

W 2017 roku Aleksander Doba, w wieku 70 lat, przepłynął Atlantyk kajakiem. Po raz trzeci. Była to najtrudniejsza z wypraw. Bardzo chciał napisać książkę o tej podróży. Niestety nie zdążył. W 2021 roku zmarł nagle podczas wspinaczki na górę Kilimandżaro w Tanzanii. Trzy lata później Gabriela Doba, żona Olka oraz Łukasz Wierzbicki, autor książki dla dzieci o jego przygodach, otworzyli zamknięte w kartonowych pudłach archiwum, przejrzeli notatniki… i postanowili spełnić jeszcze jedno marzenie niezwykłego podróżnika. Tak sobie myślę, że w życiu trzeba wykorzystać to co się ma. I to co można należy zrobić najlepiej. W końcu życie mamy tylko jedno. Olek Doba KWESTIONARIUSZ ALEKSANDRA DOBY Główna cecha mojego charakteru? Wytrwałość i optymizm. Kim chciałabym być, gdybym nie był tym, kim jestem? Wędrowcem, żeglarzem… podróżującym przez całe życie. Jak chciałbym umrzeć? Nagle.Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Klaudia Lipińska- Wierzbicka, Os. Piaskowe 15, 62-023 Borówiec (PL), adres e-mail: lukasz@isladelsol.pl
Ta niezwykła książka jest opowieścią o całym życiu Aleksandra Doby. O przodkach, po których odziedziczył hart ciała i ducha, domu rodzinnym, latach nauki, młodzieńczych fascynacjach lekturowych i turystycznych, życiu zawodowym, małżeństwie, dzieciach. Jest też historią o odkrytej po trzydziestce kajakowej pasji i coraz odważniejszych podróżach – w tym o trzeciej, odbytej latem 2016 roku, transatlantyckiej wyprawie kajakowej z Nowego Jorku do Lizbony. Na jej kartach spotykamy niezwykle silną i złożoną osobowość. Wizjonera i marzyciela z inżynierską precyzją realizującego nawet najbardziej śmiałe projekty. Patriotę nie tylko chwalącego, ale też krytykującego swój naród. Roześmianego gawędziarza, który nie rezygnuje z własnego zdania pod naciskiem innych. Duszę towarzystwa podróżującą w pojedynkę. Obieżyświata nigdy nie mającego dość pływania, a jednocześnie kochającego męża, ojca i dziadka. Jedynego kajakarza na świecie, który przemierzył Atlantyk w całości, od kontynentu do kontynentu, w dodatku będąc już po sześćdziesiątce, a który uparcie nazywa się turystą, nie sportowcem. „Trudno żyć z pasjonatem dążącym do realizacji niebezpiecznych i karkołomnych marzeń. Niepokój i obawa towarzyszą mi przy każdej wyprawie Olka, ale zdaję sobie sprawę, że gdybym była przeciwna jego poczynaniom, stałby się sfrustrowanym człowiekiem. Dlatego zawsze: żyję nadzieją na powodzenie każdej wyprawy, wierzę, że wróci, ufam i czekam” – Gabriela Doba, żona.
Bonito
O nas
Kontakt
Punkty odbioru
Dla dostawców
Polityka prywatności
Ustawienia plików cookie
Załóż konto
Sprzedaż hurtowa
Dropshipping
Bonito na Allegro

