
„Czego szukasz?” – pyta odwiedzających bibliotekę Sayuri Komachi, tajemnicza bibliotekarka, która jakimś cudem zawsze wie, która z tysięcy książek najlepiej przysłuży się konkretnej osobie.
Młoda ekspedientka nie wierzy we własne siły.
Księgowy marzy o otwarciu sklepu z antykami.
Redaktorka czasopisma zdegradowana po urodzeniu dziecka do funkcji archiwistki chce spełnić marzenie o pracy w wydawnictwie książkowym.
Trzydziestoletni rysownik mangi nie może znaleźć pracy w zawodzie.
Emerytowany handlowiec szuka nowego celu w życiu.
Jakie książki im pomogą? Obserwujemy ich wszystkich podczas codziennych zajęć, zmagań z rzeczywistością, kibicujemy bohaterom, kiedy szukają w sobie odwagi, aby odkryć to, co w życiu najważniejsze.
Inspirująca opowieść o miłości, rozwoju i ukojeniu, które można znaleźć na stronach książki. Bo każdy ma swoją historię, trzeba ją tylko odnaleźć.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Grupa Wydawnicza Relacja, Marszałkowska 4/5, 00-590 Warszawa (PL), numer telefonu: 504 840 142, adres e-mail: biuro@relacja.net
| Autor | Michiko Aoyama |
| Wydawnictwo | Mamania |
| Rok wydania | 2024 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 288 |
| Format | 14.0 x 21.0 cm |
| Numer ISBN | 978-83-68021-28-8 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788368021288 |
| Wymiary | 140 x 210 mm |
| Data premiery | 2024.05.14 |
| Data pojawienia się | 2024.03.19 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 116 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 1 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | 2 szt. na miejscu |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | 1 szt. na miejscu |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.10.19 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.10.19 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.10.19 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.10.19 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.10.19 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Kiedyś miałam taki okres w swoim życiu, że bardzo często chodziłam do miejskiej biblioteki. Spędzałam tam długie godziny, szczególnie w sezonie wakacyjnym. Odnajdywałam tam spokój i mogłam kontemplować do woli. Wielokrotnie znalazłam tam wiele książkowych perełek, dzięki swojemu instynktowi, ale i poleceniom bibliotekarki. Dziś bardziej cenię sobie zacisze domowe i własną bibliotekę, która stale się powiększa. Doceniam też e-booki, dzięki którym miejsce już nie stanowi problemu. Wciąż jednak uważam, że tytuł książki, której recenzję dziś widzicie jest bardzo aktualny. W bibliotece możecie odnaleźć wszystko.
Macie przed sobą zbiór opowiadań, przez które przemawia życiowa mądrość. Po raz kolejny przekonuję się, że literatura azjatycka jest bardzo wyjątkowa. Podobnie wyjątkowi są bohaterowie książki Michiko Aoyama. To ludzie zagubieni i poszukujący. Czego szukają? Szczęścia, własnej drogi, a może czegoś więcej? Sprzedawczyni, księgowy, redaktorka, emeryt, rysownik - każda z tych osób wypożycza książkę, którą poleciła im bibliotekarka. Uwaga! Każda z nich jak najbardziej autentyczna, a ich spis znajdziecie na końcu.
Pani Komachi będąca doświadczoną bibliotekarką dobrze wie, która książka otworzy przed bohaterami nowe horyzonty. Okazuje się, że wszystko jest możliwe wystarczy tylko odnaleźć swoją własną historię, a o swoje szczęście trzeba tylko trochę zawalczyć. Książkę czytałam z zapartym tchem. Cóż mogę powiedzieć, bohaterowie wydali mi się bardzo bliscy, a krótka forma opowiadań bardzo przypadła mi do gustu. Książka niesie ze sobą ogromną wartość, do której poznania Was serdecznie zachęcam
Jest to literatura azjatycka, a dokładnie japońska. Mam wrażenie, że książki azjatyckich pisarzy są specyficzne, ale też w pewien sposób urzekające. Pomimo tego, że czytanie tej lektury nie było trudne, to jednak miała swój japoński charakter. Ale przechodząc do rzeczy:
Na samym początku zwróciłam uwagę na wygląd rozdziałów. Oprócz zwykłego napisu "rozdział", pojawiają się imiona bohaterów oraz krótkie opisy, zawierające informacje na temat ich zajęcia oraz wieku. Przykładowo "Tomoka, 21 lat. Sprzedawczyni w dziale ubrań damskich". Jest to sposób na szybsze zorientowanie się po postaciach, gdzie mamy podane wszystko na tacy.
Lubię fakt, że książka ta jest wyposażona w typowo japońskie zachowania, przedmioty i aplikacje (jak na przykład Line, coś na wzór naszego WhatsAppa, również z zielono-białym wyglądem!),co jest zrozumiałe w tego typu literaturze. W końcu Michiko Aoyama jest Japonką. Stanowi to całkiem fajne źródło do zapoznania się z kulturą japońską, która wcale nie jest "z kosmosu" ;)
Mamy okazję poznać kilka osób różniących się od siebie, ale jednocześnie sprowadzanych do tej samej historii związanej z biblioteką. Każda z postaci była na swój sposób interesująca. Jednak nie potrafię wybrać tej jednej, która najbardziej mi się spodobała - właśnie z tego samego powodu. Jeśli lubicie literaturę azjatycką, jest to pozycja, po którą konieczne musicie sięgnąć. Skuszę się nawet do stwierdzenia, że początkującym może się spodobać.
W kameralnym świecie japońskiej pisarki Michiko Aoyamy książki przynoszą ukojenie, inspirują, motywują i pomagają spojrzeć na życie i samego siebie z innej perspektywy. Schemat wydaje się prosty – pięć zupełnie różnych osób na innych życiowych etapach, pięć odmiennych historii i jedna niepozorna biblioteka. Uzdrawiająca siła książek splata się z ważnymi i aktualnymi kwestiami – macierzyństwem, osobistym i zawodowym marazmem, presją społeczną, lękiem wobec zmian i pragnieniem podążania za głosem serca. Jest w tej powieści dużo ciepła, empatii i nadziei – książkowego ukojenia mocno osadzonego w realnym życiu.
"Wszystko, czego szukasz, znajdziesz w bibliotece" to inspirująca i podnosząca na duchu opowieść o podążaniu za głosem serca oraz piękny pean na cześć literatury, bibliotek i bibliotekarzy. Lubię i polecam, warto!
"- Wiesz, ja nie uważam, żeby w samej książce -i ta nie jest wyjątkiem - kryła się jakaś siła. To ty z niej to wyczytałaś. To jest jej wartość."
A gdyby tak zacząć od podsumowania? Powyższy cytat bowiem idealnie się do tego nadaje. "Wszystko, czego szukasz, znajdziesz w bibliotece" nie jest bowiem książką nad którą będę się rozpływać w zachwytach co do ciekawych, zawartych w niej historii czy urzekającego stylu pisania. Jest natomiast książką, która w swojej prostocie zmusza do refleksji nad codziennością życia. Jej wartość mierzę tym co zostało mi po jej przeczytaniu
Michiko Aoyama przedstawia nam historie osób, które na pewnym etapie życia przytłoczyła monotonia codzienności, brak perspektyw zawodowych, żal za niespełnionymi marzeniami i brak pomysłu co dalej robić ze swoim życiem. Autorka pokazuje nam iż na każdym etapie życia zawodowego może dopaść nas poczucie beznadziejności, zagubienia i przedłużającego się poczucia smutku. Bohaterowie tej książki znajdują ukojenie w bibliotece i nowo poleconych przez bibliotekarkę książkach. Odnajdują w nich analogie do swojego życia. Czy książki jednak pomogą im odnaleźć motywację potrzebną do działania?
"Marzenie o czymś, co się nie spełni, nie jest czymś złym. Pozwala nam cieszyć się każdym dniem."
Lubię czasem sięgnąć po literaturę azjatycką, gdyż niektóre książki są jak balsam dla suchej i podrażnionej skóry. Działają kojąco i naprawczo. Historie niby proste w swojej wymowie, a dają do myślenia. I dla tej nawet jednej myśli, która pojawi się w naszej głowie, a rozwinie w działanie warto sięgnąć po tę książkę. To jak problem, którego rozwiązania szukamy, a mamy je pod nosem. I taka właśnie jest ta książka. Niebanalnie banalna. Czasem bowiem niby coś wiemy, niby coś jest proste, a jednak potrzeba nam kogoś kto nam to palcem wskaże.
"Czeka nas jeszcze mnóstwo pracy, ale zdecydowałem, że przestanę używać wymówek w rodzaju: 'nie mamy na to czasu'. Zamiast tego będę zastanawiać się, co mogę zrobić z 'czasem, który mamy'."
"Wszystko czego szukasz znajdziesz w bibliotece" to książka niezwykle pokrzepiająca. Jest jak poradnik o poszukiwaniu celu w życiu i jak przytulanka, której kiedyś powierzaliśmy smutki. Przypomina nam również o tym jakim szczęściarzami jesteśmy. Mamy przecież książki. Przestańcie więc szukać wymówek i po prostu ją przeczytajcie
Dziś o książce wyjątkowej. O książce, która skradła mi kawałek serca. Coś jest w tych książkach @wydawnictworelacja że za każdym razem, ilekroć je czytam, dzieje się ze mną coś, czego nie jestem w stanie wyjaśnić. Tak, jakby te książki w zupełności mnie rozumiały, a ja za każdym razem oddaje im cząstkę siebie.
Korzystacie z bibliotek? Lubicie tam chodzić?
„Wszystko, czego szukasz, znajdziesz w bibliotece” autorstwa Michiko Aoyamy to opowieść o, na pozór, zwykłej bibliotece, choć niezwykle wyjątkowej. W książce znajdziemy 5 opowiadań, które poświęcone są innym osobom. Znajdziemy mężczyznę, który marzy o tym, żeby kiedyś założyć swój własny sklep z antykami, ale wciąż coś go powstrzymuje. O redaktorce, która macierzyństwo potraktowała jako koniec kariery. O młodym ilustratorze, który porzucił swoje marzenia. O emerycie, który uważał, że jego życie zakończyło się w momencie odejścia z pracy oraz o młodej dziewczynie, która zwyczajnie nie dawała sobie szansy, by w siebie uwierzyć.
I wszystkich tych ludzi łączy owa właśnie biblioteka. A w niej wyjątkowa Pani bibliotekarka, która poza wybranymi przez nich książkami, zawsze dorzuca coś ekstra – filcową robótkę oraz książkę, o którą nie prosili.
Opinia:
„I tak się kręci wokoło ta karuzela. To zabawne, jak bardzo potrafimy się zapatrzeć w plecy osoby przez nami, mimo że nikt z nas nie znajduje się na czele ani na końcu”[Aoyama: 2024; 150]
Tak bardzo uderzył mnie ten cytat. Bo wiecie, jest prosty, a jednocześnie tak boleśnie prawdziwy. I chyba dlatego ta książka jest tak wyjątkowa. Jest niesamowicie prawdziwa. Opowiada historie zwykłych ludzi, w których możemy odszukać samych siebie, dzięki temu mamy wrażenie, jakbyśmy czytali o sobie. Ja momentami miałam takie wrażenie. I wiem, że będę wracała do tej książki. Jest cudowna, taka prawdziwa i prosta. Nie na tutaj rewolucyjnych rozwiązań, ale pokazuje jak cieszyć się z prostych rzeczy, bo chyba to początek do tego, by być prawdziwie szczęśliwym. Prawda?
Cieszę się, że taka książka jest na rynku. I bardzo dziękuję wydawnictwu, za jej wydanie jest wyjątkowa i mam nadzieję, że trafi do wielu osób
„Wszystko, czego szukasz, znajdziesz w bibliotece” to zbiór japońskich, wyjątkowo przejmujących, słodko-gorzkich opowieści, który skradnie wiele czytelniczych serc.
Każda historia jest niczym samo życie, nieprzewidywalna, pełna refleksji, niespodzianek, rozczarowań oraz wzruszeń. Czytelnik z zapartym tchem śledzi losy nakreślonych bohaterów, którzy postacią tajemniczej bibliotekarki odnaleźli swego Anioła Stróża, jaki potrafi zajrzeć w głąb ich duszy i odnaleźć wyjątkową książkę, która odmieni życie każdego z nich.
Wspaniale zaprezentowane zostało, iż tak naprawdę każdy z nas znajdzie w lekturze zupełnie co innego, zinterpretuje ją zgodnie z własnymi potrzebami czy doświadczeniem, ale bezsprzecznie, odnajdzie tam również skrawek siebie i motywację do objęcia nowej, lepszej ścieżki, opartej na akceptacji rzeczywistości, wdzięczności i miłości do samego siebie. Ogromną zaletą tej wyjątkowej historii jest urzekający klimat, który otula czytającego niczym ciepły koc, niesie ukojenie, nadzieję, a także przypomina, jak wspaniałą i wartościową podróżą jest wędrówka po kolejnych światach literackich.
Nakreślone postacie są interesujące, boleśnie prawdziwe, wielowymiarowe, zatem wywołują całą lawinę skrajnych emocji. Nie zabrakło również trudniejszej bolesnej tematyki, która momentalnie trafia do serca. Te subiektywnie naszkicowane, głębokie opowieści są jak ludzkie życie. Mieszanka słodko-gorzkich chwil, nasączona niebywałym realizmem i prześladującymi demonami przeszłości, jakie nie pozwalają ruszyć na przód. Wszystko to zostało dopieszczone głębokim, nadzwyczaj refleksyjnym, przeszywającym duszę klimatem, angażującym wszystkie zmysły i zachęcającym, by zwolnić i zastanowić się nad własnym życiem.
Otulająca niczym puchaty koc, a jednak silnie motywująca, owiana nutką baśniowości, a jednak brutalnie życiowa, niesłychanie głęboka, dotykająca najciemniejszych zakamarków ludzkiej duszy, a przede wszystkim skłaniająca do głębokiej zadumy! „Wszystko, czego szukasz, znajdziesz w bibliotece” to odurzająca, japońska lektura, jaka dotyka najczulszych strun wrażliwości, fundując przy tym całą paletę skrajnych emocji. Polecam!
"- Wiesz, ja nie uważam, żeby w samej książce -i ta nie jest wyjątkiem - kryła się jakaś siła. To ty z niej to wyczytałaś. To jest jej wartość."
A gdyby tak zacząć od podsumowania?
Powyższy cytat bowiem idealnie się do tego nadaje. "Wszystko, czego szukasz, znajdziesz w bibliotece" nie jest bowiem książką nad którą będę się rozpływać w zachwytach co do ciekawych, zawartych w niej historii czy urzekającego stylu pisania. Jest natomiast książką, która w swojej prostocie zmusza do refleksji nad codziennością życia. Jej wartość mierzę tym co zostało mi po jej przeczytaniu
Michiko Aoyama przedstawia nam historie osób, które na pewnym etapie życia przytłoczyła monotonia codzienności, brak perspektyw zawodowych, żal za niespełnionymi marzeniami i brak pomysłu co dalej robić ze swoim życiem. Autorka pokazuje nam iż na każdym etapie życia zawodowego może dopaść nas poczucie beznadziejności, zagubienia i przedłużającego się poczucia smutku.
Bohaterowie tej książki znajdują ukojenie w bibliotece i nowo poleconych przez bibliotekarkę książkach. Odnajdują w nich analogie do swojego życia. Czy książki jednak pomogą im odnaleźć motywację potrzebną do działania?
"Marzenie o czymś, co się nie spełni, nie jest czymś złym. Pozwala nam cieszyć się każdym dniem."
Lubię czasem sięgnąć po literaturę azjatycką, gdyż niektóre książki są jak balsam dla suchej i podrażnionej skóry. Działają kojąco i naprawczo. Historie niby proste w swojej wymowie, a dają do myślenia. I dla tej nawet jednej myśli, która pojawi się w naszej głowie, a rozwinie w działanie warto sięgnąć po tę książkę. To jak problem, którego rozwiązania szukamy, a mamy je pod nosem. I taka właśnie jest ta książka. Niebanalnie banalna. Czasem bowiem niby coś wiemy, niby coś jest proste, a jednak potrzeba nam kogoś kto nam to palcem wskaże.
"Czeka nas jeszcze mnóstwo pracy, ale zdecydowałem, że przestanę używać wymówek w rodzaju: 'nie mamy na to czasu'. Zamiast tego będę zastanawiać się, co mogę zrobić z 'czasem, który mamy'."
"Wszystko czego szukasz znajdziesz w bibliotece" to książka niezwykle pokrzepiająca. Jest jak poradnik o poszukiwaniu celu w życiu i jak przytulanka, której kiedyś powierzaliśmy smutki. Przypomina nam również o tym jakim szczęściarzami jesteśmy. Mamy przecież książki
Przestańcie więc szukać wymówek i po prostu ją przeczytajcie
„Wszystko czego szukasz, znajdziesz w bibliotece” to moje kolejne udane spotkanie z literaturą japońską.
Na książkę składa się pięć rozdziałów, które opowiadają historię innej osoby. Bohaterowie poszczególnych rozdziałów są różni, jednak łączy ich jedno. Każdy z nich czuje się nieszczęśliwy i boryka się z problemem, który spędza sen z powiek. Z różnych przyczyn każdy z bohaterów trafia do biblioteki, gdzie pani Komachi, doradza jakie książki wypożyczyć oraz daje każdemu pewne „dodatki”. Na liście poleconych przez panią Komachi książek, w każdym przypadku lądowała pewna, na pierwszy rzut oka „przypadkowa” książka nie związana z tym o co prosili czytelnicy.
Każdy bohater inaczej przeżywał wizytę w bibliotece oraz inaczej interpretował to co otrzymał. Było to niezwykle poruszające, tamta biblioteka była niejako przystanią dla błąkających się po świecie osób, które nie wiedzą jak dalej żyć. To, co wynieśli z tej wizyty kierowało ich na właściwe tory, sprawiało, że odnaleźli to czego szukali. Bardzo poruszyło mnie to, bo to pokazuje, że każdy inaczej postrzega świat, patrzy na niego z innej perspektywy. Problemy z którymi mierzyli się bohaterowie, nie były szczególnie wyszukane, dotyczyły zwykłej, szarej rzeczywistości, która czasem może przerosnąć człowieka.
Po raz kolejny będę się zachwycać stylem japońskiej literatury, bo poza chwytającymi za serce historiami, jest jeszcze styl. Niezwykle prosty, jednak w swej prostocie zachwycający, przenikający w głąb serca. Ja go uwielbiam, za każdym razem porusza mnie tak samo.
„Wszystko czego szukasz, znajdziesz w bibliotece” to lektura niezwykle refleksyjna, poruszająca i lekka. Charakterystyczny japoński styl sprawia, że pomimo poważnych tematów książkę czyta się przyjemnie i z każdej historii można wyciągnąć coś dla siebie.
Bardzo polecam!
PS „Dodatki” od pani Komachi można znaleźć na okładce!