
„Do gabinetu terapeuty przychodzą ludzie samotni, bezradni w byciu samemu ze sobą. Tacy, którzy doświadczają bólu egzystencjalnego i nie znajdują nikogo, z kim mogliby się tym bólem podzielić albo kto mógłby im w tym bólu ulżyć. Ale samotność nie jest tożsama z byciem samemu”.
– prof. Bogdan de Barbaro
Jak to jest, że w świecie, w którym mamy tyle kontaktów społecznych, samotność jest nie tylko globalnym problemem, ale i przyczyn wielu chorób, w tym depresji?
Czy kultura ja generuje samotność? Czy skupianie się tylko na sobie, pomijanie wartości społeczności, może prowadzić do motności? Kiedy samotność jest potrzebna i czym różni się od poczucia osamotnienia? Dziennikarki Agnieszka Łopatowska i Monika Szubrycht rozmawiają ze specjalistami, którzy tłumaczą, jak radzić sobie z samotnością i tworzyć więzi we współczesnym świecie.
Zobacz, jak różne oblicza samotności opisują psychiatrzy Bogdan de Barbaro i Andrzej Silczuk, psycholożki Joanna Chmura, Katarzyna Kucewicz, Beata Chrzanowska-Pietraszuk, Dorota Minta, Edyta Zając, terapeutka Aneta Gajda-Boryczko, pedagog Marcin Łokciewicz, dziennikarka Dorota Próchniewicz, psycholożka i socjolożka Urszula Struzikowska-Marynicz oraz seksuolożka Aleksandra Żyłkowska-Wójcik. Dzięki nim znajdziesz swój sposób na budowanie trwałych więzi nie tylko z innymi, ale również ze sobą.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Grupa Wydawnicza Filia Sp. z o.o., Kleeberga 2, 61-615 Poznań (PL), adres e-mail: kontakt@wydawnictwofilia.pl
| Autor | Agnieszka Łopatowska, Monika Szubrycht |
| Wydawnictwo | Filia |
| Rok wydania | 2024 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 272 |
| Format | 13.5 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8357-564-3 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788383575643 |
| Wymiary | 135 x 205 mm |
| Data premiery | 2024.07.25 |
| Data pojawienia się | 2024.07.09 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 715 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 2 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Stawki 8 (450 m od CH Arkadia) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Samotność jest coraz częstszym zjawiskiem, które może doprowadzić do wielu innych problemów. Nie mówi się o tym dużo, a to tak naprawdę dotyczy każdego z nas, niezależnie od wieku czy statusu materialnego. Cieszę się, że miałam okazję przeczytać "Epidemię samotności" i lepiej zrozumieć to zjawisko.
Tematy obejmują między innymi "samotność w tłumie", "samotność w pojedynkę", "samotność w macierzyństwie" oraz "samotność w dojrzewaniu". Oczywiście nie są to jedyne tematy, bo znajdziemy również związane z nałogiem, narcystycznymi zaburzeniami osobowości czy z traumą - czyli każdy może znaleźć coś dla siebie.
Ciekawym zabiegiem było połączenie słowa "selfie" z "selfish" (samolubstwem), a co za tym idzie, stawianiem się w roli towaru. W książce jest to lepiej wytłumaczone, więc nie brzmi to tak oschle ;)
Dostajemy również informacje o przyczynach samotności prowadzącej do depresji, takich jak kontakty rodzinne w dzieciństwie, cyberświat, głęboka porażka czy strata bliskiej osoby. Możliwości jest wiele. Mimo że książka jest rozbudowana pod względem tekstowym, bez obrazków i pisana w formie wywiadów, tłumaczy wiele rzeczy w przystępny sposób.
Zaciekawiło mnie stwierdzenie, że położenie telefonu na stole w restauracji może sprawiać złudne wrażenie, że ktoś jest jeszcze obok. Jednocześnie pozbawia to rozmówców wyłączności, mimo że zdecydowali się na wspólny obiad. Niedawno sama to odkryłam, więc zaskoczeniem było dla mnie znaleźć tę informację niedługo później w książce.
Chciałabym również zostawić parę cytatów, które zapadły mi w pamięć.
"Jest w tym chyba jakiś paradoks, że im trudniejsze czasy, tym mniej jesteśmy samotni" cytat na stronie 23.
"Pytanie tylko, czy jeżeli będę w grupie płaskoziemców, to da mi ona ochronę przed samotnością" cytat na stronie 27.
"Wiele młodych osób jest zastraszanych, zawstydzanych, a nawet upokarzanych. Nic dziwnego, że nie ujawniają swojej tożsamości płciowej" cytat na stronie 105/106
,,Każdy mógłby mieć w sobie wewnętrznego przyjaciela, który o niego zadba. Warto więc sprawdzić, czy nasze wewnętrzne ,,ja" jest dla nas życzliwe i czy umie dodać nam otuchy. Wtedy samotność będzie nie tylko monitorowana, ale także osłabiana."
Poradnik jest napisany w formie pytań i odpowiedzi na które odpowie nam psychiatra i terapeuta, publicysta, pedagog, nauczyciel, arteterapeuta, dziennikarka, redaktorka, trenerka, seksuolożka i część z tych osób będzie posiadała kilka tytułów. Zebrali się, by porozmawiać i odpowiedzieć nam na pytania dotyczące samotności. Powiem wam, że cieszę się, iż ktoś napisał taką książkę, bo samotność dotyka coraz większą liczbę osób. Według mnie winne przede wszystkim są media. Kiedyś bez nich nikt nie był oceniany, każdy był sobie równy, potrafił pomóc nawet o dwunastej w nocy. W obecnych czasach, połowę dnia spędzamy na telefonach, więc nie wychodzimy do ludzi, oglądamy ich w telefonach, a że ukazują zdjęcia często niezgodne z tym, co posiadają, gdyż wybierają tylko skrawek miejsca, które jest idealne i służy tylko do zdjęć, to ludzie zrobili się zazdrośni. Widząc człowieka nie ukryje się choroby, gorszego samopoczucia, kłótni małżeńskiej, czy pomiędzy dziećmi, ani tego, że często nasze stroje nie są markowe, bo nie jesteśmy w sklepie, nie przymierzamy ich i nie robimy sobie selfi. Odkąd mamy internet, wszystkie wiadomości się pisze lub robi zdjęcia, więc nigdy nie ma pewności co jest prawdą, a co wymysłem, bądź fantazją. Z tego powodu ludzi zrobili się smutni, sami siebie poszufladkowali na lepszych i gorszych, sami ze wstydu, który często jest tylko ich wymysłem, pozamykali się w domach, by nikt nie widział jak cierpią. Bo w telewizji wszystko jest idealne i zauważcie, tam są tylko dramaty. Jeszcze na początku pierwszej telewizji ogłaszali, ile urodziło się dzieci, że bezrobocie zanika, dawali jakąś namiastkę radości, byśmy mogli się uśmiechnąć. Teraz śmiejemy się tylko z kabaretów, ale zauważcie, że kabarety wyśmiewają się ze złych rzeczy. Często śmiejący nawet mówi ,,to prawda, wolności już nie ma". Gdzie zatem jest szczęście? Takie myśli powodują depresję, a ona właśnie samotność. Osoby z poradnika tłumaczą nam rodzaje samotności, która powstała właśnie poprzez media. Zwracają uwagę, że ludzie coraz bardziej chcą być samotni. A dlaczego? Bo z kim by się nie spotkał, to każdy na coś narzeka, każdego coś boli, albo odnoszą się do wiadomości z których już nic w ogóle nie jest pozytywne. Ludzie wybrali samotność, bo tam nikt nie narzeka. Poradnik pokazuje, że samotność ma wiele twarzy, a z tych pozytywnych, to zdradzę wam, że czasami potrzeba nam oddechu od wszystkiego. Jeśli wiemy, że akceptujemy siebie takim jakim jesteśmy, kochamy siebie i cisza bywa dla nas taką oazą w której zbieramy swoje siły, to jest to samotność pozytywna. Dowiecie się również jak zbudować na nowo więzi nie tylko ze społeczeństwem, ale i z własną rodziną, którą z jakichś powodów odtrąciliśmy. Gdybają tutaj nad wieloma stwierdzeniami, które czasami i nas zastanawiają, a nie potrafimy odnaleźć na nie odpowiedzi. Ukazują, że jako istota stadna, gdzie czuje się bezpiecznie, wciąż powinna taką pozostać. Jest tutaj sporo opinii o zmianie siebie na lepsze, przy czym wiemy, że chcąc być najlepszą wersją siebie musimy się zmienić, czyli oddzielić od ludzi, którzy nie wnoszą niczego dobrego do naszego życia. Myślę, że z niektórymi stwierdzeniami mogłabym się zgodzić, ale inne nie bardzo do mnie przemawiały. W stadzie co myśli większość, to powiela to reszta, a w samotności mamy własne myśli ukształtowane na podstawie własnego życia. Jedyne co można zrobić, to łączyć się z osobami o podobnych zainteresowaniach, które wywyższą naszą wiedzę, a nie sprowadzą do spraw przyziemnych. Co inna postać, to rozważała to na swój sposób. Pamiętajcie, że poradnik nie chce was do niczego przekonać, jedynie nakreślić sytuację z różnych perspektyw, byście wy, jako ludzie samotni, bądź uważający, że tacy nie jesteście, mogli wyjść i móc cieszyć się życiem. Mogą wam pomóc, ale to wy musicie tego chcieć. Podsumowując, uważam, że to wartościowa pozycja, bo opowiada o problemie z którego większość z nas kpi, bo nie zna przyczyny, bo za szybko ocenia, bo nie ma w tym kierunku większej wiedzy. Nie musicie się zgadzać ze wszystkim, ale warto wiedzieć, że nie musicie być sami, nawet jeśli nie ma już nikogo z waszej rodziny. Decyzja zawsze należy tylko do was:-)
Zdawałoby się, że w świecie tak bardzo otwartym na kontakty społeczne w sieci, nie spotkamy się z człowiekiem samotnym. Z problemem samotności. I nie mam tu na myśli samotności stricte z definicji bowiem nie może być ona równoznacznie określana z byciem samemu. To, dwa inne zjawiska, choć podobne w wymowie, znaczeniowo są jak dwa przeciwne bieguny. Ktoś może otaczać się wianuszkiem znajomych, przyjaciół, lecz w głębi duszy może odczuwać pustkę samotności. Ktoś inny zaś może przyjaźnić się z garstką osób i wewnętrznie chłonąć radość życia. Jak wskazuje Agnieszka Łopatowska i Monika Szubrycht samotność jest nie tylko problemem globalnym, lecz również zalążkiem wielu chorób, w tym depresji.
„Epidemia samotności. Jak budować trwałe więzi we współczesnym świecie” to książka, na której kartach dziennikarki prowadzą rozmowę ze specjalistami, którzy uświadamiają nam istotę problemu samotności. Tłumaczą nam jak radzić sobie z samotnością. Dzięki tej lekturze dowiemy się również jak skutecznie i trwale budować więzi we współczesnym świecie.
Agnieszka Łopatowska i Monika Szubrycht do rozmowy na temat samotności zaprosiły psychiatrów, psycholożki, terapeutki i pedagoga. A nas czytelników zapraszają do pochylenia się nad tym problemem, który dotyka wielu z nas. Dlatego też lektura książki „Epidemia samotności. Jak budować trwałe więzi we współczesnym świecie” może być dla nas doskonałą receptą na samotność w wielkim świecie. Co ważne ta książka pozwoli nam zbudować trwałe więzi, nie tylko z innym człowiekiem, lecz również z samym sobą.
Wielu specjalistów alarmuje o epidemii samotności. Jak podkreślają „nasze poczucie osamotnienia pogłębiło się w okresie pandemii, ale kiedy wirus został opanowany, wcale nie zrobiło się lepiej”. Jak to jest, że w łatwym dostępie do komunikatorów, mając na kontach społecznościowych setki znajomych, często czujemy się samotni? Z tym pytaniem pozostawiam Was bez odpowiedzi. Jestem przekonany, że każdy z Was odpowie na nie na podstawie własnych doświadczeń czy też obserwacji.
Agnieszka Łopatowska i Monika Szubrycht chcą, abyśmy przyjrzeli się samotności i wyciągnęli wnioski. Co ważne dziennikarki rozróżniają różne typy, charaktery samotności. W tej książce przyjrzymy się aż jej dwunastu twarzom. Każda z nich tworzy inny obraz, ukazuje różnorodność i przyznam szczerze, że nie byłem dotąd świadomy powagi tego zjawiska. Dzięki tej lekturze mogłem zrozumieć samotność, za co dziękuję autorkom tej książki.