
Ta książka nie jest zwykłym poradnikiem dla kobiet z ADHD. To przede wszystkim źródło inspiracji i siły dla osób, które z powodu swojej odmienności zmagają się na co dzień z poczuciem wstydu, stygmatyzacją i brakiem wiary w siebie. Dzięki Przewodnikowi nauczysz się czerpać satysfakcję z podejmowania wyzwań, jakie życie stawia przed ludźmi ? a w szczególności kobietami ? z atypowo działającymi mózgami. Dostrzeżesz piękno swych unikatowych cech i odkryjesz swoje mocne strony, a nieprawdziwy, negatywny obraz samej siebie odejdzie w niepamięć. Otwórz się na to, jaka jesteś naprawdę ? i pokochaj siebie. Przekonasz się, że życie stanie się łatwiejsze, a twoje relacje głębsze i szczęśliwsze.
Powiedzieć, że jest to książka o kobietach z ADHD napisana specjalnie dla nich, to nic nie powiedzieć. Autorki z empatią promują autoempatię oraz prawdziwy rozwój duszy ? elementy niezbędne do prowadzenia wartościowego i udanego życia z ADHD. Przygotuj się, że na kartach tej książki zobaczysz siebie. Czytając ją, będziesz się serdecznie śmiać i wzruszać, że ktoś cię zauważył i docenił. Przede wszystkim zaś poczujesz się w pełni zrozumiana przez autorki.
? Roberto Olivardia, psycholog kliniczny, wykładowca wydziału psychiatrii Harvard Medical School
Sari i Michelle to twoje bardzo mądre, empatyczne przyjaciółki, które przeżywały to, co ty, i pragną oszczędzić ci niepotrzebnego cierpienia. Nie mówią, co masz robić, ale jak każdy dobry przyjaciel ? pomagają ci odkryć, co chcesz robić. Być może po przeczytaniu tej mądrej, wnikliwie napisanej książki objawy ADHD nie osłabną, ale twoje życie z pewnością stanie się lepsze.
? Ari Tuckman, psycholog, seksuolog, autor książki ADHD After Dark
Powyższy opis pochodzi od wydawcy.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Wydawnictwo JK Sp. z o.o., Krokusowa 3, 92-101 Łódź (PL), numer telefonu: 426764969, adres e-mail: redakcja.jk@wydawnictwojk.pl
| Autor | Solden Sari, Frank Michelle |
| Wydawnictwo | Feeria |
| Rok wydania | 2023 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 304 |
| Format | 14.5x20.5cm |
| Numer ISBN | 9788367604222 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788367604222 |
| Data premiery | 2023.03.22 |
| Data pojawienia się | 2023.03.02 |
Produkt niedostępny!
Ten produkt jest niedostępny. Sprawdź koszty dostawy innych produktów.
Co znaczy dziś być normalnym i jak łatwo przychodzi nam przypinanie łatki "dziwny"?
Wyobraźcie sobie, że w latach dziewięćdziesiątych ADHD było niemożliwym do opanowania zachowaniem nadpobudliwych chłopców. Tak, wyłącznie, bo jak to tak, niegrzeczna dziewczynka? Na ich temat milczano. Z jednej strony, dlatego że większość z nich nie wykazywała cech nadaktywności, a te które je przejawiały były marginalizowane. W końcu nie mieściły się w społecznych normach i nie spełniały oczekiwań co do płci. Lepiej więc zepchnąć, pod dywan zamieść i żyć dalej, jak gdyby nigdy nic. W wielu przypadkach doprowadziło to do mechanizmu radzenia sobie z rzeczywistością za pomocą konstruowania fałszywego ja, usilnych prób postępowania "tak jak się powinno" i odrzucaniem siebie, taką jaką się jest. A to zawsze boli.
To książka, która ma wspierać zarówno kobiety z ADHD, jak ich bliskich, ale także społeczeństwo, by rozumiało więcej. Nie przesadzę też, gdy napiszę, że jej przekaz jest na tyle uniwersalny, że odnajdą się w niej i osoby, które z różnych przyczyn głęboko odczuwają swoją inność. Choć nie doświadczyłam na własnej skórze ADHD, to mogę się domyślać jak duże znaczenie, ta pozycja, sobą niesie. Bo okazuje się, że idea samoakceptacji, jakkolwiek wzniośle brzmi, jest tak trudna do realizacji w starciu z codziennym życiem. Dlatego tę lekturę określiłam mianem drogi, bo do rzeczy ważnych nie prowadzi jeden sus, ale złożony proces.
Dostajemy tu całą paletę różnorodnej kobiecości. Z empatią i bez ocen, a mam wrażenie, że tego dziś jak ba lekarstwo. Bo każdy wie lepiej i swoje zdanie, niczym imperatyw wewnętrzny, wyrazić musi. Czy rzeczywiście zawsze jest to niezbędne?
Odkrywamy typy ADHD i dotykamy problematyki związanej z diagnozowaniem. Warto powiedzieć dosadnie, że uwarunkowane genetycznie ADHD nie jest wyrokiem, ale zamiast izolacji warto podjąć wyzwanie. O samą siebie zawalczyć. Nie, to nigdy nie jest łatwe.
Idąc przez poszczególne trzy części zaglądamy w oczy odwadze i potencjałowi. Ściągamy maski, by pojąć, że nasza neurorożnorodność jest wartością, a nie trudnością, że razem jest raźniej niż samotną wyspą będąc. Jednocześnie funkcjonujemy w świecie naznaczonym patologizowaniem odmienności. Rodzi to liczne blokady, bariery kulturowe, relacyjne, społeczne, a często buduje trwale zakorzenione stereotypy. Nikomu to nie jest potrzebne. Nikomu dobra nie przynosi. A jednak się dzieje. Jednak kiełkuje, wrasta się i rozprzestrzenia.
Wracamy do dzieciństwa, które kluczem do tak wielu drzwi. Przyglądamy się zolnościom poznawczym, emocjom oraz zachowaniem. Wreszcie wsłuchujemy się w kanały komunikacji, bo często na tej płaszczyźnie dochodzi do licznych zakłóceń. A można by ich uniknąć. Wszystko po to, by czuć się komfortowo z tym jakim się jest. Bez porównań, za to z własnej wartości poczuciem zamiast ciągnących w dół myśli. Uczymy się jak zabłysnąć, nie bać spełniania marzeń i scalać siebie, ale i rozwijać, sieć wsparcia tworząc. Jak bez obaw stanąć na scenie, własne miejsce na ziemi odnajdując. Sedno. Do tego wszystkiego niezbędny okazuje się plan działania i krok po kroku ten właśnie tworzymy.
Przeplatana opowieściami z życia wziętymi, co jest jej atutem, bo prawdziwych ludzi i ich zmagania pokazuje. Jest m.in. Kim, która miała trudności w szkole, a rodzice ponad wszystko chcieli by lekarką została. Wczuwamy się w sytuację Brianny, która słyszała, że ma radzić sobie sama, bagatelizować występujące problemy i nie oczekiwać wyrozumiałości i Pauli, która przyjęła, że ma ADHD i nie oznacza to bycia gorszą. Wreszcie Jean, której dopiero w wieku 50 lat postawiono diagnozę.
Język nieprzeintelektualizwany, a przez to dostępny każdemu. Czytało się bardzo szybko, mimo poważnego tematu. W każdym rozdziale znajdujemy też refleksje, odkrycia, zadania praktyczne i podsumowanie, co wprowadza przejrzystość i nie przytłacza naukowymi wywodami.
Na koniec przypominam sobie, Wam i społeczeństwu całemu. Naprawia się przedmioty, nie ludzi, a dopiero akceptacja może przynieść zmianę. Paradoks? Nie sądzę.