
Kiedy pracująca w toruńskim antykwariacie Łucja dostaje zlecenie na ustalenie pochodzenia zabytkowego zegarka kieszonkowego, wpada na trop zaginionej kolekcji księżnej Czartoryskiej. A co, jeśli ten artefakt potrafi wskazać drogę do skarbu jeszcze cenniejszego niż sama Szkatuła Królewska?
Łucja wraz z grupą przyjaciół postanawia jako pierwsza dotrzeć do prawdy. Ruszają tropem zagadki, która od dziesięcioleci rozpala wyobraźnię historyków i poszukiwaczy dzieł sztuki. Kolejne dramatyczne wydarzenia prowadzą ich przez całą Europę i mroczne sekrety z czasów II wojny światowej.
Jednak pokusa zdobycia fortuny i zapisania się na kartach historii wystawia ich przyjaźń na wielką próbę. Gdy odnalezienie skarbu wydaje się być na wyciągnięcie ręki, rozdzwaniają się telefony w tajemniczej kancelarii prawnej na wysokim piętrze Rockefeller Center w Nowym Jorku. A ci, którzy mogą znać odpowiedzi na pytania Łucji, prowadzą własną grę albo znikają w niewyjaśnionych okolicznościach…
„Emocjonujące śledztwo prowadzące przez historię, sztukę i mroczne czasy wojny”.
– Elżbieta Cherezińska
„Arcyciekawa intryga, detektywistyczna przygoda i wspaniała rozrywka. Polecam!”
– Robert Małecki
„Fascynująca podróż po ścieżkach tajemnic z wytrawnym przewodnikiem, który potrafi opowiadać”.
– Maciej Siembieda
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Wydawnictwo Czarna Owca, Wspólna 35/5, 00-519 Warszawa (PL), numer telefonu: +48 22 616 29 36, adres elektroniczny: https://www.czarnaowca.pl/kontakt
| Autor | Krzysztof P. Czyżewski |
| Wydawnictwo | Czarna Owca |
| Rok wydania | 2026 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 392 |
| Format | 13.5 x 21.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8382-812-1 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788383828121 |
| Wymiary | 135 x 215 mm |
| Data premiery | 2026.06.17 |
| Data pojawienia się | 2026.05.18 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 230 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 4 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | 1 szt. na miejscu |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | 1 szt. na miejscu |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | 1 szt. na miejscu |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | 1 szt. na miejscu |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Łucja w ledwo zipiącym finansowo antykwariacie otrzymuje do wyceny zegarek kieszonkowy. Zarówno ona jak i jej współpracownicy są bardzo ciekawi historii tego przedmiotu. Jak po nitce do kłębka, trafiają na trop zaginionej, drogocennej Szkatuły Królewskiej, należącej do księżnej Czartoryskiej. Ten trop natomiast jest początkiem drogi do odnalezienia jeszcze jednego, zawieruszonego w wojennej pożodze dzieła. Portret Rafaela - to o nim mowa. Pożądany przez samego wodza ówczesnych lat i ukryty przed oczami tłumów. Kto pierwszy zdoła odnaleźć prawdziwy obraz i co chęć posiadania potrafi zrobić z trwałymi - do tej pory - relacjami.
Toruń, lata współczesne i wojenne. Należący kiedyś do Niemiec, które przywłaszczyły sobie nawet Mikołaja Kopernika, jak zresztą wielu innych Wielkich Polskich uczonych. To tutaj skrywane od lat tajemnice chcą ujrzeć światło dnia. Chcą zostać odkryte, a drogocenne przedmioty ponownie "chcą" być podziwianie - któż by nie chciał.
Autor wprowadza nas w sekrety, tak kręte i zawiłe jak labirynt Minotaura. Praktycznie nie do odkrycia, a jednak, jeśli tylko światły umysł wywęszy trop i dobrze nim podąży znajdzie rozwiązanie zwłaszcza gdy ma przy sobie odpowiednie osoby.
Ponownie dochodzę do wniosku, że najlepsze i najbardziej realistyczne powieści piszą autorzy, którzy znają od podszewki dane, występujące w książce miejsce. Tak też jest tutaj. Z daleka "czuć" fascynacje do Torunia, miasta o którym ja wiem niewiele, a dzięki takim lekturom mogę je poznawać.
To bardzo dokładnie, wręcz precyzyjnie napisana powieść przygodowo -historyczno -detektywistyczno -kryminalna. Gdzie każdy element jest tak pomyślany aby fragment po fragmencie, powoli wskakiwał w odpowiednie miejsce. Pojawią się i ślepe uliczki. Prawda natomiast okaże się zaskakująco zaskakująca...a może właśnie nie, może ktoś od razu znał już rozwiązanie tej zagadki?
Polecam, to bardzo wciągająca i angażująca czytelnika lektura.
Mówi się, że jest to kryminał z historią w tle. Dla mnie to historia jest głównym bohaterem i sztuka, a uwielbienie autora do pięknych rzeczy z duszą czuć na każdym kroku.
Wielowątkowa fabuła z dużą ilością bohaterów, tląca się w dwóch liniach czasowych, a powroty do przeszłości z czasów wojny niebywale fascynują. Wydarzenia prawdziwe przenikają się z tymi, które wymyślił autor, dając intrygującą powieść. Kryminalne detale dodają smaczku, angażując czytelnika w śledztwo. Historyczne fakty powodują zatrzymanie nad każdym akapitem i myśl, czy to mogło zdarzyć się naprawdę? Łucja, Żyleta, Alek, wspaniałe trio pełne charyzmy.
„Strażnik Rafaela” to powieść obyczajowo-historyczna z tłem kryminalnym oraz zaproszeniem do pięknego historycznego Torunia, oraz do świata, w którym sztuka, kultura, zabytkowe artefakty cenniejsze od wszelkich dóbr materialnych, bo jedyne, niepowtarzalne, pachnące zamierzchłymi czasami, są postawione na należnym im piedestale.
Autor uzmysławia nam wagę tych eksponatów, które oglądamy w muzeach, zaszczepia w nas ekscytację przeszłością, tym co jeszcze nieodkryte. Ogromną pracę widać w każdym rozdziale, bo skrupulatna wiedza historyczna potrzebna, by stworzyć fabułę. Całość utkana z prawdziwych wydarzeń oraz wyobraźni autora. Ta cudowna mieszanka angażuje czytelnika aż do ostatnich scen.
,,Strażnik Rafaela" to moje pierwsze spotkanie z autorem i bardzo udane. Lubię wszelkiego rodzaju zagadki i czytałam kilka powieści, w których bohaterzy szukają różnych dzieł sztuki, ale tym razem fabuła miała miejsce w Toruniu (choć nie tylko), czyli w mieście Kopernika. I chociaż bliżej mi do Olsztyna niż do Torunia, to oba miasta łączy nasz słynny astronom.
Zaginione czy skradzione dzieła sztuki zawsze budzą zainteresowanie, a gdy są poszukiwane przez znawców, to tym bardziej stają się cenne i każdy chciałby je odszukać. Często zdarza się, że są ukryte w prywatnych zbiorach, a ich właściciel nie chwali się tym, lecz skrycie je podziwia w samotności. Czasem też mogą niektóre eksponaty stać zakurzone w kącie i nikt na nie nie zwraca uwagi. Do czasu...
Była bibliotekarka Łucja jest przewodnikiem turystycznym po Toruniu, pracuje też w małym antykwariacie, otrzymała zlecenie ustalenia kieszonkowego zegarka. Okazuje się, że pochodzi on z zaginionej Szkatuły Królewskiej księżnej Izabeli Czartoryskiej. A jeżeli tak, to może udałoby się odnaleźć więcej rzeczy?
Łucja z pomocą przyjaciół postanawia sprawdzić wszelkie możliwe tropy i odnaleźć zaginiony skarb, w tym słynny obraz Rafaela - "Portret młodzieńca".
"Szkatuła, jeszcze przed wybuchem wojny, bo już w sierpniu trzydziestego dziewiątego roku, na polecenie generała Kukiela, pełniącego w tamtym czasie obowiązki dyrektora muzeum w Krakowie, została wywieziona tajnym transportem do majątku rodziny Czartoryskich w Sieniawie. Tam cenny eksponat z całą zawartością został zamurowany w ścianie pałacowej oficyny. Niestety już w połowie września do majątku dotarli Niemcy. Miejsce ukrycia skarbu wskazał im okoliczny młynarz, z pochodzenia Niemiec."
Łucja pragnęła odnaleźć ten skarb może nie dla siebie lub dla ewentualnej nagrody. Chciała za to, żeby te rzeczy wróciły do Świątyni Sybilli, to tak, jakby szukała tego skarbu dla samej księżnej. Odnaleziona Szkatuła Królewska miała być symbolem pamięci, pamiątką dla wszystkich, spojrzeniem w przeszłość.
Jednak im bardziej angażowali się w poszukiwania, tym więcej pojawiało się wokół różnych rewelacji, sensacji i zawsze okazywało się, że to wszystko ma nie tylko jedno czy drugie dno, ale nawet i trzecie... Każdy miał swoje tajemnice, sekrety i mroczną przeszłość. A poza tym nie tylko oni szukają tego skarbu.
W poszukiwaniu skarbu udają się nie tylko do kilku miast w Europie, ale też do Nowego Jorku.
W powieści cofniemy się również do roku 1938 i do lat II wojny światowej, gdzie Hermann Göring za wszelką cenę powiększa "swoją" kolekcję obrazów. Jego marzeniem jest zdobycie obrazu "Portret młodzieńca" Rafaela, lecz o ten obraz zabiega też wiele innych osób, w tym sam Adolf Hitler...
Autor wspomina również o młodszym bracie Göringa, który był zadeklarowanym antynazistą. Poznamy też akcje wyzwolicieli w Toruniu, chociaż nie tylko w tym mieście tak działali...
"Cały skradziony mieszkańcom i instytucjom dobytek Torunianie mogli teraz podziwiać na straganach, gdzie handlowali nim zarówno szeregowi, jak i oficerowie Armii Czerwonej."
Budowana przez Czyżewskiego sensacyjna intryga przeplata wątki teraźniejsze z wcześniejszymi i jednocześnie te, które są znane i udokumentowane z tymi, które sam autor stworzył.
W posłowiu wyjaśnia, że tam gdzie zazwyczaj historycy stawiają kropkę, on stawia przecinek i zaczyna swoją opowieść. Pisze nie tylko o tym, co się wydarzyło, ale co mogło się zdarzyć a może nawet i zdarzyło, tylko brakuje na to dowodu.
Powieść ciekawa, lecz moim zdaniem nie jest to typowy kryminał, lecz mieszanka zagadki kryminalnej z sensacją i przygodą. Zabrakło może szybkiej akcji, ale mimo to czyta się bardzo dobrze i z każda kartka ciekawość rośnie. Zaskoczyć może też ciekawa analiza, która wyjaśnia, że pierniczki, to w zasadzie... warzywa...
Książkę mogłam przeczytać dzięki Pani Bognie Piechockiej z oraz Wydawnictwa Czarna Owca.