
Miasto pełne kolorów może skrywać mrok Życiowe plany Martyny runęły jak domek z kart. Gdy na kilka tygodni przed ślubem odkryła, że ukochany ją zdradza, odwołała uroczystość. Zamierza zrezygnować także z długo wyczekiwanej podróży poślubnej do Portugalii. Odwodzi ją od tego Clara. Znajoma lektorka proponuje jej gościnę w mieszkaniu w Porto, a Martyna przystaje na jej propozycję. Po dotarciu na miejsce, zachwyca się pięknem miasta, jednak dostrzega też jego drugie oblicze - ubóstwo. Wkrótce poznaje jednego z bezdomnych, młodego Gaspara, a on stopniowo wciąga ją do swojego nietypowego świata. Z czasem Martyna odkrywa, że ci, którzy nie mają nic, znajdują się w ogromnym niebezpieczeństwie. Ktoś na nich poluje. Morderca pozostaje nieuchwytny, a na jego celownik trafia także Gaspar. Martyna mimowolnie angażuje się w sprawę. Wkrótce - wśród ludzi, których nikt nie zauważa - odkryje, po co tak naprawdę tu przyjechała
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Grupa Zaczytani spółka z ograniczoną odpowiedzialnością (dawniej: Zaczytani spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k.), ul. Świętojańska 9/4, 81-368 Gdynia (PL), adres e-mail: sekretariat@novaeres.pl
| Autor | Jolanta Kosowska |
| Wydawnictwo | Novae Res |
| Rok wydania | 2025 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 286 |
| Format | 13.0 x 21.0 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8423-010-7 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788384230107 |
| Waga | 299 g |
| Wymiary | 130 x 210 x 21 mm |
| Data premiery | 2025.07.31 |
| Data pojawienia się | 2025.07.31 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 4 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 2 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Przy każdej kolejnej książce Jolanty Kosowskiej powtarzam, że autorka jest dla mnie mistrzynią w tym co robi, a jej literacki styl "maluje" przed oczami przepiękne, magiczne i tajemnicze obrazy, przenoszące czytelnika w najpiękniejsze zakątki świata i pokazując życie tam takim, jakie jest bez kolorowania i upiększania, z wszystkimi jego wadami i zaletami, plusami i minusami, radościami i smutkami.
Nie inaczej jest i tym razem... za każdym razem gdy sięgam po kolejną książkę, wiem, że czeka mnie piękna i emocjonalna podróż... nie tylko w wyjątkowe miejsca, których nie znajdziemy w tradycyjnym przewodniku, ale przede wszystkim w głąb ludzkich serc i dusz.
Ta jak w każdej poprzedniej książce i tutaj każdy znajdzie coś dla siebie. Niejednokrotnie odkryjemy drugie a może nawet i trzecie dno... Genialnie skrojony wątek kryminalny, który tu się znalazł, najpierw złamał mi serce, przeczołgała emocjonalnie, a na koniec przewrócił całą teorię, którą stworzyłam do góry nogami.
Autorka cudownie buduje klimat tajemniczości i sprawia, że momentami niepokój opanowuje całe ciało, rozbudza niesamowite emocje i wyostrza wyobraźnię. Wczuwając się w fabułę, niejednokrotnie miałam gęsią skórkę, wyobrażając sobie opustoszałe ciemne uliczki, oczy bezdomnych obserwujące przechodniów z ciemnych bram, czy odbijające się od ścian zaniedbanych kamienic echo kroków... adrenalina potrafiła podskoczyć.
Książkę czyta się doskonale, choć początek może wydawać się dość monotonny, potem gdy główna bohaterka znajduje się już w docelowym miejscu, akcja nabiera tempa i rumieńców.
Naprzemienna narracja głównych bohaterów pozwala poznać ich głębiej. Ich spojrzenie na świat wywołuje całą masę emocji, niejednokrotnie zaskoczenie, wzruszenie, ale i współczucie. Zmusza do refleksji nad trafnością podejmowanych przez nich decyzji... Zdecydowanie Gaspar jest moim faworytem tej historii, ale z każdym z nich łatwo się utożsamić, zrozumieć ich emocje i motywy, którymi się kierują, odnaleźć w nich cząstkę siebie.
Autorka jak zawsze porusza wiele trudnych tematów, które zostają otwarte gdzieś z tyłu głowy i sprawiają, że nie tak łatwo przejść nad nimi do porządku dnia codziennego.
Jest to któreś z kolei spotkanie z twórczością pani Joli i nadal podtrzymuję swoje zdanie, że należy Ona do kanonu moich ulubionych twórców.
Jeśli jeszcze nie znacie książek pani Joli, koniecznie to nadróbcie, bo autorka pisze niesamowicie piękne i życiowe historie, wplatając w nie przepiękne miejsca.
Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Przepiękne i barwne opisy wpływają na wyobraźnię, łatwo jest się odnaleźć w sytuacji tuż obok bohaterów, odnosi się wrażenie, że jest się częścią powieści i jest to niezwykle magiczne uczucie. Jolanta Kosowska po raz kolejny udowodniła, że po przeczytaniu jej nowej powieści będzie się chciało zabrać plecak i wyruszyć w podróż szlakami opisanymi w książce.
Kolejna książka pani Jolanty Kosowskiej i kolejna uczta czytelnicza dla mnie. Autorka znów uraczyła swych fanów ogromną dawką emocji. I tych dobrych, ale też nie zabraknie tutaj tych, których nie chcielibyśmy spotykać w swoim życiu. Zanim jednak o książce, warto napisać kilka słów o pani Jolancie. Autorka książki pt.: Szalone Porto, pochodzi z Opolszczyzny. Związana z Dolnym Śląskiem i jego stolicą, Wrocławiem. Tam spędziła część swojego życia. Mieszkała w Sobótce i na pewno często spoglądała na Ślężę, która majestatycznie wybija się w krajobrazie tych okolic. Jest lekarką, a obecnie mieszka w Dreźnie. Jako ciekawostkę dodam, że mieszka tam inny autor z Polski, pan Rafał Artymicz.
Okładka książki ukazuje kontrast dwóch światów. Po lewej stronie widzimy czarno-biały fragment – mroczne uliczki i postać skulonego człowieka, co przywodzi na myśl biedę i trudne losy. Po prawej stronie królują kolory: tętniące życiem ulice Porto z charakterystycznymi kamienicami, kawiarnianymi stolikami i przechodniami. Nad wszystkim góruje most i niebieskie niebo, symbolizujące piękno i energię miasta. Tytuł wyróżnia się dużymi literami, a różnica barw i stylów na okładce sugeruje, że książka opowiada o różnych obliczach tego portugalskiego miasta – jego urokach, ale też cieniach codzienności.
I taka będzie lektura. Pełna kontaktów, które charakteryzuje to portugalskie miasto. Pani Jolanta pokazała je, wplatając akcję swojej najnowszej powieści obyczajowej. Dodałbym, że z elementami powieści sensacyjnej, a nawet kryminalnej. Wszystko jednak zaczyna się w Polsce. Martyna, główna bohaterka powieści wkrótce stanie na ślubnym kobiercu. Wraz ze swym wybrankiem, Miłoszem, chcą spędzić swój miesiąc miodowy w Porto. Specjalnie się do tego szykują, szlifując język portugalski u Clary, Portugalki, która mieszka na Polsce. Wszystko brzmi zatem niemal sielankowo, tyle że... Do ślubu nie dochodzi. Dziewczyna nakrywa Miłosza na seksie z inną kobietą. Jej życie legło w tym momencie w przysłowiowych gruzach.
Czy jednak warto rezygnować z podróży do Portugalii? Lektorka zdecydowanie odradza jej ten krok. Wręcz namawia ją do wyjazdu i proponuje jej swoje lokum w tym mieście. Martyna najpierw się waha, jednak ulega sugestiom Clary. Na miejscu poznaje chłopaka o imieniu Gaspar, który okazuje się bezdomnym... Czy na pewno?
Koniecznie musicie przeczytać tę powieść! Dawka emocji gwarantowana. Po raz kolejny pani Jolanta napisała piękną powieść, która niejednej osobie wyciśnie łzy z oczu.
"Szalone Porto" to powieść obyczajowa, która od pierwszych stron potrafi zaskoczyć! Sam tytuł i kolorowa okładka sugerują lekką, wakacyjną historię, ale już po chwili czytania okazuje się, że to znacznie więcej niż tylko literacka podróż do Portugalii. Autorka mistrzowsko łączy wątki obyczajowe, kryminalne i romansowe, tworząc naprawdę głęboką i poruszającą opowieść. Główna bohaterka, Martyna tuż przed ślubem odkrywa zdradę narzeczonego. Zamiast odwołać zaplanowaną podróż poślubną do Porto, decyduje się polecieć tam sama Dzięki namowie przyjaciółki, Clary, zamieszkuje w jej mieszkaniu i zaczyna eksplorować miasto. Na miejscu poznaje Gaspara, młodego bezdomnego mężczyznę, który wprowadza ją w zupełnie nieznany jej świat ubóstwa, walki o przetrwanie, ale też nieoczekiwanej dobroci
W tle rozgrywa się mroczny wątek kryminalny, ktoś poluje na bezdomnych, traktując ich jak "szczury" wymagające eliminacji. Martyna mimowolnie angażuje się w sprawę, narażając swoje życie. Ta warstwa fabuły dodaje historii naprawdę silnego napięcia!
Autorka opisuje Porto z niezwykłą precyzją i zmysłowością Niemal czułam zapach oceanu i kawy, słyszałam gwar uliczek, zachwycałam się kolorowymi fasadami domów, ale też odkrywałam mroczne zakamarki miasta. Kontrast między turystycznym pięknem a trudną rzeczywistością bezdomnych jest wyraźny i skłania do refleksji. Bohaterowie są z krwi i kości. Martyna to kobieta silna, zraniona, ale gotowa na zmiany. Jej przemiana podczas pobytu w Porto jest jedna z najciekawszych warstw książki. Gaspar, bezdomny, ale nie stereotypowy. Ma swoją historię, tajemnice i wewnętrzne rozterki. Jego postać pokazuje, że bezdomność nie definiuje człowieczeństwa.Postaci drugoplanowe zarówno bogaci mieszkańcy Porto, jak i ludzie z marginesu są ukazani z głębią i zrozumieniem ??? Jolanta Kosowska porusza niezwykle ważne społeczne kwestie. Bezdomność, autorka pokazuje, że to często wynik życiowych zakrętów, a nie lenistwo czy nałogi.Wykluczenie, ludzie "niewidzialni" dla społeczeństwa, którzy jednak mają swoje marzenia, tęsknoty i historie. Kontrast społeczny, bogactwo vs. bieda, piękno vs. brzydota, nadzieja vs. rozpacz. Autorka skłania do refleksji nad tym, jak postrzegamy innych i jak łatwo naszpikowani jesteśmy stereotypami. Jolanta Kosowska pisze pięknym językiem. Jej opisy są malarskie, ale nie przytłaczające. Dialogi brzmią naturalnie, a tempo akcji jest dobrze wyważone, momentami dynamiczne, momentami pozwala czytelnikowi "odpocząć" i wsiąknąć w atmosferę Porto. Wątek kryminalny trzyma w napięciu aż do ostatnich stron, a zwroty akcji potrafią zaskoczyć!
"Szalone Porto" to historia, która wzrusza, boli, daje nadzieję. Nie da się jej czytać obojętnie każe zatrzymać się i pomyśleć o innych, o sobie, o życiu. To opowieść o tym, że nawet w najciemniejszych chwilach można znaleźć światło i że prawdziwe człowieczeństwo objawia się w empatii i zrozumieniu
Dla kogo jest ta książka?
· Dla miłośników literatury obyczajowej z głębszym przesłaniem.
· Dla zainteresowanych Portugalią – to niemal literacki przewodnik!
· Dla poszukujących niebanalnych kryminałów – wątek mordercy jest naprawdę mroczny.
· Dla tych, którzy wierzą, że literatura może zmieniać perspektywę.
"Szalone Porto" to piękna, dojrzała i ważna powieść. Jolanta Kosowska po raz kolejny udowadnia, że pisanie to jej żywioł! Polecam z całego serca. To jedna z tych książek, które zostają z czytelnikiem na długo, a może nawet na zawsze
Moja ocena: 9/10
Czytając "Szalone Porto", poczujecie się, jakbyście właśnie wylądowali w Portugalii!
BRUNETTE BOOKS
Chcę Wam opowiedzieć o moim fenomenalnym odkryciu. Nowej dla mnie autorce, która swoją książką zrobiła na mnie ogromne wrażenie. „Szalone Porto” to powieść, która porusza temat tak ważny i tak bliski mojej wrażliwości, że jeszcze długo będę o niej myśleć. To historia, która nie tylko opowiada ciekawą fabułę, ale przede wszystkim zmusza do refleksji i to głębokiej, bolesnej, a zarazem potrzebnej.
Autorka podjęła temat biedy, bezdomności, życia ludzi z marginesu, którzy często są bez szans. Ich sposoby na zdobycie pieniędzy, czasem szokujące, dla nas bywają nie do przyjęcia. Nigdy nie dopuściliśmy w swoim życiu takich sytuacji, nie posunęliśmy się do takich czynności, aby przetrwać. Jolanta Kosowska pokazuje kontrast: bogactwo i skrajną biedę. Zmusza do zadania sobie pytania: czy człowiek bogaty ma prawo oceniać biednego? Czy biedny to zawsze pijak, złodziej, ktoś bez kultury i inteligencji? A może wśród nich są ludzie wykształceni, pracujący, tacy jak my, którzy po prostu znaleźli się na zakręcie życia?
Ta książka uświadamia, że bezdomny nie zawsze jest osobą bezwartościową. Pokazuje pobudzenie, momenty, w których życie prowadzi na drogę bez wyjścia… ale też daje nadzieję, że czasem można to wyjście znaleźć, choć jest to niezwykle trudne.
Główną bohaterką jest Martyna. Kobieta, której życie nagle się rozsypuje. Kilka tygodni przed ślubem przyłapuje narzeczonego na zdradzie. Wspólna podróż poślubna do Portugalii wydaje się przekreślona. To miał być ich wymarzony wyjazd. Przygotowywali się do niego, nawet ucząc się języka portugalskiego, by lepiej poczuć klimat miejsca. Jednak dzięki namowie Clary, znajomej lektorki, Martyna decyduje się polecieć sama i zamieszkać w jej mieszkaniu w Porto.
I wtedy zaczyna się podróż, która odmienia jej spojrzenie na świat. Martyna poznaje miasto na własną rękę, odkrywa jego uroki, ale też drugie oblicze jakim jest mrok, ubóstwo, ludzi żyjących na ulicy. Wśród nich spotyka Gaspara, młodego bezdomnego, z którym nawiązuje niezwykłą więź. Ich znajomość staje się dla niej mostem między dwoma światami. Tym dostatnim i tym, o którym zwykle wolimy nie myśleć.
„Szalone Porto” to powieść obyczajowa z nutą romansu, ale też wątkami thrillera i kryminału. W historii tej jest zagrożenie życia, morderca polujący na bezdomnych, dreszcz emocji i napięcie, które nie opuszcza czytelnika aż do ostatniej strony. Ten element dodaje historii wyjątkowej dynamiki, sprawia, że od książki trudno się oderwać, a serce bije szybciej przy każdej kolejnej scenie. Co ciekawe, w połowie książki miałam wrażenie, że historia się kończy… a jednak to był dopiero początek czegoś jeszcze mocniejszego.
To, co najbardziej mnie urzekło, to niesamowite opisy Portugalii, jakby autorka tam mieszkała, czuła zapachy, słyszała dźwięki, widziała każdy szczegół ulic i zaułków. Te obrazy są krótkie, ale bardzo treściwe, pozwalają poczuć klimat i zobaczyć kontrast, który jest tłem całej historii.
Rozstanie z tą książką było dla mnie trudne i bolesne. To historia, która zostanie ze mną na zawsze mądra, pełna emocji, skłaniająca do przemyśleń. Jolanta Kosowska napisała powieść, która porusza serce i umysł.
Z całego serca polecam „Szalone Porto” każdemu, kto szuka nie tylko wciągającej fabuły, ale i wartościowej treści, która zostawia ślad w duszy.