
To miały być wakacje ich życia – ciepły klimat, turkusowe morze połyskujące w słońcu, piękne piaszczyste plaże i zapierające dech widoki. Gdy Denis i Amanda decydują się na spontaniczny wyjazd na drugi koniec świata, nie spodziewają się, co ich czeka. Zabierają ze sobą Tobiasza, który świetnie zna angielski, oraz jego żonę Dianę. Do ich grona dołączają także nieproszeni Gerard i Bianka – para z krótkim stażem związku, za to z dużą różnicą wieku.
Niemal od początku nad ich wyprawą wisi fatum. Różnica charakterów oraz koszmarna podróż stworzą mieszankę wybuchową, która doprowadzi do szeregu niespodziewanych sytuacji. Jedno jest pewne, po powrocie nic nie będzie już takie samo.
Redaktor: Katarzyna Dubois
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Replika Aleksander Szabliński, Szarotkowa 134, 60-175 Poznań (PL), numer telefonu: 515 339 739, adres e-mail: handlowy@replika.eu
| Autor | Agnieszka Łepki |
| Wydawnictwo | Replika |
| Rok wydania | 2026 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 304 |
| Format | 14.5 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-68742-37-4 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788368742374 |
| Wymiary | 145 x 205 mm |
| Data premiery | 2026.06.19 |
| Data pojawienia się | 2026.05.15 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 200 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 9 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Mąż Amandy po obejrzeniu pewnego programu wpada na pomysł wyjazdu na Filipiny. On wpadł na pomysł, a kobieta ma zorganizować całą resztę. Mąż postarał się jeszcze o osobę mówiącą biegle po angielsku i tym sposobem, w podróż wyruszą dwie pary, a nie jedna. Przy drugim spotkaniu zapoznawczym przed wyjazdem wpadają niezapowiedziani goście i tym samym z dwóch par, robią się trzy. Chociaż nikomu nie pasuje obecność młodej Bianki i jej podstarzałego partnera to milczą i postanawiają jakoś to przetrwać. Wyjeżdżając nie spodziewali się iż życie każdego z nich się zmieni, czy aby na pewno na lepsze?
Mamy tu powieść opowiedzianą z perspektyw trzech kobiet.
Amandy, żony, matki, czasami aż za bardzo niańczącej swojego jedynaka i kobiety, która aby udobruchać męża po pewnym wyskoku jest w stanie znieść wiele.
Diany, żony, której mąż nieustannie poszukuje wrażeń. To typ zdobywcy, a Diana, cóż, przyzwyczaiła się już do jego wyskoków, najważniejsze byle wracał tylko do niej.
Bianki, żony - chociaż tutaj, aż prosi się o poprawienie tego statusu, matki - powiedziałabym, niezbyt odpowiedzialnej i kochanki, ktora za ukochanego wybrała mężczyzne w podeszłym wieku i na dodatek z nałogiem na karku.
Każda z nich jest zupełnie inna i każda zmaga się z innymi problemami. Czasem przymkną oko, czasem dadzą się porwać pożądaniu, a czasem pragną jedynie bycia dostrzeżoną.
Akcja w powieści pędzi niczym Pendolino, nie braknie porywów serca czy raczej pożądania, ciekawych przygód na Filipinach, rozmów, jak kobieta z kobietą, krytyki tej trzeciej. Właśnie ta trzecia była dla mnie najmniej lubianą postacią. Młoda Bianka, której wybory kompletnie nie wpisały się w moje gusta. Także miałam jednego antybohatera. Tobiasz, ach... powinno się mu uciąć to i owo. Może w głowie miałby coś więcej.
Ogólnie, jest to niezła lektura z gatunku tych lżejszych, chociaż tak średnio się mi podobała. Ale co kto lubi. Jeśli czytacie takie letnie, klimatyczne romanse, to sięgnijcie po ten tytuł.
Jeśli szukacie grzecznej historii o wakacyjnych przygodach, to od razu odłóżcie tę książkę na półkę.
„Pechowe wakacje” nie opowiadają o zdartym kolanie ani o hotelowych drinkach z parasolką. To historia o ludziach, którzy ulegają swoim pragnieniom, podejmują ryzykowne decyzje i później muszą zmierzyć się z ich konsekwencjami.
Bardzo podobało mi się, że autorka nie moralizuje. Pozwala bohaterom popełniać błędy i nie wybiela ich na siłę. Do tego świetne dialogi i Filipiny pokazane z taką lekkością, że ma się ochotę kupić bilet.
A finał? Powiedzmy tylko tyle – nie próbujcie go przewidzieć.
Nie pierwszy raz podkreślam, że Agnieszka Łepki to pisarka odważna, ale i szalenie płodna literacko. Udowadnia ona wszem i wobec, że nie trzeba być kobietą pióra z największą liczbą nowoczesnych polubień czy nagród literackich. Pisać można także dla swoich własnych pasji i przelewać na papier to, o czym skrycie się myśli, popiera, ale i krytykuje.
„Pechowe wakacje” to NIE debiut książkowy Agnieszki Łepki. Pisarka stworzyła dotąd 6 historii obyczajowych, a najnowsza powieść objęta jest patronatem największego portalu literackiego Lubimy Czytać. Można to odebrać jako zaszczyt — oznacza to bowiem, że autorka wspina się coraz wyżej po szczeblach pisarskiej kariery. Ode mnie osobiście może otrzymać antyczny wieniec laurowy, ponieważ jeszcze nigdy mnie nie zawiodła, a i sama potrafi zaciekawić wystawionymi przez siebie opiniami.
Widać, że dla Agnieszki Łepki miłość składa się zarówno ze słodkich, jak i gorzkich, wręcz dramatycznych elementów. Dzięki dobrze dopracowanym dialogom możemy poczuć się niemal jak osoby stojące za lustrem weneckim. W miarę poznawania kolejnych dialogów bezceremonialnie podglądamy życie bohaterów, jesteśmy też skłonni do głębokich, indywidualnych przemyśleń. Tam, gdzie ma być radośnie — tak właśnie jest. Gdy jednak w życie fikcyjnych osób wkracza kłamstwo lub zemsta — również mocno to odczuwamy.
To, co w „Pechowych wakacjach” zachwyca najbardziej, to wszelkie elementy graficzne. Nie można pominąć wspaniałej okładki, która ma niezwykle zwodniczy charakter. Na pewno przyciągnie tak zwane czytelnicze sroki, lecz zapewniam, że zawartość książki jest znacznie bardziej bogata i niejednoznaczna. Okazuje się, że wakacje na Filipinach wcale nie muszą być synonimem raju. Bo czymże są w wydaniu Agnieszki Łepki — siedliskiem rozkoszy i rozpusty czy koszmarem z piekieł? Koniecznie się o tym przekonajcie, gdyż w książce tej nie ma absolutnie nic powtarzalnego i banalnego. Autorka naprawdę postarała się o to, by nas zaciekawić i wytężyć umysły, a zatem, Drogi Czytelniku, NIGDY nie oceniaj książki po okładce. Tekst „Pechowych wakacji” zaskoczy Cię w wielu aspektach, ręczę za to.
Na jakikolwiek werdykt odnośnie do życia bohaterów warto poczekać do samego końca, czyli do 303 strony. Muszę też dodać, by pod żadnym pozorem książki nie wertować i nie skupiać się na końcowych dialogach. To finalna część tekstu ma nas najbardziej zadziwiać i zniszczyć dotychczasowe domysły. Czekajcie zatem cierpliwie na nowe wątki, nie odbierajcie sobie przyjemności czytania. Wszystko sensownie, a nawet szokująco, ułoży się w swoim czasie.
Wisienką na torcie są tajemniczo zatytułowane rozdziały, które tylko podkręcają ciekawość czytelnika. Mało tego, cała opowieść została przedstawiona z perspektywy trzech kobiet: Amandy, Diany oraz Bianki. Dlaczego jednak autorka nie zaprojektowała rozdziałów, w których wypowiadaliby się także ich partnerzy, czyli Denis, Tobiasz i Gerard? Warto to sprawdzić i zrozumieć, że w żadnej powieści przerost formy nad treścią nie jest mile widziany. Jak widać, Agnieszka Łepki wie o tym doskonale.
Spontaniczny wyjazd z obietnicą ciepłego klimatu, piaszczystych plaż i turkusowej wody zapowiada coś, o czym każdy marzy. Co się jednak stanie, gdy owe trzy pary o totalnie innych charakterach i problemach życiowych zetkną się ze sobą? Czy jest to przepis na błogi raj, a może antyczne fatum? Autorka idealnie zadbała o to, by żaden wątek nie został przerysowany i abyśmy czuli, że wszystkie problemy bohaterów można przenieść do prawdziwego życia. Jak podkreśla sama autorka, „Sytuacje i zdarzenia dają nam sygnał, wówczas trzeba być czujnym i we właściwy sposób odczytać znaki. Tylko skąd wiadomo, że to właśnie TA chwila?” Myślę, że cytowane słowa to wręcz clue całej powieści. Sprawdźcie to koniecznie!
Pośród wielu wątków bardzo zainteresował mnie temat nadopiekuńczości. Nie zdradzam szczegółów, ale czy naprawdę dobrze jest mieć nadopiekuńczego rodzica? Spróbujcie, drodzy Czytelnicy, odpowiedzieć sobie szczerze na to pytanie.
Autorka nie postępuje też według zasady solidarności jajników i temat zdrady ujawnia od kobiecej strony. Ale czy zdradę można tak naprawdę wybaczyć? Czy ktoś, kto przysięgę małżeńską złamał raz, zrobi to ponownie? Oto jest pytanie, nieprawdaż? Zresztą, Agnieszka Łepki stawia zarówno bohaterów, jak i czytelników, przed pokaźnym dylematem: ważniejszy jest związek, czy życie chwilą? Rozważcie to sami.
Widzę też, że Agnieszka Łepki przeprowadziła bardzo intensywny research pod kątem Filipin — świetnie opisała tamtejszą kulturę, klimat, podała też obowiązującą tam walutę. Czytelnicy na pewno zapamiętają, czym jest Sanktuarium Tarsierów lub, w sensie kulinarnym, czym jest Kare-Kare. Jeśli zatem chcemy poszerzyć swoją wiedzę, to „Pechowe wakacje” na pewno nam w tym pomogą.
Lektura „Pechowych wakacji” niezaprzeczalnie łączy się z wieloma idiomami. Kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamieniem. Nie oceniaj książki po okładce. Zanim kogoś osądzisz, włóż jego buty, przejdź ścieżki jego życia, przeżyj jego bóle, smutki i cierpienia. Wszystkie powyższe zwroty doskonale obrazują fabułę stworzoną przez pisarkę. Dlaczego? Zapraszam do lektury, a ja już wiem, że sami się z tym zgodzicie. Na sam koniec niezaprzeczalnie stwierdzam: choćbyśmy zjedli z kimś przysłowiową beczkę soli, to i tak możemy kogoś niemalże nie znać, taka jest współczesna prawda. Warto się nad tym zastanowić.
"Pechowe wakacje" Agnieszki Łepki, to idealna propozycja dla miłośników obyczajówek z nutą humoru, romansu i życiowych zawirowań. Wciągająca, pełna niespodzianek i skłaniająca do refleksji nad tym, jak niewiele potrzeba, by jeden wyjazd odmienił całe życie.
Grupa bohaterów, która wyrusza na drugi koniec świata, na Filipiny, od początku tworzy mieszankę wybuchową. Różnice charakterów, napięcia między uczestnikami wyjazdu, nieprzewidziane komplikacje sprawiają, że atmosfera szybko gęstnieje. Każda kolejna sytuacja przynosi nowe konflikty, nieporozumienia i zaskakujące zwroty akcji, dzięki czemu trudno oderwać się od lektury.
Autorka zabiera czytelnika w egzotyczną podróż pełną słońca, turkusowego morza i pięknych krajobrazów, ale pod tą wakacyjną pocztówką kryje się znacznie więcej niż beztroski wypoczynek. To lekka, a jednocześnie pełna emocji historia o przyjaźni, miłości, rozczarowaniach i konsekwencjach podejmowanych wyborów. Egzotyczne tło dodaje powieści uroku, jednak to ludzkie relacje pozostają tutaj najważniejsze.
Książka idealna na wakacyjny wyjazd. Z pewnością umili czas i pomoże w letnim relaksie. Gorąco polecam!