
TY: Mój przystojny mąż Tom. Dałeś nam wszystko – naszego pięknego syna i ten cudowny dom z widokiem na morze. Chcę ci ufać, ale wiem, że nie byłeś ze mną szczery w kwestii powodu, dla którego chciałeś się tu sprowadzić. Ja również nie byłam z tobą szczera…
JA: Gdy Tom nalewa mi kieliszek schłodzonego wina i całuje mnie w usta, składam milczącą obietnicę. Zapomnę o przeszłości. Dla dobra naszego syna będę walczyć o tę rodzinę, bez względu na wszystko.
ONA: Chloe to jedyna osoba, z którą się zaprzyjaźniam po przeprowadzce. Uwielbiam nasze długie lunche, nawet gdy zadaje wtedy wścibskie pytania na temat mojego małżeństwa. Tom nienawidzi tego, że spędzam z nią czas, ale ignoruję jego ostrzeżenie, by trzymać się od niej z daleka. Widziałam to, jak na nią patrzy. Wrogów lepiej trzymać blisko…
Może ci się wydawać, że wiesz, co się dzieje w moim małżeństwie, ale to nieprawda. Pewne są tylko trzy rzeczy.
Ktoś kłamie.
Ktoś znajduje się w niebezpieczeństwie.
Ktoś jest zabójcą.
Tytuł oryginalny: You, Me, Her
Tłumacz: Klaudia Wyrwińska
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Grupa Wydawnicza Filia Sp. z o.o., Kleeberga 2, 61-615 Poznań (PL), adres e-mail: kontakt@wydawnictwofilia.pl
| Autor | Sue Watson |
| Wydawnictwo | Filia |
| Rok wydania | 2025 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 488 |
| Format | 13.5 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8402-002-9 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788384020029 |
| Wymiary | 135 x 205 mm |
| Data premiery | 2025.02.07 |
| Data pojawienia się | 2025.01.23 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 281 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 2 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Rachel wprowadza się do dom, który wyremontował jej mąż. Jest pod wrażeniem jego pracy, oraz tego, że tyle rzeczy ogarnął sam. Wcześniej nie żyli w luksusach, jednak po śmierci jej taty odziedziczyła po nim majątek, to dzięki niemu mogli sobie pozwolić na ten dom i remont. Kobieta z początku ma obawy bo dom znajduje się w pobliżu morza, a ona panicznie boi się wody. Główna bohaterka razem z synem powoli zadomawiają się w nowym miejscu, zjawia się Chloe agentka nieruchomości, jednak Tom ostrzega swoją żonę przed nią. Sam, ich synek już następnego dnia po przyjeździe zaczyna przedszkole, a na Rachel czeka niesamowita niespodzianka w ogrodzie.
Jaką niespodziankę przygotował Tom dla swojej żony? Czy życie ułoży się w nowym miejscu? Czy Chole utrudni im start w nowym miejscu, a może wręcz przeciwnie?
Muszę przyznać, że po ten thriller sięgnęłam z ogromną przyjemnością, bo ostatnio jakoś same romanse wpadały w moje ręce.
Powiem wam, że podobała mi się ta historia. Główni bohaterowie byli naprawdę świetnie wykreowani. Ja byłam bardzo ciekawa, co się wydarzyło, że Rachel panicznie bała się wody. Jednak z czasem starała się walczyć z tym swoim lękiem, aczkolwiek poznając powód czemu bała się wody ja chyba bym omijała ją szerokim łukiem.
Co do Toma no cóż, świetny mąż, sam wyremontował dom, wszystko przygotował nawet zrobił niespodziankę, czego chcieć więcej. Zabierał synka na wycieczki, spędzał czas razem z rodziną no ideał.
Co do Chloe nie będę ukrywać, że wydawała się być trochę szalona, uwielbiała plotkować, ale też potrzebowała kogoś kto ją polubi i będzie chciał spędzać z nią czas.
Autorka pokazała nam w tej powieści, że czasami nawet znając kogoś przez X lat, gdy wydaje nam się, że znamy tę osobę najlepiej, i wiemy o niej wszystko, to czasem jest to bardzo złudne. Często to właśnie osoby, po których najmniej się spodziewamy, potrafią skrzywdzić nas najbardziej.
Co do zakończenia powiem krótko, wmurowało mnie w fotel. Zupełnie się nie spodziewałam. I byłam bardzo zaskoczona co jest oczywiście bardzo dużym plusem.
Książkę czytałam z zapartym tchem już od pierwszych stron. Czas z nią był naprawdę przyjemny. Nie raz wywoływała we mnie wiele emocji. Mi się podobało i was gorąco zachęcam do przeczytania tej historii. Mam nadzieję, że będzie trzymała was w napięciu tak jak mnie.
Cóż... nie będę kłamać...trochę mnie ta historia wymęczyła. Nie mogłam zbytnio się w nią wciągnąć, bowiem główna bohaterka tak mnie drażniła, że zamiast skupiać się na akcji, ja cały czas w głowie miałam jej ciągłe przemyślenia i obawy związane z basenem... Miałam ochotę zatrząść tą kobietą, żeby zaczęła myśleć i się ogarnąć, bo niby była dziennikarką, a polotu w niej nie było wcale - taka strasznie miałka jak na główną bohaterkę. Od samego początku coś mi nie grało w tej historii. Pierwsze "załamanie" przyszło w momencie, w którym mąż bohaterki wybudował w ogrodzie basen wiedząc, że żona ma ogromną traumę związaną z wodą. No ludzie...kto robi takie rzeczy?? I w ogóle cała ta relacja tej "rodziny" była jakaś taka sztywna, bez polotu...w moim odczuciu była mega dziwna. Autorka średnio przekazała jakiekolwiek emocje między nimi. Nie wspominając już o tym, że ani grama emocji czy napięcia w całej tej książce nie odczułam. Żadnego z tych bohaterów niestety nie polubiłam. Co dziwniejsze, dopiero jak na horyzoncie pojawiła się Chloe, miałam nadzieje, że zacznie się coś dziać. I owszem, były momenty dość ciekawe i zastanawiające, wzbudzające lekki niepokój, ale nie utrzymywał się on długo, bo na pierwszy plan znowu wysuwały się przemyślenia głównej bohaterki, które były coraz to bardziej irytujące. Ja już sama momentami łapałam się za głowę, czytając o nich, pod nosem przeklinając jej naiwność i łatwowierność. Gdybym sama miała taka przyjaciółkę, to chyba nie obyłoby się bez rękoczynów. I choć po części rozumiem zamysł autorki, bo chciała jak najbardziej zamieszać czytelnikowi w głowie, żeby późniejsze wydarzenia bardziej go zszokowały, tak jeśli o mnie chodzi, ciężko było mi przebrnąć przez pierwsze 3/4 książki. Nie czułam się zaintrygowana, nie miałam potrzeby ciągłego czytania i poznania dalszej części tej historii. Po prostu przeczytałam rozdział czy dwa i zamykałam książkę i wracałam do niej po 3-4 dniach bez żadnego nastawienia. Dopiero dziś, mając do przeczytania ostanie 100 stron, doszłam do wniosku, że pora zakończyć z nią tę dwutygodniową przygodę. I stał się cud - autorka dopiero na ostatniej prostej poprowadziła całą historię tak, że w końcu poczułam się zaciekawiona. Sporo ciekawych zwrotów akcji, tempo przyspieszyło, pojawiły się nowe domysły, nowe fakty - które mnie pozytywnie zaskoczyły. Jak na thriller psychologiczny przystało, autorka w umiejętny sposób wodzi za nos czytelnika. I choć jak dla mnie robi to w dość powolny sposób, tak końcówka historii trochę wynagrodziła mi czas, w którym mnie ta książka "lekko nudziła". To moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki, także nie wiem czy ma taki swój specyficzny styl pisania, czy po prostu ja średnio się z nim polubiłam, ale tak naprawdę spodziewałam się dużo więcej po tej historii. Zapewne znajdzie ona swoich zwolenników, jak i takich marudzących jak ja, no ale ja jestem trochę zawiedziona. Naprawdę spodziewałam się większego "wow", a jedyne co czuje to ulgę, że w końcu ją przeczytałam. Z pewnością nie zostanie w mojej pamięci za długo. Nie polecam, ani nie odradzam, myślę, że każdy powinien wyrobić sobie o niej swoje zdanie.
Sue Watson po raz kolejny udowadnia, że jest mistrzynią psychologicznych thrillerów, tworząc atmosferę napięcia i niepokoju od pierwszych stron książki "Ty, ja, ona". To historia pełna intryg, tajemnic i nieoczekiwanych zwrotów akcji, która wciąga czytelnika w świat toksycznych relacji, sekretów i manipulacji.
Główna bohaterka, Alice, wraz z mężem Tomem i synem Samem, przeprowadza się do nowego domu. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że to spełnienie marzeń – piękna okolica, stabilne małżeństwo i szczęśliwa rodzina. Jednak od samego początku czytelnik wyczuwa, że coś jest nie tak.
W ich życiu pojawia się Chloe – charyzmatyczna, tajemnicza kobieta, która szybko nawiązuje bliską relację z Alice. Ich przyjaźń wydaje się niewinna, jednak Tom stanowczo sprzeciwia się ich kontaktom, co tylko podsyca niepokój Alice. Czy Chloe rzeczywiście jest osobą, której warto zaufać, czy może ma ukryte motywy? Atmosfera gęstnieje z każdą stroną, a relacje między bohaterami stają się coraz bardziej napięte. Kto mówi prawdę? Kto manipuluje?
Autorka doskonale buduje napięcie, a każdy rozdział przynosi nowe pytania i niepewność, sprawiając, że trudno oderwać się od lektury. Postacie są dobrze skonstruowane – pełne sprzeczności, wiarygodne i skrywające więcej, niż początkowo mogłoby się wydawać.
Fabuła obfituje w zwroty akcji, a zakończenie jest zaskakujące i satysfakcjonujące. Sue Watson umiejętnie gra na emocjach czytelnika, pozostawiając go z refleksją nad tym, jak łatwo można paść ofiarą manipulacji i jak cienka jest granica między miłością a obsesją.
"Ty, ja, ona" to thriller psychologiczny, który trzyma w napięciu do ostatniej strony. To opowieść o kłamstwach, zdradzie i niebezpiecznych sekretach, która wciąga i nie pozwala o sobie zapomnieć.
Cały ten dom to praca przepełniona jego miłością.
Masz rację, nie istnieje coś takiego jak bycie „zbyt szczęśliwym”. (...)
To, że wszystko jest takie idealne, nie oznacza, że za rogiem czeka na mnie coś strasznego.
Kto by pomyślał, że pieniądze są w stanie przynieść tyle piękna, a jednocześnie tyle nieszczęścia
Żyj dalej, zostaw przeszłość za sobą, twórz nowe wspomnienia i nowe życie.
Rachel Frazer nienawidziła wody, a przebywanie w pobliżu jakiegokolwiek zbiornika czy akwenu, a nawet zwykłego basenu sprawia , że kobieta wpada w panikę.
Ów lęk wywołały wydarzenia z przeszłości. Na szczęście bohaterka może liczyć na wsparcie męża Toma.
To właśnie on namówił ją na przeprowadzkę do domu w Cornwall inwestując w niego pieniądze, które żona otrzymała w spadku po ojcu.
Gdy Rach przyjeżdża wraz z synkiem na miejsce jest zachwycona.
Jedynym elementem budzącym zastrzeżenia Pani Frazer jest basen.
Już pierwszego wieczoru w nowym miejscu mama czteroletniego Sama poznaje Chloe, agentkę nieruchomości i jak się okazuje jedną z mam z lokalnego przedszkola.
Kobiety szybko łapią nić porozumienia, jednak wkrótce potem w życiu małżonków zaczynają się dziać bardzo niepokojące rzeczy.
Kto mówi prawdę, a kto manipuluje faktami?
Jakie miał motywy?
Jedno małżeństwo. Trzy osoby , Jedno morderstwo.
Bardzo dobrze czytało mi się powieść Sue Watson. Autorka umiejętnie buduje napięcie i choć rzadko mi się to zdarza nie polubiłam bohaterów - Tom wydaje się zbyt idealny , zaś Rachel zaślepiona miłością nie dostrzega prawdy..
I choć w pewnym momencie zrozumiałam kto odpowiada za całe zło tak powiem szczerze- ciężko było mi odłożyć tę książkę.
Polecam
Thriller Sue Watson „Ty, ja, ona” to fascynująca historia o tym jak pieniądze potrafią zniszczyć życie.
Dom nad morzem miał być ich rajem, spokojną przystanią dla ich trzyosobowej rodziny. Pochłonął prawie cały spadek po ojcu Rachel. Mąż nie był zadowolony, że to żona sprawowała kontrolę nad pieniędzmi, ale to nie wpłynęło na ograniczanie przez niego wydatków. Zbudował nawet basen przy domu mimo, że wiedział o lęku Rachel przed wodą. Pierwszy wieczór w nowym domu przerwała niespodziewana wizyta młodej kobiety. Weszła używając swoich kluczy jakby była tu już nie raz. Rachel była bardzo zaskoczona i zdumiona. Mąż ostrzegał ją przed Chloe, ale widać było, że ta dwójka świetnie się zna. Kiedy po kilku dniach Tom wyjechał Rachel poczuła się bardzo samotna. Tymczasem Chloe była w pobliżu, pomocna, życzliwa, uprzejma, a jej córka zaprzyjaźniła się z ich 4-letnim synkiem w przedszkolu. Tylko, że Chloe nie ma córki, a dokoła kobiety zaczynają dziać się dziwne, niepokojące rzeczy. Szczególnie nocą.
Autorka pokazuje czytelnikom poprzez swoich bohaterów do czego prowadzi chciwość i zazdrość w związku. Tom zazdrości żonie otrzymanego spadku i chętnie popisuje się jej pieniędzmi. W wątku dotyczącym relacji Rachel i Chloe ukazuje moralne dylematy jakie pojawiają się, kiedy uświadamiamy sobie rozbieżność między tym, co wiemy o kimś od innych a osobistym poznaniem danej osoby. Kiedy zobaczymy, że zostaliśmy zmanipulowani i pokazano nam fałszywą rzeczywistość. Mamy też możliwość zobaczyć, że pewne wybory które zostały dokonane są nieodwracalne i trzeba ponieść ich konsekwencje. Ale także, że trzeba walczyć ze swoimi lękami, bo są one naszą słabą stroną i mogą zostać wykorzystane przeciw nam. Wnioskiem z tej lektury będzie również stwierdzenie, że nie każdy przyjaciel jest przyjacielem, a nie każdy wróg wrogiem i zaufanie i szczerość są zbyt cenne, aby obdarzać nim wszystkich.
Sue Watson od samego początku świetnie buduje napięcie poprzez drobne incydenty zauważane przez Rachel. Zawłaszcza, że mamy tutaj pierwszoosobową narrację i świat widzimy oczami bohaterki. Wraz z nią przeżywamy i odczuwamy wszystkie niepokojące wydarzenia. Kobieta zaczyna wątpić w swoją pamięć, ale synek też zauważa niepokojące rzeczy. Im głębiej zanurzamy się w lekturę tym bardziej relacja między Rachel i Chloe przypomina stalking. W głównej bohaterce poczucie zagrożenia, osaczenia, niepewność, strach. Osamotniona, ignorowana przez policję, z poczuciem odrzucenia przez inne matki przedszkolaków Rachel jest coraz bardziej przerażona. A tymczasem jej mąż stale jest poza domem. Mimo, że autorka pozwala nam snuć domysły i przypuszczenia, podrzuca różne tropy, to niczego nie jesteśmy pewni. Do tego pobudzające naszą ciekawość i niepokój wtrącenia wskazujące, że kobieta ma jakoś traumę związaną z wodą, która ma związek z wydarzeniami z jej przeszłości. Napięcie narasta aż do punktu kulminacyjnego. I kiedy już myślimy, że zagadka została rozwiązana okazuje się, że autorka ma dla nas zaskakującego plot twista.
Klarowny i sugestywny język powieści powoduje, że jak zahipnotyzowani przewracamy kolejne kartki powieści. Fabuła skutecznie przykuwa uwagę, narracja pierwszoosobowa angażuje nasze emocje, a autentyczna postać głównej bohaterki sprawia, że szybko zyskuje ona naszą sympatię. Mamy tu wszystko czego potrzeba do fascynującego domestic noir, który po prostu musimy doczytać do końca. A nawet jak go przeczytamy, to jeszcze długo refleksje z nim związane będą krążyć po naszej głowie.
Trzy osoby. Jedno małżeństwo. Jedno m0rderstw0”.
Była to dobra książka, ale jak dla mnie lekko przewidywalna. Lekko bo dało się przewidzieć kto to wszystko zaplanował, ale końcowy rozdział, rozmowa Rachel z dzieckiem- rozłożył mnie na łopatki. Tego się nie spodziewałam! Więc w sumie plus.
Bohaterowie hmmm. Specyficzni. Znienawidzona przeze mnie postać to zdecydowanie Tom. Od samego początku mi nie pasował, nie rozumiem „niespodzianki” jaką sprezentował swojej żonie. Egoista. Jeśli chodzi o Rachel- świetnie pokazany obraz osoby motającej się i zagubionej w tym wszystkim.
Ta historia jest niczym smutny obrazek pokazujący jak zachowują się ludzie, którzy przekładają pieniądze ponad ludzi. Jak pieniądze wszystko zmieniają i mieszają ludziom w głowach, a zaufanie? Można ufać tylko sobie…
Przypadnie do gustu osobom, które lubią thrillery psychologiczne bo tutaj akcja nie zwalnia od samego początku. Jest mnóstwo intryg i tajemnic. Sporo się dzieje, szybko się czyta. Polecam.
*To jest moja prywatna opinia. Zachęcam do przeczytania i wyrobienia sobie własnego zdania.
Trzy osoby. Jedno małżeństwo. Jedno morderstwo. Jest Rachel, która z powodu traumy z przeszłości, panicznie boi się wody. Stara się poukładać sobie życie na nowo u boku męża i synka. Jest Tom, który dla nich urządza nowy dom za pieniądze, które Rachel otrzymała w spadku po swoim ojcu. Jest jeszcze Chloe, która szybko zaprzyjaźnia się z bohaterką, mimo wyraźnej niechęci jej męża. Jest wścibska, natarczywa, ale wydaje się całkiem niegroźna, dlatego Rachel nie rozumie niechęci Toma. Każdy tu ma swoje tajemnice, które przyniosą szereg konsekwencji, gdy wyjdą na jaw.
Wow, ależ ta książka była dobra. Dosłownie połknęłam ją jednym ciągiem. Co prawda domyśliłam się zakończenia, lecz w pewnym momencie poczułam się zakręcona i już niczego nie byłam pewna. Napięcie trwa aż do ostatniej strony. Gdy czytelnik myśli, że już wszystko wie, autorka wyciąga asa z rękawa. Dawno nie czytałam tak zaskakującego thrillera psychologicznego.
Klimat tej książki jest idealny. Wyobraźcie sobie, że jesteście sami w dużym domu. Prócz Was jest tylko czteroletni chłopiec, który widzi, jak ktoś do niego macha z basenu, mówi o tym, że jakaś kobieta była w jego pokoju, a Wy dostajecie dziwne przesyłki i macie wrażenie, że ktoś nieustannie chodzi po Waszym ogrodzie. Po zmroku wszystko wydaje się jeszcze straszniejsze, a policja nic sobie nie robi ze zgłoszeń. Możecie liczyć tylko na siebie, a o bezpieczeństwo ciężko zadbać, wiedząc, że zgubiły się dodatkowe klucze od domu.
Autorka świetnie buduje napięcie i wprowadza czytelników w duszną atmosferę paranoi. Narracja poprowadzona została z perspektywy Rachel. Wnikamy do jej umysłu i razem analizujemy zaistniałe sytuacje. Czujemy jej napięcie i strach. Bierzemy udział w tej swoistej zabawie w kotka i myszkę, dając się nabrać na mylne tropy podrzucane przez Sue Watson.
Największym atutem powieści są nieoczekiwane zwroty akcji oraz kreacja bohaterów. Rachel wzbudza zaufanie i współczucie. Jej emocje, lęki oraz niepewność sprawiają, że łatwo jest się z nią utożsamić. Tom stworzony został na postać wspierającą, wiarygodną, dobrą, lecz gdzieś tam z tyłu głowy pozostaje pytanie: dlaczego wybudował basen w ogrodzie swego domu, wiedząc, że jego żona panicznie boi się wody? Chloe natomiast jest nierozgarnięta, tajemnicza, nieco niezrównoważona i wzbudza swym zachowaniem mieszane uczucia. Występują tu również postacie poboczne, takie jak Rose, Jennifer oraz Iris, które również odgrywają ważną rolę.
„Ty, ja, ona” to mroczny thriller psychologiczny, który pokazuje, że nie trzeba rozlewu krwi, by wzbudzić napięcie i zaciekawić czytelnika. Wierzcie mi, dla fanów gatunku będzie to pozycja idealna. Ja bawiłam się przy niej wyśmienicie, wcielając się w rolę detektywa, próbującego rozwikłać zagadkę.
Wydawać by się mogło, że ich małżeństwo, rodzina, którą tworzą, jest idealna. Pięknie wyremontowany dom na drugim końcu kraju ma być zwieńczeniem ich miłości oraz gwarantem spokoju i bezpieczeństwa. Entuzjazm związany z przeprowadzką może i nie do końca jest szczery, ale czego nie robi się dla miłości, prawda? Uważajcie, bo podstęp Sue Watson nie raz wywiedzie czytelnika w pole, a niebezpieczeństwo jest bliżej niż się wydaje.
"Ty, ja, ona" to thriller psychologiczny, któremu nie brakuje zwrotów akcji, ciekawie skonstruowanej intrygi i kreacji bohaterów. Co prawda cały model fabularny nie jest niczym nowym. Ot, to z pozoru idealna rodzina, w której skrywają się tajemnice, a niebezpieczeństwo czyha za rogiem. Akcja nie jest porywająca pod względem tempa, ale pozwala zwracać uwagę na szczegóły, które mają znaczenie - nie oznacza to, że Watson nie potrafi zaskoczyć.
Praktycznie większość akcji rozgrywa się we wspomnianym już pięknym domu, któremu Tom poświęcił bardzo dużo czasu. I pieniędzy. Jednak i w tak idyllicznym miejscu przeszłość potrafi dopaść bohaterów. Rachel musi stawić czoło przeszłości, jednocześnie będąc czujną na to, co dzieje się wokół niej. Niestety Rachel jest jedną z tych bohaterek, które swoją naiwnością doprowadzają czytelnika do pukania się w głowę.
"Ty, ja, ona" nabiera tempa wraz z postępem akcji, by finalnie czytelnika zaskoczyć bądź przynajmniej usatysfakcjonować, że trafił z podejrzeniem, kim jest osoba, która zatruwa życie Rachel i Toma. Historia poznawana z perspektywy Rachel pozwala na obserwację jej emocji, myśli i postępowania. Przyznaję, że miewałam wahania co do odkrycia sprawcy zamieszania i wiedziałam, że coś tu mocno nie gra. Nie myliłam się i uważam, że to dobry thriller, który dostarczy przyjemności z czytania.
Zastanawiał mnie zawsze fenomen thrillerów małżeńskich, zwłaszcza że w większości z nich pojawia się po prostu ktoś trzeci. Nie rozumiem tego nadal, ale sama lubię uraczyć się taką lekturą, bo po prostu dobrze się to czyta, a czasem potrzebuję odpoczynku od głębokich psychologicznych rozważań czy skomplikowanych śledztw.
"Ty, ja, ona" to moje pierwsze spotkanie z twórczością Sue Watson. Kojarzę jej nazwisko i mam nawet kolekcję jej wcześniejszych książek, ale po prostu do tej pory jakoś omijałam je wzrokiem przy wyborze lektury. Z pewnością teraz będę na nie spoglądać bardziej przychylnie, bo zapamiętam autorkę jako dostarczycielkę sporej liczby emocji w pozornie ogranym schemacie.
Muszę przyznać, że tytułowa "ona" szybko przestała być dla mnie zagadką, ale nie odebrało mi to przyjemności z lektury, tym bardziej, że autorka zaczęła sobie pogrywać z czytelnikami i podsuwać mylne tropy. Były momenty, w których naprawdę wątpiłam już w swoją intuicję i dopiero ostatnie zdania utwierdziły mnie w przekonaniu, że miałam od początku rację.
Zagadek w tej powieści jest więcej, choć ich skala jest mniejsza i rozwiązanie pojawia się znacznie szybciej. To odwraca nieco uwagę od wątku głównego, czyniąc lekturę bardziej dynamiczną. Obawiałam się trochę, że przy dość solidnej objętości i niewymagającym motywie, powieje nudą, ale zupełnie tak nie było.
Nie spodziewałam się też tego, że ta książka będzie tak dobrze rozwinięta w aspektach psychologicznych. Autorka dużą uwagę poświęciła kreacji bohaterów, a dzięki temu cała fabuła nabrała realizmu. Łatwo było też wczuć się w sytuację głównej bohaterki, momentami miałam w głowie podobny mętlik do niej.
Zakończenie przypadło mi do gustu, okazało się nie tylko spójne z całą fabułą, ale też nieco przewrotne i jak już wspomniałam, udało mi się je częściowo przewidzieć.
"Ty, ja, ona" to ciekawy thriller małżeński oparty na tytułowym trójkącie. Sue Watson przygotowała kilka niespodzianek, które uatrakcyjniły lekturę i sprawiały, że mimo znanego motywu głównego, ciężko było się oderwać od poszczególnych wątków. Czuję, że muszę w najbliższym czasie nadrobić jej inne tytuły.
Moje 7/10.
" [...] Nic nie jest jednak tym, czym się wydaje, wystarczy chwila, by zebrały się chmury burzowe. [...]"
Jestem w totalnej rozsypce. Nie wiem, co mam myśleć. Szczęka mi opadła i nie chce się podnieść. "Ty, ja, ona" autorstwa Sue Watson, to po prostu genialna historia z mnóstwem zwrotów akcji. To istny rollercoaster emocji. Napięcie budowane jest w idealnym sposób. Były miejsca, gdzie nie wiedziałam, komu tak naprawdę mogę ufać. Zakończenie, jak wybuch bomby powala i rozdrabnia czytelnika na małe kawałeczki. I tak jak ukrytych min, nie da się go przewidzieć.
Dobrze bawiłam się podczas czytania tej powieści. Były też takie momenty, w których bałam się poznawać kolejne rozdziały, bo nie wiedziałam, co tam zastanę. Drżałam o życie głównej postaci. Ktoś ewidentnie tutaj oszukuje i próbuje wywołać u niej paranoję.
Główną bohaterką jest Rachel. Jest żoną, matką i najlepszą przyjaciółką. Za odziedziczone po zmarłym tacie pieniądze, kupiła dom, który remontuje jej ukochany mąż. Do gotowego domu wprowadza się razem z ich pięknym małym synkiem. Czy wymarzony dom może stać się gwoździem do trumny i jej najgorszym koszmarem? Kto i dlaczego chce ją zniszczyć?
Tom jest człowiekiem pracowitym. Kocha swoją żonę i synka. Jest zadowolony z pięknego i luksusowego domu. Włożył w niego całe swoje serce. Ma dla swojej żony niespodziankę. Często wyjeżdża i zostawia rodzinę samą w nowym domu. Nie podobało mi się to.
Chloe jest bardzo tajemniczą osobą. Po przeprowadzce Rachel mocno chce się wkupić w jej łaski. Zastanawiałam się dlaczego? Chloe wzbudzała we mnie mieszane uczucia.
Jeżeli lubicie mocne, bardzo wyraziste i nieoczywiste thrillery, które trzymają w napięciu, aż do ostatniej strony, to śmiało sięgnijcie po "Ty, ja, ona" Sue Watson.
Idealna książka nie tylko na walentynki.
Wprowadzając się do nowego domu, uważajcie na siebie. Licho nie śpi. Mam nadzieję, że nie spotka was to, co spotkało tutaj Rachel i jej rodzinę.
Okładka jest śliczna i zachęcająca do jej zakupu.
Ps.
Z przyjemnością sięgnę po kolejny thriller Sue Watson. Jej książki można brać w ciemno. Zawsze otrzyma się genialną historię, która wyrywa z papci. Brawo!
Nowy dom, zazwyczaj jest rozpoczęciem nowego etapu, nowego rozdziału w życiu i przynajmniej standardowo powinien to być, nowy lepszy początek jednak w przypadku Rachel nic nie jest standardowe.
Sue Watson kolejny już raz zabawiła się ze mną w kotka i myszkę, co rusz podsuwając mi złudne tropy i wyprowadzając na manowce. Ja nieprzerwanie cenie w powieściach grę pozorów, która prowadzi do stanu zupełnego zwątpienia w moje przypuszczenia i tutaj właśnie w taką grę zostałam wciągnięta i z wielką radością przyznaje, że Watson manipulowała mną po profesorsku.
Pierwsze, o czym muszę wspomnieć to atmosfera, która została wykreowana w sposób perfekcyjny. Już od pierwszych stron podskórnie czuć, że „coś” wisi w powietrzu jakieś niewypowiedziane zło. Całe to uczucie niepewności potęgowała swoista aura niedopowiedzeń, ponieważ każdy skrywał swoje sekrety, a im grosze tym głębiej były ukryte.
Przedstawienie relacji międzyludzkich w często trudny, a może i nawet toksyczny sposób było czymś, co w znacznym stopniu napędziło dynamikę tej powieści, a ukazywanie destrukcyjnych konsekwencji nawarstwienia się sekretów tylko bardziej mniej w tę historię angażowało.
Nowa powieść Watson dała mi mnóstwo czytelniczej przyjemności na najwyższym poziomie, przyznaje, że absolutnie poddałam się grze autorki i bawiłam się świetnie. Bo powiedzmy sobie szczerze, czy historia kłamstwa, degradacji zaufanie, toksycznych relacjach i rozgrzebywaniu przeszłości nie jest receptą na fantastyczną książkę??Mnie autorka nie zawiodła i dostarczyła świetną historię, okraszona mnóstwem emocji.
Ta książka jest po prostu niesamowita! Co rozdział, to kolejne niewiadome, które tylko podsycają naszą ciekawość. Dla prawdziwej zmyłki mamy tutaj nie tylko jedną kobietę jako dodatek, który wkrada się w życie pewnego małżeństwa. Czasami nie wiedziałam kto tutaj bardziej okłamywał mężatkę, jej mąż, który wciąż ma pretensje do jej zmarłego ojca, który to tylko córce zostawił pokaźny majątek. To on robi niekontrolowane zakupy, szasta jej pieniędzmi i dziwi się, że ona o wszystkim musi wiedzieć. Jednak, miejsce, do którego się przeprowadzili jest samo w sobie mroczne. Na dodatek to on kazał zbudować coś, czego panicznie boi się jego małżonka. Do tego namawia ich synka do robienia rzeczy po za jej wiedzą, a ona nie wie kiedy to się dzieje. My również dowiadujemy się wszystkiego po fakcie, bo nie znamy jego perspektywy. Okoliczni mieszkańcy zdają się bardzo dobrze znać jej małżonka, choć niedawno się wprowadzili. I taką drugą podejrzaną była inna kobieta, która rzucała historiami jak z rękawa i zawsze znalazła satysfakcjonującą odpowiedź, by to nasza główna kobieta wyrzucała sobie nietakt ze swojej strony. Na dodatek często gości w rozmowach jej z synkiem, gdzie wychodzi na to, iż odwiedza ich dom, ale kiedy to robi? Nie wiadomo, czy jej maluch ma sny, czy zwidy, czy zwyczajnie jest z nią szczery. My jesteśmy zamotani, gdyż główna bohaterka stara się każdego tłumaczyć. Nawet my wiemy, że robi to z przesadnością, lecz i za tym kryje się inna historia. To przeszłość o której mieli zapomnieć, lecz im dalej, tym innym drukiem mamy ją opisaną. To są skrawki wspomnień, które ona odgania, lecz nic nie poradzi na to, że ktoś ewidentnie chce ją skrzywdzić. W prezencie bowiem dostała rzeczy, które miała pochowane w domu. To pamiątki do bolesnych wspomnień, które ktoś próbuje odgrzebać. Później, kiedy w jej życiu pojawia się osoba z jej przeszłości zaczyna robić się jeszcze bardziej gorąco. Ktoś robi się bezczelny w swoich postępowaniach, a my nie wiemy, czy winny jest mąż, który rzekomo wyjechał do pracy, czy nowa przyjaciółka, czy stara znajomość, czy to nasza kobieta traci powoli zmysły. A może jest tam ktoś jeszcze?
Niesamowicie napięta, obsypana sekretami jak ryżem. Tutaj nic nie jest pewne, a kwestionować można naprawdę wszystko. Wydana dużym drukiem ze spora ilością dialogów. To idealna pozycja dla wielbicieli dobrych thrillerów psychologicznych. Ogromnie ją polecam!
Ta książka jest po prostu niesamowita! Co rozdział, to kolejne niewiadome, które tylko podsycają naszą ciekawość. Dla prawdziwej zmyłki mamy tutaj nie tylko jedną kobietę jako dodatek, który wkrada się w życie pewnego małżeństwa. Czasami nie wiedziałam kto tutaj bardziej okłamywał mężatkę, jej mąż, który wciąż ma pretensje do jej zmarłego ojca, który to tylko córce zostawił pokaźny majątek. To on robi niekontrolowane zakupy, szasta jej pieniędzmi i dziwi się, że ona o wszystkim musi wiedzieć. Jednak, miejsce, do którego się przeprowadzili jest samo w sobie mroczne. Na dodatek to on kazał zbudować coś, czego panicznie boi się jego małżonka. Do tego namawia ich synka do robienia rzeczy po za jej wiedzą, a ona nie wie kiedy to się dzieje. My również dowiadujemy się wszystkiego po fakcie, bo nie znamy jego perspektywy. Okoliczni mieszkańcy zdają się bardzo dobrze znać jej małżonka, choć niedawno się wprowadzili. I taką drugą podejrzaną była inna kobieta, która rzucała historiami jak z rękawa i zawsze znalazła satysfakcjonującą odpowiedź, by to nasza główna kobieta wyrzucała sobie nietakt ze swojej strony. Na dodatek często gości w rozmowach jej z synkiem, gdzie wychodzi na to, iż odwiedza ich dom, ale kiedy to robi? Nie wiadomo, czy jej maluch ma sny, czy zwidy, czy zwyczajnie jest z nią szczery. My jesteśmy zamotani, gdyż główna bohaterka stara się każdego tłumaczyć. Nawet my wiemy, że robi to z przesadnością, lecz i za tym kryje się inna historia. To przeszłość o której mieli zapomnieć, lecz im dalej, tym innym drukiem mamy ją opisaną. To są skrawki wspomnień, które ona odgania, lecz nic nie poradzi na to, że ktoś ewidentnie chce ją skrzywdzić. W prezencie bowiem dostała rzeczy, które miała pochowane w domu. To pamiątki do bolesnych wspomnień, które ktoś próbuje odgrzebać. Później, kiedy w jej życiu pojawia się osoba z jej przeszłości zaczyna robić się jeszcze bardziej gorąco. Ktoś robi się bezczelny w swoich postępowaniach, a my nie wiemy, czy winny jest mąż, który rzekomo wyjechał do pracy, czy nowa przyjaciółka, czy stara znajomość, czy to nasza kobieta traci powoli zmysły. A może jest tam ktoś jeszcze?
Niesamowicie napięta, obsypana sekretami jak ryżem. Tutaj nic nie jest pewne, a kwestionować można naprawdę wszystko. Wydana dużym drukiem ze spora ilością dialogów. To idealna pozycja dla wielbicieli dobrych thrillerów psychologicznych. Ogromnie ją polecam!