
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Grupa Zaczytani spółka z ograniczoną odpowiedzialnością (dawniej: Zaczytani spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k.), ul. Świętojańska 9/4, 81-368 Gdynia (PL), adres e-mail: sekretariat@novaeres.pl
| Autor | Magdalena Stępień |
| Wydawnictwo | Novae Res |
| Rok wydania | 2023 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 402 |
| Format | 13.0 x 21.0 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8313-651-6 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788383136516 |
| Waga | 462 g |
| Wymiary | 130 x 210 x 25 mm |
| Data premiery | 2023.10.25 |
| Data pojawienia się | 2023.10.24 |
Produkt niedostępny!
Ten produkt jest niedostępny. Sprawdź koszty dostawy innych produktów.
Do jakiego kraju nie wyobrażacie sobie wyjechać?
U mnie zdecydowanie byłyby to kraje w których obecnie są konflikty zbroje, oraz te które są powszechnie uznane za niebezpieczne.
Dzień przychodzę do was z niezwykle intrygującą książką jaką udało mi się ostatnio przeczytać.
Od zawsze byłam pasjonatką podróży, jednak większość państw jest poza moim marzeniami podróżniczymi. Jednym z takich państw są właśnie Indie. To kraj który przyciąga mnie do siebie kulturą, jednak nie jest na liście miejsc do zobaczenia. Gdy tylko zobaczyłam że powstała książka której fabuła dzieje się właśnie w Indiach widziałam że muszą ją przeczytać. „Smaran” to książka podróżnicza która przypadnie do gustu zarówno zawansowanym podróżnikom którzy Indie znają jak własną kieszeń oraz tym którzy tamtą stronę świata dopiero poznają. To powieść w której Autorka skupia się na ludziach oraz na ich obyczajach. Pokazuje jak ciężkie było życie kobiet w tamtym okresie (akcja książki dzieje się na początku XXI wieku) wtedy to kształtowało się prawo kobiet w Indiach, a ich losy były niezwykle ciężkie. To powieść w której poznajemy południe Indii w raz z młodą reporterką która zaczyna pracę w nowym miejscu. Było to moje pierwsze spotkanie z tego typu powieściami, ale zdecydowanie było to udane spotkanie. Książkę czytało się niezwykle przyjemnie, a poznawanie nowego miejsca za sprawą książki okazało się niezwykle ciekawym doświadczeniem. Zdecydowanie polecam, myślę że ta powieść przypadnie wam do gustu.
Czytaliście tę książkę? Macie zamiar?
8/10
Uwielbiam w powieściach malownicze krajobrazy ukazane z czułością, pewną troską, wrażliwością i przede wszystkim odzwierciedlające realia miejsca, które podaje się jak na tacy dla czytelnika.
Autorka książki ,,Smaran. Kolory Indii" Magdalena Stępień ukazała nam Indie z każdej możliwej strony i to w bardzo ciekawy sposób, bez standardowych tekstów, jak z Wikipedii, męczącej historii i oschłej tematyki. Ta książka pisana jest sercem, które doświadczyło wielu emocji. Zderzyło się z prawdziwymi realiami Indii, które z jednej strony zachwycały, a z innej przerażały. Dlatego też ta książka jest barwa i jedyna w swoim rodzaju. Jest całokształtem tego, co zobaczyła i doświadczyła sama autorka, podróżując do tego kraju.
Za zasłoną historii Dominiki, kryje się prawda widziana oczami autorki, która przedstawia te dobre strony Indii, jak też trudne tematy z nimi związane w sposób bardzo szczegółowy i wyczerpujący, ale za to nieziemsko przyjemny. To taka wycieczka, w którą zabiera nas autorka, abyśmy mogli tak, jak główna bohaterka zderzyć się z inną kulturą, innymi zwyczajami i tradycjami. Poczuć na własnej skórze malownicze krajobrazy, bogactwo Indii, które kontrastuje z biedą. Czuć podniecenie, ale też pewnego rodzaju strach. Życie tam bywa przepiękne, ale też może przytłoczyć, choćby dlatego, jak to zostało ujęte w książce, kobieta jest na niższej pozycji niż święte krowy, a co za tym idzie, możemy się domyślić.
Ta pozycja na pewno daje do myślenia. Dzięki niej spostrzeżemy, jak ważne jest docenianie nawet małych rzeczy i tego, co się ma.
Dzięki niej wzbogacimy swoją wiedzę, poznamy wiele ciekawostek, o których normalnie nigdzie byśmy nie przeczytali. Dla mnie to była niesamowita przygoda. Lekka, ciekawa i ucząca.
Jeśli wybieracie się do Indii, to ta książka jest obowiązkową lekturą.
Powieść powinna też przypaść do gustu tym, którzy wolą domowe pielesze lub znajome rejony. Czyta się szybko i przyjemnie, kilka razy zaśmiałam się w głos, a przy okazji można się dowidzieć wielu ciekawych rzeczy. Czekam na kolejne pozycje tej autorki.
Dominika to młoda Europejka, która wyrusza w szaloną podróż do Indii. Ma tam odbyć staż, dzięki któremu poznaje wiele wspaniałych, albo i niekoniecznie osób.
W Bengaluru dziewczyna odkrywa, że mentalność mieszkańców znacznie różni się od tego, co znała na codzień. W zasadzie wszystko jest inne. Zaczynajac od kuchni indyjskiej, w której nie znajdzie się nawet okruszka od bułki, poprzez styl życia jaki prowadzą Hindusi, kończąc na prawach kobiet…
FAJNA TO BYŁA PRZYGODA ♥
Ta książka odkrywa zakamarki Indii, pokazuje zwyczaje tam panujące, ale też jest to historia obyczajowa opowiadająca o życiu Dominiki, dziewczyny, której niejeden człowiek pozazdrościłby odwagi. Bo jednak nie każdy byłby w stanie rzucić dotychczasowe życie i wylecieć samemu tak daleko od domu, prawda? Ale nie myślcie sobie, że samym nasza główna bohaterka żyje samą pracą i podróżami. Co to, to nie. Nie zabraknie tu życia towarzyskiego. Widzimy ilu życzliwych ludzi spotkała na swojej drodze Dominika, jak miło spędzała z nimi czas. Oni stali się taką cząstką normalności i codzienności dziewczyny. Pikantnych momentów również nie zabraknie. Czy zwykły romans przerodzi się w coś więcej? Musicie przekonać się o tym sami.
Patrząc na okładkę tej książki nie wiedziałam, czego się spodziewać. Trochę sugerowała ona o tym, że będzie to poradnik, takie miałam odczucia. Ale pod nią kryje się historia, przy której doskonale się bawiłam. Poznałam wiele informacji, o kraju, którym nigdy jakoś specjalnie się nie interesowałam i bardzo mnie to wszystko zaciekawiło! Były momenty, w których śmiałam się w głos, ale nie zabrakło również tych, które mnie wzruszyły… Czasem miałam wrażenie, że jestem tam z Dominiką i razem przeżywamy tę niesamowitą przygodę!
„Smaran. Kolory Indii” to ogrom wiedzy na temat tego kraju, ale również świetna przygoda obyczajowa. Książka napisana jest bardzo przystępnym językiem, zawiera wiele rzetelnych informacji. Po jej przeczytaniu czytelnik dostrzega, jak wielkie są różnice kulturowe pomiędzy naszą Europą, a Indiami. Bardzo się cieszę, że miałam okazję poznać tę historię, za co dziękuję autorce! A Wam nie pozostaje mi nic innego, jak polecić to cudo. CZYTAJCIE ♥
Indie fascynują mnie odkąd pamiętam i odbieram je jako kraj, w którym ludzie są wdzięczni za każdą drobnostkę, która przytrafiła im się w życiu i wierzących, że po coś (ta drobnostka) ona się stała. To kraj najróżniejszych świąt i religii, gdzie każdy znajdzie miejsce dla siebie i gdzie wyznawcy różnych religii potrafią żyć obok siebie, a nawet co (czasami mocno) zaskakujące wspólnie świętować, choć czci się zupełnie innego Boga.
Ten kraj to wielobarwne festiwale, medytacja, joga, świątynie w tym mój ukochany - Tadż Mahal- pomnik poświęcony miłości, to tańce i jedzenie- każdy region to inny smak, każdy ma swoje wyjątkowe i niezapomniane smaki. Dla mnie Indie to jedność i różnorodność w jednym, to miłość i nienawiść, to tradycja i nowoczesność, to bogactwo i skrajna bieda, to przesyt i walka o przetrwanie do jutra...
Dużo miejsca poświęcone jest w tej historii kobietom, ich pragnieniom zbliżenia się kulturowo do Europejek, ale i ogromnym przywiązaniu do tradycji.
Mnóstwo statystyk, które przytacza autorka, podnoszą momentami włosy na głowie, wydając się momentami niedorzecznymi, ale niestety są niezwykle autentyczne i wstrząsające. Wiedzieliście, że nadal w dwudziestym pierwszym wieku, czasami rodzicom bardziej się "opłaca" usunąć ciążę z żeńskim płodem, niż potem wydać pieniądze na posag? Wstrząsające prawda?
Autorka doskonale opisuje otaczający ją świat, pokazuje kulturę i obyczajność zwykłych ludzi, punktując przy tym różnice i podobieństwa, które nas łączą bądź dzielą. Przemyca przy tym mnóstwo ciekawostek i faktów dotyczących miejsc, w których akurat toczy się fabuła, a także takich, o których w życiu nie słyszeliście między innymi o rozlewni Coca Coli. Oczy momentami naprawdę wychodzą z orbit. Opowiada o ludziach, którzy mają istotny wpływ na poprawę życia ludzi z najniższych kast w społeczeństwie. O kilku z nich sama słyszałam, o kilku przeczytałam pierwszy raz, a ich działania są naprawdę godne podziwu.
Przyznam, że to mocno zaskakujące fakty, które zmusiły do wielu przemyśleń i refleksji nad tym czy wszystkie materialne rzeczy, które posiadam, są mi tak naprawdę potrzebne.
Czy autorce udało się oddać ducha tego niezwykłego kraju, pokazać go tak jak Ona sam go widzi? W moim odczuciu tak!
Nie będę opisywać fabuły, bo w tej historii dzieje się mnóstwo, a każdy wątek powiązany jest z poprzednim, bądź jest przyczyną następnego, przez co nie chciałabym Wam czegoś nieopatrznie zaspojlerować, tym bardziej że wydawca już wiele ujawnia. Uwierzcie mi jednak na słowo, sięgajcie po tę książkę, bo naprawdę warto.
Dałam się porwać przygodzie już od pierwszej strony, w której główna bohaterka spełnia swoje marzenie i staje na indyjskiej ziemi... Czytając tę historię, jeszcze bardziej zapragnęłam spełnić własne marzenie...
Napisana bardzo ładnym językiem, porywa w ten bajecznie kolorowy świat już od pierwszych stron, nie sposób się przy niej nudzić nawet przez sekundę. Wartka akcja gwarantuje stały dopływ adrenaliny i pozytywnych emocji.
"Smaran. Kolory Indii" zaklasyfikowana jako książka podróżnicza, ale ja się z tym nie zgodzę. Dla mnie jet to mix gatunkowy, bo znajdziemy tu wszystkiego po troszku, mamy tutaj dobrą powieść obyczajową z gorącym romansem w tle, nutkę sensacji, a nawet kryminału, ocieramy się momentami o reportaż i książkę podróżniczą. Jestem nią oczarowana i bardzo się cieszę, że trafiła ona w moje ręce.
Jedyne czego mi tu brakło to zdjęcia, wprawdzie jest tu ich kilka, ale jak dla mnie zdecydowanie za mało ;)
Czy polecam?
Zdecydowanie tak. To intrygująca opowieść o ludziach, uczuciach i emocjach, w której każdy znajdzie coś dla siebie, przy okazji poznając Indie takie, jakie są naprawdę...
„Smaran. Kolory Indii” to fascynująca opowieść o kraju, który urzeka wielością barw, który kusi swoimi egzotycznymi smakami i w końcu który zachwyca odmiennością kulturową. To historia wywołująca intensywne doznania, będąca połączeniem powieści obyczajowej z literaturą podróżniczą.
Na kartach książki wyruszamy do Bengaluru, po to by z główną bohaterką odbyć praktyki w firmie zajmującej się nieruchomościami. Dzięki różnym sytuacjom które mają miejsce na kartach tej historii zostajemy niejako wciągnięci w wir wydarzeń i mamy możliwość uczestniczenia zarówno w życiu zawodowym jak i prywatnym Dominiki. Nie zabraknie tutaj zabawnych przygód, opatrznie zrozumianych sytuacji czy nowych doświadczeń. Znajdzie się miejsce na nowe przyjaźnie, na miłość, a całości dopełni bogactwo odmienność kulturowej...
Autorka przepięknie portretuje Indie, które z jednej strony niewątpliwie przytaczają swoim pędem i chaosem z drugiej potrafią zachwycić. Z różnych elementów utkała opowieść o kulturze opisując to, co dla Europejki odmienne czy wręcz niespotykane, ale też to, co stanowi niesamowitą inspirację do refleksji nad rolą kobiet w ówczesnym świecie. Zmusza do zastanowienia się nad różnicami panującymi między wschodnią a zachodnią częścią świata, do konfrontacji z własnymi oczekiwaniami i w końcu do odkrywania siebie na nowo.
„Smaran. Kolory Indii” to wspomnienia. Wspomnienia które utkane z przeróżnych kolorów nici stanowią obraz indyjskiej rzeczywistości, ale też dostarczają czytelnikowi głębszych wrażeń. Pozwalają na odbycie podróży, na zasmakowanie się w owej kulturze i w końcu na odkrycie tego, co naszkicowane zostało przez autorkę między wersami…
Nie sposób w tym miejscu wspomnieć o tym, że ta książka to debiut literacki. Niewątpliwie czekam na kolejną perełkę spod pióra autorki i wyczekuję historii o wspomnieniach z wyprawy po innym kontynencie.
„Smaran. Kolory Indii” to fascynująca opowieść o kraju, który urzeka wielością barw, który kusi swoimi egzotycznymi smakami i w końcu który zachwyca odmiennością kulturową. To historia wywołująca intensywne doznania, będąca połączeniem powieści obyczajowej z literaturą podróżniczą.
Na kartach książki wyruszamy do Bengaluru, po to by z główną bohaterką odbyć praktyki w firmie zajmującej się nieruchomościami. Dzięki różnym sytuacjom które mają miejsce na kartach tej historii zostajemy niejako wciągnięci w wir wydarzeń i mamy możliwość uczestniczenia zarówno w życiu zawodowym jak i prywatnym Dominiki. Nie zabraknie tutaj zabawnych przygód, opatrznie zrozumianych sytuacji czy nowych doświadczeń. Znajdzie się miejsce na nowe przyjaźnie, na miłość, a całości dopełni bogactwo odmienność kulturowej...
Autorka przepięknie portretuje Indie, które z jednej strony niewątpliwie przytaczają swoim pędem i chaosem z drugiej potrafią zachwycić. Z różnych elementów utkała opowieść o kulturze opisując to, co dla Europejki odmienne czy wręcz niespotykane, ale też to, co stanowi niesamowitą inspirację do refleksji nad rolą kobiet w ówczesnym świecie. Zmusza do zastanowienia się nad różnicami panującymi między wschodnią a zachodnią częścią świata, do konfrontacji z własnymi oczekiwaniami i w końcu do odkrywania siebie na nowo.
„Smaran. Kolory Indii” to wspomnienia. Wspomnienia które utkane z przeróżnych kolorów nici stanowią obraz indyjskiej rzeczywistości, ale też dostarczają czytelnikowi głębszych wrażeń. Pozwalają na odbycie podróży, na zasmakowanie się w owej kulturze i w końcu na odkrycie tego, co naszkicowane zostało przez autorkę między wersami…
Nie sposób w tym miejscu wspomnieć o tym, że ta książka to debiut literacki. Niewątpliwie czekam na kolejną perełkę spod pióra autorki i wyczekuję historii o wspomnieniach z wyprawy po innym kontynencie.
Dominika wyjeżdża do Indii na praktyki w firmie projektowej. Decyduje się postawić w swoim życiu wszystko na jedną kartę i wyjechać sama, mimo, że każdy w rodzinie i wśród znajomych jej to odradzał.
I tak oto znalazła się w innym świecie. Razem z nią odkrywamy tradycje i kulturę Indii, poznajemy ludzi, obserwujemy ich zmagania z codziennością, z przymusem ze strony rodzin, z konwenansami.
Obserwujemy życie towarzyskie, zmuszanie do małżeństwa, narzucanie dziewictwa. Obok nich jest również moc serdeczności, wspólne spędzanie czasu i nawiązane przyjaźnie.
Czy wołowina w burgerze to rzeczywiście święta krowa?
Dlaczego czasami rodzice zabijają córkę po jej urodzeniu?
I dlaczego młodzi małżonkowie muszą przez kilka godzin stać na podeście podczas własnego wesela?
Ta pełna kolorów podróż przez Indie bardzo mnie urzekła. Historia Dominiki napisana jest w sposób lekki i przyjemny, a uzupełnienia o wyjaśnienia niektórych tradycji i wydarzeń spowodowały, że sięgnęłam do internetu, żeby uzupełnić wiadomości. To znak, że mnie zainteresowały
Smaku tej książce dodaje fakt, że w jakimś stopniu oparta jest na doświadczeniach Autorki podczas praktyk w Indiach, na które wyjechała w 2008 roku!
Powieść "Smaran. Kolory Indii" to całkiem smakowity kąsek literatury obyczajowo-podróżniczej! Główna bohaterka, Dominika, przenosi nas w magiczny świat południowych Indii, a zwłaszcza Bengaluru, gdzie rozgrywa się większość akcji. Autorka wspaniale oddaje kolory, zapachy i dźwięki tego niezwykłego regionu, wnosząc czytelnika w niezwykłą podróż kulturową.
Niezwykle atrakcyjny jest barwny język, który przykuwa uwagę od pierwszej strony i trzyma nas w napięciu przez całą lekturę. Humor Dominiki i jej obserwacje na temat codziennego życia w Indiach dodają powieści lekkości i uroku. Co więcej, autentyczne ciekawostki na temat kultury, tradycji i historii Indii są poparte solidną wiedzą źródłową, co sprawia, że czytanie jest jednocześnie zabawne i edukacyjne.
"Smaran. Kolory Indii" to nie tylko fascynująca podróż w nieznane zakamarki Indii, ale także opowieść o odkrywaniu samej siebie i zmieniającym się otoczeniu. Polecam tę powieść wszystkim miłośnikom literatury podróżniczej i przygodowej, a także tym, którzy chcieliby poznać urok tego niezwykłego kraju. To naprawdę niezapomniana lektura!
"Smaran. Kolory Indii" to z pewnością powieść, która inspiruje do refleksji nad kulturowymi i społecznymi aspektami życia, pozostawiając czytelnika z mnóstwem myśli na temat wartości, rodziny, roli kobiet i znaczenia pieniędzy w dzisiejszym świecie. Niby lekko się czyta, niby fabuła wydaje się prosta, niby język tryska humorem, a w tym wszystkim przemycane są ciekawe wątki, takie jak konflikt między wartościami rodzinnymi a indywidualizmem, różnice między światem wschodnim i zachodnim oraz pozycja kobiet w społeczeństwie, która czasem wydaje się być niższa niż krów, jak to ująła Arundhati Roy. Polecam ją wszystkim, którzy szukają zarówno emocjonalnych przeżyć, jak i inspiracji w literaturze.