
Zaskakujący portret Władysława Bartoszewskiego
Żył 93 lata (1922-2015). Nie sposób tu wymienić wszystkich jego honorowych tytułów, odznaczeń, książek i stanowisk politycznych. Był więziony w Auschwitz, w czasie wojny walczył w AK i pomagał Żydom, następnie stał się architektem dialogu polsko-niemieckiego. I nieustannie trzymały się go żarty.
Marek Zając, znany dziennikarz i współpracownik Władysława Bartoszewskiego, w 93 anegdotach odsłania jego intrygujące oblicze i inspirującą osobowość. Angela Merkel, Colin Powell, Jan Paweł II… - wielu bohaterów tej książki dobrze znamy, jednak jeszcze nigdy ich spotkania z Profesorem nie zostały przedstawione w tak barwny sposób. Każdy z obrazków to kolorowy kamyczek mozaiki składającej się na portret człowieka, który zmienił postrzeganie Polski w świecie.
***
Od rana do wieczora był w permanentnym biegu, jeszcze kończąc pracę i wsiadając do samochodu, Profesor popędzał swego kierowcę:
- Panie Andrzeju, pędzimy jak dzikie tapiry!
Do współpracowników zaś pokrzykiwał:
- Zachowajcie czujność klasową! Trzymajcie się, za co możecie! Róbcie, jak uważacie, i uważajcie, jak robicie!
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Wydawnictwo WAM, Kopernika 26, 31-501 Kraków (PL), adres e-mail: handlowy@wydawnictwowam.pl
| Autor | Marek Zając |
| Wydawnictwo | WAM |
| Rok wydania | 2017 |
| Oprawa | twarda |
| Liczba stron | 176 |
| Format | 12.4 x 19.4 cm |
| Numer ISBN | 978-83-277-1319-3 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788327713193 |
| Data premiery | 2017.04.04 |
| Data pojawienia się | 2017.03.02 |
Produkt niedostępny!
Ten produkt jest niedostępny. Sprawdź koszty dostawy innych produktów.
Profesor Władysław Bartoszewski. Ponadprzeciętnie inteligenty, z ponadprzeciętnym wyczuciem słowa. Więżeń obozu w Auschwitz. Żołnierz Armii Krajowej. Narażał życie w Powstaniu Warszawskim. Był członkiem Rady Pomocy Żydom "Żegota". Otrzymał tytuł Sprawiedliwego wśród Narodów Świata. Działał na rzecz porozumienia polsko-niemieckiego. Dwukrotny minister spraw zagranicznych. Przede wszystkim zaś niezmiernie szanujący ludzi człowiek. Wszystkich (przyzwoitych), uważał za przyjaciół, bez względu na ich pochodzenie, czy wyznanie. Niemalże do ostatnich dni, był w permanentnym biegu - do swojego kierowcy krzyczał - "pędzimy, jak dzikie tapiry". Gdy zadawano mi pytanie o autorytet, zawsze wskazywałam Profesora Bartoszewskiego. Pewnie, nie ze wszystkim, co głosił się zgadzałam, jednak na pewno z tym, że warto być przyzwoitym i sprzeciwiać się krzywdzie.
"Pędzę jak dziki tapir. Bartoszewski w 93 odsłonach" to 93 anegdoty, fragmenty, wypowiedzi, wspomnienia. 93 - ponieważ tyle lat żył Profesor. Książka pełna jest humoru, wzruszeń, ale tez ironii, pełna jest mądrości, ciepła, przyzwoitości, oraz ciętego języka, z którego Profesor słynął przez całe życie. To w sumie niewielka publikacja, w zasadzie na jeden wieczór, albo na wiele, jak kto woli. :) Tak, czy inaczej to lektura, pełna tych cech, jakimi wykazywał się sam Władysław Bartoszewski. Profesor nie lubił mówić o sobie wiele. A przecież był to niezwykle nietuzinkowy człowiek. Ten tomik, to taki niewielki hołd oddany przez Marka Zająca i chyba próba przypomnienia wartości, które sobą reprezentował ten niesamowicie mądry Profesor, który profesorem (naukowym) nie był, o czym dowiedziałam się z tej książki. Ja czasem zastanawiam się, co powiedziałby na temat zmiany konstytucji, co powiedziałby o tym co się dzieje z Trybunałem Konstytucyjnym, co sądziłby o przyjmowaniu uchodźców. Takich ludzi bardzo brakuje mi w polityce, i życiu publicznym.
Puki co, jak mawiał sam Profesor "No, do widzenia! Robimy, co możemy, a czego nie możemy, też robimy!"Niech więc tak będzie, bądźmy ludźmi czynu i bądźmy przyzwoici, to najważniejsze
Gorąco polecam.