hamburger
Menu
Kategorie
Kategorie
Książki - wyszukiwanie
Książki
Zabawki
Puzzle
Gry planszowe
Audiobooki
Muzyka
Filmy

Spektrum

Niedostępny
Produkt niedostępny
40,00 zł
34,40
Rabat 14,0% – oszczędzasz 5,60 zł

Kontynuacja trzymających w napięciu Łez Mai.

Technologia rozdarła to miasto na pół. Wydawało się, że ostatnie granice ludzkich możliwości zostały zniesione.

W powszechnym użyciu są androidy – prawie doskonałe kopie człowieka. Wyposażone w sztuczną inteligencję, niesamowicie szybkie, zdolne do błyskawicznej regeneracji, są o wiele bardziej wytrzymałe niż ich pierwowzór. I o wiele bardziej niebezpieczne.

Ludzie dzięki wszczepom i implantom mogą upgrade’ować swoje ciało i umysł niczym postaci z gier komputerowych. Ci, których na nie stać, bogacą się jeszcze bardziej. Biedni spadają na samo dno drabiny społecznej. Szansą dla wykluczonych jest reinforsyna. Geniusz w pigułce, dostępny na każdą kieszeń. Gdy zapada decyzja o wycofaniu jej ze sprzedaży, atak na siedzibę jej producenta jest nieunikniony. Magazyny pustoszeją w jednej chwili. Reinforsyna zalewa ulice falą neurochemicznego szaleństwa.

B-Day. Dzień Buntu. Dzień, który zmienił Jareda Quinna w nafaszerowanego elektroniką cyborga. On sam niewiele z niego pamięta. Tylko Maya, jego replikantka, wie, co naprawdę się wtedy wydarzyło.

Bo wszystko zaczęło się właśnie od niej.

AutorMartyna Raduchowska
WydawnictwoUroboros / GW Foksal
Rok wydania2018
Oprawamiękka
Liczba stron416
Format13.5 x 20.2 cm
Numer ISBN9788328045248
Kod paskowy (EAN)9788328045248
Waga358 g
Wymiary135 x 202 x 25 mm
Data premiery2018.10.03
Data pojawienia się2018.09.06

Produkt niedostępny!

Ten produkt jest niedostępny. Sprawdź koszty dostawy innych produktów.

Średnia ocen:
4,5
Star2Star2Star2Star2Star1
Liczba opinii:
4
Dodaj opinięDodaj opinię
Opinie innych użytkowników:
Zdjęcie użytkownika
https://przez-zamrozone-okulary.blogspot.com/
2018.11.20 20:44
Ocena:
5,0
Star2Star2Star2Star2Star2

Dużym ułatwieniem przy czytaniu „Łez Mai” Martyny Raduchowskiej był fakt, że kontynuację, czyli „Spektrum” otrzymałam jednocześnie. To się nazywa podwójna przyjemność! Jakiś czas temu opisywałam Wam swoje zachwyty dotyczące pierwszej części cyklu Czarne Światła, opisywałam Wam, jak wielką przyjemnością było otrzymać ten egzemplarz. „Spektrum” nie jest taką typową kontynuacją, w pierwszym tomie przyglądaliśmy się wydarzeniom z perspektywy człowieka, chłonęliśmy przedstawione przez niego emocje, prawa i światopogląd na to bieżące wydarzenia. W tej książce mamy więcej Mai, Martyna Raduchowska pokazuje nam, że nie zawsze wszystko jest takie, jakie się wydaje. Istnieją dwie strony medalu, a to, jak to na nas wpłynie zależy od nas. Myślę, że „Spektrum”, jest bardziej dopracowana, porywająca, jeśli spodobały Ci się „Łzy Mai”, ta pozycja jest bez wątpienia dla ciebie.

„Książki umierają z godnością i w ciszy, niepostrzeżenie obracają się w proch już od dnia, w którym jeszcze ciepłe i pachnące drukarską farbą trafiają na swoją pierwszą półkę”.

Martyna Raduchowska przedstawiła nam świat widziany oczami Mai, poznajemy z jej perspektywy wydarzenia, które rozdzieliły miasto na dwie części, te, które sprawiły, że wylądowała za murem, jak uczyła się funkcjonować w nowej rzeczywistości. „Spektrum” jest dopełnieniem całości, spoiwem, brakującym elementem, który pozwala na to, aby szeroko otworzyć oczy. Elementem zrozumienia, przyswojenia tej wizji nie tak odległej przyszłości.

Miasto zostało podzielone przez technologię, która była niezwykle rozwinięta, wizualnie przypominające ludzi androidy, który zajęły się pracą człowieka. Czy nie stwarzała zagrożenia dla ludzkości? W końcu jest wytrwalsza, nie posiadająca organicznych słabości, precyzyjniejsza. Czy jesteśmy w stanie wytrwać? Wszechobecne zmiany w umyśle, fizyczne, które rasa ludzka stosowała, aby ewoluować, zapędziły ją w kozi róg. Każda zmiana wiąże się z kosztami, uboga cześć społeczeństwa nie może sobie pozwolić nad ekstrawagancję. Reinforsyna wydawała się lekiem na to całe zło, nie kosztowała krocie, była dostępna i miała poprawić sytuację w mieście, dlatego też informacja o jej wstrzymaniu i wycofaniu wywołała burzę.

„Każda rewolucja prędzej czy później pożera własne dzieci, a ta ucztuje na mózgach duszonych w psychodelicznym sosie”.

W „Spektrum” otrzymujemy kształt Mai, jej charakter, przekonania, dowiadujemy się o tym, co robiła podczas Dnia Buntu, jak sobie radziła i co tak naprawdę do niego doprowadziło. Taki zabieg zastosowany przez autorkę był konieczny, abyśmy otrzymali pełen obraz sytuacji. Ofiarowała nam Maję. Mogliśmy śledzić przemianę replikantki, zadawać sobie egzystencjalne pytania, od których w bliskiej lub dalszej przyszłości przyjdzie nam sobie zadać i szukać na nie odpowiedzi.

Czy rasa ludzka jest nieomylna? Z całą pewnością nie, jako gatunek błądzimy, atakujemy to, czego się boimy, czego nie rozumiemy. Historia opowiedziana z perspektywy spojrzenia replikantki sprawia, że mamy swoją chwilę na przemyślenia. Zaczynamy rozumieć, czym kierowały się maszyny, otrzymujemy ten brakujący składnik, który pozwala na to, abyśmy nie spoglądali na wszystko egoistycznie. Replikanci toczą walkę o to, aby czuć, walkę o emocje, do którego prawo im odebrano.

Raduchowska porusza ważne elementy człowieczeństwa, pokazuje, że nasza natura nie jest nieomylna, jak blisko jesteśmy od granicy przełomu, przestrzega przed jej wizją przyszłości. To bardzo dobra powieść, którą sprawia, że zaczynamy myśleć, zastanawiać się nad sobą, nad nieuchronnością rozwoju technologicznego, jego plusach i minusach. Gubimy się między wersami, aby odnaleźć, kiedy przyjdzie ku temu odpowiednia chwila. Człowiek ma problemy z akceptacją inności, zwłaszcza bez poczucia zagrożenia jego własnego istnienia. Czasem wystarczy jedna decyzja, jedna dziewczyna, aby zapoczątkować rewolucję. Do zmian potrzebna jest iskra, którą w sobie ma Maya.

Książkę polecam serdecznie, jest to literatura z przesłaniem, tak bardzo spodobała mi się twórczość Martyny Raduchowskiej, że z miłą chęcią sięgnę po jej poprzednie książki.

Zdjęcie użytkownika
Polecam
2018.10.30 01:49
Ocena:
4,0
Star2Star2Star2Star2Star0

"Nie taką Ciebie stworzono"

.

"Łzy Mai" pierwszą część przygód o androidzie Mai i Redzie połknęłam bardzo szybko. W tej książce sie zakochałam totalnie. Potem przyszedł czas czekania na drugą część a gdy zobaczyłam, że "Spektrum" wychodzi 3 października... Od razu wzięłam ją do recki. No i muszę Wam powiedzieć, że...

.

Oczekiwałam czegoś innego! I to co teraz powiem zabrzmi troszkę jak narzekanie, ale czułam się trochę oszukana czytając tę część. Dlaczego? No wiecie, ja po prostu nie darze sympatią opowiadania tej samej historii z dwóch perspektyw. Owszem gdy pisałam Wam recenzje "Łez Mai" mówiłam o tym, że chciałam przeczytać coś z perspektywy Mai, ale nie to samo . Tutaj mamy taki zabieg i powiem szczerze mnie to nudziło. Bo znaliśmy w 90% tę historię. Owszem były wątki które czytałam z zapartym tchem, ale przez większość książki miałam wrażenie, że to już było. Nie mówię tutaj, że książka była zła bo Martyna Raduchowska pisze jak dla mnie bardzo dobrze, świetnie dozuje napięcie a cała historia jest niebanalna i bardzo ciekawa. Ale wolałabym przeczytać ją od tego momentu gdzie skończyliśmy pierwszą część. Do tego ten utopijny świat, który stworzyła Autorka bardzo mnie kręci i zachwyca.

.

Postać Mai jest genialnie opisana a ja tu czułam bardzo dużego ducha Ghost in the Shell, który moim zdaniem jest obowiązkowy do obejrzenia (nie wersji aktorskiej. Ale anime oraz manga) aby jeszcze bardziej się wkręcić w historie. .

Jestem dalej ciekawa co będzie potem w dalszych częściach, nadal czekam na rozwinięcie tej historii, ale "Spektrum" to nie było to co ja jako czytelnik chciałam dostać. Książka była dobra, ale moim zdaniem takie zabiegi są bardzo słabe. No chyba, że jak chcemy tak bardzo powiedzieć daną historie z 2 perspektyw to moim zdaniem lepsze rozwiązanie jest połączenie tego w jednej książce, gdzie każdy ma swój rozdział a nie rozbijanie tego na 2 części.

Zdjęcie użytkownika
B-day oczami Mai
2018.10.29 00:31
Ocena:
5,0
Star2Star2Star2Star2Star2

Po dniu buntu policjant Jared Quinn cudem uszedł z życiem Maya, android i jednocześnie jego partnerka udała się za mur. Jednak tylko ona wie, w jakich okolicznościach do tego doszło.

Spektrum” jest powieścią nierozerwalnie związaną z tomem pierwszym serii. Akcja tej książki rozgrywa się w tym samym czasie, co „Łzy Mai”, jednak obserwujemy wszystkie wydarzenia z innej perspektywy. Tym razem to Maya jest naszą główną bohaterką, wokół której kręci się sama historia, która jednak nieco odbiega od tego, co przeżywał Jared: wprawdzie oczywiście, obydwie historie łączą się i splatają to jednak nie mamy w tym przypadku dokładnej powtórki z rozrywki.

Czy jednak Maya jest ciekawszą postacią niż Jared? Wydaje mi się, że tak, choć mam przy tym wrażenie, że jest… zbyt ludzka. Zbyt zwyczajna. Choć jest androidem, który powinien wzbudzać pewien strach, lęk, niepokój, to… Maya wydaje się być po prostu kobietą. Niemniej, na pewno ta część jest o wiele bardziej skupiona na samej bohaterce. Poznajemy ją naprawdę bardzo dokładnie, ta książka jest wyraźnie o niej. Kryminalne elementy schodzą trochę na drugi plan; ważniejsze są jej emocje, uczucia, czyny.

Raduchowska w „Spektrum” kontynuuje też analizę sztucznej inteligencji. Zadaje pytania bardzo typowe dla science-fiction dotyczące tego, kiedy maszyna staje się człowiekiem i na ile można sobie względem niej pozwolić. Muszę jednak przyznać, że przy jej naprawdę lekkim stylu pisania (jak na tego typu literaturę) mam wrażenie, że nie wybrzmiewa to tak mocno, jak wybrzmieć by mogło. A może po prostu sama poznałam już tyle książek poruszający to zagadnienie, że przestało to na mnie robić wrażenie? Nie przeczę, jest to możliwe.

No właśnie, skoro wspomniałam już o stylu to muszę dodać, że „Spektrum” czyta się naprawdę błyskawicznie. Sama byłam zaskoczona tym, jak szybko „lecą” mi kartki – zwykle nawet przy lekkiej fantastyce naukowej spędzam trochę czasu. Tekst Raduchowskiej, mimo że ma stosunkowo dużo opisów czyta się bardzo płynnie i bardzo dobrze. Pamiętam też, że w przypadku „Łez Mai” bolała mnie nieco duża ilość angielskich wtrąceń. W „Spektrum” tego problemu w żadnym razie nie zauważyłam.

Muszę przyznać, że jednak o ile czytało mi się tę powieść naprawdę dobrze i o ile przez samo zakończenie chętnie sięgnę po kolejny tom to niekoniecznie czułam się w pełni zaangażowana w fabułę. Mam wrażenie, że ma to związek z moimi lukami w pamięci związanymi z „Łzami Mai”, dlatego naprawdę szczerze polecam czytać te książki jedna po drugiej, w odpowiedniej kolejności. Obydwie są tak mocno ze sobą związane, że po prostu to coś naprawdę koniecznego.

Należy dodać, że ulokowanie historii „Spektrum” w Dark Horizon, części miasta wyjętej spod prawa, nadaje jej ciekawego klimatu. Wszelkiego rodzaju gangi i mafie, wszechobecny brak ufności i różnego typu układy to coś, co w takich miejscach występuje zawsze i w tym przypadku nie możemy mówić o jakimkolwiek wyjątku. A w końcu chyba nic nie fascynuje bardziej, niż ta ciemna strona świata, do której większość z nas jednak nie ma wstępu.

Jak już wspominałam, chętnie sięgnę po kolejny tom „Czarnych świateł”, bo nie wątpię, że takowy się ukaże. Chyba jednak przed lekturą będę musiała wrócić do „Łez Mai”, by nie mieć wciąż wrażenia, że coś mi umyka. Samego „Spektrum” nie potrafię uwielbiać, ale niewątpliwie to ciekawa pozycja, udowadniająca, że Raduchowska wciąż się rozwija i doskonali swój warsztat. Mam nadzieję, że teraz, po znalezieniu nowego wydawcy, jej kariera zacznie rozkwitać i spod jej pióra wyjdzie jeszcze wiele ciekawych książek.

Zdjęcie użytkownika
"Spektrum" - recenzja
2018.10.07 15:02
Ocena:
4,0
Star2Star2Star2Star2Star0

Na wydanie kontynuacji Łez Mai czekałam z niecierpliwością od kiedy przeczytałam ostatnią stronę pierwszego tomu. Świat wykreowany przez Martynę Raduchowską wciągnął mnie i sprawił, że po odstawieniu książki z miejsca zaczęłam szukać informacji o Spektrum. Dlatego też, gdy powieść ta trafiła w moje ręce, wiedziałam, że muszę się za nią od razu zabrać.

Spektrum napisane jest z perspektywy Mai. Dowiadujemy się od niej, jak z jej strony wyglądały wydarzenia w trakcie B-Day, a także potem, gdy już znalazła się za Murem. Poznajemy jej motywację, przyjaciół, a także osobiste przeżycia w tamtym okresie. Z czasem historia zaczyna się powoli zazębiać z wydarzeniami z Łez Mai, tworząc wspólną całość, której kontynuacja może być najlepszym tomem z dotychczas powstałych (a przynajmniej takie mam przeczucie, patrząc po tym, co będzie się działo).

Tempo akcji miało formę sinusoidalną – w jednej chwili historia trzymała w napięciu, sprawiając, że czytelnik nie mógł oderwać się od lektury, jednak już w następnej tempo zwalniało na rzecz filozoficznych przemyśleń Mai. Mi ten zabieg przypadł do gustu, choć blisko końca obawiałam się, że dowiedziałam się za mało na temat tej historii. Cóż, pomyliłam się, ponieważ ostatnie strony sprawiają, że czytelnika wbija w fotel z wrażenia, a wszystko staje się o wiele bardziej zawiłe!

Również w tym tomie Raduchowska roztacza świetną oraz niezwykle przemyślaną wizję świata przyszłości. Z ciekawością czytałam, jak opowiada o rozwoju nauki, a także zniszczeniu pewnych wartości oraz ciemnej stronie społeczeństwa. Podobały mi się filozoficzne zagwozdki dotyczące ludzkości androidów. To temat, który prawdopodobnie jeszcze długo będzie spędzać nam sen z powiek, dlatego miło znaleźć go przemyconego do książki science-fiction.

Bardzo mnie cieszy, że w Spektrum lepiej poznajemy Mayę. Pamiętam, że zaczynając Łzy Mai spodziewałam się, że książka będzie jej poświęcona, więc byłam mocno zaskoczona, uświadamiając sobie, że bohaterki praktycznie tam nie ma. Spektrum odwraca tę sytuację, sprawiając, że dogłębnie poznajemy bohaterkę oraz jej światopogląd, który na przestrzeni kolejnych stron cały czas ulega modyfikacji. Dowiadujemy się też dzięki temu lwiej części historii, która wydarzyła się w New Horizon.

Mimo trudnych pojęć związanych bezpośrednio z nauką wykraczającą poza wiedzę szkolną, styl autorki jest bardzo lekki oraz przyjemny. Czytelnik bez problemu połapie się w sytuacji roztaczanej przez Raduchowską i nie pojawią się u niego nieprzyjemne sytuacje, gdy będzie się zastanawiać: ale o co tutaj chodzi? Spektrum czyta się bardzo szybko, stanowiąc lekturę na kilka godzin niezłej rozrywki.

Drugi tom Czarnych świateł jest równie wciągający i zaskakujący, jak pierwszy. Powieść Raduchowskiej jest uzależniająca jeszcze bardziej od reinforsyny, dlatego liczę, że zanim pojawią się u mnie psoniczne zdolności albo szaleństwo, otrzymam trzeci tom! A tym, którzy jeszcze nie zapoznali się z tą serią pozostaje mi tylko gorąco zachęcić do lektury!

Dodaj swoją ocenę i opinię o „Spektrum”
Twoja ocena
Star0Star0Star0Star0Star0
0,0
Star2Star0Star0Star0Star0
1,0
Star2Star2Star0Star0Star0
2,0
Star2Star2Star2Star0Star0
3,0
Star2Star2Star2Star2Star0
4,0
Star2Star2Star2Star2Star2
5,0
Klienci, którzy kupili „Spektrum“ – wybrali również
Łzy Mai - Książki
Schowek
Księgarnia - Przybliżenie
Rabat 14,0%
oszczędzasz 5,60 zł
40,00 zł34,40 zł
Mroczne materie. Tom 3. Bursztynowa luneta - Książki
Schowek
Księgarnia - Przybliżenie
Rabat 20,0%
oszczędzasz 7,80 zł
5 osób kupiło
39,00 zł31,20 zł
Najstarsze klątwy. Czerwone Zwoje Magii - Książki
Schowek
Księgarnia - Przybliżenie
Rabat 28,0%
oszczędzasz 11,17 zł
2 osoby kupiły
39,90 zł28,73 zł
Oleńka. Panienka z Białego Dworu - Książki
Schowek
Księgarnia - Przybliżenie
Oleńka. Panienka z Białego Dworu
Niedostępny
Produkt niedostępny
ostatnio dostępny: 2022.11.08
Rabat 25,0%
oszczędzasz 9,50 zł
2 osoby kupiły
38,00 zł28,50 zł
Akta Dresdena. Tom 6. Krwawe rytuały - Książki
Schowek
Księgarnia - Przybliżenie
Rabat 20,0%
oszczędzasz 7,00 zł
35,00 zł28,00 zł
Niedźwiedź i słowik - Książki
Schowek
Księgarnia - Przybliżenie
Rabat 27,0%
oszczędzasz 10,77 zł
39,90 zł29,13 zł
Kobieta w Watykanie. Jak żyje się w najmniejszym państwie świata - Książki
Schowek
Księgarnia - Przybliżenie
Rabat 23,0%
oszczędzasz 9,18 zł
4 osoby kupiły
39,90 zł30,72 zł
Franka. W obcym domu - Książki
Schowek
Księgarnia - Przybliżenie
Rabat 25,0%
oszczędzasz 9,50 zł
7 osób kupiło
38,00 zł28,50 zł
Sierota, bestia, szpieg - Książki
Schowek
Księgarnia - Przybliżenie
Rabat 25,0%
oszczędzasz 9,75 zł
3 osoby kupiły
39,00 zł29,25 zł
Polska demonologia ludowa. Wierzenia dawnych Słowian - Książki
Schowek
Księgarnia - Przybliżenie
Polska demonologia ludowa. Wierzenia dawnych Słowian
Niedostępny
Produkt niedostępny
ostatnio dostępny: 2022.11.29
Rabat 25,0%
oszczędzasz 12,47 zł
4 osoby kupiły
49,90 zł37,43 zł
Złoty róg - Książki
Schowek
Księgarnia - Przybliżenie
Rabat 23,0%
oszczędzasz 9,89 zł
10 osób kupiło
42,99 zł33,10 zł
Halny - Książki
Schowek
Księgarnia - Przybliżenie
Halny
Dostępny Produkt dostępny 524 szt.
Rabat 27,0%
oszczędzasz 11,58 zł
1 osoba kupiła
42,90 zł31,32 zł

Martyna Raduchowska – pozostałe pozycje

Fałszywy pieśniarz. Audiobook - Audiobooki
Schowek
Księgarnia - Przybliżenie
Fałszywy pieśniarz. Audiobook
Martyna Raduchowska
StoryBox
Dostępny Produkt dostępny 3 szt.
Rabat 20,0%
oszczędzasz 5,98 zł
29,90 zł23,92 zł
Demon Luster. Audiobook - Audiobooki
Schowek
Księgarnia - Przybliżenie
Demon Luster. Audiobook
Martyna Raduchowska
StoryBox
Dostępny Produkt dostępny 3 szt.
Rabat 20,0%
oszczędzasz 5,98 zł
29,90 zł23,92 zł
Szamanka od umarlaków. Audiobook - Audiobooki
Schowek
Księgarnia - Przybliżenie
Szamanka od umarlaków. Audiobook
Martyna Raduchowska
StoryBox
Dostępny Produkt dostępny 4 szt.
Rabat 20,0%
oszczędzasz 5,98 zł
29,90 zł23,92 zł
Wróć do góry