

Nowa pomoc domowa w penthousie Douglasa Garricka ma jeden zakaz. Nie może zaglądać do sypialni, w której przebywa obłożnie chora żona pracodawcy. Millie woli dostosować się do tej zasady i nie ryzykować utraty pracy. Ma przecież sekret, który musi zachować. Skupia się na swych zadaniach – sprzątaniu luksusowego apartamentu, gotowaniu wymyślnych posiłków w lśniącej kuchni. W ciszy robi swoje, aż dostanie to, czego chce.
Wszystko byłoby idealnie, gdyby nie odgłos płaczu pani Garrick. I fakt, że nikt nigdy jej nie widuje. W przeciwieństwie do śladów krwi na koszulach nocnych, które pomoc domowa znajduje podczas prania. Przejęta Millie w końcu puka do drzwi sypialni. A gdy te lekko się uchylają, widzi coś, co odmienia wszystko.
Kobieta wie, co robić – nie będzie to przecież jej pierwszy raz. Ochroni panią Garrick i swój własny sekret.
Douglas Garrick postąpił źle i zapłaci za to. Wszystko jest kwestią tego, jak daleko posunie się pomoc domowa.
„Freida McFadden potrafi robić z czytelnikiem coś absolutnie niezwykłego – zapiera dech w piersiach, szalenie mąci w głowach i zawsze zaskakuje na sam koniec. Ale nie tylko fabularnie, bo również poziomem swojej błyskotliwości i inteligencji. Jest to jedna z najbardziej fascynujących autorek, jakie znam, a jej książki bardzo szybko wskoczyły na listę moich ulubieńców!”
– Zuza Grupa, Zaksiążkowane
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Wydawnictwo Poznańskie sp. z o. o, Fredry 8, 61-701 Poznań (PL), numer telefonu: 61 853 99 10, adres e-mail: sekretariat@wydawnictwopoznanskie.pl
| Autor | Freida McFadden |
| Wydawnictwo | Czwarta Strona |
| Rok wydania | 2024 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 350 |
| Numer ISBN | 978-83-67974-63-9 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788367974639 |
| Data premiery | 2024.01.24 |
| Data pojawienia się | 2024.01.11 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 437 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 23 szt. (realizacja już jutro) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz 2026.05.11 |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz 2026.05.11 |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz 2026.05.11 |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | 5 szt. na miejscu |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | 2 szt. na miejscu |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | 1 szt. na miejscu |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | 1 szt. na miejscu |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz 2026.05.11 |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | 1 szt. na miejscu |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz 2026.05.11 |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | 2 szt. na miejscu |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.05.11 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | 2 szt. na miejscu |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | 1 szt. na miejscu |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz 2026.05.11 |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | 1 szt. na miejscu |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.05.11 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | 1 szt. na miejscu |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | 2 szt. na miejscu |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Uwielbiam serie i łatwo przywiązuję się do bohaterów. Wyznaję jednak zasadę, że niedosyt jest lepszy niż przesyt, a niektóre historie mają bardziej wyrazisty przekaz jako niedomknięte niż przedłużane w nieskończoność bez określonego celu. Policjanci czy prawnicy zawsze mogą zająć się po prostu następną sprawą, ale w przypadku thrillerów sama idea stworzenia cyklu jest nieco naciągana. Nie znaczy to jednak, że jest to niemożliwe albo z góry skazane na niepowodzenie.
"Pomoc domowa. Sekret" to kontynuacja losów Millie. Po zakończeniu wcześniejszej powieści spodziewałam się, że Freida McFadden po prostu pociągnie historię dalej, zmieniając tylko bohaterów drugoplanowych. Na szczęście się myliłam, a autorce udało się po raz kolejny trzymać mnie w napięciu i dzięki temu spędziłam kilka godzin w pełni zaangażowana w wykreowany przez nią świat.
Zaskoczyły mnie zmiany w życiu Millie. Przynajmniej na początku, gdy poznawaliśmy pozorny ład, który udało jej się stworzyć. To nadawałoby by się raczej na powieść obyczajową niż thriller, więc dość szybko przekroczyliśmy tę fasadę i rozpoczęła się właściwa akcja.
Oczywiście fabuła jest naciągana i trudno sobie wyobrazić, by jakikolwiek jej element był możliwy w rzeczywistości, ale składa się w logiczną całość, a to dla mnie w fikcyjnych opowieściach najważniejsze. Niekończące się zwroty akcji w połowie powieści nieco mnie zirytowały. Jasne, że nie chciałabym zagłębiać się w przewidywalną historię, ale McFadden do ideału w mojej ocenie brakuje właśnie umiaru.
Lubię jednak to, że daje nam możliwość poznania dwóch zupełnie kontrastujących ze sobą perspektyw. Niezmiennie szokuje mnie to jak bardzo te same wydarzenia mogą różnić się w zależności od punktu widzenia, to wręcz dwie zupełnie inne historie. Moment, w którym obie znamy w pełni i zaczynają się łączyć, jest dla mnie szczególnie elektryzujący. Samo zakończenie było tradycyjnie jakby podwójnie przekombinowane, ale pasowało mi do całej fabuły.
"Pomoc domowa. Sekret" to kolejna świetna powieść w dorobku Freidy McFadden. To jedna z niewielu zagranicznych autorek, na których nowości czekam z niecierpliwością i to się z pewnością nie zmieni, mimo że ta kontynuacja była nieco gorsza od pierwszego tomu. Poza tym liczę na to, że w końcu napisze książkę, do której nie będę miała żadnego zarzutu.
Moje 8/10.
Bardzo wyczekiwałam premiery książki Freidy McFadden "Pomoc domowa. Sekret". Pierwsza część była świetna! Nawet wyróżniłam ją w mojej topce roku. Miałam nadzieję, że drugi tom mnie nie zawiedzie. I to było dobre przeczucie.
Millie nadal pracuje jako pomoc domowa. Ale tym razem zaczęła studia i chce zostać pracownikiem socjalnym, by nadal móc pomagać ludziom. Z Enzo niestety wszystko skończone, ale jest w związku z bardzo obiecującym prawnikiem. Niby wszystko układa się dobrze, lecz niespodziewanie nasza bohaterka zostaje bez pracy. Na szczęście odzywa się do niej Douglas Garrick, który proponuje jej posadę pomocy domowej w swoim penthousie. Mimo kilku dziwnych zaleceń Mille podejmuje pracę, co niestety nie kończy się dla niej dobrze.
Ta książka zaskoczyła mnie jeszcze bardziej niż pierwsza część. Ale przeczytałam ją równie szybko, bo nie sposób się było oderwać! Autorka genialnie stopniuje napięcie. Podoba mi się, że powieść jest podzielona na części i poznajemy ją z różnych perspektyw. To strasznie miesza w głowie i sprawia, że ciekawość sięga zenitu. Myślałam, że autorka nie może wymyślić nic bardziej spektakularnego niż w części pierwszej, ale widać ma jeszcze kilka asów w rękawie. Trzyma poziom od pierwszej książki. Moje nakreślenie fabuły jest naprawdę bardzo ostrożne i pokazuje malutki skrawek tego co czeka was w środku. Język, który posługuje się pisarka jest niezwykle lekki i przystępny. Ciężko mi jest się do czegoś przyczepić. Mogę z czystym sumieniem polecić każdą książkę autorki. I mam nadzieję, że w przyszłości zaskoczy mnie jeszcze nie raz.
Fani thrillerów psychologicznych, koniecznie zwróćcie uwagę na tę książkę.
.
Mille, zatrudnia się, jako pomoc domowa u państwa Garrick. Jedną z nietypowych próśb pana domu jest zakaz wchodzenia do jednego z pokoi, w którym przebywa chora żona pana Garricka. Nie byłoby to dziwne, gdyby nie fakt, że zza tajemniczych drzwi dobiega płacz i alarmujące dźwięki. Millie zauważa również niepokojące sygnały, świadczące o przemocy domowej. Dziewczyna zrobi wszystko, by pomóc pani Garrick, tym samym narażając siebie.
.
Nie czytałam poprzedniej części i zupełnie mi to nie przeszkadzało w odbiorze treści.
"Pomoc domowa. Sekret. " to świetnie napisany thriller psychologiczny, który wciąga od pierwszych stron. Lekkość pióra autorki, umiejętność budowania napięcia, dusznej atmosfery, trzymania czytelnika w niepewności do końca, to atut tej książki. Na uwagę zasługują bohaterowie tej historii, ich kreacje i rys psychologiczny.
Freida McFadden zagrała nutą tajemnicy, niepewności, gorzkiej przeszłości. Omotała czytelnika siecią nieoczywistych wydarzeń, intryg. Utkała idealny thriller psychologiczny, który trzyma za gardło, nie zwalnia tempa, bawi się bezdusznie emocjami czytelnika. Intryguje, zręcznie dawkuje informacje i zrzuca nagłe plot twisty, by jak najdłużej trzymać w niepewności. I to zakończenie, pełne dramatyzmu i nieprzewidywalnych zwrotów akcji.
Po mistrzowsku rozegrała to autorka. Chcę więcej takich książek.
Wolicie literaturę rodzimą czy obcą? Niegdyś czytałam głównie obcą, a teraz preferuję książki polskich pisarzy. Twórczość Freidy McFadden była jednak tak zachwalana, że postanowiłam w końcu sprawdzić skąd bierze się jej fenomen. Na tapetę wzięłam najnowszą powieść autorki zatytułowaną Pomoc domowa. Sekret. Sam tytuł jest już mocno intrygujący. Jest to kontynuacja książki Pomoc domowa, której niestety nie miałam okazji przeczytać, ale nie przeszkodziło mi to w odbiorze drugiej części serii. Główna bohaterka Millie Calloway znajduje zatrudnienie u Douglasa i Wendy Garrick. Kobieta dostała pracę marzeń. Zamieszkała w luksusowym i niezwykle zadbanym penthausie. Jej nowy pracodawca oczekiwał od niej jednej najważniejszej rzeczy - Millie miała pod żadnym pozorem nie zaglądać do sypialni jego obłożnie chorej żony Wendy. Kobieta miała mocne postanowienie trzymania się wyznaczonych jej granic. Z jednej strony potrzebowała pieniędzy, a z drugiej sama miała sekret, który musiała chronić. Millie skupiła się na swoich obowiązkach i wywiązywała się z nich jak najlepiej. Prześladował ją jednak płacz dobiegający z sypialni oraz plamy krwi na koszulach nocnych Wendy, które znalazła robiąc pranie. Wtedy postanowiła zajrzeć do pani Garrick. To co ujrzała przeszło jej najśmielsze wyobrażenia. Czy Millie zdoła pomóc Wendy i jednocześnie ochronić swoją tajemnicę? Odpowiedzi na to pytanie znajdziecie na kartach powieści. Pomysł na fabułę jest raczej banalny, ale sposób narracji sprawił, że od książki trudno się oderwać. Autorka darowała sobie zbędne zapychacze dzięki czemu akcja toczy się w dobrym tempie. Finał fenomenalny, a prowadzące do niego wydarzenia nie raz mnie zaskoczyły. Bardzo odpowiada mi styl autorki. Po lekturze powody, dla których zdobyła rzeszę oddanych czytelników są dla mnie jasne. Polecam.
„Pomoc domowa. Sekret” to kolejny thriller, który przeczytałam w tym roku i który sprawił, że kapcie spadły mi z nóg. Jak się zacznie go czytać to nie można przestać. Bardzo podoba mi się tutaj styl pisania, który z jeden strony jest lekki, a z drugiej idealny dla thrillerów psychologicznych. Natomiast fenomenalne dialogi i pokręceni bohaterowie dostarczają wielu emocji.
Millie to młoda kobieta, która skrywa pewien sekret. Sekret ten wpływa na znalezienie pracy. Dlatego gdy zostaje zatrudniona jako pomoc domowa przez Douglasa Garricka robi wszystko by utrzymać te posadę. Pracodawca ma jeden warunek. Nie może do sypialni, w której przebywa jego chora żona. Jak się łatwo domyślić Millie nie mogła stać obojętnie gdy widziała plamy krwi na koszuli, a za zamkniętych drzwi dociera odgłos płaczu. To co zobaczyła odmienia wszystko.
Książka posiada mroczny klimat. Zarówno wtedy gdy główna bohaterka jest w penthousie jak również wtedy gdy jest poza godzinami pracy. Z każdą kolejną stroną napięcie rośnie. Oprócz głównego wątku bardzo podobało mi się jak autorka ukazała związek Millie z Brock.
Książka zawiera wiele zwrotów akcji. Zwłaszcza druga połowa jest pełna zaskakujących zdarzeń. A samo zakończenie wbija w fotel. Jest nieprzewidywalne i idealnie kończy tę „szaloną” historię. Bo tak bym nazwała to co się wydarzyło w tej książce – szaleństwo.
Jeśli szukacie dobrego thrillera psychologicznego, od którego nie można oderwać się to polecam „Pomoc domowa. Sekret”. Ja ten tytuł przeczytałam w jeden dzień.
Dobry thriller będzie Cię trzymał w napięciu od pierwszej do ostatniej strony.
Dobry thriller nieraz zrobi Ci wodę z mózgu, a potem jeszcze w niej zamiesza.
Dobry thriller zostawi Cię w końcu z opadem szczęki, a jedyne co będziesz w stanie wydusić z siebie to „wow”.
I po przeczytaniu najnowszej powieści Freidy McFadden „Pomoc domowa. Sekret” na nic więcej nie było mnie stać. Na szczęście od tego czasu minęło kilka dni i szczęka wróciła na swoje miejsce, a myśli zaczęły się układać i jestem w stanie napisać Wam coś więcej niż słowa radości, że już cieszę się na lekturę pierwszej części, której nie miałam okazji przeczytać.
Ale wiedzcie, że otwieracie tę książkę na własną odpowiedzialność, bo podobnie jak pomoc domowa Millie uchylając drzwi penthousu, w którym ma sprzątać, nie spodziewacie się, co Was czeka. A tam skrywa się sekret mroczniejszy niż ten, który trzyma Millie w miejscu nie pozwalając jej pójść do przodu w życiu osobistym i zawodowym. I wiele można kobiecie zarzucić oprócz tego, że w sprzątaniu jest bardzo dokładna i na krzywdę ludzką nigdy nie pozostaje obojętna.
Dokąd doprowadzi ją wrażliwość i sprzeciw wobec stosowania przemocy? Jaka tajemnica skrywa się za wiecznie zamkniętymi drzwiami penthousu, zza których czasem dobiega płacz kobiety? Czy to Millie zbagatelizuje swojego wroga, a może to on nie doceni jej?
Przebieg zdarzeń śledzimy z perspektywy Millie, która zajmująco, ironicznie i z inteligentnym humorem opowiada nam o swoim życiu osobistym i zawodowym. Czyta się błyskawicznie, kartki umykają jedna za drugą, a gdy nagle perspektywa się zmienia okazuje się, że widzieliśmy jedynie jedną stronę medalu, a nic nie jest takie, jakim się wydaje.
Autorka od początku utrzymuje atmosferę napięcia i oczekiwania na to, co niechybnie musi się wydarzyć i gdy myślimy, że właśnie to otrzymujemy zaskakuje nas totalnym zwrotem akcji, przy którym ten pierwszy etap wydaje się być usypianiem czujności czytelnika. Gdy akcja nabierała przyspieszenia moje serce dostosowywało się do jej dynamiki, gdy następował nagły jej zwrot stawało zdumione na moment. A zakończenie? Cóż, tu nadal jestem w stanie powiedzieć jedynie „wow”.
I najlepiej nie wierzcie tylko moim słowom, a sprawdźcie sami, jakie emocje obudzi w Was ten po trzykroć dobry thriller.