
Aby każda kobieta mogła doświadczyć swojego porodu tak, by stał się dla niej źródłem siły, radości i mocy. I dla wszystkich kobiet, które nie znajdują słów dla opisania ran zadanych im, gdy rodziły.
Justyna Dąbrowska wraca do swojego najważniejszego tematu: do kobiety w ciąży i tej, która właśnie urodziła dziecko. Po latach od sukcesu akcji „Rodzić po ludzku” porozmawiała z kobietami, które z różnych powodów nie chcą wspominać swojego pobytu w szpitalu położniczym. Pyta je – z czym zostałaś? Justyna Dąbrowska słucha ich historii a potem wyjaśnia językiem psychoterapeutki co w danej sytuacji się tak naprawdę stało. To są sytuacje, które nigdy nie powinny się wydarzyć, ale się dzieją - autorka chce powiedzieć kobietom: to nie Wasza wina. Dzięki tym rozmowom, dzięki słowom które znajduje psychoterapeutka krzywda kobiet zyskuje swoje imię, autorka ma nadzieję, że dzięki temu traumy mogą zacząć się leczyć. Autorka zastanawia się również, gdzie bije źródło przemocy systemowej, która wciąż ma miejsce w szpitalach.
Drugą część książki stanowią rozmowy z położnymi o tym, jak może wyglądać dobry poród, taki, w którym rodzi się mocna, świadoma swojej siły matka, która może rozpocząć nieobciążoną cierpieniem relację z nowo narodzonym dzieckiem.
To książka zarówno dla kobiet, które zostały źle potraktowane, pozostały z traumą jak i dla tych, które chcą świadomie przygotować się do porodu, zastanowić nad tym jakie mają potrzeby i dowiedzieć się jakie mają prawa w porodzie. Książka będzie także nieocenioną pomocą dla wszystkich osób, które chcą prawdziwie wspierać kobiety w czasie, kiedy stają się matkami.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Agora Książka i Muzyka sp. z o.o., Czerska 8/10, 00-732 Warszawa (PL), adres e-mail: wydawnictwo@agora.pl
| Autor | Justyna Dąbrowska |
| Wydawnictwo | Agora |
| Rok wydania | 2023 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 304 |
| Format | 13.5 x 21.0 cm |
| Numer ISBN | 978-83-268-4192-7 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788326841927 |
| Wymiary | 135 x 210 mm |
| Data premiery | 2023.05.25 |
| Data pojawienia się | 2023.04.23 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 9 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 6 szt. (realizacja już jutro) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz 2026.10.09 |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.10.09 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.10.09 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Książka Justyny Dąbrowskiej „Przeprowadzę cię na drugi brzeg” podzielona jest na dwie części. W pierwszej autorka oddaje głos kobietom, które podczas porodu zostały nieludzko potraktowane. Ich ból fizyczny i psychiczny związany z porodem nie został zauważony i uznany, ale nie tylko. Część kobiet doznała przemocy fizycznej i psychicznej ze strony personelu oddziałów położniczych. Zaczynając od niezapowiedzianego, siłowego rozszerzania wejścia do pochwy przed porodem, przez inwektywy skierowane do pacjentek, a na braku zgody na poruszanie się w trakcie porodu kończąc.
Ten ostatni punkt jest znany większości rodzących kobiet. Położne nie pozwalają zmieniać pozycji, wstawać. Rodząca musi leżeć na łóżku plackiem i najlepiej o nic nie pytać. Nie we wszystkich szpitalach jest zgoda na korzystanie ze sprzętu, który może pomóc uśmierzyć ból np. z piłki. Niestety tak samo popularny jest brak zgody na znieczulenie. Pacjentki są zbywane, personel mówi im, że ten ból to jeszcze nic i żeby nie przesadzały. Kto dał im prawo do decydowania? Każdy ma swój próg bólu. Co dla jednego jest znośne, dla drugiego może być nie do wytrzymania.
Podobnie jest z planem porodu. Większość osób o nim słyszała, ale czy ktokolwiek z pracowników zwraca nie niego uwagę? Personel medyczny raczej daje kobietom do zrozumienia, że są roszczeniowe…
Przykro mi to pisać, ale czytając tę książkę ucieszyłam się, że nigdy nie będzie mi dane rodzić naturalnie.
Druga część książki jest trochę podbudowująca. Trochę bo jest to rozmowa z położnymi, ale w przeważającej części nie pracującymi w Polsce. Opowiadają o tym jak rodzenie dziecka i współpraca położnej z kobietą wyglądają w ich kraju. Niektóre opisują to wydarzenie w taki sposób, że aż miałam ochotę kiedyś tego doświadczyć. Jednak chwilę później przypomniałam sobie, że mieszkam w Polsce i jesteśmy w tym temacie daleko za innymi krajami.
Książka bardzo ciekawa, ale dla osób, które miały trudny poród może być trudna. Może obudzić nieprzyjemne wspomnienia, które nie zostały przepracowane. Bardzo się cieszę, że miałam okazję przeczytać tę książkę, ale jestem zawiedziona, że tak wygląda poród w Polsce. Mam nadzieję, że niedługo to się zmieni.