

Nowa książka Zbigniewa Rokity, laureata Nagrody Literackiej „Nike” 2021 Czy podróż tramwajem może być jednocześnie wyprawą w kosmos? Tak, gdy kosmosem jest Śląsk, a pasażerem-kosmonautą Zbigniew Rokita. Laureat Nagrody Nike, autor Kajsia i Odrzani podróżuje słynną Siódemką – tramwajem, którego trasa wije się między Katowicami, Chorzowem, Świętochłowicami i Bytomiem – spajając te miejsca w Aglo, jedyną taką aglomerację. Tu pomniki są inne, murale wyznaczają granice dzielnic, a aktualności wypisuje się na garażach przy przystanku Wiśniowa. Autor prowadzi nas przez zakamarki skomplikowanej historii i tożsamości regionu, zabiera do pracowni malarza-mistyka Erwina Sówki, na śląskie stadiony, w głąb kopalni Wujek i do osób, które pamiętają jej krwawe dzieje. Pomiędzy widocznymi z okien tramwaju familokami, wilhelmińskimi kamienicami i kikutami przemysłu można dostrzec nie tylko teraźniejszość i przeszłość Śląska, ale również jego niepewną przyszłość. Jak bardzo różnią się polska i śląska pamięć tych samych wydarzeń i czy te różnice muszą dzielić? Dlaczego Ślązacy są uwierającym kamykiem w polskim bucie? Czym skończy się rozgrywająca się na naszych oczach górnośląska rewolucja? * Rokita jak mało kto potrafi łączyć reporterskie spojrzenie, serce do spraw, o których pisze, oraz przekorę, która nie pozwala mu wikłać się w stereotypowe opinie o swojej skomplikowanej i całkiem sporej małej ojczyźnie. Fragment: „Trudno jednak być dobrym historykiem teraźniejszości, dlatego nie wiem, jak ta opowieść się skończy. Wcale nie musi mieć dobrej dla śląskiej odrębności puenty. Ślązacy chwieją się dziś na szczycie góry i w każdej chwili mogą się osunąć bądź w stronę nieistnienia, bądź istnienia. Wielu z nas, Ślązaków, już rozumie, kim nie jest, ale wciąż szuka odpowiedzi na pytanie, kim jest”. Pplecają: „Niech tam inni mają sobie zaczarowane dorożki, Śląskma swój zaczarowany tramwaj zwany Siódemką. MotorniczyZbigniew Rokita zaprasza czytelników wpodróż przez Aglomerację. Jego trasa wiedzie przezmiasta, osiedla, podwórka, mieszkania ikopalnie, zawraca wgłąb historii, kieruje się wprzyszłość. A przede wszystkim tramwaj ten przejeżdża środkiem śląskiej duszy. Zbigniew Rokita napisał książkę osobistą, uczciwą, bez tabu. Powinienprzeczytać ją każdy, bo jest po prostu wspaniała. Ale polecam ją zwłaszcza uwadze tych, którzyzniewiedzy iniezrozumienia budują barykady”. – Magdalena Grzebałkowska „Aglo to ruchomy zachwyt. Nad czym? Nad Śląskiem oczywiście. Zbyszek Rokita wsiada w Długą Siódemkę i «ciśnie» przez Tę Ziemię, żeby odnowić nasze jej widzenie. Dobra literatura nie kopiuje świata, ale czyni widzialnym to, co w nim na co dzień przegapiamy – na przykład patrząc niewidzącym wzrokiem przez szybę autobusu lub samochodu. Książką Kajś Rokita wyłamał się z głównego nurtu pisania o Śląsku, zamieniając lament na zachwyt. W Aglo pedał zachwytu docisnął do deski. Do deski tramwaju”. – Ryszard Koziołek „Zbyszek, po tym jak parę lat temu opowiedział nam w najciekawszy możliwy sposób historię Śląska, zabiera nas teraz w najciekawszą podróż tramwajem, jaką było mi dane przeżyć. Już nigdy nic za oknami bany, którą uwielbiam poruszać się po moim mateczniku, nie będzie takie samo – mimo że od dziecka przywykłem do tych widoków i są one częścią mnie”. – MiuoshPodmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Społeczny Instytut Wydawniczy Znak Sp. z o.o., ul. Kościuszki 37, 30-105 Kraków (PL), numer telefonu: 126199500, adres e-mail: sekretariat@znak.com.pl
Nowa książka Zbigniewa Rokity, laureata Nagrody Literackiej „Nike” 2021 Włóczęgowski poemat reporterski autora Kajś. To tu, na „Ziemiach Odzyskanych”, miało po wojnie miejsce jedno z najbardziej spektakularnych wydarzeń w dwudziestowiecznej historii Europy. To tu, w tych wszystkich Wrocławiach i Szczecinach, Polska stanęła przed jednym z największych cywilizacyjnych wyzwań – przemienieniem Niemiec w Polskę. Ale wciąż widać szwy, którymi pozszywali Polski przedwojenną i powojenną. Wyłażą france. Bo tu, na „Odzyskanych”, jest jakoś inaczej. Uliczne tabliczki przypominają piastowskie drzewka genealogiczne, zewsząd wyzierają cegły o barwie wściekłej krwi, blokowiska lokowane na prawie niemieckim, wilhelmińskie gmachy otoczone przez parkingi niestrzeżone, a jednak płatne. Tutejsi Polacy często wciąż wahają się, czy już są stąd, czy jeszcze znikąd – a niektórzy dalej snują opowieść, którą ktoś ileś tam lat temu przerwał martwym już mieszkańcom ich kamienic. I dlatego ja, kundel „Ziem Odzyskanych”, zlepiony z tutejszych i przyjezdnych, ruszyłem w tę dziwną podróż po „Odzyskanych”, po Poniemiecczyźnie, żeby to wszystko ujrzeć na własne oczy. „Zbigniew Rokita jest prawdziwym odkrywcą Odrzanii – krainy, o której miałem nikłą wiedzę, mimo że wielokrotnie w niej byłem. Ta książka to fascynująca podróż w czasie i przestrzeni po ziemiach przyłączonych do Polski po 1945 roku.Pomysł, język, humor i w końcu absolutna miłość autora doOdrzanii sprawiły, że ja – rodowity Wiślanin – nie mogłem się oderwać od lektury. Niezwykle ważna książka, która może pomóc zrozumieć współczesną Polskę”. – Jan Holoubek „Niby znaliśmy to wszystko z lekcji historii – Ziemie Odzyskane, Uzyskane, Stracone – a jednak Rokita tak opowiada o powojennych losach polskich granic, że mam ochotę wołać: ach, Polska, cóż to za kraj? Kraj, do którego przyzwyczailiśmy się aż za bardzo, dlatego raz na jakiś czas ktoś musi nam go opowiedzieć na nowo. Rokita zadaje pytania, interpretuje i wątpi w taki sposób, że historiozofia staje się thrillerem i kryminałem, dramatem i komedią. Znakomita książka, i zawadiacka, i frasobliwa, i roztropna”. – Małgorzata Rejmer „Po II wojnie światowej Polska wchłonęła potężną część Niemiec. Rozpoczął się jeden z największych eksperymentów demograficznych w Europie XX wieku. Odrzania to wyznanie miłości Zbigniewa Rokity do ziemi i ludzi, którzy byli i ciągle są obiektem tego eksperymentu, fascynująca wyprawa w głąb świata odzyskanego, który pozostaje zagadką”. – Dariusz Rosiak „Zbiorowa pamięć i tożsamość to dynamiczne i różnorodne wymiary życia, pełne sprzeczności, paradoksów, konfliktów i cierpienia. Żeby je w tym całym powikłaniu i skomplikowaniu opisać – zwłaszcza dzisiaj, kiedy do doraźnych politycznych celów chętnie posługują się nimi różnej barwy populiści – potrzeba dużej wrażliwości i talentu. Zbigniew Rokita ma i jedno, i drugie. A co najważniejsze, ma także odwagę, żeby mierzyć się z najtrudniejszymi aspektami polskiej – i nie tylko polskiej – historii. Bardzo polecam”. – Tomasz StawiszyńskiPodmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Społeczny Instytut Wydawniczy Znak Sp. z o.o., ul. Kościuszki 37, 30-105 Kraków (PL), numer telefonu: 126199500, adres e-mail: sekretariat@znak.com.pl
„Przez większość życia uważałem Ślązaków za jaskiniowców z kilofem i roladą. Swoją śląskość wypierałem. W podstawówce pani Chmiel grała nam na akordeonie Rotę, a ja nie miałem pojęcia, że ów plujący w twarz Niemiec z pieśni był moim przodkiem. O swoich korzeniach wiedziałem mało. Nie wierzyłem, że na Śląsku przed wojną odbyła się jakakolwiek historia. Moi antenaci byli jakby z innej planety, nosili jakieś niemożliwe imiona: Urban, Reinhold, Liselotte. Później była ta nazistowska burdelmama, major z Kaukazu, pradziadek na delegacjach w Polsce we wrześniu 1939, nagrobek z zeskrobanym nazwiskiem przy kompoście. Coś pękało. Pojąłem, że za płotem wydarzyła się alternatywna historia, dzieje odwrócone na lewą stronę. Postanowiłem pokręcić się po okolicy, spróbować złożyć to w całość. I czego tam nie znalazłem: blisko milion ludzi deklarujących nieistniejącą narodowość, katastrofę ekologiczną nieznanych rozmiarów, opowieści o polskiej kolonii, o separatyzmach i ludzi kibicujących nie tej reprezentacji co trzeba. Oto nasza silezjogonia”. – Zbigniew RokitaPodmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Wydawnictwo Czarne Sp. z o.o., Wołowiec 11, 38-307 Sękowa (PL), adres e-mail: sekretariat@czarne.com.pl
Nowa książka Zbigniewa Rokity, laureata Nagrody Literackiej „Nike” 2021 Czy podróż tramwajem może być jednocześnie wyprawą w kosmos? Tak, gdy kosmosem jest Śląsk, a pasażerem-kosmonautą Zbigniew Rokita. Laureat Nagrody Nike, autor Kajsia i Odrzani podróżuje słynną Siódemką – tramwajem, którego trasa wije się między Katowicami, Chorzowem, Świętochłowicami i Bytomiem – spajając te miejsca w Aglo, jedyną taką aglomerację. Tu pomniki są inne, murale wyznaczają granice dzielnic, a aktualności wypisuje się na garażach przy przystanku Wiśniowa. Autor prowadzi nas przez zakamarki skomplikowanej historii i tożsamości regionu, zabiera do pracowni malarza-mistyka Erwina Sówki, na śląskie stadiony, w głąb kopalni Wujek i do osób, które pamiętają jej krwawe dzieje. Pomiędzy widocznymi z okien tramwaju familokami, wilhelmińskimi kamienicami i kikutami przemysłu można dostrzec nie tylko teraźniejszość i przeszłość Śląska, ale również jego niepewną przyszłość. Jak bardzo różnią się polska i śląska pamięć tych samych wydarzeń i czy te różnice muszą dzielić? Dlaczego Ślązacy są uwierającym kamykiem w polskim bucie? Czym skończy się rozgrywająca się na naszych oczach górnośląska rewolucja? * Rokita jak mało kto potrafi łączyć reporterskie spojrzenie, serce do spraw, o których pisze, oraz przekorę, która nie pozwala mu wikłać się w stereotypowe opinie o swojej skomplikowanej i całkiem sporej małej ojczyźnie. Fragment: „Trudno jednak być dobrym historykiem teraźniejszości, dlatego nie wiem, jak ta opowieść się skończy. Wcale nie musi mieć dobrej dla śląskiej odrębności puenty. Ślązacy chwieją się dziś na szczycie góry i w każdej chwili mogą się osunąć bądź w stronę nieistnienia, bądź istnienia. Wielu z nas, Ślązaków, już rozumie, kim nie jest, ale wciąż szuka odpowiedzi na pytanie, kim jest”. Pplecają: „Niech tam inni mają sobie zaczarowane dorożki, Śląskma swój zaczarowany tramwaj zwany Siódemką. MotorniczyZbigniew Rokita zaprasza czytelników wpodróż przez Aglomerację. Jego trasa wiedzie przezmiasta, osiedla, podwórka, mieszkania ikopalnie, zawraca wgłąb historii, kieruje się wprzyszłość. A przede wszystkim tramwaj ten przejeżdża środkiem śląskiej duszy. Zbigniew Rokita napisał książkę osobistą, uczciwą, bez tabu. Powinienprzeczytać ją każdy, bo jest po prostu wspaniała. Ale polecam ją zwłaszcza uwadze tych, którzyzniewiedzy iniezrozumienia budują barykady”. – Magdalena Grzebałkowska „Aglo to ruchomy zachwyt. Nad czym? Nad Śląskiem oczywiście. Zbyszek Rokita wsiada w Długą Siódemkę i «ciśnie» przez Tę Ziemię, żeby odnowić nasze jej widzenie. Dobra literatura nie kopiuje świata, ale czyni widzialnym to, co w nim na co dzień przegapiamy – na przykład patrząc niewidzącym wzrokiem przez szybę autobusu lub samochodu. Książką Kajś Rokita wyłamał się z głównego nurtu pisania o Śląsku, zamieniając lament na zachwyt. W Aglo pedał zachwytu docisnął do deski. Do deski tramwaju”. – Ryszard Koziołek „Zbyszek, po tym jak parę lat temu opowiedział nam w najciekawszy możliwy sposób historię Śląska, zabiera nas teraz w najciekawszą podróż tramwajem, jaką było mi dane przeżyć. Już nigdy nic za oknami bany, którą uwielbiam poruszać się po moim mateczniku, nie będzie takie samo – mimo że od dziecka przywykłem do tych widoków i są one częścią mnie”. – MiuoshPodmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Społeczny Instytut Wydawniczy Znak Sp. z o.o., ul. Kościuszki 37, 30-105 Kraków (PL), numer telefonu: 126199500, adres e-mail: sekretariat@znak.com.pl
Bez wiynkszość życiŏ widzioł żech Ślōnzŏkōw za jaskiniowcōw ze kilofym i roladōm. Swojã ślōnskość żech wypiyroł. We podstawōwce pani Chmiel grała nōm na cyji Rotã, a jŏ niy mioł pojyńciŏ, iże tyn Niymiec ze pieśni, co pluje we twŏrz, ôn bōł mōj praôjciec. Ô swojich korzyniach żech wiedzioł mało. Niy wierzōł żech, iże na Ślōnsku przed wojnōm sie ôdbyła jakŏ historyjŏ. Moji antynaciŏ byli choby z inkszyj planety, nosiyli jakeś niymożebne miana: Urban, Reinhold, Lieselotte. Niyskorzij była ta nazistowskŏ pufmuter, majōr z Kaukazu, prastarzik na „delegacyjach” w Polsce we wrześniu 1939, nagrobek ze zeszkrobanym mianym przi kōmpoście. Coś pynkało. Spokopiōł żech, iże za ôgrodzyniym trefiyła sie alternatywnŏ historyjŏ, dzieje ôdwrōcōne na rymby. Postanowiōłch sie posmykać po ôkolicy, sprōbować słożyć to w cołkość. I czegoch tam niy znŏd: hned milijōn ludzi, co deklarujōm nŏrodowość, co „niy istniyje”, katastrofã ekologicznõ niyznōmych miŏr, gyszichty ô polskij kolōniji, ô separatyzmach i ludzi, co idōm niy za tym manszaftym, co trza. Ôto naszŏ silezjogōnijŏ. Zbigniew RokitaPodmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Wydawnictwo Czarne Sp. z o.o., Wołowiec 11, 38-307 Sękowa (PL), adres e-mail: sekretariat@czarne.com.pl
Nad stadionem zachodzi abchaskie słońce, niebo miało kolejno barwy: mandarynek, malin, buraków, jagód, teraz jest czarne. Za chwilę rozpoczną się mistrzostwa świata drużyn niezrzeszonych w FIFA: są tu reprezentacje mniejszości narodowych, są reprezentacje krajów nieuznanych. To świat na opak. Świat, w którym sędziów przysłała Doniecka Republika Ludowa, Kurdystan jest faworytem, a spiker komentuje mecze po abchasku. Część zawodników na co dzień występuje w czołowych europejskich ligach, część to zwykli faceci, którzy wzięli kilka dni wolnego. A tu – przez parę dni rozdają autografy abchaskim dzieciom, które nie wiedzą, kogo proszą o autograf, ale robią to, bo w Abchazji nie ma wiele osób, których poproszenie o autograf ma jakikolwiek sens. „Królowie strzelców” to reporterska opowieść o Europie Wschodniej ostatniego stulecia pokazanej przez pryzmat sportu i polityki. Dlaczego pojedynek węgierskich i radzieckich piłkarzy wodnych z 1956 roku Quentin Tarantino miał nazwać „najlepszą nieopowiedzianą historią wszech czasów”? Czemu UEFA zgodziła się na powstanie niezależnej ligi piłkarskiej na Krymie i dlaczego Zenit Petersburg nazywany jest najbardziej rasistowskim klubem na świecie? Dlaczego założycieli Spartaka Moskwa ścigał Beria i czemu Ernest Wilimowski, śląski piłkarz, w czasie II wojny zgodził się reprezentować Niemcy? W poszukiwaniu odpowiedzi na te pytania i wiele innych Zbigniew Rokita przemierza region: od Budapesztu i Górnego Śląska przez Abchazję i Górski Karabach po Charków, Petersburg i Kowno. „„Królowie strzelców” to książka pouczająca. Można się z niej dowiedzieć, którego piłkarza osobiście nienawidził Beria, a kochał syn Stalina, jaki związek mają lekko upaleni muzycy Grateful Dead z koszykarską drużyną Żalgirisu, dla jakiego piłkarza trener Górski jako młodzieniec jeździł ze Lwowa do Chorzowa i w końcu, w której miejscowości gra najgorsza drużyna Abchazji. To jest książka o sporcie. To jest książka o polityce i historii. I o namiętności, która bywa większa od tamtych dwu. Udało się Rokicie napisać rzecz, która wciągnęła mnie bardziej niż jakikolwiek kryminał w ostatnich latach.” Paweł SołtysPodmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Wydawnictwo Czarne Sp. z o.o., Wołowiec 11, 38-307 Sękowa (PL), adres e-mail: sekretariat@czarne.com.pl
Nad stadionem zachodzi abchaskie słońce, niebo miało kolejno barwy: mandarynek, malin, buraków, jagód, teraz jest czarne. Za chwilę rozpoczną się mistrzostwa świata drużyn niezrzeszonych w FIFA: są tu reprezentacje mniejszości narodowych, są reprezentacje krajów nieuznanych. To świat na opak. Świat, w którym sędziów przysłała Doniecka Republika Ludowa, Kurdystan jest faworytem, a spiker komentuje mecze po abchasku. Część zawodników na co dzień występuje w czołowych europejskich ligach, część to zwykli faceci, którzy wzięli kilka dni wolnego. A tu – przez parę dni rozdają autografy abchaskim dzieciom, które nie wiedzą, kogo proszą o autograf, ale robią to, bo w Abchazji nie ma wiele osób, których poproszenie o autograf ma jakikolwiek sens. Królowie strzelców to reporterska opowieść o Europie Wschodniej ostatniego stulecia pokazanej przez pryzmat sportu i polityki. Dlaczego pojedynek węgierskich i radzieckich piłkarzy wodnych z 1956 roku Quentin Tarantino miał nazwać „najlepszą nieopowiedzianą historią wszech czasów”? Czemu UEFA zgodziła się na powstanie niezależnej ligi piłkarskiej na Krymie i dlaczego Zenit Petersburg nazywany jest najbardziej rasistowskim klubem na świecie? Dlaczego założycieli Spartaka Moskwa ścigał Beria i czemu Ernest Wilimowski, śląski piłkarz, w czasie II wojny zgodził się reprezentować Niemcy? W poszukiwaniu odpowiedzi na te pytania i wiele innych Zbigniew Rokita przemierza region: od Budapesztu i Górnego Śląska przez Abchazję i Górski Karabach po Charków, Petersburg i Kowno.Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Wydawnictwo Czarne Sp. z o.o., Wołowiec 11, 38-307 Sękowa (PL), adres e-mail: sekretariat@czarne.com.pl
Bonito
O nas
Kontakt
Punkty odbioru
Dla dostawców
Polityka prywatności
Ustawienia plików cookie
Załóż konto
Sprzedaż hurtowa
Dropshipping
Bonito na Allegro






