
W dalekim zakątku świata
Po bezdrożach Alaski to fascynująca relacja z podróży po Alasce – pełnej przygód, dzikiej przyrody oraz interesujących ludzi. Razem z autorem weźmiemy udział w raftingu na rzece Kenai, przepłyniemy łodzią lub kajakiem prawie 900 kilometrów wzdłuż biegu Jukonu – największej rzeki Alaski, będziemy obserwować z bliska niedźwiedzie grizzly, ursony i bieliki amerykańskie, łowić ryby w rzekach, w których aż roi się od wielkich szczupaków i wędrujących na tarło łososi. Powędrujemy leśnymi duktami pełnymi świeżych tropów baribali, przeżyjemy nawet rzeczne tsunami i pożar tajgi.
Oprócz wielu sympatycznych Amerykanów oraz północnoamerykańskich Indian spotkamy też potomków Polaków, którzy dawno temu przybyli na ten skrawek świata szukać szansy na lepsze życie.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Zysk i S-ka Wydawnictwo S.J., Wielka 10, 61-774 Poznań (PL), numer telefonu: 616706619, adres e-mail: sekretariat@zysk.com.pl
| Autor | Sebastian R. Bielak |
| Wydawnictwo | Zysk i S-ka |
| Rok wydania | 2018 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 464 |
| Format | 14.5 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8116-445-0 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788381164450 |
| Waga | 822 g |
| Wymiary | 145 x 205 x 32 mm |
| Data premiery | 2018.10.01 |
| Data pojawienia się | 2018.08.22 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 6 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 5 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
A mnie się podobała. Fakt nie jest to książka podróżnicza. Autor opisuje to co przeżyl ze swojego punktu widzenia. Trochę informacji ogólnych jest wplecionych o samej Alasce. Biorąc pod uwagę to że Bardzo mało jest książek w naszym kraju o Alasce, to ta jest uzupełnieniem ciągłego braku informacji o tej krainie. Polecam miłośnikom Alaski. Natomiast jesli ktoś spodziewa się kolejnego przewodnika lub coś podobnego to to nie jest to.
Kupiłem tę książkę skuszony tytułem. Niestety jest to jedna z niewielu książek, z którymi miałem do czynienia przez ostatnie lata, której po prostu nie dam rady przeczytać z powodu rosnącej irytacji. Styl autora jest po prostu nieznośny - mam wrażenie, że to wypracowanie gimnazjalisty z małego, bardzo konserwatywnego miasteczka, którego największym osiągnięciem podróżniczym była dotychczas wycieczka klasowa autobusem do Zakopanego. Zaściankowość na każdej stronie. Właściwie to sam początek, gdzie zwykły lot samolotem opisany jest, tak, jakby chodziło o przejazd na rowerze przez Syberię, powinna dać mi do myślena i zmusić do pozbycia się tego dzieła. Nie rozumiem, jak ktoś mógł to wydać.
Książka Sebastiana Bielaka to pasjonująca relacja z podróży i pobytu na Alasce. To również wielka pochwała życia w zgodzie z naturą i z poszanowaniem jej odwiecznych praw.
Gdy patrzy się na okładkowe zdjęcie, od razu marzy się o zwiedzeniu jednego z najciekawszych miejsc w Stanach Zjednoczonych. Woda, trawa, słońce, a w oddali zielone wzgórza i pokryte śniegiem skaliste góry... I ten łoś brodzący w jeziorze... Wygląda sielankowo.
Nie należy jednak zapominać, że Alaska to również kraina chłodu, zmiennej pogody, obfitującej w wichury i burze śnieżne. Wszak zima trwa tam około dziewięciu miesięcy!
Do tego właśnie miejsca zaprasza czytelników autor, który spędził tam ponad trzy miesiące, odbywając naukowy staż w największych lasach oraz podróżując po dzikich, rzadko odwiedzanych przez turystów terenach.
Sebastian Bielak z wielką pasją, dynamicznie i barwnie relacjonuje wyprawę, od momentu opuszczenia domu do powrotu. Sedno jego opowieści stanowi jednak pobyt na Alasce, podczas którego poznał wielu interesujących ludzi, także polskiego pochodzenia.
Autor niezmiennie zachwyca się pięknem alaskańskiej przyrody i pisze o niej ze znajomością tematu, jednocześnie wskazując na zwodniczy charakter natury – urokliwe potoki i rzeki potrafią szybko zamienić się w szalejące i siejące zniszczenia masy wody, w urzekający krajobraz może nagle wedrzeć się niebezpieczny zwierz, z niedźwiedziem i łosiem na czele, a przyjemność podziwiania otoczenia skutecznie uprzykrzają liczne, żarłoczne komary.
Alaskańska przyroda wzbudza respekt i przypomina o swojej potędze, a jednocześnie wycisza, skłania do refleksji i do spojrzenia na świat z dystansem.
Bielak dostrzega blaski i cienie życia na Alasce, gdzie warunki bytowe są wyjątkowo ciężkie i wymagają do ludzi hartu ducha, doskonałej organizacji oraz odporności, zarówno fizycznej, jak i psychicznej.
Autor nie wrzuca jednak wszystkich mieszkańców do jednego worka. Zaznacza, że są wśród nich ludzie naprawdę zżyci z naturą, ciężko pracujący, lecz odnajdujący szczęście i spełnienie, są jednak i niefrasobliwi klienci opieki społecznej, którzy od kilku pokoleń żyją z zasiłków, nie parając się żadnym sensowym zajęciem.
Mimo iż Alaska nie należy do najczęściej odwiedzanych przez turystów miejsc, od czasu do czasu, czyli w sezonie letnim, zdarzają się i tam prawdziwe najazdy niedzielnych miłośników przygód, zwłaszcza wędkarzy, którzy potrafią być prawdziwym utrapieniem.
Co jeszcze zasługuje na uwagę w książce Bielaka? Na pewno częste porównywanie stylu życia Amerykanów i Polaków. Autor niezmiennie tęsknił za rodzimą kuchnią, z odrazą wyliczając śmieciowe jedzenie, którym był raczony i na które był skazany.
Inny temat to sposób prowadzenia rozmów, stosunek do obcych, życiowe priorytety. Mimo iż Alaska różni się od pozostałych stanów, głównie ze względu na klimat, i tam spotkać można często kult pieniądza.
Opowieść podróżnika czyta się jednym tchem i z ogromnym zainteresowaniem. Autor pisze lekko, ale barwnie, gawędziarsko, z poczuciem humoru, nie stroni od ciekawostek i anegdot, potrafi budować napięcie i dzielić się swoją pasją.
W dodatku przeplata relację różnymi refleksjami na temat przyrody, człowieka, cywilizacji i zależności między tymi elementami.
Dużym atutem jest pokazanie opisywanej rzeczywistości przez pryzmat zamieszkujących ją ludzi. Poznajemy ich wraz z autorem, towarzyszymy im we wspólnych wyprawach, przysłuchujemy się rozmowom. To bardzo ubarwia całość i sprawia, że odwraca się kartki z niecierpliwością.
A potem z żalem żegna się z piękną, chociaż groźną Alaską...
Do książki Sebastiana Bielaka chce się wracać. Nie tylko po to, by znów przemierzać nieznane szlaki, podziwiać ukazaną na licznych fotografiach faunę i florę, ale i po to, by przypomnieć sobie przemyślenia autora na temat życia w zgodzie z przyrodą i jej prawami, które człowiek coraz częściej łamie, naginając do swoich potrzeb.
Książka jest wspaniałą relacją z podróży, ale i hołdem złożonym Matce-Naturze. Za to należy się duży plus! BEATA IGIELSKA