
Zanim powstały miasta, prawa i religie, pojawił się język. Pięć tysięcy lat temu pramowa połączyła ludzi zamieszkujących ogromne obszary Eurazji i dała początek większości współczesnych języków – także polskiemu. Jej ślady odnajdujemy zarówno w codziennych słowach („mama”, „brat”, „dom”), jak i w opowieściach oraz wyobrażeniach, które do dziś porządkują nasze myślenie o rzeczywistości.
Laura Spinney prowadzi czytelnika przez stepy, pierwsze szlaki handlowe i zamglone świątynie, śledząc ludzi, którzy nieświadomie nieśli ten język dalej. Sięgając po odkrycia archeologów, lingwistów i genetyków, odsłania fundamenty kultur od materialnych śladów dawnych osad po idee i zwyczaje zapisane w języku.
Wpływ naszego prajęzyka odnajdziemy zarówno w eposach Homera, jak i we Władcy Pierścieni. Te wierzenia, mity i fantazje nadal tętnią w naszych sercach, głowach, a nawet w naszym DNA.
Proto to opowieść o wspólnym języku i wspólnym początku: o tym, co łączy ludzi ponad granicami i epokami, i co do dziś kształtuje nasz sposób myślenia o świecie.
* * *
„Fascynująca opowieść o pradawnych słowach”.
– „The Guardian”
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Społeczny Instytut Wydawniczy Znak Sp. z o.o., ul. Kościuszki 37, 30-105 Kraków (PL), numer telefonu: 126199500, adres e-mail: sekretariat@znak.com.pl
| Autor | Laura Spinney |
| Wydawnictwo | Znak |
| Rok wydania | 2026 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 448 |
| Format | 14.0 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8427-512-2 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788384275122 |
| Data premiery | 2026.03.11 |
| Data pojawienia się | 2026.02.05 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 1575 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 8 szt. (realizacja już jutro) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | 2 szt. na miejscu |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | 1 szt. na miejscu |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | 4 szt. na miejscu |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | 1 szt. na miejscu |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | 1 szt. na miejscu |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | 1 szt. na miejscu |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | 1 szt. na miejscu |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Historia potrafi zaskakiwać. Wydaje się czymś niezmiennym, a jednak kolejne odkrycia archeologiczne i badania DNA sprawiają, że niektóre teorie trzeba weryfikować.
To książka, która wydaje się lekka i szybka do przeczytania, ale wciąga jak świetny serial detektywistyczny. Autorka krok po kroku prowadzi czytelnika przez zagadki pochodzenia języków i wędrówek ludów.
Jedyny minus? Bardzo brakuje zdjęć. Opisywane miejsca, zabytki i znaleziska aż proszą się o fotografie. Byłyby doskonałym uzupełnieniem i jeszcze bardziej pobudzałyby wyobraźnię.
Najbardziej zainteresował mnie fragment poświęcony naszym ziemiom, przez które przewijały się ludy germańskie i słowiańskie.
Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego łatwiej zrozumieć Chorwatów niż Estończyków? Książka to wyjaśnia. Chorwacki należy do rodziny języków słowiańskich, podobnie jak polski. Natomiast estoński, podobnie jak fiński, należy do rodziny języków ugrofińskich. Co ciekawe, również języki litewski i łotewski nie są słowiańskie – należą do odrębnej grupy języków bałtyckich, choć są językami indoeuropejskimi. Mimo że te kraje leżą tak blisko nas, pod względem językowym dzieli nas znacznie więcej, niż mogłoby się wydawać.
Polecam tę książkę wszystkim, którzy lubią historię, archeologię i zagadki związane z pochodzeniem ludzi oraz języków. Trudno się od niej oderwać.
„Proto. Jak nasz prajęzyk dotarł na krańce świata" to fascynująca opowieść o początkach języka oraz wspólnych korzeniach kultur, które ukształtowały współczesny świat.
Laura Spinney zabiera czytelnika w niezwykłą podróż przez stepy Eurazji, dawne osady i pierwsze szlaki handlowe, pokazując, jak prajęzyk wpłynął na rozwój wielu współczesnych języków, w tym także języka polskiego.
Autorka w interesujący sposób łączy odkrycia archeologów, lingwistów i genetyków, tworząc spójną i przekonującą opowieść o ludziach, którzy nieświadomie przekazywali język kolejnym pokoleniom.
Książka pokazuje, że ślady dawnej wspólnoty można odnaleźć nie tylko w słowach, lecz także w mitach, wierzeniach oraz sposobie postrzegania świata.
Zaletą książki jest przystępny styl autorki.
Choć posługuje się językiem akademickim i odwołuje się do teorii naukowych, przekazuje je w sposób zrozumiały i przyjemny w odbiorze. Dzięki temu nawet bardziej złożone zagadnienia stają się łatwe do przyswojenia, a czytelnik ma wrażenie uczestniczenia w odkrywaniu historii języka krok po kroku.
„Proto.Jak nasz prajęzyk dotarł na krańce świata” to wartościowa lektura skierowana do osób zainteresowanych historią języków, kulturą oraz dziejami człowieka.
Szukamy śladów pierwszych ludzi. Na podstawie badań archeologicznych analizujemy miejsca, w których żyli a także ich tradycje i zwyczaje. Równie fascynujący okazuje się język, którym posługiwali się nasi przodkowie. O korzeniach języków z rodziny indoeuropejskiej interesująco opowiada Laura Spinney w książce „Proto. Jak nasz język dotarł na krańce świata”, wydanej przez Wydawnictwo Znak Horyzont, w przekładzie Grzegorza Kuleszy.
Ta książka to pasjonująca podróż do przeszłości, w której język staje się kluczem do zrozumienia historii ludzkości. Autorka podejmuje próbę odtworzenia dziejów języka praindoeuropejskiego - hipotetycznego przodka wielu współczesnych języków. Co istotne, robi to w sposób przystępny, łącząc ustalenia z pogranicza językoznawstwa i archeologii.
Spinney udowadnia, że język nie rozwija się w próżni i jest ściśle powiązany z migracjami ludów, zmianami klimatycznymi czy rozwojem technologii. Czytelnik poznaje różne hipotezy dotyczące pochodzenia Indoeuropejczyków, w tym teorię stepową oraz anatolijską, a także dowody, które je wspierają lub podważają. I trzeba przyznać, że ta wielość hipotez zachęca do krytycznego myślenia.
Zamiast suchego wykładu, otrzymujemy tu opowieść pełną ciekawostek i przykładów, które ułatwiają zrozumienie nawet bardziej złożonych zagadnień. Spinney potrafi w logiczny sposób wyjaśnić mechanizmy zmian językowych, rekonstruowania słów czy pokrewieństw między językami. To sprawia, że książka jest atrakcyjna zarówno dla osób zainteresowanych nauką, jak i dla szukających dobrej, popularnonaukowej lektury.
Nie oznacza to jednak, że narracja ta pozbawiona jest wyzwań. Momentami nadmiar informacji może przytłoczyć, zwłaszcza czytelników niezaznajomionych z podstawami językoznawstwa lub archeologii. Mimo to autorka stara się prowadzić wywód w sposób uporządkowany, a liczne przykłady pomagają Nam utrzymać uwagę.
„Proto” to książka, która zmienia sposób patrzenia na język, bo na jej kartach staje się on cennym świadectwem historii, migracji i kontaktów między ludźmi. Takim, o którym warto przeczytać.
Przyznam się Wam do czegoś szczerze: jestem polonistką, ale przedmioty językoznawcze na studiach nigdy nie były moją wielką miłością. Gramatyka opisowa czy historyczna kojarzyły mi się raczej z żmudnym wykreślaniem drzewek i analizą końcówek, które dawno odeszły w niebyt. Dzisiaj jednak myślę sobie jedno: gdybym wtedy dostała do czytania takie książki jak „Proto. Jak nasz prajęzyk dotarł na krańce świata”, to kto wie, czy nie zostałabym zdeklarowaną językoznawczynią. Laura Spinney dokonała bowiem czegoś, co wydawało się niemożliwe – zamieniła naukę o korzeniach mowy w fascynujący thriller, od którego nie sposób się oderwać.
„Proto” to rzadki przypadek publikacji, która wymyka się sztywnym ramom gatunkowym. To reportaż podróżniczy, głęboka analiza historyczna, przygodowa opowieść o migracjach i rzetelna praca naukowa w jednym. Laura Spinney, brytyjska dziennikarka naukowa, prowadzi nas przez tysiąclecia z lekkością, której mogliby pozazdrościć autorzy najlepszych powieści sensacyjnych. Choć operuje trudnymi pojęciami z zakresu lingwistyki historycznej czy genetyki, robi to językiem tak przystępnym i obrazowym, że czytelnik płynie przez kolejne rozdziały niemal jednym tchem.
Autorka uświadamia nam, że historia języka to nie tylko zestaw reguł, ale przede wszystkim opowieść o ludziach – ich potrzebie przynależności, lękach, rytuałach i wielkich wędrówkach. Razem z nią cofamy się o 20 tysięcy lat, by zrozumieć, jak klimat, wojny i handel kształtowały to, co dziś słyszymy na ulicach Londynu, Warszawy czy Delhi. To fascynujące, jak lingwistyka splata się tutaj z najnowszymi badaniami archeologicznymi i genealogicznymi. Spinney pokazuje, że język kształtuje tożsamość, a tożsamość kształtuje język – to nierozerwalny taniec, który trwa od zarania dziejów.
Dla mnie, jako osoby zakochanej w literaturze, najciekawszymi momentami były te, w których autorka tropiła konkretne słowa. Szukanie wspólnego mianownika w brzmieniach oddalonych od siebie o tysiące kilometrów przypomina zbieranie dowodów na miejscu zbrodni. I choć jako czytelniczka czuję lekki niedosyt w kwestii samej etymologii – chciałoby się tych przykładów jeszcze więcej! – to rozumiem, że Laura Spinney postawiła na szeroki, merytoryczny kontekst. Dzięki temu dostajemy kompendium, które jest aktualne i obejmuje najświeższe doniesienia ze świata nauki, co z perspektywy kogoś, kto śledzi nowinki badawcze, jest ogromnym atutem.
Całość jest znakomicie przetłumaczona, a wydawnictwo Znak zadbało o oprawę, która cieszy oko równie mocno, co treść umysł.
„Proto” to książka dla tych, którzy chcą się czegoś nauczyć, a nie tylko „zaliczyć” kolejną lekturę. To zaproszenie do świata, w którym słowo jest najtrwalszym śladem, jaki zostawili po sobie nasi przodkowie. Jeśli kiedykolwiek zastanawialiście się, dlaczego mówimy tak, a nie inaczej i co łączy nas z ludźmi żyjącymi wieki temu na krańcach świata – ta pozycja jest dla Was. Gwarantuję, że po jej przeczytaniu spojrzycie na każdą wypowiedzianą frazę z zupełnie nowym respektem. Bo w każdym „dzień dobry” czy „chleb” drzemie echo potężnej, pradawnej historii, którą Laura Spinney opowiedziała po prostu po mistrzowsku.
Zanim powstało wiele starożytnych cywilizacji, ich miasta, prawa i religie powstał język. Wiele tysiącleci temu pramowa połączyła ludzi zamieszkujących sporą część Eurazji i dała początek wielu współczesnym językom. Jej ślady odnajdziemy w codziennych słowach, opowieściach i wyobrażeniach porządkującym nasze myślenie o rzeczywistości. Proto. Jak nasz prajęzyk dotarł na krańce świata to opowieść o wspólnych początkach wielu języków, które łączą miliony ludzi na całym świecie.
Nie wszystko to z czym się spotkałam się w niniejszej książce było dla mnie nowością. Wszak w trakcie studiów miałam zajęcia z prahistorii Polski, więc niektóre kultury, które poznaliśmy dzięki Proto. Jak nasz prajęzyk dotarł na krańce świata były mi dość dobrze znane. Jednak generalnie Proto. Jak nasz prajęzyk dotarł na krańce świata to spora dawna wiedzy. Wiedzy, której raczej nie da się zdobyć na zajęciach w szkole. Wiedzy, która pozwoli spojrzeć na świat i na nasz język innymi oczyma. Pozwoli lepiej zrozumieć historię, wierzenia oraz tradycje wielu narodów. Wiedzy, która z pewnością zaciekawi niejednego czytelnika. W moim odczuciu Proto. Jak nasz prajęzyk dotarł na krańce świata pozwala odkryć nam początki naszego języka i wspólnych cech z innymi językami, które używane są na wielu kontynentach. Jednocześnie warto zaznaczyć, że pomimo tematyki, którą porusza pozycja czyta się ją z największą przyjemnością. Ponadto autorka używa przystępnego języka, który pozwoli zagłębić się w treść książki osobom, które niekoniecznie przyswoili sobie w przeszłości specjalistyczny język używany m.in. przez środowisko autorki.
Proto. Jak nasz prajęzyk dotarł na krańce świata to lektura, po która absolutnie warto sięgnąć. Pozwoli docenić język i słowo pisane. A tak zupełnie na marginesie mi osobiście niniejsza książka pozwoliła mi wrócić myślami do radosnych czasów studenckich… Czasów, w których z przyjemnością chłonęłam wiedzę z zakresu historii Polski i świata. Serdecznie ją polecam.