
Dla tych, którzy wiedzą, że prawda rodzi się w brudzie, a poezja – na dnie szklanki
Wlokąc się ku nirwanie to jeden z najbardziej esencjonalnych pośmiertnych zbiorów Charlesa Bukowskiego. Składa się w całości z niepublikowanych dotąd wierszy. W tych ponad stu utworach Mistrz udowadnia, że do samego końca był w najwyższej formie twórczej. Nie znajdziecie tu literackiego wygładzenia ani taniej pociechy. To surowa, bezkompromisowa, brutalnie szczera poezja, której styl rzesze fanów na całym świecie uznały za wzór.
To ten sam Bukowski, który – jak stwierdził Leonard Cohen – „sprowadził wszystkich na ziemię, nawet anioły”. Chinaski powraca, by po raz kolejny zmierzyć się z życiem, które z anielskim pokojem ma niewiele wspólnego.
Jeśli kochasz jego styl ze Światła błyskawicy za górą, wiesz, czego się spodziewać. Autor kontynuuje tradycję naturalnego języka i bezlitosnej obserwacji.
Tłumaczenie: Marcin Baran, Dobrosław Rodziewicz
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Oficyna Literacka Noir sur Blanc Sp. z o.o., ul. Frascati 18, 00-483 Warszawa (PL), adres e-mail: redakcja@noir.pl
| Autor | Charles Bukowski |
| Wydawnictwo | Noir sur Blanc |
| Rok wydania | 2026 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 300 |
| Format | 14.5 x 23.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8403-078-3 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788384030783 |
| Data premiery | 2026.04.12 |
| Data pojawienia się | 2026.03.31 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 250 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 9 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | 1 szt. na miejscu |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | 1 szt. na miejscu |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Tak, to dziś właśnie, choć jej gorzko-kwaśny smak odkryłam już wcześniej, bo Bukowski, jak zwykle, pisze tak, jakby nie miał nic do stracenia. Bo czy miał?
Sami wiecie dobrze, że niektóre książki nie zaczynają się od pierwszej strony, ale od jakiegoś natrętnego wrażenia, które zostaje pod skórą, jeszcze zanim cokolwiek przeczytasz. Jakby język tej opowieści wisiał już w powietrzu, zanim otworzysz okładkę. Jakby ktoś mówił do ciebie z miejsca, do którego nie wypada zaglądać, ale i tak zaglądasz. I taki jest Bukowski. Głos, który nigdy nie nauczył się milczeć, ale wyrażał siebie z całą mocą.
To pośmiertny zbiór niepublikowanych wcześniej wierszy jednego z najbardziej bezkompromisowych głosów amerykańskiej literatury XX wieku. Ten tom nie jest „nowym Bukowskim” w sensie literackiej rewolucji. To raczej wejście do warsztatu Poety, który nigdy nie był warsztatem w klasycznym znaczeniu, bardziej przypominał zapis życia, które nie prosi nikogo o interpretację.
I właśnie dlatego ten tom działa na odbiorcę tak intensywnie. Bo nie udaje niczego. To nie jest Bukowski wygładzony, uporządkowany, przygotowany do publikacji jak produkt. To Bukowski, który zostawia nas ze swoim bezkompromisowym widzeniem świata i językiem. On nie ma już powodu, żeby go filtrować.
W tych tekstach nie znajdziesz „wiersza” w szkolnym sensie. Nie ma tu elegancji formy, nie ma rytmu, który prowadzi czytelnika za rękę. Jest za to coś znacznie bardziej pierwotnego - zapis chwili.
Czasem to myśl urwana w pół zdania. Czasem obserwacja z pokoju hotelowego, który wygląda jak każdy inny pokój hotelowy w życiu człowieka, który nie przywiązuje się do miejsc. Czasem zdanie, które brzmi jak żart, ale zostawia po sobie coś nieprzyjemnie prawdziwego.
Bo Bukowski nigdy nie pisał „o życiu”. On pisał prosto z życia, które się dzieje i to w formie, która nie zdążyła się jeszcze zamienić w gładką literaturę.
Nirwana nie jest tu żadnym górnolotnym oświeceniem, dlatego już sam tytuł jest jak ironiczny uśmiech do czytelnika. Nie ma tu spokoju, nie ma oczyszczenia, nie ma wyższej świadomości. Jest raczej zmęczenie, które udaje, że już się z tym wszystkim pogodziło, ale i ciekawość bycia pomimo wszystko
Największą siłą tych tekstów jest to, że one nie próbują być „ładne”. Nie ma tu literackiego makijażu. Nie ma metafor, które mają zrobić wrażenie. Jest język, który zachowuje się jak mowa, szybka, surowa, czasem brutalna, czasem zaskakująco czuła w sobie specyficznym sensie.
Bukowski brzmi tu jak ktoś, kto siedzi przy stoliku i mówi do ciebie rzeczy, których może nie chcesz usłyszeć, ale i tak słuchasz. Ta chropowatość jest tu wartością. Nie przypadkiem.
"Wlokąc się ku nirwanie" przypomina nam, że jego pisanie nie było stylizacją. To nie był literacki wizerunek nonkonformistycznego poety. To był sposób jego funkcjonowania w świecie. Autentyczny. Do granic.
Ten tom nie jest książką, która chce się podobać. I nie udaje, że poezja zawsze ma nas ocalić. Pokazuje za to, że czasem jedyne, co zostaje, to powiedzieć prawdę, nawet jeśli jest brudna i niewygodna.
Twórczość Bukowskiego, czyli literacki kac w czystej postaci i to nie łatki lekki, a intensywny niczym po alko maratonie albo tygodniowych wakacjach z teściową. Jakie są wiersze z tej pozycji, typowe dla autora oddają samotność, klimat speluny skąpanej w papierosowym dymie, oparami alkoholu i dojmującą samotnością, która zwyczajnie boli.
Mogę powiedzieć, że twórczość autora znam od podszewki, a mimo wszystko tutaj doświadczyłam nieco innych emocji, sama nie wiem, czy to efekt, że są to teksty pośmiertne, ale mają w sobie coś ostatecznego. Czuć tu i tak wszechobecny luz autora jednak tutaj jest mocniej, bez złudzeń, bez filtra, bez jakichkolwiek potrzeb, po prostu brutalna prawda.
?Bukowski nirwanę rozumie na swój sposób i absolutnie nie chodzi o wersję duchową, tutaj chodzi o pauzy między drinkiem i uczuciami. Czuć tu umęczenie życiem, światem i ludźmi, ale bije z tego jakiś trudny do zdefiniowania spokój. Wiersze te nie niosą nadziei, a bardziej pokazują, że chaos jest nie do okiełznania stąd lepiej się z nim pogodzić.
Nie jest to książka z „ładną” poezją, tutaj nie ma podnoszenia na duchu i estetycznej kompozycji, zamiast tego Charles daje szczerość i prawdę. Nawet te wersy, które pozornie wydają się przypadkowe, jednak w skali całości mają sens i co najważniejsze niosą swój ciężar emocjonalny.
„Wlokąc się ku nirwanie” ma w sobie coś z dzieła wieńczącego życie, nie wiem na ile to psychologiczne nastawienie, a na ile fakt, ale czuć tu pewien koniec. Niezmiennie jak to w twórczości autora nie ma iluzji, patosu i sztuczności. Bukowski się nie zmienił, pozostał sobą, a mnie to niezmiennie zachwyca.