
Jestem królem polskiego stołu. Złoty, ale skromny. Dziś trudno wyobrazić sobie życie beze mnie.
Przebyłem długą drogę: z górskich terenów Andów, gdzie znali mnie jedynie rdzenni mieszkańcy Ameryki Południowej, trafiłem na stoły niemal całego świata. Dawniej byłem rośliną ozdobną i leczniczą, dziś stałem się jednym z najważniejszych składników codziennej kuchni. Potrafię przybierać niezliczone formy: jestem kluską, plackiem, pyzą, babką, kotletem, pierogiem. Smakuję na słono i na słodko, na śniadanie, obiad i kolację. Dla jednych jestem smakiem dzieciństwa i prawdziwym comfort food, dla innych – czymś tak oczywistym, że aż przezroczystym.
Paweł Ochman, podróżnik kulinarny i znawca kuchni regionalnej, za ziemniakiem zjeździł całą Polskę – i to nie raz. Szukał na festiwalach i jarmarkach, w wiejskich kuchniach i na regionalnych konkursach. I znajdował, pod dziesiątkami imion: kartofle, pyry, grule, pulki, a nawet zupełnie zaskakujące bambry, jabłka ziemne czy modrzaki.
W swojej książce pokazuje, jak niezwykły potencjał kryje się w tej bulwie. Obok dobrze znanych klasyków znajdziemy tu regionalne skarby i zapomniane przepisy: czorne kluski śląskie, pyzy warszawskie, knedle ze śliwkami, drożdżowe placki ziemniaczane, knysze, kartoflaną oberibę czy aromatyczną babkę z tartych ziemniaków. A na deser gratka: marcepan lub pierniki ziemniaczane.
To kulinarna podróż przez Polskę – pełna smaków, historii i inspiracji, dzięki której ziemniak znów może zaskoczyć.
Mało kto wyobraża sobie teraz kuchnię bez ziemniaków. Są wszędzie, można z nich zrobić wszystko! Od medalu przez alkohol aż po ucztę. Trudno uwierzyć, że zadomowiły się w Polsce na dobre dopiero w XIX wieku, ale chyba wszystkich nas cieszy ta znajomość! A mnie cieszy, że Paweł Ochman, człowiek o niezwykłym talencie kulinarnym, pasji i wiedzy o kuchni regionalnej, napisał tak wspaniałe ziemniaczane kompendium! Pawle – medal z ziemniaka dla Ciebie!
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Wydawnictwo Marginesy Sp. z o.o., Mierosławskiego 11a, 01-527 Warszawa (PL), numer telefonu: 226630275, adres e-mail: marginesy@marginesy.com.pl
| Autor | Paweł Ochman |
| Wydawnictwo | Marginesy |
| Rok wydania | 2026 |
| Oprawa | twarda |
| Liczba stron | 256 |
| Format | 19.0 x 25.0 cm |
| Numer ISBN | 978-83-68753-12-7 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788368753127 |
| Wymiary | 190 x 250 mm |
| Data premiery | 2026.04.17 |
| Data pojawienia się | 2026.03.27 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 1443 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 28 szt. (realizacja już jutro) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz 2026.07.20 |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz 2026.07.20 |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz 2026.07.20 |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | 1 szt. na miejscu |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz 2026.07.20 |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz 2026.07.20 |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz 2026.07.20 |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | 2 szt. na miejscu |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | 2 szt. na miejscu |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | 1 szt. na miejscu |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz 2026.07.20 |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | 1 szt. na miejscu |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | 4 szt. na miejscu |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | 2 szt. na miejscu |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Jako obywatel Kraju Podziemnej Pomarańczy ucieszyłem się jak dziecko z braku prądu w dniu sprawdzianu na wieść o książce pod tytułem „Ziemniaki”. I od razu na początek, zanim zacznę wysyłać ochy i achy, muszę zapytać – dlaczego nie ma pyrów z gzikiem! No dlaczego? Turyści bardzo często przyjeżdżający do Poznania szukają w restauracjach regionalnych tego wielkopolskiego przysmaku.
No dobrze, jak u Hitchcocka było najpierw trzęsienie ziemi, teraz pora przejść tylko do miłych rzeczy. Najpierw autor Paweł Ochman. Ma za sobą już kilka książek, które wzbudziły olbrzymie zainteresowanie i wyrobiły mocną pozycję na rynku książek kulinarnych, ale nie tych z gatunku „przepiśników”, ale tych, które pozwalają łyknąć sporo wiedzy na temat pochodzenia potraw, ich historii, a także tego, co jest coraz mocniej cenione, czyli regionalizmów. Autor nie sięga do wielkich obszarów jak Wielkopolska czy Kujawy, ale prezentuje gros dań z ziemniaka z małych miejscowości czy wiosek. Zasięga języka na festynach, festiwalach i konkursach, gdzie panie z Kół Gospodyń Wiejskich prezentują swoje umiejętności i przepisy często mocno zakurzone.
Wielką wartością dla mnie jako smakosza, krytyka kulinarnego i miłośnika regionalizmów – wszak przez lata byłem członkiem Slow Foodu – są unikalne nazwy wielu potraw. Przyznam się szczerze, wiele z nich poznałem właśnie dzięki Ochmanowi. Przyznajcie się, kto wie, co to jest: mataloga, boroconki, poryraje, kućmachy, męczybuły, szkaplerki czy pacofoły…
Każdy przepis ilustrowany jest pięknym zdjęciem, opatrzony historycznym wstępem do dania oraz przepisem z ingrediencjami. Co ważne, wyraźnie daje się zauważyć, że te przepisy zostały przerobione w kuchni, chociażby z takiego powodu, że autor jako weganin sugeruje, jak pominąć jajko w przepisie, czym zastąpić mięso czy sery twarogowe. Muszę również na plus napisać to, że mimo swojego kulinarnego wyznania, w opisie potraw wspomina o tym, że tradycyjnie danie posiadało np. farsz mięsny. To nieczęste, bo wielu autorów nie piśnie o tym w odniesieniu do dań tradycyjnych czy regionalnych, a przecież to część naszej historii kulinarnej.
Zestaw dań jest okrutny! Każde danie, o którym czytałem, nadaje się do natychmiastowego zrobienia. Wiele z nich to samoistne dania obiadowe, przystawki, zupy, a nawet desery. Ale także wspaniała inspiracja dla szefów kuchni, bo ostatnio bardzo zamknęli się w zaklętym ziemniaczanym kręgu: puree, smażone, gotowane, frytki… A taka cieszyńska babraczka, na Śląsku znana jako ciapkapusta, to znakomity dodatek do kotleta schabowego czy karkówki pieczonej w ciemnym sosie. A wiecie, drodzy szefowie kuchni, że są też kiszone ziemniaki… Nie? To zajrzyjcie do książki Ochmana.
Ale to nie wszystko. Bo to kolejna książka przygotowana przez Marginesy z gatunku kulinarnych, wydana jak album. Kto zna „Kluski”, ten wie, o czym piszę. Kira Pietrek jest autorką wyjątkowej szaty graficznej, w której nie boi się wykorzystywać kolory, wielobarwne aple, różne kroje czcionek o zróżnicowanej wielkości. Kawał dobrej graficznej roboty.
Jaki kolejny tytuł w tej grafice? Czekam z niecierpliwością.
To książka obowiązkowa do każdej biblioteki smakosza i szefa kuchni.