
Dziewczyna jest przeszczęśliwa, przyjaciółki przerażone, bo o mężczyźnie niewiele wiadomo, rodzice cieszą się, gdyż przyszły zięć jest bogaty, wykształcony i kulturalny – po prostu ideał.
Weronika dla Dawida rezygnuje z pracy i życia towarzyskiego. Mężczyzna zdaje się być tajemniczy, nie lubi opowiadać o swojej przeszłości. Wokół pary mnożą się niepokojące sytuacje, które kobiecie każą się zastanowić, czy jej narzeczony naprawdę jest tym, za kogo się podaje. Na domiar złego ktoś wysyła Weronice list, w którym oskarża Dawida o najcięższą zbrodnię.
Filip przeżywa żałobę po śmierci ukochanej żony. Nie mogąc poradzić sobie ze stratą, przenosi się w odludne tereny Bieszczad, by nie musieć przebywać wśród ludzi. Jednak jego samotność zakłóca niespodziewane znalezisko…
Jak łączą się te historie? Jaką tajemnicę skrywa Dawid? Czy naprawdę jest księciem z bajki, za którego uważa go Wera? Czy może despotycznym, nieznoszącym sprzeciwu człowiekiem, przy którym nie powinna czuć się bezpiecznie? Co na ten temat ma do powiedzenia komisarz Kowalski?
Jedno jest pewne – rozwiązanie tej historii zszokuje niejednego czytelnika!
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: WYDAWNICTWO ZWIERCIADŁO SP. Z O.O., UL. Widok 8, 00-023 Warszawa (PL), adres e-mail: handlowy@grupazwierciadlo.pl
| Autor | Katarzyna Wolwowicz |
| Wydawnictwo | Zwierciadło |
| Rok wydania | 2023 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 304 |
| Format | 14.5 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 9788381324458 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788381324458 |
| Data premiery | 2023.02.07 |
| Data pojawienia się | 2023.02.02 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 43 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 1 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Trafiłam na tę książkę przypadkiem na Legimi, nie wiedziałem o niej nic, wpadła mi w oko okładka i myślę sobie, przesłucham. Przepadłam tak po prostu, chociaż książkę ciężko zakwalifikować do thrillera to jest warta przeczytania.
Weronika poznaje Dawida, starszy od niej lekarz onkolog, przy nim całe życie dziewczyny się odmienia. Najbliższa przyjaciółka ma jednak jakieś obawy względem tego związku, coś nie pasuje jej w Dawidzie, a Weronika uważa, że to zazdrość. Ziarno niepewności kiełkuje w zakochanej kobiecie, kiedy wokół niej zaczynają się dziać dziwne rzeczy, postanawia dowiedzieć się jaką przeszłość ma Dawid i odkrywa coś, o czym wolałaby nie wiedzieć, jednak na to już jest za późno.
To moje pierwsze spotkanie z autorką, jestem zachwycona, szkoda, że ta książka przechodzi tak bez echa, mało jej w recenzjach. Historię zaliczyłabym do obyczajówki z elementami thrillera, ale to niczego książce nie odbiera. Tutaj cały czas coś się dzieje można zarzucać głównej bohaterce głupotę, tak szybko się zakochała, rzuciła dla faceta wszystko, ale w realnym życiu też to się zdarza, miłość ogłupia i to stwierdzenie trzeba przyjąć za fakt. Zakończenie wbija w fotel, to dopiero na końcu wszystko się wyjaśnia i poznajemy prawdę.
Po tej książce mam ochotę na kolejne spotkanie z autorką. Polecam z całego seducha, o tej autorce powinno być głośno.
Po książkę Katarzyny Wolwowicz sięgnęłam bardziej ze względu na gatunek. Bardzo lubię czytać thrillery, a jeszcze intensywniej cieszę się, gdy powieść ma bardzo mocny ładunek emocjonalny. Thriller można uznać za bardzo dobry, gdy opisana historia nas przeraża, a niekoniecznie musimy oglądać mocny rozlew krwi. Ciarki na plecach może wywołać sama przyroda- ciemność, szum liści, niespodziewane najście kogoś obcego. Niby tutaj tego nie zabrakło, ale nie uznaję tekstu pani Wolwowicz za arcydzieło. Ot, zwykła dwutorowa opowieść, w której tylko jedna z historii miała dla mnie rację bytu.
„W otchłani” to thriller, który początkowo może być dla odbiorcy niezrozumiały. W pierwszej z dwóch historii poznajemy bowiem Weronikę. Jest to uzdolniona artystka, studentka ASP. Wszelkie malowidła przynoszą jej satysfakcję, dlatego kobieta często udziela się jako wolontariuszka. Akurat przychodzi taki czas, w którym pojawia się ona na oddziale onkologii dziecięcej. Smutny i niesprawiedliwy życiowo jest widok umierających dzieci, ale autorka podkreśla, że nasze jestestwo wcale nie jest i nigdy nie będzie piękne oraz bajkowe. Pojawienie się Weroniki na tymże oddziale nie jest przypadkowe- kobieta ma bowiem pomalować ściany oddziału tak, by dzieci mogły spoglądać na miłe i przyjacielskie postaci z kreskówek. Tam też poznaje przystojnego i starszego od siebie lekarza, Dawida Rozbickiego. Między dwojgiem bohaterów od razu iskrzy. Rozumieją się, kochają, chcą ze sobą być, mieszkać, a nawet wziąć ślub. Sama nie wierzę w miłość od pierwszego wejrzenia, bardziej łączę taką sytuację z noszeniem różowych okularów. Czy Weronika aby za bardzo się nie spieszy? Czy nie za bardzo ufa ukochanemu, który niewiele o sobie mówi? Czy jej najlepsza przyjaciółka, Gosia, sprowadzi Weronikę na ziemię? No, ale czy można osobie zakochanej powiedzieć coś złego na temat wybranka? No właśnie, chyba nie można… To, czego dowie się Weronika o swoim ukochanym, z pewnością będzie elektryzujące dla odbiorców, ale ja nie chcę niczego zdradzać. W tym przypadku należy naprawdę dotrzeć do ostatnich stron powieści, by muc cokolwiek i kogokolwiek ocenić.
Autorka pokusiła się także o opowieść numer dwa, która początkowo prezentuje się jeszcze bardziej dziwnie i mrocznie. Filip to informatyk mieszkający w klimacie leśnym, w totalnej głuszy. Jest on wdowcem i trudno mu pogodzić się ze śmiercią ukochanej żony. Pomaga mu siostra wraz z mężem, choć na razie Filip uchodzi za kogoś bardzo zagubionego. Pewnego dnia, podczas codziennego biegu, spotyka ranną kobietę. Czy Filip jej pomoże? Kim jest nieznajoma Teresa, która nie zdradza szczegółów swojego życia? Jeśli o mnie chodzi- historia ta była bardzo mało realna. Kto przy zdrowych zmysłach wpuszcza pod swój dach kogoś totalnie nieznajomego, tym bardziej w głuszy? Przypomina mi się nieco idea dodatkowego nakrycia podczas grudniowych świąt- wszyscy szykują talerz, ale czy tak chętnie przygarniają zagubionych wędrowców…? Niech każdy sam odpowie sobie na to pytanie.
Nie zdradzę, w jaki sposób obie te opowieści łączą się ze sobą, warto samemu zagłębić się w szczegółach. Myślę, że poza mrocznym wątkiem książka ta to swego rodzaju apel dla kobiet. Często jest tak, że w imię miłości kobiety rezygnują ze swego życia- zarówno zawodowego, jak i towarzyskiego. Zamykają się w złotych klatkach, stają się też całkowicie uzależnione od partnera. Gdy dostrzegają swój błąd, jest już za późno na zmianę postawy. Może ta książka pomoże niektórym szarym myszkom? Oby tak się stało.
Książkę przeczytałam, ale fabuła nie okazała się rewelacyjna. Raczej uznałabym ją za przeciętną.
Thriller W otchłani jest zupełnie inny niż seria z komisarz Olgą Balicką. Zakochana od pierwszego wejrzenia bohaterka, ślepo brnie w związek z nowo poznanym mężczyzną, chociaż absolutnie nic o nim nie wie. Coraz bardziej się angażuje, pomimo że nie zna przeszłości ukochanego. Nie słucha ostrzeżeń przyjaciółek, które są bardzo zaniepokojone zawrotnym tempem rozwoju jej związku z przystojnym i tajemniczym doktorem. W otchłani to dobrze napisana książka, którą czyta się z ogromną przyjemnością i zaciekawieniem. Zaczyna się jak typowy romans i chociaż nim nie jest, to trudno mi nazwać ją typowym thrillerem, raczej powiedziałabym, że to powieść obyczajowa z wątkiem kryminalnym. Wciągająca, chwilami wywołująca emocje i dreszczyk niepokoju, jednak na koniec pozostawiająca lekki niedosyt.
Narracja prowadzona jest z dwóch perspektyw i w dwóch różnych przestrzeniach czasowych, co odpowiednio budowało napięcie i pozostawiało pole na snucie domysłów.
Rok 2019. Weronika i Gosia w ramach wolontariatu malują postacie z bajek w salach na dziecięcym oddziale onkologicznym. Tam Weronika spotyka tajemniczego doktora, z którym z miejsca czuje niecodzienne przyciąganie. Telepatyczną wręcz więź, której w żaden sposób nie potrafi wytłumaczyć. Dawid po krótkiej znajomości proponuje jej małżeństwo, a zakochana do nieprzytomności Werka, nie bierze w ogóle pod uwagę, że zupełnie nie zna człowieka, z którym zamierza spędzić resztę życia. Tylko jej najbliższa przyjaciółka bardzo tym faktem jest zaniepokojona, ale Weronika na wszelkie próby perswazji z jej strony reaguje pretensjami i okazuje niezadowolenie. Gosia uważa, że szczerość między przyjaciółmi to podstawa. Odkąd Weronika zaczyna dzielić życie z Dawidem, wokół niej dzieją się niepokojące rzeczy, a ją ogarnia coraz większy lęk. Dociera do niej, że nie wiele wie o swoim przyszłym mężu. W jej życiu dzieje się coś dziwnego, czego nie rozumie. Czy Dawid jest tym, za kogo się podaje? Czy ukochany nią manipuluje? Nie czuje się ani radośnie, ani bezpiecznie za to ma coraz więcej wątpliwości. Dręczą ją podejrzenia i spekulacje, czuje się tym zmęczona i przytłoczona, zaczyna tęsknić do swojego świata sprzed narzeczeństwa, bo ukochany odciął ją od przyjaciół i pracy.
Rok 2017. Filip nie może pogodzić się ze stratą ukochanej żony, która zginęła w wypadku. Nie potrafi uporać się z żałobą po jej śmierci, więc przenosi się w Bieszczady, by nie musieć przebywać w otoczeniu innych osób. Gdy jakoś powoli wszystko układa sobie w głowie, to podczas biegania w lesie natrafia na ranną kobietę, której bez wahania udziela pomocy. Jedyne czego udaje mu się od niej dowiedzieć, to jak ma na imię, ale nie chce z nim rozmawiać na temat tego, co jej się przydarzyło, zanim znalazł ją ranną w lesie. Filip zastanawia się, kim jest i co robiła poraniona w środku lasu.
Dwie diametralnie różniące się historie. Czy mają ze sobą coś wspólnego? Kim jest Teresa, co ukrywa Dawid? W którymś momencie te historie zazębią się i znajdą wspólny mianownik.
Miałam wrażenie, że do połowy książki, nie wiele się dzieje, a akcja powieści toczy się bardzo leniwie. Bardzo drażniła mnie irytująca postać naiwnej Weroniki i jej ciągłe przemyślenia, ale gdy akcja w końcu przyspieszyła, zostało tak już do samego końca, do finału, który jednak nie do końca mnie usatysfakcjonował. Szczerze mówiąc po dobrze skonstruowanej intrydze, zaskakujących zwrotach akcji, stopniowo odsłanianych tajemnic spodziewałam się bardziej spektakularnego zakończenia.Natomiast bardzo podobał mi się sposób przedstawienia przez autorkę procesu angażowania się w uczuciowy związek Weroniki, a potem jej zaskakującej metamorfozy od chwili, gdy do niej dociera, że ukochany może być mordercą. Początkowo zakochana i bezkrytyczna, a potem wraz z rozwojem sytuacji, podająca w wątpliwość szczerość Dawida, szukająca dowodów na jego niewinność, bądź winę.
W otchłani to nieoczywista historia, z niejednoznacznymi bohaterami. To historia obsesji na punkcie drugiego człowieka. Maniakalnego wręcz dążenia do całkowitego zespolenia z obiektem uczucia. Obsesji, która stanie się niebezpieczna zarówno dla obiektu westchnień, jak i wszystkich, którzy wejdą w drogę psychopatycznej osobie.
Bardzo przypadł mi do gustu styl pisania autorki. Spodobał mi się świetny pomysł na fabułę, ale zabrakło mi w niej czegoś, co jest trudne do zdefiniowania. Może bardziej mrocznego charakteru? Podsumowując, była to niezła przygoda czytelnicza, świetna historia, po którą warto sięgnąć, bo jest to naprawdę dobra książka, mimo kilku moich zastrzeżeń. Katarzyna Wolwowicz ma znakomity styl pisania, dzięki czemu książkę dobrze się czyta. Autorka ma niespotykany talent do snucia kryminalnych historii, bardzo dobry warsztat pisarski, świetne pomysły na fabułę i niebywały dryg do kreowania niejednoznacznych postaci, czekam więc z niecierpliwością na kolejną część przygód komisarz Olgi Balickiej
Mam dla Was propozycję znakomitej książki. To thriller, który sprawi, że spędzicie wiele godzin w fotelu.
Pewnego dnia Weronika poznaje przystojnego lekarza Dawida. Mężczyzna jest od niej sporo starszy. Dziewczyna mało o nim wie. Jednak oboje decydują się na szybki ślub. Rodzice Weroniki są zachwyceni Dawidem. Bogaty, wykształcony i kulturalny. Ideał! Jednak przyjaciółki Weroniki są bardzo zaniepokojone, bo o mężczyźnie niewiele wiadomo. Na dodatek Weronika dla niego rezygnuje z pracy i życia towarzyskiego. Dawid nie lubi opowiadać o swojej przeszłości i unika spotkań z przyjaciółmi. Wokół pary zaczynają dziać się niepokojące sytuacje. Kiedy Weronika dostaje list z informacją, że ktoś zna prawdę o mrocznej przeszłości Dawida ona zaczyna zastanawiać się, czy jej narzeczony jest tym za kogo podaje się. Rozpoczyna własne śledztwo.
Filip przeżywa żałobę po śmierci żony. Przenosi się w Bieszczady, z dala od ludzi. Pewnego dnia biegając po lesie znajduje tam nieznajomą kobietę. Kim jest ta kobieta?
Czy te historie mają coś ze sobą wspólnego?
Jaką tajemnicę skrywa Dawid? Czy naprawdę jest zakochanym mężczyzną, czy niebezpiecznym psychopatą, przy którym Weronika nie powinna czuć się bezpiecznie?
Przekonajcie się sami.
Autorka kolejny raz stworzyła niesamowicie wciągającą historię. "W otchłani" to thriller psychologiczny, który bardzo przypadł mi do gustu. Książka wciąga już od pierwszej strony. Genialna fabuła. Dynamiczna akcja, nieoczekiwane i zaskakujące zwroty akcji, tajemnice, sekrety z przeszłości, misternie uknuta intryga. To wszystko sprawiło, że nie mogłam oderwać się od tej książki ani przez chwilę. Autorka umiejętnie manipuluje czytelnikiem i dostarcza mu prawdziwy rollercoaster emocjonalny. Autorka tą historią pokazuje, że gdy dopadnie nas strzała Amora to mamy klapki na oczach. Przekonacie się jak ważni są w naszym życiu nasi bliscy i przyjaciele. Autorka ciekawie wykreowała bohaterów. Z ogromną ciekawością śledziłam ich losy. Byłam bardzo ciekawa jakie tajemnice krywa Dawid i kim tak naprawdę okaże się. Podczas czytania odczuwałam strach oraz niepokój. Natomiast zakończenie wbiło mnie w fotel. Będziecie w szoku!
Lubię styl autorki i z niecierpliwością będę czekała na jej kolejne książki.
Polecam tę książkę miłośnikom thrillerów z tajemnicami z przeszłości oraz misternie uknutą intrygą. Będziecie usatysfakcjonowani lekturą.
Poproszę o więcej takich historii.
Polecam gorąco!
,,Przyjaźń to nie jest tylko bezmyślne przyklaskiwanie wszystkim pomysłom, ale też szczere mówienie, co się o nich sądzi. Nawet jeżeli może to zaboleć".
Ta książka to nie tylko thriller, ale i jakby podkreślenie wartości przyjaźni. Nasza bohaterka bowiem ma kilka przyjaciółek, jednak tylko jedna z nich tak naprawdę myśli trzeźwo. Kiedy nasza główna bohaterka szalenie zakochuje się w starszym od siebie mężczyźnie, tylko Gośka nie bije jej brawo. Zwłaszcza, kiedy po dwóch tygodniach mężczyzna jej się oświadcza. My czytamy tą historię tylko z jej perspektywy, więc nie wiemy dlaczego podjął taką decyzję. Według niej jest przemiły, wciąż wyznaje jej miłość i sprawia, by była szczęśliwa i spełniona. Będzie tu trochę scen łóżkowych, jednak w delikatniejszej wersji. Wydawać by się mogło, że nic nie stanie na przeszkodzie ku ich szczęściu. Jednak zaraz po tym następują wciąż to nowe niepokojące wydarzenia. Wpierw zaczyna się od napisu na murku. Oboje czują się zaniepokojeni, jednak od tego momentu Dawid staje się naszym podejrzanym. Widzimy, że okłamuje Weronikę. Nie ma go w miejscach gdzie twierdzi, że jest. Zaczyna być przesadnie zazdrosny, z wolna izoluje jej przyjaciółki od siebie, choć twierdzi, że mu nie przeszkadzają. Jednak niespotykane i bardzo niepokojące rzeczy pojawiają się coraz częściej. Czytamy tu o bardzo obsesyjnym zachowaniu, które dzielimy na niego i kogoś jeszcze, kogo w ogóle nie znamy. Kiedy Weronika pojawia się na policji, jej dotychczasowy świat jakby się rozpada. Widzi tysiąc słów przeciwko niemu i tylko uczucie jakim go darzy widnieje na plus. Autorka tak nami zawirowała, że nie wiemy, czy rozum ma tutaj pierwszeństwo, czy miłość. Które tutaj pokazuje prawdę? Kto chce zniszczyć to szczęśliwe uczucie? Jakie sekrety ukrywa Dawid? Czy ta opowieść może się skończyć szczęśliwie?
Jeśli chodzi o zakończenie, to zupełnie się go nie spodziewacie. Okładka nie obrazuje przekazu z wewnątrz, jedynie podkreśla jedno zdanie. To książka, której się nie wierzy, która zaskakuje i która hipnotyzuje nas swoim urokiem i stylem. Pokochacie jej bohaterów:-)
Czasem wystarczy jedno spojrzenie, by świat na chwilę zwolnił, równocześnie zmieniając wszystko.
Weronika absolwentka malarstwa wrocławskiej ASP w ramach wolontariatu stara się ubarwić szare ściany dziecięcego oddziału onkologii. To właśnie tam poznaje Dawida, w którym zakochuje od pierwszego wejrzenia. Znajomość rozwija się w ekspresowym tempie, a niespodziewane zaręczyny zaskakują nie tylko dziewczynę, ale również jej bliskich. Gdy para postanawia razem zamieszkać dochodzi do niepokojących sytuacji. Mnożą się wątpliwości, szczególnie gdy okazuje się, że ukochany nie jest do końca szczery. A przysłowiowej oliwy do ognia dolewa tajemniczy list z oskarżeniem Dawida o morderstwo...
Co odkryje Weronika? Jakie tajemnice z przeszłości wyjdą na jaw?
Chociaż początek książki może sugerować cukierkowy romans to nic bardziej mylnego. Autorka stworzyła przemyślaną, wielowątkową intrygę, która porywa od pierwszych stron.
To doskonały przykład na to, że akcja nie musi pędzić jak szalona, by uwieść czytelnika. Powoli stopniowane napięcie, nie pozwala na oderwanie się od książki, a bardzo często odczuwalne jest wrażenie, że coś jest nie tak, że ktoś kłamie.
Autorka ma niespotykaną łatwość w tworzeniu wciągających historii wywołujących całą paletę emocji.
Końcówka ściska za serce i chociaż przeczytałam książkę jakiś czas temu, to wciąż kłębią się we mnie emocje.
Idealna na długie mroźne wieczory.
Gdy Weronika poznaje Dawida, lekarza z oddziału onkologii dziecięcej, cały jej świat nabiera nowych barw i wszystko skupia się na tym nowym, rodzacym się uczuciu. Kiedy kobieta po krótkim okresie znajomości pokazuje koleżankom pierścionek zareczynowy, w głowie Gośki, jej najlepszej przyjaciółki zapala się czerwona lampka. Bo co tak naprawde Weronika o nim wie? Nawet nie zna jego przeszłości, znajomych. A dodatkowy niepokój wbudzają w dziewczynie sytuacje, które zaczynają się dziać wokół pary. Początkowo Weronike bawią obawy przyjaciółki, ale do czasu.. Gdy pewnego dnia otrzymuje list z oskarżeniem Dawida o morderstwo, rozpoczyna własne śledztwo dotyczące przeszłości narzeczonego. Do czego ją to doprowadzi? O tym musicie przeczytać sami. Gorąco polecam!!!!
Zacznę od tego, że nie jest to pełnokrwisty thriller, więc jeśli ktoś spodziewa się mocnych, mrocznych scen to ich tutaj nie znajdzie. To taka kobieca wersja, łagodniejsza co w niczym nie umniejsza tej książce. Absolutnie!! Jest w tej historii coś takiego ,co jak złapie w swoje macki, to nie chce wypuścić póki nie padnie ostatnie słowo. Zostałam wyciągnięta w tą opowieść i nawet na chwilę trudno było mi odłożyć książkę.
Autorka pokazuje w niej do czego może doprowadzić obsesja na punkcie drugiego człowieka, urojone uczucie, nigdy nie mające się narodzić. Czytałam z zapartym tchem a finał mnie poprostu rozwalił emocjonalnie i nerwowo. Napięcie, tajemniczość całej tej historii, niedowierzanie, że tak wygląda prawda.. to elementy składające sie na całość wyśmienitej uczty jaką nam serwuje pani Katarzyna