
Akcja powieści rozgrywa się w Warszawie podczas Powstania Listopadowego oraz w wiktoriańskiej Anglii. Główna bohaterka, młoda pianistka Eliza Bielska, zostaje zmuszona do wyjazdu z atakowanej przez carskie wojska stolicy do Anglii. Po licznych perypetiach opuszcza Londyn, by zamieszkać w rezydencji na wrzosowiskach w Yorkshire. Okazuje się, że posiadłość i jej mieszkańcy skrywają mroczne tajemnice. Eliza musi wiele doświadczyć, nim stanie się prawdziwą „Panią na wrzosowisku”.
***
Życie Elizy w Londynie zaczyna się komplikować. Młoda kobieta traci pracę, a stryj Karol bankrutuje. Do tego uratowana przez nią Nelly ucieka ze szkoły przed ukrywającym się tam mordercą kobiet i ślad po niej ginie. Nawet spotkanie po latach z bratem wzbudza niepokój Elizy. Dziewczyna instynktownie wyczuwa zbliżające się kłopoty.
I właśnie wtedy, w najtrudniejszym okresie jej życia, nadchodzi miłość, o której od dawna marzyła.
Eliza wychodzi za mąż i wraz z mężem przenosi się do Yorkshire, żeby tam zostać „Panią na wrzosowisku”. Wydawałoby się, że teraz już nic nie może zmącić jej szczęścia…
Lucyna Olejniczak urodziła się i mieszka w Krakowie. Z zawodu laborantka medyczna, były pracownik Katedry Farmakologii UJ. Dużo podróżuje, lubi poznawać nowych ludzi, łatwo się zaprzyjaźnia. Wielbicielka kotów i wnuczki. Autorka między innymi bestsellerowych cykli „Kobiety z ulicy Grodzkiej” i „Lilie królowej”.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Prószyński Media Sp. z o.o., Rzymowskiego 28, 02-697 Warszawa (PL), adres e-mail: kontakt@proszynskimedia.pl
| Autor | Lucyna Olejniczak |
| Wydawnictwo | Prószyński |
| Seria wydawnicza | Pani na wrzosowisku |
| Rok wydania | 2025 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 448 |
| Format | 12.5 x 19.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8391-133-5 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788383911335 |
| Wymiary | 125 x 195 mm |
| Data premiery | 2025.04.22 |
| Data pojawienia się | 2025.02.27 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 56 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 1 szt. (realizacja już jutro) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz 2026.07.20 |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz 2026.07.20 |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz 2026.07.20 |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz 2026.07.20 |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz 2026.07.20 |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz 2026.07.20 |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz 2026.07.20 |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz 2026.07.20 |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz 2026.07.20 |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz 2026.07.20 |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz 2026.07.20 |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz 2026.07.20 |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz 2026.07.20 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.07.20 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz 2026.07.20 |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.07.20 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz 2026.07.20 |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz 2026.07.20 |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.07.20 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz 2026.07.20 |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.07.20 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.07.20 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
„Ostatni nokturn”, czyli druga część Pani na Wrzosowiskach, tym razem w dużej mierze toczy się w Londynie, ale także w Yorkshire oraz Szkocji. Pierwszy tom „Preludium” mocno wciągnął w opowieść stworzoną przez Lucynę Olejniczak. Powiedzieć, że wiele się dzieje w drugiej odsłonie, to właściwie nic nie powiedzieć. Jest wszystko: horror, thriller, ucieczka Nelly przed oprawcą, życie w mrocznych dzielnicach Londynu, teatrzyk na peryferiach i wielka sztuka – opera, koronacja królowej, miłość, nienawiść, wyzysk dzieci, tajemnice zamku na wrzosowiskach, ciężka choroba, małżeństwo Elizy, hazard i, uwierzcie, to jeszcze nie wszystko!
Jaka jest więc ta opowieść? Na pewno nie jest łatwa, lekka i przyjemna. Jest w niej wiele mocnych akcentów, które powodują, że w trakcie czytania bardziej wrażliwym może pojawić się gęsia skórka. Co by jednak nie powiedzieć, jest to mocno rodzinna opowieść o relacjach, godzeniu się z przeszłością i szukaniu swojego miejsca w życiu. O uczuciach, które mieszają się – i od tych buzujących jak pochodnia, po sople lodu.
Niezwykle ważnym elementem opowieści jest tajemnica. Zresztą nie inaczej było w „Preludium”. Ale w tej części gra zdecydowanie ważniejszą rolę. Bo czego się nie tkniemy, czytaj: doczytamy, to wywołane jest większym lub mniejszym sekretem. Sprawy z przeszłości stopniowo wychodzą na jaw.
Trudno nie czuć sympatii do wielu postaci, które nie są płytkie, a wręcz przeciwnie, sprawnie skonstruowane przez autorkę. Nie są jednowymiarowe, jak to często się zdarza w tego typu opowieściach, ale mają wady i zalety. Ich zmagania nie są wydumane, ale takie, jak naprawdę w życiu mogą się zdarzyć, nawet jeśli jest to lekarz dopadający kobiety uzbrojony w stalowe pazury.
Książka czyta się szybko, „połykając” strony, ale to zasługa autorki, jej pióra, że posłużę się mocno analogowym stwierdzeniem. No, ale opowiada o czasach, kiedy to pióro było jedynym narzędziem do przelewania myśli na papier. Toczy się jak dobrze skonstruowany utwór, wszak wiele muzyki w Pani na Wrzosowiskach się przewija. Jest spokojna i nastrojowa muzyka, ale pojawiają się mocne akordy, które poruszają i doprowadzają do strachu o losy bohaterów. Eliza trzy razy otrze się o śmierć: choroba, wyprawa do niebezpiecznych dzielnic w poszukiwaniu Nelly i przygoda w kopalni węgla kamiennego w Szkocji.
Co mnie przekonuje do tej opowieści i do tego, by czekać na trzeci tom, który ukaże się w styczniu – „Przerwana serenada”? Delikatna i subtelna miłość w życiu Elizy, która zmienia ją i kształtuje, a także bardzo realistyczne, a momentami drobiazgowe opisy realiów ówczesnych czasów, ale także miejsc czy sytuacji.
Czekam na dalsze losy Elizy oraz jej brata, który także przewija się przez karty książki, chociaż ich losy toczą się równolegle, nie krzyżując się.
Zanim rozpoczęłam czytać drugi tom z cyklu: Pani na wrzosowisku pt.'' Ostatni nokturn'' musiałam powrócić na moment do pierwszego tomu cyklu: Pani na wrzosowisku pt. ''Preludium'', aby przypomnieć sobie, jakie wydarzyły się losy rodzinie Bielskich i czym się kierowali, podejmując szybkie i niełatwe dla nich decyzje.
Z ogromnym zainteresowaniem obserwowałam, jaki będzie dalszy ciąg zdarzeń Elizy, wujka Karola, uratowanej wspólnie ze studentem medycyny Markiem Spencerem sieroty Nelly, brata Stanisława i wielu innym drugoplanowym bohaterom zapamiętanych bardziej lub mniej rodzeństwu Bielskim.
Drugi tom z cyklu: Pani na wrzosowisku pt.'' Ostatni nokturn'' autorstwa Pani Lucyny Olejniczak należącej do gatunku literackiego jest powieścią stanowiącą uzyskanie wielu odpowiedzi na zadane przeze mnie nieco wcześniej i dotychczasowe pytania, które wzbudziły u mnie jako czytelniczki sposoby docierania do prawdy, czy można, być szczęśliwym dążąc, do spełnienia marzeń uciekając od trudnej przeszłości, która lubi niespodziewanie się ponownie pojawić w najbardziej nieoczekiwanych momentach życia, które rozpoczyna, się na nowo zapominając o niej.
Nie podobało się traktowanie dzieci przebywających w sierocińcu przez panie dyrektorki, aby we wczesnym wieku poznały smak dorosłości poprzez pracę. Wzbudzało to we mnie niechęć do ich nietaktownych zachowań wobec dzieci i braku szacunku dla nich. Uważam, że wątek sierocińców był jak dla mnie mało przedstawiony. Brakowało mi w nim więcej szczegółowości na temat pracy wychowawczej. Być może zyskałby umie większą aprobatę i zrozumiałabym, skąd czerpano wzorce na to, dlaczego dzieci są tak nie dobrze wychowane.
Krok po kroku analizowałam zachowanie Elizy i nie zawsze byłam jej przychylna. Z czasem przewidziałam podczas wnikliwej jej obserwacji, jaka będzie występowała u niej reakcja na niespodziewane sytuacje, które są zaskoczeniem, bo nie zawsze można, wybrnąć z nich tak jakby się chciało odpowiednio. Wszystko uzależnione jest od czasu, spojrzeniu, jak ma się wyjść z twarzą po niełatwych do pokonania przejściach, w których uczestniczyło się mimo woli.
Postanowiłam dać Elizie szansę, bo wiem, że jak każdy z nas zasługuje na to, aby odkrywała pozytywne blaski i cienie życia będącego nie zawsze idealnego.
Powieści pt.''Ostatni nokturn'' nie czyta się szybko.
Trzeba być bardzo czujnym, aby wychwycić, na czym głównie zależy każdemu z występujących bohaterów: pokonaniu słabości, czy jednak na ciężkiej pracy, miłości, zainteresowaniach, pieniądzach, a może sławie?
Miłe spędziłam czas poznając twórczość Pani Lucyny Olejniczak.
„Ostatni nokturn” to druga część serii Pani na wrzosowisku, napisanej przez Lucynę Olejniczak, która przypadła mi do gustu, już od pierwszego tomu!
W tym tytule poznajemy dalsze losy Elizy Bielskiej, a także jej brata Stanisława. Kobieta po przeprowadzce do Londynu wciąż nie do końca potrafi się tam odnaleźć. Wszystko komplikuje się jeszcze bardziej, gdy Eliza traci pracę nauczycielki gry na fortepianie u zamożnej hrabiny, a jej wuj bankrutuje. Jej życie nie jest usłane różami, a na domiar złego uratowana przez nią Nelly ucieka bez śladu, a spotkanie z bratem, który mimo przyjazdu do Londynu starał się jej unikać, wzbudza wiele znaków zapytania.
W tym wszystkim Elizie udaje poznać się młodego kompozytora, który jest jej nadzieją na miłość i szczęśliwe życie. Kobiecie w końcu zaczyna się układać w uczuciach, co daje jej pewną ostoję w życiu, niemniej jednak ostoja ta ma niebawem runąć, a wszystko za sprawą rodzinnych tajemnic z przeszłości.
Nie chcę zdradzić za dużo, bo mogłoby to popsuć przyjemność z czytania, niemniej jednak autorka w tej części wplotła w powieść również wątek kryminalny, podejrzanych i ofiary. Jest to bardzo ciekawy zabieg, który w znacznym stopniu urozmaicił, i tak ciekawą już fabułę. Połączenie gatunków w tym przypadku dla mnie wyszło świetnie, bo autorka nie skupiła się wyłącznie na obyczajowej części powieści, ale znajdziemy tutaj nieco kryminału, romansu, a i historii nam nie zabraknie.
Cała seria skradła moje serce i czyta się ją fantastycznie, ale jak autorka mogła czytelnika zostawić z tyloma pytaniami, każąc czekać na kolejną część! Mam tylko nadzieję, że nie będziemy musieli czekać zbyt długo i już niebawem w moje ręce wpadnie kontynuacja!
Serdecznie polecam, ale koniecznie z zachowaniem odpowiedniej kolejności czytania!
Eliza Bielska mieszkająca w wiktoriańskiej Anglii mierzy się z problemami jakie dotknęły jej bliskich. W dodatku próbuje pomóc Nelly, dziewczynce, którą obiecała się zaopiekować. Spotyka także ukrywającego prawdziwą tożsamość brata, a w momencie beznadzieji odnajduje coś jeszcze. Miłość...ale i tutaj napotyka na pewne niedopowiedzenia i tajemnice.
Ponownie, z wielką przyjemnością zanurzyłam się w klimat Anglii XIX wieku. Mroczny, duszny od mgieł i biedy, w prawdziwie gotyckim klimacie. Autorka stworzyła powieść obyczajową z wątkami romansu i kryminału . Bohaterka, znana już z wcześniejszego tomu, Eliza nabywa wiele nowych doświadczeń by ostatecznie odnaleźć miłość. Ale i tam jako pani na wrzosowiskach powoli odkrywa tajemnice, o których nie każdy chce mówić...tylko dlaczego? To już zapewne historia na nowy tom.
Powieść jest ciekawa, miejscami mrożąca krew w żyłach, czasami powodująca szybsze bicie serca. To historia nie tylko Elizy ale też jej brata który wpada w szpony hazardu, a te bywają bardzo niebezpieczne. Przedstawia także problem wyzyskiwania i ciężkiej pracy dzieci co jedynie u Elizy budzi sprzeciw, pozostali nie widzą w tym niczego złego. Książka zostawia czytelnika w takim miejscu, że nie pozostaje nic innego jak tylko czekać na dalsze losy bohaterów.
Znacie książki Lucyny Olejniczak? Autorka jet niekwestionowaną mistrzynią historycznych sag. Pani na wrzosowisku to najnowsza saga autorki a "Ostatni nokturn" to jej drugi tom.
Nie będę spojlerować bo to historia, którą naprawdę warto przeczytać. Opowieść wciągająca, poruszająca najgłębsze pokłady ludzkiej duszy.
Ogromnym jej atutem jest bezsprzecznie realizm, w jakim autorka oddała realia XIX wieku a także malownicze opisy wrzosowisk Yorkshire.
Lucyna Olejniczak splotła ją z emocji, niezwykłych krajobrazów, tła historycznego oraz wiktoriańskiego klimatu. Bo książka ta tchnie też tajemnicą, grozą ciężko wiszącą nad rezydencją oraz duszną atmosferą utrudniającą oddychanie. Jednak pierwszoplanową rolę odgrywają tu niewątpliwie bohaterowie, Eliza oraz jej brat Stanisław, którego trochę lepiej poznajemy w tej części. Ale to Eliza i jej "dojrzewanie", stawanie się panią na wrzosowisku, jest niewątpliwie sednem tej historii.
Autorka nie szczędzi jej moralnych dylematów, rozterek, wątpliwości oraz bolesnych doświadczeń. Na naszych oczach Eliza z dziewczyny przeobraża się w kobietę, kobietę świadomą swej siły i walczącą o swoje szczęście.
Nie jest to opowieść malowana kolorowymi barwami, raczej przedstawiona w ciemnej tonacji, taka gotycka w swym wydźwięku. Ale niewątpliwie autorka potrafi nas zaciekawić i naprawdę trudno ją odłożyć, aż do przeczytania ostatniej strony.
Znajdziemy tu i elementy romansu i wątek kryminalny, idealnie współbrzmiące, niczym nuty odegrane na fortepianie. Jedno bez drugiego byłoby tylko urwanym wątkiem a tak stanowią utwór, rozbrzmiewający całą gamą dźwięków.
Polecam.
„Ostatni Nokturn” to książka, której nie mogłam już się doczekać. Cudownie było znowu przenieść się do czasów Powstania Listopadowego i Wiktoriańskiej Anglii.
Poznajemy dalsze losy Elizy Bielskiej, która zmuszona była opuścić nasz kraj i udać się do Angli, gdzie stała się panią na Wrzosowisku. Jej życie w nowym miejscu nie jest jednak łatwe. Traci pracę, a Nelly, dziewczynką którą uratowała ucieka. Wujek bankrutuje i chcę ją wydać za sędziego o wiele od niej starszego. Odwiedza ją brat, ale ta wizyta więcej sprawia niepokoju niż radości. Ale na szczęście w jej życiu pojawił się ktoś, w kim znajdzie oparcie.
To nie jest moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki. I za każdym razem kiedy biorę do ręki powieść Pani Lucyny wiem, że czeka mnie wiele wrażeń. I tak jest tym razem.
„Ostatni Nokturn” to drugi tom cudownej serii Pani na Wrzosowisku. Serii, która właściwie czyta się sama i nie pozwala się odłożyć nawet na chwilkę. Bohaterowie tu są wielowymiarowi i na pewno i nie można powiedzieć, że są ni jacy.
Autorka świetnie oddała nastroje panujące w XIX wieku. Pokazała jak traktowano kobiety i jak one same potrafiły zawalczyć o siebie.
Opowieść o młodziutkiej Elizie biegnie nieśpiesznie, ale nie znaczy to, że jest nudno. Czasami taki typ narracji pozwala lepiej zagłębić się w opisywaną historię, co bardzo lubię.
Jeśli lubicie powieści, których akcja osadzona jest w XIX wieku, to bardzo polecam serię „Pani na Wrzosowisku”.