
Kiedy Bóg nie zsyła cudów, potrzebny jest plan B.
Sensacyjna powieść pełna czarnego humoru, nieoczekiwanych zwrotów akcji i bohaterów balansujących między świętością a grzechem.
Janusz ma dobre serce i plan, który z pozoru wydaje się prosty jedno porwanie, szybki okup, żadnych ofiar. Nie jest to do końca zgodne z kapłańską rutyną, ale przecież Bóg widzi intencje. Trzeba zmienić świat, w którym młodzież częściej trafia do monopolowego niż do kościoła.
Wszystko komplikuje się w chwili, kiedy ojciec porwanej zatrudnia Kosina byłego kontrterrorystę, człowieka, który nie ufa nikomu, nie cofa się przed niczym i ma własną definicję sprawiedliwości.
Zaczyna się gra, w której sutanna może nie być wystarczającym alibi.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: WWM PARTNERS Sp. z o.o., ul. Zielona 4, 42-350 Koziegłowy (PL), adres e-mail: biuro@wwmpartners.eu
| Autor | Dariusz Gieroń |
| Wydawnictwo | HIGH HEELS |
| Rok wydania | 2025 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 308 |
| Format | 14.0 x 20.8 cm |
| Numer ISBN | 978-83-68307-18-4 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788368307184 |
| Waga | 294 g |
| Wymiary | 140 x 208 x 20 mm |
| Data premiery | 2025.12.12 |
| Data pojawienia się | 2025.12.05 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 185 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 1 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Stawki 8 (450 m od CH Arkadia) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Kochane moje moliki, dziś przybywam swoim małym autobusikiem z krótką opinią na temat intrygującej książki. „Plan Błogosławiony”, bo taki właśnie nosi tytuł i muszę przyznać, że nie jest on wcale taki przypadkowy. To była dla mnie bardzo ciekawa i świetnie wykreowana lektura, lekko groteskowa, momentami zabawna, a jednocześnie pełna testosteronu dzięki silnemu bohaterowi. Znajdziemy w niej również elementy dobrego, surowego kryminału, bez lukru i ugładzonych schematów. Wiecie doskonale, że na co dzień sięgam po zupełnie inną literaturę, ale dobrym kryminałem czy thrillerem nigdy nie pogardzę. „Plan B” to propozycja interesująca zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn. Przyznam szczerze, że nie czytałam wcześniej żadnych opinii na jej temat ani nawet samego opisu z okładki. Tak naprawdę nie wiedziałam, z czym przyjdzie mi się zmierzyć, a opis przeczytałam dopiero wtedy, gdy książka trafiła w moje ręce.
Na początku może się wydawać, że to zwyczajna, obyczajowa opowieść o młodym proboszczu, który pragnie zmienić coś w swoim otoczeniu i pomóc młodzieży. Otóż moi drodzy, zdecydowanie nie! Autor rewelacyjnie buduje nastrój, stopniowo podkręca napięcie i zmusza czytelnika do refleksji. I powiem Wam, że naprawdę zgadzam się z młodym księdzem. Samo zestawienie słów „ksiądz” i „dzieci” budzi w nas jednoznaczne skojarzenia, a środowisko, w którym dorastają młodzi ludzie, często warunkuje ich przyszłość. Nie zawsze, ale bardzo często i w tym przypadku również zgadzam się z autorem. Aby pomóc młodzieży, ksiądz Paweł wraz ze swoim przyjacielem z seminarium wpadają na pewien… plan.
Pewnego dnia zostaje porwana młoda dziewczyna, córka jednego z najbogatszych ludzi w regionie, potocznie nazywanego „Midasem” oczywiście z powodu swojego bogactwa. Czarnota, zamiast wzywać policję, kontaktuje się z biurem detektywistycznym. Do sprawy zostaje przydzielony były policjant Kosin, który nie cieszy się dobrą sławą wśród bandytów. Kosin wyrusza wraz z klientem, by jak najszybciej odnaleźć porwaną Annę…
Co było dalej, koniecznie musicie odkryć sami. Mogę Was jednak zapewnić, że mamy tu do czynienia z mocnym, męskim piórem. Historia wciąga, a akcja płynie wartko. Oprócz księży, którzy pobłądzili w szczytnym celu, ale pokazani są jako zwykli ludzie ze swoimi wadami, mamy też Kosina — dalekiego od ideału policjanta. Do tego wszystkiego autor dorzuca wątki mitologii słowiańskiej, które świetnie urozmaicają całość. To bardzo przyjemna lektura z wyrazistymi, charakterystycznymi postaciami. Pan Dariusz stworzył naprawdę ciekawą historię, prowadzoną naprzemiennie z perspektywy księży i Kosina. Uwielbiam taką narrację, bo pozwala zajrzeć bohaterom do głowy. Styl autora sprawił, że nie mogłam oderwać się od książki, a fabuła pochłonęła mnie całkowicie. Przyznaję się bez bicia, spodziewałam się czegoś innego, ale może właśnie tak miało być. Książkę zaliczam do bardzo udanego debiutu. Bawiłam się świetnie i polecam ją na ciekawie spędzony wieczór.
,,Jesteśmy słabi... Przegrywamy bracie, bo jesteśmy za słabi. Nie potrafimy zawalczyć o to, co ważne."
Plan Błogosławiony" to debiutancka książka tego autora. Posługując się grą słów - Plan (b)łogosławiony autor tajemniczo nakreślił nam sens tej opowieści.
Ksiądz Janusz z Poranowa był człowiekiem silnej wiary. Jego kazania przyciągały tłumy wiernych nawet z okolicznych wiosek. Celem a raczej misją księdza Janusza była budowa ośrodka dla dzieci, jednak brakowało na nią pieniędzy. Wtedy narodził się pomysł porwania córki jednego z parafian. Ks. Janusz z pomocą kolegi (ks. Pawła) obmyślił plan i z pomocą Jacka- chłopca z sierocińca zaczęli wdrażać go w życie.
Wszystko mogłoby się udać, gdyby nie Kosin. Emerytowany glina zaangażowany do tej sprawy. Swoją drogą, to naprawdę mocny charakter w tej książce, który przykuwa uwagę i w jakiś sposób zapada w pamięć.
Nie wiedziałam, czego się mogę spodziewać po tej książce, ale teraz wiem, że nawet zbrodnia może być kierowana ,,wyższym dobrem".
Książkę czyta się szybko i z zainteresowaniem. Raz dzieje się więcej, a raz mniej, ale wszystko jest ze sobą spójne. Autor ciekawie pokazał tutaj granicę pomiędzy tym, co święte, a grzechem.
Polecam
8/10
Gdy tylko zobaczyłam tytuł i opis tej książki, wiedziałam, że to nie będzie zwyczajna historia. „Plan Błogosławiony” to debiut Dariusza Gieronia, który od pierwszych stron wciąga w świat, gdzie granice między dobrem a złem są niewyraźne, a szlachetne intencje prowadzą na bardzo niebezpieczne ścieżki. To kryminał z domieszką czarnego humoru i thrillera psychologicznego, który od razu chwyta za serce (i za gardło).
Nie zdradzając szczegółów jest to historia opowiada o księdzu Januszu, człowieku o naprawdę dobrym sercu. Jego pragnieniem jest zbudowanie ośrodka dla młodzieży, która, jego zdaniem, potrzebuje pomocy. Gdy tradycyjne metody zawiodą, rodzi się szalony, „prosty” plan: porwanie dla okupu. Jednak w życiu, podobnie jak w tej książce, proste plany nie istnieją. Wszystko komplikuje się, gdy do akcji wkracza były kontrterrorysta, Kosin – człowiek, który nie zna litości i ma własne pojęcie sprawiedliwości. Gra, która się rozpoczyna, stawia pytanie: czy sutanna jest wystarczającym alibi?
Bohaterowie książki to ludzie z krwi, kości i wątpliwości. Postacie nie są czarno-białe.
Ksiądz Janusz i jego przyjaciel Paweł to nie pomnikowe figury, ale ludzie pełni pasji, znużenia rzeczywistością i wewnętrznych konfliktów. Ich walka o „wyższe dobro” jest tak ludzka, że aż bolesna. Kosin, były kontrterrorysta, to postać, która budzi skrajne emocje, od lęku po mimowolną fascynację. Jest brutalny, skuteczny i bezkompromisowy, co czyni go idealnym przeciwnikiem dla głównego bohatera. Autentyczność ich dylematów sprawia, że cały czas zastanawiałam się: „A co ja zrobiłabym na ich miejscu?”.
Nie ma czasu na nudę! Akcja toczy się błyskawicznie. To jedna z tych książek, przy których czeka się na czerwone światło, żeby przeczytać jeszcze jeden akapit. Dariusz Gieroń pisze lekkim, ale bardzo obrazowym językiem, a czarny humor pojawia się w najmniej spodziewanych momentach, znakomicie równoważąc napięcie. Trudno uwierzyć, że to debiut, bo narracja jest dojrzała i pewna siebie.
Dla kogo jest ta książka?
Szczerze polecam ją, jeśli:
Lubisz thrillery i kryminały, które nie boją się trudnych tematów.
Cenisz historie zmuszające do refleksji nad moralnością.
Szukasz polskiego debiutu, który naprawdę robi wrażenie.
Potrzebujesz lektury, od której nie można się oderwać.
Unikaj jej, jeśli oczekujesz lekkiej, rozrywkowej sensacji bez drugiego dna. To książka, która zostaje w głowie na długo.
MOJA OCENA: 8/10
„Plan Błogosławiony” to mocny, inteligentny i wciągający debiut. Brakuje mu może finezji najwybitniejszych thrillerów psychologicznych, ale emocje, tempo i autentyzm bohaterów rekompensują to z nawiązką. To jedna z tych pozycji, które czyta się jednym tchem, a potem długo się o nich myśli.
BRUNETTE BOOKS
Co powiecie na idealne wyważenie pomiędzy tym, co święte, a tym, co bez wahania można nazwać grzechem? Bo właśnie na takim cienkim, bardzo niebezpiecznym pograniczu porusza się „Plan błogosławiony” Dariusza Gieronia. I uwierzcie mi, ta historia potrafi mocno namieszać w głowie.
Głównym bohaterem jest Janusz, ksiądz z dobrym sercem i jeszcze lepszymi intencjami. Chce zrobić coś naprawdę dobrego, zmienić rzeczywistość młodych ludzi, którzy zamiast szukać wsparcia i sensu, coraz częściej lądują w miejscach, gdzie łatwiej o zgubę niż ratunek. Problem w tym, że same chęci nie wystarczą. Potrzebne są pieniądze. Duże pieniądze. A skoro cud nie nadchodzi… pojawia się plan. Plan szybki, prosty, w teorii niemal bezbłędny, jedno porwanie, okup, żadnych ofiar. Przecież Bóg widzi intencje, prawda?
No właśnie. Rzeczywistość bardzo szybko pokazuje, jak złudne bywają takie założenia. Sytuacja wymyka się spod kontroli w momencie, gdy ojciec porwanej dziewczyny zatrudnia Kosina, byłego kontrterrorystę, człowieka twardego, bezkompromisowego i kierującego się własnym poczuciem sprawiedliwości. Od tej chwili zaczyna się gra, w której sutanna nie chroni przed konsekwencjami, a wiara zostaje wystawiona na wyjątkowo ciężką próbę.
Ogromnym atutem tej powieści są bohaterowie. Księża Paweł i Jacek to postacie dalekie od ideałów. Są ludzcy, pełni wątpliwości, świadomi zła, które dzieje się wokół i tego, ile krzywd wyrządził sam Kościół. Nie zamiatają tematów pod dywan, nie są papierowymi figurami, tylko bohaterami z krwi i kości. Z kolei Kosin to postać, która budzi skrajne emocje. Brutalny, bezlitosny, skuteczny. Można nie zgadzać się z jego metodami, ale trudno odmówić mu konsekwencji i determinacji. To jeden z tych bohaterów, którzy zostają w głowie na długo po zamknięciu książki.
Fabuła została świetnie rozplanowana. Porwanie, które miało być szybkie i „czyste”, zamienia się w ciąg dramatycznych zdarzeń, błędnych decyzji i moralnych dylematów. Akcja pędzi, nie pozwala złapać oddechu, a każda kolejna strona przynosi nowe emocje. Nie ma tu miejsca na nudę, napięcie jest wyczuwalne niemal od początku do samego końca.
Muszę też przyznać, że choć zazwyczaj trzymam dystans wobec książek poruszających temat wiary, religii i Kościoła, „Plan błogosławiony” totalnie mnie zaskoczył i to pozytywnie. Autor niczego nie idealizuje, niczego nie narzuca. Pokazuje świat takim, jaki bywa: brutalnym, niejednoznacznym, pełnym konsekwencji, które zawsze mają swoją cenę.
Styl pisania Dariusza Gieronia jest dokładnie taki, jaki lubię, lekki, ale z pazurem. Widać ogrom emocji, serca i zaangażowania włożonego w tę historię. Do tego świetnie utrzymany klimat sensacji i kryminału, czarny humor w odpowiednich momentach i bardzo dobra dynamika narracji. Trudno uwierzyć, że to debiut, całość stoi na naprawdę wysokim poziomie, zarówno pod względem fabuły, jak i konstrukcji bohaterów.
To książka, która bawi, niepokoi, momentami szokuje, ale przede wszystkim zmusza do refleksji. O granicach, o intencjach, o tym, jak cienka bywa linia między dobrem a złem. Jeśli lubicie historie odważne, nieoczywiste i takie, które nie boją się trudnych tematów, to „Plan błogosławiony” zdecydowanie warto poznać.
Co powiecie na idealne wyważenie pomiędzy tym, co święte, a tym, co bez wahania można nazwać grzechem? Bo właśnie na takim cienkim, bardzo niebezpiecznym pograniczu porusza się „Plan błogosławiony” Dariusza Gieronia. I uwierzcie mi, ta historia potrafi mocno namieszać w głowie.
Głównym bohaterem jest Janusz, ksiądz z dobrym sercem i jeszcze lepszymi intencjami. Chce zrobić coś naprawdę dobrego, zmienić rzeczywistość młodych ludzi, którzy zamiast szukać wsparcia i sensu, coraz częściej lądują w miejscach, gdzie łatwiej o zgubę niż ratunek. Problem w tym, że same chęci nie wystarczą. Potrzebne są pieniądze. Duże pieniądze. A skoro cud nie nadchodzi… pojawia się plan. Plan szybki, prosty, w teorii niemal bezbłędny, jedno porwanie, okup, żadnych ofiar. Przecież Bóg widzi intencje, prawda?
No właśnie. Rzeczywistość bardzo szybko pokazuje, jak złudne bywają takie założenia. Sytuacja wymyka się spod kontroli w momencie, gdy ojciec porwanej dziewczyny zatrudnia Kosina, byłego kontrterrorystę, człowieka twardego, bezkompromisowego i kierującego się własnym poczuciem sprawiedliwości. Od tej chwili zaczyna się gra, w której sutanna nie chroni przed konsekwencjami, a wiara zostaje wystawiona na wyjątkowo ciężką próbę.
Ogromnym atutem tej powieści są bohaterowie. Księża Paweł i Jacek to postacie dalekie od ideałów. Są ludzcy, pełni wątpliwości, świadomi zła, które dzieje się wokół i tego, ile krzywd wyrządził sam Kościół. Nie zamiatają tematów pod dywan, nie są papierowymi figurami, tylko bohaterami z krwi i kości. Z kolei Kosin to postać, która budzi skrajne emocje. Brutalny, bezlitosny, skuteczny. Można nie zgadzać się z jego metodami, ale trudno odmówić mu konsekwencji i determinacji. To jeden z tych bohaterów, którzy zostają w głowie na długo po zamknięciu książki.
Fabuła została świetnie rozplanowana. Porwanie, które miało być szybkie i „czyste”, zamienia się w ciąg dramatycznych zdarzeń, błędnych decyzji i moralnych dylematów. Akcja pędzi, nie pozwala złapać oddechu, a każda kolejna strona przynosi nowe emocje. Nie ma tu miejsca na nudę, napięcie jest wyczuwalne niemal od początku do samego końca.
Muszę też przyznać, że choć zazwyczaj trzymam dystans wobec książek poruszających temat wiary, religii i Kościoła, „Plan błogosławiony” totalnie mnie zaskoczył i to pozytywnie. Autor niczego nie idealizuje, niczego nie narzuca. Pokazuje świat takim, jaki bywa: brutalnym, niejednoznacznym, pełnym konsekwencji, które zawsze mają swoją cenę.
Styl pisania Dariusza Gieronia jest dokładnie taki, jaki lubię, lekki, ale z pazurem. Widać ogrom emocji, serca i zaangażowania włożonego w tę historię. Do tego świetnie utrzymany klimat sensacji i kryminału, czarny humor w odpowiednich momentach i bardzo dobra dynamika narracji. Trudno uwierzyć, że to debiut, całość stoi na naprawdę wysokim poziomie, zarówno pod względem fabuły, jak i konstrukcji bohaterów.
To książka, która bawi, niepokoi, momentami szokuje, ale przede wszystkim zmusza do refleksji. O granicach, o intencjach, o tym, jak cienka bywa linia między dobrem a złem. Jeśli lubicie historie odważne, nieoczywiste i takie, które nie boją się trudnych tematów, to „Plan błogosławiony” zdecydowanie warto poznać.
„PLAN BŁOGOSŁAWIONY” to niezwykle dopracowany debiut trzymający w napięciu od pierwszej do ostatniej strony.Mamy nie tylko pomysłowych księży,którzy chcą czynić dobro przez zły uczynek tworząc plan doskonały,jak również bezwzględnego kontrterrorystę brnącego do swojego celu za wszelką cenę! Akcja nabiera rozpędu a wmieszanie innych postaci w tą historię czyni nie tylko dreszczyk emocji,a czasem uśmiech na twarzy.
Autor poruszył ciekawy temat jakim jest zachowanie księży i ich działanie w imię dobra.To przeczy powszechnej opinii o duchownych doprowadzając do sytuacji trudnej a później jeszcze bardziej zagmatwanej.Miało być prosto,a wyszło jak zwykle-skomplikowanie i niebezpiecznie!
Nie sądźcie,że wszystko da się przewidzieć.Wręcz jest odwrotnie-nowe pomysły,nowe wątki i postacie powodują,że do końca książki jest bardzo emocjonująco i niepewnie.Wszystko może się zdarzyć i to sprawia,że napięcie wzrasta-czyniąc lekturę ciekawszą i dynamiczniejszą!
„PLAN BŁOGOSŁAWIONY” to intrygujący thriller w którym prosty plan zmienia się w zagmatwaną sprawę przepełniona emocji i decyzjami ważącymi o życiu innych.Będziecie zachwyceni tą historią i gorąco wam ją polecam.