
Nowa seria książek Bartka Kieżuna! W kuchni z Kieżunem — Wypróbuj najlepsze przepisy na dania kuchni śródziemnomorskiej.
Pizza neapolitańska, katalońska coca, smakowite precle z Salonik i słodkie brioszki z Sycylii.
Odkryj przepisy na najbardziej smakowite wypieki z Włoch, Grecji, Turcji, Hiszpanii i Portugalii!.
Podróżnik, fotograf, dziennikarz kulinarny Bartek Kieżun z pasją gotuje i karmi, prowadzi warsztaty, a także organizuje wyjątkowe kolacje degustacyjne. Jest autorem serii przewodników kulturalno-kulinarnych Łakomym okiem oraz monumentalnej albumowej serii Do zjedzenia prezentującej kuchnie krajów basenu Morza Śródziemnego.
Tym razem autor m.in. bestsellerowej Italii do zjedzenia wychodzi naprzeciw wszystkim, którzy chcieliby przede wszystkim sami gotować i piec, korzystając z podsuwanych przez niego inspiracji. Najnowsza seria książek to selekcja najlepszych przepisów znanych z poprzednich publikacji autora ujęta w formie wygodnej książki kucharskiej — idealnej towarzyszki kuchennych eksperymentów.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Grupa Wydawnicza Foksal Sp. z o.o., ul. Marszałkowska 116/122, 00-017 Warszawa (PL), adres e-mail: biuro@gwfoksal.pl
| Autor | Bartek Kieżun |
| Wydawnictwo | Buchmann / GW Foksal |
| Seria wydawnicza | W kuchni z Kieżunem |
| Rok wydania | 2026 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 174 |
| Format | 19.0 x 23.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8425-893-4 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788384258934 |
| Wymiary | 190 x 235 mm |
| Data premiery | 2026.03.25 |
| Data pojawienia się | 2026.02.26 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 142 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 1 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Na książki Bartka Kieżuna czekam z niecierpliwością, którą trudno ukryć. Kiedy tylko pojawia się zapowiedź kolejnej publikacji, wiem, że prędzej czy później znajdzie się ona na mojej półce. Mam już sporą kolekcję jego książek, dlatego wiadomość o serii „W kuchni z Kieżunem” naprawdę mnie ucieszyła.
Tym razem Bartek zaprasza nas do swojej kuchni i zabiera w podróż po smakach basenu Morza Śródziemnego. I choć dobrze wiem, że sięgam po książkę kulinarną, mam wrażenie, że dostaję znacznie więcej niż przepisy.
Dostaję podróż.
Taką, podczas której nie trzeba nawet wychodzić z domu.
Uwielbiam książki, które potrafią uruchomić wyobraźnię, a tutaj dzieje się to niemal od razu. Wystarczy kilka stron, fotografie, opowieści i przepisy, żeby zacząć myśleć o słonecznych uliczkach, lokalnych targach, małych knajpkach i zapachach, których próżno szukać we własnej kuchni.
Ogromnie podoba mi się to, że przepisy Bartka nie sprawiają wrażenia przypadkowego zbioru dań. Czuć w nich doświadczenie, podróże i prawdziwą ciekawość świata. To potrawy najpierw poznane w miejscach, z których pochodzą, spróbowane, zapamiętane, a później odtworzone i dopracowane w kuchni autora.
I właśnie ta autentyczność jest dla mnie największą wartością.
Nie jestem osobą, która potrzebuje w kuchni wymyślnych składników i skomplikowanych konstrukcji, żeby poczuć, że je coś wyjątkowego. Czasami wystarczy dobry produkt, sprawdzony przepis i smak, który ma swoją historię. Właśnie takie podejście znajduję tutaj.
Seria jest przy tym znacznie bardziej poręczna niż ogromne, albumowe wydania. Można postawić ją w kuchni, zaglądać do niej podczas gotowania i naprawdę z niej korzystać. A przy okazji podziwiać piękne zdjęcia, które są dla mnie niemal równie ważne jak same przepisy.
Są tutaj potrawy, które kuszą od pierwszego spojrzenia, ale są też fotografie miejsc, które sprawiają, że człowiek zaczyna tęsknić za podróżami. Za słońcem, gwarom ulic, zapachem świeżego pieczywa i tym szczególnym uczuciem, kiedy próbujemy czegoś po raz pierwszy i od razu wiemy, że ten smak zostanie z nami na dłużej.
U mnie na pierwszy ogień poszły bureki.
I tutaj pojawiło się coś więcej niż zwykłe gotowanie, bo burek przywołał wspomnienie sprzed wielu lat. Pierwsze jadłam w Chorwacji, ale do dziś pamiętam te, których spróbowałam w Berat, albańskim „mieście tysiąca okien”. Po wspinaczce stromymi uliczkami miasta smak bureka ze szpinakiem i serem był czymś, co naprawdę zapadło mi w pamięć.
Minęło tyle czasu, a ja nadal pamiętam tamten smak.
Dlatego możliwość przygotowania go ponownie we własnej kuchni była dla mnie czymś więcej niż tylko wypróbowaniem kolejnego przepisu. To była mała podróż do wspomnienia.
I chyba właśnie za to najbardziej lubię książki Bartka Kieżuna.
Za to, że jedzenie nigdy nie jest u niego tylko jedzeniem.
Za każdym daniem może kryć się miejsce, człowiek, historia albo wspomnienie. Możemy gotować, a jednocześnie poznawać kulturę innych krajów. Możemy siedzieć we własnej kuchni i przez chwilę poczuć się tak, jakbyśmy znów spacerowali uliczkami południowej Europy.
„W kuchni z Kieżunem” będzie świetnym wyborem zarówno dla tych, którzy lubią eksperymentować w kuchni, jak i dla osób, które po prostu kochają dobre, autentyczne jedzenie. To również ogromna skarbnica inspiracji dla osób zawodowo związanych z gastronomią czy pieczeniem.
A ja? Ja już wiem, że będę do tej serii wracać.
Bo czasami nie potrzeba biletu lotniczego, żeby gdzieś wyjechać.
Wystarczy otworzyć książkę, wybrać przepis, włączyć piekarnik i pozwolić, żeby zapach przeniósł nas tam, gdzie kiedyś byliśmy albo gdzie dopiero chcemy się znaleźć.
A potem pozostaje już tylko powiedzieć:
Buon appetito! Kali orexi! Bom apetite!
„Mąka górą. Wypieki z krajów śródziemnomorskich” to zbiór prostych przepisów wypieków z Włoch, Grecji, Turcji, Hiszpani i Portugalii.
Znajdziemy w niej miedzy innymi:
• Chorwackie bułeczki z kminkiem,
• Precle Jerozolimskie z sezamem
• Pizzę Neapolitańską
• Pity
• Sycylijskie bułeczki
To tylko niektóre przepisy jakie można znaleźć w tej książce kucharskiej. Każdy z nich posiada prosty opisów wykonania oraz spis składników niezbędnych do jego wykonania. Przy każdym przepisie znajduje się ilustracja przedstawiająca dany wypiek.
Przepisy chociaż mają czasami skomplikowane nazwy są naprawdę łatwe w wykonaniu.
Autorem tej książki oraz innych książek z przepisami jest Bartek Kieżun. Można go nazwać specjalistą z zakresu kuchni śródziemnomorskiej. Jest również blagierem i podróżnikiem, a książki, które oddaje w nasze ręce widać, że lubi robić to co robi.
Jeśli i Wy chcecie poznać wypieki z krajów śródziemnomorskich to polecam „Mąka w górę”.
Nie będę ukrywał i ściemniał jak to się teraz mówi, ale na książki Bartka Kieżuna czekam jak kania dżżu. Mam prawie wszystkie zjego publikacji, ostatnio na Śwęiat Bozego Narodzenia od mojego radiowego przyjaciela Jurka Piasnego otrzymłem w prezencie Barcelona z serii „Łakomym okiem”, a tu tuż przed Wielkanocą kolejna radośc smaosza, kolekcjonera książek kulinarnych, no i dmowego szefa kuchni.
Czy serce może bić szybciej na widok... książki kucharskiej? Jeśli za jej autorem jest Bartek Kieżun, to odpowiedź jest prosta: absolutnie tak. Zapraszam Was do kuchni człowieka, który jak nikt inny potrafi opowiadać o kulturze basenu Morza Śródziemnego smakiem, obrazem (o tak! piękne zdjęcia jedzenia i klimatyczne z miejsc, gdzie często turyście nie docierają) i słowem, często podprawionym nutką pikantnych lub wesołych przypraw.
?25 marca premierę miała seria „W kuchni z Kieżunem”, a ja – jako ktoś, kto od lat śledzi kulinarną mapę świata – nie mogłem przejść obok tej nowości obojętnie.?
Bartek Kieżun to postać, której właściwie nie trzeba przedstawiać nikomu, kto choć raz szukał inspiracji w „Italii do zjedzenia” czy innych jego monumentalnych dziełach. Tym razem jednak Bartek robi nam ogromną przysługę i serwuje coś, co nazywam „kulinarną esencją”. Nowa seria to nie tylko podróż przez Włochy, Grecję, Turcję czy Portugalię, ale przede wszystkim wybór jego absolutnych pewniaków. To taki kulinarny bryk do postawienia w kuchni. Zachęca do tego format i przede wszystkim to, co skrywa się między okładkami.
Urzekło mnie w tym wydaniu odejście od ciężkich, albumowych formatów na rzecz praktyczności. Znajdziecie tu selekcję najlepszych przepisów, które Bartek dopieszczał przez lata. To dania z duszą, które niosą ze sobą zapach portu w Neapolu, gwar targowiska w Stambule i słońce Barcelony. Dla mnie to idealna propozycja na te dni, kiedy marzymy o Południu, ale jedyne, na co mamy czas, to gotowanie w domowym zaciszu. Niezwykłą wartością tych przepisów jest fakt, że zostały one najpierw odkryte, potem zjedzone w miejscu zakupu, będąc nasiąknięte lokalnością, potem przerobione w kuchni przez autora i przelane na karty książki, jako konkretna receptura.
Sam często szukam w kuchni autentyczności i sprawdzonych przepisó, a Kieżun daje nam to na tacy – bez zbędnego zadęcia, za to z ogromną wiedzą i pasją. To są przepisy, które mają szansę stać się stałym elementem Waszego codziennego stołu, tak jak stały się częścią moich kulinarnych odkryć. Jeśli kochacie podróże talerzem po mapie, ta seria musi się znaleźć na Waszej półce.
To wydanie to także kapitalne kompendium dla szefów kuchni, którzy szukają czystej, południowej inspiracji bez zbędnych udziwnień. Ale nie tylko dla nich – widzę tu ogromny potencjał dla tych, którzy prowadzą piekarnie i codziennie walczą o najlepszy chleb. W recepturach Kieżuna czuć szacunek do ciasta i pieca, więc jeśli sprzedajecie chleby i szukacie autentycznych dodatków czy technik prosto z basenu Morza Śródziemnego, to ta seria będzie dla Was skarbnicą wiedzy.
Nie pozostaje mi nic innego jak tylko życzyć wam: Buon appetito! ¡Buen provecho! Kali orexi! Bom apetite!
PS. Na początek na „warśtat” poszły u mnie w kuchni bureki. Pierwsze zjadłem w Chorwacji, a najpyszniejsze w Berat, albańskim „mieście tysiąca okien” kończąc wspinaczkę uliczkami miasta. Jego smak ze szpinakiem i serem pozostał mi w pamięci chociaż to było na początku wieku!