
CZY JESTEŚCIE GOTOWI NA PRAWDĘ?
Podczas prac porządkowych w podziemiach starego kościoła dochodzi do odkrycia tajemniczej krypty. Znalezisko wzbudza sensację!
Czyżby trafiono na skarby Gryfitów?
Po kilku latach spędzonych na emigracji do kraju wraca światowej sławy archeolog Nikita Wajda. Jego celem jest zbadanie historii tajemniczego znaleziska. Okazuje się, że wiele w Polsce od tego czasu się zmieniło. Tymczasem nad odkryciem zapadła kurtyna milczenia. Nikita wraz z zespołem współpracowników wyrusza w podróż prowadzącą w odmęty przeszłości. Do świata przemocy, cierpienia i niezagojonych ran, które pozostawiły po sobie głębokie blizny. Na swej drodze będzie musiał stawić czoła potężnym siłom i ludziom, którzy zrobią wszystko w imię „wyższego dobra”. Czy odkrycie niewygodnej prawdy będzie wyzwoleniem? Czy jest gotowy, by zmierzyć się nie tylko z dramatyczną historią swojego kraju, ale również mroczną prawdą o swoich bliskich?
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Grupa Wydawnicza Filia Sp. z o.o., Kleeberga 2, 61-615 Poznań (PL), adres e-mail: kontakt@wydawnictwofilia.pl
| Autor | Przemysław Kowalewski |
| Wydawnictwo | Filia |
| Rok wydania | 2025 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 400 |
| Format | 13.5 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8402-068-5 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788384020685 |
| Wymiary | 135 x 205 mm |
| Data premiery | 2025.03.07 |
| Data pojawienia się | 2025.02.24 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 419 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 16 szt. (realizacja już jutro) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Przemysław Kowalewski dał się poznać jako autor mrocznych, intensywnych i bolesnych w swym przekazie powieści. Twórca, który nie unika trudnych, kontrowersyjnych tematów, nawet jeśli wielu uważa, że pewne fakty powinny pozostać w ukryciu. Taką też książką jest jego najnowszy kryminał „Raport Kruka”. Tym razem akcja, w przeciwieństwie do jego poprzednich powieści, rozgrywa się współcześnie, ale sięga w przeszłość, wciągając czytelnika w labirynt intryg, tajemnic i emocji, od których trudno się uwolnić.
"Prawda was wyzwoli"
Przyznaję, że moja wiedza na temat polskich obozów powojennych, w których zginęło wiele tysięcy ludzi, była żadna, bo i nie mówi się o tym na lekcjach historii. To temat trudny, niewygodny, rzutujący na obraz naszego kraju, z którego moglibyśmy być dumni. Ale to także element naszej przeszłości i nie powinien być zamiatany pod dywan. Powinniśmy zmierzyć się z prawdą i uznać to, co wynika z faktów. A jeśli prawda rzeczywiście wyzwala, to dlaczego tak wielu woli ją ukrywać?
Jak napisał kiedyś George Orwell: "Kto rządzi przeszłością, w tego rękach jest przyszłość; kto rządzi teraźniejszością, w tego rękach jest przeszłość" i trudno się z tym nie zgodzić.
Autor kieruje trójkę wyjątkowych bohaterów do Szczecina, gdzie niemal dziesięć lat temu w podziemiach kościoła odkryto tajemniczą kryptę. Sprawa została jednak nagle i niepokojąco wyciszona, a kilku związanym z nią osobom zamknięto usta. To wzbudza w bohaterach jeszcze większą determinację, by odkryć prawdę. Nie spodziewają się jednak, że, jak to zwykle bywa, prawda ma swoją cenę. I jest ona bardzo wysoka.
Profesor Nikita Wajda wraz z dawnym studentem Heblem i jego kuzynką wkraczają na ścieżkę, z której nie ma odwrotu. Sprawa staje się ich obsesją, a zagadka krypty pochłania ich bardziej, niż powinni na to pozwolić. Napięcie rośnie, a pętla wokół nich zaczyna się niebezpiecznie zaciskać, prowadząc do tragedii. Co takiego skrywa krypta, że niektórzy zrobią wszystko, by nigdy nie ujrzało to światła dziennego? Odpowiedź jest przerażająca.
To książka, która długo nie da o sobie zapomnieć. I dobrze. Jest brutalna, ale potrzebna. To historia, która obnaża prawdę o naturze człowieka, pokazuje, że zło nie ma narodowości, prawdę zawsze można zmanipulować, a ci, którzy jej szukają, muszą liczyć się z konsekwencjami. Smutne, ale prawdziwe. „Raport kruka” to thriller, który trzyma za gardło, kryminał, który wywołuje ciarki, i powieść, która zmusza do refleksji.
Przemysław Kowalewski to autor, którego poprzednie książki zawsze robiły na mnie duże wrażenie. Jego seria z Ugne Galantem wciągnęła mnie bez reszty – miała niepowtarzalny klimat, świetnie wykreowanych bohaterów, zwłaszcza głównego, oraz historię, która trzymała w napięciu od początku do końca.
„Raport kruka” to powieść bardziej surowa, pozbawiona atmosfery, którą znałam z wcześniejszych książek autora. Nie potrafię ocenić, czy jest gorsza – jest po prostu inna. Przemysław Kowalewski postawił na zupełnie nową konwencję, co kompletnie mnie zaskoczyło, bo byłam przyzwyczajona do jego poprzednich historii. Przyznaję szczerze, że ta nie przypadła mi do gustu, co stwierdzam z ciężkim sercem, bo bardzo cenię twórczość autora. Przemysław Kowalewski jak dotąd imponował mi swoją wiedzą, pracowitością i determinacją w dociekaniu prawdy. Tworzył wciągające historie osadzone w czasach, w których dorastał, a na potrzeby powieści ubierał je w literacką fikcję.
Tym razem Przemysław Kowalewski nie osadził swojej powieści w rzeczywistości Polski Ludowej, lecz w współczesności, sięgając po niechlubny rozdział w historii naszego kraju. Fakty, które przestały już być tajemnicą, stają się osią fabularną powieści sensacyjnej – pełnej zagadek i napięcia, balansującej na granicy prawdy i mistyfikacji. To historia w stylu „Kodu Da Vinci” i „Indiany Jonesa”, w której bohaterowie prowadzą niebezpieczną grę, ocierając się o niemal absurdalne spiski i teorie. Nie mogę uwierzyć, że książkę napisał ten sam autor, który stworzył znakomitą serię z Ugne Galantem.
Styl pisania autora w „Raporcie kruka” to mieszanka elementów, które mogą być zarówno zaletą, jak i wadą książki. Przemysław Kowalewski starał się poruszyć trudne i kontrowersyjne tematy, jednak nie zawsze potrafił znaleźć równowagę między fabułą a swoimi osobistymi przekonaniami, które wprowadził do tekstu, wpłynęło negatywnie na mój odbiór książki.
Autor chyba błędnie założył, że wszyscy jego czytelnicy są przeciwnikami poprzedniej partii rządzącej i Kościoła. Dał upust swoim poglądom, co odbiło się na wiarygodności powieści. Ceniłam autora za dokładność w przedstawianiu faktów, dogłębne badania i opieranie swoich powieści na sprawdzonej prawdzie, choć nie omijał ubarwiania jej fikcją. Niestety, sam pomysł pisania o przymusowych obozach pracy na Śląsku nie do końca się obronił, ponieważ prawdziwa historia została zalana stekiem spekulacji i teorii spiskowych, nie mających wiele wspólnego z rzeczywistością.
Zrzucanie winy za brak wyjaśnienia tamtych niechlubnych dla nas wydarzeń na poprzedni rząd jest zbyt wszechobecne i zbyt nachalne, tym bardziej że w powieści poruszane są zdarzenia z historii Polski z lat 45-50. Przez te wszystkie lata, niezależnie od frakcji politycznej, która akurat rządziła, nikomu nie zależało na ujawnieniu prawdy o przymusowych obozach pracy na Śląsku.
Wątek sensacyjny wokół tego historycznego tematu nie pasuje mi tu szczególnie. Współcześnie, według autora, w tę sprawę zamieszani są politycy prawicy, duchowieństwo i historycy. Dlaczego wszyscy ci ludzie mieliby z taką zażartością bronić dostępu do prawdy o tamtych wydarzeniach? Może takie podejście do tematu jest interesujące, ale czy spekulacje z nim związane nie są pozbawione dobrego smaku?
Nie jestem zwolenniczką uprawiania polityki w powieściach. Nie rozumiem tego i nie pochwalam. Każdy ma prawo do swoich poglądów i przykro zapewne jest komuś czytać w książce, że autorowi nie pasują jego poglądy, a on sam narzuca nachalnie swoje i spekuluje oraz manipuluje faktami. Szkoda, bo to mogłaby być dobra powieść sensacyjna, a tak wyszedł zlepek różnych gatunków, który nie do końca został chyba przez autora przemyślany.
Przemysław Kowalewski znany z serii kryminałów osadzonych w czasach PRL-u z Ugne Galantem po tomie czwartym pokusił się o coś innego... O “Raport Kruka”, który choć nie wpisuje się w serię, to opiera się na tym, co z niej znamy - to ciągle te same uniwersum, tyle że pokolenie później. Głównym bohaterem jest Nikita Wajda, którego czytelnicy cyklu mogą kojarzyć w roli dziecka jednego z głównych bohaterów serii. Tutaj to on jest postacią przewodnią i bohaterem z cechami nadzwyczajnymi - to profesor i archeolog, który cechuje się fotograficzną pamięcią, wysoką inteligencją i lekkim spektrum autyzmu. Jego towarzysze są równie niezwykli, jak choćby hakerka, która mocno kojarzy się z Lisbeth Salander. Cała historia rozpoczyna się od zdarzenia prawdziwego, pewnego odkrycia w jednym ze szczecińskich kościołów, które jest zaczynem tej szybkiej, dynamicznej, bardzo sensacyjnej historii. Postacie zdają się jej nośnikiem, są albo wyraźnie dobrzy, albo wyraźnie źli, a my obserwujemy ich nieustanne potyczki. Książka mocno wpisuje się w gatunek sensacji, momentami ociera się o wątki makabryczne. Tym, co wypacza schemat, jest historia z przeszłości - oparta o prawdę historyczną, którą polski naród wygodne przemilczał. To powoduje pytania o to jak budowana jest historia, o jej jednostronność i hipokryzję. To spory atut tej powieści, jednak nie on zajmuje miejsce dominujące. Dla fanów sensacji będzie to plus, dla mnie był minus, zatem polecam ten tytuł tym, którzy oczekują od książki dynamizmu, znajomych kreacji postaci i ich losów.
Nowa powieść Przemysława Kowalewskiego, to miks gatunkowy, który mnie intryguje od dawien dawna, ponieważ „Raport Kruka” łączy w sobie sensację, wątki kryminalne i bardzo mocno akcentowane tło archeologiczno historyczne.
Oś fabularna rozgrywa się wokół zagadkowej krypty, która nie tylko intryguje, ale także budzi pytania o skarby i wydarzenia z przeszłości, a ta jak wiadomo może dać zarówno ukojenie jak i nieopisane pokłady bólu i cierpienia.
Głównym bohaterem jest Nikita niezwykle zdolny i zdeterminowany w działaniach archeolog. Postać barwna, intrygująca i skrywająca w sobie znacznie więcej niż w początkowej fazie powieści pokazuje.
Kowalewski swoją historię opowiada w sposób pełen napięcia, a zarazem bardzo barwny sugestywny, ciekawym zabiegiem było użycie symboliki, bo dla mnie to bardzo atrakcyjne zagadnienia, a nie są zbyt często w literaturze eksploatowane. Stworzony przez autora fabularny labirynt, do którego mnie zaproszono, był na tyle intrygujący, że nie chciałam go opuszczać, a całą lekturą się delektowałam. W powieści wybrzmiewa też dość popularne, ale niezmiennie istotne pytanie, jaki jest sens i koszt poniesiony podczas poszukiwania prawdy.
Mnie ta historia dała dużo czytelniczej radości, a miks kryminału z historią to romans literacki, który zdecydowanie do mnie trafia. W lekturze spodobało mi się ukazanie, jak historia odbija się echem w teraźniejszości i jaki może mieć wpływ zarówno na życie jednostki jak i mas. A warto pamiętać, że prawda, chociaż często trudna i niewygodna jest kluczem do osiągnięcia spokoju, wolności i harmonii.
Przyznaje, że dałam się tej powieści pochłonąć, a pochłonęła mnie jej zagadkowość i refleksyjność, a grzebanie w przeszłości właśnie prowadzi do bolesnej prawdy. „Raport Kruka” mnie usatysfakcjonował i to zarówno fabularnie jak i emocjonalnie, a jego wielowymiarowość dostarcza także wiele intelektualnych przyjemności.