
Jest rok 1829. Z Liverpoolu do Szczecina wyrusza parowiec, na którego pokładzie płynie tajny posłaniec polskiej księżnej. Wiezie do Polski kolekcję bezcennych szafirów, pochodzących z obrabowanego niegdyś skarbca wawelskiego. Ich sprzedaż ma wspomóc rodzące się w Królestwie Polskim powstanie listopadowe.
„Albion” nigdy nie dociera na miejsce. Tonie u wybrzeży małego miasteczka w Szkocji, na skraju Rowu Beauforta – otoczonej złą sławą podmorskiej rozpadliny w dnie Morza Irlandzkiego.
Dwieście lat po katastrofie na trop zaginionego skarbu wpada polsko-angielska grupa eksploracyjna. Już pierwsza próba penetracji wraku kończy się wybuchem, a to zapoczątkowuje serię tragicznych wydarzeń. Wkrótce wychodzi na jaw, że rozpadlina, na której skraju leży „Albion”, kryje w sobie przerażające tajemnice z czasów zimnej wojny.
Swoje tajemnice mają także mieszkańcy położonego na skraju półwyspu Galloway miasteczka.
Gdy morze wyrzuca na brzeg pierwsze ciało, wszyscy myślą jeszcze, że to tylko ofiara własnej nieostrożności. Kolejne zwłoki wywołują jednak wśród mieszkańców coraz większy strach. Wkrótce potem pojawiają się pierwsze oskarżenia.
Dla grupy poszukiwaczy staje się jasne, że wszystko jakoś się ze sobą łączy.
Pytanie brzmi – czy to wina wywołanej przez przypadek podmorskiej eksplozji, czy coś o wiele bardziej przerażającego…
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Muza SA, ul. Sienna 73, 00-833 Warszawa (PL), numer telefonu: +48226211775, adres e-mail: muza@muza.com.pl
| Autor | Leszek Herman |
| Wydawnictwo | Muza |
| Rok wydania | 2025 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 416 |
| Format | 13.0 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-287-3627-6 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788328736276 |
| Wymiary | 130 x 205 mm |
| Data premiery | 2025.10.29 |
| Data pojawienia się | 2025.10.01 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 917 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 182 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Leszek Herman to autor, który jak nikt inny w polskiej literaturze popularnej potrafi połączyć kurz historycznych archiwów z solą morską i zapachem prochu. W swojej najnowszej powieści, „Wrak Albionu”, zabiera nas w podróż, która zaczyna się w 1829 roku. To właśnie wtedy z angielskiego portu wypływa statek, niosący na pokładzie nie tylko pasażerów, ale i ogromną nadzieję polskiego narodu. Szafiry ze skradzionego skarbca na Wawelu miały być paliwem dla powstania listopadowego. Pech chciał, że „Albion” spoczął na dnie Rowu Beauforta, a szafiry stały się częścią morskich legend.
Przeskakujemy o dwieście lat. Polska ekipa eksploratorów, którą fani Hermana zdążyli już polubić, próbuje rozwikłać tę zagadkę. Jednak zamiast spokojnej pracy z pędzelkiem i kamerą, otrzymujemy serię potężnych wstrząsów. Pierwsze zanurzenie i od razu wybuch – autor nie bierze jeńców. Szybko okazuje się, że morska otchłań skrywa coś znacznie świeższego i groźniejszego niż dziewiętnastowieczne klejnoty. Wątki z czasów zimnej wojny dodają historii ciężkiego, dusznego klimatu, który idealnie kontrastuje z chłodnym krajobrazem Szkocji.
Miasteczko Portpatrick, w którym toczy się akcja, to majstersztyk budowania nastroju. Herman świetnie odmalował atmosferę izolacji i narastającej paranoi. Kiedy morze zaczyna wyrzucać zwłoki, sielanka pryska jak bańka mydlana. Mieszkańcy zaczynają szukać winnych, a nasi bohaterowie orientują się, że znaleźli się w samym centrum cyklonu, gdzie historia miesza się ze współczesnym spiskiem.
Nie mogę jednak przejść obojętnie obok wątku, który wywołał u mnie spore zdziwienie – relacji Igora i Pauliny. W tej części coś między nimi wyraźnie zgrzyta. Ich rozmowy brzmią nienaturalnie, jakby autor celowo zmieniał ich dynamikę, przygotowując nas na coś większego. I tutaj zapala mi się ostrzegawcza lampka. Mam ogromną nadzieję, że Leszek Herman nie pójdzie drogą najmniejszego oporu. Uśmiercenie kogoś byłoby zbyt proste, a zrobienie z Pauliny bohaterki „z brzuszkiem” (co byłoby szczytem literackiej przewidywalności!) po prostu zniszczyłoby tę postać. Na ten moment trudno wyczuć, czy ta dwójka w ogóle jeszcze nadaje na tych samych falach. Ten niepokój o ich dalsze losy to jeden z powodów, dla których książkę czyta się z takimi wypiekami na twarzy.
Warsztatowo Leszek Herman jest w świetnej formie. Opisy technicznych aspektów nurkowania są tak sugestywne, że niemal czuje się ból uszu od zmiany ciśnienia. Autor ma ten rzadki dar pisania o rzeczach skomplikowanych w sposób niesamowicie przystępny. Książka „wchodzi” błyskawicznie, a fabuła nie pozwala na nudę nawet przez moment.
To powieść dla każdego, kto kocha solidną przygodę z drugim dnem. Nawet jeśli nie czytaliście poprzednich tomów, bez obaw – wejdziecie w ten świat bez żadnego problemu. „Wrak Albionu” to dowód na to, że najlepsze historie pisze samo życie, a Herman jedynie (i aż!) potrafi je genialnie ubrać w słowa. Polecam każdemu, kto lubi czuć dreszcz emocji i nie boi się zanurkować w mroczne sekrety przeszłości.
„Wrak Albionu” autorstwa Leszka Hermana to wciągający thriller historyczno-sensacyjny, który od pierwszych stron imponuje rozmachem, dbałością o realia i umiejętnością budowania napięcia. Autor przenosi czytelnika między dwoma płaszczyznami czasowymi: rokiem 1829, kiedy z Liverpoolu do Szczecina wyrusza parowiec „Albion” przewożący bezcenne wawelskie szafiry mające wesprzeć powstanie listopadowe, oraz współczesnością, w której polsko-angielska grupa eksploracyjna trafia na trop zaginionego wraku. Catastrofa sprzed dwóch stuleci okazuje się jednak jedynie początkiem znacznie bardziej zawiłej i mrocznej historii. Pierwsze zejście nurków do rozpadliny u wybrzeży Szkocji kończy się tajemniczym wybuchem, a wkrótce dochodzi do kolejnych tragedii. Narastające napięcie, dziwne zdarzenia i milczenie mieszkańców Galloway sugerują, że w głębinach spoczywają tajemnice, których nikt nie chce ujawniać — zwłaszcza te związane z czasami zimnej wojny i eksperymentami, o których lepiej byłoby nie wiedzieć zbyt wiele.
Powieść podejmuje trudne tematy: moralne dylematy naukowców i polityków, cenę, jaką płacą zwykli ludzie za decyzje podejmowane ponad ich głowami, oraz destrukcyjny wpływ tajemnic na małe społeczności. Autorzy pokazują, jak historia — ta wielka i ta lokalna — potrafi splątać się w jedną, niebezpieczną sieć, z której nie sposób uciec bez konfrontacji z prawdą. W tle powieści unosi się pytanie o granice odpowiedzialności i o to, czy dobro ogółu może uzasadniać działania, które z perspektywy jednostki są niewybaczalne.
„Wrak Albionu” wywołuje w czytelniku wachlarz emocji: od ciekawości i fascynacji morską zagadką, przez narastający lęk i niepokój, aż po autentyczne poruszenie, gdy na jaw wychodzą dramaty ludzi uwikłanych w przeszłość, której nie sposób już cofnąć. Gęsta, duszna atmosfera szkockiego miasteczka kontrastuje z monumentalnym, zimnym światem głębin – oba te przestrzenie przyczyniają się do narastającego napięcia, które autorzy prowadzą z wielką wprawą.
Książka jest przeznaczona przede wszystkim dla dorosłych odbiorców, szczególnie tych, którzy cenią literaturę łączącą historyczne tło z sensacyjną dynamiką i mrocznym nastrojem. Miłośnicy opowieści o zatopionych skarbach, tajemniczych katastrofach, lokalnych sekretach i cieniu wielkiej polityki znajdą tutaj wszystko, czego oczekują od dobrze skonstruowanego thrillera. „Wrak Albionu” to misternie upleciona historia o skarbach, które zmieniają losy ludzi, oraz o prawdzie, która może okazać się groźniejsza niż sama katastrofa sprzed dwustu lat. Wciąga, porusza i trzyma w napięciu do ostatnich stron — zdecydowanie warto po nią sięgnąć.
Morze Irlandzkie skrywa wiele mrocznych tajemnic… i to nimi postanowił zająć się Leszek Herman w swojej powieści “Wrak Albionu”, która jest jubileuszowym, dziesiątym tomem przygód ekipy Sedinum Exploration, niemniej jednak na tyle luźno z pozostałymi związanym, że bez problemu można go traktować również jak powieść oddzielną. Historia zaczyna się w 1829, kiedy u wybrzeży Szkocji tonie tytułowy parowiec Albion. Jeden z pasażerów przewoził bezcenne szafiry mające wspomóc powstanie styczniowe i to ich teraz szuka ekipa Sedinum. Większa część akcji toczy się zatem współcześnie i dzielona jest na część lądową, w której surowy klimat Szkocji owianej legendami miesza się z częścią toczącą się w morskich głębinach. Te fragmenty nie tylko są bogate w opisy tego, co faktycznie potrzeba, by schodzić na takie głębokości, ale przede wszystkim to one odpowiadają za napięcie - to tam chowa się wszelakie niebezpieczeństwo, to tam każdy krok może się okazać zagrożeniem życia. Fabuła toczy się tempem przyjemnie dynamicznym, pisana jest językiem swobodnym, a akcja nieraz budzi skojarzenia z przebojami kinowymi… Niemniej jednak są też fragmenty, które przenoszą czytelnika w czasie do 1829 roku i to tam kryją się prawdziwe perełki - ja zachwycałam się przede wszystkim stylem, który jest doskonałą stylizacją mowy i pisma tamtych lat! To naprawdę udane połączenie fikcji przygodowo-awanturniczej z dobrym, solidnym tłem historycznym. Polecam przede wszystkim tym, których fascynuje klimat Szkocji i morskie głębiny!