
Amelia i Dawid Zielińscy są młodym małżeństwem. Kiedy otrzymują w spadku dom po babci, rezygnują z życia w stolicy na rzecz niewielkiego miasteczka z nadzieją, że to właśnie tam odnajdą spokój. Wraz z przeprowadzką decydują się na kolejny ważny krok i rozpoczynają starania o dziecko. Nie spodziewają się jednak, że na drodze do ich szczęścia stanie przeciwnik, którego nie uda im się pokonać.
Po latach, pogodzeni z losem żyją w małżeństwie pełnym miłości i wzajemnego szacunku, jednak Amelia, która tak bardzo pragnęła zostać matką, niekiedy nie radzi sobie z ziejącą w jej sercu pustką. By ją wypełnić w okresie przedświątecznym zostaje wolontariuszką w pobliskim sierocińcu. Spędza wiele czasu za murami Domu przy Cichej, przekazując mieszkającym tam dzieciom wiedzę na temat tradycji bożonarodzeniowych i wkładając wiele wysiłku, by obudzić w ich serduszkach miłość do tego wyjątkowego okresu.
Moc świątecznej magii niespodziewanie dotyka również Dawida, który po pewnym czasie staje się częścią domu dziecka. Wraz z żoną pomaga dzieciom przetrwać trudne chwile, gdy te pozbawione miłości i wsparcia najbliższych, szykują się do wigilijnej wieczerzy.
Jak na Dawida i Amelię wpłynie miesiąc spędzony za murami Domu przy Cichej?
I czy w wigilijną noc Zielińscy uwierzą w cuda, które mają na wyciagnięcie ręki?
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Grupa Wydawnicza Filia Sp. z o.o., Kleeberga 2, 61-615 Poznań (PL), adres e-mail: kontakt@wydawnictwofilia.pl
| Autor | Aleksandra Rochowiak |
| Wydawnictwo | Filia |
| Rok wydania | 2024 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 320 |
| Format | 13.5 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8357-763-0 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788383577630 |
| Wymiary | 135 x 205 mm |
| Data premiery | 2024.10.17 |
| Data pojawienia się | 2024.10.09 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 39 szt. (realizacja już jutro) |
| Dostępność w naszym magazynie | 0 szt. |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz 2026.03.12 |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.03.12 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz 2026.03.12 |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.03.12 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz 2026.03.12 |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz 2026.03.12 |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.03.12 |
| ul. Stawki 8 (450 m od CH Arkadia) | Zamów i odbierz 2026.03.12 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz 2026.03.12 |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.03.12 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.03.12 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
To moje kolejne spotkanie z twórczością autorki. Czytałam kilka powieści Oli i każda wywarła na mnie pozytywne wrażenie, dlatego też nie mogłam przejść obojętnie obok jej tegorocznej zimowo - świątecznej książki, a mowa o "Uwierz w cuda". Stylistyka i język jakim posługuje się autorka jest bardzo lekki, prosty i przyjemny w odbiorze co sprawia, że książkę czyta się w zawrotnym tempie. Mi zapoznanie się z losami Amelii oraz Dawida zajęło jedno popołudnie i muszę przyznać, że nie byłam w stanie odłożyć tej historii choćby na moment. Fabuła została w interesujący sposób nakreślona, przemyślana, dopracowana i bardzo dobrze poprowadzona. Natomiast bohaterowie, zarówno pierwszo jak i drugoplanowi, zostali w świetny i niesamowicie prawdziwy sposób wykreowani. To postaci, które mają swoje wady i zalety, borykają się z różnymi mniejszymi bądź większymi problemami, zdarza się im popełniać błędy czy postępować pod wpływem emocji, dlatego tak łatwo się z nimi utożsamić w niektórych przypadkach, podzielając podobne troski i dylematy moralne. Jestem pewna, że z powodzeniem moglibyśmy spotkać ich w rzeczywistości. Na kartach powieści mogłam bliżej poznać młode małżeństwo - Amelię oraz Dawida. Ich myśli, odczucia, mogłam dowiedzieć się z czym się zmagają każdego dnia, jakie wydarzenia wpłynęły na ich obecne życie, a tym samym mogłam lepiej zrozumieć ich postępowanie oraz decyzję. Oboje od samego początku zaskarbili sobie moją sympatię, byłam naprawdę pod wrażeniem tego jak wielkim szacunkiem się dążyli, jak bardzo się wspierali w trudnych chwilach i jak wielką miłością się darzyli. Wielokrotnie miałam ochotę wejść do tej książki żeby ich przytulić, wesprzeć i zapewnić, że wszystko będzie dobrze. Z całych sił im kibicowałam i chciałam dla nich jak najlepiej. Ważną rolę w tej historii odgrywają postaci drugoplanowe, które wprowadzają sporo zamieszania do życia Zielińskich, dostarczając zarówno im samym jak i Czytelnikowi wielu emocji i wrażeń. Mowa o rodzicach i rodzeństwie bohaterów, ich współpracownikach oraz wychowankach Domu przy Cichej. Głównie Ci ostatni i ich historię najbardziej mnie poruszyły. Sprawiły, że zaczęłam doceniać to co mam. Poczułam także ogromną niesprawiedliwość losu oraz smutek w związku z niektórymi przeżyciami małych bohaterów, ale i radość, że znaleźli się ludzie o dobrym sercu, którzy chcieli stworzyć dla tych dzieci chociaż namiastkę świątecznej atmosfery. To było coś pięknego. Niektóre momenty czytałam naprawdę ze łzami w oczach. Moje serce, oprócz oczywiście podopiecznych sierocińca, skradła także dyrektorka Domu przy Cichej - Tamara, która z całych sił usiłowała stworzyć tym dzieciom dom, w którym mogą czuć się bezpieczne, ważne i potrzebne. Autorka w swojej powieści porusza wiele ważnych, życiowych i ponadczasowych tematów, które tak naprawdę mogą spotkać każdego z nas czy naszych bliskich. Mowa o niepłodności, niewygodnych pytaniach zadawanych przez bliskich, trudnych relacjach rodzinnych, otwieraniu się na drugiego człowieka i dotąd nieznanych nam uczuciach, a także problemach z jakimi mierzą się wychowankowie domów dziecka. Wszystko to wywołało we mnie lawinę emocji! Nie brakuje tutaj oczywiście również świątecznego klimatu, który został w piękny sposób zaprezentowany. Szczególnie ujęły mnie przygotowania do świąt, rozdawanie prezentów i sama wieczerza wigilijna mająca miejsce w Domu przy Cichej. "Uwierz w cuda" to emocjonująca, poruszająca i wartościowa historia pełna ciepła, życzliwości i bezinteresowności, radości z małych rzeczy, a także niesamowitej magii oraz cudów, które dzieją się niepostrzeżenie i zmieniają w znaczący sposób życie bohaterów. To opowieść, która z pewnością skłania do refleksji i daje nadzieję na lepsze jutro! Cudownie spędziłam czas z tą książką i czekam już na kolejne powieści spod pióra autorki! Polecam!
Aleksandra Rochowiak w swojej książce „Uwierz w cuda” zaprasza nas do niezwykle poruszającej opowieści o miłości, nadziei i sile świątecznej magii. Historia Amelii i Dawida Zielińskich, młodego małżeństwa, które po latach zmagań z przeciwnościami losu odkrywa nowe znaczenie bliskości i wspólnoty, to idealna lektura na zimowe wieczory.
Początkowo Amelia i Dawid wydają się być wzorcowym przykładem ludzi, którzy podejmują odważne decyzje w poszukiwaniu lepszego życia. Rezygnując z miejskiego zgiełku na rzecz ciszy niewielkiego miasteczka, chcą odnaleźć harmonię i spełnić swoje marzenie o założeniu rodziny. Jednak życie boleśnie weryfikuje ich plany. Walka o dziecko, zakończona porażką, pozostawia w Amelii uczucie pustki, którego nie sposób wypełnić codziennym szczęściem.
Rochowiak subtelnie i z empatią kreśli portret bohaterów, ukazując ich wzajemną miłość, ale także trudne momenty, z jakimi muszą się mierzyć. Jest to niezwykle autentyczna i poruszająca opowieść, która mówi o stracie, nadziei oraz o tym, jak ważne jest nieustanne otwieranie się na nowe możliwości.
Książka osiąga swój pełen emocji punkt kulminacyjny w momencie, gdy Amelia podejmuje decyzję o zostaniu wolontariuszką w sierocińcu. Sceny z Domu przy Cichej są pełne wzruszeń, a każde spotkanie z dziećmi przypomina, jak wielką moc mają małe gesty miłości i dobroci.
Autorka w piękny sposób ukazuje również przemianę Dawida. Mężczyzna, początkowo wspierający Amelię z obowiązku, zaczyna angażować się emocjonalnie w życie dzieci z sierocińca.
Rochowiak przypomina, że święta to czas, gdy warto zwolnić, otworzyć serca i zrozumieć, że najpiękniejsze prezenty to te, które ofiarowujemy innym.
Styl autorki jest lekki, choć momentami przepełniony melancholią, co idealnie współgra z emocjonalną głębią fabuły. To książka, która wprowadza w świąteczny nastrój, jednocześnie pozostawiając nas z refleksją na temat miłości, rodzinnych więzi i nadziei.
Kiedy wydaje Ci się ,że Twój świat się zawalił życie podsuwa możliwości, które nigdy nie przyszłyby Ci do głowy.
Amelia i Dawid znają się od czasów liceum i od kilku lat tworzą szczęśliwe i zgodne małżeństwo, jedno z takich które porozumiewają się bez słów.
Mężczyzna jest bankowcem, jego ukochana pracuje w bibliotece.
Ich codzienność zmieniła przeprowadzka do małej podwarszawskiej miejscowości, ponieważ kobieta odziedziczyła po babci dom pełen dobrych wspomnień, gdzie małżonkowie pragnęli stworzyć swój własny azyl.
Do pełni szczęścia brakuje im jedynie maleństwa, które mogliby obdarzyć miłością.
Rodziny obu stron coraz bardziej naciskają na nich pytając kiedy wreszcie młodszy z ich synów sprezentuje im wnuki.
Po ponad roku bezowocnych starań para decyduje się zasięgnąć opinii specjelisty.
Po wykonaniu serii szczegółowych badań lekarskich okazuje się, że Dawid cierpi na tak zwaną niepłodność immunologiczną, co oznacza,że jego organizm zwalcza zdrowe komórki rozrodcze,a jego nasienie jest bardzo słabej jakości.
Informacja ta kompletnie załamała Zielińskiego, choć żona stara się dodać mu otuchy i wspierać w tej trudnej dla nich obojga sytuacji, choć jej serce również zostało złamane.
Po przemyśleniu obecnego położenia zakochani dochodzą do wniosku, że procedura in vitro jest dla nich zbyt kosztowna.
Mela sugeruje więc mężowi adopcję, lecz ten stanowczo blokuje ów pomysł, twierdząc,że nie byłby zdolny pokochać obcego dziecka, mimo iż ma świetny kontakt z synkiem brata , Pawełkiem.
Nie chcąc stracić partnera bibliotekarka reztgnuje ze swego planu , choć jej myśli absorbuje marzenie o małej istotce, która nazwałaby ją mamą.
Pewnego dnia do filii biblioteki przychodzą opiekunki z Domu przy Cichej, placówki opiekującej się porzuconymi dziećmi.
Dziewczyny proszą o rozpowszechnienie ulotek o poszukiwaniu wolontariuszy.
Niestety, większość czytelników wyrzuca ogłoszenia dołączone do wypożyczanych książek.
Zielińska długo bije się z myślami, jednak po rozmowie ze swą drugą połówką postanawia odwiedzić dom dziecka i dowiedzieć się więcej o obowiązkach jakie wiązałyby się z podjęciem decyzji o opiece nad dziećmi.
Na miejscu poznaje Tamarę Okońską dyrektorkę, kobietę pełną pozytywnej energii, bardzo zaangażowaną w swoją misję , a ta opowiada jej o swoich wychowankach.
I choć niektórzy są nieco krnąbrni i nieufni wkrótce nowa ciocia zdobywa sympatię maluchów w tym czteroletnich bliźniąt Stasia i Krysi.
Jak zakończy się ta historia? Czy magia świąt spotka bohaterów?
Uwierz w cuda jest naprawdę niesamowitą powieścią opowiadającą nie tylko o świątecznych tradycjach, skomplikowanych i trudnych relacjach rodzinnych , ciężkich pytaniach i odmieniających życie decyzjach.
Piękna, poruszająca, wywołująca łzy i zaciskająca gardło.
Niezwykła, napisana z ogromną empatią historia ogrzewająca serce, która okazała się idealna w tym wyjątkowym czasie.
Polecam
„Uwierz w cuda” to idealna powieść na około świąteczny czas. To historia, która nie tyle zaskakuje, co potrafi utulić i dodać otuchy. Taka, która niesie ulgę i daje ukojenie. W końcu to książka niezwykle emocjonalna, skłaniająca do refleksji i rozgrzewająca serce świątecznym klimatem.
Młode małżeństwo dziedziczy dom po babci. Postanawiają w nim zamieszkać i rozpocząć starania o dziecko. Jak się okazuje, życie pisze swoje scenariusze i nie zawsze są one zgodne z oczekiwaniami. Dawid nie chce słyszeć o adopcji, a Amelia mimo, iż pogodzona z sytuacją braku potomstwa, nadal odczuwa pustkę w sercu. Kobieta postanawia zostać wolontariuszką w Domu Dziecka, a Dawid widząc ile radości wniosło to do życia żony, niedługo potem idzie w jej ślady. Czy uda im się zbudować wspólną, szczęśliwą przyszłość? Czy domu usłyszą jeszcze radosne śmiechy dzieci?
„Uwierz w cuda” to powieść idealna na grudniowy czas, kiedy to za sprawą magii nastaje najlepszy moment na pojednanie się z trudnymi i często dramatycznymi sytuacjami w naszym życiu. To historia tak bardzo obrazująca potrzebę posiadania tego, co nie materialne, a co stanowi ogromne bogactwo…
Gratuluje autorce tak wspaniałej powieści. W moim odczuciu najlepszej i najbardziej emocjonalnej jaką czytałam spod jej pióra…
„Uwierz w cuda” to idealna powieść na około świąteczny czas. To historia, która nie tyle zaskakuje, co potrafi utulić i dodać otuchy. Taka, która niesie ulgę i daje ukojenie. W końcu to książka niezwykle emocjonalna, skłaniająca do refleksji i rozgrzewająca serce świątecznym klimatem.
Młode małżeństwo dziedziczy dom po babci. Postanawiają w nim zamieszkać i rozpocząć starania o dziecko. Jak się okazuje, życie pisze swoje scenariusze i nie zawsze są one zgodne z oczekiwaniami. Dawid nie chce słyszeć o adopcji, a Amelia mimo, iż pogodzona z sytuacją braku potomstwa, nadal odczuwa pustkę w sercu. Kobieta postanawia zostać wolontariuszką w Domu Dziecka, a Dawid widząc ile radości wniosło to do życia żony, niedługo potem idzie w jej ślady. Czy uda im się zbudować wspólną, szczęśliwą przyszłość? Czy domu usłyszą jeszcze radosne śmiechy dzieci?
„Uwierz w cuda” to powieść idealna na grudniowy czas, kiedy to za sprawą magii nastaje najlepszy moment na pojednanie się z trudnymi i często dramatycznymi sytuacjami w naszym życiu. To historia tak bardzo obrazująca potrzebę posiadania tego, co nie materialne, a co stanowi ogromne bogactwo…
Gratuluje autorce tak wspaniałej powieści. W moim odczuciu najlepszej i najbardziej emocjonalnej jaką czytałam spod jej pióra…
"Uwierz w cuda" autorstwa Aleksandry Rochowiak to książka, którą pochłonęłam w błyskawicznym tempie. Uwielbiam czytać historie bożonarodzeniowe, a ta jest niesamowitą historią. To opowieść, która zachwyca swoją głebią emocjonalną oraz niezwykłą narracją. Autorka w mistrzowski sposób łączy wątki fantastyczne z realnymi problemami, co sprawia, że historia staje się nie tylko intrygująca, ale i niezwykle poruszająca. Główna bohaterka, zmagająca się z codziennymi trudnościami, odkrywa magiczny świat, który ukazuje jej nowe perspektywy i możliwości. Rochowiak z dużą wrażliwością opisuje jej wewnętrzną przemianę oraz poszukiwanie sensu życia, co czyni postać niezwykle autentyczną i bliską czytelnikom. Śledziłam losy bohaterów z zapartym tchem i łezki zakręciły się w moich oczach. Autorka porusza tutaj trudne tematy takie jak niepłodność u mężczyzn. Reakcja rodziny głównego bohatera na taką diagnozę była ogromnym ciosem. Autorka potrafi pokazać czytelnikom z jakimi problemami musiało zmierzyć się młode małżeństwo. Ogromnie przeżywałam ich emocje i mocno kibicowałam im, aby ułożyło się wszystko.
Styl pisania autorki jest lekki, a jednocześnie pełen poetyckich metafor, co sprawia, że każda strona jest przyjemnością dla oka. Książka obfituje w refleksje na temat wiary, nadziei i siły wyobraźni, a także skłania do zastanowienia się nad własnymi marzeniami i ich realizacją.
"Uwierz w cuda" to pozycja, która z pewnością przypadnie do gustu zarówno młodszym, jak i starszym czytelnikom. To inspirująca opowieść, która
przypomina, że cuda mogą wydarzyć się wszędzie, wystarczy tylko w nie uwierzyć. Książkę polecam każdemu, kto szuka motywacji oraz pozytywnego
przestania w literaturze.
Jestem totalnie zachwycona tą książką.
Bardzo Wam polecam!
BRUNETTE BOOKS
„Uwierz w cuda” to życiowa historia małżeństwa dla których los nie jest łaskawy.Zostali pozbawieni możliwości posiadania własnego potomstwa.Emocje wylewają się w każdej stronie powieści.Ja z nimi płakałam,bo także miałam takie momenty życiowe,w których ktoś ciągle pytał mnie o to- kiedy będę miała dzieci….to przykre…ta historia przywołała moje wspomnienia i płacz,który był moją codziennością. ??Poruszany ten temat pokazuje z czym zmagają się bezdzietne pary.Ich smutek,żal,rozgoryczenia-kończąc na pogodzeniu się z tym faktem.Zrozumie te wszystkie emocje,osoba będąca w podobnej sytuacji.
Powieść jest również obrazem bezinteresownej pomocy-wolontariatu,który daje uśmiech pomagających.W tej historii-dzieciom z domu dziecka.Każda chwila,gest,czy po prostu bycie jest nieocenione.Warto spojrzeć na innych i nieść dobro w czynach,gestach i słowie.
„Uwierz w cuda” to cudowna opowieść,która nie tylko uczy,ale może pokazać drogę życiową wielu osobom.Niesie nadzieję i szansę na szczęście,by poczuć się spełnionym.Kocham takie historie i z całego serca polecam każdemu.Naprawdę warto ją przeczytać.
Przepiękna, magiczna i świąteczna! Przepełniona wrażliwością, poruszająca swoją tematyką najdotkliwsze problemy par małżeńskich. Sprawiająca, że w jednej chwili z najszczęśliwszych ludzi na świecie, stają się dwiema połówkami o pustym wnętrzu. To był ból bardzo dotkliwy, którego w ogóle nie brali pod uwagę. Tak się cieszyli, że mogli spełniać swoje plany, że świat stał dla nich otworem, znaleźli miejsce, które miało być ich małym niebem z wielką ilością małych Aniołków. I gdy wnętrze ich domu było gotowe na wszystko, na przyjęcie myśli o małym człowieku, spotkał ich ogromny zawód. Wyszło bowiem na to, że nie dane im będzie doświadczyć bycia rodzicem. Los sobie z nich zadrwił, gdyż nie było czystszej i piękniejszej miłości od nich. Już kochali samą myśl o poczęciu maleństwa, a tu każdy miesiąc był dla nich zawodem. Wciąż tylko jedna kreska na teście świeciła im w oczy. I ta diagnoza...
Książka dała mi do myślenia, gdyż wszystko niby możemy w życiu zaplanować. To, co możemy kupić, zawsze będzie stało dla nas otworem, lecz natury się nie oszuka. Nie można kupić czasu na ziemi, tak jak nie można kupić pewności, że zajdzie się w ciążę i urodzi zdrowe dziecko. Z każdą chwilą czytaliśmy ich załamania i lęki. Para przechodziła wiele prób cierpliwości, kiedy zauważali innych z marzeniem, którego nikt nie był w stanie im spełnić. Pomimo tego, reszta opowieści dawała nam jakąś nadzieję. Pokazała, że największy twardziel nie może się poddawać i należy szukać szczęścia wszędzie, gdzie tylko się da. W końcu jeśli nie dane jest komuś mieć własnego dziecka, zawsze może pomyśleć jak inaczej może swą miłość ofiarować tym, którzy jej bardzo potrzebują. Zdradzę wam jeszcze, że w dalszą drogę wybiorą się do sierocińca. A co tam się wydarzy, to już odkryjcie sami:-)
Z ręką na sercu zapewniam was, że wciągniecie się od samego początku i nie zabraknie wam wzruszeń, ani niecierpliwego wyczekiwania. To rodzinna opowieść, która może lub mogłaby przytrafić się każdemu. Autorka czaruje nas przepięknym piórem i wprowadza w czas grudnia. Niesamowita, ogromnie wam polecam!
„Uwierz w cuda” to powieść, której akcja dzieje się w grudniu. Nie jest to jednak przesłodzona, świąteczna opowieść. Jest to historia pewnego małżeństwa, które po radności spowodowanej wyremontowania starego domu po babci. Ich szczęście nie trwa długo. Wkrótce dowiedzą się, że jedno z nich nie może mieć dzieci.
Ich historia jest prawdziwa. Autorka pokazała emocje ludzi, którzy tak bardzo chcieli zostać rodzicami, ale los zadecydował za nich. Nie było im łatwo, ale ich miłość przetrwała i nauczycieli się żyć dalej.
W Amelii jednak co jakiś czas rodzi się uczcie niespełnienia i postanawia zgłosić się jako wolontariuszka do Domu przy Cichej. Jest to sierociniec, w którym mieszkają dzieci poczesujące jak ona trochę miłości. O dziwo pomaga jej mąż. Jak się potoczą dalej losy małżeństwa? Przekonajcie się sami.
Książka oczarowała mnie zarówno klimatem zbliżających świat, jak również samą historią. Nie lubię przesłodzonych zimowych opowieści. Mam wrażenie, ze nic w nich się nie dzieje. Tutaj jest inaczej. Książka wyzwala wiele emocji. Od poczucia smutku spowodowanego tym, że Amelia i Dawid nie mogą zostać rodzicami jak i losem dzieci. Po poczucie złości na rodziców głównych bohaterów, którzy wciskają nosa w nie swoje sprawy i tylko ranią ich. Nie mniej jednak jest okres świąteczny a w tym czasie dzieją się czasami cuda.
Książka jest lekko napisana przez co czas z nią spędzony jest naprawdę miło spędzonym czasem. Bardzo polubiłam głównych bohaterów, którzy odczuwali to wszystko co odczuwa większość par, gdy dowiedzą się, że nie mają szans na zostanie rodzicami.
Jeśli lubicie tego typu książki to bardzo polecam „Uwierz w cuda”.