą stronę. Jego wielkim plusem, jako postaci jest opiekuńczość jaką darzył swoich bliskich. Pomimo twardej, naznaczonej bliznami zewnętrznej powłoki, posiadał też piękne lecz ledwie zagojone wnętrze. Minusem są na pewno wydarzenia, których się spodziewałam oraz decyzje, które były zbyt oczywiste. Irytuje mnie pewna rzecz od dłuższego czasu, jednak dopiero przy tej książce mam ochotę o tym wspomnieć. Większość młodzieżówek jakie czytam z dwojga rodziców to matka jest ta zła, jest tą która wychowuje surowo, a ojciec jest od rozpieszczania i darzenia miłością. Czy czasem nie można napisać po prostu o normalnej rodzinie, w której są problemy, ale wszyscy się kochają? Dlaczego matka musi zawsze być tą złą? Na koniec zachęcam Was do sięgnięcia po tą pozycję, jeśli akurat macie ją pod ręką, ponieważ myślę, że ten czas spędzicie naprawdę przyjemnie.
Autor: Nevermore, data: 05.03.2017 15:27, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Przeurocza historia!

Z Kirsty Moseley miałam już okazję się spotkać podczas lektury "Chłopaka, który zakładał się do mnie przez okno". Gdyby miała jednym słowem określić, co myślę o tej powieści, powiedziałabym: urocza! Mimo wszystkich złych opinii, jakie słyszałam o książce, po prostu nie sposób odmówić jej czaru i uroku. Może jest nieco naiwna, ale dzięki temu przypomina mi trochę bajki Disneya o księżniczkach. Muszę przyznać, że tę historię wspominam naprawdę dobrze i z przyjemnością sięgnęłam po kolejną książkę autorki.

Jamie właśnie wychodzi na wolność. Choć zrobił coś bardzo, bardzo złego, teraz chciałby zacząć od nowa i na dobre zerwać z kryminalną przeszłością. Ellie właśnie rozstała się z wieloletnim chłopakiem i chce spróbować wreszcie być po prostu sobą, a nie częścią pary. Świeżo po rozstaniu Ellie spotyka Jamiego w jednym z klubów i między tą dwójką aż iskrzy. W końcu nawet jeśli obiecywała sobie nie pakować się od razu w kolejny związek, nikomu jeszcze nie zaszkodził mały romans. Wbrew wszystkim swoim zasadom Ellie wychodzi z klubu razem z Jamiem i tak rozpoczyna się ta historia...

Mogłabym zarzekać się, że "Chłopak, który chciał zacząć od nowa" to oryginalna opowieść, która łamie schemat, jednak... to po prostu nieprawda. Ellie jest dziewczyną z dobrego domu, której przyszłość została już zaplanowana. Powinna iść na studia, wziąć ślub z chłopakiem z liceum, który tak jak ona pochodzi z dobrze sytuowanej rodziny. W dziewczynie jednak coś pęka i próbuje sama poukładać swoje życie. Jamie z kolei to dobry chłopak z nieciekawą przeszłością. Jego rodzicielce sporo brakuje do tytułu matki roku, a pobyt w poprawczaku nie wróży świetlanej przyszłości. Zdaję więc sobie sprawę, że ta historia nie zapowiada się zbyt zaskakująco. Muszę jednak przyznać, że podobnie jak w przypadku "Chłopaka, który zakradał się do mnie przez okno" jest w tej powieści coś tak niezwykłego, ze najzwyczajniej w świecie cudownie się ją czyta.

Zarówno Ellie, jak i Jamiego po prostu się lubi. Nie sposób nie czuć sympatii do bohaterów, którzy są radośni, pełni życia i z podniesioną głową stawiają czoła przeciwnością losu. Bardzo spodobali mi się również bohaterowie drugoplanowi - w świetny sposób wykreowani zostali choćby rodzice Ellie, czy jej najlepsza przyjaciółka. Chemia między dwójką głównych bohaterów jest przeogromna, dzięki czemu, chcąc, nie chcąc, nieświadomie zaczynamy im kibicować. Zakończenie jest zaskakujące i zachęca czytelnika do sięgnięcia po kolejny tomu, który ukaże się wkrótce - czego chcieć więcej?

Z przyjemnością wręcz pochłonęłam "Chłopaka, który chciał zacząć od nowa". Owszem jest to lekka i niezobowiązująca lektura, jednak czytanie jej sprawia kupę frajdy!

www.betterversionofthetruth.blogspot.com
Autor: Zagubiona w słowach, data: 04.03.2017 22:08, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Mroczna przeszłość

Trzeba wierzyć w nowe początki. Dają nadzieję i pchają do działania. Zachęcają do zmiany samego siebie, własnego życia, czy tworzenia przyszłości, o której zawsze się marzyło. Można zacząć, ale czy się uda? Ile potrwa, nim chaos i nękająca myśli przeszłość powróci, siejąc jeszcze większe zniszczenie? Jednak warto próbować. Nie ma nic do stracenia. A może się uda, prawda?
O twórczości Kristy Moseley słyszałam już wiele zarówno pozytywnych, jak i negatywnych słów. Ale dopiero teraz miałam okazję sięgnąć po którąś z jej książek. Pierwsze wrażenie? Raczej niezbyt pozytywne. A na dodatek miałam pewne skojarzenia z Jessicą Sorensen i jej Nie pozwól mi odejść.
To typowe new adult, z wszystkimi urokami dotyczącymi wkraczania w dorosłość. A do tego mroczna przeszłość, poprawczak i problemy z prawem. Mimo wszystko nieco się nudziłam w niektórych momentach. Czegoś brakowało mi w tej historii. Pewnej iskierki, która odróżniałaby ja od innych jej podobnych. Trafiłam na klasyczne schematy – grzeczna dziewczyna i bad boy, który próbuje się nawrócić na właściwą drogę... Nie nastawiałam się na wiele, ale miałam nadzieję, że przynajmniej mnie wciągnie.
Bohaterowie byli całkiem dobrze wykreowani. O ile Jamie dał się polubić (pomimo skłonności do wpadania w tarapaty), to Ellie niekiedy potrafiła zirytować mnie swoim zachowaniem. Nie do końca rozumiałam jej postępowania, a czasami zdawała się być lekkomyślna i nieostrożna. Wszystko zbyt przerysowane. Nie czułam tej opowieści i za nic nie potrafiłam utożsamić się z żadną z postaci, chociaż mocno próbowałam.
Wątek romantyczny był ważnym elementem fabuły. Ale jakoś nie potrafiłam dostrzec chemii pomiędzy Ellie i Jamie'm. Ich relacja rozwinęła się zdecydowanie zbyt szybko. Autorka nawet nie cackała się z subtelnością, ponieważ zaczęło się naprawdę mocno. Miłość miała ogromny wpływ na obojga. Zapoczątkowała pewne zmiany, które w mniejszym, lub większym stopniu odmieniły ich życia. Pomimo tego, że cały świat był przeciwko nim, jakoś udało im się trzymać razem.
Podsumowując, Chłopak, który chciał zacząć od nowa to opowieść o miłości, stracie, a także walce z problematyczną przeszłością. Nie jest niczym wybitnym. To zwykłe new adult, które trzeba traktować raczej z przymrużeniem oka – chyba, że ktoś jest nienasyconym fanem klasycznych schematów z wyidealizowanymi bohaterami, pragnącymi okazać skruchę i odmienić się na lepsze. Ani nie polecam, ani nie odradzam. Dla mnie była raczej średnia. Jeśli już ktoś chce ją przeczytać, to proszę bardzo. Ale nie radzę nastawiać się na cuda.
Autor: polecam goodbook, data: 04.03.2017 11:31, ocena: 3,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Nowy początek

Nie oczekiwałam wiele, biorąc do ręki książkę „Chłopak, który chciał zacząć od nowa”. Nie czytałam wcześniej innego utworu tej autorki, jednak wiedziałam, że jest to lektura skierowana do młodzieży.
Moją uwagę przyciągnął opis, który mnie zachęcił i zaciekawił. Nie dziwmy się, jestem w takim wieku, że lubię czytać książki o złych chłopcach, tak samo jak je pisać. Dlatego z chęcią rozpoczęłam przygodę z tą pozycją. Wątek Jamiego mi się podobał, pewna tajemnica, akcja.
Muszę jednak przyznać, że autorka często zmieniała zdania. Wiele faktów było sprzecznych ze sobą. Raz mówiła, że Jamie nie chce się umawiać, a w następnym rozdziale już zaczynał mieć obsesję na punkcie dziewczyny. Tak samo było z Ellie, która podobno nie lubiła pić, a alkoholu źle na nią wpływał, po czym na kolejnych imprezach nie miała z tym problemu. Pamiętam też taki moment, gdy siostra Ellie zadała jej pytanie, po czym bohaterka wdała się w rozmyślenia i… rozdział się zakończył, a my nigdy nie poznaliśmy odpowiedzi.
Co mi się podobało? To, że cały czas była jakaś akcja.
Z drugiej strony wiele rozdziałów skupiało się tylko na seksie, ale tak nudnym, że już nie czytałam, a przewijałam kartki, bo opisy zdawały się zlewać w jeden i ten sam. Wydaje mi się, że autorce zabrakło weny na wyobrażenia sobie takich scen.
Bohaterowie w tej książce są źli i dobrze. Nie ma nic pomiędzy. Chodzi o to, że „Chłopak, który chciał zacząć od nowa” wygląda jakby była to książka nieskończona, niepoprawiona, niedopracowana. Co mnie dziwi. Ale są plusy, bo mnie akurat wciągnęła i bardzo szybko ją przeczytałam, więc nie nudzi czytelnika. Tutaj fabuła była ciekawa, na tyle, bym nie zastanawiała się o co chodzi, jak w przypadku Ugly Love czy Losing Hope.
Niestety Ellie i Jamie jako para mnie drażnili. Byli przesłodzeni, czasem wręcz tandetni. Lubiłam ich, ale w pewnych chwilach, irytacja brała górę i już nie mogłam z nimi wytrzymać. Ci bohaterowie są raczej płytcy, chociaż Jamie bardziej zabłysnął w tej książce i to jest kolejny plus dla niego. Polubiłam tego chłopaka. Kilkakrotnie udało mi się wzruszyć przez jego trudną przeszłość i to co przeżył. Nie zasłużył.
Czy polecam? Tak, bo książka stanowi dobrą rozrywkę na czas nudy. Możną ją przeczytać i o niej zapomnieć, bo zostawi za wiele do przemyślenia. Ale podobała mi się jako taka luźna lektura na wolną chwilę i jestem zadowolona, że ją przeczytałam.
Autor: Marta - ksiazeczki synka i coreczki, data: 04.03.2017 02:31, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Chłopak, który chciał zacząć od nowa

On ma 21 lat i wyszedł właśnie z poprawczaka. Ona ma prawie 19 lat i właśnie zerwała ze swoim zarozumiałym i zapatrzonym w siebie chłopakiem, z którym była ponad dwa lata. On nie ma zamiaru nigdy się wiązać. Ona chce odpocząć od związków. On ma za sobą naprawdę okropną przeszłość. Ona pochodzi z dobrego domu i ma kochającą rodzinę. Czy ta dwójka może mieć cokolwiek wspólnego ze sobą? Wydawać by się mogło, że nie powinni nawet zwrócić na siebie uwagi, a jednak...Opowieść o tej dwójce wciągnęła mnie zupełnie. Z każdą kolejną stroną byłam coraz bardziej ciekawa co z tego wszystkiego wyniknie. Wiedziałam, że jest to zbyt piękne, aby mogło tak trwać przez całą książkę więc wyczekiwałam kłopotów. Doczekałam się. Najpierw bagno w które wpakowała się jego matka, potem roboty, które zlecał mu jego "szef". Dezaprobata ze strony matki Ellie, jej były chłopak, te wszystkie tajemnice. To nie mogło się dobrze skończyć. I wiecie co? To naprawdę nie skończyło się dobrze. Zazwyczaj książki kończą się happy endem prawda? Tutaj jest zupełnie inaczej i własnie to mnie cieszy! Dlaczego? Ponieważ niebawem ukaże się kontynuacja historii Ellie i Jamiego. Przyznam, że nie mogę się doczekać.Podsumowując powiem Wam tylko tyle, że chociaż miłość tej dwójki aż kipi to jednak nie jest to wcale taka słodka historia jak mogłoby się wydawać. Główny bohater to zdecydowanie niegrzeczny chłopak, główna bohaterka to raczej grzeczna dziewczynka. Daje nam to ciekawe połączenie. Podczas czytania zdecydowanie nie będziecie się nudzić. Polecam.
Autor: Kamila Orłowska @camilleshade, data: 03.03.2017 23:14, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Na ile mroczna przeszłość może zmienić przyszłość?

"Chłopak, który chciał zacząć od nowa" to nowa powieść Kirsty Moseley i moje pierwsze spotkanie z autorką, zatem nie wiedziałam czego mogę się spodziewać. Na początku czytania miałam pewne obawy, czy historia ta przypadnie mi do gustu, jednak późniejsze wydarzenia skutecznie rozwiały te wątpliwości.
Poznajemy Jamie'go, 21-latka, który właśnie wyszedł z poprawczaka. Niestety nie szczyci się on zbyt dobrą przeszłością dlatego pragnie rozpocząć nowe życie, wyjść na prostą i zapomnieć o tym co go spotkało. Kiedy pierwszego wieczoru, który spędza razem ze znajomymi w klubie, decyduje się uratować z opresji pewną rudowłosą piękność, ale nie wie, że straci dla niej głowę. A przecież tak się zarzekał, że w tej chwili nie jest zainteresowany żadnym związkiem.
18-letnia Ellie jest świeżo po rzstaniu z chłopakiem i nie ma nic przeciwko temu by zawrzeć nowe znajomości. Jak się okazuje dwójka od razu się przypadła sobie do gustu i decyduje na spędzenie wspólnego wieczoru.
Niestety nie spodobało mi się, to że nasza para tak szybko się do siebie zbliżyła, był to główny element, który sprawił, że nie byłam na początku zachwycona.
Najpierw nic niezobowiązująca relacja, a później prawdziwa miłość? Jednak kiedy bliżej poznajemy tę dwójkę to coraz bardziej zaczynamy im kibicować. Historia jaką nam zaserwowała autorka nie jest łatwa. Porusza trudne tematy, które w istotny sposób wpłynęły na życie Jamie'go i Ellie.
Jamie wie, że w końcu musi wyjawić prawdę, ale boi się, że wtedy straci Ellie. Czy się odważy? Pokazuje nam, że mimo tragicznej przeszłości jest w stanie być zupełnie innym człowiekiem, chcącym się zmienić, ale czy środowisko w jakie się wdał mu na to pozwoli?
Miłość, nadzieja, ból, cierpienie, walka o przetrwanie, ale i nielegalne formy zarobku. Zajęcie, takie które napawa adrenaliną od stóp do głów, ale za jaką cenę? Od samego początku akcja w książce pędzi i nie pozwala nam na nudę, a im więcej sekretów Jamie'go wychodzi na jaw tym robi się ciekawiej. Autorka pokazała nam, że człowiek po przejściach, mimo wszystko ma nadzieję na lepsze życie. A największą nadzieją jest właśnie miłość.
Prosty język autorki sprawił, że z przyjemnością pochłaniałam kolejne strony powieści, a stopniowo ujawniane tajemnice, tylko podsycały mą ciekawość.
Tragiczne wydarzenia, smutek, bezradność, współczucie i odwaga, to wszystko czeka nas w nowej powieści Kirsty Moseley. Co przyniesie przyszłość naszym bohaterom, czy ich wspólne plany jak na przykład podróż dookoła świata mają szansę na zrealizowanie?
Bowiem miłość sprawi, że nawet najstraszniejsze wydarzenia nie są w stanie rozdzielić dwójki zakochanych. Widzimy, że prawdziwe uczucie wybacza, dodaje otuchy i goi rany. Jednak mroczne wydarzenia z przeszłości cały czas pozostawiają po sobie ślad i wystawiają związek Jamie'go i Elli na próbę. Jak długo dziewczyna będzie w stanie znieść brak prawdy?
Kiedy wydarzy się coś co zmieni życie tej dwójki o 180 stopni, nic już nie będzie takie samo. Teraz każde z nich postawione jest w zupełnie innej sytuacji. Czy odnajdą się w tej ciemności i będą mieli szansę na wspólne życie? Czy prawda wyjdzie na jaw?
Chwile grozy, igranie z prawem, dużo adrenaliny i masa tajemnic, które czekają tylko na odkrycie.Koniecznie musicie się dowiedzieć jak potoczą się losy naszej dwójki, a ja z niecierpliwością czekam na kontynuację, która pojawi się już w czerwcu 🙂
Autor: www.swiatmiedzystronami.blogspot.com, data: 03.03.2017 18:24, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Chłopak, który...

Druga książka pióra Kirsty, którą czytam i która w pewien sposób mnie ujęła. Nic zniewalającego czy porywającego, ale jako że jestem miłośniczką zupełnie innych gatunków tj. thrillerów czy kryminałów to nie oczekujmy cudów. A jednak Moseley potrafi mnie do siebie przekonać i to bez większych problemów.

Jamie ma dwadzieścia jeden lat i właśnie wyszedł z poprawczaka. Przystojny chłopak po przejściach. Z bliznami nie tylko na ciele, ale i duszy. Twardy, uparty i waleczny. Ale przede wszystkim ma serce, którego jeszcze nie zamienił w twardy głaz. Chce zacząć swoje życie od nowa, zerwać z przestępczością, z którą związał się za młodu. Choć już pierwszego dnia za murami plany biorą w łeb, chłopak robi wszystko by to zmienić. Udaje się, a pomaga mu w tym wyjście do klubu, a dokładnie to co, a raczej kogo tam spotyka.

Siedemnastoletnia Ellie właśnie rozstała się z Milsem z którym była w związku ponad dwa lata. Dziewczyna jest nie tylko śliczna, ale też mądra. Potrafi być zadziorna i asertywna. Jednak jej największymi zaletami są wrażliwość i empatia. Na co dzień jednak niepewna swoich zalet i umiejętności czuje się zagubiona. Bez problemu daje się wyciągnąć przyjaciółce do klubu, gdzie za sprawą niefortunnego zdarzenia zmienia się całe jej życie.

Jamie i Ellie. Ona i on. Dwa różne światy. Dwie jakże inne historie.

Jedna noc. Jeden klub. Jedno spotkanie...
Nastolatka jest pewna, że właśnie ma za sobą przygodę na jedną noc i to praktycznie w dzień, a raczej noc kiedy zerwała ze swoim chłopakiem. Chyba nikt się tego po niej nie spodziewał - nawet ona sama. Ale jeszcze bardziej zaskoczona jest tym, że między nią, a młodym mężczyzną rodzi się przyjaźń i zrozumienie. A to i tak nie tylko...
Chłopak jest w szoku, bo już lata temu obiecał sobie, że ostatnie na czym by mu zależało to związek. Że nigdy nie będzie czuł potrzeby bycia z kimś drugim. Że nie da się omotać żadnej dziewczynie. Nie dotrzymuje swojej obietnicy. A ta którą obdarza uczuciami nie jest mu dłużna.

Jak się okazuje angażują się oboje. On jest dla niej kimś o kim nawet nie marzyła, daje jej wiarę w siebie i marzenia. Ona dla niego jest rodziną i kołem ratunkowym.
Ellie pragnie po prostu być u jego boku, czuć jego dotyk i otaczać się jego miłością oraz bliskością . Jamie chce tego samego, ale jest też boleśnie świadomy, że ona jest kimś więcej. Że bez niej by zginął, a już na pewno o nic nie walczył. To niewiarygodne jak szybko oboje zaczynają snuć razem plany dotyczące przyszłości - ich wspólnej przyszłości. Podróże, mieszkanie, rodzina...

Problem w tym, że on ma swoje tajemnice i przeszłość, o których ona nie wie. Jednak nie da się w nieskończoność ukrywać prawdy i to przed kimś kogo się kocha i z kim chce się spędzić życie.

Czy Jamie pokona demony z przeszłości i zacznie wszystko od nowa? Czy będzie mu pisane związać się z Ellie? Co zrobi dziewczyna, gdy pozna przeszłość chłopaka i czy w ogóle ją pozna? Jak potoczą się losy obojga i czy będą wspólne czy wręcz przeciwnie?

Z jednej strony Kirsty funduje nam klasyczny słodki i uroczy romans nastolatków. Z drugiej wplata w to historię niejednokrotnie dramatyczną, która wzrusza i intryguje.

To co spodobało mi się najbardziej to zakończenie, które raz że wprowadza nas do drugiej planowanej części, a dwa daje do myślenia i pozostaje w myślach na dłużej - Co jesteśmy w stanie poświęcić dla innych? I jaką walkę jesteśmy w stanie dla kogoś stoczyć?

"Jeśli coś kochasz puść to wolno. Jeśli wróci, jest Twoje. Jeśli nie, nigdy Twoje nie było"*

W każdym razie jeśli lubisz romantyczne historie, wątki z odrobiną tragedii, a przy tym chcesz by pozycja była niezobowiązująca choć pozostała w głowie troszkę dłużej niż jeden wieczór to myślę, że będzie to dobry i trafiony wybór. Polecam

* - Cytat z "Mały Książę" Antoine de Saint-Exupery

Więcej na:
www.swiatmiedzystronami.blogspot.com
Autor: Thievingbooks, data: 02.03.2017 15:50, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Zacząć od nowa

Kirsty Moseley wraz ze swoimi powieściami mocno wchodzi do świata NA/YA i choć trzyma się typowych schematów gatunku - potrafi zauroczyć czytelnika swoim stylem oraz pomysłem na fabułę. Spotkałam się z nią przy powieści "Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno", która z jednej strony była miłą czytelniczą przygodą, a z drugiej zapowiedzią na coś znacznie lepszego. W kolejnej książce autorki ta zapowiedź nie jest już obietnicą a realizacją planów i przyznaję - wypadło to naprawdę dobrze, bo "Chłopak, który chciał zacząć od nowa" jest znacznie lepszą historią.

To pierwsza część cyklu Fighting to Be Free co trochę odstrasza, bo nie każdy lubi bawić się w serie. Dobrze było czytać pierwszą książkę autorki, ale jeśli powstałaby kontynuacja, nie jestem pewna czy zdecydowałabym się na nią. W przypadku tej nowej historii jest trochę inaczej, bo chociaż wolę zdecydowanie powieści w jednym tomie, to z przyjemnością dam szansę kolejnym książką. Duży wpływ na moją decyzję ma sama autorka - jej lekkość pisania, łatwość kreowania rzeczywistych bohaterów i historia z życia wzięta, to coś co kusi, o czym chce się czytać. Moseley widocznie poprawiła się ze swoim stylem i to znacznie, widać że się rozwija co cieszy mnie ogromnie, bo oznacza to tylko jedno - lepsze historie z tomu na tom.

Fabuła - schematyczna, niestety. To minus tej powieści, ale możemy go bardzo łatwo przeistoczyć w atut: jeśli przymkniecie oko na typowe dla gatunku nawiązania do trudnej przeszłości zauważycie, że jest w tej historii coś jeszcze. Oparta na typowych punktach wytycznych dla New Adult pokazuje, że gatunek nie charakteryzuje się wyłącznie romansem (tutaj - świetnym!), ale daje trochę do myślenia, a przecież o to tutaj chodzi prawda? Biorąc do ręki książkę młodzieżową zawsze liczę się z tym, że być może będzie podobna do tych jakie poznałam już wcześniej. Ale jeśli da mi do myślenia, jeśli zmusi mnie do zatrzymania się nad fabułą chwilę dłużej niż dla samej historii - ja to kupuję i czuję się w pełni usatysfakcjonowana.

Dużym plusem jest też sama zdolność Moseley do kreowania bohaterów rzeczywistych, realnych, przyziemnych jak każdy człowiek, a jednak trochę odrealnionych, by wyróżnić ich z tłumu. Ładnie się to komponuje z normalną historią - przepełnioną bólem, problemami, masą sprzecznych emocji, ale jednak taką, w której mógłby się znaleźć każdy z nas. Jamie i Ellie to postacie, które prowadzą czytelnika przez swoją historię w dwojaki sposób: Jamie jak można się domyślić ma swoje za uszami, a kryminalna przeszłość mocno namiesza nam w fabule. I chociaż przedstawiony jest jako złodziejaszek samochodów, któremu podwinęła się noga, to jego postać intryguje i ciekawi, czego nie mogę do końca powiedzieć o Ellie - okazała się miłą, sympatyczną dziewczyną, ale to tyle. Nie mogłam kompletnie zrozumieć jej podejścia do całej sprawy, gdzie najpierw nie było mowy o związku, a kiedy jednak zmieniła zdanie: wciąż coś jej nie pasowało. Przyznaję, nie zgrałam się z jej postacią, ale to nie tak, że była zła. Po prostu nie kupiłam jej zasad życiowych.

"Chłopak, który chciał zacząć od nowa" to początek ciekawej serii. Ma swoje plusy, ma swoje minusy, ale czyta się naprawdę przyjemnie i przede wszystkim - szybko. Jeden wieczór na pewno wystarczy na poznanie losów Jamiego i Ellie, więc to może świadczyć tylko o jednym: czyta się z dużym zaangażowaniem i przyjemnością. W dodatku widać, że autorka ma pomysł na siebie i swoje dalsze powieści, więc nie pozostaje mi nic innego jak poczekać na drugi tom serii, który na pewno przeczytam.
Autor: Zaczytane z Mazur, data: 28.02.2017 20:41, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Zaczytane z Mazur

Jamie chłopak, który wyszedł z poprawczaka i chciał skończyć ze swoją przeszłością kryminalną, zacząć wszystko od nowa, ale dawny "pracodawca" (dyrektor dziupli, która kradnie samochody) nie daje mu tego zrobić. Chłopak był stanowczo na NIE, lecz groźby dotyczące zabicia matki zmieniają jego punkt widzenia, miało być to ostatnie zlecenie, ale czy na pewno? Kilka dni po wyjściu z poprawczaka poznaje również dziewczynę Elli, więc czy uda mu się wyjść na prostą i zacząć wszystko od nowa?

Ellie popularna szkolna cheerleaderka, wywodzi się z bogatego domu, zrywa z chłopakiem grającym w szkolnej drużynie i podobno idealnym chłopakiem, który "znęcał się" nad nią. Na drugi dzień poznaje wymarzonego, wyśnionego chłopaka, który ratuje ją przed chamskim podrywem i postanawia spędzić z nim noc. Miała to być tylko jednorazowa przygoda, ale czy na pewno tak się stanie?

Fabuła na początku nas nie zachwyciła, ale z każdą kolejną stroną coraz bardziej chciałyśmy poznać historię Jamiego i Elli oraz tego czy chłopak po przejściach będzie potrafił zacząć swoje życie "od nowa" i wyjść na prostą. Zakończenie zaskakujące, dlatego też dodajemy punkt książce.

Autorka książki "Chłopak, który chciał zacząć od nowa" pisze prostym i lekkim językiem, czyli czytamy ją szybko. Twórczyni skupia się na ważnych elementach i nie dodaje zbędnych opisów. Idealna na kaca książkowego. Polecamy ją każdemu, a w szczególności młodzieży :).

Recenzja pochodzi z bloga Zaczytane z Mazur
https://zaczytanezmazur.blogspot.com/
Autor: Ines de Castro, data: 28.02.2017 14:35, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Czy każdy zasługuje na to, by zacząć od nowa?

Opis fabuły
Jamie nie miał łatwego życia. Właśnie, po 8 latach, wyszedł z poprawczaka z zamiarem zerwania z kryminalną przeszłością. Ma dość życia na krawędzi, niebezpieczeństwa i przekrętów, mimo że mógł przy tym poczuć adrenalinę, która wpływała na niego w niezwykły sposób. Ale koniec z tym. Czas, by odciąć się od tego grubym murem i zacząć nowe, lepsze życie.
Ellie jest dziewczyną najlepszego chłopaka w szkole. To znaczy... była, bo już się nie spotykają, po tym jak Miles stał się zbyt zaborczy w stosunku do niej. Ellie postanowiła uwolnić się z toksycznego związku. Kiedy świętuje swoje rozstanie w klubie, w oko wpada jej pewien przystojniak o imieniu Jamie. Co połączy tę dwójkę? Przygoda na jedną noc, seks bez zobowiązań a może szalona, młodzieńcza miłość? Oni sami jeszcze tego nie wiedzą. Tak samo jak tego, że przeszłości Jamiego nie da się tak porzucić.

Opinia

Jest to już druga książka Kirsty Moseley, po którą sięgnęłam w ostatnim czasie. Na początku bałam się powtarzalności: dwójka młodych zakochuje się w sobie, ale ściga ich mroczna przeszłość i razem muszą stawić jej czoła. W pewnym sensie wiele książek młodzieżowych na rynku opiera się na tym schemacie. Każda z nich przedstawia jednak własną, indywidualną historię, tak samo jak książka, będąca przedmiotem tej recenzji. Ellie i Jamie są dobrze wykreowanymi bohaterami, których losy łączą się w dość ciekawych okolicznościach. Każde z nich pod wpływem drugiego zmienia swoje życie i obserwowanie tych zmian jest naprawdę fascynujące. Napięcie w książce jest rozłożone równomiernie. Na samym początku miałam nadzieję, że biznes samochodowy będzie zbliżony trochę do Szybkich i wściekłych, ale potem okazało się, że relacje w półświatku przypominają bardziej Ojca Chrzestnego. Opowieść jest dobrze rozplanowana, akcja logicznie umiejscowiona w czasie. Widać, że autorka nie próżnowała i włożyła wiele pracy w napisanie tej powieści. Z historii Jamiego i Ellie bije żal, smutek i ból, który pomaga czytelnikowi odnaleźć się w sytuacji bohaterów. Rozczuliło mnie też pytanie Czy chcesz mnie na wyłączność?. Był to naprawdę niespotykany sposób na poproszenie dziewczyny o chodzenie. Ale za to jaki romantyczny!

Autorka udowadnia, że młodzi mężczyźni potrafią być emocjonalni i romantyczni. W jej książkach to oni pierwsi ujawniają swoje uczucia, wcale się tego nie wstydząc. Dziewczyny natomiast są przedstawiane jako odważne, mądre i silne osoby. Wiedzą czego chcą i nie boją się pewnych... układów. Związek między dwójką młodych ludzi, pokazany w tej książce, jest związkiem obustronnym, gdzie jedno dba o drugie i nie chce zostawić go nawet w najtrudniejszych chwilach. Tak jak każdemu z nas, bohaterom zdarzają się chwile zwątpienia, ale potrafią oni dostrzec to, co powinno zostać przez nich zauważone.

Tytuł został całkowicie zmieniony, przez co można odnieść mylne wrażenie, że jest to książka ze świata Chłopaka, który zakradał się do mnie przez okno. Od razu ostrzegam, że tak nie jest i należy traktować ją jako osobną powieść. Tytuł jednak dobrze współgra z poprzednią książką autorki, wskazując tym samym na pewnego rodzaju przynależność do jej twórczości. Tłumaczenie niestety zawiera kilka błędów, które w pewnych miejscach są komiczne, a wynikły pewnie z wieloznaczności niektórych angielskich słów. Okładka jest bardzo ładna, ale mam co do niej pewne zastrzeżenie: przecież Ellie była ruda! No ale cóż, osobom, które nie zwracają uwagi na takie mankamenty na pewno nie będzie to przeszkadzać. Jest to tylko oprawa gaficzna, wydanie, które zawsze można poprawić. A historia Ellie i Jamiego niewątpliwie zasługuje na uwagę miłośników Young Adult i nie tylko.

Ines de Castro
Autor: książkowir, data: 27.02.2017 21:07, ocena: 0,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

chłopak

Kirsty Moseley jest mi znana dzięki wydawnictwu HarperCollins jako autorka książki Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno. Kiedy zobaczyłam w propozycja wydawnictwa kolejnego Chłopaka, spodziewałam się czegoś podobnego – nieco naiwnej, ale w gruncie rzeczy słodkiej historii o dwójce młodych ludzi. Chłopak, który chciał zacząć od nowa w pewnym sensie właśnie taki jest – ale nie do końca.

Chyba wszystko sprowadza się do tego: nazywam się Jamie Cole i jestem mordercą.

Jamie po siedmiu latach wychodzi z poprawczaka z mocnym postanowieniem poprawy. Jak mówi tytuł, chce zacząć od nowa – planuje zerwać na dobre z kryminalną przeszłością, ale ta dopada go od razu, gdy wychodzi na wolność. Jamie mówi sobie „jeszcze to jedno zlecenie i koniec”. I faktycznie, przez jakiś czas udaje mu się to postanowienie realizować. W barze poznaje piękną Ellie, w której się z wzajemnością zakochuje, znajduje sobie legalne zajęcie i zdaje się, że powoli wychodzi na prostą. Wtedy przeszłość upomina się o niego po raz kolejny.
Chociaż autorka poświęca trochę czasu opisowi kryminalnych wyczynów Jamiego oczywiście jest to tak naprawdę historia miłości. Jamie i Ellie poznają się w klubie. Ellie ma siedemnaście lat, Jamie dwadzieścia jeden. Ellie poprzedniego dnia zerwała ze swoim chłopakiem i chciała się zabawić, więc spędziła z Jamiem noc. Wbrew pozorom Jamie nie zachowywał się jak jakiś ogier – miał doświadczenie seksualne, które zdobył jeszcze zanim trafił do poprawczaka (a trafił tam w wieku czternastu lat), ale jak się domyślacie nie miał tam zbyt wielu okazji do uprawiania seksu, więc zachowywał się dość nieśmiało. W dodatku jego teksty na podryw były strasznie banalne, co zresztą autorka cały czas podkreśla ustami Ellie – ale nie stają się przez to mniej banalne. Na szczęście jest mega przystojniakiem, więc i tak udaje mu się zawrócić Ellie w głowie. Widzicie więc, że zaczyna się bardzo po amerykańsku.
Autorka ma talent do kreowania budzących sympatię męskich bohaterów – Jamiego nie da się nie lubić. Ellie jest bogata, dobra i nie zwraca uwagi na o wiele niższy status materialny swojego chłopaka. Jednocześnie ma te swoje siedemnaście lat i zachowuje się niedojrzale – no może nie w kwestiach seksu, bo tam wykazuje się dużą otwartością i gotowością. W zasadzie to na początku znajomości z Jamiem proponuje mu „przyjaźń z dodatkowymi korzyściami”, bo po zerwaniu z poprzednim chłopakiem nie jest zainteresowana kolejnym związkiem. Niestety ta rudowłosa piękność nie wzbudziła mojej sympatii.
Na akcje składają się głównie opisy rozwijającej się znajomości głównych bohaterów i kryminalnych przygód Jamiego. Na końcu czeka nas zwrot akcji i brak happy endu, na który – jak sądzę – trzeba będzie poczekać do następnej części. A ta zgodnie z widniejącą na okładce zapowiedzią pojawi się już w czerwcu i będzie nosić wdzięczny, ale też sporo mówiący tytuł: Chłopak, który o mnie walczył.
Podobał mi się Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno. Miał wady, ale ostatecznie uznałam tę powieść za uroczą. Chłopak, który chciał zacząć od nowa też ma wady. I niestety nie jest według mnie uroczą książką. Z przykrością to piszę, ale historia Ellie i Jamiego przede wszystkim mnie nudziła. Poza tym wzbudziła też sporo wątpliwości. Zdaję sobie jednak sprawę, że znajdzie swoich entuzjastów. Z jednej strony coś mi mówi, że bardziej spodoba się nastolatkom niż trochę starszym czytelnikom, ale z drugiej strony mam wątpliwości, czy nastolatki powinny czytać o nastolatce uprawiającej niezobowiązujący seks… Jednak przygoda na jedną noc nie wydaje mi się dobrym sposobem na rozpoczęcie znajomości i byłoby kiepsko, gdyby nastoletnie czytelniczki pomyślały, że jest. Weźcie to pod uwagę i sami zdecydujcie, czy chcecie przeczytać tę powieść.
Autor: Półka na książki, data: 25.02.2017 17:23, ocena: 3,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Zacząć od nowa

"New adult najczęściej jest schematyczne, nieco rzadziej przewidywalne i zwykle pisane na tzw. jedno kopyto" - przyzna to każdy, nawet fan tego gatunku. Zdarzają się jednak na tyle dobre powieści (jak te Colleen Hoover czy Kim Holden), że cały ten banał przestaje mieć znaczenie, a jedyne, co się liczy to Ty i książka. Przestajesz zauważać, że Twój nowy wybranek to w gruncie rzeczy kolejny bad boy; że Twoja nowa książkowa przyjaciółka to szara (i piękna, oczywiście) myszka; że któreś z nich zaraz umrze, a Ty znowu wylejesz trzy wiadra łez.
Dobry autor obroni wszystko, nawet zużyty do cna temat. Kłopoty zaczynają się wtedy, kiedy po oklepane motywy sięga ktoś, kto nie ma w zanadrzu żadnego asa w rękawie. Kto jedynie powiela to, co wszyscy doskonale już znamy i w efekcie zamiast zainteresować czytelników, zanudza ich niemal na śmierć. Tak też - niestety - stało się w przypadku Kirsty Moseley i jej drugiego już "Chłopaka...".

Jamie Cole nie miał łatwego życia. Pozbawiony odpowiedzialnych rodziców, naznaczony tragedią i uzależniony od adrenaliny, bardzo szybko znalazł się tam, gdzie nie powinien. Żył na krawędzi, otoczony ludźmi, którzy notorycznie zadzierali z prawem. Jamie też zadarł. Na tyle skutecznie, że w końcu skończył w poprawczaku.
Kilka lat później opuszcza ośrodek resocjalizacyjny i postanawia zacząć od nowa. Poznaje Ellie, która szybko zdobywa jego serce i sprawia, że chce być lepszy. Jak się jednak okazuje, nie tak łatwo jest odwrócić się od przeszłości, kiedy ta non stop wali w drzwi.
Może przeznaczeniem niektórych jest stanie po złej stronie mocy...?

Nie czytałam debiutanckiej powieści Moseley i mimo że natknęłam się na kilka niepochlebnych jej recenzji, z ochotą sięgnęłam po drugą, zdawać by się mogło, że poważniejszą, książkę autorki. Nie wiem czy "Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno" był aż tak infantylny jak mówią/piszą, ale ten, który chciał zacząć od nowa, powagą NA PEWNO nie grzeszył. To kolejna do bólu schematyczna bajka dla nastolatek. Ona jest piękna i mądra, on zły i chcący się zmienić (inna sprawa, że stale mu to nie wychodzi...), poznają się i nim zdążymy się spostrzec czy chociażby przewrócić stronę, już padają rażeni strzałą Amora. Rzadko irytują mnie bohaterowie młodzieżówek (bo nie ukrywajmy, zwykle to bohaterki są królowymi dramy), ale Jamie, o bogowie, to wyjątkowy osobnik. Narzeka na swoją przeszłość i niby chce się od niej odciąć, dziwnym trafem jednak zawsze znajduje się w samym środku jakichkolwiek kłopotów. On ich nawet nie szuka, on po prostu z uporem godnym osła się w nie pcha. Ellie to też "ciekawa" postać - myśli jedno, mówi drugie, a robi trzecie. Mistrzyni wytrwałości i konsekwencji, padająca w ramiona chłopaka, o którym nic nie wie i stale wykręcająca się tekstem "Przecież ja nie szukam związku!".
Cała historia jest niezwykle prosta i przewidywalna, a plot twist był dla mnie równie dużym zaskoczeniem, co styczniowe opady śniegu. Styl Moseley nie jest tragiczny, zwykle unika przydługich opisów czy kilometrowych rozważań głównych bohaterów, mam jednak wrażenie, że trafi raczej do młodszych czytelników. Sama książka również nie jest wybitnie zła, jestem nawet w stanie uwierzyć, że komuś się (s)podoba. To powieść, którą polubić może osoba po raz pierwszy sięgająca po New Adult; taka, która nie zna jeszcze najczęściej powielanych tam motywów. Jeżeli jednak, drogi czytelniku, jesteś starym wyjadaczem i na pamięć znasz fragmenty z powieści Hoover, Holden czy Kennedy to lojalnie uprzedzam, Kirsty Moseley i jej powieść najprawdopodobniej Cię znudzi - nie dzieje się w niej nic nowego, a już na pewno nic zaskakującego.

"Chłopak, który chciał zacząć od nowa" to książka jakich wiele. Z pospolitymi bohaterami, nieco nudną fabułą i niczym niewyróżniającą się autorką. Książka, która być może zachwyci świeżych miłośników gatunku i która może być dobrym przerywnikiem między bardziej wymagającymi lekturami. Lekka opowiastka, którą można przeczytać w jeden wieczór i z której raczej (albo i na pewno) nie wyciągnie się żadnych wniosków.
Czy polecam? Cóż, mnie znużyła, ale może spodoba się Tobie ;)
Autor: singwithme, data: 22.02.2017 12:49, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Niezwykłe uczucie

Kirsty Moseley, autorka uwielbianego przez nastolatki „Chłopaka, który zakradał się do mnie przez okno” powraca z kolejną powieścią. „Chłopak, który chciał zacząć od nowa” to wciągająca opowieść o skomplikowanej miłości między dwojgiem młodych ludzi. Książka spodoba się młodzieży, a także wszystkim, którzy lubią romantyczne historie.

Jamie i Ellie to para głównych bohaterów powieści „Chłopak, który chciał zacząć od nowa”. On, były złodziej samochodów, dopiero co wyszedł z więzienia. Chce zerwać z kryminalną przeszłością i ułożyć sobie życie. Ona właśnie zerwała z wieloletnim chłopakiem i nie chce się na razie z nikim wiązać. Spontanicznie idzie w przyjaciółką do klubu. Tam przypadkowo poznaje Jamiego. Choć żadne tego nie planowało, spędzają razem noc. Ellie jest pewna, że to jednorazowa przygoda. Tajemniczy Jamie intryguje ją jednak tak bardzo, że postanawia kontynuować tę znajomość. Dla niego Ellie to wyjątkowa dziewczyna, która przyciąga go jak magnes… Nim się obejrzą, ich relacja przerodzi się w gorące uczucie. Na drodze do ich szczęścia stanie jednak kryminalna przeszłość Jamiego, o której Ellie nie ma pojęcia…

„Chłopak, który chciał zacząć od nowa” autorstwa Kirsty Moseley to z jednej strony lekka, obyczajowa historia, a z drugiej strony – powieść dająca do myślenia. To wciągająca opowieść o miłości silniejszej niż przeciwności losu, o konsekwencjach naszych wyborów, o trudnych przeżyciach i tajemnicach, które prędzej czy później wyjdą na światło dzienne. Fani autorki będą oczarowani.
Autor: Natalia z Osobliwego Delirium, data: 20.02.2017 17:41, ocena: 3,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Ciemna przeszłość

New Adult to gatunek, który nie wszystkim przypadnie do gustu. Często jest przewidywalny, książki wydają się takie same, za sprawą problemów, które poruszają, a także sylwetkami postaci. Przyznam, że po ten gatunek sięgam jedynie, gdy potrzebuję czegoś ekstra lekkiego, przy czym nie będę musiała się głęboko skupiać.

Chłopak, który chciał zacząć od nowa to z jednej strony słodka, ale zarazem banalna opowieść o miłości dwóch nastolatków. Nie znajdziemy w niej nic oryginalnego, czegoś nowego, aczkolwiek trudno się do tego przyczepić. Jestem dosyć wyrozumiała, bo wiem jak ciężko stworzyć coś charakterystycznego w New Adult. Moją ulubioną autorką jest Colleen Hoover i raczej to się nie zmieni.

Jamie, który ma za sobą ciężką przeszłość, wychodzi z poprawczaka i zaledwie kilka dni później poznaje w klubie pewną dziewczynę o imieniu Ellie. Chce zapomnieć o tym co było, jednocześnie chce zacząć nowy start, jednak nie jest to takie proste, jakie mogłoby się wydawać; niemal od razu pojawiają się problemy.

Ellie to typowa popularna dziewczyna cheerleaderka, która ma idealnego chłopaka, pochodzi z dosyć zamożnego domu, w skrócie cud miód orzeszki. Przez problemy w związku, zrywa ze swoim dotychczasowym chłopakiem i marzy tylko tym, by odetchnąć i nieco się zabawić, ale na pewno nie angażować.

Schematycznie, jak mogliście już wywnioskować, a jednak autorka sprawiła, że powieść czytało się z zapartym tchem, tylko czasami przymykałam oko na typowe teksty i nieco niesmaczne odzywki, wydaje mi się, iż już wyrosłam z takich.

Styl autorki nie jest zły, choć dla mnie niezbyt wyszukany, wynika to pewnie z tego, iż książka jest przeznaczona dla młodzieży, a nie dla starszych czytelników, choć i tacy mogą ją przeczytać, bez obaw.

Bohaterów polubiłam, ale nie mogę powiedzieć, iż zostali ciekawie wykreowani, skoro są tacy sami jak milion innych. Z jednej strony zaskoczyła mnie postać Jamiego, gdyż jest dobrym kandydatem na chłopaka, wydawał mi się troskliwy i czuły, choć miał swoje za uszami. O reszcie się nie wypowiem, bo nie zaintrygowali mnie w żaden sposób.

Fabuła z początku nieco mnie zanudziła, jednak z każdą kolejną stroną, byłam bardziej ciekawa losów Jamiego i czy zdoła pokonać duchy przeszłości i będzie na tyle zdeterminowany, by zacząć wszystko od nowa. Nieco zaskoczyła mnie końcówka, bo nie stało się to, co myślałam, iż się stanie. Chociaż w tym względzie autorka się postarała, choć nadal nie był to efekt WOW.

Jeśli macie ochotę na coś niezobowiązującego i lekkiego, sięgnijcie po tę powieść, jednak nie spodziewajcie się czegoś oryginalnego i nowego. Jest to raczej pozycja dla odmóżdzenia, aniżeli poznania innego światopoglądu. Jedyne z czego się cieszę, to z kolejnego tomu, który ma być wydany za kilka miesięcy, bo jednak chciałabym poznać dalsze losy bohaterów. Zdecydowanie wolę serie, niż jednotomówki, choć to też zależy.

Recenzja pochodzi z osobliwe-delirium.blogspot.com
Klienci, którzy kupili Chłopak, który chciał zacząć od nowa, wybrali również:
Chłopak, który o mnie walczył Kirsty Moseley
Chłopak, który o mnie walczył
Kirsty Moseley, 28,49
Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno Kirsty Moseley
Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno
Kirsty Moseley, 26,24
Chłopak, który wiedział o mnie wszystko Kirsty Moseley
Chłopak, który wiedział o mnie wszystko
Kirsty Moseley, 29,24
Nic do stracenia. Początek Kirsty Moseley
Nic do stracenia. Początek
Kirsty Moseley, 30,00
Nic do stracenia. Wreszcie wolni Kirsty Moseley
Nic do stracenia. Wreszcie wolni
Kirsty Moseley, 29,99
Zdobyć Rosie. Początek gry Kirsty Moseley
Zdobyć Rosie. Początek gry
Kirsty Moseley, 30,00
Zdobyć Rosie. Czas próby Kirsty Moseley
Zdobyć Rosie. Czas próby
Kirsty Moseley, 29,99
Trzy kroki od siebie Rachael Lippincott, Mikki Daughtry, Tobias Iaconis
Trzy kroki od siebie
Rachael Lippincott, Mikki Daughtry, Tobias Iaconis, 21,64
Begin Again Mona Kasten
Begin Again
Mona Kasten, 26,53
Uwięzione Natasha Preston
Uwięzione
Natasha Preston, 28,05
Hope again Mona Kasten
Hope again
Mona Kasten, 26,53
Coraz większy mrok Colleen Hoover
Coraz większy mrok
Colleen Hoover, 30,72
Lot 202 Remigiusz Mróz
Lot 202
Remigiusz Mróz, 31,75
Save me Mona Kasten
Save me
Mona Kasten, 27,93
Profesor Andrews w Warszawie / Wyspa, dodruk Olga Tokarczuk
Profesor Andrews w Warszawie / Wyspa, dodruk
Olga Tokarczuk, 14,33
Będziesz moja Natasha Preston
Będziesz moja
Natasha Preston, 26,57
Wyszukiwarka
Wpisz tytuł, autora lub wydawcę
tylko w dostępnych
tylko z wyprzedaży
Świętujemy 15. urodziny Bonito z wydawnictwem Publicat!
Ostatnio oglądane
KChłopak, który chciał zacząć...
KPucio w mieście. Zabawy języ...
KChemia. To jest chemia 2. Ch...
KCzuła przewodniczka. Kobieca...
KWygnaniec. 21 scen z życia Z...
KWszystkie kolory świata
KNiesamowite przygody dziesię...
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Gry - 53
© 2006-2021 Bonito.pl – Radość z czytania Polityka prywatności i plików cookies Obowiązek informacyjny o przetwarzaniu danych osobowych
Jesteśmy tanią księgarnią internetową. Oferujemy tanie książki i komiksy, muzykę na płytach CD, filmy DVD i Blu-ray, zabawki dla dzieci, puzzle i gry planszowe. Koniecznie sprawdź nasze Bestsellery!