

„Prawda tak samo mało znaczy dla ludzi jak owa woda, którą codziennie piją. Potrzebują jej, ale nikt jej nie pożąda. Pożądają oszałamiających trunków i cudownych eliksirów”.
Wyobraź sobie obraz tak zatrważający, że trzeba go wymazać z historii. Legenda o zaginionym malowidle polskiego ucznia Hieronima Boscha stała się ramą opowieści o misternie splecionych ze sobą losach bohaterów, w świecie, w którym honor jest towarem, a sprawiedliwość ma twarz kata.
Tomasz Witkowski zabiera czytelnika w podróż przez czternastowieczną Europę Środkową, gdzie dym alchemicznych pieców miesza się z fetorem lochów i wonią strachu skazańców. Nie jest to typowa powieść historyczna, lecz wnikliwe studium Żądzy, Zła i Pogardy.
Żądza. Jakub, prosty syn kowala, wkracza na ścieżkę alchemicznej transmutacji u boku nieprzeniknionego Maxentiusa Renatusa. Czy ich pogoń za kamieniem filozoficznym jest poszukiwaniem doskonałości, czy jedynie genialnym oszustwem zaspokajającym pragnienie bogactwa w rządzonym przez chciwość świecie?
Zło. Teofilakt, niziołek o dobrym sercu i twarzy anioła, pragnie służyć Bogu. Odrzucony przez bliskich, sponiewierany jarmarcznym życiem, trafia w wir dworskich intryg i zakazanych namiętności. Czy z żywej zabawki przeobrazi się w demiurga kierującego losami innych?
Pogarda. Kat, najbardziej pogardzany człowiek w królestwie, a zarazem jedyny pozbawiony złudzeń, spisuje swą spowiedź. Spoglądając na świat z wysokości Kruczego Kamienia, odkrywa prawdziwe oblicze natury ludzkiej: największe okrucieństwo nie kryje się w sali tortur, lecz w sercach tych, którzy łaknąc krwi skazańców, jednocześnie drżą przed dotykiem oprawcy. Czy uda mu się odejść na własnych warunkach?
Tryptyk haniebny jest książką inną niż wszystkie, jest literackim zwierciadłem odbijającym nasze najgłębsze lęki i pragnienia; opowieścią o wewnętrznych zmaganiach, moralnych wyborach i o cyklu wiecznych powrotów, w którym ofiary zamieniają się rolami z oprawcami, a prawda jest warta tyle, ile czysta woda, której nikt nie pożąda...
Napisany na podstawie pierwszej części Tryptyku scenariusz zatytułowany Kowal i alchemik otrzymał Nagrodę Stowarzyszenia Autorów ZAiKS w kategorii audio podczas Międzynarodowego Festiwalu Kina Niezależnego Off Camera w konkursie scenariuszowym Script Pro w 2023 roku.
Ciekawostką związaną z przygotowaniem książki do druku jest fakt, że wykorzystany na okładce obraz Alchemik poszukujący kamienia filozoficznego zaprezentowano publicznie tylko raz, podczas paryskiego Salonu w 1848 roku, w tym samym, w którym został namalowany przez Jeana Hegesippe Vettera. Od tego czasu znajduje się w magazynie francuskiego muzeum.
Tomasz Witkowski – psycholog, pisarz, publicysta. Jest autorem dziewiętnastu książek popularnonaukowych (m.in. trylogia Zakazana psychologia czy bestseller Psychomanipulacje). Tryptyk haniebny jest jego dwudziestą książką, a jednocześnie pierwszą powieścią stając się tym samym debiutem literackim. Opowiadania Witkowskiego ukazały się m.in. w takich czasopismach literackich jak: „Wyspa”, „Migotania”, „Akant”. W 2022 roku otrzymał pierwszą nagrodę w Ogólnopolskim Konkursie Literackim im. J.I. Kraszewskiego w kategorii proza, a także honorowe wyróżnienie za scenariusz fabularnego filmu krótkometrażowego dla młodego widza w konkursie im. Krzysztofa Gradowskiego organizowanym przez ZAiKS i Fundację Cinemania. W 2023 roku podczas Międzynarodowego Festiwalu Kina Niezależnego Off Camera w konkursie scenariuszowym Script Pro otrzymał Nagrodę Główną Storytel oraz Nagrodę Stowarzyszenia Autorów ZAiKS.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Bez Maski Urszula Zadorożna, Budziszyńska 115/16, 54-436 Wrocław (PL), adres e-mail: u.zadorozna@gmail.com
| Autor | Tomasz Witkowski |
| Wydawnictwo | Bez Maski |
| Rok wydania | 2026 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 416 |
| Format | 12.5 x 19.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-965553-6-6 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788396555366 |
| Data premiery | 2026.05.21 |
| Data pojawienia się | 2026.05.13 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 36 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 6 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Wyobraźcie sobie obraz tak mroczny, że historia wolała o nim zapomnieć.
Malowidło, które nigdy nie powinno było ujrzeć światła, a jednak — jak legenda głosi — wyszło spod ręki polskiego ucznia Hieronima Boscha. Trzy skrzydła. Trzy grzechy. Trzy cienie, które wciąż chodzą za nami.
„Tryptyk haniebny” Tomasza Witkowskiego nie jest powieścią historyczną w zwykłym sensie. To raczej zwierciadło postawione naprzeciw epoki, która nigdy naprawdę nie minęła. Czternastowieczna Europa Środkowa tętni tu nie tyle faktami, ile zapachami: dymem alchemicznych pieców, stęchlizną lochów, krwią i kadzidłem.
Świat, w którym honor jest towarem, a sprawiedliwość ma twarz kata.
Trzy historie, które z początku idą osobnymi drogami, aż wreszcie splatają się w jeden, niepokojący wzór.
Żądza. Jakub, syn kowala, wchodzi w orbitę Maxentiusa Renatusa — człowieka, którego nie sposób przeniknąć. Razem poszukują kamienia filozoficznego. Ale czy to naprawdę kamień, którego pragną? Czy może tylko złudzenie, które pozwala im wierzyć, że w świecie rządzonym przez chciwość da się jeszcze coś zmienić?
Zło. Teofilakt. Niziołek o twarzy anioła i sercu, które wciąż chce wierzyć. Odrzucony, upokorzony, wrzucony w dworskie intrygi i zakazane namiętności. Czy z żywej zabawki może stać się tym, kto pociąga za sznurki? A jeśli tak — za jaką cenę?
Pogarda. Kat. Najbardziej wzgardzony człowiek w królestwie i jednocześnie jedyny, który nie nosi masek. Z wysokości Kruczego Kamienia spogląda na świat i widzi to, czego inni nie chcą dostrzec: że największe okrucieństwo nie mieszka w sali tortur. Mieszka w sercach tych, którzy żądają krwi, a jednocześnie drżą przed ręką, która ma ją przelać.
Witkowski nie moralizuje. On tylko pokazuje. Jak łatwo człowiek zostaje nazwany, osądzony, przybity do swojej roli — zawodu, ciała, pochodzenia, cudzego strachu. Jak wygodnie społeczeństwo udaje potem, że nie ma z tym nic wspólnego. Jak ofiara i oprawca zamieniają się miejscami w wiecznym, nieubłaganym tańcu.
Prawda — mówi jedno z pierwszych zdań książki — znaczy dla ludzi tyle, co woda, którą codziennie piją. Potrzebują jej. Nikt jej jednak nie pożąda. Pożądają oszałamiających trunków i cudownych eliksirów.
I właśnie dlatego ta opowieść zostaje w nas dłużej, niż powinna. Nie dlatego, że jest piękna. Dlatego, że jest prawdziwa w sposób, który boli. Bo kiedy odkłada się ostatnią stronę, nagle rozumie się, że tryptyk nie opowiada o średniowieczu. Opowiada o nas. O tym, jak wciąż potrzebujemy kogoś, kogo można nazwać haniebnym, żeby samym sobie wybaczyć.
Trzy odsłony świata bez alibi.
I jedno pytanie, które zostaje w ciszy po lekturze:
Które skrzydło tryptyku jest nasze?
Literatura od wieków stawia pytania o naturę człowieka. Czy ludzie rodzą się dobrzy, a zło jest wynikiem okoliczności, czy też mrok stanowi nieodłączną część ludzkiej osobowości? W powieści „Tryptyk haniebny” Tomasz Witkowski podejmuje właśnie ten problem, tworząc historię osadzoną w brutalnych realiach średniowiecza. Jednak historyczna sceneria jest jedynie tłem dla głębszych rozważań nad źródłami zła, mechanizmami władzy oraz moralną odpowiedzialnością człowieka za własne wybory.
Jednym z najważniejszych motywów utworu jest wszechobecność zła. Autor pokazuje je nie jako siłę nadprzyrodzoną, lecz jako element ludzkiej natury. Bohaterowie powieści często stają przed trudnymi wyborami, a ich decyzje wynikają z ambicji, lęku, chciwości lub pragnienia dominacji. Zło nie pojawia się nagle – rodzi się stopniowo, rozwija się w codziennych działaniach i znajduje usprawiedliwienie w pozornie racjonalnych argumentach. Dzięki temu Witkowski pokazuje, że granica między dobrem a złem jest znacznie bardziej płynna, niż zwykliśmy sądzić.
Istotną rolę odgrywa również motyw władzy. W świecie przedstawionym rządzą ci, którzy potrafią manipulować innymi lub wykorzystują ich słabości. Władza staje się narzędziem podporządkowywania ludzi, a jednocześnie ujawnia prawdziwe oblicze tych, którzy ją posiadają. Autor sugeruje, że człowiek wystawiony na pokusę dominacji często zatraca własne zasady moralne. W ten sposób powieść staje się uniwersalną refleksją nad mechanizmami funkcjonującymi nie tylko w średniowieczu, lecz także we współczesnym świecie.
Tytułowy „tryptyk” można interpretować symbolicznie. Tradycyjnie tryptyk jest dziełem składającym się z trzech części, które wspólnie tworzą całość. W powieści symbol ten może odnosić się do różnych aspektów ludzkiego doświadczenia: dobra, zła i odpowiedzialności; przeszłości, teraźniejszości i przyszłości; albo trzech oblicz człowieka – tego, kim jest, kim chciałby być i kim staje się pod wpływem okoliczności. Takie odczytanie podkreśla wielowarstwowość utworu i zachęca do poszukiwania ukrytych znaczeń.
Ważnym elementem książki jest także atmosfera niepokoju i moralnego chaosu. Średniowieczny świat przedstawiony przez Witkowskiego jest pełen przemocy, przesądów i cierpienia. Nie jest to jednak wyłącznie obraz konkretnej epoki. Można go odczytać jako metaforę rzeczywistości, w której człowiek nieustannie zmaga się z własnymi słabościami. Autor zdaje się przypominać, że postęp cywilizacyjny nie eliminuje ludzkich wad, a pytania o odpowiedzialność, sumienie i godność pozostają aktualne niezależnie od czasu i miejsca.
„Tryptyk haniebny” można więc interpretować jako opowieść o ciemnych stronach ludzkiej natury oraz o konsekwencjach moralnych wyborów. Tomasz Witkowski nie daje prostych odpowiedzi ani jednoznacznych ocen. Zamiast tego skłania czytelnika do refleksji nad tym, jak łatwo człowiek może ulec własnym słabościom i jak trudno zachować moralną integralność w świecie pełnym pokus. To właśnie uniwersalność tych pytań sprawia, że powieść wykracza poza ramy literatury historycznej i staje się ważnym głosem w dyskusji o kondycji człowieka.
Od dawna szukałam powieści historycznej, która będzie czymś więcej niż tylko przygodową historią w dawnych realiach. „Tryptyk haniebny” spełnił te oczekiwania. Autor stworzył opowieść pełną emocji, niepokoju i pytań o to, co naprawdę kieruje ludźmi. Bardzo podobał mi się także język i sposób prowadzenia narracji.
Sięgając po tę powieść, spodziewałam się klasycznej historii osadzonej w średniowieczu. Tymczasem otrzymałam wielowarstwową opowieść o ludzkiej naturze, samotności i cenie, jaką płacimy za własne wybory. Szczególnie poruszyło mnie to, jak autor pokazuje mechanizmy odrzucenia i społecznego wykluczenia. Niezależnie od epoki, ludzie wciąż potrafią być okrutni wobec tych, którzy są inni. To bardzo aktualna refleksja, mimo że akcja rozgrywa się setki lat temu. Książka skłoniła mnie do wielu przemyśleń.
Bardzo cenię książki, które nie traktują czytelnika jak odbiorcy prostych rozrywek. „Tryptyk haniebny” wymaga skupienia, ale odwdzięcza się historią, która zostaje w pamięci na długo. Autor porusza tematy żądzy, władzy, pogardy i moralnych kompromisów, ale robi to bez moralizowania. Zamiast wskazywać palcem winnych, pokazuje mechanizmy, które kierują ludźmi. Dzięki temu czytelnik sam może wyciągnąć własne wnioski. Takie książki cenię najbardziej.
„Tryptyk haniebny” zrobił na mnie duże wrażenie przede wszystkim dzięki bohaterom. Nie są idealni, nie są nawet szczególnie sympatyczni, ale właśnie dlatego wydają się tak prawdziwi. Każdy z nich zmaga się z własnymi słabościami, pragnieniami i ograniczeniami. W trakcie lektury wielokrotnie zmieniałam zdanie na ich temat – osoby, które początkowo budziły moją niechęć, zaczynałam rozumieć, a te, którym kibicowałam, potrafiły mnie rozczarować. To rzadko spotykana umiejętność autora, by pokazać człowieka w całej jego złożoności.
Najbardziej urzekła mnie atmosfera tej książki. Średniowiecze nie jest tutaj romantyczną dekoracją, ale światem pełnym brudu, nierówności, przesądów i ludzkich dramatów. Autor niezwykle plastycznie buduje obrazy, dzięki czemu niemal czułam zapach kuźni, słyszałam gwar targowisk i widziałam mrok zamkowych korytarzy. Jednocześnie nie są to opisy dla samych opisów – każdy element świata przedstawionego służy opowieści. To jedna z tych książek, które pozwalają całkowicie zanurzyć się w wykreowanej rzeczywistości.
Przyznam szczerze, że sięgnęłam po „Tryptyk haniebny” głównie z ciekawości. Znałam Tomasza Witkowskiego jako autora książek psychologicznych, dlatego zastanawiałam się, jak poradzi sobie w świecie literatury pięknej. Już po kilkudziesięciu stronach wiedziałam, że moje obawy były niepotrzebne. To powieść napisana z dużą swobodą, wyobraźnią i świetnym wyczuciem narracji. Największe wrażenie zrobiło na mnie to, jak naturalnie autor połączył fascynującą historię z refleksją nad ludzką naturą. Czytałam ją z rosnącym zainteresowaniem i poczuciem, że pod warstwą fabuły kryje się coś znacznie głębszego.
Sięgając po tę książkę, nie miałam żadnych oczekiwań. Autora znam z zupełnie innej literatury, ale skusiłam się z ciekawości, nie żałuję. Jak wskazuje tytuł, książka podzielona jest na trzy części, osadzona w średniowieczu - jednej z moich ulubionych epok. Jest to książka napisana na bardzo wysokim poziomie.