




Pogrzeb w sobie rodzica– dopiero wtedy będziesz dorosły
Jaga Branson ma wszystko – sukces zawodowy, udany związek, bliską relację z córką, ciepły dom. Jest cenioną psycholożką i autorką najpoczytniejszych poradników. Każdego dnia pomaga innym wyzwalać się z bolesnych więzów. Ale czy potrafi pomóc samej sobie? Naznaczona jest bowiem trudną do zagojenia raną. Tym dotkliwszą, że zadaną przez kogoś, kto powinien chronić i kochać bezwarunkowo – własną matkę.
W głębi duszy Jaga wciąż jest małą dziewczynką czekającą na jedno dobre słowo, gest akceptacji. Zamiast tego spotyka się z ciągłym odrzuceniem i osądem ze strony tej, która wydała ją na świat, oraz jej przyjaciółek – samozwańczych strażniczek moralności. Śledzą one każdy krok Jagi i roszczą sobie prawo do komentowania jej życiowych wyborów.
Poruszająca do głębi, pełna napięcia powieść opotrzebie miłości, której brak boli przez całe życie. O relacjach, które zamiast budować – niszczą. O destrukcyjnym wpływie nienawistnych komentarzy i cenie, jaką płacą za nie ofiary hejtu.I wreszcie o tym, że siła rodzi się wtedy, gdy odcinamy się od przeszłości i opinii innych na nasz temat.
***
Anna H. Niemczynow z niesamowitą przenikliwością wnika w świat dramatycznych doświadczeń rodzinnych i emocji, które dochodzą do głosu, gdy to bliscy krzywdzą najbardziej. Bestsellerowa autorka powraca z historią, która chwyta za serce i zostaje w nim na zawsze.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Wydawnictwo Marginesy spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, ul. Mierosławskiego 11A, 01-527 Warszawa (PL), adres e-mail: marginesy@marginesy.com.pl
| Autor | Anna H. Niemczynow |
| Wydawnictwo | Wydawnictwo Luna |
| Rok wydania | 2025 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 560 |
| Format | 13.5 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-68381-13-9 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788368381139 |
| Wymiary | 135 x 205 mm |
| Data premiery | 2025.09.04 |
| Data pojawienia się | 2025.08.12 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 32 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 32 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Jaga Branson jest cenioną psycholożką, autorką bestsellerowych poradników, spełnioną partnerką i kochającą matką.
Na co dzień pomaga innym uwalniać się z toksycznych relacji i uczy, jak budować zdrowe granice, jednak sama nie potrafi uwolnić się od więzi, która rani ją najbardziej, relacji z własną matką.
Autorka w wiarygodny sposób pokazuje, jak silny wpływ na dorosłe życie mają doświadczenia z dzieciństwa.
W głębi duszy Jaga wciąż jest małą dziewczynką, która czeka na akceptację i jedno dobre słowo od swojej rodzicielki. Zamiast tego spotyka się z chłodem, krytyką i nieustannym poczuciem, że wciąż jest niewystarczająca.
"Strażniczki moralności" to książka o dojrzewaniu do wyznaczania granic oraz o trudnym procesie uwalniania się od przeszłości.
Lektura skłania do refleksji nad tym, jak więzi rodzinne kształtują nasze wybory i ile siły potrzeba, by uwolnić się od tego, co nam szkodzi.
Czy wierzycie w to, że to nasze dzieciństwo, wychowanie, relacje z najbliższymi warunkują nasze dorosłe życie? To, jak nim pokierujemy, w jakie związki będziemy wchodzić, jakimi ludźmi się otaczać… Ja bardzo! .Niestety i o tym przekonała się bohaterka powieści Anny H. Niemczynow „Strażniczki moralności”. .Jaga, bo o niej mowa, jest dojrzałą kobietą, z dorosłą już córką. Osiągnęła sukces zawodowy, jest w szczęśliwym związku, wiedzie dostatnie życie. Jednak jest jedno ale… To relacja z jej rodziną, a przede wszystkim matką. Dla niej nie jest nigdy dość - dość dobra, zdolna, przedsiębiorcza, a nawet i zamożna… Niedoceniana przez lata kobieta łaknie miłości swojej matki jak niczego innego. Niestety spotyka się z ciągłym odrzuceniem, a nawet i obmawianiem, także na forum publicznym - też i przez przyjaciółki rodzicielki, samozwańcze strażniczki moralności. Czy będzie umiała w końcu się odciąć? Postawić granicę i nie pozwolić więcej źle się traktować? .To była bardzo ciężka lektura. Ciężka pod względem tematyki - destrukcyjnej relacji matki z córką. Ale nie tylko. To książka o ocenianiu, obmawianiu, o niszczycielskim wpływie hejtu. Ale też i o tym, że czasem trzeba się odciąć, postawić grubą kreskę pomiędzy tym co było, a tym co jest teraz. Że niektórych relacji nie da się uzdrowić, czasem niestety trzeba je zakończyć… .Chwytała za serce, zasmucała, nie pozwoliła o sobie zapomnieć. Przejęła mnie do głębi, ale też otworzyła oczy na to, co czasem nam umyka, a co jest chyba najważniejsze - czyste, szczere relacje.
Jaga,kiedyś Jagoda to ceniona pani psycholog, z powodzeniem prowadzi prywatne terapie, wydaje książki i tworzy podcasty. Ma jedną córkę i kochającego partnera. Jest jednak coś co ciągnie się za nią i regularnie przypomina o sobie sprawiając,że nad wyraz spokojna Jaga ma dość. Jak długo można wytrwać w toksycznej relacji, zwłaszcza jeśli tkwi się w niej z własną matką. Co trzeba zrobić aby zostawić przeszłość nareszcie za sobą? Każdy ma jakiś punkt po którego przekroczeniu nareszcie odpuszcza, jednak możliwe,że nie dotyczy to Jagi.
Książki Ani są bardzo głębokie psychologicznie,refleksyjne i naszpikowane trudnymi emocjami. Tak jest i w tej powiesci.
Ta która miała po prostu być, kochać i bronić, tylko wymaga, ciska w młodszą córkę przykrymi słowami absolutnie nie czując wdzięczności za to co dostaje. Aniela, matka która z jakiegoś powodu wspiera i słucha, przytakując jadowi wylewającemu się starszej z córek, nie traktuje Jagi jak powinna. Miejscami zachowywała się tak, że we mnie samej wzbierała ogromna złość i wiele innych negatywnych emocji.
Ale, ale...jest i druga strona medalu. Jaga, bohaterka powieści która aż zionęła spokojem, była na każde zawołanie poświęcając swój czas i pieniądze dla matki. Oczekując chodźby małej drobiny wdzięczności. Niby nie przejmowała się tym co mówią inni, jednak odbijało się to na relacjach z partnerem.
Pani psycholog nie dostrzegła tego w jak wielkim stopniu stała się zależna od humoru matki.
Tu nie ma bohaterki, nad którą można by się było poużalać, chociaż taką wydaje się być Jaga. Dla mnie, jej zachowanie było aż za nadtto irracjonalne, to przywiązanie, dawanie z siebie wszystkiego, ciche oczekiwanie na pochwałę... Zamiast żyć z osobami które szczerze ją kochają, dzieliła swój czas z tymi, którzy nigdy nie traktowali jej z miłością.
Ciężka, niesamowicie emocjonalna, smutna i otwierająca oczy na świat wokół nas. Także na nasze ocenianie opierające się często na słowach jednej ze stron. Polecam, warto ją przeczytać.
,,Kto jak kto, ale Jaga Branson wiedziała, że czasami oznaką największej miłości jest pozwolenie najbliższej osobie upaść."
Tak naprawdę z całej książki te słowa właśnie miały dla mnie wielkie znaczenie. Często bowiem, kiedy widzimy jak ktoś robi sobie krzywdę, to robimy co możemy aby tą osobę podnieść. Próbujemy ją przegadać, pokazać co robi źle, żeby najlepiej ją naprostować. I to nie jest dobre wyjście, bo im bardziej naciskamy, tym mocniej ona utwierdza się w przekonaniu, że robi dobrze. Dopiero, kiedy znajdzie się na dnie dojdzie do niej, co sama robiła źle. To właśnie jest moment przełomowy, takie przejście czy wejście do nowego świata, gdzie stajemy się silniejsi. Tam nikt nas nie złamie, bo na dnie już byliśmy. Poprzez gniew i samozaparcie wychodzimy na prostą.
W tej historii poznajemy kobietę, która jako mała dziewczynka zawsze była o wszystko zazdrosna. O status społeczny jej znajomych, o lepsze traktowanie siostry, o miłość rodziców, zwyczajnie o wszystko. Ta zazdrość nie jest ukazana tylko od złej strony, tylko mamy jej też nieco pozytywów. Poprzez swoje traumatyczne życie postanowiła odnieść sukces tam, gdzie będzie mogła nieść pomoc innym. Każdego dnia idzie jej coraz lepiej, choć bywają dni nostalgii, gdzie nie wierzy w to, co ma. Wciąż pamięta czasy, kiedy była tą drugą. Gdy nosiła ubrania po kimś i przyrównywano ją do kogoś, oraz kiedy nawet jedzenie było w większej ilości przeznaczone dla tej drugiej. Widać tutaj przejmujący smutek, takie błaganie o miłość i akceptację. Tutaj jeśli czytelnikiem jest rodzic, to sam ujrzy swoją faworyzację jednego z dzieci i zobaczy jakie przykre konsekwencje będzie miało to drugie, ,,i ty też, pójdzie z tobą, ona może a ty?, ona potrafi to zrobić". Nikt nie lubi być oceniany i przyrównywany do kogoś. Ten, kto tak mówi z pewnością nie chce skrzywdzić nikogo, ale nie wie jak to wygląda w tym drugim serduszku. Jak po latach pełna spełnienia Jaga wciąż ma nadzieję na odrobinę uwagi swojej mamy.
Nie wiem czy wiecie, ale książki autorki zawsze mają wydźwięk terapeutyczny. Ona pisze dla ludzi o ludziach. Polecam skorzystać z tej mądrej wiedzy zaklętej w formie opowieści, która porusza bardziej niż wizyta u psychoterapeuty. Moje serce i dusza każą ją polecić i tak zrobię. Z myślą dla dobra nas wszystkich:-)
"Strażniczki moralności" Anny H. Niemczynow to poruszająca i emocjonalna powieść, która chwyciła mnie za serce i skłoniła do głębokiej refleksji. To nie jest zwykła historia obyczajowa, ale prawdziwe studium toksycznej relacji między matką a córką
Główną bohaterką jest Jaga Branson z pozoru kobieta, która odniosła pełny sukces. Ceniona psycholożka, bestsellerowa autorka poradników, ma wspaniałą córkę i udany związek. Pod tą fasadą kryje się jednak zraniona dziewczynka, całe życie czekająca na miłość i akceptację swojej matki, Aliny. Jaga na co dzień pomaga innym uwalniać się z toksycznych więzi, sama będąc emocjonalnie uwięziona w relacji z matką i jej przyjaciółkami tytułowymi "strażniczkami moralności". Kobiety te nieustannie osądzają każdy krok Jagi, roszcząc sobie prawo do komentowania jej życia.
To opowieść o bólu odrzucenia, który trwa przez całe życie, sile i przemianie, o odradzaniu się i odnajdywaniu nadludzkiej siły, by odciąć się od przeszłości, przemocy psychicznej i destrukcyjnym wpływie hejtu, nawet tego pochodzącego od najbliższych, trudnym procesie wybaczania i uwalniania się od przeszłości, który nie kokietuje prostymi rozwiązaniami.
"Strażniczki moralności" to lektura, która wyciska z oczu łzy, ale i daje nadzieję. Autorka napisała swoją najbardziej osobistą i najdojrzalszą powieść, która momentami jest okrutnie bolesna w swoim realizmie, ale finalnie uzdrawia złamane serca. Autorka z niezwykłą odwagą i szczerością zagląda w zakamarki ludzkiej psychiki, pokazując, jak skomplikowane i bolesne mogą być relacje z rodzicami. Czytając, towarzyszy się Jagdzie w jej wewnętrznej walce, doświadczając całej gamy emocji, od szoku i wściekości, przez współczucie, po bezbrzeżny smutek i wzruszenie.
Powieść zmusza do postawienia sobie pytań. Czy wszystko można wybaczyć? Gdzie leży granica między miłością a poczuciem obowiązku? Dzięki temu nie kończy się wraz z ostatnią stroną, lecz zostaje z czytelnikiem na długo.
Dla kogo jest ta książka?
"Strażniczki moralności" to idealna pozycja dla Ciebie, jeśli szukasz historii autentycznej, szczerej i dogłębnie emocjonalnej, jesteście gotowi na intensywną podróż przez trudne tematy, takie jak toksyczne relacje, odrzucenie i przemoc psychiczna, chcesz przeczytać opowieść, która mimo bólu nie pozbawia nadziei i pokazuje siłę wewnętrznej transformacji.
"Strażniczki moralności" to mocna, dojrzała i piekielnie dobra powieść, która bez wątpienia jest jednym z najważniejszych głosów w polskiej literaturze obyczajowej 2025 roku. To książka, która boli, ale też leczy. Polecam ją z całego serca każdemu, kto gotowy jest na tę emocjonalną podróż ???
Moja ocena: 10/10
Zdecydowanie polecam!
BRUNETTE BOOKS
Oto przed Wami najważniejsza i zdecydowanie najsmutniejsza powieść Anny H. Niemczynow, „Strażniczki moralności”.
Powieść, która mnie p r z e c z o ł g a ł a emocjonalnie. Powieść, która dotknęła mnie do żywego…
Historia to niezwykle bolesna, w miarę śledzenia której czytelnik staje się niemal naocznym świadkiem trwania toksycznej relacji matka - córka.
Jaga Branson, niegdyś Jagoda Broniewska, uznana psycholog, bestsellerowa autorka motywacyjnych poradników, choć jej życiową misją jest pomoc drugiemu człowiekowi w kryzysie, sama od dziecka zmaga się z poczuciem odrzucenia, z niemożliwym do wyciszenia pragnieniem bycia zauważoną, kochaną przez własnych rodziców, przede wszystkim przez matkę, z którą córki łączy często szczególna więź. Nie tylko nie jest w stanie wyegzekwować ochłapów uczucia, ale jest wręcz wykorzystywana przez rodzicielkę, która posługuje się spragnioną jej atencji dorosłą kobietą, by ustawić się w życiu.
Czy Alina, kobieta, wydawać by się mogło, pozbawiona matczynego instynktu w stosunku do młodszej córki, zrozumie, w momencie, w którym przyjdzie jej zrobić życiowy rachunek sumienia, jak wielką wyrządziła jej krzywdę, jak emocjonalnie upośledziła tę dziewczynę?
I najważniejsze: czy naprawdę wszystko można wybaczyć?
Nie wiem, naprawdę nie wiem, jak poradzić sobie z opisem wagi emocji, całego wachlarza uczuć wszelakich, jakie wylewały się ze mnie wzburzoną kaskadą w trakcie lektury tej powieści.
Szok, wk*rw (no musiałam, wybaczcie), niedowierzanie, wściekłość, współczucie, smutek bezbrzeżny (!), wzruszenie - nie zliczę, jak wiele stanów emocjonalnych stało się moim udziałem w trakcie dwóch dni, w których nie rozstawałam się z tą książką nawet na moment.
Autorka przyzwyczaiła swoich czytelników do niełatwych historii. Nie oszczędza nas, tu chyba się ze mną zgodzicie. Jednak „Strażniczki moralności” to powieść na wskroś inna od wszystkich, ociekająca bólem, realizmem. To studium manipulacji, przemocy psychicznej, odrzucenia. Z drugiej strony to pokaz przemiany, odrodzenia, nadludzkiej wewnętrznej siły.
Tak emocjonalnej, prawdziwej, okrutnie bolesnej - przygotujcie się, a jednak niosącej nadzieję na wyswobodzenie się z kajdan emocjonalnego uzależnienia, nie przeczytajcie jeszcze długo.
Ania dosadnie udowodniła, że jest niekwestionowaną królową życiowych historii.
To było naprawdę m o c n e .
I piekielnie dobre.
Polecam bardzo!
"Strażniczki moralności"... przyznam, że takiego tytułu nie spodziewałam się w twórczości w Anny H. Niemczynow. Zgodzicie się ze mną, że brzmi dość dwuznacznie i tak jakoś jak sprzed wieku? Jednakże to nie to. Choć są pewne osoby, które będą próbować kontrolować życie głównej bohaterki.
Fabuła dotyczy trudnej, a wręcz toksycznej relacji między matką a córką. Relacji, w której dominuje ból, niepewność, a przede wszystkim brakuje miłości. Zagłębiając się w tę historię, narastała we mnie złość i sporo pytań. Czy każda matka kocha swoje dziecko? Bo oczywistym jest, że powinna kochać i chronić je bezwarunkowo. Czy warto zabiegać o miłość kogoś, kto tylko cię krzywdzi? Osobiście chyba nie miałabym tyle determinacji co Jaga, by walczyć o uczucie, uwagę, docenienie i akceptację matki. Niektóre rzeczy są po prostu nie do przebrnięcia, przebicia się przez mur obojętności. Wiem, to boli, ale czasami lepiej odpuścić, odciąć się od emocjonalnego uzależnienia, bo nic dobrego z tego nie wynika. Takie ciągłe odtrącanie niszczy naszą psychikę, poczucie wartości, a poza tym tkwimy niepotrzebnie w miejscu. Warto znaleźć w sobie siłę i odwagę, by w końcu wybrać siebie.
Znacie to powiedzenie, że szewc bez butów chodzi, prawda? Jaga to kobieta, która ma wszystko. Zawodowy sukces, udany związek, bliską relację z córką... czy można marzyć o czymś więcej? Kobieta jest cenioną psycholożką, z powodzeniem pomaga innym wyrwać się z bolesnych więzów, lecz samej sobie nie potrafi pomóc. Czy w końcu zdobędzie się na decyzję, która przyniesie jej wewnętrzny spokój?
Autorka podejmuje się również tematu siostrzanych relacji, nieuleczalnej choroby, hejtu czy komentowania życia innych ludzi. Ileż to razy zdarza się nam oceniać czy oczerniać kogoś, praktycznie go nie znając, nie wiedząc, co przeżył, z czym się zmaga?
Bywa, iż źródła wszelkich nieporozumień upatrujemy w sobie. Tymczasem to nie nasza wina, błędy i decyzje. Nie możemy brać odpowiedzialności za nie swoje życie. Jaga ponosi konsekwencje wyborów matki. To nie powinno tak wyglądać. Dlatego musimy uwolnić się od przeszłości, przebaczyć, by móc iść dalej, by budować życie na własnych warunkach.
"Strażniczki moralności" to poruszająca, niełatwa emocjonalnie, wstrząsająca historia o trudnej relacji matka-córka, braku miłości i akceptacji. To powieść, która zostawia czytelnika z przesłaniem, żeby w odpowiednim momencie potrafił powiedzieć dość i zawalczył o siebie i swoje szczęście. Bo przecież każdy z nas ma prawo do życia po swojemu.
"Tym, co powinna była zrobić dawno temu, było odwrócenie się i rozpoczęcie swojego życia. Nieżebranie o miłość matki."
Jak ja uwielbiam powieści Anny H. Niemczynow.
Każda porusza najczulsze struny ludzkiej duszy.
Każda przesiąknięta jest emocjami.
Każda naznaczona jest tęsknotą.
Każda ukazuje, jak krucha jest ludzka natura, jak ulotne są chwile, jak łatwo popełnić błędy, a jak trudno je naprawić.
Powieści Ani wzruszają, a jednocześnie sprawiają, że serce przepełnia nadzieja.
Autorka potrafi wejść wgłąb ludzkiej psychiki i ukazać, jak bardzo łakniemy miłości, dobrego słowa, ukojenia.
Jak bardzo relacje, które wynosimy z rodzinnego domu, odbijają się na dalszym naszym życiu.
Jak łatwo można złamać człowieka nawet najbardziej delikatnymi kłamstwami. Nienawiść rujnuje.
Hejt zabija kawałek po kawałku.
Odziera z godności.
Odbiera pewność siebie.
Niszczy.
Jak bardzo potrafią ranić słowa najbliższych., dla tych, na których wsparciu najbardziej nam zależy.
Jak bardzo można się na nich zawieść.
Jak bardzo można łaknąć ich aprobaty, ich zainteresowania, .
Jak długo zabiegamy o ich względy.
Jak duże są poklady naszej cierpliwości.
Jaga na wszystko.
Piękną i mądrą córkę, kochającego partnera i pracę, która daje jej satysfakcję, która przynosi benefity, i dzięki której spełnia swoje marzenia
Chociaż jest terapeutką i pomaga innym, nie potrafi poradzić sobie z własnymi demonami.
Nie jest w pełni szczęśliwa.
Bolesna przeszłość zakorzeniła się w jej sercu i pamięci, nie dając o sobie zapomnieć.
W głębi duszy wciąż jest małą dziewczynką, która odtrącona przez matkę, robi wszystko, by zwrócić na siebie jej uwagę.
Jest na każde jej zawołanie.
Współczuje jej.
Ociera łzy.
A mimo to, w oczach rodzicielki wciąż jest niewystarczająca. Amelia wciąż faworyzuje młodszą córkę, która wielokrotnie sięgnęła dna, tym samym narażając na nie swoją matkę.
Jadze jest przykro. Cokolwiek by nie robiła, jakkolwiek się nie starała, zawsze jest na drugim miejscu, zawsze jest poniżona, odtrącona.
Nawet teraz, gdy matka jest na progu śmierci, wciąż odrzuca uczucia starszej córki.
Czy znajdą czas na pojednanie?
Czy Amelia zrozumie błędy, jakie popełniła wobec Jagi?
"Strażniczki moralności" to powieść niezwykle głęboka, niezwykle wzruszająca, niezwykle prawdziwa.
Autorka ukazuje, jak ulotne jest życie i jak ważne jest pojednanie, jak ważne są słowa "przepraszam" i "wybaczam".
Jednocześnie zwraca uwagę na to, że to na rodzicach spoczywa obowiązek wychowywania dzieci. Na rodzicach spoczywa troska o ich dobro.
Nigdy na odwrót.
Tak, jak wspomniałam na początku tej recenzji - uwielbiam książki Ani. Do każdej z nich nam ogromny sentyment i do każdej chętnie powracam.
"Strażniczki moralności" także znalazły swoje miejsce w moim sercu i na długo nie dadzą o sobie zapomnieć.
Polecam