
Lato dobiega końca, a w Czystej Wodzie wciąż iskrzą konflikty. Rafał Skierka walczy ze swoją matką Ireną o zabytkową basztę z polichromią.
Doktor Ina Oleszak próbuje się pozbyć z ośrodka naukowego swego rywala, profesora Biernata. Niespodziewanie znajduje chętnego sojusznika – matkę Poli Zarzyckiej, Gabrielę. Dodatkowo mieszkańcy wioski nie są zbyt pozytywnie usposobieni wobec nowych inicjatyw, które powstają na ich terenie.
Sprawy uczuciowe bohaterek także się komplikują. Narastają nieporozumienia i obawy, a sytuacja staje się napięta. Czy z zakończeniem sezonu wakacyjnego Michalina, Renata i Pola dopłyną do szczęśliwego portu, czy też czeka je gorzkie rozczarowanie? Wiele zależy od pytań, które sobie postawią i odpowiedzi, jakich udzielą. Stawką tutaj są miłość i własne szczęście.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Grupa Wydawnicza Filia Sp. z o.o., Kleeberga 2, 61-615 Poznań (PL), adres e-mail: kontakt@wydawnictwofilia.pl
| Autor | Agnieszka Krawczyk |
| Wydawnictwo | Filia |
| Rok wydania | 2025 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 384 |
| Format | 13.5 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8402-734-9 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788384027349 |
| Wymiary | 135 x 205 mm |
| Data premiery | 2025.10.24 |
| Data pojawienia się | 2025.10.10 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 760 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 66 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | 2 szt. na miejscu |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | 4 szt. na miejscu |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | 4 szt. na miejscu |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | 4 szt. na miejscu |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | 1 szt. na miejscu |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | 1 szt. na miejscu |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | 4 szt. na miejscu |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | 1 szt. na miejscu |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | 2 szt. na miejscu |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | 2 szt. na miejscu |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | 1 szt. na miejscu |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | 1 szt. na miejscu |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | 1 szt. na miejscu |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Przed wami już tom trzeci cyklu ,,Zwyczajna magia" i wciąż nie mogę się nadziwić jak miła w odbiorze może być książka. Naprawdę napisana jest bardzo naturalnie, wydarzenia potrafią być autentyczne a postacie mądre, waleczne i lekko niepewne, w zależności kogo dana cecha dotyczyła. Pomiędzy tym wszystkim, co się u nich dzieje, a uwierzcie mi, że wcale kolorowo tutaj nie jest, spodobały mi się mądre przekazy, które ktoś do kogoś wypowiadał. Chodziło o to, że nikt nie zmieni swojego myślenia dopóki sam nie zauważy, że robi coś źle. Nie można nikogo naprostować samą rozmową, jeśli on nie widzi niczego złego w tym, co się z nim dzieje. Wszelkie techniki rozwijania są tylko dla tak zwanych przebudzonych, czyli ludzi, którzy potrafią zauważyć chwilę obecną. Jeśli choć raz zastanowili się jak to wszystko działa na tym świecie, że z małego ziarenka powstaje drzewo, ciężki maszyny potrafią latać, a my sami nie jesteśmy sobą, tylko duszą w ciele, którym możemy kierować. Takie osoby się tutaj pojawiają, a pomiędzy nimi inne, wycofane, takie bez celu w życiu. Jednak są też i takie, które na przekór wszystkiemu chcą odnawiać stare budownictwa, bo widzą w tym swój cel. Mają wizję i dążą do jej spełnienia. Oczywiście nie każdy będzie tutaj przychylny, już nie mówiąc o tym, że zawartość portfela będzie interesowała tutaj więcej osób aniżeli samego jego właściciela. Mamy tutaj też dobry przykład tego jak inni potrafią manipulować drugimi i znają chwyty, by wyprowadzić ich z równowagi. Rodzic nie zawsze świeci tutaj przykładem i tak naprawdę trudno wychwycić dlaczego. Czyżby zazdrość lub niewykorzystany czas własny tak bardzo był bolesny, by podrzucić wszystko co złe tak naprawdę do swojego gniazda? Ktoś też ładnie powiedział, że każdy zasługuje na szczęście w odwecie na to, że tylko nieliczni go dosięgają. Ja już wiem, że to nasz sposób myślenia wpływa na to co myślimy i gdzie kierujemy swoją uwagę. Są tutaj postacie, co znają prawdy życiowe i będą delikatnie chciały je pokazać innym, jednak jak świat szeroki i głęboki, to zawsze zależy, czy te słowa niczym ziarno trafią na żyzną glebę. Myślę, że większości z nich udało się tutaj dojrzeć, a to zdecydowanie na plus. Czytamy ją na spokojnie, choć bywa i żywiołowo. Zdecydowanie promowane jest tutaj piękno i dążenie do celu. Takie opowieści czyta mi się najmilej:-)
Każda opowieść kiedyś dobiega końca, choć ja nie zawsze jestem na to gotowa. Znaki naszego losu Agnieszki Krawczyk to dla mnie piękne domknięcie trylogii, a jednocześnie pożegnanie z bohaterami, których zdążyłam naprawdę polubić. Autorka po raz kolejny oczarowała mnie swoim językiem, pełnym czułości, refleksji i subtelnej magii. Tej historii się nie czyta, przez nią się płynie, a kartki przewracają się same. Nim się obejrzałam, dotarłam do końca ostatniej części. Towarzyszyło mi uczucie lekkiej tęsknoty, jakby zamykały się przede mną drzwi do świata, w którym czułam się dobrze. Tym razem Agnieszka Krawczyk skłoniła mnie do refleksji nad autentycznością i odwagą bycia sobą. Każdy z nas gra jakąś rolę, czasem tę wymarzoną, a czasem taką, którą napisało za nas życie. Ale dopiero wtedy, gdy przestajemy udawać, możemy zrozumieć, kim naprawdę jesteśmy. W Czystej Wodzie, podobnie jak w prawdziwym życiu, nie brakuje ludzi popełniających błędy czy kierujących się egoizmem, ale to szczerość i otwartość okazują się najważniejsze. To opowieść o marzeniach, które mają szansę się spełnić tylko wtedy, gdy odważymy się zagrać wreszcie samych siebie.
Życie często przypomina feniksa odradzającego się z popiołów naszych błędów. Czasem podnosimy się szybko, innym razem potrzeba na to lat. Błądzić to rzecz ludzka, lecz trwanie w złudzeniach potrafi wyrządzić największą krzywdę. Zostawiamy za sobą to, co boli, ale z tymi, których kochamy, nigdy nie żegnamy się na zawsze. Raczej budujemy most, by być blisko, nawet jeśli po drugiej stronie czeka nowe życie. Wraz z tym przychodzi ulga i radość z właściwych decyzji. Świat wydaje się łagodniejszy, a przyszłość mniej straszna. Odnalezione szczęście dowodzi, że po każdym końcu może nastąpić początek.
Na przekór zimowej aurze, która panuje na zewnątrz, mam dla Was ciekawą serię od wydawnictwa @wydawnictwofilia, której akcja toczy się w lecie. Te urocze okładki skrywają mnóstwo intryg, ciekawych postaci i malowniczych terenów. Dzięki temu mogłam odbyć znakomitą, literacką podróż nad Jezioro Czorsztynskie. Już kiedyś pisałam Wam o dwóch pierwszych częściach, gdzie towarzyszylismy Michalinie i Renacie przy odnawianiu polichromii w baszcie w Czystej Wodzie.
I choć nie brak tu licznych spięć, konfliktów i napięć, to każdy z mieszkańców poszukuje sposobu na rozwiązanie trudnych spraw. Czy uda się odnaleźć "złoty środek" i zadowolić wszystkich tego Wam nie zdradzę. Za to gorąco zachęcam do lektury. Okazuje się, że znalezienie wspólnego dialogu i pójście na kompromis jest nie lada sztuką. Jednak nie ma sensu drzeć kotów ze sobą, bo konflikty do niczego dobrego nie prowadzą. Czasem trzeba pójść na ustępstwa i zakopać topór wojenny, lepiej się dostosować...
Jeśli lubicie wyrazistych bohaterów, którzy potrafią tupnać nogą, klimat małych miejscowości, problemy lokalnych mieszkańców, kontakt z naturą, to polecam Wam te książki. Odnaleźć w nich można zwyczajną magię w obcowaniu z naturą, w codzienności, w drugim człowieku i przede wszystkim w sobie, jeśli tylko na to pozwolimy.
Cała seria jest wyjątkowa, zaskakująca i świetnie napisana, podszyta emocjami i napięciem, którego tutaj nie brakowało. Polecam!
Jeśli pokochaliście Czystą Wodę i jej mieszkańców, to finałowa część „Znaki naszego losu” Agnieszki Krawczyk będzie dla Was pięknym pożegnaniem. A jeśli dopiero planujecie rozpocząć przygodę to zapewniam, że warto, bo to jednocześnie życiowa i ciepła historia, która otula jak koc w chłodny wieczór i zostawia po sobie uśmiech.
I od razu ostrzegam, że dla cyklu „Zwyczajna magia” chronologia ma olbrzymie znaczenie, więc nie zaczynajcie czytać od tej części. To powieść zbyt głęboko osadzona w sieci relacji i wcześniejszych wydarzeniach, by dało się w pełni docenić jej niuanse bez znajomości poprzednich tomów. Tu każdy gest i dialog mają już swoją historię.
A w Czystej Wodzie aż kotłuje się od emocji. I to dosłownie na każdym froncie, rodzinnym, zawodowym i miłosnym. Bohaterowie mierzą się z konsekwencjami wcześniejszych decyzji, niedopowiedzeniami i konfliktami, które narastały przez poprzednie części. A jednocześnie, jak to u Agnieszki Krawczyk, cały czas towarzyszy im natura malowniczych okolic Jeziora Czorsztyńskiego. Piękna, niezmienna, kojąca, która potrafi wzbudzić zachwyt, a nawet onieśmielić.
Cały cykl jest opowieścią o tym, że życiowe ścieżki często prowadzą nas krętymi drogami, czasem przez ból, zawód i poczucie niesprawiedliwości. Ale właśnie te momenty potrafią stać się impulsem do zmiany. Do dostrzeżenia tego, co naprawdę ważne. I do pozwolenia sobie, mimo obaw, na to, co nazywamy szczęściem.
W tej części Autorka pięknie spina wszystkie wątki, nie szczędząc momentów, które wywołują uśmiech, wzruszenie, a czasem tę cichą satysfakcję (również tę złośliwą),kiedy bohaterowie wreszcie trafiają tam, gdzie od dawna powinni być. To finał napisany z ogromną empatią. Autorka pokazuje, że warto dostrzegać „znaki” losu w postaci dobrych, troskliwych ludzi, przypadkowych okazji, ale też własnych błędów, które, jeśli wyciągniemy z nich wnioski, mogą stać się schodami do naszego szczęścia.
Po przeczytaniu została mi ogromna chęć nie tylko, by odwiedzić te piękne okolice, ale przede wszystkim, by zanurzyć się w rześkie wody jeziora o poranku wraz z Renatą i Polą. Niemal namacalnie czuję tę świeżość i energię, którą zyskują na cały dzień pełen wyzwań. Gdyby profesor Biernat, mimo swojej niechęci do turystów, był skłonny pokazać mi ptaki, o których opowiada z taką pasją, byłabym w siódmym niebie. Poczekam, aż Dawid zbuduje obiecane domki na drzewie i z przyjemnością tam pojadę.
Ta część domyka wszystko tak pięknie, że na końcu ma się ochotę tylko westchnąć, uśmiechnąć i polecić całość komuś bliskiemu. Przeczytajcie. Naprawdę. Bo Czysta Woda ma w sobie więcej magii, niż się spodziewacie.
Znaki naszego losu to trzeci i zarazem ostatni tom cyklu Zwyczajna magia Agnieszki Krawczyk. Polecam lekturę poprzednich tomów Całe szczęście świata i Potęga dobrych życzeń, gdyż tworzą one spójną całość połączoną wspólnymi bohaterami, miejscem zdarzeń i powtarzającymi się motywami. Stopniowe poznawanie historii pozwoli w pełni zanurzyć się w świat stworzony przez autorkę i zrozumieć jej przekaz, że „Życie czasami jest jak feniks. Odradza się z popiołów naszych błędów” oraz że nic w naszym życiu nie dzieje się przypadkiem – spotykani ludzie i sploty wydarzeń w jakich bierzemy udział mają swój cel i znaczenie.
Akcja tego tomu, tak jak i poprzednich, toczy się współcześnie, w fikcyjnej miejscowości Czysta Woda nad Jeziorem Czorsztyńskim. Znane nam już postacie staną przed kolejnymi wyzwaniami i decyzjami. Własność zabytkowej baszty z odnowioną już przez Michalinę i Renatę polichromią nadal jest niejasna. Do sporu o nią pomiędzy Ireną Skierską a mieszkańcami Czystej Wody dołączył syn Ireny Rafał. Kto ostatecznie będzie decydował o przyszłości baszty? Ina Oleszak ima się różnych sposobów, aby zdyskredytować i pozbyć się z ośrodka badawczego zwanego „Folwarkiem” profesora Grzegorza Biernata. Czy jej knowania przyniosą efekty? Także w wątkach romantycznych autorka nie szczędzi książkowym parom wzlotów i upadków na drodze do budowania związków. Którym parom uda się wyjść zwycięsko z tych zawirowań losu? Na kartach powieści pojawia się nowa bohaterka Perła Kuczyńska, kuzynka znanego nam Dawida Treli, która ma do odegrania ważną rolę. I ostanie pytanie: Czy zakończenie całej letniej przygody nad Czorsztyńskim Jeziorem, które dla swoich bohaterów zaplanowała Agnieszka Krawczyk jest zgodne z naszymi przewidywaniami?
Autorka w tym tomie kontynuuje tematy z poprzednich tomów. Głównym jest rozwój relacji uczuciowych pomiędzy Grzegorzem i Michaliną, Renatą i Rafałem oraz Polą i Dawidem. Czasem jest to slow burn, a czasem fast burn. Aby ruszyć do przodu i zacząć budować coś trwałego jedni muszą w jakiś sposób rozliczyć się z własną przeszłością, inni z popełnionymi błędami, a jeszcze inni zajrzeć w głąb siebie, aby zrozumieć siebie i swoje potrzeby. Kolejnym tematem są złożone relacje rodzinne, czasem połączone z rodzinnymi tajemnicami. Tutaj przyglądamy się co dzieje się pomiędzy matką i córką (Gabriela i Pola Zarzyckie), macochą i pasierbicą (Michalina i Pola) oraz ojcem i synem (Grzegorz Biernat i Dawid Trela), którzy dopiero niedawno odkryli, że są rodziną. Z kolei Michalina pokazuje nam jak można radzić sobie ze stratą kogoś bliskiego, na nowo odkrywać bliskość z mężczyzną i swoją dalszą życiową drogę. Ale nie tylko ona poszukuje pomysłu na swoją przyszłość. Każdy z bohaterów na swój sposób odkrywa to, co sprawia mu radość w życiu i czemu chciałby się poświęcić. Miejsce akcji jest też okazją do pokazania jeszcze jednego wątku, mianowicie nieufności mieszkańców małych miejscowości wobec obcych i przemian jakie dokonują się w tej relacji z czasem.
Agnieszka Krawczyk z dużym wyczuciem i sugestywnie buduje klimat powieści skupiając się na codziennym życiu i relacjach międzyludzkich oraz problemach zwykłych ludzi w małej społeczności, a także rozwoju uczuć i relacji miłosnych pomiędzy swoimi bohaterami. Autorka, mimo że czaruje magią słowa to nie ubarwia przedstawianej rzeczywistości. Pokazuje cienie i blaski jakie towarzyszą relacjom między ludźmi, konieczność dokonywania wyborów i trudności z tym związane, ból przyznawania się do swoich błędów i niedoskonałości. Udowadnia jak ważne jest zaufanie i że czasem trzeba zaufać po raz kolejny, bo każdy powinien mieć możliwość poprawy i drugą szansę.
Wykreowane przez Agnieszkę Krawczyk postacie są zajmująco i realnie ukazane. Mimo podobieństw każda jest inna i ma swój indywidualny rys osobowości, co czyni ją wiarygodną. Dzięki prezentowanemu zestawowi cech charakteru, zachowań, motywacji, celów i lęków widzimy w nich zwykłych ludzi z ich wadami i zaletami. Jedni są bardziej ciepli i serdeczni inni z kolei obojętni i chłodni. Ważne jest to, że potrafią przyznać się do błędów i zmienić swoje zachowanie. Jedni zyskują naszą sympatię inni nie, ale trudno pozostać wobec nich objętym. Śledząc ich losy poprzez trzy tomy widzimy zmiany jakie się w nich dokonują. Liczne postacie drugo- i trzecioplanowe dodają realizmu opisywanej rzeczywistości oraz wzbogacają fabułę.
Także w tym tomie, tak jak poprzednich, autorka znakomicie prowadzi nas przez różnorodne wątki, opisuje codzienne życie bohaterów w sposób zajmujący i barwny. Jej styl jest lekki i płynny. W narracji i dialogach pisarka używa poprawnego, starannego języka. Dialogi są naturalne i wiarygodne. Fabuła jest spójna i prowadzona jest w sposób ciekawy, choćby ze względu na intrygi i wzajemne animozje czy nieprozumienia między bohaterami.
Umieszczenie akcji utworu w urokliwym miejscu jakim jest Jezioro Czorsztyńskie pozwala na ubarwienie akcji opisami klimatycznych miejsc. Przyroda jest tłem romantycznych scen i tworzy klimat do ważnych scen między bohaterami. Urzekły mnie malownicze opisy przyrody i urokliwych miejsc nad Jeziorem Czorsztyńskim, które ożywały w mojej wyobraźni zachęcając do odwiedzenia ich w rzeczywistości.
Z zainteresowaniem śledziłam losy bohaterów w kolejnych tomach odkrywając dzięki nim złożoność ludzkiej natury, poznając ludzkie słabości i siłę oraz relacje międzyludzkie, które często sami komplikujemy. Wydarzenia z udziałem bohaterów tworzyły barwną mozaikę, w której przeplatały się chwile radości i smutku, sukcesy i porażki, nadzieje i rozczarowania. A zakończenie? No cóż oceńcie sami.
Moim zdaniem warto sięgnąć po książki z cyklu Zwyczajna magia z kilku powodów. Pierwszym jest atrakcyjne krajobrazowo miejsce akcji, które staje się tłem wielu scen i tworzy ich niepowtarzalny klimat. Tematyka poruszana w powieści jest uniwersalna, ale została pokazana w ciekawy, ciepły i wzruszający sposób. Plastyczny i żywy styl, w którym została napisana historia sprawia, że z łatwością przenosimy się w opisywane miejsca i wczuwamy w wydarzenia z udziałem bohaterów. Naturalni i wiarygodni bohaterowie i ich przeżycia budzą w nas żywe emocje. Autorka pokazuje nam magię, którą można odnaleźć w przyrodzie, w innych ludziach i w samym sobie. Myślę, że tak jak ja nie tylko znakomicie zrelaksujecie się i odpoczniecie przy lekturze, ale także znajdziecie tu sporo ciekawych obserwacji o życiu i relacjach międzyludzkich.
Znaki naszego losu” powieść, która pachnie końcem lata i początkiem zmian…
W Czystej Wodzie emocje wrą. Między starymi murami toczy się walka miłość, prawdę i własne szczęście.
Rafał walczy z matką o zabytkową basztę, doktor Ina szuka sprzymierzeńca w nieoczekiwanym miejscu, a Michalina, Renata i Pola próbują zrozumieć, dokąd prowadzą ich serca…
„Znaki naszego losu” to opowieść o kobietach silnych, i kruchych zarazem, o walce z przeznaczeniem, o nadziei, która potrafi rozświetlić nawet najbardziej burzliwe dni. To historia o tym, ze szczęście czasem przychodzi wtedy, gdy przestajemy go kurczowo szukać.
To też książka o kobietach, które nie boją się pytać o sens życia - i o mężczyznach, którzy muszą na nowo nauczyć się kochać. O przeszłości, która nie chce odejść… „Znaki naszego losu” to dowód na to, że nic nie dzieje się przypadkiem. Czasami wystarczy odczytać tylko znaki, które stawia przed nami życie…
Dlaczego warto sięgnąć po tę serię?
Bo to historia o prawdziwych emocjach - o miłości, która dojrzewa razem z bohaterami, o błędach, które uczą, i o odwadze, by zacząć od nowa. Czysta Woda ma w sobie duszę - to miejsce pełne tajemnic, konfliktów i piękna, w którym każdy musi zmierzyć się ze swoim losem. A szczęście bywa bliżej niż myślimy…